To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
~ Smoki Wolnych Stad
Rozwiń skrzydła i leć z nami!

Plaga - Śnieżna Zadyma

Śnieżna Zadyma - 2019-12-04, 11:20
Temat postu: Śnieżna Zadyma
Imię: Sorei » Wędrowny Kolec » Śnieżna Zadyma

Stado: Woda » Plaga

Ranga: Adept » Czarodziej

Wiek (w księżycach): 20

Rasa: Skrajny (Północny + Powietrzny)

Płeć: Samiec

Najważniejsze cechy wyglądu:
Łuski
Skrzydła
Skrzydła błoniaste
Dwie pary łap
Kolor oczu: żółty
Dominujący kolor smoka: srebrny
Znaki szczególne smoka (max 15 słów): smoczy grzbiet zdobi gęsta, długa grzywa, ciągnąca się od szyi, aż po czubek ogona.
Zieje ogniem

Wygląd (przynajmniej 4 rozbudowane zdania):
Smok o wydłużonym ciele, o idealnych proporcjach. Całe ciało pokrywają drobne, miękkie łuski, ściśle przylegające do skóry. Nie czynią go przez to odpornym na ataki fizyczne, ale dzięki takiemu pancerzu jest zwinniejszy i lżejszy. Głowę ozdabiają rzędy trzech rogów z każdej strony, pokrytych z nachodzących na siebie warstw twardej kości. Policzki zakończone są podobnymi kolcami, acz znacznie krótszymi. Pancerz od spodu jest zbudowany z miękkich płyt o kształcie litery V skierowanych ku ogonowi. Korpus pokolorowany się wzdłuż trzema kolorami łusek - od dołu: chamois, beżowy, a na grzbiecie i łapach - ciemno-brazowy. Uszy ma ukryte za rogami. Po matce odziedziczył bardzo duże skrzydła, które rozciągają miękką, zamszową błonę o beżowym zabarwieniu.

***

Osiągając wiek 24 księżyców zaczął szybko zrzucać swoje pierwsze łuski, by ostatecznie przyjąć właściwy, dorosły wygląd, z którego słynęli jego przodkowie. Jego łuska przybrała kolor wypolerowanego srebra. Grzywa na głowie, karku, grzbiecie i ogonie także zmieniła swoją barwę na siwą, ciut ciemniejszą u nasady.

Charakter (przynajmniej 3 rozbudowane zdania): Wydaje się być smokiem ostrożnym, zdystansowanym, albo nawet nieśmiałym. Ale gdy się go lepiej pozna, zauważa się bardziej dominujące cechy, jak np.: zaradność, dociekliwość i bezpośredniość. Czasami zachowuje się jak czubek, ale tylko w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jest żywiołowy, czasem impulsywny, ale nade wszystko: lubi zawierać nowe znajomości. Jako, że życie dało mu w kość, nauczył się z wdzięcznością przyjmować dary losu i a ciosy znosić perspektywą przemijania.

Historia:
Sorei nie miał rodzeństwa. Wykluł się za barierą jako syn pierworodny pary smoków rasy Północnej i Powietrznej. Od początku do końca pieczę nad nim sprawowała tylko i wyłącznie matka, która tłumaczyła małemu Sorei, że jego ojciec odleciał na polowanie i nigdy już nie wrócił. Nikt nie potrafił pomóc w jego odnalezieniu. Na szczęście jego matka Tatina, miała dość przyjaciół, którzy pomagali w opiece nad pisklakiem, który w bardzo młodym wieku zaczął stwarzać poważne problemy. Dotyczyło to przede wszystkim dyscypliny. Słuchanie starszych przychodziło mu... - mówiąc oględnie - bardzo ciężko. Już drugiego dnia, od kiedy nabył umiejętność chodzenia, wymknął się niepostrzeżenie z legowiska i wyruszył na swoją pierwszą eskapadę. Całe szczęście, że samotny smoczek, potykający się o własne skrzydła, został w porę zauważony przez znajomych Tatiny, która od tamtej pory musiała zagracać wyjście z jaskini barierami nie do pokonania przez krnąbrnego Sorei. Potem, aby zająć czymś ciekawskiego syna, zaczęła uczyć go magii, z racji tego, że tylko na tym znała się najlepiej. Co interesujące, Sorei, mimo braku zainteresowania lekcjami matki, w jakiś niewytłumaczalny sposób, operował maddarą w sposób intuicyjny i nie potrzebował więcej niż kilku dni na wykonanie prawidłowo kilku prostych czynności.
Dopóki Tatina nie była pewna, że młody smok opanował podstawowe umiejętności, była cały czas przy nim i to go trochę denerwowało. Korzystał z każdej nadarzającej się okazji żeby nawiać od nadgorliwej matki i odkrywać okolice. Choć wielokrotnie ostrzegano go, aby nie przekraczał granic stada Upiornych, zrobił to któregoś dnia i od razu wpadł w szpony wroga. Cena jego uwolnienia była zbyt wysoka i jeśli miałby wybór wolałby, żeby go zabili na miejscu, ale Tatina nie zastanawiała się ani chwili i doszło do wymiany – ona za niego. Od tamtej pory kilkakrotnie próbował uwolnić matkę, którą traktowano w stadzie w sposób wyjątkowo brutalny. Gwałcono, bito, wykorzystywano jako zakładnika i w ten sposób coraz więcej terenów jego stada wpadało w łapy wroga. W końcu podjęto bardzo trudną decyzję i pewnego razu, kiedy Upiorni znowu najechali stado Słońca, zabito Tatinę. Szybko i bezboleśnie. Zrobiło to jej własne stado, na oczach jej syna. Było to dla niej wybawienie, ale dla Sorei to była zwykła zdrada i morderstwo. Nigdy się z tym nie pogodził. Tego dnia był gotowy odbić matkę, lecz nie zdążył. Obwiniał siebie za to, że tak długo zwlekał, że nie przykładał się do nauki, które dawała jej Tatina. A największy żal odczuwał wobec własnego stada. Żal tak wielki, że nie mógł z nimi żyć dłużej i opuścił rodzinne strony, aby wieść życie samotnika.
Jego umiejętności przetrwania okazały się jednak zbyt małe, żeby sprostać trudnościom jakie rzuciły mu przed nos surowe góry i niegościnne pustkowie. Był wielokrotnie przeganiany przez inne drapieżniki i nie raz przez inne smoki. Ale nawet to nie było w stanie złamać jego ducha. Dopóki nie spotkał na swej drodze gryfów. Ze wszystkich plag na tym padole, one zaszły mu za skórę najbardziej. Nie dość, że byli jeszcze bardziej uparci od niego, to jeszcze dużo silniejsi i szybsi. Został osaczony nad brzegiem morza i jedyną drogą ucieczki było nieznane za błękitnym horyzontem. Czekała go tam najpewniej śmierć przez utonięcie, bo zeżreć żywcem na pewno by się nie dał. Gdyby pościg go dogonił, zapewne zanurkowałby w morskiej toni i od razu zaczerpnął wodę do płuc żeby oszczędzić sobie cierpienia. I faktycznie, wyglądało na to, że tak będzie musiał zrobić, bo pomimo wielkich skrzydeł i wrodzonej umiejętności latania, wiatr od samego początku wiał mu w pysk i szybko drenował jego siły. Był już na skraju wyczerpania, gdy na horyzoncie zamajaczyła mu długa jak okiem sięgnąć, półprzeźroczysta ściana. Z początku chciał ją oblecieć, ale po dłuższym czasie zrozumiał, że na da rady, a stado gryfów już go doganiało. Nie mając zbytniego wyboru postanowił spróbować przebić się przez dziwną, magiczną barierę. Zrobił zwrot i wleciał prosto w nią. Nie poczuł żadnego uderzenia, ani najmniejszego oporu. Po prostu przez nią przeleciał. Krótko po tym, nieprzygotowany na taką reakcję, wpadł do wody i zaczął tonąć. Gryfy też przeleciały przez barierę, ale widząc, że obiad znika im w fali, zawróciły i zniknęły za barierą.
Sorei tonął sobie w najlepsze i łapał ostatkiem sił powietrze, aż wreszcie na dobre zniknął w morskiej toni. Nie umiał pływać, dlatego wykonywał chaotyczne ruchy łapami obracając się w słonej wodzie wokół własnej osi. Wiedział, że miał specjalny plan tonięcia. Wszystko było dopracowane do ideału. A jednak, kiedy przyszła godzina próby, czuł w sercu wielki strach. Nie chciał tonąć, chciał żyć. Kilka minut szarpaniny wreszcie zmusiły go do zaczerpnięcia wody. Uczucie było wstrząsające, a reakcja tak impulsywna, że nic już nie kontrolował. Umysł i ciało walczyło o zachowanie przytomności, ale i tak wkrótce ogarnęła go ciemność.
Gdy się obudził na plaży, poczuł ogromne pieczenie w klatce piersiowej. Nie mógł się pozbyć uczucia, że nie może oddychać. Mlaskał i kaszlał w nieskończoność. W uszach szumiały mu fale. Gdy się rozejrzał, zobaczył przy sobie siedzącego, błękitnego smoka o przedziwnie wydłużonym ciele. Wyglądał jak wąż. Nie miał skrzydeł, tylko dwie, krótkie łapy z palcami połączonymi błoną, jak u żaby.
- G-gdzie jestem? Nie żyję?
- Ależ skąd – odparł rozbawiony nieznajomy. - Żyjesz, mimo że byłeś już po tamtej stronie. Jesteśmy nad Zatoką Tyral, na ziemiach Stada Wody.
Sorei miał mętlik w głowie. Pewnie morska piana zalegała mu jeszcze w mózgu, bo nie potrafił sobie przypomnieć co się z nim stało pod wodą.
Dziękuję za uratowanie. Mogę tu odpocząć?
Morski smok kiwnął głową i zaczął się cofać do morza. Wykonywał przy tym fascynujące ruchy tułowiem i Sorei pomyślał, że przypomina trochę żółwie. Z tymi krótkimi łapkami.
- Czekaj! - zreflektował się, ale za późno żeby nieznajomy go usłyszał. Chciał tylko poznać jego imię, ale najwyraźniej nieznajomy musiał już wracać do morskiej toni.
Powstał na łapy i otrzepał się z mokrego piasku. Nienawidził piasku! Włazi wszędzie i ciężko go się pozbyć. Wzdrygnął się i obrócił się przodem do lądu. Linię brzegową porastały pochylone w kierunku morza brzozy okalające strome wydmy. Sorei obejrzał się jeszcze raz za siebie szukając wzrokiem na migoczącej tafli śladów morskiego smoka.
Zachodni wiatr uderzał go w zad i popychał zachęcająco w kierunku lądu. Smok poprawił oblepione piaskiem skrzydła i ruszył w kierunku wydm, aby wspiąć się po nich i zniknąć w lesie...

    Punkty Honoru: 1


    ATUTY
    - Mocarny;
    - Chytry Przeciwnik;
    - Nieugięty;
    - [grupa czwarta].


    ATRYBUTY
    Siła: 1
    Wytrzymałość: 4
    Zręczność: 1

    Moc: 5
    Percepcja: 3

    Aparycja: 1


    UMIEJĘTNOŚCI
    Bieg 1
    Lot 1
    Pływanie 1
    Obrona 1
    Atak 1

    Leczenie 0
    Wiedza 0
    Magia:
    > obronna
    2
    > atak 2
    > precyzyjna 1
    Kamuflaż 0
    Skradanie 1
    Śledzenie 1

    Mediacja 1


    Umiejętności specjalne
    Warzenie eliksirów:
    > leczących 0
    > ochronnych 0
    > wspomagających 0
    Tworzenie run:
    > ochronnych 0
    > ataku 0
    Błysk przyszłości 0


    POZOSTAŁE

      Przedmioty posiadane:

      Pożywienie: 12/4 mięsa, 0/4 owoców
      Kamienie: diament, opal, tygrysie oko, 2x malachit
      Kryształy: -

      Runy: -
      Eliksiry: -
      Inne bonusy: -

      Fabularne: -


      Stan głodu - kliknij

      Stan zdrowia - kliknij

      Karta Osiągnięć - kliknij

Przesilenie Północne - 2019-12-04, 15:57

    Witamy w stadzie Wody! W razie pytań, pisz śmiało. (:
    + Aparycja II, III
    + Zręczność II [bonus stadny]

Administrator - 2019-12-04, 18:29

Otrzymujesz 7 PU do rozdania za opowiadanie!
Przesilenie Północne - 2019-12-09, 17:09

    - Aparycja III, II,
    + Moc II, III,
    + Skradanie I

Przesilenie Północne - 2019-12-09, 23:08

    + Atut grupy I - Mocarny,
    + Moc IV,
    + Atut grupy II - Chytry Przeciwnik

Przesilenie Północne - 2019-12-14, 15:01

    + Śledzenie I

Przesilenie Północne - 2019-12-21, 12:19

    + Atak I, Obrona I

Sosnowy Pocisk - 2020-01-01, 12:54

Zmiana stanu głodu: Sytość [31.12.2019]

+2/4 mięsa

Sosnowy Pocisk - 2020-01-03, 11:03

+PH
+1/4 mięsa

Przesilenie Północne - 2020-01-03, 22:26

    + Wiedza I,
    + Lot II

Kuszenie Diabła - 2020-01-06, 18:46

+ kalectwo: (brak prawej, przedniej kończyny) +1 ST do akcji fizycznych
Uśmiech Szydercy - 2020-01-09, 23:28

Zmiana bonusu stadnego
-1 Zręczność | +1 Percepcja

Uśmiech Szydercy - 2020-01-10, 00:00

+1 Pływanie
Kuszenie Diabła - 2020-01-16, 13:07

+ PH
Kuszenie Diabła - 2020-01-16, 20:26

+ granat


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group