FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 134
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Bujne zarośla
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 437
Wyświetleń: 40453

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-12-18, 19:07   Temat: Bujne zarośla
Kruczysko patrzyło nieco zdezorientowane na Axarusa.
[b- Mówiłem do kraba, ale przyznaję, że też wymowę masz niezłą! [/b]- stwierdził, gdy tylko znalazła się jakaś luka w monologu Wodnego.
Ale on paplał i paplał. O ile Feeria znosiła to w spokoju, tak Kerrigan nie mógł powstrzymać niecierpliwego przestępowania z łapy na łapę.
I jeszcze go wyzywał od grubych?!
Ale już niech będzie. Przynajmniej taszniki lubił...
- Taki chwaścik, z którego korzystają Uzdrowiciele. Łagodzi ból - wyjaśnił krótko.
Feeria uśmiechnęła się szeroko, słysząc wyjaśnienia Wodnego na temat rodziny. Sama miała podobną sytuację z Opoką... Z tym tylko, że Daimon przedstawił ją jako babkę, gdy w rzeczywistości była jej ciotką. Taką prawdziwą, z którą naprawdę była spokrewniona.
- Emm... Można i tak... O, ale teoria o półsmoku nie brzmi źle! I tak jestem pełnoprawnym członkiem Ziemi..! - dodał, prostując się dumnie. Szamanka z trudem stłumiła bezdźwięczny śmiech. Pewnie mało kto widział w kruku "smoka" Ziemi, ale bronić mu nie będzie... I najwyraźniej polubił tego gadatliwego smoka Wody.
Sama brązowołuska jak dotąd słuchała cierpliwie i z uwagą tego monologu, choć sama nie miała wiele do dodania. Z resztą, nie była pewna, czy ten smok w ogóle by zauważył jakieś tabliczki z napisami... Albo może w ogóle nie umie pisać? Kto go tam wie...?
Za to wyprostowała się gwałtownie, słysząc imię Nurtu. Gdzieś w tej paplaninie, Axarus nawet nie przywiązał do tego jakiejś szczególnej uwagi. Ot, napomknął krótko...
Że był synem Nurtu.
Dopiero teraz zwróciła na to uwagę - te zielone łuski jakoś jej nijak nie pasowały, ale gdy już wiedziałeś... Te oczy... Miały w sobie coś charakterystycznego. Ona sama nie miała tych błękitnych ślepi Cichego, ale bez problemu je rozpoznawała u innych...
- Czekaj, młody! - przerwał kruk, pod wpływem myśli kompanki. - A wiesz, że chyba nawet nie musisz się zdawać tylko na mniemanie? Bo ty i Feeria naprawdę jesteście spokrewnieni. Od tego... Nurtu. To nasz wujek- wytłumaczył z energią i zleciał na ziemię, lądując obok Axarusa. Akurat w chwili, gdy Takhara położyła się u łap Feerii. Wymiana kompanami?
Uśmiech Szamanki poszerzył się nieco, pod wpływem zachowania Wodnego. I kto by pomyślał, że i na tak energicznego smoka zadziała prosta wiadomość mentalna. Lekko skinęła łbem, jakby stwierdzając, że i ona czuje ten "klimat" i ostrożnie, by nie potrącić wilczycy, sama ułożyła się na trawie.
Ta pogawędka robiła się coraz ciekawsza...
- Skoro już przy szumie liści, to nie zapominaj o dźwięku tuptających mrówek - dodał jeszcze z lekką ironią.
  Temat: Aleja Zakochanych
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 378
Wyświetleń: 34459

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2019-12-16, 22:47   Temat: Aleja Zakochanych
Hm... Czyli to jednak był złoty smok, znający Nurta?
Nie, on wcale nie musiał go znać. Może po prostu słyszał sobie kiedyś o jakimś tam Przywódcy Wody i pyta z ciekaw...
A może jednak coś jest na rzeczy? Te oczy!

- Ano, tego samego. Znaleźliśmy wujka Słonko, ale już Nurta to nie wypatrzyliśmy... - odpowiedział Kerrigan bez jakiś szczególnych przemyśleń pokroju: "ooo, a co jeśli jesteśmy rodziną?!". Takie kwestie pozostawiał swojej kompance.
Choć dziś była pochłonięta czymś całkowicie innym. Wcześniejsze myśli o wuju gdzieś jej umknęły, gdy zobaczyła...
Uhh, to miało być radosne spotkanie, a tymczasem to koleje myśli - zarówno o przeszłości, jak i te o przyszłości - nie mają w sobie wiele z pogody, czy optymizmu.
Chyba powinna skakać z radości, ale... Ale miała ochotę się popłakać. Nad stratą Goblin. Nad już tak dawną stratą ojca. Nad stratą wielu innych smoków, które w jej oczach odeszły zbyt szybko.
Ale z Ateralem nie wygrasz. On zawsze prędzej, czy później po ciebie przyjdzie. Czy to Wojownik, czy to Prorok, czy to smok, który kiedyś zdołał się wskrzesić... To tylko rozwiązanie tymczasowe.
Bo życie tym właśnie jest. To wydzieranie to kolejnych ochłapów życia ze szponów śmierci. Byle dłużej pozostać na tym świecie.
To i tak będzie za mało. To zawsze będzie za mało czasu.
A Luthien... Chyba go rozumiała? Daimon zmarł, tuż po tym, jak została Kleryczką. A Kryształowa... Matki nawet nie poznała. Zmarła przed jej wykuciem, a córce (już jedynej, bo Evya pewnie zmarła zbyt młodo, by o czymkolwiek się dowiedzieć...) pozostały "barwne" opowieści o dniu jej śmierci...
Ale nigdy nie czuła gniewu wobec śmierci matki. Od zawsze o tym wiedziała i czuła co najwyżej nutę smutku, z którą szybko się pogodziła... Więc dlaczego Luthien też nie może tego zrobić?
Bo on miał nadzieję. Ty jej nie miałaś...
Śmierć ojca też cię aż tak nie poruszła.

Bo życie jest beznadziejne...
...
Nie!
Nie jest...
Cisza wsparła się lekko o Żera. To on zawsze był tą iskierką, która sprawiała, że to wszystko miało jakiś sens i nie było takie beznadziejne... To chyba nie dziwne, że sama jego obecność dodawała jej otuchy, prawda?
Kerriagn niespokojnie poprawił się na rogu Feeri i rzucił kilka... Raczej dość brutalnych słów, ale ta rozmowa i tak nie toczyła się tym najdelikatniejszym torem;
- Odeszła i nawet jeśli wróci, to na krótko. Nie zatrzymasz ducha w miejscu... Ale wiesz co? Bez sensu się teraz denerwować. Masz dziadków, masz wujów, masz tego... Eee... Nianię? Piastuna? Jak zwał, tak zwał... Opiekun, o! Kochają cię i tutaj są. Może więc byś tak docenił to, co już masz, zamiast płakać za tym, co straciłeś? Przynajmniej masz kogokolwiek.
Trochę ostre, jak na rozmowę z pisklęciem... Ile on w ogóle miał księżycy? Zrozumie?
Ale Feeria i tak nie przerwała krukowi. Ani w żaden sposób nie wyraziła dezaprobaty... Bo też nie odczuwała tego jako zwykłej wypowiedzi. Czuła poprzez ich więź, że cała ta sytuacja zaczynała drażnić kruka.
I o dziwo powody jego rozdrażnienia wydawały jej się... Głębokie. Przy tak długim życiu i zdolności mówienia ten kruk stał się inteligentnym stworzeniem...
Choć z reguły i tak zachowywał się jak napuszony anarchista-idiota.
Ale i tak kochała go takim, jakim jest...!
  Temat: Aleja Zakochanych
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 378
Wyświetleń: 34459

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2019-12-13, 22:30   Temat: Aleja Zakochanych
Gdy Luthien odskoczył zdezorientowany od kruka, sam kruk... Spojrzał na pisklę równie zdziwiony. Smoki różnie reagowały, ale nigdy w taki sposób. Co on, bał się? Jak chciał mieć lepszy kontakt z babką przy jednoczesnym strachu przed jej kompanem... Powodzenia!
- Gadającego kruka żeś nie widział? - mruknął jedynie i zatrzepotał skrzydłami, by po chwili przysiąść na prawym rogu Feerii. Już nieco odrapanym po tylu księżycach, ale za to wciąż bardzo wygodnym jako krucza podstawka.
Ale Cisza nie zwracała na niego najmniejszej uwagi. Skupiła się na słowach smoka Plagi oraz na samym pisklęciu. W końcu po to tutaj przyszła, prawda?
Jej uśmiech jedynie się poszerzył na dźwięk słów młodego. Nawet lekko skinęła łbem... Chociaż tak po prawdzie, to nie miała pojęcia jak to jest mieć dziadków. Swoją babcię - tę prawdziwą, a nie Opokę - widziała może kilka razy w życiu i ich kontakt nie miał w sobie nic szczególnego. Swojego dziadka spotkała raz... I nawet nie wiedziała, że są spokrewnieni. Chociaż sam dziadek pewnie się domyślił...! A reszta po prostu była martwa jeszcze zanim się wykluła.
Tak jak matka, ale mimo tego, i mimo posiadania ojca, jakim był Daimon, chyba jakoś sobie radziła w roli rodzica, nie? Więc babcią też mogła zostać...
Choć wciąż nie rozumiała dlaczego córka im o tym nie powiedziała.
I już nigdy nie powie. Uśmiech Szamanki zbladł na widok entuzjazmu Luthiena. Doceniała fakt, że Żer nie skrywał przed nim prawdy. I że powiedział to... No, może nie od razu w najłagodniejszy sposób, ale na pewno łagodniej, niż by to przedstawił Kerrigan.
- A tam nie zobaczy! Jak w tym roku duchy pouciekały Ateralowi, to czemu nie miałby tego zrobić znowu? Wciąż pamiętam jak mnie ciągałaś po Wspólnych, szukając Nurta! - dodał na koniec przytyk, choć w jego głosie nie brzmiała żadna uraza. Raczej lekka złośliwość.. - Może nie będzie do częste, ale raz w roku może pojawi się szansa, nie?
  Temat: Aleja Zakochanych
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 378
Wyświetleń: 34459

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2019-12-12, 17:59   Temat: Aleja Zakochanych
Co tu się... Wnuk?
W pierwszej chwili pomyślała, że Żer chce ją zabrać na spotkanie z jakąś latoroślą Chromy. Nie były w prawdzie spokrewnione, ale Feeria i tak uważała ją za część rodziny.
Ale w miarę tego, jak szła u boku partnera, zaczęła się zastanawiać, czy aby nie chodzi tu o coś innego... Goblin czy Tweed? Innego rozwiązania nie widziała!

Droga minęła jej nad wyraz szybko. Czy to z powodu zamyślenia, czy to przez słuchanie paplaniny Kerrigana... Coś tam przez cały czas mówił, ale nie do końca słuchała. Pewnie coś o tasznikach, znając to kruczysko!
Godny. To on ich wezwał. Feeria skinęła mu oraz pozostałym łbem na przywitanie i... I nagle jakoś obecność Łowcy w tym miejscu gdzieś jej umknęła.
Pisklę. Bardziej kojarzyło jej się z Goblin, ale... Uhh, tak właściwie, to kiedy? Gdy ostatnio widziała córkę, wyglądała ona, jakby... Jakby...
Nie mówmy o tym...?
Przynajmniej znów nie było flaków, gdy... Dość.
Ale jej uwagę szybko przykuła jeszcze jedna rzecz. Paradoksalnie nie było to nic związanego z pisklęciem, ale z drugim smokiem Plagi. Feeria widziała go po raz pierwszy, ale...
Widok każdego smoka o złotej barwie budził w niej pewne emocje. Ten w prawdzie miał futro, więc to raczej mało... Oczy. Miał jego oczy.
- Hej, młody! - Kruk postanowił przejąć sprawę we własne łapy. - Ja jestem Kerrigan, a to twoja babka Feeria i dziadek Żer - Kerrigan sfrunął z rogu Feerii, by wylądować na ziemi przed pisklęciem.
Przy okazji wyrwał kompankę z zamyślenia, toteż sama mogła w końcu skupić się na pisklęciu. Posłała mu lekki uśmiech, jednocześnie zbierając maddarę w postaci prostej wiadomości mentalnej. Niosła ona ze sobą jedynie kilka splecionych uczuć - radość ze spotkania oraz to ciepłe uczucie, które Feeria odczuwała względem każdego smoka, którego uznała za członka swojej rodziny. Wiadomość miała trafić tylko i wyłącznie do młodego. Raczej się domyśli, kto był nadawcą...
  Temat: Bujne zarośla
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 437
Wyświetleń: 40453

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-12-11, 18:16   Temat: Bujne zarośla
- Gadać...? - powtórzył nieco zdziwiony kruk, nagle zatrzymując się w powietrzu.
Ruszył za Axarusem w stronę Feerii, gdzie przysiadł na gałęzi jednego z drzew.
- Kraby umieją mówić? Dobra, sprawdzimy! - podjął decyzję kruk.
Sama Feeria z wyraźnym zaskoczeniem, ale też narastającym rozbawieniem obserwowała tę sytuację. To chyba rzeczywiście był dobry pomysł, by wyjść na spacer... Utrzymując maddarowo swoje ciepło, przyjęła kraba, którego Wodny włożył jej w łapy. To... Hmm... Właściwie, to co miała z nim zrobić? Tylko trzymać? Nieco skonfundowana spojrzała na kraba, który pewnie coś tam sobie gulgał. No dobra... Był na swój sposób uroczy, ale chyba wciąż nie ogarniała co tak właściwie się tutaj dzieje!
- Ej, ty! zaczął kruk, zlatując na róg Feerii i stamtąd pochylił się ku krabowi. - Zacznijmy od czegoś prostego. Powtórz po mnie: "tasznik"! Taaa-szniiik! A ty na razie nie głaszcz. Zaburzysz tym mój wizerunek nauczyciela! - rzucił jeszcze między wierszami do Axarausa, nim Feeria zdołała na cokolwiek wyrazić zgodę.
Z resztą, pewnie i tak by go odesłała do kruka. Przecież to nie był jakiś tam pupilek, żeby go głaskać. Sam określi, czy mu się to podoba...
- Nie przypominam sobie pokrewieństwa z żadnym krabem. Ani kimkolwiek z was... Chyba że o czymś nie wiem? Feerio? - rzucił pytająco kruk do własnej kompanki.
Feeria na chwilę się zamyśliła i... W sumie, to do niczego nie doszła. Nie kojarzyła żadnych faktów na temat rodziny Axarusa. Poprzestała więc tylko na krótkim wzruszeniem barkami i jakby pytającym spojrzeniem skierowanym na Wodnego i jego kompankę. Jej też nic nie było wiadome na ten temat...
Ale przecież miała rodzinę w Wodzie. Może Axarus był synem Nurtu, Słonka, czy Remedium, o którym nie miała pojęcia?
Było wesoło i pogodnie. I niby wciąż było... Ale ostania wypowiedź Axarusa zdawała się za sobą nieść coś złowrogiego. I to drżenie... Trauma? Skąd ona to znała...?
Posłała samcowi ciepły uśmiech i lekko dotknęła maddarą jego umysłu. Wiadomość mentalna, którą wkreowała, była krótka, ale jakże treściwa! Było to zwykłe uczucie... Spokoju. I jakiejś świadomości, że nie jest sam. To zawsze działało z Goblin. Przynajmniej to jedno udało jej się ułożyć w relacji z córką...
Już nigdy nie będziesz sama... Tak kiedyś powiedział jej Nurt.
Patrząc na to, co się od tego czasu wydarzyło, chyba miał rację...
  Temat: Las
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 451
Wyświetleń: 39703

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-11-07, 19:08   Temat: Las
Najpierw pojawił się Kerrigan. Niczym żywy cień wleciał między smoki i wylądował na jednym z drzew. Tuż za nim dotruchtała Feeria.
Po przeciwnej stronie mignął jej odchodzący Tweed. Spóźnili się?
Nie. Gonitwa jeszcze była!
I... Już znikała.
No dobra, chyba jednak nie byli wystarczająco szybcy.
Szamanka odetchnęła głębiej powietrzem. Otarła się o bark partnera. Przywitała się z nim oraz z Goblin krótką wiadomością mentalną - trochę pogodnych nutek. A potem... Potem podzieliła się wspomnieniem. Krótki przebłysk, obraz - niewielka polanka w Dzikiej, Hiacynt stojący obok Feerii, a naprzeciw nich grupa smoczych dusz. Azyl Zabłąkanych, Chłodny Obrońca, Zwiastun Światła, Wieczorna Aura i Zmierzch Gwiazd...
To chyba wystarczająco dobre usprawiedliwienie spóźnienia?
- Duchy chyba się nudzą - stwierdził filozoficznie kruk ze swojego miejsca.
  Temat: Buczyna
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 434
Wyświetleń: 39934

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-11-07, 18:45   Temat: Buczyna
Było coś poruszającego w samym patrzeniu na bliskie sobie smoki, które się spotykają po długiej rozłące... Czy i jej będzie to dane? Czy ona sama zdoła uciec Ateralowi...
Ale przynajmniej teraz mieli już całkowitą pewność, że Przodkowie przez cały czas obserwują. Czyli nie złamie w przyszłości danej obietnicy i nie opuści Hiacynta...
Nie wszystkie smoki jeszcze się przemieniły we ćmy, a Cisza odebrała wiadomość mentalną do Żeru. Był niedaleko...
Może jeszcze zdążą!
Cisza wstała i zerknęła na Hiacynta kątem oka. Szturchnęła go lekko skrzydłem w bok i ruszyła w odpowiednim kierunku. Kruk zeskoczył z jej rogu, zatoczył koło nad łbem pisklęcia i sprostował;
- To nie koniec na dziś. Został jeszcze jeden duch.
A potem sam ruszył w ślad za kompanką.

//zt (razem z Hiacyntem)
  Temat: Buczyna
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 434
Wyświetleń: 39934

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-11-03, 19:41   Temat: Buczyna
Gaj Pamięci. Tak, to bezpieczny temat. Feerii nie umknęła prośba pradziadka, a gdy już padła, przez chwilę zastanawiała się, czyje imiona tam umieścili. Miała dobrą pamięć, a imiona ryła własną maddarą.
Dała Hiacyntowi czas na reakcję. Potem zaś położyła lekko swoją łapę na jego łbie i posłała mu krótki uśmiech. Kerrigan zabrał głos;
- Imiona was wszystkich oraz smoków, które znaliście już od dawna są w Gaju. Poza tym jest tam jeszcze jeden napis... - Kruczysko na chwilę zamilkło, jakby przetrawiając wiadomości od kompanki. Sam nie był obecny przy sadzeniu pierwszych drzewek, toteż nie tak łatwo przychodziło mu opowiadanie o Ziemistym cmentarzu. - "Wszyscy, o których zapomniał czas" - obwieścił w końcu.
To ostatnie było pomysłem Shadowsa. On zasadził drzewo, a Feeria wymyśliła inskrypcję i umieściła kamień w odpowiednim miejscu. Jednak Zwiastun, Chłód, Azyl, Wieczorna i Opoka nie należeli do tej grupy. Mieli własne drzewa. Tak samo jak Dziki Agrest, Jesień Bzów i wiele innych smoków... Ziemia pamięta.
  Temat: Księżycowa łąka
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 543
Wyświetleń: 46795

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-11-03, 13:11   Temat: Księżycowa łąka
Nie musiał się przedstawiać. Zawsze by go rozpoznała. Tylko nie wiedziała... Powinna płakać? Skakać z radości? Sama nie wiedziała jak zareagować. Kiedy ostatnio go widziała? Dawno. A kiedy zobaczy go po raz kolejny? Prędzej, niż później... I mimo wszystko wcześniej, niżby chciała.
W końcu otrząsnęła się z szoku i podeszła bliżej wuja. Bez niepewności - tak, to na pewno był on. Jednak niepewnie wyciągnęła prawą łapę, próbując dotknąć jego barku. Bezcelowo. Zabrała ją szybko, przymknęła ślepia i spróbowała innej drogi - wiadomości mentalnej. Krótkiej, złożonej z uczuć. Nieco tęsknoty przysłoniętej radością z ponownego spotkania.
Kruk tymczasem zatoczył koło nad polaną i wylądował na prawym rogu kompanki.
- Hiacynt ciebie przypomina - stwierdził ni z tego, ni z owego. Cisza zaś spojrzała na Wodnych, który już byli na polanie. Nie znała żadnego (bo i skąd?), ani też nie potrafiła im przypisać podobieństwa do żadnego smoka.
Hmm... Jak się zachowuje przy pisklętach? Umiała sobie jakoś poradzić w kontaktach z własnymi latoroślami, ale inne, nieznane smoki mogą sprawić problemy...
  Temat: Bujne zarośla
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 437
Wyświetleń: 40453

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-11-01, 11:20   Temat: Bujne zarośla
Było zimno, ale to jej nie powstrzymało. Czuła potrzeba pójścia... Gdzieś. Gdziekolwiek. Dlatego brązowołuska wychynęła z obozu i z pomocą maddary ogrzewała własne, już raczej niezbyt odporne na choroby, ciało. Z tego powodu kruk trzymał się bliżej kompanki. Choć przez większość drogi krążył gdzieś w okolicy, to jednak co jakiś czas wolał wrócić do Feerii i ogrzać się jej maddarą.
O tej porze roku na drzewach nie pozostało wiele liści. Większość zaściełała ziemię. Wszystko powoli... Umierało. Wszystko. Nie tylko drzewa.
Chociaż drzewa i tak były w lepszej sytuacji, niż oni. Gdy odejdą śniegi, znów odżyją. Elesair i Kerrigan mogą już tego nie zobaczyć.
  Temat: Buczyna
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 434
Wyświetleń: 39934

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-10-31, 17:33   Temat: Buczyna
//Ten odpis humorystycznie pewnie odstaje tak bardzo... x)

Opoka! Nim Feeria zdążyła domyślić się kim są te smoki albo wpaść na to, co tu się w ogóle działo, zobaczyła kolejną znajomą duszę.
Tak, duszę. Bo to już był smok, który definitywnie był martwy. A potem jeszcze Wieczorna... Jeśli dodać do tego słowa obcego samca (no, może nie aż tak obcego, bo z każdym zdaniem Feerii przejaśniało się we łbie) to wychodziło na to, że przypadkiem doszło do spotkania rodzinnego...
W którym większość członków rodziny jest raczej martwa, niż żywa, ale to już szczegół.
Cisza nie mogła zrobić nic innego, jak po prostu skinąć łbem. I może też powstrzymać łzy. Może smutek, którym była przetchniona ta rozmowa w żadnej mierze jej nie dotyczył. To były sprawy innych smoków, ale...
Ile czasu zostało jej samej? Nienawidziła faktu, że nie mogła się opędzić od tej myśli. Coraz częściej wpadała jej do łba i ciężko było się jej pozbyć. Coraz mniej, coraz mniej...
W gronie martwych smoków, niby doświadczonych, a jednak nie znających tego świata upływ czasu zdawał się być niemal namacalny.

Kerriganowi jakby zaparło dech na słowa Hiacynta. Czy to pisklę właśnie próbowało go pouczać?!
Ale nie kłócił się. Nie dlatego, że przyznawał mu rację, nie... On po prostu poczuł przez chwilę to, co czuła jego kompanka. Dlaczego, gdy już dostawał od niej jakieś emocje na linii mentalnej, to były to żal i gorycz? Ehh...
Ptaszysko załopotało skrzydłami i przeniosło się na róg kompanki.
- A ja jestem Kerrian. Miło poznać, panie duchu - zaczął od przedstawienia siebie, uznając z góry, że pradziad Feerii po prostu musiał go nie zauważyć. Bo żeby tak go zignorować... Dopiero wtedy mógł przejść do pomocy swojej kompance, która w międzyczasie zdążyła przewrócić ślepiami na ten okaz kruczej dumy. Czas zabawić się w "Feeria mówi..." - Nie mylisz się w żadnej kwestii, Chłodny Obrońco. Hej, młody... Znaczy, Hiacynt! /b]- krakał dalej. Przodkowie przodkami, ale młodsze pokolenie też trzeba oświecić. [b]- Pamiętasz tę rozmowę w Gaju? Dziadka Elementu może nie spotkamy, ale za to może poznać swoich... Hmm... Prapradziadków Chłodnego Obrońcę oraz Azyl Zabłąkanych - powtarzał starannie kruk, przekazując wiedzę Feerii. - O, a tam dalej, jest twoja ciocia Wieczorna Aura i... - No właśnie. Sama Cisza nigdy nie wiedziała jak się zwracać do Opoki. Z jednej strony Daimon przedstawił jej ją jako babkę, zaś z drugiej więzi krwi, które ich łączyły przedstawiały tę relację inaczej... - Twoja kolejna ciocia pod koniec żywota znana jako Zmierzch Gwiazd.
Dobrze, prezentacja ogólna dokonana, więc można mdleć i dostawać zawału?
Albo lepiej nie. Odprowadzenie do Aterala przez zmarłych przodków wydaje się ciekawą opcją, ale jednak do śmierci się jej nie spieszy.
To pewnie zabrzmi absurdalnie, ale w tej sytuacji Feeria nie wiedziała... Co powiedzieć. Spotkanie swoich przodków, których znasz jedynie z historii? To wydawało się tak niedorzeczne...
A jednak myśl, która najbardziej się wybijała na tle innych to pytanie. Czy on też...?
Wzrok Ciszy mimowolnie powędrował ku Opoce i Aurze. One go znały. Feeria je znała i ciepło kojarzyła. Po raz kolejny zebrała maddarę i obu ciotkom przesłała wiadomość mentalną - najpierw to, co czuła, czyli radość przeplatana ciepłem. Potem zaś samotny obraz wraz z pytającą nutą. Daimon. Czy on też tutaj jest?
Wybacz, pradziadku. Wybacz, prababko, ale... Ale to chyba był ten spośród zmarłych, z którym najbardziej chciała się skontaktować.
  Temat: Buczyna
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 434
Wyświetleń: 39934

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-10-31, 12:35   Temat: Buczyna
Feeria podejrzewała, że Hiacynt od dawna zna już cały Obóz Ziemi na pamięć. Nie wiedziała jak się sprawy mają z Terenami Wspólnymi... Ale sama rzadko tu ostatnio wpadała, więc czemu by nie zabrać tutaj syna? Zwiedzili już Gaj Pamięci, to może teraz odhaczą Kurhan Pamięci albo... Albo może znajdą jakieś inne, ciekawe miejsce, które nie jest związane z tematem śmierci?
Jak się jednak okazuje - gdy jesteś blisko śmierci, wszystko ci o niej przypomina. Jak nie miejsce spaceru, to... Duchy martwych smoków.
Ale zacznijmy od początku. Na razie po prostu szli. Jak to zwykle. Może Hiacynt czasem o coś zapyta, czasem Kerrigan coś palnie, a Feeria robi swoje. I w którymś momencie zbliżyli się do dwójki smoków. Cisza pierwszy raz widziała je na oczy i może by nie zwróciła na nie żadnej uwagi, gdyby nie fakt, że... Cóż, przeoczyć się ich nie dało. Było w nich coś innego. Jakaś aura... Albo jej brak? Brak jakiegokolwiek zapachu? Ani to stado, ani Prorok...
Azyl?
To brzmiało znajomo. Szamanka zatrzymała się zamyślona, nawet nie kryjąc swojej obecności. Gdzie ona już słyszała to słowo? A może raczej - imię?
Cóż, może nie była to granica stad, na której zawsze masz pretekst do zagadania do innego smoka, ale czy ciekawość też nie może być czasem wystarczającym powodem? Córka Daimona zebrała swoją maddarę w prostej wiadomości mentalnej skierowanej do obojga smoków. Jedyne co ze sobą niosła to ciekawość przetkana pytającymi nutami. Ciekawość tego, kim są obce smoki.
Może mniej obce, niż się wydaje...
Kerrigan, który jak dotąd krążył między drzewami, w końcu zauważył, że brązowołuska się zatrzymała. Zniecierpliwiony wylądował na gałęzi i rzucił:
- Tu chcesz kończyć, Feerio? Drzew to mamy pod dostatkiem i na terenach Ziemi. Albo w obozie. My wszędzie mamy drzewa. Nawet niektóre smoki wyglądają jak drzewa...
  Temat: Księżycowa łąka
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 543
Wyświetleń: 46795

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-10-31, 12:21   Temat: Księżycowa łąka
// Nivis, Fen, mam nadzieję, że moja obecność tutaj nie będzie wam przeszkadzać...

Co tam stare kości - Feeria i tak od czasu do czasu w swoich wędrówkach dochodziła aż na Tereny Wspólne. Na przykład nad Zimne Jezioro. Z krukiem na prawym rogu szła sobie wzdłuż brzegu, to patrząc na wodę, to patrząc na niebo. Tam jakaś chmurka, tam kolejna, tam słońce, a tam złoty smok...
Złoty smok...
Złoty smok...!
To już niemal był odruch. Zawsze zwracała uwagę na to, czy smok, którego widzi ma złote łuski. Zwłaszcza ostatnio, gdy wykluł się Hiacynt.
Czy Hiacynt umie latać?
Ale czy on był taki wielki?
I w ogóle coś jej tutaj nie pasowało...
To chyba nie dziwne, że chciała to sprawdzić, prawda? Cisza przyspieszyła kroku i mimo protestów zaskoczonego kruka, nie zamierzała zwalniać ani na chwilę. Dopóki nie dotarła na Księżycową Polanę.
Zatrzymała się tak gwałtownie, że kruk spadł z jej rogów. I pewnie by walnął w ziemię, gdyby nie szybki refleks. W ostatniej chwili zdołał wzbić się w powietrze i krzyknąć;
- Hej, co ty sobie myślisz?! To że widzisz smoka, który powinien być martwy, nie znaczy, że możesz mnie tak po prostu zrzucać na ziemię?!
Cóż, Kerriganie, ciężko się z tobą zgodzić, ale rację trzeba ci przyznać w jednym - dobrze rozpoznałeś smoka. Tego smoka, który przecież jest martwy.
Cisza nawet nie zwróciła uwagi na to, że w pobliżu sam dwa inne smoki Wody. Po prostu stanęła jak słup soli i wbiła szeroko otwarte ślepia w... Słonko?
  Temat: Skarbiec Ziemi
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 2854

PostForum: Ziemia   Wysłany: 2019-05-02, 20:10   Temat: Skarbiec Ziemi
Oddaję 2/4 mięsa do skarbca.

> Aktualizacja
  Temat: Memownia SWS
Feeria Ciszy

Odpowiedzi: 162
Wyświetleń: 30982

PostForum: Inne   Wysłany: 2019-04-02, 19:25   Temat: Memownia SWS
 
Strona 1 z 9
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15