To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
~ Smoki Wolnych Stad
Rozwiń skrzydła i leć z nami!

5/2019 - Serce Płomieni vs Kaskada Kości

Administrator - 2019-05-13, 21:04
Temat postu: Serce Płomieni vs Kaskada Kości
Ustalenia wojenne zostały zakończone. Smoki zaczęły się ustawiać naprzeciwko siebie na polu walki. Los chciał, by przywódca zmierzył się z przywódcą. I w tej konkretnej sytuacji Serce Płomieni miał szansę wyprowadzić pierwszy cios, przejmując inicjatywę i rozpoczynając tym samym bitwę stad.
Serce Płomieni - 2019-05-14, 12:42

Więc zaczęło się. Serce posłała przeciwniczce drapieżny uśmiech, a potem ryknęła krótko. Błyskawicznie, choć z gracją skoczyła w kierunku kościstej sylwetki, drastycznie zmniejszając dystans. Krew zawrzała w żyłach wojowniczki, rozpędzając serce do znajomego rytmu walki. Ostatnio miała raczej niewiele okazji by posmakować krwi przeciwnika, więc z tym większym zapałem zaatakowała.
Pazury prawej przedniej łapy Płomienia, rozczapierzyły się, gdy wyprowadzała szybki atak. Celowała w pierś smoczycy, na tyle nisko by nie zahaczyć szponami o nasadę szyi, ale na tyle wysoko, by nie szarpnąć za łuski barku. Cięła gładko od prawej do lewej, chcąc zostawić po sobie długą, bolesną szramę; poszarpać pazurami twarde łuski i upuścić smoczycy sporo krwi.

//chytry przeciwnik

Gorycz Losu - 2019-05-14, 20:52

    Kaskada Kości nie marnowała czasu. Oblizała jedynie drapieżnie kły i wyobraziła sobie obronę. Łuskę przed jej piersią pojawić miała się tarcza - cienka powłoka rozciągająca się na nasadę jej szyi, całą pierś i początki barków. Kształtem odwzorowywała jej ciało, tworząc dopasowaną - acz nieprzylegającą - barierę przed ciałem smoczycy. Miała być ona lekko szarawa, półprzezroczysta i twarda niczym kamień. Gładka w dotyku, odporna na próby skruszenia i chłodnawa. Miała zatrzymać szpony Serca, nie pozwalając im na przecięcie smoczej łuski.
    Zaczerpnęła maddary i przelała ją w swe wyobrażenie.

    // Chytry przeciwnik.

Administrator - 2019-05-15, 19:52

Serce Płomieni skoczyła na Kaskadę Kości z ambitnym zamiarem zatopienia jej szponów w barku, ale niestety bedzie musiała obejść się smakiem, bo jej pazury z donośnym skrzypieniem zjechały po ciasnej tarczy, którą owinęła się przywódczyni Wody. Ta tura przeminie smoczycom bez intensywniejszych wydarzeń i bez pierwszej krwi. Chociaż kto wie jak długo ten stan potrwa, bo to Kaskada teraz miała niemalże na swej łasce i na wyciągnięcie łapy swego przeciwnika przed sobą.


//Chytry Przeciwnik ZUŻYTY

Gorycz Losu - 2019-05-15, 23:09

    Pierwszy atak Ognistej za nią. Jasne ślepia zalśniły, gdy Kaskada Kości przeszła do ofensywy.
    Tradycyjnie lubując w prostych atakach wyobraziła sobie, jak w połowie odległości pomiędzy nią a Sercem Płomieni pojawia się kula ognia. Niewielka, o średnicy trzech szponów i o gładkiej powierzchni, jakby płomienie kłębiły się za niewidoczną barierą. Same płomienie zaś były turkusowe, barwą odpowiadając łuskom Kaskady Kości, ale o wiele od nich gorętsze. Smoczyca chciała by kula zdolna była przysmażyć mocno smocze mięso, nie zatrzymując się na niczym. Kula ta, od razu po pojawieniu się, miała wystrzelić w stronę prawego skrzydła smoczycy lecąc lekkim łukiem, by uderzyć nieco poniżej jego nasady i tam parzyć, palić i węglić.
    Czarodziejka zaczerpnęła maddary i przelała ją w swe wyobrażenie.

    // Wybraniec Bogów.

Serce Płomieni - 2019-05-17, 11:35

Serce bardzo nie lubiła walczyć z magami, ale obecnie nie miała większego wyboru. Czując zawirowania maddary w powietrzu, zareagowała błyskawicznie... a przynajmniej miała nadzieję, że będzie szybsza, zanim ognista kula przysmaży jej skrzydło. Swąd palonych piór jest przecież okropny.
By się obronić, ognista skorzystała z manewru, który zwykle używała w walkach z magami. Gładkim ruchem wygięła ciało w łuk, biorąc szybki zamach ogonem, który świsnął w powietrzu i poleciał nisko nad ziemią, wprost w prawe kończyny wodnej. Nie na tyle mocno, by uczynić jej krzywdę, będąc bardziej jak uderzenie brzozowej witki, wywołujące piekący ból i wyrywające ze skupienia potrzebnego do uformowania czaru.

//tancerz

Administrator - 2019-05-17, 21:56

Kaskada Kości już-już wyobrażała sobie malutką kulę ognia, lecącą na swojego przeciwnika, kiedy ze skupienia dość brutalnie wyrwało ją smagnięcie ogonem po przednich łapach. Krótki, piekący ból. Tak było to nieoczekiwane, że zebrana wcześniej do czasu maddara rychło odpełzła do źródła. Kula ognia w ogóle się nie pojawiła, a walka nadal pozostawała bezkrwawą. Może Sercu uda się ten stan odmienić?


Kaskada Kości - chytry przeciwnik, wybraniec bogów
Serce Płomieni - tancerz

Serce Płomieni - 2019-05-19, 11:51

Ich walka była niezwykle wyrównana pomimo niewątpliwego doświadczenia Kaskady w bojach. Wszak Wodna smoczyca była sporo starsza od Płomienia. Północna jednak, zamierzała w końcu zmienić bezkrwawy stan walki i upuścić przeciwniczce nieco szkarłatu.
Cały czas będąc blisko samicy, zarzuciła zadem do tyłu, powracając do pozycji wyjściowej - przodem do przeciwnika. Podczas błyskawicznego manewru, rozwarła szczęki i obnażyła długie kły. Zamierzała wykorzystać atak, który bardzo lubiła, a który zaobserwowała kiedyś u atakującego węża. Więc po chwili pysk smoczycy wystrzelił ku lewemu barkowi Kaskady z zamiarem wgryzienia się w jej ciało. Północna chciała zadać dużą, bolesną, szarpaną ranę, a potem szybko cofnąć łeb, by nie wystawiać go na możliwe ataki.

Gorycz Losu - 2019-05-19, 12:21

    Czarodziejka czekała cierpliwie na atak Ognistej, czujnie wypatrując zapowiedzi ruchu. I odpowiedziała natychmiast, wyobrażając sobie obronę.
    Gruba na pół szpona, kamienna powłoka pojawić się miała w niewielkiej odległości od ciała Kaskady, zasłaniając jej lewy bark, pół piersi, nasadę szyi i łapy, w razie gdyby Ognista wygięła nieco szyję w trakcie ataku. Nieco chłodna w dotyku, jasnoszara i o nieskazitelnie gładkiej powierzchni miała stanowić twardą i odporną na próby przebicia czy skruszenia ochronę.
    Zaczerpnęła maddary i przelała ją w to wyobrażenie.

Administrator - 2019-05-19, 22:30

Zęby Serca Płomieni musiały obejść się jedynie wspomnieniem smoczej krwi. Bowiem w tym wypadku Kaskada Kości nie dopuściła ich do siebie niemal równie skutecznie, jak emocjonalnie dopuszczała do siebie swoje pisklęta. Kły zazgrzytały na twardej tarczy, a przywódczyni Ognia mogła być jedynie rozczarowana - cios był perfekcyjny, tylko Kaskada, mimo podeszłego wieku, stanowczo za szybka.


Kaskada Kości - chytry przeciwnik, wybraniec bogów
Serce Płomieni - tancerz

Gorycz Losu - 2019-05-20, 08:48

    Niebieska smoczyca oblizała kły i odsłoniła je w szerokim grymasie, przechodząc do kolejnego ataku. Może ziemia zobaczy krew zanim zapadnie zmrok. W końcu.
    Wyobraziła sobie jak wokół lewej, tylnej łapy smoczycy pojawia się gruby na dwie łuski korzeń. Miał mieć minimalnie pomarszczoną, nierówną ale śliską powierzchnię, a całość pozostawała w odcieniach brudnej zieleni. Długi na tyle by opleść trzykrotnie łapę wojowniczki mniej więcej na środku łapy i nieco elastyczny, by mógł wyginać się zgodnie z wolą Kaskady. Wzmocniony by nie można było go łatwo odciągnąć czy przeciąć, a do tego nieco chłodny w dotyku - jak gdyby dopiero został wyciągnięty z ziemi. Po pojawieniu się na łapie smoczycy miał od razu zacząć się zawijać, zacieśniając oplot i miażdżąc kończynę.
    Zaczerpnęła maddary i przelała ją w to wyobrażenie.

Administrator - 2019-05-21, 21:47

Kaskada Kości chyba zapomniała, że nie walczyła. Smoki z obu stad już utoczyły swym przeciwnikom krwi, więc to pojedynek przywódczyń był tym wyjątkowym. Lecz los chciał, by ta sytuacja miała się teraz odwrócić. Pnącze wystrzeliło z ziemi, pieszczotliwie przytuliło tylną lewą łapę przeciwniczki, i nim ta zdążyła zareagować, pieszczota zmieniła się w niewyobrażalny uścisk. Po polanie rozbrzmiał trzask kości.
Krwi nadal nie było. Ale ta opuchlizna na tylnej łapie stanowiła co najmniej powód do niepokoju. Halo! Uzdrowiciela! Czy może lepiej najpierw... jakiś rewanż?


Kaskada Kości - chytry przeciwnik, wybraniec bogów
Serce Płomieni - tancerz. rana średnia [złamanie kości piszczelowe i strzałkowe, w jednym miejscu mniej więcej w połowie długości, odłamki obu kości pomieszane razem, uszkodzenie mięśnia, poprzerywane nerwy i naczynia krwionośne, opuchlizna i promieniujący ból, ale brak przerwania ciągłości skóry
]

Serce Płomieni - 2019-05-22, 21:58

Płomień jęknęła w odruchu, ale zmusiła się do dalszej walki. Przez promieniujący ból, przez który nie mogła ustać na łapie, nie mogła też wykonywać sprawnie ataków pazurami. Nic więcej nie pozostawało jej jak atakować pyskiem, a ten opatrzony w rzędy ostrych kłów, mógł poczynić poważne szkody, o ile będzie miała odrobinę szczęścia.
Pomimo cierpienia, wychyliła się w przód i wystrzeliła pyskiem w kierunku prawego barku przeciwniczki. Chciała zatrzasnąć szczęki na granatowej łusce, rozrywając skórę i mięśnie pod nimi. Potem zamierzała szybko cofnąć łeb, rozszarpując ranę.

Gorycz Losu - 2019-05-23, 08:06

    Wodna w odpowiedzi na ruch Przywódczyni Ognia wyobraziła sobie obronę, ponownie szukając skuteczności i szybkości w prostocie.
    Wyobraziła sobie tarczę w odległości łuski od jej ciała, kształtem przypominającą jej powiększony odlew - tak by dokładnie zasłonić cały prawy bark, nasadę szyi i nieco z tułowia na wszelki wypadek. Gruba na łuskę, tarcza stworzona miała być z drewna. Jasne, o jedynie lekko zaznaczonych sękach i niezwykle twarde, godne wiekowego dębu. Zatrzymać miało pysk Ognistej, odgradzając ją od ciała Wodnej.
    Zaczerpnęła maddary i przelała ją w wyobrażenie.

Szabla Kniei - 2019-05-23, 21:36

Maddara posłuchała polecenia Kaskady Kości, zakrywając jej prawy bark kawałem wytrzymałego drewna dokładnie na moment przed atakiem Serca Płomieni. Przywódczyni Ognia otworzyła paszczę i zatopiła swoje ostre kły w osłonie. Szarpała tak, że leciały wióry, a mimo to nie udało jej się dotrzeć zębami do łusek czarodziejki. Nie da się ukryć, tarcza silna jak dąb! Kaskada pozostała nietknięta, ale czy Serce wytrzyma do następnej okazji do ataku? Możliwe, w końcu nadal dzielnie trzymała się na trzech pozostałych łapach. Dopóki nie stawała na tej uszkodzonej, ból nie dokuczał jej z pełną mocą.

Kaskada Kości - chytry przeciwnik, wybraniec bogów
Serce Płomieni - tancerz. rana średnia [lewa, tylna łapa - złamanie kości piszczelowe i strzałkowe, w jednym miejscu mniej więcej w połowie długości, odłamki obu kości pomieszane razem, uszkodzenie mięśnia, poprzerywane nerwy i naczynia krwionośne, opuchlizna i promieniujący ból, ale brak przerwania ciągłości skóry]



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group