FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 168
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Las przy Skałach
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 503
Wyświetleń: 44665

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2018-04-28, 22:15   Temat: Las przy Skałach
Wybacz za ten zastój, od teraz odpisy będą regularne.


Niestety, chyba nie znała kultury smoków dostatecznie dobrze by go do siebie przekonać. Cóż, nieważne. Nie potrzebowała przyjaciela, tylko pracownika. W jej sektorze nie było miejsca na sentymenty, tam liczył się twardy kapitał i dotrzymywanie terminów. Tylko to ją teraz interesowało.
- W takim razie mamy umowę. Masz ten kamień jak w b... gwarantowany - dobra, może nie była kluturoznawczynią, kształciła się w ekonomii i jubilerstwie, jednak to że smoki nie mają pojęcia co to banki wiedziała na pewno.
Biedne stworzonka.
- Kiedy wykonamy zadanie, dostaniesz spory szmaragd. Wiem że przypisujecie im wartość pełnej porcji mięsa - o, to zapamiętała z przyśpieszonego kursu. Przeliczniki walutowe, to ją kręciło. Nie wszystkie krasnoludy mają obsesje na punkcie bogactwa, ale ona pasjonowała się pieniędzmi.
Kiedy tworzyła broszkę (musiała ją boleć wtedy głowa, naprawdę) wstawiła do niej szmaragd. I siedem małych różowych kwarców. Potworność. Po prostu wyciągnie tę porażkę w doborze kolorów i odda smokowi, a gdy wróci do domu, zastąpi to rubinem albo... Padparadżą, to jest myśl!
- Według zaklęcia śledzącego jesteśmy blisko... - mruknęła, wyciągając jakiś okrągły przedmiot z kieszeni, studiując go przez chwilę - Jednak tutaj na mapię zaczyna się biała plama (to znaczy że nie ma tego terenu na mapie) i potrzebuję twojej pomocy. Zmierzamy... W tę stronę. Chodźmy. - wskazała na północ, a potem ruszyła. Nogi wciąż trochę ją bolały... Ale byłoby niegrzecznie zapytać smoka o to czy mógłby ją podwieźć. To nie kucyk, tylko (no, w miarę) inteligetna istota.
Pogoda była przychylna wędrowcom, słońce nie prażyło, ani nie zapowiadało się na deszcz, na twarzach mogli poczuć delikatny wiaterek. Idealny dzień na poszukiwania. Nie zaszli nawet daleko gdy przed oczami ukazała im się polana. Gurda zmarszczyła brwi.
- Dziwne. Według moich informacji jesteśmy na miejscu... Ale nie widzę nic nadzwyczajnego. Las jak las - czyżby jej aparatura zawiodła? Oby nie, bo utraci wszelkie tropy.
Brzytwoskrzydły za to zauważył małego żbika, który czymś się bawił. To była najwyraźniej ozdoba, wykonana z połyskliwego metalu. Z środku znajdował się szmaragd... Chyba jednak dotarli do celu poszukiwań. Po chwili jego towarzyszka także zwróciła uwagę na kotka.
- To moja broszka... A to jest, ten... żbik? Nie wiem o nich za dużo. Może ty powinieneś się tym zająć. Zabierz mu to jakoś, a ja sprawdzę co tu się wyrabia. Nie wierzę że kociątko włamało się do mojego warsztatu i ukradło najcenniejszy przedmiot - spojrzała na zwierzę podejrzliwie.
Co teraz zrobi Brzytwoskrzydły? Spróbuje odebrać skradzioną własność siłą, czy postąpi z maluchem po dobroci? Niedaleko leżał całkiem przyzwoity patyk, który mógłby posłużyć w wymianie barterowej.
  Temat: Offtopic
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 249
Wyświetleń: 32591

PostForum: Dyskusje   Wysłany: 2018-04-27, 09:33   Temat: Offtopic
Macie tutaj inspiracje dla waszych rogatych smoków:

http://yagyou.tumblr.com/post/165367956287
  Temat: Las przy Skałach
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 503
Wyświetleń: 44665

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2018-04-21, 22:50   Temat: Las przy Skałach
Gurda aż podskoczyła, gdy usłyszała rozdzierające ryczenie Tnącego. Stanęła na równe nogi i chwyciła buławę, gotowa do obrony. Rozejrzała się, aż zobaczyła... smoka. Zaraz, czy one przypadkiem nie powinny chodzić na czterech nogach? Bo ten oto jegomość poruszał sobie na dwóch, na dodatek tak swobodnie jakby było to dla niego zupełnie naturalne. Cóż, darowanemu smokowi nie zagląda się w zęby... czy jakoś tak. Wyprostowała się na całą długość na jaką pozwalało jej niskie, krępe ciało, wzięła się pod boki i uśmiechnęła szeroko (ale bez zębów, nie chciała być... opatrznie zrozumiana przez istotę dla której kły były bronią). Wciąż jednak muskała palcami buławę. Tak dla bezpieczeństwa.
- Pokój ci smoku! Nazywam się Gurda Złotopalca, jubiler z Czerwonej Twierdzy. Przybywam tu z prostego powodu, mianowicie niedawno skradziono mi moje najnowsze dzieło, broszkę dla bogatego arystokraty. Wiele poświęciłam by ukończyć tę ozdobę, dlatego nie mogę puścić tej kradzieży płazem. Zaklęcie śledzące podpowiada mi że zguba znajduje się niedaleko, ale nie znam waszych terenów, więc samotna podróż byłaby nierozsądna. Dlatego pytam, czy byłbyś zainteresowany byciem moim przewodnikiem? Zostaniesz nagrodzony, a gdy tylko znajdę moją własność wyniosę się stąd i już nigdy mnie nie zobaczycie! Co o tym sądzisz? - krasnolud przemówił głębokim, ale zdecydowanie kobiecym głosem. Należała ona najwyraźniej do jednego z tych rodzajów, u których wszystkie dorosłe osobniki mają brody, nawet samice.
Gurda chętnie już wróciłaby do domu, dobrego piwa i ogrzewanego warsztatu. Za dużo tu tej całej natury jak na jej gust. Była dosyć miastowa, tak jak większość jej rodziny. Oby to wszystko szybko się skończyło.
  Temat: Las przy Skałach
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 503
Wyświetleń: 44665

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2018-04-19, 21:22   Temat: Las przy Skałach


Dzień był dosyć przyjemny. Widać było że przyroda powolu budzi się do życia z zimowego letargu. Zza białych, kłębiastych chmurek wyglądało słońce, na drzewach powoli rozwijały się pączki, a pośród gałęzi słychać było ptaki. Niedługo to miejsce będzie pełne życia.
Nagle spośród kniei wyłoniła się niewysoka, dwunożna postać. Miała ona długą, ale bardzo zadbaną brodę, przyciętą w szpic. Nosiła lekką, ale wytrzymałą zbroję, oraz wysokie, obkute buty. W ręce pokrytej rękawiczką z koźlej skóry trzymała podróżniczy kostur., a u boku wisiała jej piękna, inkrustowana drogimi kamieniami buława. Widać było że maszeruje już od jakiegoś czasu, wydawała się zmęczona. W końcu zasiadła na spróchniałym drzewie, by dać odpocząć obolałym stopom. Gdy jest się niskim, trzeba wykonać znacznie więcej kroków by przebyć ten sam dystans. Swoich ziomków i kucyka zostawiła na granicy smoczych terenów, stwierdzając że tubylcy mogliby ich pomylić z jakąś inwazją, a konika zjeść. Nie miała zbyt wysokiego mniemania o smokach. To znaczy, te z Samotnych Gór były inteligetne, żyły w zgodzie z ludźmi, znały rzemiosło. Ale te tutaj? Dzikusy. Tak przynajmniej sądziła. Niestety, chyba będzie potrzebowała pomocy jednego by trafić tam gdzie potrzebuje. No nic, przekupi go jakimś świecidełkiem i tyle. Smoki lubią świecidełka, prawda? Teraz jednak potrzebowała odpocząć. Złodziej nie ucieknie.
Dorwie go i wypatroszy, albo nie nazywa się Gurda Złotopalca.


  Temat: Koło Fortuny
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 120
Wyświetleń: 15575

PostForum: Gracze   Wysłany: 2018-04-19, 16:20   Temat: Koło Fortuny
Hm... Alrighty then, niedługo dostaniesz PW z linkiem.
  Temat: Koło Fortuny
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 120
Wyświetleń: 15575

PostForum: Gracze   Wysłany: 2018-04-19, 15:55   Temat: Koło Fortuny
Kto chce mieć krótką przygodę, pisze Bep!
  Temat: Podnóże Skały
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 534
Wyświetleń: 54289

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2018-04-18, 21:13   Temat: Podnóże Skały
Donośny ryk usłyszał nie kto inny, a przyszły czarodziej Cienia. Mwanu akurat szwendał się po okolicy, więc wezwanie do niego dotarło. Brzmiało jednak obco, to nie mógł być ktokolwiek kogo już spotkał. Mimo to postanowił odpowiedzieć.
Po pewnym czasie oczekiwania Szczyt mógł zobaczyć na horyzoncie białą sylwetkę. Mwanu był smokiem o przeciętnych rozmiarach, jednak jego skrzydła były odrobinę większe niż u typowego smoka jego rasy, jednak nie wykraczał poza normę jeśli chodzi o jakiekolwiek parametry. Zakołował nad smokiem i delikatnie wylądował, wzniecając tylko drobną chmurkę pyłu. Podszedł lekkim krokiem do wojownika. Pachniał trochę jak konwalie, nie licząc typowego zapachu Cienia.
- Witaj. Jestem Efemeryczny Kolec. Czy wzywałeś kogoś ze stada Cienia? - zapytał głębokim, ale melodyjnym głosem. Oczekiwał na odpowiedź od Ognistego.
  Temat: Czarny Staw
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 735
Wyświetleń: 61162

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2018-04-18, 20:55   Temat: Czarny Staw
Czy myślał kiedyś o założeniu rodziny i posiadaniu własnych dzieci? Nie żeby nie lubił pisklaków czy bał się obowiązków które się z nimi wiążą. Cień także nie miałby nic przeciwko nowemu pokoleniu smoków. Zawsze to kolejni członkowie Kręgu, nowe dusze gotowe celebrować ich tradycje. Nie miał też nic przeciwko nie utrzymywaniu romantycznych kontaktów z matką jego dzieci. Nawet nie poznał swojego ojca i nic mu się nie stało. Mimo to nie za bardzo wiedział co robić. Czy Misterna nie jest na to wszystko zbyt delikatna? Nie, nie, to już trochę patronizujące. Jest dorosłą samicą i jeśli tego chce, to znaczy że wie na co pisze.
- Jestem pewien że będziesz dobrą matką. Ale czy na pewno chcesz bym to ja był ojcem? - zapytał, nachylając się do niej i patrząc jej w oczy. Czy jej rodzina nie będzie miała nic przeciwko, jeśli maluchy też będą albinosami? A może nie spodoba im się Cienista krew? Nieważne że Mwanu nie pochodził stąd. Jej łuski były tak przyjemne w dotyku, pachniała tak słodko. I nikt nie był nią zainteresowany? Dziwne. W jego rodzinnych stronach byłaby rozchwytywana, delikatna uroda była tam w cenie. Ale najwyraźniej Ogień wolał coś bardziej... brutalnego. Są gusta i guściki.
Polizał ją nieśmiało po szyi, próbując przełamać lody. To było nawet miłe.
  Temat: Bujne zarośla
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 452
Wyświetleń: 44356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-04-17, 19:46   Temat: Bujne zarośla
Zadziwił go niezwykle koncept podatków. Te dwunogi lubią sobie najwyraźniej utrudniać życie... Chociaż skoro potrzebują budować sobie drogi i domy, to i pewnie mają jeszcze różnne dziwne wynalazki.
- Nie budujemy sobie domów i dróg. Domy mamy w jaskiniach, a dróg nie potrzebujemy, bo mamy skrzydła. Nie ingerujemy zbytnio w naturę, bo i tak daje nam wszystko czego potrzebujemy. Armie? Mamy czarodziei i wojowników, których zadaniem jest dbać o bezpieczeństwo. Teraz, gdy wśród stad panują nieciekawe stosunki, a ostatnio o mało co nie unikneliśmy wojny, bardzo ich potrzebujemy. Stada są cztery. Cienia, z którego pochodzę, Ognia, Wody i Ziemi. Grzmot jest samotnikiem, co oznacza że nie należy do żadnego stada. To raczej rzadkie, bo samotników nie chronią prawa. Sądzę więc że wasze podatki nie miałyby za wiele sensu tutaj. Płacimy swoją wiernością i pracą na rzecz stada. Mamy łowców którzy polują by ci którzy nie mogą mieli co jeść. Mamy uzdrowicieli, którzy nas leczą, piastunów ktorzy opiekują się pisklętami, przywódców którzy stoją na czele stada - przyznał dość lakonicznie. Pominął milczeniem czemu jego czerwonofutry towarzysz jest samotnikiem, bo nie była to zbyt chwalebna opowieść.
Mimo swoich dziwactw, humanoidy były całkiem interesujące. Mimo że Fink był strasznie rozgadany, Mwanu zaczynał go lubić. Zastanowił go jednak mechanizm iluzji.
- Magia której nie trzeba podtrzymywać? Muszę się kiedyś więcej o tym dowiedzieć - mruknął. Tyle nowych możliwości!
Mimo że na razie wszystko szło gładko, to wciąż trzymał gardę. Nie wiadomo było co mogło ich tu spotkać. Jak się okazało, miał rację. Gdy tylko niziołek przystąpił do uruchamiania mechanizmu, coś poważnie się popsuło. Tak bardzo, że chyba las obrócił się przeciwko nim.
- Ekhm. Fink? Czy to normalne, że las wydaje się być jakiś bardzo niekontent przez to co robisz? - położył uszy po sobie. Nie chciał panikować, ale wyglądało to wszystko bardzo kiepsko. Oczyścił umysł, na wypadek gdyby musiał się obronić za pomocą maddary.
  Temat: Offtopic
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 249
Wyświetleń: 32591

PostForum: Dyskusje   Wysłany: 2018-04-12, 16:21   Temat: Offtopic
http://m--ood.tumblr.com/...ervicious-fluid

Teraz już tego nie odwidzę - od dzisiaj każdy Cień na SWS porusza się dla mnie w taki sposób.
  Temat: Bujne zarośla
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 452
Wyświetleń: 44356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-04-09, 17:30   Temat: Bujne zarośla
//Nie bijcie, życie mnie ostatnio dręczy.
Zdziwiło go trochę że niziołek był zaskoczony, że znają Wspólną Mowę. Nie była wcale tak niezwykłe, prawda? Eh, może rzeczywiście powinien przyłożyć się do nauki o innych istotach rozumnych gdy jeszcze miał okazję. Teraz jeszcze wyjdzie na durnia.
- Yhm, jestem magiem i nie zawaham się nawet przez moment, jeśli mojemu stadu będzie groziło niebezpieczeństwo - spojrzał na pozostałych towarzyszy. Trudno było powiedzieć co ma na myśli. Czy po prostu przedstawia się niziołkowi, czy może chce przypomnieć Grzmotowi, by specjalnie się nie spoufalał? W końcu, przynajmniej formalnie wciąż mieli być wrogami. Samotnik prawie śmiertelnie zranił przywódczynię Ziemi, wcześniej ją zdradzając i zakłócając porządek. Część Mwanu podpowiadała mu by uważać.
Ale jakoś nie chciało mu się zaczynać sporów.
- Wydaje mi się że możemy ci pomóc. Niebezpiecznie tak chodzić samemu po terenach Wspólnych... Szczególnie ze nasze prawo cię nie chroni. Lepiej żebyś podróżował z nami, bo jakiś gorliwiec uzna cię za intruza i może być nieprzyjemnie. Sytuacja polityczna napięta jest, wszyscy są nerwowi - albo apatyczni, jak on sam. Zbyt dużo bodźców może znieczulić osobnika.
Ruszył za niziołkiem. Wolał go mieć na oku... coś mu nie pasowało w tym jak zająknął się o celu swej podróży. Coś ukrywał... Albo bolało go gardło. Cienista intuicja podpowiadała mu że lepiej mieć go przy sobie gdy zajmie się swoimi badaniami, o ile w ogóle przybył tu by cokolwiek badać.
  Temat: Czarny Staw
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 735
Wyświetleń: 61162

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2018-04-02, 23:45   Temat: Czarny Staw
Uśmiechnął się, ale tak jakby... smutno. Jakby myslał o czymś miłym, ale dawno już zakończonym.
- Na pewno nie wstydziłbym się spotkania z tobą, ale dla twojego dobrego samopoczucia mogę to przemilczeć - zapewnił. Ona już i tak miała dostatecznie dużo problemów, nie trzeba jej jeszcze plotek i wścibskich smoków. Nie zasługiwała na to.
Słuchał jej z zainteresowaniem. Szczególnie jak mówiła o tutejszych zwyczajach dotyczących związków i jajek. W jego rodzinnych stronach te sprawy załatwiało się trochę inaczej... Ale bycie z jednym partnerem przez całe życie nie brzmiało aż tak strasznie jak by się mogło wydawać. Zawsze to jakaś stabilizacja.
- Sądzę że to zależy od wielu czynników. Widzisz... Ja na przykład nie potrafię poczuć nic do żadnej samicy. W ogóle. Wiem że są atrakcyjne, inteligetne, miłe, wartościowe. Przeraziłoby mnie to, ale matka powiedziała mi kiedyś że to w kim zakochują się smoki nie zależy od nich, tylko od tego jak stworzyli je bogowie. Gdyby przyjaciółka poprosiła mnie o danie jej piskląt na pewno bym się zgodził. To nie tak że samice mnie obrzydzają, po prostu nie jestem w stanie ich pożądać. - nagle z pełną mocą uświadomił sobie co powiedział. Nie był przyzwyczajony by tak się przed kimś otworzyć, ba, poczuł się tak jakby przebiegł właśnie eleganckim truchtem przed głodnym bazyliszkiem i zacmokał na niego figlarnie. Chyba za bardzo rozluźnił się przy tej smoczycy. Wątpił by chciała mu zaszkodzić, ale żeby tak opuścić gardę? Bogowie, toż to proszenie się o nieszczęście! A gdyby to był ktoś to chciałby wykorzystać to przeciwko niemu?
Ale w sumie... to było też przyjemne. Dawno nie był tak szczery, to było wręcz... oczyszczające. Ukrywanie sekretów to męczące zajęcie, które może nadwyrężyć psychikę. A on miał już tego dość. Tak bardzo, bardzo dość.
  Temat: Sitowie
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 361
Wyświetleń: 40435

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2018-04-02, 11:54   Temat: Sitowie
Tak, ten młody podobał mu się coraz bardziej niż napuszeni mieszkańcy Głębin. Był szczery, poważnie traktował swoje obowiązki, ale widać było że lubi to co robi. Szkoda że takich najwyraźniej było niewielu.
- Aaa, rozumiem, chcesz być łowczym! To się chwali, dobry myśliwiec może uratować całe stado przed głodem. Keezhekoni Niezgłębiona potrafiła wykarmić nas wszystkich, a wciąż zostawało jej mnóstwo mięsa. Ale ona polowała na ziemi. Powiedz, czy te głębinowe stwory są trudne do ubicia? Słyszałem kiedyś o kałamarnicach i ogromnych żółwiach, czy to prawda że jeden z tych potworów starczy by wykarmić dorosłego smoka? - tak, powinni porozmawiać o cudach mórz. To znacznie lepszy temat niż niesnaski naziemców. Uśmiechnął się nawet blado, choć wciąż trochę smutno. Może miła konwersacja z morskim smokiem pozwoli mu na chwilę pomyśleć o czymś przyjemniejszym niż gierki polityczne. Za pomocą maddary stworzył iluzję krokodyla, wielkiego bezskrzydłego gada o długim pysku - Te gadziny żyły w zbiornikach niedaleko obozu mojego poprzedniego stada. Tu na szczęście ich nie ma. Powiedz mi, widziałeś kiedyś coś takiego? - bagna z których pochodził też miały czym się pochwalić w kwestii wodnych potworów. Gdy jednak Neptun wspomniał o swoim poprzednim stadzie, lekko spoważniał.
- Widzisz, naziemce są bardzo różne. Ty akurat trafiłeś dobrze, tu pod barierą smoki są cywilizowane oraz stosunkowo akceptujące. Ale są też inne plemiona, na przykład Równinni. Są dzicy, paskudnie też odnoszą się do skrzydlatych gadzików, jak ty czy ja. Uważaj. - a jego poprzednie stado... nie, nie myśl o tym. Teraz to Cień jest twoim domem. Zapomnij o tym wszystkim.
Nieważne jak trudne to będzie.
  Temat: Offtopic
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 249
Wyświetleń: 32591

PostForum: Dyskusje   Wysłany: 2018-04-01, 13:30   Temat: Offtopic
Niech wasze jajka będą wesołe, rodzina szczęśliwa, zdrowie niezniszczalne, wena nieskończona, a chęci nigdy nie odeszły. Wesołych Śniąt!
  Temat: Mam przebłysk inspiracji czy cuś
Efemeryczny Kolec

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 1666

PostForum: Galeria   Wysłany: 2018-03-18, 20:28   Temat: Mam przebłysk inspiracji czy cuś
Naprawdę podoba mi się wygląd twojej postaci. Masz ochotę na AT?
 
Strona 1 z 12
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 3,18 sekund. Zapytań do SQL: 15