FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 25
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Polana
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 541
Wyświetleń: 45991

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-06-24, 11:43   Temat: Polana
    Adeptka Ognia cały czas czuła na sobie świdrujący wzrok Deirdre, która oceniała każdy jej ruch. Nie komentowała jednak niczego, a czekała, aż młodsza smoczyca skończy. Dopiero gdy skoczyła, kula zniknęła, a sama szarofutra podeszła do Niezdecydowanej.
    - Nie spiesz się. Skradanie potrwa tyle, ile będzie trzeba. Brakuje Ci gracji. Twoje ruchy muszą być bardziej płynne, ale łapy stawiasz już bardzo dobrze. Prawidłowo chowasz się za krzewami, ale musisz na nie uważać - wystarczy muśnięcie skrzydłem by je poruszyć. Jeśli to możliwe, gdy osiągniesz odpowiednią odległość pozwalającą na atak, zatrzymaj się na chwilę w ukryciu, by lepiej ustawić ciało i upewnić się, że zwierzyna Cię nie usłyszała.
    Mówiąc, Deirdre ponownie usiadła. Choć nie było to najgrzeczniejsze z jej strony, wolała nie marnować sił, gdy całą swą uwagę powinna skupić na uczonej przez siebie smoczycy.
    - Spróbuj jeszcze raz.
    Identyczna kula pojawiła się kawałek dalej.
  Temat: Polana
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 541
Wyświetleń: 45991

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-06-20, 10:50   Temat: Polana
    Skinęła delikatnie łbem gdy Niezdecydowana zaczęła mówić i skupiła się na jej słowach, by wyłapać zarówno dobre, jak i złe elementy wypowiedzi. Tych pierwszych było jednak zdecydowanie więcej.
    - Każda pora roku ma swoje zachowania. Kilka już wymieniłaś - podczas Białej Pory musisz uważać na skrzypienie śniegu. Wtedy też zwierzyna jest często bardziej płochliwa z powodu głodu i nieustannego niebezpieczeństwa - drapieżniki też mają mniej ofiar i śmielej zapuszczają się na polowania. Gdy po roztopach przyjdą na świat młode, rodzice podwajają czujność. Gdy opadają liście, łatwo jest się zdradzić szeleszcząc nimi.
    Deirdre rozejrzała się w zamyśleniu, planując kolejny ruch. Po chwili w pewnym oddaleniu od nich i za paroma krzewami, drzewami czy skałami pojawiła się kula białego światła. Niewielka, mająca jedynie symbolizować zwierzynę.
    - Spróbuj się podkraść do tej kuli.
  Temat: Polana
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 541
Wyświetleń: 45991

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-06-14, 21:58   Temat: Polana
    Reakcję pisklęcia przyjęła ze spokojem zewnętrznym, ukrywając lekkie zdziwienie. Choć Deirdre nie natrafiła jeszcze na żadnego, z pewnością mieszkały tu jakieś drapieżniki. Musiały - nawet w Błękitnej Dolinie, pomimo sąsiedztwa ogromnych Watah, żyły tam. Ale czemu Zwiastun miałaby bać się smoka? Zareagowała przecież na głos Szarej, nim ją rozpoznała. Czy ktoś dopuścił się skrzywdzenia tego pisklęcia? Powstrzymała się przed pokręceniem głową i wypytaniem małej, odganiając złe myśli. To musiało być co innego. Przecież pisklęta były nietykalne.
    - Cieszę się - zarówno z twojego nadchodzącego awansu, jak i gotowości do nauki.
    Wygięła pysk w widocznie nieco sztucznym i wyćwiczonym, ale przyjemnym dla oka i pokrzepiającym mimo wszystko uśmiechu. Czysty Ród miał dużą styczność z pozostałymi kastami. Obowiązkami Przewodnika było uczenie i prowadzenie innych, ale Deirdre nie przeszła całego szkolenia. Mogła więc mieć tylko nadzieję, że dobrze sobie poradzi. Ale Zwiastun sprawiała wrażenie pojętnej uczennicy, co na pewno pomoże. A przynajmniej nie zaszkodzi.
    Szara smoczyca usiadła wśród śniegu, kładąc aksamitny ogon obok łap i prostując się, przyjmując przyjemnie harmonijną pozę.
    - Zacznijmy jednak od korzeni. Jak opisałabyś skradanie? Na co zwróciłabyś uwagę, biorąc pod uwagę również pory roku i warunki pogodowe?
  Temat: Polana
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 541
Wyświetleń: 45991

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-06-14, 20:58   Temat: Polana
    Nagle za Zwiastunem stanęła drobna, szara sylwetka. Niby prosta do przeoczenia, a jednak na swój sposób przyciągająca oko. Piękna na pierwotny sposób dzięki harmonijnej budowie i gracji ruchów. Ale z pewnością nie dorównująca barwnym, energicznym samicom.
    Deirdre podkradła się bezszelestnie do pisklęcia, które poprosiło ją o naukę. Nie chciała jej przestraszyć, ale obudziła się w niej zadziorna nuta, która pociągnęła szarofutrą w wir niewielkiej zabawy. Dlatego, choć na jej pysku utrzymywała się perfekcyjnie wyćwiczona maska spokoju, to złote ślepia lśniły zadziornie, pełne energii.
    - Witaj. Prawdopodobnie słyszałaś mnie na spotkaniu, ale pozwól, że przedstawię się jeszcze raz - Deirdre. Lub Szara Łuska, jak nazwał mnie Ateral. Ty zaś jesteś Zwiastun?
    Głos smoczycy był dźwięczny i czysty, wysoki i przyciągający ucho sopran. Przyciągający, ale jednocześnie kaleczący, jeśli słuchacz był nieprzyzwyczajony do warkliwego i nieprzyjemnego akcentu, który towarzyszył miejscu, z którego smoczyca pochodziła.
    Przyjrzała się uważnie maluchowi, czując ciepło w głębi. Nie była o wiele starsza, ale dla Błękitnej Doliny, jej rodzimej ziemi, była to ogromna różnica. W tym momencie Zwiastun byłaby w trakcie niesamowicie ciężkiego i męczącego szkolenia, które kaleczyło zarówno ciało jak i umysł, ale dawało niesamowite efekty. A niewiele później stanęłaby na pierwszej linii walk, sądząc po jej rasie. Niezwykłe, jak popularne były tu smoki północno-powietrzne.
    Odgoniła od siebie nieprzyjemne myśli i skupiła się na samej Zwiastun. Przyjemnie zbudowana, ładna mała. Nie znała jej charakteru, ale skoro zwróciła się do całkowicie obcej smoczycy, a do tego przybłędy, z prośbą o naukę, musiała mieć w sobie ikrę. A Deirdre czuła instynktowne uczucie do sympatii, szczerze lubiąc pisklęta. Była zbyt młoda, by móc to nazwać matczynym zrywem, ale nie leżało to daleko od tego drugiego.
    - Jesteś gotowa zacząć naukę skradania?
  Temat: Ukryty zagajnik
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 395
Wyświetleń: 40525

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2014-06-01, 15:54   Temat: Ukryty zagajnik
    Nadszedł czas na kamuflaż. Używany przez Deirdre najrzadziej, ale mimo wszystko potrzebny.
    Na samym początku smoczyca rozejrzała się uważnie, sprawdzając do czego musi się przystosować i co może wykorzystać. Drzewa, krzewy, kilka skał. No i przede wszystkim – śnieg. Choć w razie ekstremalnych sytuacji cień drzewa mógłby wystarczyć przy ciemnoszarym, idealnie wtapiającym się w mrok, futrze, trzeba założyć, że to nie wystarczy. Na początek próba bez użycia magii.
    Deirdre niezbyt delikatnie przedarła się przez pobliskie krzaki i skinęła z zadowoleniem łbem słysząc trzaski. Zmęczone zimą rośliny łatwo się łamały, a liczne gałązki wplątywały się w futro, burząc jego nieskazitelną gładkość, co już samo w sobie było pomocą. Następnie podeszła powoli do najbliższego drzewa o nieco spróchniałej korze. Podczas przemieszczania się uważała, by nie strącić obecnej już części kamuflażu – jej ruchy były płynne, miękkie. Nie pozwalała, by jej ciało gibało się niepotrzebnie na boki. Zdawałoby się, że sunęła do przodu.
    Otarła się energicznie i z siłą o drzewo, oddzierając od niego jego naturalną ochronę. Teraz szare futro upstrzone było brązowymi fragmentami kory, drobinami, i nieco jaśniejszym pyłem. Ale kamuflaż nie składał się tylko z tego, co miała na grzbiecie. Liczyła się też kryjówka. Wzrok smoczycy przykuła większa kępa krzaków, która mogłaby doskonale ukryć jej obecność. Na samym początku sprawdziła jej położenie pod względem wiatru. Zakładając, że osoba szukająca jej nadchodziłaby od strony wschodu Złotej Twarzy, te krzewy były idealnym miejscem. Ruszyła powolutku w ich stronę. Jej ruchy były harmonijne i płynne, w całkowicie pozbawione gwałtowności. Wiedziała, że jeden zły gest mógłby zniszczyć jej dzieło. Łapy miękko stawiała na ziemi, amortyzując każdy krok. Pilnowała też, by nie otrzeć się o nic i nie wytrącić kamuflażu z futra. W ten sposób znalazła się przy krzakach. Pochyliła się, ale nie położyła na śniegu. Ostrożnie, starając. się jak najmniej poruszać krzewami by ich nie połamać, wśliznęła się pomiędzy i zwinęła w kłębek. I uśmiechnęła pod nosem, zadowolona z efektu. Koniec na dziś.
  Temat: Lazurowe Jeziorko
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 669
Wyświetleń: 56479

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-05-30, 14:39   Temat: Lazurowe Jeziorko
    Smoczyca skinęła lekko łbem i zmierzyła Cichą Łuskę taksującym spojrzeniem. Być może Adeptka miała swoje dobre strony. Na pewno, po prostu Deirdre dostrzegała ich niewiele. Jednak bezinteresowność była ciekawą rzeczą, zwłaszcza dla nieprzyzwyczajonej do tego szarej smoczycy.
    - Nie, ale dziękuję.
    Pozwoliła sobie na delikatny uśmiech i odwróciła się, by odejść w ciszy.
  Temat: Lazurowe Jeziorko
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 669
Wyświetleń: 56479

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-05-28, 19:58   Temat: Lazurowe Jeziorko
    Pysk Deirdre niemal niezauważalnie stężał, a w ślepiach pojawiła się nutka lodu - to wszystko jedynie na czas krótszy niż jeden oddech. Dla kogoś, kto nigdy nie słyszał o bóstwach, było to ciężkie do przyjęcia. Zwłaszcza, jeśli widział tyle śmierci, co szara smoczyca. Jeśli śmierć wielu smoków każdego dnia nie była istotnym przypadkiem, to Ci "bogowie" powinni poważnie się nad sobą zastanowić.
    Ale skinęła delikatnie łbem i spojrzała spokojnie na Cichą Łuskę.
    - Czy mogę Ci pomóc w jakiś sposób? Chciałabym się odwdzięczyć za pomoc.
  Temat: Lazurowe Jeziorko
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 669
Wyświetleń: 56479

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-05-25, 16:39   Temat: Lazurowe Jeziorko
    Zniecierpliwione kłapnięcie szczękami powstrzymała jedynie dzięki niesamowitej sile woli i wprawie, w kontrolowaniu swego ciała. Sama dziwiła się swoim odczuciom. Choć spędziła wiele księżyców z Wiedźmą - niesamowicie niegrzeczną, skrytą i kłamliwą staruchą, to nigdy nie czuła takiej irytacji podczas rozmowy z innym smokiem. Nawet w porównaniu z nieprzyjemnymi smokami Czwartej Kasty Cicha Łuska była o wiele gorsza. Cóż, może po prostu nie trafiły na siebie charakterami, a toki ich rozumowania nie przecinały się. Ale nie mogła pozwolić na rozproszenie się. Być może po długiej samotności to ona nie potrafiła już tak dobrze odnaleźć się w towarzystwie.
    Uśmiechnęła się delikatnie i spojrzała przepraszająco na rozmówczynię, jakby żałując że psuje spójność wypowiedzi Cichej.
    - Wybacz, ale w dalszym ciągu nie wiem, kim jest "bóg". Skoro to smoki, to skąd schodzą na ziemię? I dzięki czemu potrafią robić rzeczy inne, niż my? Mówisz mi o rzeczach, które dla Ciebie są oczywiste. Tam skąd pochodzę nie ma... "Bogów".
    Pozwoliła sobie na delikatne wzruszenie barkami, by potwierdzić prawdziwość swych słów.
  Temat: Grota za wodospadem
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 487
Wyświetleń: 48331

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-05-24, 15:36   Temat: Grota za wodospadem
    Po grzbiecie smoczycy przeszło nieprzyjemne mrowienie, a niezaznajomiona z podobnym uczuciem smoczyca delikatnie ruszyła łbem, wzruszając kaskady grzywy opadające wokół jej szyi. Była to jednak jedynie krótka chwila. Nie czuła jednak strachu. Nie była ślepa - widziała spojrzenie samca i to prawdopodobnie ono było źródłem drżenia, już przegonionego, ale szarofutra nie zdawała sobie z tego sprawy. Podobny wzrok widziała u Czwartej Kasty. I Drugiej. Gdy wyruszali lub właśnie wracali ze spotkania z ludźmi - całkowicie wysmarowani krwią, poranieni, utykający... I dzicy, jeszcze nie do końca przytomni. Instynkt Zabójcy prawdopodobnie mógłby stwierdzić, że była nienormalna. Całkowicie pozbawiona instynktu samozachowawczego. Bo choć jej ciało reagowało odpowiednio, umysł nie. Czuła się, wbrew wszystkiemu, bezpieczna. Bo kojarzyła postawę Instynktu z domem i smokami, które obroniły by ją własną piersią. I prawdopodobnie kiedyś przez tą może szlachetną, a na pewno naiwną postawę, ucierpi. Oby tylko.
    Skinęła nieznacznie łbem, nieświadoma sadystycznej groźby wiszącej w powietrzu, potwierdzająco na pytanie smoka.
    - Jeśli będę w stanie.
    Głos samca, choć zdecydowanie imponujący, nie zrobił wrażenia na smoczycy. Może dlatego, że sama wysławiała się nie lepiej. Oh, głos miała inny - wysoki, czysty i niezwykle dźwięczny. Ale akcent Błękitnej Doliny, sposób w jaki tamtejsze smoki układały pysk by wypowiadać słowa, zniekształcał je. Były warkliwe, drażniące ucho i nieprzyjemne. Ale to akurat dla Instynktu nie było problemem, skoro słyszał siebie.
    Samica zmarszczyła delikatnie nos i, jakby nie stał przed nią jej możliwy zabójca, a zwykły - nudny - i sympatyczny smok, kontrolując swą maskę spokoju na pysku, pozwoliła sobie na delikatne uniesienie kącika w nieznacznym uśmiechu.
    ~ I wybacz mi proszę nietaktowne pytanie, ale czemu posiadamy podobny zapach? Ten, który utrzymuje się na ziemiach na południe stąd? Spędziłam tam niewiele czasu, ale osadził się na mym futrze. Czy to wina jakichś źródeł o specyficznej woni?
    W tym momencie Równinni szukali by zapewne szczęk ze zdziwienia. Albo najbardziej chętnego do ukrócenia jej naiwnego żywotu.
  Temat: Lazurowe Jeziorko
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 669
Wyświetleń: 56479

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-05-24, 13:25   Temat: Lazurowe Jeziorko
    - Zaczekaj.
    Smoczyca delikatnie zmarszczyła nos, w skupieniu zmieniając mimikę pyska, by zaznaczyć swoją niepewność i zdziwienie. Nie miała problemów z zapamiętywaniem słów innych, była znakomitą uczennicą, jak z resztą wszyscy Czyści. Ale ciężko jest po prostu przytaknąć, słysząc o czymś tak nie do pomyślenia.
    - Kim są bogowie?
    Pominęła nawet fakt, że tutejsze Stada były tak maleńkie. Nie wiedziała, jak tak niewielkie grupy w ogóle mogły funkcjonować, ale najwidoczniej było na tyle bezpiecznie, że dawali jakoś radę. W Błękitnej Dolinie było chwilami nawet pięćdziesiąt dorosłych smoków w jednej Kaście - a tych mieli cztery. I ogrom piskląt. Ale śmierć była chlebem powszednim.
    Kim byli Ci bogowie? Grupa wyszkolonych smoków o specjalnych umiejętnościach? W głowie Deirdre pojawiła się dzika idea pełna nadziei. Gdyby przyprowadziła kogoś takiego do Doliny, może zakończyłaby problem z ludźmi? Nie musieliby ginąć, bo taka bariera nie przepuściłaby dwunogów!
    W napięciu oczekiwała na odpowiedź smoczycy.
  Temat: Grota za wodospadem
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 487
Wyświetleń: 48331

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-05-24, 13:09   Temat: Grota za wodospadem
    Szara nie potrzebowała wiele czasu, by odpłynąć. Szum wodospadu powoli cichł, a umysł ruszył ku krainie snów. Czuła się bezpieczna, a przeraźliwie zmęczona wrażeniami ostatnich dni, chętnie oddała się w szpony Mary. Została jednak z nich wyrwana, gdy zatrzymał się przed nią Instynkt Zabójcy. Nieprzygotowana smoczyca powoli, sennie uniosła łeb, a szare powieki odsłoniły ślepia przywodzące na myśl płynne złoto. Dopiero po chwili odzyskała trzeźwość umysłu i automatycznie spięła mięśnie, w płynnym i pełnym gracji, choć nieco ospałym, ruchu unosząc się do pół siadu. I wtedy zdała sobie sprawę z tego, że ma przed sobą smoka. Upomniała się w duchu za nierozwagę i wyprostowała całkowicie.
    Nie było w niej strachu czy agresji. Na pysk wstąpiła perfekcyjnie wyćwiczona maska, nie chłodu czy pustki jak u niektórych, a spokoju. Przyjemnego, niemalże usypiającego rozmówców spokoju. Złote ślepia spoglądały na Magwana czujnie, z nutką łagodności.
    Deirdre była specyficzną istotą. Przede wszystkim - bezgranicznie ufała smokom. Oczywiście, wiedziała że mają różne charaktery. Byli Ci dumni i skorzy do walk, wrażliwi na urazy, jak i weseli i otwarci na wszystkich. Myślała tu oczywiście o Trzech Kastach. Czyści byli inni. Chowali swe emocje pod maską spokoju od wyklucia, gdyż tego byli uczeni. Ale nawet w cieniu jaskini smoczyca widziała, że Instynkt nie był północno-bezskrzydłym. Znów ktoś o skalanych genach. Niepokoiło to szarofutrą, jednakże nie mówiła nic, dalej nie znając tutejszych tradycji. Choć z pewnością poczułaby się lepiej w towarzystwie Czystego.
    Ciężko stwierdzić, czy była naiwna, czy niedoświadczona. W Błękitnej Dolinie, gdzie się wychowywała, walki smoków które nie były czystym treningiem, nie miały miejsca. To było coś nie do pomyślenia. Czemu mieliby się ranić, osłabiać swój własny gatunek, gdy każdego dnia walczyli o przetrwanie mając ludzi za progiem, którzy dręczyli ich ciągłymi najazdami? Chodź Wiedźma wielokrotnie próbowała jej wyperswadować takie podejście do życia, Deirdre nie potrafiła sobie tego wyobrazić. Nie czuła więc strachu w obecności innych smoków.
    Skinęła delikatnie łbem w stronę samca, unosząc kącik pyska w delikatnym, nieco sztywnym uśmiechu. Choć duch starych nawyków krzyczał w niej, że nie powinna - jest Czystą, lepszą od mieszańców, którzy powinni widać ją pierwsi i słuchać każdego rozkazu - uciszyła go skutecznie. Musiała pamiętać, że nie jest u siebie. A przede wszystkim, że została wygnana. Miała przed sobą starszego i z pewnością silniejszego smoka. A nawet w Błękitnej Dolinie, w obrębie Kast to umiejętności wyznaczały pozycję.
    - Nazywam się Deirdre. Czy w czymś mogę Ci pomóc?
    Dopiero teraz pozwoliła sobie na dłuższą obserwację towarzystwa. Rasę rozpoznała od razu, dzięki księżycom wprawy, ale wcześniej nie zwróciła uwagi na szczegóły. Jej uwagę przykuły od razu blizny. Zaintrygowana nimi, pozwoliła sobie na krótkie zawieszenie na nich spojrzenia. Rzadko widywała smoki o takich znaczeniach. Blizny były znakiem siły. Tylko najświetniejsi z Kast mogli się pochwalić takimi medalami. I tak długim życiem. Słabi ginęli pierwsi, od razu w walce lub później, w wyniku ran. Nieliczni przeżywali i dawali radę ubytkowi krwi. Nie było tam Uzdrowicieli.
    Uniosła nieco łeb, by spojrzeć samcowi w ślepia. Spokojne przeciwko dzikim.
  Temat: Lazurowe Jeziorko
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 669
Wyświetleń: 56479

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-05-24, 12:44   Temat: Lazurowe Jeziorko
    Kiwnęła delikatnie łbem, uzyskawszy nieco trafniejszą odpowiedź. To już coś. Ale mimo wszystko, Cicha Łuska albo nie była zbyt gadatliwą smoczycą, albo potrzebowała osobnego pytania na każdą informację. Bo nie wyglądała na niezadowoloną z wywiadu. Gdyby Szara ją irytowała, powiedziałaby, czyż nie?
    - Te ziemie... Czyli obszar otoczony przez ów dziwną barierę? Czym ona jest? I czy wszyscy ukrywają się z powodu mrozu? Nie widziałam wiele smoków odkąd tu przybyłam. Wasze Watahy... Przepraszam, Stada, są aż tak niewielkie?
    Tym razem, choć bardzo się starała, nie potrafiła ukryć zaciekawienia w głosie. Było to silniejsze od niej. Upomniała się w duchu, będzie musiała pamiętać, by poćwiczyć samokontrolę. Uznała jednak, że tym razem nie powinno stać się nic złego. Może dzięki wypuszczeniu ułamka emocji Cicha otworzy się i chętniej odpowie na jej pytania.
    Deirdre usiadła, miękko układając ogon obok łap. Zapowiadała się - oby - dłuższa rozmowa, wygodniej więc będzie w pozycji siedzącej. A śnieg jej nie przeszkadzał, w każdym razie poza polowaniem. Uniosła nieco łeb, obserwując czujnie i z nutą uprzejmości w ślepiach swą rozmówczynię, ze spokojem na pysku czekając na odpowiedź.
  Temat: Grota za wodospadem
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 487
Wyświetleń: 48331

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-05-24, 11:42   Temat: Grota za wodospadem
    Drobna, a dzięki swemu ubarwieniu niemalże niewidoczna w półmroku, smoczyca wślizgnęła się bezszelestnie do groty, używając magii by uniknąć przemoknięcia. Mokre futro było zmorą dla Czystego Rodu i północnych, zwłaszcza w okresach mrozu. Deirdre rozejrzała się szybko, sprawdzając otoczenie. Wyczuwała nikły, stary zapach smoków. Może kiedyś ktoś tu mieszkał. Teraz było jednak pusto. Szarofutra przyjęła to niemalże z ulgą i pozwoliła opaść masce spokoju. Natychmiast na jej pysku wykwitło zmęczenie i zagubienie. Rozmawiała już z kilkoma smokami, ale w dalszym ciągu nikt nie potrafił jej dobrze wytłumaczyć gdzie się znajdowała. Najwidoczniej żyły tu jakieś Stada, ale gdzie były? Jak funkcjonowały? Nie potrafiła sobie wyobrazić tak niewielkich Watah, więc tłumaczyła sobie to na różne sposoby. Może przez zimę trzymają się podziemi, żyją w rozwiniętych sieciach jaskiń, podobnych do korytarzy legowisk w Błękitnej Dolinie.
    Westchnęła ciężko i przeszła w najciemniejszy kąt jaki znalazła i tam zwinęła się w miękki kłębek szarego futra. Pociągnęła nosem i zmarszczyła go delikatnie. Przesiąknęła dziwnym zapachem terenów, na które wkroczyła najpierw, ale wciąż nie wiedziała, co to oznacza. Smoki, które spotkała, woniały inaczej. Siarką, albo wilgotną ziemią i lasem.
    Niedługo będzie musiała podjąć decyzję - zostać tu czy ruszać dalej. Niechętnie myślała o kolejnych niewiadomych i dziwnych terenach, ale nie powinna mieć problemu z drapieżnikami, a od opuszczenia Doliny nie widziała znaków bytności ludzi. Wierzyła, że sobie poradzi. Ale z drugiej strony, tu żyły jakieś smoki. Może jeśli w końcu dowie się, jak żyją, będzie mogła pozostać z nimi.
    Ułożyła łeb na łapach i przymknęła ślepia, kompletnie zaniechawszy środków ostrożności.
  Temat: Skała
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 434
Wyświetleń: 44257

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2014-05-21, 19:02   Temat: Skała
    Skinęła delikatnie łbem, trawiąc słowa smoka. Również nie był stąd, więc zapewne nie dowie się wiele. A pytań było coraz więcej i nieprzyjemnie kuły Deirdre. Nie pozwalała im jednak na przejęcie władzy i nie zasypywała Olśniewającego żądaniami odpowiedzi. Żyjąc z Wiedźmą nauczyła się trzymać język za zębami. Inaczej prawdopodobnie straciłaby go dosyć szybko.
    - Błękitna Dolina znajduje się daleko stąd. Lecz bardziej na północ i opuszcza ją niewiele smoków.
    A w każdym razie nie żywych, czego świadomość boleśnie dotarła do smoczycy. Nikt nie wiedział, co ludzie robili z ciałami zabitych... A jedynie Skalani samodzielnie wychodziło poza granice Doliny, nie koniecznie też żyli długo. Nuta smutku zaległa w umyśle Deirdre. Zapewne nie spotka tu nikogo, kto choćby słyszał o miejscu jej pochodzenia. Nie mogła już go nazwać domem.
    - Stadami? Nazywa się tak odległe grupy?
    Spytała nim pomyślała, za co przeklęła się dosadnie w myślach. Ale pysk nie odzwierciedlał jej wnętrza, zachowując maskę nieprzeniknionego spokoju.
    - Wybacz mi mą napastliwość, jednakże pustki tych terenów są nieznacznie... Niepokojące.
    Przebywała tu już kilka księżyców, a napotkała zaledwie trójkę, czwórkę smoków? Oczywiście, warunki nie były sprzyjające do sielankowych przechadzek, zwłaszcza dla posiadaczy łusek. Ale jeśli ktoś tu mieszkał, musiał coś jeść. Przyzwyczajona do niesamowicie licznych Watach, czuła się nieswojo. Ale nie samotnie - to uczucie skutecznie wbiła jej z łba towarzyszka długich wędrówek.
  Temat: Lazurowe Jeziorko
Kropla Goryczy

Odpowiedzi: 669
Wyświetleń: 56479

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2014-05-21, 18:51   Temat: Lazurowe Jeziorko
    Delikatny, perfekcyjnie wyćwiczony uśmiech gościł na smukłym pysku. Spokój, niemalże przyprawiający o senność, emanował od smoczycy. W ten sposób radziła sobie z emocjami. Im trudniejsze było zachowanie kontroli, tym większy spokój objawiała, jakby próbowała nim zagłuszyć niepokój. A obecnie nutkę irytacji. Nie pokazała tego, ale sposób, w jaki wysławiała się młodsza smoczyca przyprawiał ją o nieprzyjemne uczucia. Czyż nie prościej byłoby udzielić jasnej odpowiedzi? Najwidoczniej jednak Deirdre przyszło krążyć wśród pytań i krętych odpowiedzi. Jeśli zbyt szybko się podda, nie dowie się niczego.
    Skinęła delikatnie łbem, dziękując za odpowiedź. Przynajmniej tyle się dowiedziała - nie naruszyła niczyjego terenu. A skoro wokół panował tak ogromny spokój, tutejsze a tak nieliczne smoki nie były najwidoczniej nękane przez ludzi.
    - Jeśli mogę spytać - co miałaś na myśli mówiąc "Adeptka Życia"? Wybacz mi proszę natarczywość, lecz tutejsze zwyczaje i tradycje są mi nieznane.
    Przechyliła delikatnie łeb, uprzejmie czekając na reakcję smoczycy. W duchu miała nadzieję, że tym razem otrzyma bogatszą odpowiedź. Nieznajomość świata była niepokojąca. Nie sądziła, że tak prędko zatęskni za Wiedźmą - choć do tego nigdy się nie przyzna. Z nią jednak była przynajmniej bezpieczna. Choć starucha nie dzieliła się swoją wiedzą, używała jej rozważnie i przez te księżyce wspólnej wędrówki nigdy nie wpędziła ich w kłopoty czy niezręczne sytuacje. Była mistrzynią w unikaniu smoczego, czy jakiegokolwiek, towarzystwa. Deirdre nie wiedziała więc zbyt wiele. A niewiedza, zwłaszcza tak rażąca jak w przypadku szarofutrej, bywała niebezpieczna.
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15