FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 55
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Liściaste rozstaje
Axarus

Odpowiedzi: 463
Wyświetleń: 40525

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2020-03-18, 23:06   Temat: Liściaste rozstaje
Czyli był jaszczurką! Ale faaajnie!To znaczy, że właśnie odblokował uśpione w nim jaszczurze moce! Bo kiedy jest się jaszczurką, ale się o tym nie wie, to wtedy się ich nie ma! To ma bardzo dużo sensu, jeśli się nad tym zastanowi! A może on był i smokiem i jaszczurką? Można być tym. kim się chce, a jeśli ktoś chce być i smokiem i jaszczurką, to się może! Potęga logiki! Co jeszcze potrafiły jaszczurki? Niedługo się dowie! Może na przykład... POTRAFIŁBY LATAĆ! A nie, to już potrafi! No to coś innego! Raaany, nie wiedział. że takich rzeczy się tu o sobie dowie! Dymek Przedymek mu wmawiał, że jest żabą, ale prawda jest inna! Cóż za fascynująca historia! Młody (i zabójczo przystojny) smok dowiaduje się o tym, kim jest naprawdę! Musi przebudzić w sobie tajemne, jaszczurze moce, bo inaczej ich wszystkich czeka zagłada! Tylko on może powstrzymać smoki przed nimi samymi!
- Jestem! Oczywiście, że jestem! Tylko o tym nie wiedziałem! Aż do TERAZ! Słowo Mackonura! Tylko nie mów o tym innym jaszczurkom! Bowiem na pradawnym kamieniu, skrytym w jaszczurzej świątyni, głęboko pod ziemią, zabezpieczonym runami wyryte jest "Jaszczur, jaszczurem nie może być zwany, jeśli z jakiegoś powodu porzucił swe jaszczurze miano i nie był świadom swego pochodzenia, ignorując jaszczurze dziedzictwo i zwyczaje!". No mówię ci, tak tam jest! No powiedz, Takhara! Takhara? Dlaczego zaglądasz mi do torby? Takhaaara! Mówiłem ci, trzeba ładnie poprosić najpierw! - Ona była konkretną wilczycą! Bierze to, co jej! Silna i niezależna! Stanęła na łapach i opierając się o Axarusa, zaczęła pyskiem grzebać w jego torbie! No i wyciągnęła z niej takiego soooolidnego kraba! I potem szła gdzieś ze swoją zdobyczą! A potem sobie go podgryzała i znowu wracała do torby! Trochę się uzbierało tego! [2/4 mięsa] A Takhara jadła i jadła, aż w końcu się najadła! Wtedy położyła się i znów wsłuchiwała się w dyskusję Axarusa i jego halucynacji, a raczej ICH halucynacji! Tak się składa, że oboje byli halucynowani w tym samym momencie! Napięty grafik musiała mieć ta Jaszczurka!
- Nieee! Tylko nie moje zęby! Ja tam lubię moje zęby, wiesz? Na pewno wiesz! Ale możesz mi pomóc z wyrywaniem krabów! TAK! Nie przesłyszałaś się! No bo one siedzą w tych swoich norkach i je trzeba wyrwać! A skubane są silne, serio! Raz się z TAAAAKIM krabem siłowałem! Na śmierć i życie! - Położył się na ziemi, a następnie rozłożył łapy, by pokazać swojej halucynacji jakiego kraba złapał! Takhara zamruczała znużona, już dość miała gadania o tych krabach! Jej kompan był fanatykiem łowienia tych stworzeń! Pół groty zawalone krabami! Średnio raz na księżyc ktoś w Przystani wdepnie łapą w krabi szczypiec i musi lecieć z tym do uzdrowiciela, by mu to wyciągnięto, bo tak mocno się wbija! Ona już kilka razy była zmuszona do bycia na takim zabiegu!
- No pewnie, że mamy! A czego my tutaj nie mamy? Mamy więcej bogów! Jest taki Kaltamen na przykład! To ten bóg czarności! Można się z nim normalnie spotkać! W tej Świątyni! On wtedy robi takie magiczne SZURURU i nas ochrania jakoś! I wtedy możemy iść na wyprawy! W NIEZNANE! Tyle się tam dzieje! I czekaj, KUPCZYNI? Alee to fajnie, Torvi! Będę ci Torvi mówił! Ale wiesz, co? ODNAJDZIEMY twój towar! Słowo Mackonura! A co do Mackonura, czyli mnie! Bo z tym mianem się wiąże ciekawa historia! Ona pochodzi od Wujka Mackołapa, który o dziwo nigdy w życiu nie miał macek, a potem to nawet też łap! Tęsknie za Wujkiem Mackołapem! Takhaaaraaa? Odwiedzimy kiedyś Wujka Mackołapa? Torvi? Odwiedzisz z nami Wujka Mackołapa? Nadal pamiętam jego ostatnie słowa; "Napoisz mnie na zgonie?", ale tak teraz myślę, ze chodziło o to, że stoję mu na ogonie! Ciekawe dlacz... - Axarus zaczął się mocno rozgadywać! A jak mu wchodziła jakaś głębsza historia, to musiał sobie iść! I tak szedł aż w końcu zaszedł nad jakieś rozstaje! Takhara oczywiście szła za nim! Oby Torvi też to zrobiła! Ale była jego halucynacją, a to zobowiązuje!
- ... i tak właśnie Wujek Mackołap stracił swój ostatni ogon! No mówię ci, historia jakich mało! Miał wtedy właśnie taką miną! - I wywalił jęzor, łapy rozszerzył, a palce wygięły się we wszystkie strony świata, a oczy oczywiście jakieś takie skośne się zrobiły! Pysk też jakoś wykrzywił, a krótko po tym Axarus wrócił do swojej normalnej pozycji.
- Zapomniałbym! To przez te historię o Wujku! On zawsze się patrzył na mnie, oczywiście tym swoim zdrowym okiem i sobie różne historie opowiadaliśmy, przez to mi to tak weszło! To nie, nie zamieniamy się! Ja kodeks halucynowanych znam jak Szepczący Las w moich stronach! NIGDY TAM NIE BYŁEM! Hahah! Możesz się zamienić z Takharą! Ty halucynujesz i ją i mnie, ale nasze procesy halucynowania są różne! Haha, rozgryzłem ten system! Mogę ci dać za to... glonki! Takie do jedzenia, chcesz? Mam ich dużo! - I wyciągnął ze swojej torby trochę glonów, które nazbierał przez ostatnie czasy! Mógł się podzielić! Były zdrowe i pożywne, no i nadal pachnęły morzem! Torvi na pewno na to pójdzie! Jakby to powiedział Wujek Mackołap "Hmffghl!". Święte słowa!
  Temat: Wysepka
Axarus

Odpowiedzi: 491
Wyświetleń: 45478

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2020-02-21, 05:46   Temat: Wysepka
No nie tak! Nie tak to się robi! Czerwony Byczek może i chciał dobrze, ale zwierzęta się śledzi inaczej! Jeszze weźmie i zniszczy tropy! Takie duże cielsko, pewnie połowę przynajmniej już zadeptał! Axarus na szczęście był mistrzem niekonwencjonalnych metod tropienia zdobyczy! Trzeba zaznaczyć, że Mackonur bardzo lubił dzielić się swoją wiedzą! Wystarczy tylko chwilka i pan Bydlak będzie fachowcem w szukaniu poszlak! Te rymy! Axarus był w ogóle w szoku, że Jajko i Bydlak tak dobrze się dogadują! Zapowiada się piękna przyjaźń!
- Zostaw! Pac, pac! Bo zepsujesz! - Rzucił do Bydlaka i pacnął go delikatnie łapą, żeby się odsunął! Następnie (o ile Wojownik faktycznie to zrobił), Axarus zaczął przyglądać się śladom, a te przedstawiały przerażającą historię! Każdy trop był tak naprawdę... kawałkiem takiej historii! Tylko trzeba pozbierać wszystko do kupy i ją odtworzyć! Ale od czego był tutaj Mackonur? Właśnie od tego!
- Ja cię nauczę, jak się powinno szukać śladów! Zobaaaczysz! Patrz, patrz, patrz! Słuchaj! I w ogóle! Ty nie jesteś podobny do Oczka! Ona to taka bardziej... wywernowa jest! Nieważne! Ślady i tropy! Tylko to jest ważne! Wyobraź sobie... że nic oprócz tego na tym świecie nie ma! Tylko ty i tropy! I powietrze, bo musisz czymś oddychać! PAMIĘTAJ O ODDYCHANIU! Mojemu wujkowi się kiedyś zdarzyło zapomnieć o oddychaniu! I wiesz, co się stało? No umarł sobie normalne! A ja do niego; "WUUUJKU, NIE ODCHODŹ!", a on wtedy "ŁEŁEŁEŁE" i wrócił! Bo zaczął oddychać! Odżył sobie normalnie! Tak było, nie zmyślam! - Mackonur dzielił się swoimi fascynującymi historiami, a jednocześnie obchodził całe to miejsce z pyskiem przy ziemi, żeby śladów nie zgubić przypadkiem! Bo to najgorsze jest i w ogóle! Po co gubić trop, skoro można go nie gubić? To była jedna z tych mądrości życiowych, o których Axarus zawsze pamiętał!
- Musisz stać się JEDDNOŚCIĄ ze śladami! Ty i one, to jedno! O tak! Wtedy już nigdy nie będziesz mieć z tym problemów! No, a teraz się skup! SKUP SIĘ, POWIEDZIAŁEM! Oj przepraszam, poniosło mnie! Teraz sobie patrz na te tropy, które są tutaj! O tu właśnie! To są... JELENIE! Tak! Definitywnie! Skąd to wiem? A tak jakoś! Patrzysz sobie na taki odcisk kończyny i no, już wiesz, co to jest! To jest taki INSTYNKT! Gorzej jest pod wodą! Myślisz, że kałamarnice na przykład ślady zostawiają? Jakieś na pewno, ale ciężkooo jest je znaleźć! - Kontynuował, wskazując Bydlakowi kolejne to rzeczy! Najpierw był ten odcisk kopytka jelenia, potem jakieś patyki, połamane roślinki, wszystko dosłownie! Ale to dopiero początek! On tego Czerwonka nie puści do siebie, póki nie nauczy go porządnie tropić zwierzynę!
- Teraz zamknij oczy! JAJKO! Pilnuj tego pana, żeby nie patrzył! Patrz, przyjacielu! No... w sumie nie patrz, właśnie ci tego zakazałem! Takhara się gdzieś schowa, a ty ją znajdziesz! Tylko się zastosujesz do moich porad i w ogóle! Ale nie będzie tak łatwo! Aha! Zagłuszę ci ją, żebyś nie wiedział, w którą stronę uciekła! Nie ma tak łatwo! HAHAH! Takhara, ruszaj! SZURU, SZURU, SZURU, RURURUR, SZURU, MURU! SZUR, SZUR, SZUR! SZUR, RUR, RUR? SZUR, SZUR! - Wytłumaczył, a następnie zaczął się drzeć, ale to w celach edukacyjnych, wtedy można! Takhara w tym czasie zwinnie odskoczyła w krzaki na prawo od nich, zostawiła tam trochę swojego futra, a potem zrobiła taki dłuuuugi slalom! Raz w prawo, raz w lewo, potem jakoś do tyłu i do przodu i zygzakiem i na sto innych, różnych sposobów! Ostatecznie schowała się za drzewem, które było tak... jakoś kawałek na północ od pozycji Bydlaka i Axarusa. Ciężko będzie się połapać! Dlatego Bydlak musi... STAĆ SIĘ JEDNOŚCIĄ ZE ŚLADAMI! No bo inaczej je zgubi!
- Możesz otworzyć oczy! Spokooojnie, ja ci będę pomagał teraz! Tylko coś zjem! Ale mi w brzuchu burczy! Słyszysz to, jajko? W ogóle, Czerwonku! Jak się Jajko będzie wykluwało, to cię zaproszę do siebie! To trzeba świętować! Ale dobra! Możesz szukać! - Polecił swojemu uczniowi z przymusu, a potem sięgnął do swojej torby i wyciągnął z niej... kraby! No co innego mógłby wyciągnąć? No i jadł je sobie powoli, jeden krab za drugim! Duuużo ich było! [4/4 mięsa], a Axarus lubił się nimi delektować! Szczypce były najlepsze, więc je zostawiał na koniec! No i o ile Bydlak zdecydował się szukać Takhary, to Mackonur rzucał mu podpowiedziami! Jak błądził, to Zielony wołał "ZIIIIMNO!", a jak było odwrotnie, to "CIEEEPLUUTKO!", taką sobie właśnie metodę wymyślił! No i cały czas te kraby jadł! W końcu zeżarł je wszystkie, a potem zaczął wspominać te piękne czasy, jeszcze kilka chwil temu, kiedy to jeszcze miał całą torbę krabów! A teraz już nie miał! Smutno mu się zrobiło!
  Temat: Wysepka
Axarus

Odpowiedzi: 491
Wyświetleń: 45478

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2020-01-28, 23:50   Temat: Wysepka
Przepełniała go duma! Był ojcem jajka harpii! No, może nie do końca, ale czuł się za nie odpowiedzialny! Cały czas się zastanawiał nad tym, co z tego jaja wyrośnie! I czy będzie chciało go zjeść! Harpie to jednak są krwiożercze bestie, więc po jakimś czasie takie harpiątko może się rzucić na swojego opiekuna! Axarus miał już jednak plan i wykona go sam! Stwierdził, że wychowa harpię tak, by stroniła od przemocy i zjadania swojego ojca! Tylko dieta glonowa, no co najwyżej trochę krabów! To będzie bardzo dobrze wychowane dziecko, Mackonur o to zadba! I w sumie już dbał - odezwały się w nim te wszystkie instynkty macierzyńskie, a nawet nie był samicą! Cały dzień wysiadywał Jajo (bo tak się teraz nazywało), ogrzewał je, a nawet wyprowadzał na spacery! A te głupie harpie, którym porwał Jajko... pewnie tylko trzymałyby je w gnieździe i nie dałyby mu żyć! A teraz ma się dobrze z Axarusem! Dzisiaj na przykład poszli wszyscy razem na spacer! Zielony wykorzystał stare "nosidełko" Ctouklissa i nieco je przerobił! Było teraz nieco mniejsze i cieplejsze, a wiązania stały się o wiele bardziej wytrzymałe! No, ale wszystko działało mniej więcej tak samo! O taki po prostu koszyczek zawieszony na szyi!
- Kraby małe dwaa, wróciły do domuuu! O przygodzie swej nie mówiąc nikomu! RAPARARARA! - Szedł sobie z Takharą i wymyślał jakieś piosenki! Dość mocno się darł, więc o jego obecności wiedzieli pewnie wszyscy na terenach wspólnych! Ale to nie było takie bezcelowe! Dziecko trzeba było wychowywać już od początku! No i Axarusowi przy śpiewaniu jakoś tak lepiej się było mu skupić! Szli sobie więc tak dalej, a tu nagle Mackonura olśniło! Moment CZYSZCZENIA I KONTROLI nadszedł! Musiał sprawdzić, czy Jajko nie miało na sobie jakichś uszkodzeń, a potem dokładnie je umyć! Rozejrzał się więc za miejscem, w którym mógłby na chwilkę ustawić swoje dzieciątko! Na prawo był jakiś kamień, na lewo pieniek drewna, a tam dalej.... tam dalej był SMOK! Decyzja chyba już zapadła!
- Dzieeeń dooobry! Potrzyma mi Pan może moje jajko harpii? Nazywa się Jajko! Tak? Cudownie, to ja idę! - Podszedł do nieznajomego i ujawnił się, a potem wręczył mu swoje jajo, o tak po prostu! Ten Pan wyglądał w końcu na bardzo miłego! Jakby się jednak jakoś bardziej buntował ten Czerwony, to Axarus dałby jajo gdzieś na ziemi, ale jednak obok! Potem gdzieś Mackonur zniknął w krzakach, a Takhara została z Nieznajomym! Tak się patrzyła na niego jednocześnie, jakby go pilnowała, a tak z drugiej strony, to jakby jej było go trochę żal, no bo pewnie nie wiedział, o co tak właściwie chodzi! No takie życie, no! Czasami przypadkowe smoki wręczają ci w łapy i masz je pilnować! Tak to bywa czasami na świecie!
- WRÓCIŁEM! No chodź do mnie, Jajko moje kochane! Aha, nie umiesz chodzić! Ja panu bardzo dziękuję za opiekę, to bardzo niegrzeczne jajo jest! Ale mówię Panu, na SILNĄ HARPIĘ wyrośnie! - Wziął z powrotem Jajo, o ile Czerwony mu na to pozwolił, a potem oblał je kilkoma kropelkami wody, które miał w łapie, no i potem się zaczęło mycie! Wyczyścił je tak, że lśniło jak pisklak po wykluciu! Chociaż one to w sumie są brudne i umazane takim lepkim czymś! Fuj, fuj!
- W OGÓLE, gdzie ja tam Panu na Pan będę mówił! Axarus jestem! A to Takhara! A Jajko już znasz! Szliiiśmy sobie ogólnie na spacer z dzieckiem, a ty czego tam szukałeś? Raany, dym ci leci z pyska! To chyba niegroźne, no nie? Eee tam, jeszcze żyjesz! Ty to w ogóle chyba z PLAGI JESTEŚ, no nie? Tak pachniesz jak Oczko! Ona się ten... Mahavroranon nazywała! Znacie się? CO TAM U NIEJ? Ale dość już o oczku! Ty to sobie tu chyba polujesz, no nie? Mam do tego OKO! Takie trzecie oko, ale go nie widać! - Jak to bywało z Axarusem - chciał się zaprzyjaźnić ze wszystkim, co tylko żyło i się ruszało! Chociaż były odstępstwa i od tych reguł! Ale no, Pan Czerwony był w złym miejsce i o złym czasie, no i został skazany na towarzystwo Axarusa!
  Temat: Cicha Jaskinia
Axarus

Odpowiedzi: 312
Wyświetleń: 33862

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2020-01-28, 03:37   Temat: Cicha Jaskinia
Mułek miał DZIECKO?! I to takie żywe nawet? Jak to możliwe? I do tego jeszcze drugie gdzieś indziej i brata na dodatek! Czy Axarusa ominął jakiś ważny etap w dorastaniu Mułka? Jak to się stało?! Mackonur miał w głowie tyle pytań i tak mało odpowiedzi! CHWILECZKĘ! Zakładając, że Despotyczny miał prawdziwe dzieci i nikomu ich nie porwał... to by oznaczało, że Mokradła był dziadkiem! Znaczy, nie był ojcem Mułka, ale go wychowywał i w ogóle! A przynajmniej się starał! No aż Axarus uwierzyć nie mógł! DZIADKIEM BYŁ! Najchętniej wyszedłby teraz z groty i powiedziałby o tym każdemu! Nie tylko Przystaniowej Ekipie, ale też Oczku i Genaiowi! I tamtemu patykowi też! I drzewku, co rosło sobie tam gdzieś przed jaskinią! I krzakom i Kaltararararowi, czy jak tam się on nazywał! No, ale to było tajne spotkanie i w ogóle, więc musiał się wstrzymać jeszcze trochę! Ale mógł dać "troszkę" upustu radości, no nie? Nikomu nic się nie stanie przecież!
- Skoro to twoje dziecko... to znaczy, że jestem dziadkiem! No trochę to naciągane, ale jakby się uprzeć... to w sumie tak by było, no nie? NO NIE? No powiedz, że by tak było! Jestem DZIADKIEM! Ale jestem stary! Gdzie się podziała moja młodość, ktoś ją widział? Nie? Ja ją gdzieś zgubiłem! Nywloroth, chodź do dziadka! Pokażę ci mojego ptaka w Przystani, jest taki łaadny! Fiore go bardzo lubiła! No powiedz, Mułek! Nielotek, to fajny ptak! - Odezwał się po chwili szoku, aż go zmroziło na chwilę i chyba przespał ważny moment spotkania! Tęsknił za Nielotkiem tak w ogóle! Ostatnio rzadko zagląda do Przystani, ale na pewno się zjawi, jak przyjdzie dziecko Mułka! On baaardzo lubił dzieci!
- Ale ty pięknie mówisz, Mułcio! Pozbycie się ze świata zła i niesprawiedliwości... to dobrze brzmi! To nie może się nie udać, no nie? Szczytne cele zawsze się udają! Tak cię wychowałem, Mułek! Dumny jestem! I wchodzę ogólnie w to i pomogę wam! Tylko co będzie z Fenkiem? I Nanshe i Nivis! To nasza rodzina, no nie? Ja ich nie mogę zostawić! Serce by mi pękło! Może będę w dwóch stadach? A może nasze Fenki pójdą z nami? Ale by było fajnie! No i Echo jeszcze, nie możemy jej zostawić! Takhara, co o tym myślisz? - No tak bez drużyny Fenków? Jak tak można?! Axarus ich przecież nie zostawi! Ale Mułka też nie! To był ciężki krab do zgryzienia! TAKI PANCERNY! Trzeba to jakoś pogodzić ze sobą! Ale Axarus jakoś nie miał pomysłów! Może Takhara miała coś mądrego do zaproponowania?
- Auuu! Auuuuuu! - Zawyła donośnie, wygłaszając swoje zdanie! Cóż za mądry i wspaniały wilk! Axarus spojrzał się tak na nią, nieco zdziwiony. To było dość radykalne rozwiązanie, nie spodziewał się tego po niej! Taka cicha woda z niej była i to bardzo cicha! Ale jak zawyje, to pół Wolnych Stad ją usłyszy!
- No ja nie wiem, Takhara! Ej wszyscy! Co sądzicie o pomyśle mojej wilczycy? Mi tam się podoba! I panie bracie Mułka, ja mam pytanie! Czy masz coś wspólnego z Oczkiem? To moja przyjaciółka, jakoś tak dziwnie się nazywa, więc mówię jej Oczko! Mahavoran? Jakoś tak! No bo ona Oczko, a ty Oko! A może to taki zbieg okoliczności? Hahah! Rozumiecie? OKO... liczności! No nie ważne! I no jeszcze pytanie mam jedno! Co ja mógłbym robić dla was? Mam dużo krabów i glonów! I mogę poszczuć intruzów moim krabem! W sensie... takim żywym, bo reszta jest do jedzenia! Ja go tresuje do walki! - Rzucił swoimi przemyśleniami, a potem znów nastała cisza! Krwawy mówił coś o zdobyciu partnerek lub partnerów wcześniej, teraz się to Mackonurowi przypomniało! Ale o co dokładnie chodziło? Nie był dokładnie pewien, skąd biorą się dzieci! Tyle księżyców już miał, ale nikt mu nie powiedział! Ale ogólnie to da się zrobić! Będzie się rozglądał za pisklętami na granicy!
- Biedactwo ty moje, zapomniałem o tobie! Ja nie pozwolę cię skrzywdzić, słowo Mokradeł! Ale dziwnie w tej Pladze! Oczko mi nie mówiła, że takie rzeczy się tam dzieją! Może dlatego ona taka ponura jest? W sumie się nie dziwię! Tam ciągle jest WALKA O ŻYCIE! Ale u mnie było w sumie gorzej! Smoki szły na ofiary czasami, smutne to było trochę! Ale potem... Przedwieczny nas błogosławił i było fajnie! Agghh! Zły moment, by mówić o ofiarach! BARDZO ZŁY! Nic ci nie będzie, naprawdę! No chodź się przytul do Axarusa! - Tym razem skupił się na Freirze, o ile nie mylił się z jej imieniem! Ta to miała negatywne myśli! Optymistą trzeba być w życiu... albo nieżyciu! Czemu by mieli ją od razu zabić? Jego zdaniem ona trochę przesadzała, ale w razie czego Freira mogła liczyć na ich pomoc!
  Temat: Kurhan Pamięci
Axarus

Odpowiedzi: 319
Wyświetleń: 39205

PostForum: Cmentarz   Wysłany: 2020-01-27, 23:58   Temat: Kurhan Pamięci
Ale mądra była ta jego halucynacja! Takharze na początku nie do końca wierzyła w to, ale w końcu ona miała połączony umysł z Mackonurem! Może tak to działa i dlatego może widzieć jego złudzenia? Brzmiało to bardzo sensownie! Ogólnie odpuściła sobie teorie spiskowe na temat Jaszczurki! O tym czy to jest, lub nie jest halucynacja, bo w sumie jaka to różnica? Tak samo prawdziwe dla nich! Axarus na początku też nie był przekonany, ale Jaszczurka zacytowała Kodeks Miraży, Złudzeń i Halucynacji, a to już bardzo poważna sprawa! Bo skoro halucynacje nie mogą kłamać, to ona definitywnie jest prawdziwa! Znaczy... nie jest, bo to wytwór jego głowy, ale jest prawdziwa w swojej nieprawdziwości! O ile miało to w ogóle sens! Axarus musiał jakoś ogólnie przegapić aktualizację kodeksu, ale to w sumie logiczne, że halucynacja musi wiedzieć wszystko o halucynowanym! Może to taka niepisana zasada?
- Spokooojnie, ze mną wszystko w porządku! Ja się słucham, naprawdę! Nie chcę OSZALEĆ! Wiesz jak to reputacje psuje? No mówię ci! Także oszaleć nie mogę, więc się ciebie słucham! Czekaj, czy to znaczy, że też jestem JASZCZURKĄ? Nie wiedziałem! W ogóle tak sobie myślałem... czy jaszczurka może polować tylko na swój odpadający ogon? Jadłaby siebie całe życie, więc nie musiałaby polować! To trochę brutalne i ogólnie dziwne, ale za to jakie kreatywne! Ale mi to chyba kraby i tak by bardziej smakowały od ogonów! I UWAŻAJ na takiego czerwonego typa! Dymek Przedymek się nazywa! Ja go dawno nie widziałem, ale OGON mi chciał urwać! Ja ci mówię... on się gdzieś po granicach błąka i smokom ogony wyrywa! - Rzucił do Halucynacji, a potem zaczął rozmyślać dalej o jaszczurkach i chyba tak nagle zamarzł na chwilę! Zaczął się zastanawiać bardziej konkretnie na jedzeniu ogonów! Gdyby tak mieć kilka jaszczurek i karmić je na przykład trawą, to można byłoby wyżyć na samych ogonach! Jaszczurki całe (no prawie) i smok syty! Czy Axarus właśnie oszukał życie i znalazł sposób na wieczny pokarm? Na to wyglądało!
- Ale fajnie! Dotknęłaś mnie! Uuuu! Nie wiedziałem, że można halucynować dotyk! To taki już wiesz... wyższy poziom! I tak jest, Pani Jaszczurko! Wszystko mówię! Ja jestem Axarus! Żyłem sobie na Wyspie Krwawej i Błękitnych Głębinach! Tam sobie mieliśmy takiego fajnego Boga, Przedwieczny się nazywał! No i mój wujek Hexarus, no bo znasz Hexarusa, prawda? Pewnie, że znasz! Kto nie zna wujka Hexarusa?! Nooo, on był ważną osobistością tam! No, ale nieważne! Mama mi powiedziała, że mam znaleźć tatę! No i wyruszyłem i potem znalazłem jaskinie! I tam się STRASZNE RZECZY działy, no ja ci mówię! I potem się obudziłem i znalazła mnie Sztorm i Awantura! Awantura jest bardzo w porządku! Pewnie się zapytasz "Ale gdzie ona jest?". A to ja ci powiem, że sam nie wiem! Szlaja się pewnie gdzieś po górach! Ostatnio sobie wmówiła, że jest alpaką! No i ogólnie Sztorm się pokłóciła z Dymkiem od ogonów, bo się chyba dobierał do ogona jej matki, tak to zrozumiałem! No i duuużo rzeczy się działo potem! Ale ogólnie mieszkamy sobie z Fenkiem, Nivis, Takharą, Nanshe w takiej duuużej Przystani! - Wytłumaczył wszystko Jaszczurce, bardzo "spokojnie"! To ogólnie był dopiero początek historii, ale tyle powinno wystarczyć! Teraz pozostała kwestia Wolnych Stad! Tylko co miał jej powiedzieć? Sam nie wiedział za dużo! Tylko to, że są tu stada i chyba są wolne! Pewnie dlatego się nigdzie nie ruszają od takiego długiego czasu! Tempo ślimaka!
- Noo... są tu stada! Jest Woda, Plaga i jeszcze dwa inne! W tym drugim jest Oczko, ona jest fajna! Powiedz, że znasz Axarusa i jesteś ustawiona! Ale jakbyś nie znała Axarusa? Jesteś moją halucynacją! No i ogólnie sobie tu żyjemy, fajnie jest! Nawet bogowie tutaj są! Jest taka młoda bogini, dopiero co się narodziła! I Kaltafon, bóg czarności! No normaaalnie jak węgiel! Taki CZARNY! No i tak to ogólnie jest, nie inaczej! - Znów wszystko ładnie i pięknie wytłumaczył, a potem aż odskoczył do tyłu! Skąd Jaszczurka wiedziała, że jadł kraby? A no tak! Była halucynacją! Wszystko jasne! Miała rację, oj tak! Tuż przed wyjściem na spacer zjadł sobie calutką porcję krabów! Smaczne były bardzo! Aż sobie przypomniał te dawne czasy dzisiaj rano, jak jeszcze miał kraby! To były dobre czasy!
- Jadłem, jadłem! Ale ty jesteś mądra! Opowiedz mi coś o sobie, Pani Jaszczurko! Jak wygląda życie halucynacji? Pewnie macie sporo pracy! Raz jesteście halucynacjami u jednej osoby, a raz u drugiej! To w sumie musi być fajne! Chciałbym być halucynacją! A może lepiej nie? Nie mógłbym łowić krabów! A może jednak tak! MAM POMYSŁ! Zróbmy taką zamianę! Teraz ja będę twoją halucynacją, a ty moją! Proszę, proszę, proszę! Tylko raz! - Rzucił błagalnie, a potem spojrzał na Takharę, a ona przyszła bliżej i spojrzała się na Jaszczurkę błagalnym wzrokiem! Oczy jej się zrobiły takie duże i czaarne i świecące jak niebo w nocy! Ona to potrafiła prosić! Teraz Pani Halucynka na pewno się zgodzi!
  Temat: Kurhan Pamięci
Axarus

Odpowiedzi: 319
Wyświetleń: 39205

PostForum: Cmentarz   Wysłany: 2020-01-21, 16:13   Temat: Kurhan Pamięci
Axarus i Takhara bardzo kreatywnie spędzali ostatnio wolny czas! No bo podczas przerw od łączenia smoków w pary, albo poszukiwania kamieni szlachetnych, trzeba było coś ciekawego robić, no nie? Można było czasami poleżeć sobie w grocie, ale już dość się naspali! Czas na przygody i zabawy! Ostatnio Mackonur właśnie taką jedną wymyślił! Była to gra w... wybieranie zwierząt! Polegała na tym, że najpierw on wybiera sobie jakieś DOWOLNE, a potem Takhara! I... to w sumie koniec gry! Ale można grać więcej niż raz! Mało to kreatywne, ale im tam się to podobało! Wpadli też na pomysł w zabawę polegającą na chodzeniu do tyłu, kto pierwszy w coś walnie, ten przegrywa! No i była też inna wariacja tej wspaniałej gry - chodzenie z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI! I znów, jak ktoś w coś uderzy, ten cep i bęcwał! Ale tym razem przeszli samych siebie! I to tak... o pięć ogonów! Połączyli te wszystkie zabawy i stworzyli "Wybieranie zwierząt, ale od tyłu i z zamkniętymi oczami!", to była robocza nazwa, ale nadal nad nią pracowali!
- Yyy, rozdymka! - Rzucił głośno po chwili zastanowienia. Szli tak już sobie tyłem i na ślepo od dłuższego czasu! I obyło się nawet bez większych uszczerbków na zdrowiu! Axarusa kusiło, żeby podejrzeć i zobaczyć, czy Takhara przypadkiem nie oszukuje! No i tak też chciałby zobaczyć, gdzie jest tak w ogóle! Mógłby być na przykład na terenach Plagi! A to takie trochę śmiertelnie groźne by było!
- Auuuu! - Zawyła krótko wilczyca, a ta trzymała się zasad! Dumnie szła tyłem i z zamkniętymi ślepiami, ale miała pewną przewagę! Trzymała ogon tak na prosto, więc mogła w ten sposób wyczuć, czy na coś nie wpadnie! Miało się ten łeb i wilczy spryt!
- Takhaaaaraaa! Nie możesz ciągle wybierać tego samego zwierzęcia, to już podchodzi pod oszukiwanie! - Rzucił do swojej kompanki, widocznie będąc zirytowany jej zachowaniem! To są ŚWIĘTE reguły zabaw! Ich trzeba przestrzegać i w ogóle!
- Auu-u-u! - Wilczyca zawyła, tym razem tak jakoś nieco inaczej, widocznie chciała coś Mackonurowi przekazać! To była honorowa wilczyca i nikt jej wmawiać nie będzie, że oszukuje! Najchętniej by mu odpowiedziała czymś w stylu "Tak? Twoja mama cię oszukiwała chyba!", ale dała sobie w końcu spokój!
- JA? Ja niby też oszukuje? Że niby sam tylko jakieś rozdymki, kraby i kałamarnice wybieram? O, nie, nie, nie! Tak być nie będzie! - Zmuszony był otworzyć oczy i podejść do Takhary, a potem zaczęli się wzajemnie okładać łapami! Tylko w taki dość łagodny sposób, że nikomu nic się nie stanie! No, ale chociaż frustrację wyładowali swoją i w ogóle! Wyglądać to mogło mniej więcej tak. Ostatecznie walka została rozstrzygnięta remisem! Axarus obiecał, że będzie bardziej różnorodny w swoich wyborach, a Takhara to w końcu coś innego wymyśli! Wrócili więc znów do zabawy, odwrócili się tyłem i zamknęli oczy!
- No to... jaszczurka! Taka jaszczurkowata! - Jak tylko to powiedział, to poczuł, że w coś uderzył! Jeżeli stojąca tutaj smoczyca nie odsunęła się, widząc jak w jej stronę zmierza maszerujący smok z wilkiem i to tyłem, no i jeszcze coś tam bełkoczący o jaszczurkach, to pewnie przywaliłby w kamień, który był w sumie gdzieś za ową samicą.
- AAAGH! O CHOLERA, JASZCZURKA! - Otworzył oczy, a potem się wydarł! Tam była jaszczurka! A on sobie właśnie o takiej pomyślał! JAK TO SIĘ STAŁO? Takhara aż się zerwała, a potem nieco się uspokoiła. Czym ten Mackonur się tak ekscytował? Nic się nie działo! Smoka nigdy nie widział!
- A sobie właśnie o jaszczurkach myślałem! To jest taka, wiesz... moc sprawcza! Jak coś sobie pomyślisz, to się właśnie stanie! Miejmy to z głowy! Czy... czy ty jesteś może moją halucynacją? Halucynacje nie kłamią, to jest w kodeksie miraży, złudzeń, halucynacji i temu podobnych! SAM CZYTAŁEM! Skąd się tu wzięłaś? Czy ja cię wyczarowałem? Ale fajnie! No bo sobie tak idę i myślę "jaszczurka!", a potem się odwracam i jesteś ty! Hahah! Tyyy, no ja nie wierzę! Ale jesteś ładna - moja wyobraźnia musi dobrze działać! - W głowie Axarusa były setki, a może nawet tysiące, nie... dziesiątki tysięcy myśli! Był taki podekscytowany! Moc sprawcza, to fajna rzecz, słyszał kiedyś o niej! Ale to zarazem wielka odpowiedzialność! Pomyślisz sobie o takim krakenie i ŁUBU-DZIEBUT, wszystko zniszczy! Lepiej więc myśleć o słodkich krabach i niegroźnych kałamarnicach!
  Temat: Zgłoszenia
Axarus

Odpowiedzi: 1318
Wyświetleń: 85207

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2020-01-16, 19:57   Temat: Zgłoszenia
2/4 mięsa oddaję Mułkowi.

Aktualizacja
  Temat: Trakt do Prastarego Drzewa
Axarus

Odpowiedzi: 425
Wyświetleń: 38872

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2020-01-05, 06:56   Temat: Trakt do Prastarego Drzewa
Rzeźbienie w drewnie wydawało się takie ciekawe! To jak... rzeźbienie w skałach! Tylko, że W DREWNIE. Niby mała różnica, ale jednak znacząca! Drewno jest takie styyyloowe! Axarus miał już pomysł na swoją pierwszą rzeźbę, czyli kraba! Ale to znowu byłoby strasznie ciężkie, więc może jakaś zwykła ryba? Taka niby ryba, ale z drewna, ale jednak ryba, ale z drewna! I nawet by pływała! Mackonur już wiele razy widział dryfujące po wodzie kawałki drewna!
- To on ci pokazuje, jak się rzeźbi, a ty mu zdradzisz tajniki barwników? Ej, to ja też musiałbym wam coś pokazać! TAK! Tylko co takiego? O, wiem! Wiecie jak się suszy kraby? Albo nieee, bo Mułek już wie! Wiem! Pokażę wam SZTUCZKĘ, taką tajemną i magiczną! Ta cała maddara przy tym wymięka! Tylko musicie się skupić na moich łapach! Tylko na nich! ŁAPY, TYLKO ŁAPY! - Odłożył swoją torbę na bok, by mu nie przeszkadzała, no i położył się na ziemi, oczywiście pyskiem do nich, by mogli go dobrze widzieć. Następnym krokiem było wyprostowanie przednich łap, bo to przecież one będą najważniejszą częścią sztuczki magicznej. Przez chwilę pozwolił im na nie patrzeć, by mogli zobaczyć, że są to normalne, zielone łapy! Noo, tylko trochę obślizgłe!
- I teraz patrzcie! Mam jedną łapę, nooo i drugą łapę! Jedna i druga! Dokładnie DWIE! - Nie zapowiadało się na nic spektakularnego, ale to się dopiero wszyscy zdziwią! Bowiem Axarus zbliżył szybko do siebie swoje łapy, tak by wyglądało to, jakby w jednej trzymał pale przeciwstawny drugiej! I WTEDY - odsunął dwie łapy od siebie, by w jednej została jedna połowa palca, a w drugiej druga! Jakby został urwany! I teraz najlepszy moment! Poszurał łapami po ziemi i powyginał je w niezliczoną ilość pozycji, by potem zaprezentować im po kolei wszystkie palce, razem z tymi przeciwstawnymi... oba były CAŁE! No i teraz pewnie oboje się zastanawiali "Axarusie, ale przecież to wyglądało, jakby ci pół palca urwało!", no i otóż nie! Ale magik nie zdradza swoich sekretów! Znaczy i tak to zrobi, bo im obiecał, ale jeszcze nie teraz!
- Hahah! SZTUCZKA! Sztuczkowata sztuczka! A tak w ogóle, to fajnie śpiewasz, Mułku! Po mnie masz to poczucie rytmu! Ale to ja nie wiem, kto wygrał! A wiecie, co? WSZYSCY wygrali! Co o tym sądzisz, Wrzosia? Fajne rozwiązanie! - A tymczasem Takhara postanowiła zajrzeć do torby Axarusa, którą to zostawił gdzieś z boku, by mu nie przeszkadzała w pokazie. Trzymał tam dużo bezsensownych rzeczy, ale znajdował się tam również przysmak Takhary - krabie mięso! Postanowiła skorzystać z nieuwagi samca, a ten pewnie się nawet nie zorientuje! Poza tym, ona mu to wszystko odda, tylko jakoś później! Ale wzięła te kraby w końcu [2/4 mięsa], odłożyła je nieco na bok i zaczęła je obgryzać i chrupać nimi, gdy przegryzała szczypce! Amciu, amciu! Oczywiście smakowało jej to, jak nigdy! Po chwili po krabach zostało jedynie wspomnienie... no i trochę resztek i niejadalnych fragmentów skorupy, ale to szczegół! Tak się najadła i jednocześnie zmęczyła, że postanowiła położyć się znów przy łapach Wrzosowisk i tam zasnąć! Widać spodobały jej się te komplementy!
- Mułeek! To ma sens! Ja krążę drogą mroku! W sensie... mieliśmy takie bóstwo w moich stronach, no i on był taki strasznie mroczny! Bóg mroczności! Wielki Przedwieczny, uśpiony na zawsze w głębiach oceanu! Miał takie straszne macki i w ogóle! I teraz siedzi w mojej głowie, dasz wiarę? I ciągle do mnie mówi! Teraz na przykład powiedział, że mam porwać Wrzosię! Może porwać do tańca? Uwierzysz, Wrzosia? Mogę cię porwać do tańca? A teraz powiedział, że mam wam o tym nie mówić! Oooo, znowu coś mówi! Mam NIE MÓWIĆ wam o tym, że mam wam nie mówić! Mułku! Może Przestrzeń mi pomoże? Oświeci mój mrok! - Odwrócił się, by wziąć swoją torbę i założyć ją na siebie, a potem tak sobie siedział i myślał o tej całej Przestrzeni! Ten Bóg brzmiał poważnie, ale to imię? Co to w ogóle za imię, Przestrzeń? Wstyd nawet do kogoś takiego w świątyniach się modlić! Jak on w ogóle tak rozmawia z innymi? No i w tym momencie w głowie Axarusa rozegrał się pewien dialog.

"Bójcie się strasznej PRZESTRZENI!"
"Przestrzeń, co to w ogóle za imię? Nie lepiej jakoś straszniej? MORD! POGROM!"
"No... no mama mi takie nadała, Płaszczyzna się nazywała! A tata to był Obszar! A ty jak się nazywasz niby?" - Ruszał pyskiem, jakby kogoś właśnie przedrzeźniał, ale przecież nie mówił nic na głos!
"Ja jestem Axarus!" - I wtedy spojrzał się jakoś na lewo i skupił swój wzrok na jakimś pustym miejscu, wyraźnie zdziwiony, jakby mu oczy miały zaraz wyskoczyć!
"Co?! Ja też jestem Axarus!"
"Niee! Mówiłeś, że jesteś straszna Przestrzeń!"
"O nie, nie, nie! Pomyłeczka tu zaszła jakaś pomylona! Ja jestem Axarus! A Przestrzeń, to nie wiem, Mułek ją widział!" - No i wskazał pazurem na Mułka, by potem znów wrócić wzrokiem do tamtego pustego miejsca.
"Niemożliwe! TY TEŻ JESTEŚ AXARUS! No ja nie mogę! A z jakiego stada jesteś?"
"Ze Stada Wody! Sztorm mnie znalazła i tam przyprowadziła! I Awantura!"
"Ja TEŻ jestem ze Stada Wody! I mnie TEŻ znalazła Sztorm i Awantura! Ale mamy ze sobą dużo WSPÓLNEGO!"
"Nooo, ja sam NIE WIERZĘ! A jak ma twoja mama na imię? Bo moja Graghess!"
"MOJA TEŻ! Ty no patrz jaki świat mały! Zostańmy przyjaciółmi! Będziemy razem łowić kraaaby i polować na ośmiornice!"

No tak... Axarus gdzieś tak w połowie się zgubił i zaczął rozmawiać z samym sobą we własnej głowie, do tego robić jakieś głupie miny i co jakiś czas pokazywać jakieś oznaki ekscytacji, albo zdziwienia! Jak go nikt z tego stanu nie wytrąci, to chyba mu jeszcze tak zostanie! Dla Mułka, to może i było normalne, ale Wrzosia chyba po tym wszystkim potrzebowałaby wyjaśnień, czy coś. A dyskusja Axarusa ze Stada Wody z Axarusem ze Stada Wody, trwała dalej!
  Temat: Cicha Jaskinia
Axarus

Odpowiedzi: 312
Wyświetleń: 33862

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2020-01-03, 22:32   Temat: Cicha Jaskinia
I znów szła dzielna kompania, która składała się z nieobliczalnego Mackonura i dumnej wilczycy! Przemierzali lasy, góry, a nawet morza - wszystko w poszukiwaniu przygód! No... może aż tak daleko nie szli, bo pewnie by im się nie chciało, ale po prostu zrobili sobie mały obchód po Terenach Wspólnych. No i jak to oni, a raczej jak to Axarus - rozmawiali przy tym na przeróżne tematy. Takhara może i nie była zbyt rozmowna, ale Mokradłom to nie przeszkadzało! Miał wreszcie odpowiednią ilość czasu, by powiedzieć dosłownie o wszystkim! Tym razem rozmawiał o klasycznym temacie miłości, a zdawać by się mogło, że on i romantyzm, to rzeczy wykluczające się! Nic bardziej mylnego! Coraz starszy się robił, a nikogo na oku nie miał! Niedługo już ze starości umrze! Na przykład taka Sztorm... kiedyś taka młodziutka była, a ostatnio z tych wszystkich nerwów posiwiała! Czas ucieka!
- ... no i ja wtedy do niej "kochaniutka, nie ze mną takie numery!", nieźle, no nie? Nie no, nie powiedziałem tak, ale POMYŚLAŁEM, czyli prawie się liczy! Ale mów, co chcesz Takhara, ale moim zdaniem, jak kobieta rzuca w ciebie podmuchem wiatru, to to jest oznaka MIŁOŚCI. Znaczy... no lepiej by było, gdyby na przykład miłością rzucała, czy coś, ale to też może być! Mi się wydaje, że ona w ten sposób uczucia okazuje... co?! Że niby mnie nie lubi?! Zazdrosna jesteś i tyle! Ja ci mówię, to jest miłość OD PIERWSZEGO WEJRZENIA! - Rozmowa toczyła się dalej, a Takhara czasami tupała łapkami, jakby próbując powiedzieć coś swojemu kompanowi. Oczywiście chodziło o Oczko i to głupie spotkanie na Skałach Pokoju! Było taak faajnie i romantycznie! No, póki reszta smoków Plagi prawie go nie zabiła, ale to jakiś szczegół!
- Ja to myślałem, że przez truskawki do serca, ale NAJWIDOCZNIEJ ona nie lubi truskawek! TAK! O to właśnie chodziło, z wodorostami by się udało! Ale nie mogę już kombinować z jedzeniem, już wiem jak zrobimy! Będziemy ją śledzić, aż znajdziemy jaskinie, a potem poczekamy, aż ona zaśnie! Ja się wtedy położę obok niej i jak Oczko wstanie i mnie zobaczy, to powiem do niej "No cześć!", a ona się ucieszy! Co o tym myślisz, źle? No weź, Takhara! Ty jesteś kobietą, pomóż mi jakoś! - Gdyby wilczyca potrafiła mówić, to pewnie powiedziałaby mu, że powinien zapuścić futro i upolować dla Infamii jakiegoś jelenia, to są wilczyce sposoby! Ale z tymi mackami, to nie miał żadnych szans. Tak by sobie pewnie rozmawiali dalej, ale NAGLE - Mackonur otrzymał wiadomość od Mułka! I to taką nawet interesującą! Chciał już się pochwalić tym Nanshe i Fenowi, ale Despotyczny wyraźnie zaznaczył, by im o tym nie mówić. Trochę dziwne, ale no co tam!
- Takhara, słuchaj mnie uważnie! Idziemy... ZMIENIAĆ ŚWIAT NA LEPSZE! Mułek nas wzywa na tajne zebranie, do tego w tajnej jaskini! AGHGH, miałem nikomu nie mówić! Udawaj, że nic nie słyszałaś! To teraz idziemy, ale tak wiesz - heroicznie! O co mu może dokładnie chodzić? Masz jakiś pomysł, Takhara? Nie? Zawsze taka kreatywna byłaś! - No i poszli, a trochę im to nawet zajęło. Byłoby szybciej, gdyby jeden członek drużyny nie był przeciwnikiem latania! kaszel Axarus kaszel. Ale no, w końcu dotarli! A Mackonur miał już pomysł na niezłe wejście.
- Wzywaliście, a więc przybyłem. Drżyjcie śmiertelnicy, drżyjcie i rozpaczajcie, na te ziemie wkroczyła prawdziwa ciemność... i jakbyście nie wiedzieli, to ja jestem tą ciemnością! I właśnie wszedłem do groty, czyli wkroczyłem! - Stał przy wejściu do groty, ale tak, by widać było jedynie jego pysk, a reszta pozostawała w mroku. Jego głos był bardzo gardłowy i mroczny, taki baaardzo MROCZNY. Lubił wejście w tym stylu, a to mu nawet wyszło! Przez chwilę pewnie wyglądał jak ktoś poważny, mroczny i niebezpieczny! No... a potem wrócił do bycia "typowym Axarusem".
- NO CO TAM? Podobno mamy zmieniać świat, nawet na lepsze! Co to za miejsce spotkań? Zimno tutaj i jakoś strasznie! Może lepsza byłaby jakaś przytulna polanka? Wiesz, tam jest tak ładnie! No i można byłoby ogień rozpalić! Ja cię nauczę Mułek, jak się robi prawdziwe miejsca zebrań! I w ogóle, co my będziemy robić? Jak będziemy robić? Tyle pyyytań! Oooo, masz tu jakiegoś kolegę! Jestem Axarus! A to jest Takhara, moja kompanka! - Takhara również wyłoniła się z mroku, a potem w klasyczny dla siebie sposób - tupnęła łapkami, by zakomunikować, że ona tu też jest ważną osobistością!
  Temat: Zgłoszenia
Axarus

Odpowiedzi: 1318
Wyświetleń: 85207

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2020-01-03, 19:48   Temat: Zgłoszenia
- rubin, malachit (wydane na loterii)

    Aktualizacja.
  Temat: Trakt do Prastarego Drzewa
Axarus

Odpowiedzi: 425
Wyświetleń: 38872

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-12-20, 05:36   Temat: Trakt do Prastarego Drzewa
Podobało im się wszystkim! Dla prawdziwego artysty, była to najlepsza nagroda! Uśmiechnął się szarmancko do Wrzosowisk, a Takhara przyjęła dumną postawę i aż podeszła bliżej uzdrowicielki, słysząc jej komplementy! Tak się właśnie dociera do wilczego serca! Axarusowi z kolei przypomniało się, że smoczyca wspominała coś o "wyprawianiu skóry z alpaki", no i się wystraszył biedny! Przecież Awantura była alpaką! WŁAŚNIE, "była", bo mogła już być teraz jedynie skórą z alpaki! Ale Mackonur się jeszcze nie denerwował, to przecież tylko domysły, jego własne pomysły! Ale lepiej się upewnić - nie widział Awantury od czasu, gdy objawiła im się wszystkim na ceremonii, a on akurat miał zamknięte oczy! I nagle naszła go myśl... czemu wszystko w Wolnych Stadach, musiało się kręcić wokół Awantury? A może on miał jakąś obsesję na jej punkcie? Nieee, na pewno nie! To tylko najzwyczajniejsza przyjaźń końsko-smocza!
- Wrzosowiska... będę ci mówił Wrzosia! Albo Mgiełka! Co ci się bardziej podoba? Ja jestem Głosem Mokradeł, ale możesz mi mówić Axarus! I mam pytanie do ciebie! Co to za ALPAKA była? Bo ja się przyjaźnie z taką jedną! Znaczy, przyjaźniłem się, zanim od nas nie uciekła! Czaarna była i wyglądała bardziej jak koń i w sumie to kelpie, a nie alpaka, ALE... ona się lubiła w alpakę bawić! No powiedz jej Mułek, że to prawda! - I pazurem na Mułka wskazał, żeby go jakoś bardziej przycisnąć do potwierdzenia tego! No i potem zaczął się zastanawiać nad pytaniem tego właśnie rewolucjonisty, no i miał z tym pewien problem. Bo co on tutaj tak właściwie robił? No nic! Chodził sobie z Takharą po prostu i nagle ich znalazł po głosie Mułka!
- Co ja tu robię? A co ty tutaj robisz? Martwię się o ciebie! To nie tak, że ci nie poświęcam uwagi, bo całe dnie rozmawiam z krabem i znalazłem cię przypadkowo! Nie no, to właśnie tak! ALE... CZAS to naprawić! No bo słuchaj, Wrzosia, to jest dziecko moje kochane, przeze mnie przygarnięte! No kto jest grzecznym i ślicznym Mułkiem? Ty jesteś! - I chwycił go za za policzek i tak nim pociągał to w lewo, to w prawo! Wyglądało to trochę komicznie, jakby był jego dziadkiem, czy coś! Ale on w ten sposób miłość okazywał! Mułkowi pewnie to się nie spodoba, ale cooo taaam!
- Mam pomysł - niech teraz Mułek zaśpiewa i wspólnie wyłonimy zwycięzce! A ja już wygranemu dam coś fajnego! No bo co się tak nudzić będziemy? Ej Mułek, tak w ogóle - pamiętasz jak ostatnio rozmawiałem z delfinem i nagle ty się pojawiłeś, powiedziałeś coś o "Przestrzeni" i sobie poszedłeś? No bo ja tak! O co ci wtedy chodziło? Jaka przestrzeń? To brzmi fajnie! Mułek, ty to jesteś PORZĄDNY smok! I ty też, Wrzosia! Co tu w ogóle tak porabiacie? - Takhara postanowiła w międzyczasie, że trochę się "pobawi", zaczęła dotykać swoją łapą, łapy Wrzosowisk! A następnie odskakiwać! I znowu dotykać i ponownie skakać do tyłu! I to z takim wilczym zrywem! Co to miało znaczyć? Pewnie to jakaś zabawa, kto tam zrozumie wilki! Czasami po prostu muszą porobić wilcze rzeczy! Na sam koniec położyła się na łapach uzdrowicielki, do tego tak odwrócona na grzbiecie!
  Temat: Bujne zarośla
Axarus

Odpowiedzi: 450
Wyświetleń: 42670

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-12-17, 01:24   Temat: Bujne zarośla
Ale fajny był ten kruk! Taki duży i tłuściutki, więcej do przytulania! No i tak śmiesznie mówił! Axarus zawsze wiedział, że zwierzęta rozumieją, co się do nich mówi! Tylko niektóre po prostu nie umieją odpowiedzieć! No, ale to nie było problemem w tej sytuacji! Ctoukliss też potrafił, ale jakoś nikt inny nie rozumiał jego pięknych i mądrych słów! Czy to jakiś spisek przeciwko rasie krabów? Czy smoki czują się zagrożone przez wzrastającą inteligencję tych szczypaczy? Może planem smoków jest ich lekceważenie, co doprowadzi do spadku morałów krabów? Wszystko jest możliwe! Ale kiedy smoki śpią spokojnie, tak szczypacze planują zemstę! Za tych wszystkich swoich, zjedzonych pobratymców!
- Taaasznik! TASZNIK! Tasznik, tasznik, tasznik! Taszniczek, tasznikowaty, TASZ-NIKI! Tasz-tasz? Tasznikować! Taszniknąć! - Axarus chyba nie zrozumiał, że polecenie było skierowane do Ctouklissa, więc sam zajął się powtarzaniem słowa "tasznik", no i nawet w różnych odmianach! Tworzył nowe słowa, specjalnie dla tej okazji, więc liczył na to, że kruk-nauczyciel, doceni jego starania! Liczył oczywiście na nagrodę, więc sobie tak patrzył w krucze ślepia, machając ogonem z zadowolenia i podekscytowania! Kto był najlepszym nauczycielem? Kerrigan!
- Co to w ogóle jest "tasznik"? Ja nie wiem! A brzmi, jak fajne słowo! No posłuchaj... taszniiik! TASZNIK! Brzmi cudownie, no nie? Wiedziałem, że się ze mną zgadzasz, Kerrigan! Z ciebie to jest bardzo porządny kruk, ale musisz zrobić się lżejszy! No bo popatrz na te wszystkie małe kruki, przy nich jesteś jak jakiś olbrzym! CZEKAJ... jesteś taką rasą kruków-olbrzymów? U nas na przykład jest Fenek, no i on jest BARDZO duży! Ja mu mówię - nie jedz tyle, bo pękniesz, ale on się mnie nie słucha! Dacie wiarę?! - Z tego wszystkiego prawie zapomniałby o wypowiedzi Gadającego Ptaka, a tam bardzo ważne stwierdzenia padły! Axarus na chwilę aż zamarł w miejscu, zastanawiał się bowiem, co odpowiedzieć Kerriganowi!
- Ty głuptasie, to nie tak! Jak się jest kimś bliskim dla kogoś, to te osoby stają się wujkami i ciociami! Albo ta pierwsza osoba się staje jedną z nich! W zależności od tego, kto starszy! Nanshe na przykład, moja kochana! Ja jestem jej WUJKIEM! I to dumnym wujkiem! A wcale nie jest ze mną spokrewniona! No bo wiesz, tłuścioszku ty mój, rodzina to nie tylko pokrewieństwo! Wiesz, gdzie jest moja na przykład? NIE?! To dobrze, bo ja też nie wiem! Ale niiic nieee szkoodzi! Fenek i Nanshe to moja rodzina! I Awantura i Sztorm, jak jeszcze żyły! I Nivis i Mułcio! I Takhara - spójrz na nią! - A wilczyca aż przyszła bliżej, by ukazać się bardziej Kerriganowi i Feerii, następnie zawyła dosyć donośnie i usiadła dumnie, jakby bycie częścią tej zgrai, sprawiało jej radość!
- Ale... kto wie? Moim zdaniem wszystko jest możliwe! Może... DLATEGO UMIESZ MÓWIĆ! Bo jesteś pół smokiem, pół krukiem! W moich stronach była na przykład Dapasz! Była w połowie smokiem, a w połowie dwułapem! Fajne, no nie? Ale wracając! Z taamtej stroony, to raaaczej nie, ale może ze strony taty? On tu był bardzo ważny podobno, jakiś przywódca! Mama mówiła, że się nazywał Szlachetny Nurt! Miałem tu przyjść i go znaleźć, ale za to znalazłem Awanturę! Tylko ona sobie wzięła i umarła, no nie, Takhara? Zaprzyjaźniasz się z kimś a ta osoba sobie idzie i umrze, a potem sobie straszy na miejscu spotkań! BRAK KULTURY! No i jakie to egoistyczne jest! Się myśli o innych, jak się chce umrzeć, a nie o sobie! No po prost... aaale faaajnie! No ja nie mogę! - I właśnie wtedy dotarło do niego to dziwne uczucie, które podesłała mu Feeria, no i faktycznie poczuł się jakiś taki spokojniejszy... najchętniej by sobie może tak poleżał? To dobry pomysł! Po chwili więc położył się na grzbiecie, no i z łapami do góry, jak to miał w zwyczaju! Wyglądało to trochę, jakby umierał, ale dla niego to było normalne!
- Ale tu spokojnie, wiesz? Normalnie słychać szum liści... szuuu, szu, szu. Szuszuszuszu, szu, szu. Dokłaadnie tak. Kerrigan, ty też się tak czujesz? A ty Feeria? To się chyba nazywa... klimat miejsca, czy coś. Takhara, a jak u ciebie? - Był wyjątkowo spokojny i nawet nie krzyczał, a to się nie zdarzało, oj nie zdarzało! A wilczyca się spojrzała na Mackonura, jak na idiotę, o co mu chodziło? Czuła się normalnie! Ale nieco imitując swojego kompana, położyła się Feerii u łap, widocznie ją polubiła! A może tak naprawdę chciała uśpić uwagę wszystkich i upolować tego tłustego kruka? Nikt tego nie wiedział!
  Temat: Trakt do Prastarego Drzewa
Axarus

Odpowiedzi: 425
Wyświetleń: 38872

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-12-10, 21:54   Temat: Trakt do Prastarego Drzewa
Szli sobie przez las, jak to oni - bez większego celu! Axarus i Takhara Druga po prostu nie mieli, co robić z wolnym czasem! No to powstały przeróżne spacery i eskapady, no i jedna z nich zaprowadziła tę dwójkę właśnie na Trakt do Prastarego Drzewa! Widocznie dobrze się bawili, a przynajmniej Axarus, który opowiadał swojej kompance strasznie ciekawą historię, opowieść ta widocznie zmierzała do jakiegoś zabawnego końca, a Mackonur nie umiał wytrzymać ze śmiechu!
- ... no i on wtedy do niego - DO ZOBACZENIA! Hahah! Rozumiesz, Takhara? Bo ten pierwszy nie miał oczu! A tamten drugi powiedział mu, że "do zobaczenia!", a przecież ten pierwszy go nie zobaczy, bo nie może! Hahah! Rozumiesz mnie, Takhara, czy nie rozumiesz mnie? Weeeź, ty się nie znasz na żartach! Czekaj, bo ty nie rozumiesz! OCZYYY, oczami się patrzy, no nie? Każdy ma oczy, ja mam oczy, ty masz oczy i nimi patrzymy! No oprócz tamtego kogoś, bo on oczu nie miał, rozumiesz? I teen drugi chciał być grzeczny i powiedział "do zobaczenia!" Hahahah! Teraz mnie rozumiesz, Takhara? To dobrze, że mnie rozumiesz! Ja rozumiem ciebie, ty rozumiesz mnie i jest dobrze! Hahah! - Axarus skończył chyba swoją odpowiedź, a Takhara nie miała pojęcia, czego od niej chce Mackonur. Wydała z siebie jakiś dziwny odgłos na granicy warczenia i piszczenia i chyba wystarczyło! No i kontynuowali spacer dalej... no do momentu, w którym Axarus coś zauważył!
- Mułek! Mułek SŁYSZĘ CIĘ! Gdzie ty jesteś? Czekaj, nie ruszaj się! JA CIĘ WYTROPIĘ, znaczy wytropimy! Takhara, słyszysz Mułka? On tu gdzieś jest! No i coś mówi dziwnego! WIEM - podążajmy za głosem Mułka, no i tym drugim! - I rzucił się do biegu, by dotrzeć do miejsca, w którym znajdował się Mułek, no i jakaś inna smoczyca! Z kim on tu się po kryjomu zadaje? Zaszedł ją akurat w momencie, w którym mówiła "Albo coś ci zaśpiewam, co wolisz!", no i tak na tym się skupił, że doszedł do siebie wtedy, gdy Mułek też coś mówił o śpiewaniu! Że jak chce śpiewać, to ma śpiewać! To było do niego? A może do tamtej smoczycy? Nie miał pojęcia! A może oni go jeszcze nie zauważyli? Niby się darł do Mułka kawałek stąd, ale to było daleko!
- CZARNO-BIAAAŁE SNY, CZAARNO-BIAŁEE! Czarno-białe sny, MHM, MHM! - Zestresował się biedak i zaczął improwizować, no co tu mu się dziwić! Ale głupio tak śpiewać bez takich... stuknięć i puknięć! Dwułapy tak robiły, słyszał to w opowieściach Ciotki Dapasz!
- Takhara, stukaj łapkami do słów! - Rzucił do niej cicho, nie psując występu przy tym! Ta z zadowoleniem na pysku zaczęła uderzać łapkami do ziemi, tworząc rytm do słów Axarusa! Dla niej to była bardzo dobra zabawa! Skakała i rzucała się na ziemię, jakby coś na niej było!
- Wstaję rano i idę do GROTY! I tam widzę... CZARNO-BIAŁEE SNY, CZAARNO-BIAŁE! Czarno-białe sny, mhm, mhm! Wstaję rano i idę na jedzenie! I tam widzę CZARNY CIEŃ! Zasłoniłeem BIAAŁE ŚWIATŁO! I dzień sobie powooolutku znikaał! CZARNO-BIAAŁE SNY, CZAARNO-BIAŁE! Czarno-białe sny, mhm, mhm! - Na razie skończył swój występ, a krótko po nim Takhara, przestając stukać łapkami do rytmu. Ale to nie był taki prawdziwy koniec, a jedynie przerwa! Patrzyli razem z wilczycą na to, jak Mułkowi i tej smoczycy podobał się jego występ! Jeżeli będą chcieli więcej, to zaśpiewa! A jak nie... prawdziwy i mądry smok wiedział, kiedy należy skończyć występ i wyjść w chwale!
- No i co sądzicie? Było fajnie, no nie? Cudownie, NO NIE? Też tak myślę! Nazwałem to... "CZARNO-BIAŁE SNY", co sądzicie o nazwie? Kreatywna, praaawda? Takhara mi trochę pomagała, ale większość sukcesu, to ja! Czekaj, co mówisz, Takhara? Chcesz jeszcze postukać? Zaraz, zaraz, już niedługo następny występ! A czy WY jesteście zainteresowani dalszą częścią? Ja się aż PALĘ do tego! Znaczy, nie ma na mnie ognia, ale no już prawie! Hahah! - Tym razem podszedł już praktycznie do samej smoczycy, prawie przekraczając jej sferę osobistą, ale był czujny! Przy Oczku, to wiedział, że ona tak lubi i udaje tylko tę złość, ale ta tutaj? Istna zagadka!
  Temat: Zgłoszenia
Axarus

Odpowiedzi: 1318
Wyświetleń: 85207

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2019-12-03, 21:21   Temat: Zgłoszenia
+ 2/4 owoców dla Babki! To chyba jakieś grzyby były!

    Aktualizacja.
  Temat: Bujne zarośla
Axarus

Odpowiedzi: 450
Wyświetleń: 42670

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-12-03, 15:50   Temat: Bujne zarośla
Jemu towarzyszył nieco lepszy humor, niż Feerii, ale to dzięki doborowemu towarzystwu! Chciał już od jakiegoś czasu wziąć swojego kraba na spacer, a to nie należało do najłatwiejszych! Ctoukliss teoretycznie lubi spacery, ale ciągle się wywraca, albo myli kierunki. Ale co mu się dziwić? Trochę oberwał przy pierwszym spotkaniu z Axarusem! Ale to było dawno i nieprawda, teraz byli najlepszymi przyjaciółmi! Znaczy, jeszcze Takhara Druga! Trójka najlepszych, nierozłącznych, jak Woda i konflikty, przyjaciół!
Mackonur wsadził kraba do torby, z której to wyjął wszystko i zamiast tego wypchał ją mięciutką trawą. Ctoukliss wystawał z owej torby i uroczo machał szczypcami i memlał sobie po krabiemu! Czyż to nie był najbardziej genialny pomysł, na jaki wpadł Axarus? Z pewnością! Nosidełko dla krabów! No, ale skoro już je ma, to czas to wypróbować w praktyce! Dlatego wyszedł z Przystani i ruszył ku przygodzie! Wziął ze sobą Takharę Drugą, która nie podzielała entuzjazmu swojego kompana i nieco wątpiła w jego geniusz, ale co tam - i tak musiała rozprostować swoje łapy.
Szli sobie więc tak przez lasy, góry i doliny, aż zawędrowali do Dzikiej Puszczy, Axarus nie widział tu żadnych dzików, ale kto wie - może przyjdą później? Nieważne! Czas na rzeczy faktycznie ważne - dostrzegł znajomy dziób! Kerrigan! On był takim kruczym gigantem, więc od razu go poznał! Chociaż osądy Axarusa nie zawsze są poprawne. Często zaczepia tłuste kruki i oskarża je o bycie lub niebycie Kerriganem!
- Kraa! KRAA! To ty, Kerrigan! Gdzie jest twoja smoczyca? A czekaj, widzę ją! Keeeerrrigaan, nauczyłbyś może Takharę mówić? Albo Ctouklissa chociaż! On bardzo tego chce! Ja go tam rozumiem, ale inni na mnie patrzą, jak na szaleńca! No bo co, z krabem nie mogę sobie porozmawiać? Nieważne! Chodź Kerrigan, idziemy do Feerii! - I tak zrobił, a smoczyca była tuż obok. Jak zawsze - większą uwagę poświęcał zwierzęciu, ale o smoczycy nie zapomniał! Chętnie z nią pogada! No, ona nie umie mówić, ale to jeszcze lepiej! Axarus będzie mówił za ich obu!
- To ja! Wiesz, co? Tak sobie idę I NAGLE - Kerrigan sobie lata! To sobie pomyślałem, że ty też gdzieś tu jesteś, no i to prawda! Mogę pogłaskać twojego kruka? On jest taki milutki! Nie skrzywdzę go! Ja robaka bym nie skrzywdził, ale kraby zabijam! Tata kiedyś powiedział, a raczej mama mi powiedziała od niego, że wszystkie stworzenia mają takie samo prawo do życia! - I tu przyszedł czas na krabią furię! Nie było wiadome, czy Ctoukliss zrozumiał temat, czy po prostu nagle zachciało mu się memlać i szczypać, ale raczej to drugie.
- Glbglglbgl! Glbglglbglbgl! - Przemówił, wyrażając swoje oburzenie w związku ze zbrodniczymi działaniami swojego właściciela, na rzecz krabiego społeczeństwo, albo po prostu zachciało mu się pomemlać. Kolejny raz - raczej to drugie!
- A ty tam cicho bądź! Ktoś się ciebie pytał o zdanie? No właśnie! Ja ci tyle razy powtarzam - kraby i pisklaki głosu nie mają! Ale i tak cię kocham, dziecko ty moje, krabiątko najpiękniejsze! - Wyciągnął Ctouklissa z jego legowiska i wręczył go Feerii i o ile ta go przyjęła, to z kolei cofnął swoje łapy.
- Patrz Ctoukliss... to jest Ciocia Feeria, a tam lata Wujek Kerrigaan! Co? Nie jesteś spokrewniony z krukami, odbiło ci? Ale Kerrigan jest bardzo miły i tak... - I nagle mogli usłyszeć warknięcie Takhary, która była zirytowana faktem, że Axarus kompletnie o niej zapomniał. I miała rację! Jak on tak mógł?
- No już, już, Takhara! Chodź do nas! Wiecie, co? To moja najlepsza przyjaciółka! Znalazłem ją, gdy szliśmy ze stadem oswobodzić Takharę Pierwszą! I się udało! Tylko dwułapy jej skrzydła urwali i ogólnie ją pokaleczyli, brrr! Nawet mówić o tym nie mogę, to było straszne! - I trząść się zaczął, niepotrzebnie przypominał sobie to wszystko, tam było tyle krwi! A krew źle na niego działa, jakby nie był sobą! Nooo, ale tu krwi nie ma! Jest tylko Ctoukliss, Feeria, Kerrigan, Takhara i On! I dużo liści! Czy liście są straszne? Nie!
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15