FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 222
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Powiadomienia
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 3037
Wyświetleń: 33583

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2019-07-26, 23:09   Temat: Powiadomienia
Pacyfikacja wyleczona z rany i choroby!

Wieczorna wyleczona z ran!


http://dorlana.webd.pl/sw...p=293257#293257
  Temat: Polowanie Światokrążcy
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 300
Wyświetleń: 3475

PostForum: Polowania Ziemi   Wysłany: 2019-07-26, 19:44   Temat: Polowanie Światokrążcy
Puma chyba odrobinę się przeliczyła lub poczuła się zbyt pewnie. Jej atak, choć zręczny, był zdecydowanie za wolny by zaskoczyć tak doświadczonego mąciwodę jakim był Żer. Chwycił drapieżnika za przednie łapy i miotnął nim jak młodą sarenką w bok. Zaskoczony kot wydał z siebie zdziwione miauknięcie, podnosząc się prędko na łapy, bo dobrze wiedział co oznacza nawet chwila słabości w pojedynku z tak potężnym przeciwnikiem.

Tymczasem Nawojka chcąc nie chcąc, wykonała polecenie swojego opiekuna. Sopel pojawił się i uderzył prosto w oko rudzielca, jednak moc kompanki Żeru była zbyt mała by wyrządzić stworzeniu poważniejszą krzywdę. Zwierzę zatrzęsło się i warknęło, potrząsając głową. Jego lewe ślepię było zamknięte, a spod powieki ciekła strużka krwi. Lis rozejrzał się, a dostrzegając pomiędzy zaroślami błysk białych ślepi, ruszył w jego kierunku. Odbił się od ziemi machając rudą kitą i skoczył prosto na Nawojkę by ciąć ją pazurami prosto między oczy.


Żer Zwierząt: nic
Puma: nic

Nawojka: nic
Lis: 1x lekka

Puma [3/4]
S: W: 2| Z: 3

Lis [1/4]
W: 1| Z: 2

ZP: 0/6
  Temat: Polowanie Nawałnicy Cieni
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 544
Wyświetleń: 10363

PostForum: Polowania Plagi   Wysłany: 2019-07-26, 19:10   Temat: Polowanie Nawałnicy Cieni
Młoda górska samica miała oko do kamieni, a może po prostu trafiły się jej dobre warunki? Złota Twarz przebijała się przez korony drzew oświetlając całą okolicę jasnymi plamami. Pokrzyk myszkowała pośród traw, krzewów, zaglądała nawet do dziupli i jam wykopanych przez leśne zwierzęta. W pewnym momencie spłoszyła nawet srokę, które wyleciała z jednej z dziupli, drąc się w niebogłosy. Pod tym samym drzewem znalazła też uwodzicielko połyskujący rubin. Może był to łup zgubiony przez spłoszonego przez nią ptaka? Tak czy inaczej skarb czekał teraz na kolejnego właściciela.

+ rubin
ZP: 0/4
  Temat: Zagajnik
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 542
Wyświetleń: 58351

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2019-07-21, 01:53   Temat: Zagajnik
Obcy jej się nie podobał. Balansował na cienkiej granicy i jedynie na tym, że wolałaby aby mimo wszystko zasilił szeregi Ziemi, niż jakiegokolwiek innego stada. Była o krok by kazać mu iść w swoją stronę, ale coś kazało jej się powstrzymać.
- Bo nie słuchasz. - posumowała krótko. - Lepiej zacznij, bo nasz przywódca ma dużo mniej cierpliwości niż ja. - powiedziała. Nie skomentowała wyciągnięcia fajki i zaciągnięcia się dymem. Wielokrotnie obserwowała jak robi to Dar, toteż nie była to dla niej nowość. Przez moment przyglądała mu się wątpiąco. Stado wygoniło kogoś za bycie grubą dżdżownicą? Niespotykanie, ale kim ona była by oceniać zasady obcych stad. Niech Opiekun rozsądzi czy chce mieć takiego ptaszka w stadzie. - Zatem chodź ze mną, Da-vidzie. Spotkamy się z Opiekunem Ziemi i zobaczymy co on na ciebie powie. - dodała i obróciła się, dając głową znak do wymarszu. Czujne ślepia Azury cały czas spoczywały na fioletowym samcu, obserwując go z mieszaniną nieufności i zaciekawienia. Gdy przeszli kawałek, smoczyca stanęła na niewielkiej polanie i wysłała impuls do Opiekuna Ziemi.
- Jestem w Szklistym Zagajniku. Rozmawiam z samotnikiem, który wyraził chęć dołączenia do Ziemi. Osobliwy ptaszek, ale całkiem sprawie włada maddarą. Chcesz rzucić na niego okiem? - zapytała.
  Temat: Polowanie Morskiej Bryzy
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 213
Wyświetleń: 2410

PostForum: Polowania Ziemi   Wysłany: 2019-07-21, 00:32   Temat: Polowanie Morskiej Bryzy
Jasne plamy Złotej Twarzy przyjemnie ogrzewały grzbiet Tradycyjnej, która raźno podążała w dół szerokiej rzeki. Tropów nie znalazła, jednak do jej nosa dotarł inny zapach: dym. Zaraz po nim kolejny zapach, tym razem o wiele milszy - woń pieczonego mięsa. Najwyraźniej niedaleko ktoś postanowił urządzić sobie ognisko. Podążając za nosem dostała do rozłożystego dębu, gdzie zastałaś Dadu siedzącego przy ognisku. Tym razem przyjął postać małego, grubawego dwunoga ubranego w żbiczy kubraczek, ze splątaną burzą rudych włosów. Siedział sobie na kamieniu, obracając beztrosko rożen na którym piekły się spore kawały mięsa. Trudno powiedzieć z czego, ale z całą pewnością musiały być smakowite. Sam ich zapach sprawiał, że ślina zaczynała napływać do pyska. Duszek jeszcze nie spostrzegł adeptki, która wciąż miała okazję odejść i nie pakować się w bliższe znajomości z podejrzanymi bytami.
  Temat: Polowanie Nawałnicy Cieni
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 544
Wyświetleń: 10363

PostForum: Polowania Plagi   Wysłany: 2019-07-21, 00:15   Temat: Polowanie Nawałnicy Cieni
Istotnie, aura sprzyjała poszukiwaniom błyskotek. Miękkie światło złotej twarzy przesączało się przez koron otaczających Pokrzyk drzew. Woda szumiała spokojnie, a nos smoczycy wypełniał charakterystyczny zapach rzecznego mułu. Droga mijała smoczycy przyjemnie i bez rewelacji. Mimo to, samica nie pozwoliła sobie na nieuwagę lub chwilę rozproszenia i bardzo dobrze, inaczej na pewno ominęłaby malachit leżący u podstawy kępki tataraku. Była jednak skupiona, dostrzegła więc głęboką, chłodną zieleń klejnotu odcinającą się nieznacznie na tle cieplejszej, bardziej żółtawej barwy łodyg.

Pokrzyk: + malachit
  Temat: Polowanie Posępnego Czerepu
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 683
Wyświetleń: 5752

PostForum: Polowania Ognia   Wysłany: 2019-07-17, 22:04   Temat: Polowanie Posępnego Czerepu
Perspektywa miała kiepską perspektywę na podążanie wyraźnymi śladami. Dość szybko zaczęły one ginąć pośród gęstej leśnej, roślinności i po pewnym czasie smoczyca zorientowała się że chyba w ogóle zgubiła trop. Już, już prawie miała fuknąć z niezadowolenia, kiedy do jej czujnych uszu dobiegł cichutki dźwięk: jakieś chrobotanie? Chwila skupienia wystarczyła by mogła podejść nieco bliżej i zidentyfikować odgłos jako zadowolone chrumkanie. Gdy podążyła dalej za swoimi uszami dotarła do niewielkiej polany z błotnistym oczkiem po środku. Dwa dorosłe dziki, samce taplały się beztrosko z racicami wywalonymi w górę, zaś jeden stał i obserwował czujnie okolice. Pech chciał, że pyskiem był akurat zwrócony w stronę łowczyni Ognia. Wiatr wiał jej w futrzasty boczek, więc tragedii nie było, ale zdecydowanie nie znajdowała się w idealnej pozycji do ataku. Mogła obejść polankę dookoła wykorzystując otaczające je szerokie pnie drzew oraz niskie kępki krzaków.
  Temat: Zagajnik
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 542
Wyświetleń: 58351

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2019-07-13, 23:05   Temat: Zagajnik
Dzika zmierzyła chłodnym spojrzeniem obcego. Może traktowała go odrobinę twardo, ale po jego pokazie wolała od razu wyłożyć Dzika na skałę. Zmarszczyła nos na jego lakoniczą wypowiedź. Nie rozumiał jej czy nie słuchał?
- Imię, skarbie, imię, prosiłam o nie. Jedno z tych, które wymieniłeś. - powiedziała szorstko, mrużąc ślepia. - A czemu nie zostałeś tam skąd pochodzisz? Hm? - zapytała, patrząc jak zbiera się do drogi. Nie zamierzała nigdzie go prowadzić, dopóki nie odpowie na jej pytania. Chciała wierzyć, że jej nie rozumie, ale po ostatnich wydarzeniach wolała być ostrożna. Opiekun i tak będzie pewnie marudził, że sprowadza mu do stada smoka, o którym w zasadzie nic nie wie po za imieniem, o ile je łaskawie w końcu przybierze i mglistego pojęcia skąd pochodzi. - Musisz mi odpowiedzieć, inaczej nigdzie cię nie zaprowadzę. Mieliśmy nieprzyjemne, podejrzane ataki po przyjęciu smoków z zewnątrz. - nie wchodziła w głębsze szczegóły, które i tak pewnie nie obchodziłby obcego. - Ostrożność przede wszystkim, czyż nie? - zadała retoryczne pytanie, spoglądając na fioletowołuskiego. - Szybko się zgodziłeś. Pytań żadnych nie masz, nic cię nie interesuje jak się tu żyje? - zapytała z powątpiewaniem. Coś zdesperowany był ten ptaszek jak dla niej.
  Temat: Wypalona plaża
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 655
Wyświetleń: 80326

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-07-08, 20:50   Temat: Wypalona plaża
Dzika była w drodze z wyspy na Zimnym. Leciała prędko, kiedy Azura sięgnęła do jej naszyjnika z dziczych kłów. Ciemna macka wpłynęła pod jeden z nich i wydłubała z niego lśniący granat. Przyciągnęła go do siebie i klejnot zniknął pośród ciemnych kłębów, wchłonięty, wessany. Wydobyła całą skrytą w nim moc, tak że na łuski jej właścicielki nie opadł nawet jeden opiłek klejnotu. Gdy nasyciła się, objęła mackami szyję Żółtookiej, lekkim chłodem przypominając o swojej obecności i wyrażając wdzięczność.

[/zt]
  Temat: Zagajnik
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 542
Wyświetleń: 58351

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2019-07-06, 23:10   Temat: Zagajnik
Dziką niespecjalnie ruszały syki i powarkiwania obcego Nie byłby obolały, gdyby nie nabroił lesie, więc nadal obserwowała go niewzruszona. Gdy zaczął wymieniać litanię imion, smoczyca kiwała głową w rytm jego wyliczanki, nie zapamiętując ani jednego miana. Gdy zaś zaproponował by nie tytułowała go żadnym imieniem, pokręciła przecząco głową przymykając ślepia. Czyżby brak miana był jakąś nową modą, której jej starczy rozum już nie pojmował?
- Jedną Bezimienną już mamy. Podobno walnęła się głową o kamień i niczego nie pamięta, w tym swojego miana. Wybierz sobie jedno z tych, które mi powiedziałeś. Wolni nie praktykują takich wyliczanek. - wzruszyła ramionami. Nie jej oceniać czy czyjaś tradycja miała sens, wolała mu powiedzieć jak jest. A było tak, że jak Opiekun usłyszy jak obcy recytuje swoje imię przez pół dnia to pogoni ich na granicę. Nie wzruszyło jej również magiczne przywołanie torby. Powie później Darowi, żeby ją obejrzał, może on będzie coś wiedział na ten temat.
- Szkoda, że z tym potworem nie poszło ci tak sprawnie. - skomentowała z brzydkim grymasem na pysku, który wygładził się po chwili. - A przylazłeś tu, bo...? Swoi cię wygnali, znudzili czy sam miałeś ich dość? A może szukasz tu czegoś po za schronieniem?- zapytała, mrużąc podejrzliwie ślepia. Po tych wyskokach ze szpiegami z zewnątrz stała się bardziej nieufna. Nigdy by sobie nie wybaczyła, gdyby Ziemia została najechana z powodu zdrady smoka, za którego ona poręczyła.
- Słuchaj, w stadzie Ziemi mamy proste zasady. Zaatakujesz jednego z nas podczas czegoś co nie jest treningiem/okradniesz lub wyrządzisz mu jakąkolwiek krzywdę - jesteś martwy. Uciekniesz do innego stada - jesteś zdrajcą i jesteś martwy. Zdemolujesz nasze tereny - jesteś martwy. Nie uciekniesz i się nie schowasz, bo znajdę cię wszędzie nawet na Srebrnej Twarzy. Będziesz się uczyć, trenować i pojawiać na zgromadzeniach stadnych - możesz sobie spokojnie żyć w obozie. Zostaniesz mianowany na jedną z rang - możesz zapracować sobie na uznanie i szacunek. Chcesz prowadzić badania - mój syn chętnie z tobą porozmawia. Chcesz obić sobie z kimś pysk - mój brat i jego córka chętnie ci to zapewnią. U mnie w legowisku zawsze czeka żarcie, nawet polować nie musisz. Wszystko elegancko i na wyciągniecie łapy. Pasuje?- zapytała, unosząc brew. Zupełnie nie przeszkadzał jej fakt, że liczba wypowiedzianych przez nią słów co najmniej trzykrotnie przewyższała tę, którą wydusił z siebie fioletowy. Uwielbiała brzmienie swojego głosu i absolutnie nie przeszkadzałaby jej fakt, że musi nadrabiać za obcego. Gorzej, że chciałaby coś o nim wiedzieć, a nie ułatwiał jej tego.
  Temat: Zagajnik
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 542
Wyświetleń: 58351

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2019-07-03, 22:19   Temat: Zagajnik
Milczała długą chwilę po jego odpowiedzi. Jej wyraz pyska nadal był nieprzyjemny, jakby rozważała czy nie zakończyć jego życia tu i teraz. W końcu usiadła, składając rozłożone do tej pory skrzydła, a paskudny grymas wygładził się lekko. Nie cofnęła się jednak, więc obcy musiał znosić jej starczą obecność nieznośnie blisko siebie. Aczkolwiek trzeba było przyznać, nie była ona taka zła: łowczyni zawsze pachnęła jak sosnowy bór, przywodząc na myśl chłodny, górski poranek.
- Z gór czy zza nich? - zapytała, mrużąc lekko żółte ślepia. - Mogłabym zaoferować ci pewne schronie. Miejsce, gdzie mógłbyś polować i ćwiczyć nie tylko sam ze sobą. - powiedziała. - Ale muszę najpierw wiedzieć co z ciebie za ptaszyna. Imię jakieś masz? Wiesz gdzie jesteś w ogóle? - urwała na moment, mierząc go taksującym spojrzeniem. - Nie lubię kłamców, więc nie próbuj mi tu kręcić. - odchrząknęła. - Ja jestem Dzika Gwiazda.- przedstawiła się. Skoro wymagała od obcego imienia i szczerości, on mógł wymagać tego samego od niej. Dopóki znów nie postanowi wysadzić połowy lasu, wtedy Dzika się zdenerwuje, a jej denerwować się już nie było wolno. Dla dobra siebie i otoczenia.
  Temat: Polowanie Posępnego Czerepu
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 683
Wyświetleń: 5752

PostForum: Polowania Ognia   Wysłany: 2019-06-30, 21:35   Temat: Polowanie Posępnego Czerepu
Trzeba przyznać, że Presja świetnie radziła sobie z poruszaniem się w tak trudnych warunkach: przemykała nad brzegiem potoku zwinnie niczym cień. A może to po prostu wyjący wiatr i szum wody zagłuszały wszystko dookoła? Burza był coraz bliżej i chwilę później okolicę rozświetlił błysk, a uderzenie serca później potoczył się dudniący grzmot. Drzewa nad głową łowczyni jakby zaczęły żyć własnym życiem: uginały się, szumiały, a każdy pojedynczy liść i igła poruszały się w innym kierunku. Trudno było w tym zamieszaniu usłyszeć, wyczuć lub wypatrzyć coś ciekawego i nic nie przykuło szczególniej uwagi smoczycy.
  Temat: Mała plaża
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 830
Wyświetleń: 93451

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-06-28, 20:28   Temat: Mała plaża
Dzika uśmiechneła się i kiwnęła rogatym łbem z którego upadła odrobina szronu, migocąc przez uderzenie serca i niknąc w wodach Zimnego Jeziora. Smoczyca poruszyła się na boki, usadawiając się wygodniej, zaś Azura rozpłaszczyła się na grzbiecie smoczycy, ciemną plamą rozlewając się także na czubku głowy smoczycy. Ognistopomarańczowe ślepia przyglądały się z ciekawością granatowołuskiemu, ale macki cienistej poruszały się spokojnie, przywodząc na myśl rozleniwionego kota.

Smoczyca słuchała uważnie słów uzdrowiciela, od czasu do czasu uciekając wzrokiem gdzieś nad horyzont, niemal jakby oczekiwała, że zobaczy barierę walącą się im na głowy. Nie przerywała mu i milczała jeszcze przez moment, gdy skończył mówić i zadał jej pytanie.
- Pytam cię, ponieważ kilka księżyców temu spotkałam się z hm...chciałabym powiedzieć, że z Alaleyą, ale nie jestem tego do końca pewna. Niedługo po tym jak spotkaliśmy się w świątyni, poczułam tam przymus udania się na wyspę proroków. Po prostu czułam, że muszę tam pójść, więc poszłam. Tam, pośród szczątków skalnego tytana pokazała mi się Alaleya. Spotkałeś ją kiedyś? - smoczyca mówiła spokojnym, pogodnym głosem, jakbym rozmawiali o ostatnim polowaniu nad rozdartym właśnie dzikiem, nie zaś o potencjalnych zagrożeniach dla Wolnych Stad. - Zaczęłam z nią rozmawiać o sytuacji, która panuje pośród Wolnych. Była ciekawa dlaczego Woda dała się zaatakować, dlaczego gigant zniszczył jaskinię, dlaczego nie możemy sobie poradzić bez bogów. - przez chwilę szukała właściwego słowa. - Na początku mówiła tak jak zwykle, czyli kilku-księżycowe pisklę. Jednak gdy zbliżyła się do kuli, jej ton i sposób w jaki mówiła zmieniły się, na znacznie bardziej dojrzalsze i spójne. Miałam wrażenie, że skądś znam ten głos, takie samo wrażenie jak obudzenie się po przyjemny śnie, którego za dzika nie pamiętasz. Opowiedziała mi o Jadzie Duszy, o tym w jaki sposób zginął. Siedziałeś chyba jeszcze w jajku, kiedy poprowadziłam wyprawę w głąb terenów Cienia, gdzie w sercu lasu Ataiur znaleźliśmy szczątki jego i kompanów. Miał złamaną każdą kość jaką mogłam dostrzec. Każdą. - opowiadała, a jej ton zmienił się na bardziej warkliwy - Jego kompani także. Nie wiedzieliśmy wtedy kto dopuścił się tej zbrodni. I kto był na tyle kompetentny by ją wykonać. Znałam Jad Duszy, słuchałam jego słów na spotkaniu młodych, zgromadzeniach stadnych, raz odwiedziłam go na wyspie. Był inteligentnym, przebiegłym i niezwykle silnym smokiem. W jaki sposób go osaczyli? Nie mam absolutnie zielonego pojęcia. - pokręciła rogatym łbem. - Ale, odbiegam od tematu. Gdy spytałam jak możemy naprawić barierę Alaleya nakazała mi poznać opinię smoków z innych stad i tego, czy życzą sobie naprawy bariery. A potem kazała szukać pomocy u Nauczyciela, który jak sam zauważyłeś, pozostał jedynym boskim bytem pod barierą. Więc to właśnie robię: łażę od granicy do granicy, po terenach wspólnych, zaczepiam, wzywam i pytam. Do Czarnołuskiego wybiorę się niedługo. Jestem świadoma, że to może być jakiś podstęp, ale to jedyny trop jaki na razie mam. - całkiem zabawnym był fakt, że Dzika snuła plany jakby miała przed sobą co najmniej kolejne stulecie życia. - Ale bariera to jedna sprawa. Bardziej niepokoi mnie brak bogów. Odkąd zniknęli dzieją się różne rzeczy. Prorokini porwana, gigant, napad obcych, zamęt na spotkaniu młodych. Nakrapiana odpowiedziała mi o tym nieco, ale była okropnie wzburzona. Widziałeś zresztą, mijałeś nas na granicy. Nie dałam rady jej uspokoić, uciekła chwilę potem. Mówiła o tym, że niektóre smoki, w tym między innymi ty, utraciły zmysły za sprawą czarnego proszku i że zostały wam one przywrócone za pomocą jasnych kul? - potrząsnęła lekko łbem na boki, próbując w miarę składnie przekazać chaotyczną relację młodej wojowniczki. - Ach i uważaj na nią proszę. Na Nakrapianą. Rozmawiałam z nią krótko, ale mam wrażenie że coś się stało. Jej lub komuś dla niej bliskiemu. - Dzika miała za sobą już setki księżyców obserwowania smoczych zachowań i nastrojów. Potrafiła wyczuć kiedy coś dręczyło drugiego smoka, a pomimo wieku jej instynkt macierzyński nie osłab ani o krztynę. Czuła potrzebę ochrony bliskich jej smoków, a do tej grupy zaliczyła też wojowniczkę Wody. Nie mogła chronić jej bezpośrednio, ale zawsze mogła poprosić o pomoc kogoś kompetentnego, kogo Kaskada nie zdekapituje za postawienie łapy na terenach swojego stada.
  Temat: Zagajnik
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 542
Wyświetleń: 58351

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2019-06-26, 22:16   Temat: Zagajnik
Dzika stała nad obcym z na wpół rozłozonymi skrzydłami i pyskiem wykrzywionym przez wściekły grymas. Górna warga poniosła się ponownie, odsłaniając zaskakująco białe jak na taką staruchę kły. Naszyjnik z rzeźbionych, dziczych kłów zakołysał się, gdy smoczyca stanęła pewnie na wszystkich, czterech łapach. Tylko Azura pozostawała niewzruszona, powoli mrugając pomarańczowymi ślepiami i nie odrywając ich od nieznajomego. W nim i jego mocy było coś co ją intrygowało, co nie oznaczało, że przestała być ostrożna. Po prostu była mniej wzburzona niż Żółtooka, dla której tak bezsensowne dewastowanie lasu i okolicznej natury było oznaką głupoty i niedojrzałości.
- Jeszcze jeden taki wyskok, a twoja czaszka ozdobi moje legowisko. - zawarczała. - Ten las potrzebował dziesiątek lat by wyrosnąć, a ty zniszczyłeś go w uderzeniu serca. Nie toleruję takiego marnotrawstwa, więc dam ci to jedno i ostatnie ostrzeżenie. - powiedziała, patrząc mu w ślepia, a jej żółte oczy połyskiwały gniewem. Zwężone jak u żbika czarne źrenice śledziły uważnie każdy ruch fioletowołuskiego. - Skąd przylazłeś i czego tu szukasz? - zapytała chłodno, składając skrzydła i cofając się o krok. Dostrzegła jego spojrzenie, jakim obdarzył torbę, ale na razie postanowiła ją zignorować. Lepiej, żeby jej nie denerwował, bo wtedy najpewniej się nią zainteresuje.
  Temat: Polowanie Posępnego Czerepu
Dzika Gwiazda

Odpowiedzi: 683
Wyświetleń: 5752

PostForum: Polowania Ognia   Wysłany: 2019-06-26, 20:25   Temat: Polowanie Posępnego Czerepu
Ciemne chmury nadal niepokojąco wisiały nad głową młodej łowczyni grożąc deszczem, jednak jak na razie jednak nie musiała się obawiać chłodnej kąpieli. Przydałoby się też nieco światła by lepiej oceniać co udało jej się wygrzebać z klejącego się do łap i dżdżownicowatego ogona półpłynnego błota jakim było podłoże po którym stąpała. W pewnym momencie jej pazury natrafiły na coś twardego. W pierwszej chwili nie wyglądało to interesująco, ot jakaś gruda błocka. Rozczarowana miernym znaleziskiem Perspektywa odrzuciła je na bok i już miała odejść... kiedy usłyszała trzask, a z grudki twardego błota wypadł cudownie lśniący opal.

Perspektywa Wieczności: + opal
 
Strona 1 z 15
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15