FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 72
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Jezioro
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 680
Wyświetleń: 71971

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2020-08-04, 23:58   Temat: Jezioro
- Piwo... Całkiem, całkiem. - Dodała, mrugając do Chochlika. Nadal niewiele jej to mówiło, ale od kiedy zawracała sobie łeb takimi rzeczami? Ufała Chochlikowi i tyle.
Na wyjaśnienie Żera mocno się skrzywiła. Poszarpana błona zafalowała w wyraźnym niezadowoleniu, a rekini ogon trzasnał o piasek.
- Nic mi nie mów. Honi mnie powiadomiła, i miałam swój plan, ale... Kammanor miał inne zdanie. - Mruknęła kwaśno. Nie mogła odmówić Panu Siły racji i to doskwierało jej najbardziej. - Jeśli nie dotrzymają... Coż. - Uśmiechnęła się znacząco, niemiło, i podniosła pazur którym niby od niechcenia podrapała się po szyi. Nie czuła się źle, rzucając takie słowa w obecności Burdiga. Oczywiście, że jego by się ocaliło. I jego córki też. Resztę? Cóż. To nie będzie już zależało od niej. A szkoda...
Wydała z siebie znaczące "Mhm!" na uwagę Światokrążcy. - Nie wiem, czy nadawałby się na Proroka. Chociaż, chciałabym zobaczyć minę Strażnika... - Prychnęła, oczyma wyobraźni widząc brązowego sztywniaka. Na pewno by mu się to nie spodobało!

I tak, na pogawędkach, sączeniu piwa, zjadaniu ryb i owoców, minęło popołudnie. Zmierzch dał o sobie znać przykrywając niebo swoim skrzydłem. Wody Jeziora zaczęły ciemnieć.
Morien czuła się dobrze. Dawno tyle się nie śmiała, wymieniając złośliwe uwagi z Żerem, pisklęce opowieści z Przesileniem i słuchając opowieści Burdiga. Sama, wiedziona kaprysem, opowiedziała im parę historii z czasów swoich morskich rozbojów, chociaż pominęła swoje dawne imię. Dla nich chciała pozostać Morien aep Barrą. Z resztą... Dla wszystkich Wolnych pragnęła być tylko Grabieżcą Fal, nikim więcej i nikim mniej.
Czuła zmęczenie, ale zrzuciła je na karb wysiłku po całym dniu. Cały dzień był gorący, a teraz, kiedy robiło się chłodniej, ziemia nadal oddawała ciepło. Wielobarwna podniosła się i zanurzyła w Jeziorze. Świeże powietrze obmyło jej skrzela. Nie wchodziła jednak głęboko - została zanurzona do piersi, podziwiając ostatnie różowe chmury. Słońce już zniknęło, zabierając za soba złotą ścieżkę, którą polegli zmierzali do Pana Fal. Teraz wartę obejmowały gwiazdy.
Poczuła ukłucie w przedniej łapie. Zachwiała się lekko, przeklinając, kiedy nie mogła oprzeć się na drugiej kończynie. Cały czas zapominała, że już jej nie ma. Zaraz jednak ukłucie pojawiło się po raz drugi, mocniej uderzając w staw. Cofnęła się i siadła, nadal zanurzona, nei chcąc się przewrócić. Obejrzała się na trójkę samców... Swoich przyjaciół. Czy i oni wyczuli tę zmianę, którą przyniósł ze soba wieczorny podmuch?
~ Honi. ~ Mentalny przekaz poszybował w stronę terenów Ziemi. ~ Spotkanie tej Gidrub było jedną z lepszych rzeczy, które mi się przytrafiły. Dzięki niej poznałam Ciebie. Wierz lub nie, ale dla mnie zostałaś najpiękniejszą smoczycą tych ziem. Wybacz, że nie poświęciłam Ci więcej czasu... I że nie zajmowałam się więcej hultajami. Dziękuję za te chwilę, które mogłam z tobą spędzić. Zasługujesz na jeszcze wiele smoczyc, które będą dla ciebie urządzać pikniki... ~ Głos Morien pozostawał taki sam, jak zawsze. Naznaczony akcentem i rozbawiony, podszyty ciepłem i nutką flirtu. Nie czuła się smutna, że zostawia Lepką. Czuła jedynie satysfakcję, że udało się jej złapać taką dobrą rybkę... Nawet jeśli na chwilę.
~ Synowie. Dbajcie o matkę i nie przynieście mi wstydu, co? Należycie do rodu aep Morien. Bądźcie silni, bo nic innego w tym życiu wam nie pomoże. ~ Drugi przekaz powędrował do Pyzatego, Soczystego, Bojowego i małego Świetlika. Potem Grabieżca czuła, jak maddara zwyczajnie wyślizguje się jej z łap, odmawiając posłuszeństwa. Duch i Urzara... Cóż. Wiedzieli, jak się czuła, a przynajmniej taką miała nadzieję.
Obejrzała się jeszcze raz na różowe chmury i zanurzyła łeb pod wodą, czując coraz większą duszność. Powoli się położyła, chociaż był to bardziej kontrolowany upadek niż zgrabny ruch.
- Znajdźcie sobie jakąś inną przyjaciółkę, która będzie słuchała waszych samczyk bolączek... Ja już mam dość. I nie pozwólcie mu zbyt mocno beczeć. - Ostatnie, wypowiedziane ze znacznym wysiłkiem, słowa okrasiła mrugnięciem. Uśmiechnęła się szelmowsko do znajomych pysków, patrząc na nie po raz ostatni. Ciemnopomarańczowe ślepia skryły się pod powiekami. Napięcie w mięśniach zniknęło.
Morien aep Barra zniknęła tak, jak się pojawiła - niespodziewanie i otoczona niespodziewanymi przyjaciółmi, pozwalając by pochłonęła ją woda.
  Temat: Jezioro
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 680
Wyświetleń: 71971

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2020-08-03, 18:13   Temat: Jezioro
- Dziadek Chochlik? No, no, jesteś tuż za Żerem! - zaśmiała się. Sięgnęła po podsuniętą jej czarkę i pociągnęła z niej bez wąchania. Na pierwszy smak piwa skrzywiła okropnie pysk i pysk, jednak po chwili jej rysy wygładziły się w zaskoczonej przyjemności. Powąchała trunek i przypatrzyła mu się uważniej, po czym napiła się drugi raz. - Nigdy czegoś takiego nie piłam. Co to, jakieś eliksiry dwunogów? - zapytala Burdiga. Skojarzyło się jej z krasnoludami, które przechowywaly mocz nietoperza. Dziwne rzeczy były w ich stylu.
Parsknęła śmiechem na uwage Fena i tylko pokiwała łbem, kiedy odezwał się Zer. - Wodorst zielony już dał się porwać, słyszysz? Modliłam się już do Kammanora, żeby uratował jego zad, ale Honi udało się to jakoś rozwiązać. - Dodała, wyraźnie pełna podziwu dla partnerki. Na wieść o nieobecności Kosy lekko wykrzywiła pysk, jednak jej rysy szybko się wygładziły. Takie jest życie. I tak dobrze, ze reszta nadal żyła. Mango już był wojownikiem. Jej Herszt Bitwy...
- Daj mu spokój, dobry z niego smok - wtrąciła ugodowo na wzmiankę o Basiorze, obracając pysk do Chochlika. - Leczyl mnie po tym, jak wróciliśmy z Iskrą. Byłam jednym wielkim oparzeniem, a on nawet nie chciał żeby mu oddawać zioła. - Pokiwała łbem. Ale ze juz miał pisklęta! Samcom było łatwiej. I wcześnie zaczynał...
- To i dobrze, bo nie wiem czy moje biedne, stare ślepia zniosłyby widok dwóch takich monstrow! - prychnęła złośliwym chichotem, rzucając w stronę Zerowego swetru garść piasku.
  Temat: Jezioro
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 680
Wyświetleń: 71971

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2020-08-02, 14:17   Temat: Jezioro
Grabieżca wydała z siebie dźwięk pełen współczucia i jednocześnie podziwu, który najłatwiej można opisać jako "Oof!". Przymknęła ślepia, koncentrując się na obrazach.
- Podziwiam, że w takim razie jeszcze żyjesz! - parsknęła śmiech. - Ja dorobiłam się tylko czterech, wszystkich w Ziemi, a każdy z nich ma talent do pakowania się w kłopoty. - Pokręciła łbem ze zrezygnowaniem. Podziwiała siły Lepkiej, naprawdę.
Przywitała się z Chochlikiem, delikatnie pociągając za kędziorek jego rudej grzywy. - Z tobą to zawsze coś mocniejszego, hmm? - mruknęła wesoło. Dała znak łapa, by Chochlik nalał jej czego uzna za stosowne.
Na widok Zeru wybaluszyla slepia i zamrugała. Przez chwilę bez słowa wpatrywała się w monstrualna kreacje. - Wiem, że jesteśmy nad Zimnym Jeziorem, ale jeśli bałeś się że po kąpieli będzie Ci chłodno, to któreś z nas na pewno by cię ogrzało. Nie musiałeś się przebierać za północnego. - Rzuciła niewinnie, szczerząc kły.
- Pożyjemy, zobaczymy. - Skomentowala drożdżówki, wąchając je z zainteresowaniem. Odgryzła kawałeczek i pomiędliła go w pysku. Krzywiła się przy tym teatralnie zanim wreszcie połknęła. - Nie smakuje jak coś, co kiedykolwiek jadłam, ale jest dobre. A wracając do piskat, te są moje - powiedziała, rozsyłając obrazy Mango, Harnasia, Kosy i Świetlika do każdego z obecnych. - Zer, ty pewnie widzisz ich najczęściej. Nie naprzykrzaja się za bardzo Honi?
  Temat: Jezioro
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 680
Wyświetleń: 71971

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2020-08-02, 00:24   Temat: Jezioro
Chlupot na pewno zawiadomił Przesilenie o nadejściu kolejnego że smoków. A jeśli nie dźwięk, to na pewno zapach - świeżej, rybiej krwi. Po chwili jedna z nich - tłusty łosoś - wylądowała centralnie na Fenowym brzuchu, z mokrym klapnięciem łusek. O ile się przed nią nie uchylił.
- Taki zmęczony, że drzemiesz w środku dnia? Co się tak wymęczyło, Przesilenie? - zagadnęła Morien, wychodząc na brzeg. Jeśli nie liczac braku jednej z przednich łap, nie zmieniła się zbytnio. Może poruszała się trochę wolniej i mniej pewnie, ale można było złożyć to na karb kalectwa.
- Czyżby już dopadał cie podeszły wiek? - zaśmiała się bez złośliwości i położyła się obok. Drugiego łososia położyła już obok zapasów Fena. Nie spodziewała się że ktoś poza Chochlikiem - który na pewno coś przyniesie, nie będąc sobie w stanie odmówić okazji - zabierze jakieś zapasy. Było to... Niespodziewanie mile.
  Temat: Ukryty zagajnik
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 428
Wyświetleń: 42751

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2020-07-01, 20:28   Temat: Ukryty zagajnik
Poruszyła błonami usznymi, zerkając uważniej na Uzdrowiciela. Słyszał o młodych? Nie wiedziała, czy Lepka opowiadała skąd wzięły się ich pisklaki. Nie, zeby jej to przeszkadzało.
- Dzięki, wilczku. - Zamruczała nisko i wstała powoli. W szyi jej strzyknęło. Urzara na pewno będzie wdzięczna za tę drobną pożyczkę - Przekażę jej.
Skrzywiła się, czując dym, chociaż samiec na nią nie chuchał. Po starciu z magmowcami miała dość jakiegokolwiek dymu na dłuższy czas.
- To mamy podobny gust. Kiedy się spotkamy następny raz, możesz mi opowiedzieć o tej zmianie zdania. - Uniosła pytająco jeden z łuków brwiowych i kiwnęła łbem. Basior był sympatyczny i ją zaintrygował, ale teraz była zbyt zmęczona na opowieści.
Skinęła mu łbem jeszcze raz i wyszła z zagajnika, szeleszcząc krzakami. Chciała wrócić do Ognia i spać przez trzy księżyce.

~~~

Dobre parę księżyców później i parę dalszych spotkań z Basiorem, Morien była gotowa do porządniejszej rozmowy. To jest, o ile Uzdrowiciel pomoże jej z jednym problemem...
Przybyła na umówione miejsce, chwilę po Ziemnym. Ze skrzywieniem wskazała na swoje gardło i splunęła na bok krwią. Poza tym, nie zmieniła się od ich ostatniego spotkania... No, nie licząc braku łapy.
Uśmiechnęła się powitalnie do samca, szczerząc szereg kłów. Miło było go znowu zobaczyć.
  Temat: Wyzwanie dla Zamąconego Błysku
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 88

PostForum: Archiwum wyzwań   Wysłany: 2020-06-26, 22:53   Temat: Wyzwanie dla Zamąconego Błysku
//prosimy o założenie walki do omdlenia, bez kontr
  Temat: Wyzwanie dla Grabieżcy Fal
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 64

PostForum: Archiwum wyzwań   Wysłany: 2020-06-25, 18:23   Temat: Wyzwanie dla Grabieżcy Fal
- Jestem, już jestem! - nieco zdyszany, naznaczony akcentem głos dobiegł zza Sztormu. Morien dokuśtykała do drugiej smoczycy, tak by stanąć naprzeciw. Na jej łuskach widać było nadal krople wody. Pachniała jeziorem i... rybą. Jej krótki przystanek przy Zimnym Jeziorze nieco się przedłużył.
- Wybacz. Szczupak mi uciekał. - Wyszczerzyła kły w uśmiechu. Strzepnęła wodę ze skrzydeł i złożyła je przy bokach. Zaczęła kręcić szyją, w której, jak zwykle, chrupnęło.
- Która dłużej ustoi, nie? Nie mam innych "wymagań" - powiedziała, kładąc ironiczny akcent na ostatnie słowo. Wiadomo było, że żadna z nich nie będzie próbować przegryzać drugiej tętnic ani wydziabywać oczu.
Morien była... Ciekawa. To miała być jej druga walka po stracie łapy. Ale poprzednio sobie poradziła. Z kolei Sztorm miała więcej czasu by nauczyć się nowego stylu walki!
  Temat: Nick, tytuł, avatar, sygnatura
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 1110
Wyświetleń: 131704

PostForum: Gry   Wysłany: 2020-06-21, 01:29   Temat: Nick, tytuł, avatar, sygnatura
Nick: Przyznam, ze jeszcze nie czytałam posta na cerce, także nie znam wytłumaczenia xD Brzmieniowo mi się podoba! Uciecha to ładne słowo. . Na pierwszy rzut mam skojarzenie, że to taka radość z pierwszego śniegu? Albo radość z przyjścia zimy. Pasuje mi do północniaka! No i poniekąd water theme, więc do stada.

Tytuł:[i] ale... ale nie jest czarno-biała D: i domt get it

Avatar: Praca Echoooo <3 Futrzak? Jest. Fioleotowy i niebieski? Jest. Ładne złote elementy? Są. Moje estetyczne wymagania są zaspokojone >D Bardzo mi się spodobało fullbody od Chromki! I jak zwykle, mega cieszy że teraz większość userów ma oryginalne arty c:

Sygnaturka: Cytatu nadal brak ;> Czytelna, kolory pasujące do ava, nie mam żadnych zastrzeżeń. Fajnie, że są linki do artów!

Ogólnie o użytkowniku: Doceniam, że zawsze starasz się pamietać o urodzinach (i ostatnio imieninach, hah)! Miło pogadać na disco, plus doceniam, ze jak masz momenty bycia czepliwym, to wiesz że jesteś czepliwy xD

Ogólnie o postaci: Przeczytałam parę z fabu z Mleczem - jestem ciekawa, co z niej będzie! Jak na razie zapowiada się miło.
  Temat: Wyzwanie dla Zamąconego Błysku
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 88

PostForum: Archiwum wyzwań   Wysłany: 2020-06-17, 22:28   Temat: Wyzwanie dla Zamąconego Błysku
Pływanie z trzema łapami było... Inne. Musiała do tego przywyknąć. Ale i tak w wodzie czuła się o wiele swobodniej niż na lądzie. Nie kuśtykała ani nie czuła takiego zmęczenia. Chłód Jeziora przyjemnie obmywał kikut. Musiała się przyzwyczaić do nowej wagi, ale nie było tak źle.
Wyszczerzyła kły, widząc jak szara sylwetka wpada pod wodę i podpływa bliżej. Jednak ktoś się znalazł!
~ Grabieżca Fal z Ognia. Tak, tutaj. Do jednej poważniejszej rany czy do omdlenia? ~ Zapytała. Jej przekaz był nieco mnie gładki niż Błysku, ale nadal słychać było obcy akcent w jej głosie.

//do jednej cięzkiej czy do omdlenia?
  Temat: Wyzwanie dla Zamąconego Błysku
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 88

PostForum: Archiwum wyzwań   Wysłany: 2020-06-14, 13:28   Temat: Wyzwanie dla Zamąconego Błysku
Tym razem to Morien postanowiła przejąć inicjatywę i wyzwać kogoś na pojedynek. I nie na Arenie, chociaż też niezbyt daleko. Znajdowała się w Zimnym Jeziorze, stosunkowo niedaleko od Skał Pokoju.
Pływała w głębszych okolicach, ciesząc się chłodem i czekając. Rozesłała telepatyczne zaproszenie, zaznaczając w nim, że interesuje ją tylko potyczka ze smokiem morskim. Dawno nie brała udziału w takiej bitwie, a poza nią, chyba byli tu jacyś czystokrwiści! Tak czy owak, mogła czekać nawet przez cały dzień. Było jej tu dobrze.
  Temat: Ukryty zagajnik
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 428
Wyświetleń: 42751

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2020-06-01, 01:00   Temat: Ukryty zagajnik
Morien poruszyła łbem, jednak od razu tego pożałowała. Kark ją zapiekł. Widziała jakiś brązowy kształt, jednak napuchnięte powieki bolały przy każdym mrugnięciu. Spięła się mimowolnie. Nie znała tego głosu. Nie ufała ślepo, że smok jest tym, za kogo się podaje. Nie słyszała o żadnym Basiorze. Nie była jednak w stanie protestować ani się bronić - zawroty łba były coraz mocniejsze.
Uspokoiła się, kiedy dotarł do niej zapach macierzanki. Sama niosła to zioło dla Przebłysku i podczas walki z potworem była nią smarowana. Więc nie był to wróg. Inaczej, po co marnowałby na nią zioło, jesli nie planował jej potem dobić?
Posłusznie wyciągnęła łapy i stosowała się do dalszych poleceń. Wypicie lawendy nie należało do najprzyjemniejszych - wywar miał mocny smak i był za ciepły. Za to przyjemnie ugasił pragnienie, nawet jeśli Morien czuła się tak, jakby miała bukiet w paszczy.
- Walczyłam z dwugłowym magmowym stworem w czeluściach krasnoludzkiej góry. Złaziło z niego #$%^@#$%, które wybuchało pod łapami... - wymamrotała, czując ucisk we łbie. Syknęła, kiedy Uzdrowiciel wylał coś na jej ślepia. Ucichła szybko, zagryzając policzek i czując obcą maddarę w ciele. Już miała mu powiedzieć, żeby zostawił jej parę blizn - ale była zbyt wolna. I za bardzo zmęczona.
Otworzyła ślepia, kiedy poczuła, że dotyk się cofa. Świat znów był pełen światła i kolorów - jakimś cudem dochodziło już południe. A pojawili się w Świątyni o świcie... A przed nią stał postawny, brązowy samiec. Miał mięśnie godne Wojownika i wyglądał dziwnie znajomo. Jak... Jak Prorok? Tylko nie taki smukły. I miał te złote łuski.
Nie wstawała, nie ufając jeszcze do końca swoim łapom.
- Jestem... Morien aep Barra. Grabieżca Fal z Ognia. - Przedstawiła się, decydując, że Basior "zasłużył" na poznanie obu jej imion. - Dzięki. Nasza Uzdrowicielka zrobiła co mogła, ale też oberwała. Powiedz, ile chwastów mam ci przynieść z naszego składziku... - Kiwnęła łbem w podzięce. Jak dobrze było móc się przeciągnąć bez bólu...
- Jesteś... Byłeś uczniem Lepkiej? - zagadnęła. Czuła się o niebo lepiej, ale nadal potrzebowała chwili przed powrotem do Obozu.
  Temat: Ukryty zagajnik
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 428
Wyświetleń: 42751

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2020-05-31, 23:02   Temat: Ukryty zagajnik
Morien wyszła ze Świątyni. Potrzebowała świeżego powietrza i spokoju. Boska obecność była miła, ale przytłaczająca. Nie wiedziała, jak się zachowywać przy Kammanorze. Bogowie... Miała Pana Fal. A on zsyłał czasami znaki, jeśli miał dobry humor. Pomysł, że bogowie swobodnie kroczyli wśród smoków był dziwaczny i nieco niezręczny. Ujmował im tajemnicy i wyższości.
Znalazła dla siebie spokojniejsze miejsce i położyła się, sycząc cicho. Była cała poparzona. Ktoś i tak musiał się najpierw zająć Urzarą, a Morien nie znała innego Uzdrowiciela poza Lepką... Której z kolei nie chciała pokazywać się w takim stanie ani zawracać jej łba. Oparła więc łeb na łapach i skupiła się na oddychaniu, czując wszystkie bolączki i starając się je zignorować. Tylko chwila. Potem jakoś wróci do obozu...

// 2x lekka [oparzenia pierwszego stopnia na lewym policzku, ból i nieprzyjemne swędzenie, bąble] ; [oparzenie pierwszego stopnia na karku, pękające bąble powodują ból], 2x średnia [rana magiczna, dwie, ale rozpisane jako jedna: sparzone opuszki przednich łap, brak łusek i skóry na nadgarstkach, ból przy poruszaniu łapami, pękające bąble, szok] ; 2x ciężka [rana magiczna: spalone łuski i skóra lewego boku, uszkodzone żebra, ból przy oddychaniu, infekcja, szok, smok ma problem z poruszaniem całym ciałem] ; [przypalony pysk i ślepia, utrudnione widzenie, bąble powstają na powiekach i pękają boleśnie, gorączka szokowa, zawroty głowy]
  Temat: Polanka
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 458
Wyświetleń: 40675

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2020-05-14, 18:53   Temat: Polanka
Żywiołak rzeczywiście był duży - nawet jeśli mniejszy od typowej foki. Jego lodowe ciało było całkowicie gładkie - poza płetwami - i skrzyło się w słońcu. Łapki Mango o mało nie ześlizgnęły się ze śliskiego lodu. Udało mu się jednak utrzymać równowagę, chociaż szybko czuł, jak bardzo zimny był Abordh'ash. Który, nawiasem mówiąc, nadal nie zmienił swojej pozycji. Poruszył tylko wąsami. Morien wyczuła przez więź, że rozważał przekręcenie się i zrzucenie Mango. Musiał jednak dość do wniosku, że uwaga pisklęcia była niewinna i niewymagająca jego reakcji.
- Mhm - potaknęła, na gorączkowe pytania syna, tłumiąc śmiech. Ktoś tu był łasy na komplementy. - To foka. Właściwie żywiołak wody pod postacią foki. Honi mówiła mi, że teraz możecie odwiedzać tereny Wody - oni mają dostęp do morza. Przejdź się tam, Cadfaelu, kiedy już pozwolą ci polować. Foki pływają w morzu. Są bardzo smacznymi stworzeniami, mają dużo tłuszczu i bardzo wygodne futra. Zwykle są szare w jaśniejsze ciapki. - Podparła łeb na jednej z przednich łap, przyglądając się jak syn praktycznie praktycznie (dokonuje abordażu) wspina się na nieruchomego Abordh'asha.
- Soczysty? - powtórzyła, nieco zdziwiona. Czy to nie znaczyło "pełen soku" w tutejszej gwarze? Kojarzyło się jej z owocami. Co nie było złym skojarzeniem - od razu przypominało się jej pierwsze spotkanie z Honi - ale nieco dziwnym. A z drugiej strony, czemu się nad tym zastanawiała... Smoki przyjmowały tutaj tak dziwaczne imiona. Nadal nie wiedziała, co znaczy "puryfikacja". Skrzywiła się za to na wzmiankę o mistrzu Mango. Nie, żeby sama się rwała do bycia jego mistrzynią... Ale rozważała to.
O Krwawym wiedziała niewiele. Był dawnym uczniem Sztormu i, tak jak ona, stracił łapę w walce z Mrokiem. "Ostatni honorowy smok w Ziemi"... Też coś. Morien powstrzymała się od przewrócenia oczami. Honor był czymś, czym smoki lubiły wycierać sobie pyski, kiedy było im wygodnie. I nie uważała, by ją samą obowiązywał. - Traci się łapy tylko wtedy, kiedy twój przeciwnik jest o wiele silniejszy od ciebie, albo ty jesteś o wiele głupszy niż on. Uwierz mi, młody, to żaden wyznacznik. - Parsknęła w końcu. - Ale cieszę się, że podobało Ci się na ceremonii. U nas nikt nie przynosi kwiatów.
Kwiaty niezbyt ją obchodziły, i zdecydowanie nie dorównywały pięknością ukwiałom i wodorostom, ale nie były też złe. Morien lubiła ich zapach. Rozświetlały chociaż trochę nudny świat naziemców.
- Jajo? - wtrąciła, nieco zaalarmowana. Pamiętała zainteresowanie, jakie przejawił Mango podczas ich pikniku. Czy było to kolejne - ile ten nieszczęsny duszek zesłał im potomstwa? - z ich jaj? A może inne? Nie brzmiało to zbyt dobrze. Mimo tego wysłuchała opowieści bez dalszego przerywania. Nie spodobało się jej to, że Honi musiała z kimś walczyć w swoim własnym obozie. Powstrzymała się jednak od sięgnięcia mentalnego do smoczycy. Skoro Mango tu teraz był, to nie mogło stać się nic aż tak złego. - Zapewne uważał, że niezbyt się przydasz podczas walki. Dorośli tacy są. - Wyszczerzyła kły, nieco złośliwie. - Mnie też ostatnio spotkała przygoda. Chcesz posłuchać?
  Temat: Polanka
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 458
Wyświetleń: 40675

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2020-05-14, 17:29   Temat: Polanka
Coś w lasku, z prawej strony, zaszeleściło. Hałas przybierał na sile - ktoś wcale nie przejmował się łamaniem gałązek ani wpadaniem na krzaki. Dodatkowo, co jakiś czas dał się słyszeć zgrzyt, jakby coś było ciągnięte...
Ze ściany zieleni wyłonił się lodowy pysk. Ciemne bryłki oczu były nieprzeniknione, nadając foczemu pyskowi wyraz całkowitej obojętności.
Ze zgrzytem, pojawiła się reszta ciała. Żywiołak tworzył przed sobą lodową ścieżkę, po której mógł się ślizgać i unikać żenującego skakania. Poruszył wąsami, patrząc na Mango bez żadnej oznaki zainteresowania.
- Ahoj! - Akcentowany głos rozbrzmiał w powietrzu.
Wielobarwna wyskoczyła na polanę, szczerząc kły w uśmiechu. Ale wyrósł! Od razu podbiegła do Mango, trącając go pyskiem w pysk i lekko klepiąc płetwą po barku. Czuła się zdecydowanie swobodniej mając do czynienia z bardziej wyrośniętym pisklęciem. - Na Pana Fal, ale urosłeś! Honi dobrze cię karmi, co? - zaśmiała się. Padła na trawę, z ulgą dając odpocząć łapom. Chodzenie po okolicznych skałach ją zmęczyło.
- Patrz, kogo przyprowadziłam. To Abordh'ash, mój kompan. Ładniejszy niż Mokradło, hmm? - uniosła łuk brwiowy, robiąc konspiracyjną minę. Lodowy pysk foki nadal nie zmienił wyrazu. Żywiołak wyglądał, jakby spał z otwartymi ślepiami. Morien przewróciła oczami, czując jego niechęć do jakiejkolwiek interakcji i przeniosła uwagę na Mango. - Jak minęły ci ostatnie księżyce, synu?
  Temat: Abordh'ash
Grabieżca Fal

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 214

PostForum: Dawni Kompani   Wysłany: 2020-05-13, 02:17   Temat: Abordh'ash
Imię: Abordh'ash
Księżyce: 7
Gatunek: Żywiołak wody
Opis wyglądu: Sporej wielkości samiec foki. Wygląda jak rzeźba całkowicie wykonana z gładkiego, lśniącego lodu za wyjątkiem ogona. Ten, wraz płetwami, jest chropowaty i ma wygląd kryształu - pełno tam fasad i cięć, jakby ktoś stracił cierpliwość do polerowania lodu. Ślepia Abordh'ashu są granatowe, praktycznie czarne i nieprzeniknione. Kolorem przypomina górę lodową - mieni się bielą, niebieskością i zielenią w zależności od oświetlenia.
Znaki szczególne: Ciemnogranatowe ślepia, błyszczące czernią wąsy, stworzony z lodu.
Charakter: Jest stosunkowo starym żywiołakiem - nie jest zbyt skory do akcji. W ogóle nie jest zbyt uczuciowy. Przypomina swój żywioł - lód. Jest zimny i mało zainteresowany tym, co się dzieje wokół niego, dopóki go to nie dotyczy. Nie przeszkadza mu towarzystwo smoków, jednak też nie jest ich zbytnim fanem. Nie cierpi innych żywiołaków.

Data zdobycia: 13.05.20
Typ: 3
Właściciel: Grabieżca Fal

ATRYBUTY
Siła: 1
Wytrzymałość: 1
Zręczność: 1
Moc: 2
Percepcja: 3
Aparycja: 1


UMIEJĘTNOŚCI
Pływanie: 1
MA: 1
MO: 1
Skradanie: 1


Dieta: kamieniożerność
Data ostatniego karmienia: -- | 13.05
Inne: Niewrażliwa na ataki fizyczne i na ataki magiczne bazujące na żywiole wody, może też korzystać z magii. Nie może latać ani przebywać w terenach górskich.
 
Strona 1 z 5
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15