FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 264
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Las
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 464
Wyświetleń: 42016

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-11-03, 18:18   Temat: Las
Dużo nowości. Czarna mgła zamiast zielonej, Kaltarel zamiast Nauczyciela, kamienne posągi zamiast proroków, i nic w zamian za barierę. Uroczo!
- Mnie to wcale nie dziwi. Wątpię, że bogowie kiedykolwiek sobie przypomną o tym, że smoki kiedyś wzniosły na ich cześć posągi i oddawały im dary - wzruszyła barkami lekko, niezdziwiona w ogóle brakiem odpowiedzi od bogów. Typowe! Kiedy w końcu smoki przejrzą na oczy?
- To co teraz z Kaltarelem? Siedzi tam gdzie zawsze na stercie klejnotów, czy poszedł szukać przygód gdzieś indziej? - zapytała. Na miejscu Nauczyciela wzięłaby łapy za pas - jego tu nie trzymało nic oprócz przekleństwa.

Teza Obłędu... czyli wnuk wojownik. Gonitwa Myśli zmierzyła Tweeda krytycznym spojrzeniem. Brakowało mu... krzepkości, na pierwszy rzut oka, ale był jeszcze młody - wyrobi się. Oby.
- Przechytrzyłam Aterala - wyjaśniła króciutko, i niby dumnie. Nie do końca "przechytrzyła" Boga Śmierci, ale... cóż, brzmi to trochę lepiej niż "wymknęłam się na widzenie z żywymi".

Chwilę potem dotarła także jeszcze jedna wnuczka - Szzzzeptucha, jak się przedstawiła. Aha, czarodziejka.
Zjawa pokręciła głową, trochę wybrednie, oglądając zieloną smoczycę, i jeszcze raz zerknęła na czerwonego wojownika.
- W ogóle nie są do mnie podobni, Czeluść. Ani do mamy, ani taty, ani dziadków - poskarżyła się synowi, siadając ciężko, ale bez echa na ziemi.
- Szeptucha Roju może odziedziczyła trochę sprytu do maddary bo starych dziadkach, ale Tweed? Musiała ci go harpia podrzucić... - kontynuowała narzekanie, ale oczywiście - z rozbawieniem w głosie. Cieszyła, się, że są wnuki. Nawet, jeśli i urwały się z choinki z tymi wszystkimi kolorowymi łuskami.
  Temat: Gorąca zatoczka
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 61111

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-11-03, 17:17   Temat: Gorąca zatoczka
- Hmm... Dla ciebie, mądrość to tylko taka, by patrzeć pod łapy! - żachnęła się, wierzgając łbem, jakby chciała ochlapać nagłym ruchem samca. Na nic, oczywiście.
- Ja ci wybaczę Twoje gapiostwo, ale trafiłbyś... ducha Czarnych Wzgórz, i już by ci pewnie skórę na zadzie złoił! - przytaknęła sobie po tej przestrodze. Ducha wzgórz oczywiście nie było, ale, pokrakać sobie można. Przecież nikt jej potem do odpowiedzialności za dezinformację nie będzie ciągnął.

Wychyliła się trochę śmielej ponad wodę, słysząc imię Zarannej Iskry. I... kogoś innego. Czy córka mówiła jej kiedyś o jakimś Kheldarze? Znaczy... może. Nie pamiętała. Skora była nawet sobie odpowiedzieć, ze nie. Nie była szczerze zadowolona, że Zaranna oddawała potomstwo do innych stad. Nigdy nie podobała się jej praktyka dzielenia się miotem z samcem, szczególnie takim z Wolnych Stad. Po co, dlaczego? Żeby umacniać inne stada, a własne osłabiać. Głupota, totalna rozrzutność i idiotyzm!
Tylko ugryźć w zad potrafią takie bachorki, jak już je ich nowe stado zindoktrynuje i wystawi na pierwsze szeregi w wojnie.

- Haaaaa... - westchnęła, rozmyślając tak. Gonitwa Myśli nigdy nie kryła swoich uczuć, i tutaj też Khuran mógł dostrzec lekką irytację w mimice Gonitwy, gdy ta rozmyślała nad rodzicami smoka.
- Kheldara nie znam - Skłamała lekko, nie chcąc kierować rozmowy w kierunku samca - Ale Zaranna Iskra? Zmarła prorokini? Tak, kojarzę - godna smoczyca... Co, wyszedłeś już z Cienia mamy, Khuranie? - zapytała, ciekawie. Niemniej... cienisty był jej wnukiem.
  Temat: Gorąca zatoczka
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 61111

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-11-02, 20:43   Temat: Gorąca zatoczka
Siedząc tak sobie, ciesząc sie w jakims stopniu jeszcze z możliwości odetchniecia prawdziwym powietrzem, prawie nie odczuła, jak cos ja... nawet nie umiała opisać tego uczucia. Poczuła sie troche... niewyraźnie od tylu. Ale od tylu! Ktos ewidentnie popsuł jej zad! Musiała sie zemścić.

Widmowe uszy zastrzegły starym zwyczajem, dosłyszac obcego głosu. Odwróciła łeb w strone przybysza, szyja ducha wykręciła sie duzo bardziej, niz normalnie przewidywałaby to kręgi szyjne i wszystko inne, co normalny smok stworzony z krwi i kosci w sobie miał.
Spojrzała na smoka, i zrobiła zszokowana minę.

- O rany, smok! - przedrzeźnila samca, i dała nura do bajorka, znikając pośród mgły.
Zebrało sie wiedźmie na zarty. Musiała tylko przetrwać kilkanaście ksiezycow w niebycie, by odzyskać swoje poczucie humoru.

- Jestem duchem gorącej zatoczki. Nazywali mnie... Rozgrzana Mara - odpowiedziała na pytanie smoka, wychylając przezroczysty łeb ponad tafle wody.
Który trudno bylo odróżnić od wspomnianej pary i mgyły. Szafirowe oko odznaczało sie tylko, świecąc jak światełko w tunelu.
  Temat: Gorąca zatoczka
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 61111

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2019-11-02, 11:17   Temat: Gorąca zatoczka
Skoro udało sie jej juz wymknąć z podziemi, równie dobrze mogła pozwiedzać, prawda?
Nawet, jeśli teren wycieczki musiał ograniczać sie tylko do ziem wspólnych.
Gonitwa była juz i tak niezle przezroczysta jako widmo, a wszechobecna mgła jeszcze bardziej „ukrywała” smoczycę.

Zjawa ułożyła sie nad zatoczką, marszcząc nos przed gorąca para. Znaczy - para nic jej nie przeszkadzała. Ot, odruch, który jeszcze został po przyzwyczajeniach z zycia.
Odetchnęła ciężko, zaniżając widmowa lape w gorącej wodzie. Bez większego skutku oczywiscie. Nie czuła gorąca, na pewno nie w ten sam sposób, co kiedys. A szkoda. Ciepła woda na pewno zadziałałyby kojąco na każdego przy takiej pogodzie.
  Temat: Las
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 464
Wyświetleń: 42016

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-11-01, 19:58   Temat: Las
Strażnik oddał przywództwo? To... hm, trochę niespodziewane dla Gonitwy - kojarzyła smoka jako ambitnego, z pamiętnego spotkania na Szczerbatej, gdy zostawał zastępcą.
Ale, może pamięć ją myliła. Albo chodziło o wiek smoka, skoro zostawał starszym. Aaaah, ale musiało ją dużo ominąć...
Pokiwała głową, na wspomnienie o Darze. Nic dziwnego, że byl zdolny. Dzieciak Dzikiej, czy ważniejsze - wychowanek Ziemi.
Zmarszczyła się, słysząc tylko te kilka imion jeszcze żyjących. Ah, Aurę i Rudzika musiała już zmóc śmierć. Popiół i Maestria... ich brakowało jeszcze za życia.
A Dzika... Aaah, prorok. Tak, dobrze, że nie wynieśli jej za życia Gonitwy. Jaka byłaby zła, że kolejna z najważniejszych w jej życiu smoczyc zgina łeb przed okropnymi bogami! A teraz... słysząc o tym, nie jest co tyle zła co... nawet nie zaskoczona. Córka zawsze wierzyła w Immanora, nawet, gdy ten wypinał się zadem do swoich smoków.
A jako martwa, Gonitwa nauczyła się pewnej pobłażliwości wobec żywych i ich durnych pomysłów.

- Zmarła? Jako prorok? Czy ją tez porwali jak Zmierzch Gwiazd? - dopytała. Prorocy byli długowieczni... chyba. Tak słyszała. Skoro było to dziesięć ksiezycow temu, to Dzika nie mogła byc az tak stara!

- Starość nie radość! Nie zapomnij zlać jeszcze tyłków Wodzie, zanim będziesz oddawał Ziemię komu innemu - zażartowała, albo... nie żartowała. Kto ducha wie.

Kiwała łbem do każdego imienia, które wymienił Czeluść. Łowczyni, czarodziejka, wojownik... prawie wszystko obstawione. I prawie wszyscy dorośli, więc niech się biorą do piskakowych obowiązków.

- Jest trudne. Szczególnie, jak dorastają i nabierają własnych opinii. Ciesz się małym Hiacyntem, póki możesz - doradziła synowi, chociaz jej rady... Czelusc pewnie i tak to juz wie. Jakby nie patrzec, jemu do dorosłości dotrwało wiecej dzieciaków...

Mówiąc o dzieciakach... gonitwa zerknęła zaciekawiona na czerwony łeb wystający z krzaków.

- Kto to? - zapytała w odpowiedzi.
  Temat: Las
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 464
Wyświetleń: 42016

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-10-31, 17:13   Temat: Las
Taki duży, a płacze!
Gonitwa rozchyliła pysk w uśmiechu, i miała przez chwilę wrażenie, że jej kąciki pyska pękną - tak dawno się nie szczerzyła.
Podniosła łapę i zbliżyła do głowy syna, chociaż udając, że gładzi go po policzku.
- Ateral zaspał na warcie - wyjaśniła krótko, chociaż sama nie była pewna, dlaczego... i jak w sumie mogła się znaleźć z powrotem na ziemi Wolnych Stad. Jeśli jedynie Ateral stoi na straży widm i żyjących to... ciekawe.
Ciekawe, czy też za sprawa niedopatrzenia Aterala kiedyś Absurd Istnienia znalazł się na cmentarzu. Nie, żeby wiedziała - nie konwersowali wtedy. Na pewno nie w ten sposób, co teraz Gonitwa z synem
- Przywódca? - powtórzyła. Chyba... dużo się zmieniło, odkąd umarła.
Wtedy... Szabla była przywódczynią? Ale zastępcą był Strażnik Ostępów, nie Czeluść.
I wojna! Kto by się spodziewał, że w końcu ktoś wziął sprawy w swoje łapy.
- Gratulacje! - okrzyknęła niemniej, "smagając" syna ogonem po łapie, w geście kuksańca. - Zawsze wiedziałam, że jesteś stworzony do wielkich rzeczy. Chociaż początki miałeś wątpliwe - wyszczerzyła się żartobliwe. - Mocno daliście im po zadach?
A Feeria... Cicha, niema uzdrowicielka. Czekaj, czy ona nie była starsza od Czeluści? Dużo starsza? Grubo-po-dwudziestce-gdy-Czeluść-się-wykluwał starsza?
Ah, nieważne... Ważne, że dała mu dzieci.
- Dorosłe? Ile? Mam nadzieje, że poganiasz ich do powiększania stada? - zapytała. - Jak tam w ogóle Ziemia? Dycha tam jeszcze w ogóle ktoś, kogo wcześniej znałam?
  Temat: Las
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 464
Wyświetleń: 42016

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-10-31, 14:18   Temat: Las
Chrzęst-chrzęst, stękały opadłe liście, pod czyimś ciężkim ciałem.
Gonitwie te dźwięki nie skojarzyły się od razu z przybyciem intruza. W zaświatach liści nie ma, wszystko i wszyscy suną nad ziemią, lub stawiają niematerialne łapy, ale bez dźwięku.
Gdy dopiero świeższy zapach doszedł nosa zmarłej, mogła podejrzewać, że nie jest tu sama.

Widmowy łeb obrócił się w kierunku całkiem... znanego... smoka.
Nozdrza zadrgały, powieka jedynego oka uniosła się w zaskoczeniu, a samo widmo zadrżało dziwnie, jakby poruszone wiatrem, jakby miało się rozpaść ze zdziwienia.
Wiadomo było, że duchy przodków patrzą na swoich bliskich z nieba, z gwiazd, ale takie zerkanie to nic w porównaniu ze stanięciem pysk w pysk z ostatnim synem!
Jaki on był... duży! Jaki silny, jaki stary! Chwila... czy zawsze miał tyle łap? Wszystkie cztery...? Tak... nie?

- Ooooooo... - zajęczała widmowo, z rozczuleniem w głosie.
Zwróciła się przodem do Czeluści i ruszyła na syna. Schyliła łeb, jakby chciała czoło wtulić w pierś syna, ale tylko z impetem przeniknęła przez jego ciało, materializując się w swojej widmowej formie za nim. Potrząsnęła łbem, skonfundowała.
Zapomniała w chwili, patrząc tak na swojego żyjącego potomka, że już nie są w tym samym wymiarze egzystowania.
- Czeluść! - zawołała zaraz, wychodząc jeszcze raz po tym duchowym faux pas przed syna. - Ale wyrosłeś!
  Temat: Las
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 464
Wyświetleń: 42016

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2019-10-31, 09:26   Temat: Las
Jakaś mara nawiedziła Dziką Puszczę.
Sunęła między drzewami puszczy, zgrabnie je wymijając, jakby jeszcze pamiętała, jak nieprzyjemne mogło być spotkanie czołowe z dębem. Szła, brnęła, uparcie ku północy - gdzie kończyły się ziemie wspólne, a zaczynał... dom?
Targana wspomnieniami życia, prawie nie zauważyła, jak zaczyna znikać!

Szlag.
Ale okropny żart! Siedzieć tyle w zaświatach, wynudzać się na śmierć, raz na nie wiadomo nawet, jak długi czas, przemknąć się koło Aterala po to by... utknąć w tym śmierdzącym lesie!
Gonitwa Myśli charknęła swoim nowym (starym?), widmowym głosem, zawiedziona ograniczeniami również widmowego ciała.
Zawróciła się w tył, nie narażając się na nagłe zniknięcie, i usiadła. Zamachnęła przezroczystą łapą na drzewo przed sobą, w jakiejś próbie rozładowania swojej frustracji, ale bez skutku. Pazury przeleciały jak przez powietrze, nie czyniąc roślinie najmniejszej krzywdy. Może łudziła się, że jej aktualna forma będzie w stanie oddziałać na świat żywych, lub... cokolwiek, ale nie.
Wojownik-zjawa. Jeszcze jeden tragiczny dowcip!
  Temat: Rzeka Falar
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 329
Wyświetleń: 3016

PostForum: Woda   Wysłany: 2019-01-02, 19:10   Temat: Rzeka Falar
Nie przejęła się początkowo łopotem skrzydeł. Nie była skora znowu rozpraszać się jakimś przelatującym smokiem, jak chwilę wcześniej, szczególnie, że nie nie sugerowało, że ktoś je zauważył i zorientował się, że nie są z Wody.
No, dopóki ktoś nie wylądował przed nimi i nie ostrzegł ich przed "wchodzeniem na teren stada Przywódcy Wody". Z jakiegoś powodu te słowa i pewność, z jaką zostały wypowiedziany zirytowały wojowniczkę.
Wyszła przed Zaranną i wyszczerzyła agresywnie kły. Posiwiałe futro na karku i grzbiecie najeżyło się ostrzegawczo. Iskra co prawda zdążyła wytłumaczyć po co tu są, i zapewnić o braku zagrożenia z ich strony, ale Gonitwa nie widziałaby problemu w upuszczeniu krwi fioletowemu, jeśli ta odpowiedź by go nie zadowoliła.
Miała nadzieję, że młody samiec szybko zrozumie, że nie jest to jego miejsce na interwencję i pozwoli im kontynuować tropem czarnego smoka.
  Temat: Rzeka Falar
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 329
Wyświetleń: 3016

PostForum: Woda   Wysłany: 2018-12-28, 18:15   Temat: Rzeka Falar
Zaniepokoiło ją to, że do śladów gonionego smoka dołączyły inne. Świeższe, czuć było zapach, który... był taki sam jak ten, który wyczuły przy ognisku.
Gonitwa kojarzyła woń tego drugiego smoka, ale nie mogła skojarzyć, kim on był. Może go kiedyś spotkała - na pewno spotkała, ale nie była w stanie przypomnieć sobie gęby, tym bardziej - imienia. Ah, nie te czasy, by wojowniczka przejmowała się nieziemnymi smokami.
Szarpnęła głową, zwracając wzrok w miejsce, z którego dobiegł ich hałas kogoś wyskakującego do lotu. Zmrużyła ślepie, i chwilę podążała za odlatującą sylwetką. Popatrzyła potem na Zaranną, która zaczęła jej tłumaczyć, ale nie mogła... zgodzić się z tokiem myślenia Łowczyni. Dlaczego Uzdrowiciel miałby również śledzić tego samego smoka, co one? Swojego oprawcę.
Będzie wiedział, ale co?
Gonitwa potrząsnęła głową, ale to tyle z jej prób komunikacji, bo zaraz po tym Zaranna wzbiła się w powietrze. Wojowniczka sapnęła coś, sfrustrowana niemożnością użycia głosu czy maddary, i pokręciła łbem. Nie. Nie po to prześlizgnęły się na tereny Wody, żeby odpuścić trop i lecieć za jakimś Uzdrowicielem.
Gonitwa Myśli skupiła się na śladach zostawionych przez Smoka. Odetchnęła głębiej, i skupiła się, by teraz sama, bez pomocy łowczyni, za nimi podążyć na północ, gdzie skręcały. Pilnowała, by jedyne oko nie zgubiło tropu, i w międzyczasie rozglądała się za innymi poszlakami.
  Temat: Rzeka Falar
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 329
Wyświetleń: 3016

PostForum: Woda   Wysłany: 2018-12-20, 23:34   Temat: Rzeka Falar
Nie przeszkadzało jej to, że trop skręcał w stronę lasu. Mogłoby to sprawiać kłopot, gdyby nie znała Terenów Wody, ale teraz nawet cieszyło ją, że będą mogły odpocząć od zimnego wiatru przez skrycie się między drzewami.
Chociaż... zainteresował ją na moment trop wskazany przez Zaranną. Były dosyć daleko od niego, sama Gonitwa nie dostrzegła go, ani nie wyczuła. Więc pokiwała po chwili wahania łbem, że się zgadzała i nie warto zbaczać z tropu smoka.
Szła dalej za Zaranną, gdy ta ruszyła. Gonitwa nadal sprawowała raczej... kontrolną rolę, w razie gdyby Łowczynię miałyby zwieść na moment zmysły. Szła wzdłuż śladów, nie chcąc stracić z nich wzroku. Uważała też na otoczenie - pamiętała, że wciąż przebywały na terenie nienależącym do nich, więc warto było mieć wszystko na uwadze. Oddychała głęboko, smakowała powietrza. Starała się nie sapać, chociaż i tak ciche świsty uciekały przy wydechach. Stare płuca.
  Temat: Rzeka Falar
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 329
Wyświetleń: 3016

PostForum: Woda   Wysłany: 2018-12-15, 22:03   Temat: Rzeka Falar
Przytaknęła na propozycję Iskry, i ruszyła krótko po niej. Nie zostawiała Łowczyni samej z zadaniem wytropienia smoka, i również to rozglądała się to węszyła w powietrzu, chociaż z widocznie mniejszym entuzjazmem, co można było zwalić na jej wiek. Nie chciała robić tutaj tylko za dekorację, czy też straszaka w wypadku, gdyby zostały spostrzeżone przez młodszego Wodnego.
Spodziewała się, że Zaranna wcześniej dostrzeże jakiś trop, ale nie spodziewała się, że nastąpi to tak szybko. Poruszyła głową, unosząc ją wyżej znad ziemi i spojrzała w kierunku, który wskazywała córka. Zmrużyła delikatnie powiekę jedynego oka, gdy ogarniała wzrokiem miejsce, do którego dotarły. Miejsce... chyba kolejnego incydentu.
Na dłużej zatrzymała wzrok przy pozostałościach ogniska. Czy i w Szklistym Zagajniku agresywny Wodny nie zostawił po sobie podobnego tropu. To w połączeniu z faktem, że Zaranna wskazała Wodnego Uzdrowiciela za ofiarę tego, co mogło tu wcześniej zajść, było dla wojowniczki co najmniej niepokojące...
"Przy Feerii również było ognisko"
Naskrobała szybko, ale wystarczająco wyraźnie na ziemi, dzieląc się swoim mniejszym odkryciem. Powęszyła jeszcze, dla zapamiętania zapachu, koło śladów ciągnących się wzdłuż rzeki, i pokiwała łbem w zgodzie z Zaranną. Znowu puściła córkę przodem. Szła nieco ostrożniej, również mając w pamięci to, żeby nie zadeptać tropów. Ufała, że skoro Łowczyni, to nie będą musiały się do nich wracać, ale... w tej sytuacji wolała wyjątkowo być czegoś pewna.
Szła z łbem pochylonym, oddychała głęboko, by mieć pewność, że w żadnym momencie nie straci tropu zapachowego smoka, ani odcisków w ziemi. Zwracała uwagę także na otoczenie, żeby być w stanie w miarę szybko zorientować się, jak daleko wzdłuż Falar poprowadzi je trop.
  Temat: Rzeka Falar
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 329
Wyświetleń: 3016

PostForum: Woda   Wysłany: 2018-12-12, 22:39   Temat: Rzeka Falar
Rzeka Falar była pierwszym stopem w ich uroczej, rodzinnej wyprawie.
Stara smoczyca zakołowała leniwie, by zaraz wylądować dosyć ciężko nad brzegiem znajomej kiedyś rzeki. Odetchnęła dosyć ciężko i strzepnęła skrzydła, by położyć je zaraz po bokach. Przymrużyła na moment ślepie, przyzwyczajając się do ciężaru stania na ziemi i uniosła głowę, by wypatrzeć Zarannej Iskry - czy i ona miała zaraz wylądować.
Nie był to idealny postój, ale jakiś musiała Gonitwa narzucić. Nie tylko ze względu na stare, jęczące kości.
Poczekała, aż córka wyląduje i się zbliży, po czym przyłożyła pazur do zmarzniętej ziemi.
"Obóz Wody jest na północ, za jeszcze dwoma rzekami i mniejszym lasem. Jesteśmy niedaleko, możemy iść i próbować go zwęszyć?"
Wypisała na ziemi, swoje pytanie zadając w charakterze propozycji, jako że to Iskra z profesji powinna być bardziej obeznana w tropieniu.
  Temat: Szmaragdowe ustronie
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 733
Wyświetleń: 67285

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2018-11-05, 19:50   Temat: Szmaragdowe ustronie
W czasie, który zajęło im dotarcie na wspólne, Gonitwa zaczęła bardziej... nie tyle co rozumieć, ale dostrzegać, co było powodem jej niepokoju.
Przeczucie, że coś złego działo się Uzdrowicielce Ziemi. Nie była z Feerią Ciszy nigdy za specjalnie blisko. Ceniła jej umiejętności, była wdzięczna i tak dalej, ale nie więcej niż to.
Dlatego przeczucie było tak dziwnie niespodziewane, i niepokojące. Również niepokojące było to, jak bardzo... przekonujące ono było.
Wiedziała, gdzie miała lądować, więc wiadomość syna tylko bardziej utwierdziła ją w przekonaniu, że to na pewno tu. Chociaż jej treść... smok, i to z Wody, sterczący nad Feerią. Pysk jej się sam krzywił na myśl, co mogło się takiego złego zadziać. Bo była pewna, że to było coś złego.
Zniżyła prędko lot, by nieco gwałtownie, ale wciąż bezpiecznie, opaść na ziemię. Niemalże pośrodku zagajnika, bo nigdy nie przepadała za dyskretnością. Trzepnęła skrzydłami, pokładając je po bokach, i rozejrzała się.
Feeria, faktycznie, leżała. Ale sama. Gonitwa zastrzygła uchem. Nieprzyjaciel musiał zwiać. Albo zwęszył, że ktoś się zbliżał, albo... zrobił, co miał zrobić.
Stara smoczyca potrząsnęła łbem, sfrustrowana, i podeszła bliżej Uzdrowicielki. Wcześniej skinęła w stronę Śliskiego, by też się przestał chować.
- Czułam, że coś jest nie tak - wyburczała maddarowo, odwołując się do swojego dziwacznego daru... przewidywania? - Wszystko w porządku? Zawołać Dar Tdary? Co ci zrobił? - zapytała. Głos miała donośny, ale dosyć miękki. Chciała przebić się przez spanikowanego kruka, ale nie stresować jeszcze bardziej Uzdrowicielki.
  Temat: Kurhan Ziemi
Gonitwa Myśli

Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 4966

PostForum: Cmentarz   Wysłany: 2018-10-14, 16:21   Temat: Kurhan Ziemi
Pawiookiej.
Wojowniczce Ziemi.

Ku pamięci Świetlistej Łuski.
Obiecującej adeptce, młodej czarodziejce. Oby znalazła swój spokój wśród przodków.

Wybrana Łuska.
Przyszła zza bariery, by stanąć razem z Ziemią. W pamięci stada.

Hila, Liivrah, Ivara.
Dzieciom
Mama.
 
Strona 1 z 18
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 15