To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
~ Smoki Wolnych Stad
Rozwiń skrzydła i leć z nami!

Ziemia - Wonna Dziewanna

Wonna Dziewanna - 2019-06-27, 13:15
Temat postu: Wonna Dziewanna
Imię: Honi > Miodowa Łuska > Wonna Dziewanna
Stado: Ziemia
Ranga: Pisklę > Kleryk > Uzdrowiciel
Wiek (w księżycach): 25
Rasa: Bagienny
Płeć: Samica
Najważniejsze cechy wyglądu:
Łuski
Brak skrzydeł
Dwie pary łap
Kolor oczu: Granatowe
Dominujący kolor smoka: Płowy, miodowy, czerwonawy pomarańcz
Znaki szczególne smoka: Duże łapy i uszy, białe spody łap, biała plama na piersi i szyi, czerwona za oczami.
Zieje kwasem


Wygląd: Honi jest dość smukłą samiczką o trochę za dużych łapach i uszach i bardzo miękko zaokrąglonym pyszczku. Całe jej ciało pokryte jest typowym w naturze zajęczo-wilczym, płowym wzorem, który ze względu na istnienie na łuskach zależnie od ruchu smoczycy i kąpiącego ją światła przecinają czasem czerwonawe smugi i złote refleksy. Blask, jakiego częścią są te kolory jest dość stłumiony, same łuski są nieznacznie bliżej bycia opisanymi jako matowe niż jako prawdziwie gładkie. Po bokach szyi Honi wyrasta półprzeźroczysta błona, zaczynająca się od uszu a kończąca gładkim spadem ku barkom. Podobna wyrasta spod jej łokci i ciągnąc się po łapie w górę przechodzi łukiem po boku, by zmierzać dalej ku samemu grzbietowi - do którego dociera dopiero u nasady ogona i gdzie dzieli niewielki kawałek zadu z błoną po drugiej stronie. Jej umiejscowienie może przywodzić na myśl, że pokolenia temu przodkowie Honi mieli zamiast niej normalnie skrzydła. Albo zdradzać, ile to krwi równinnych nielotów płynie w jej żyłach. Szczątkowa błona pławna porasta przestrzenie pomiędzy palcami, jak u chyba większości jeśli nie wszystkich smoków bagiennych, a na końcu ogona znajdują się dwie płetwy - również raczej szczątkowe, jako że błona tam jest dość krótka a same płetwy są wiecznie złożone.
Jedyną plamą barwy o ostrych i jasno zdefiniowanych brzegach jest jedna na piersi, druga na szyi, między nozdrzami, na dolnej szczęce i wokół oczu oraz spody łap Honi - wszystkie białe. Również czerwona smuga za oczami samicy do samych jej uszu jest od góry jasno odcięta i rozmywa się dopiero u dołu, podobnie do tej przy bieli z przodu pyska. Odcieniem wpada w czerwone refleksy.
Honi ma bardzo ciemne, głęboko granatowe oczy, z fioletowymi akcentami zależnie od światła. Mocno odznaczają się od jasnej i ciepłej sylwetki samicy, choć ta i tak potrafi patrzeć nimi w sposób przyjemny i przyjazny. I chyba choćby nawet kiedyś chciała, nie w żaden inny.


Charakter: Honi jest przede wszystkim łatwowierna i dość zamknięta we własnym, może i pięknym, ale ślepym przekonaniu - w nic nie wierzy tak mocno jak w to, że wszyscy chcą dla niej jak najlepiej i nigdy w życiu nikt by jej nie skrzywdził. Nie akceptuje tego, że w smoczych sercach czy głowach a przede wszystkim działaniach może istnieć celowa złośliwość, uprzedzenie, chęć niesienia zła czy chaosu - dla niej każdy jest w głębi duszy dobry, bez odstępstw i wyjątków. Mimo wychowania się w dziczy, daleko za barierą i uświadczenia faktu, że świat może jednak nie jest różem i złotem, odmawia zmiany nastawienia. I jest to chyba jedyna rzecz, której tak naturalnie się trzyma, która jest istną podporą całej jej osoby - Honi często zachowuje się jak trawi pióropusz na wietrze i zatańczy, ukłoni się, będzie przemawiać w imię najsilniej działającej na nią strony. Chce dobrze, ale nie znaczy to, że zawsze czyni dobrze. Lojalność i trwanie przy własnym będzie czymś, co dopiero będzie musiała w sobie wyrobić.
Młoda bagienna chce szybko godzić się ze wszelkimi żalami życia i próbuje dopatrywać się jedynie pozytywów - chce i próbuje to słowa kluczowe, jako że Honi jest wciąż bardzo wrażliwą i emocjonalną smoczycą i jakkolwiek by sobie nie wmówiła czegoś czy wykalkulowała, wciąż będzie silnie odczuwać na przekór rozumowi.
Zdaje się, że nie wyrosła z pisklęcej ciekawości świata i umiłowania sobie każdego kolorowego skrawka ziemi - choć jako dorosły smok podchodzi już bardziej praktycznie do swoich odkryć, nie tylko ciesząc oko i nadając rzeczom i zjawiskom czasem dziecinne nazwy, ale dociekając ich pochodzenia i zmian, jakie przechodzą na łamach sezonów.


Historia: Sahida może nie należała do najczulszych i najbardziej zaangażowanych matek, ale była obowiązkowa: gdy trójka spośród czterech jaj wykazała oznaki życia i wypełzła na światło dnia, czekając uprzednio na ich gotowość wiekiem ruszyła z nimi w świat.
Sahida może nie należała do najczulszych matek - ale jej niestrudzony głos rozbrzmiewał w pamięci Honi czystą słodyczą i miłością za każdym zapadniętym pytaniem na każdy nurtujący temat, nie będąc w stanie natknąć się nigdy na żadną przeszkodę i żadną barierę, bowiem Sahida była wszechwiedząca i nieomylna: i tak Bali zaczął rozróżniać każdego długoroga i płaskoroga, kłębiące się postacie od tych z długim włosiem, srebrne nastroszońce i długie, połyskujące łuską pasma i wszystko inne, czego Honi nie miała serca spamiętać. Potem doszły ślady i poszlaki, zapachy i pamiątki, wskazówki gdzie reszta życia rozbryzgła się i sunęła dalej nawet, gdy zniknęła już z oczu; Hari zaczął naśladować kształty, które Bali umiał nazwać a potem złapać, umiał nadać im fałszywą duszę oddającą ciepło i wyczarować głos. Gdy przyszła pora, by zwierzęce plamy przekuć w strzały i kolce, a ich ciepło w obręcze ognia, Honi udało się przekonać, by zaczerpnęła choć podstaw iluzji. Oszustwo w obliczu wizji przemocy nie było już tak złe; a Honi nie potrafiła odmawiać nawet, jak gryzło się to z jej dziecinnym i bezpodstawnym przekonaniem.
Czujny łeb Sahidy z czasem przestał przysłaniać niebo i rzucać ostrzegawcze cienie, przez półprzeźroczystą koronę rozdzierać plamy chmur i rozpraszać promienie słońca. Cicha i spokojna postać zeszła ze straży przed światem, który opisywała jako nieczuły; tyle, że świat był piękny. Porastały go połacie miękkiej i wilgotnej zieleni, ślepia purpury i skondensowane chmury na łodygach, pięści zmierzchu wśród liści, płetwy z koralu; kwiecie, nad którym rozrastały się drzewa i tracił czas. Jedynymi nieczułymi byli ci twierdzący, że nieczułym jest wszystko wokół.
Mijały nieba i mijały słońca, księżyc niknął i powstawał, a obraz matki rozpływał się i rzednął. Sahida nie potrafiła nazwać purpurowych języków i gruboskórnych liści, nie znała imion złotych skrzydeł i śnieżnych dzwonków, przezwisk różowawych pni i rumianych szponów, wszystko co barwne, bujne, dzikie i piękne, wonne, rosłe, słodkie, przytłaczające i mdłe w najlepszy z możliwych sposobów pozostawało tajemnicą dla młodej samiczki, której wątpliwości Sahida nigdy nie potrafiła rozwiać. Honi rosła wśród nadmiaru słów, że umiłowane gaje i ogrody są jedynym bezużytecznym tworem natury i że nie potrzebują imion; i był to jedyny moment, gdzie nawet uległość płowej chodziła sypiać, niemącąc ciekawości i nadziei na ukrytą stronę piękna. Z czasem mama zaczęła powtarzać zaproponowane przez Honi nazwy i obiecała zrobić z nich użytek przy następnej możliwej okazji.
Sahida malała, jej łuski traciły blask, a nauki prawo bytu. Bali przyodziewał skóry i przypominał o swoim umiłowaniu samotnego gonu, Hari zyskiwał na słówmistrzostwie i płynnych ruchach łap. Honi gorzkniała. Kochała rodzinę ponad wszystko, co kiedykolwiek widziała w życiu i obiecała sobie nigdy nikogo nie zawieść, jednak czuła, że nie potrafi dać im od siebie tyle, ile by chciała; że oczekują tylko tego, co nie jest jej bliskie.
Sahida odeszła. Jej grzbiet zniknął wzdłuż jednego ze świtów, za słowami, że o to zakończyła swoją pracę i dopełniła obowiązku i wraca, skąd przyszli, by dopuścić do powstania i wyczekiwania na następny lęg; każdy spływający z pomiędzy jej zakrzywionych kłów wyraz przepełniony był pustką. Honi nie potrafiła spytać, jak wiele cała ich trójka dla niej znaczyła - ile znaczyły poprzednie pisklęta - ile znaczyć mogą następne. Cały ten czas dawkowała czułości i miłe słowa i samiczce przechodziło przez myśl, że może po prostu od pierwszego dnia wiedziała, że kiedyś się rozstaną i nie chciała utrudniać tego zdarzenia w przyszłości i sobie, i im. I miała rację. Z ciężkim sercem Honi musiała przyznać, że mama miała rację. Martwiło ją, że kiedyś i sama będzie musiała w ten sposób obchodzić się z własnym potomstwem - i wtedy przyszło jej na myśl, że przecież nie musi. Brzemię i obowiązek z rodzicielstwa ciążące nad Sahidą nie muszą się przecież rozpowszechniać nad Honi czy jej rodzeństwo. I była to myśl piękna i pocieszająca, że może wieść życie jak tylko sobie splanuje.
Honi odeszła. Jej grzbiet długo niknął wokół jednego ze zmierzchów, co rusz obracany, by raz ostatni płowa złapać mogła pysk żeganego rodzeństwa i raz ostatni wykrzyczeć, że będzie tęsknić. Bali i Hari byli zaskoczeni, że pierwsza odłączyła się od ich grupy dziarskich i młodych smocząt na podbój świata - i ona sama również była zaskoczona.
Szczupłe łapy Sahidy poniosły ją w kierunku, z którego wstaje słońce. Skoczne łapy Honi poprowadziły na północ - i z każdym krokiem i nowym księżycem łąki i ich dzwonne kaptury, motyle kosze i rosłe łodygi oblepione mgłami stawały się coraz bledsze na przekór temu, co sugerowały by pory, bujne krzewy i zielone parasole przestały imponować; samica nie była stworzona do samotnej wędrówki i cały ukochany świat postanowił dać jej to odczuć.
Zanim jednak poważna myśl nawrócenia się, odnalezienia dawno już wywianej drogi Sahidy lub ostatniego miejsca, w którym widziała rodzeństwo przeszła przez jej głowę, przez oczy przeszedł niecodzienny widok i odczucie obcowania z magią - krążyła nieśmiało w te i we wte pod niespodziewanie wyrośniętą barierą przez niespełna księżyc, pełna niepokoju i nadziei na raz i na przemian - co chroni ten twór? Czy skrywa bujne i dzikie ziemie, czy zamyka niewyobrażalne niebezpieczeństwo? Chyba nie było odwrotu i wyjścia innego, niż się przekonać.



    Punkty Leczenia: 11 [1/3]

    Atuty:
    - Zwinny
    - Szczęściarz;
    - Zielarz;
    - Opiekun


    ATRYBUTY
    Siła: 1
    Wytrzymałość: 2
    Zręczność: 4

    Moc: 4
    Percepcja: 1

    Aparycja: 1


    UMIEJĘTNOŚCI
    Bieg 1
    Lot 0
    Pływanie 1
    Obrona 1
    Atak 1

    Leczenie 2
    Wiedza 2
    Magia:
    > obronna
    1
    > atak 1
    > precyzyjna 2
    Kamuflaż 0
    Skradanie 1
    Śledzenie 1

    Mediacja 1


    Umiejętności Specjalne
    Warzenie eliksirów:
    > leczących 0
    > ochronnych 0
    > wspomagających 0
    Tworzenie run:
    > ochronnych 0
    > ataku 0
    Błysk przyszłości 0


    Pozostałe

      Przedmioty Posiadane:
      P: 7/4 mięsa, 2/4 owoców
      K: ametyst,
      Inne: Eliksir leczący rany ciężkie, srebrna bransoleta, 3 miedziane monety, sztylet , srebrna moneta

      Stan głodu postaci
      klik

      Stan zdrowia postaci
      klik


      Karta Osiągnięć postaci: [url=]klik[/url]



/Brak skrzydeł

Administrator - 2019-06-28, 18:14

*Kalectwo, brak skrzydeł.
Dar Tdary - 2019-06-29, 09:42

Witamy wśród Ziemniaków!

+ Wytrzymałość (bonus stadny)
+ 2x Aparycja (pisklę)

Administrator - 2019-06-30, 08:05

Otrzymujesz do rozdania 5 PU za podesłane mi opowiadanie!
Dar Tdary - 2019-07-01, 19:57

+ Bieg I, Pływanie I, MA I, MO I, MP II
+ Zręczność 1, Moc 1
- Aparycja 2

Dar Tdary - 2019-07-01, 20:05

+ Atuty:
Zwinna (+Zr)
Szczęściarz

Świadek Puszczy - 2019-07-20, 09:01

+ Wiedza I
Świadek Puszczy - 2019-08-01, 12:10

+ Mediacja I
Świadek Puszczy - 2019-08-06, 17:45

+ 4/4 mięsa (ze skarbca)
Świadek Puszczy - 2019-08-09, 13:22

- 4/4 mięsa (sytość)
Świadek Puszczy - 2019-08-13, 17:13

+ 2x onyks (skarbiec)
Dar Tdary - 2019-08-20, 22:57

- 2x onyks
+ 8/4 mięsa
+ 4/4 owoców

Dar Tdary - 2019-08-22, 23:02

+ śledzenie I
+ skradanie I

Trzęsienie Ziemi - 2019-08-24, 19:30

- 8/4 miesa (do skarbca)
Trzęsienie Ziemi - 2019-08-27, 14:34

+ wiedza 2


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group