FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 69
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Powiadomienia
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 3099
Wyświetleń: 39082

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2017-09-15, 09:06   Temat: Powiadomienia
+ diament, opal dla Rozdwojenego [wymiana na szmaragdy]

Aktualizacja
  Temat: Parujące Źródło
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 355
Wyświetleń: 34180

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-09-09, 15:05   Temat: Parujące Źródło
Młoda podłapała humor samca. Dobrze było się pośmiać i mieć do siebie samego dystans. Lubiła sprawiać komuś radość, smutki i zgryzoty już za długo gościły w smoczych sercach.
Nadęła policzki, ale do wody nie podeszła, otrząsneła się tylko, ale zaraz przyjęła mądrą minę, mrużąc powieki.
- Wiesz, musisz ją głaskać, tak delikatnie, aby nie zechciała cię zjeść, pochłonąć w całości. Chodzisz powoli, dlapiesz jej dno, może się tlochę lozluźni - mówiła całkiem poważnie, chociaż w jej ślepiach jaśniało wyraźne rozbawienie. W sumie to nie całkiem głupie, bo woda potlafi być gloźna. Szłam ostatnio zatoką, oglądając białe grzywacze. Latały tam czalne lybitwy, chcąc podbielać jedzenie mewom i innym ptakom. Były niezwykle szybkie i sklętne, jedna jednak zbyt mocno zapikowała i wpadła w wodę. Szamotała się, biła długimi skrzydłami, chcąc wzlecieć w gólę, ale jej pióla pochłonęły wodę, a potem zaklyła ją fala, wypłynęła na wierzch rzucona przez pląd i znowu poszła na dno, aż zniknęła w odmętach, połknięta w całości - opowiadała, a jej głos stał się zamyślony, jakby odległy.
    Leciałam w dół, jakbym chciała połączyć się z wodą co-łamie-kości i połyka-w-całości. Tafla Zimnego Jeziora była gładka, lśniła pięknie, jakby mnie przywołując. I przez jedną małą chwilę naprawdę zwątpiłam w to, czy moje skrzydła podołają temu, aby wznieść mnie w górę. Serce zabiło zdradziecko ze strachem, zacisnęłam szpony, zmrużyłam oczy, a potem nieco rozpaczliwie wyrzuciłam potęzne pierzaste skrzydła na boki, wiatr wypełnił błony, szarpnęło mną i wniosłam się pionowo w górę.
    Strach ma wielkie oczy.
    Jestem silna, nic mnie nie pokona, nawet ta zdradziecka miłość, co łamie serce.

Gwiazdka zamrugała powiekami, potrząsając kanciastym łbem.
Rozejrzała się i wtedy właśnie jej nozdrza otoczył ciemny gryzący w nozdrza dym. Odruchowo wciągnęła powietrze, ale to sprawiło, że opary wypełniły jej gardło, zaczęła kasłać rozpaczliwie, nie przywykła do podobnych doznań.
Rozłożyła błoniaste granatowo srebrne skrzydła i zamachała nimi silnie, chcąc rozwiać ten cały dym.
Spojrzała z wyrzutem na samca, a potem uśmiechając się krzywo po chochlikowemu, wciągnęła powietrze i stworzyła słabe opary z lodu, chłodna chmura z wyplunięciem powietrzatrafiła w gorącą taflę, zamieniając się w lód, ochładzając nagle kipiel koło samca, tam gdzie się z nim stykała.
  Temat: Parujące Źródło
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 355
Wyświetleń: 34180

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-09-05, 08:08   Temat: Parujące Źródło
Samiczka zastrzygła długimi błoniastymi uszami. Brakowało tylko na nich futrzastych pędzelków. Przekrzywiła łebek i uśmiechnęła się szeroko, zupełnie nie biorąc do siebie tego, że samiec ją przedrzeźniał.
Możliwe, że nawet nie wiedziała, że to robi, tylko zachichotała, bo w jego pysku brzmiało to tak... obco. Przywykła do tego, że mówi nieco inaczej, niż reszta. Nie umiała sama się nauczyć wymawiać tej paskudnej runy, przez którą tylko się pluła.
- Pustynny... to tak jak moja babcia, chociaż ja, jak widać, pomimo bycia gólską... jestem dosyć mała, to przez tatę, któly był północnym. Ale przynajmniej ciężko mnie złapać..., tlafić jednak już niekoniecznie tak tludno - rzuciła z rozbawieniem, mrużąc srebrno błękitne ślepka.
Nadęła kolczaste policzki, wywracając oczami. Podobała jej się rozmowa z tym smokiem, był bardziej otwarty, niż reszta, którą spotykała. Czasami nawet zaczynała sądzić, że samce tym różnią się od samicy, że są takie smutne i ponure, lub... zawstydzone w jej obecności. Kompletnie nie potrafiła tego zrozumieć, ale ten uśmiechał się przyjemnie. Poczuła lekkie drganie w sercu.
- Ja ciągle ćwiczę, nie widać? Właśnie plóbowałam obłaskawić wodę - rzuciła żartobliwie, pacając szponiastą łapą taflę.
Skrzywiła się z obrzydzeniem, gdy wilgoć spłyneła po jej łuskach i zapobiegawczo zastosowała krok w tył. Chyba miała dosyć na dzisiaj przełamywania własnych lęków.
- Dzisiaj mam już wolne, skończyłam szkolenie z dziadkiem, stoczyłam kilka pojedynków, chyba wystalczy dzisiejszego dnia glania na nelwach bogów - mówiąc to, spojrzała na niego kątem ślepia, a ogonem chlusnęła w wodę, chcąc go ochlapać.
- Ty lubisz to paskudztwo? No i sam nie jesteś jakoś stalszy, nie powinieneś ćwiczyć? - odgryzła się rezolutnie.
  Temat: Parujące Źródło
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 355
Wyświetleń: 34180

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-09-03, 10:02   Temat: Parujące Źródło
Siedzenie w wodzie było... całkiem przyjemne, ale chyba dlatego, że była ciepła i pozwalała zesztywniałym mięśniom trochę się rozluźnić. Była jednak nieco za gorąca i znosiła to dwojako.
Zanurzyła łeb pod wodę i wynurzyła go nagle, gdy woda zalała jej nozdrza, zaczęła parkać i chlapać na wszystkie strony, wycofując się ku brzegowi.
- A niech to Dadu kopnie! - piszczała, otrząsając się z wilgoci.
Jedyny plus tej kąpieli był taki, że nagromadzony brud spod jej łusek roztopił się, a jej łuski zaczęły lśnić aksamitnym granatem. Kolce zjeżyły się na jej ciele, dopiero wtedy usłyszała czyjś głos.
Klapnęła zaskoczona na zadek, rozchlapując ciecz na wszystkie strony. Prawe ślepię, czarne z jaśniejącym wyraźnie błękitnym punktem spojrzało na samca.
- O-o, ta-ak, jasne/i] - wydukała, a następnie zaśmiała się cicho, przyglądając się uważnie kolczastemu samcowi.
Podziwiała chwilę jego mięśnie, nim nie wszedł do wody, oraz nastroszone kolce splamione czerwienią.
-[i] Jesteś gólskim?
- zapytała głupio, przekrzywiając kolczasty łeb na bok.
  Temat: Parujące Źródło
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 355
Wyświetleń: 34180

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-08-29, 13:14   Temat: Parujące Źródło
Samiczka, czy też już młoda smoczyca, postanowiła przemóc swoje lęki. Przed wodą.
Przede wszystkim jednak pragnęła trochę rozluźnić napięte mięśnie i skórę w okolicy paskudnych blizn na boku i brzuchu, które ciągnęły ją niemiłosiernie.
Składając granatowo srebrne skrzydła po bokach, rozejrzała się czujnie dookoła dwukolorowymi ślepiami, pociągając nosem. Ciało smoczycy były trasznie zakurzone, gdyż dotąd preferowała jedynie kąpiele piaskowe. Kolce na ciele nastroszyły się lekko, gdy kołysząc równie kolczastym ogonem, śmignęła nim na bok, ścinając jakiś krzaczek. Źródło parowało, musiało być przyjemnie gorące, wyrzucało kłęby pary.
Obwiodła pyszczek granatowym jęzorem, wzięła drżący oddech i zanurzyła przednie chude łapy, krzywiąc się przy tym, jakby dotykała czegoś niezwykle paskudnego.
Przez ciało samiczki przepłynął dreszcz, ale zaciskając szczęki, nadymając kolczaste poliki, weszła głębiej, a gdy woda musnęła jej brzuch, pisnęła zduszonym głose, kładąc po sobie błoniaste uszy.
Czarne rogi zamigotały, niczym kryształ, gdy przekręciła łeb, rzucając ostatnie spojrzenie na boi, aż klapnęła w wodzie, mało dystyngowanie, pozwalając, aby bulgoczące paskudztwo zmywało z niej gęsty brud, rozluźniając ciało. Ale oczywiście spięła się cała, jakby ta woda miała ją zaraz pożreć.
  Temat: Polowania wspólne: informacje i zgłoszenia
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 2581

PostForum: Polowania   Wysłany: 2017-08-29, 09:18   Temat: Polowania wspólne: informacje i zgłoszenia
Stado: Woda
Imiona Smoków: Pozłacane Milczenie, Księżycowa Łuna
Rangi Smoków: Łowca, Wojownik
  Temat: Pisklęcia równina
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 502
Wyświetleń: 69040

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2017-08-22, 17:36   Temat: Pisklęcia równina
Smoczyca uśmieszyła się, widząc nadchodzącą Morową. Wstała na równe chude łapy i skłoniła się lekko, co wywołało ból w ranach. Skrzywiła się lekko, jednak zaraz uśmiechnęła się szeroko, strzygąc błoniastymi szuami.
- Oj tak, tym lazem było udanie. Blisko obozu glasowały cztely wilki. Trzy udało mi się zabić, tylko z tym zadlapaniem, a czwalty uciekł, gdy dostał po zadku. No i pokonałam goblina, to on mnie tak urządził na Alenie. Vilial chyba lubi patrzeć, jak dostaję po grzbiecie. No, ale następnym lazem będę walczyć już z kimś innym - wyszczerzyła przy tym ząbki, niezwykle zadowolona z siebie.
Widziała, że z ziołami coś nie tak. Wcześniej tak nie wyglądały. Zachichotała jednak, kiedy Maddara wdarła się do jej ciała. Niezmiennie to ją łaskotało.
Rozprostowała się i cicho syknęła. Chyba nie wszystko się udało.
- To nic, zdarza się. Odpocznę tlochę i matka będzie spokojniejsza - uzupełniła. - Dziękuję ci za pomoc, cieszę się, że jeszcze nie masz mnie dosyć - mówiąc to przekrzywiła lekko łebek, mrugając do Uzdrowicielki dwukolorowymi ślepkami.
  Temat: Pisklęcia równina
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 502
Wyświetleń: 69040

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2017-08-21, 17:25   Temat: Pisklęcia równina
Gwiazdka była zadowolona. Najpierw bardzo udane polowania, powalenie trzech wilków tylko z lekkim zadraśnięciem, a potem Arena Viliara. Tam poszło jej gorzej, ale przynajmniej zabiła tego paskudnego szkodnika, goblin, też mi coś.
Była ciekawa, z kim zmierzy się za dwa księżyce.
Z tymi pozytywnymi myślami usiadła sobie pośród traw, czekając na Uzdrowiciela. Morowa chyba nie będzie zła, chyba lubiła jej waleczność. Uśmiechnęła się pod nosem.


/x średnia [Dwie, głębokie rany na zgięciu lewej łap, tuż przy dłoni, obfite krwawienie, przebite łuski, skóra i mięśnie aż do kości, niemożność stanięcia na łapie bez bólu, ból przy gwałtownym poruszaniu nią.]
1x średnia [Dwie, głębokie rany przy karku na grzbiecie, duże krwawienie, przebite łuski, skóra i mięśnie, silny ból narastający przy poruszaniu]
1x lekka [płytka rana kłuta na lewym barku, naderwany kawałek ciała, pieczenie i krwawienie]
  Temat: Mała plaża
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 833
Wyświetleń: 95635

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-07-27, 22:04   Temat: Mała plaża
O tak, przekupstwo żarełkiem zawsze przejdzie, w tym przypadku powiedzenie: "Przez żołądek do serca", jak najbardziej pasuje do Gwiazdki.
Aż dziw, że nie roztyła się niemiłosiernie, bacząc na to, jakie ilości jedzenia pochłaniała, nie wiele brakowało jej do kruszyny, ale jadła za troje.
Ten bażancik to tylko stępił nieco jej głód, i tyle.
Poniuchała w powietrzu, patząc na resztki samczyka:
- Jesz jeszcze? - dorzuciła nieśmiało, uśmiechając się lekko.
A potem się rozpogodziła.
- Oj tak, mam jest niesamowite, to baldzo silna smoczyca, nie dała się przeciwnościom i jest świetna w tym, co lobi. Uwierzysz, że za pisklęcia obwiniałam Hansel o to, że mam jest ślepa... całe moje pisklęctwo przewalczyłyśmy ze sobą - uśmiechnęła się z rozrzewnieniem na wspomnienie ich smoczo ptasich sprzeczek.
Zastrzygła swoimi błoniastymi uszami.
- E tam dziwne, uszy jak uszy, to chyba domena północnej klwi, też mam, widzisz? Nie ma co się przejmować. W ogóle, twoja mam to Przywódczyni? Wow, Opoka Ziemi, dobrze pamiętam? Mama kiedyś opowiadała mi o Stadach. Może dlatego jest tlochę szolstka? Obowiązki wobec całego Stada muszą być ciężkie, maltwi się za was wszystkich - zmarszczyła lekko nosek.
  Temat: Mała plaża
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 833
Wyświetleń: 95635

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-07-26, 22:48   Temat: Mała plaża
Tym razem to Gwiazdka w końcu zaczęła jeść, a robiła to z namiętnością godną Bogów. Mruczała przy tym, czasem zamlaskała czy zadziamgała. Uwielbiała jeść, była to jej największa namiętność zaraz po walkach.
Mama swego czasu musiała chować przed nią jedzenie ze składzika lub nasyłać Hansel, aby miała czym innych karmić.
Oblizała zakrwawiony pyszczek granatowym jęzorkiem.
- I baldzo dobrze. Wierz w siebie, bo czasem tylko to nam pozostaje, gdy już każdy z nas zwątpi. Poza tym, ja tam sądzę, że zapowiadasz się obiecująco - wzruszyła kolczastymi ramionami, a gdy skończyła, zakopała resztki.
Następnie przesunęła się pół ogona dalej i... zaczęła tarzać się w piasku, niczym w róbel, aby zmyć z siebie całą krew.
Uniosła łebek.
- To Mistycznooka, najlepsza Łowczyni i najcudowniejsza smoczyca, jaką spotkałam. Chyba nie ma na świecie dlugiej tak kochającej i oddanej wszystkim smoczycy, cieszę się, że jest moją mamusią, jestem z tego dumna - wyrzekła. - A kim jest twoja? - zagadnęła niewinnie, trąc polikiem o piach.
  Temat: Mała plaża
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 833
Wyświetleń: 95635

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-07-26, 21:54   Temat: Mała plaża
Samiczka obserwowała, jak samczyk odrywa piórka i smiała się, gdy jakieś przyklejało się do jego nozdrzy lub wzlatywało w powietrze i kołysząc się, opadało na piasek.
Strzepnęła łapką kilka zabłądzonych puszków z jego polików, posyłając mu promienny uśmiech spod przymrużonych powiek.
A potem prychnęła i przewróciła ślepkami.
- Nie przejmuj się, dolośli mają to do siebie, że wydaje im się, że całe lozumy świata pozjadali, zapomina byk, jak cielęciem był, wiesz? Znajdź sobie własny kącik, swoją glotę, myślę, że potrzebujesz takiego sklawka ziemi tylko dla siebie, ale nie odcinaj się od stada. Lozmawiaj, nawet jeżeli nie chcą słuchać. Lub jeżeli chcesz to sama polozmawiam z twoją mamusią, jak mogła powiedzieć coś tak stlasznego? Przecież... nawet nie jesteś dolosły, dopielo się uczysz, jesteś takim wylośniętym pisklęciem, no, młodzikiem, jak ja. Po to stajemy się Adeptami, aby móc się uczyć, a nawet będąc dolosłymi uczymy się całe życie - nadęła policzki, nie mogąc uwierzyć, że ktoś może takie rzeczy mówić.
Mamusia Misty w życiu by tak do niej nie powiedziała! Nawet, gdy Gwiazdka ostatnio fochuje to ją wspiela...
  Temat: Mała plaża
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 833
Wyświetleń: 95635

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-07-26, 18:24   Temat: Mała plaża
Młoda przekręciła się na brzuch, opierając podbródek na jego obojczyku. Uśmiechnęła się szeroko tak, że ukazała garnitur białych zębisk oraz migający pomiędzy nimi granatowy jęzor.
- Pewnie masz lację i to ja poddaję się zwątpieniu. Chyba muszę przypomnieć sobie Gwiazdkowe nastawienie... Posiłek by w tym pomógł, spoly posiłek - zaśmiała się wesoło na to spostrzezenie.
Przywołała ze swojej groty dwa bażanty.
- Mam jednak tylko to, skosztujesz? A potem muszę zażyć piaskowej kąpieli, bo zaczynam śmierdzieć klwią - skrzywiła się, nadymając przy tym poliki.
Przytrzymała swojego bażanta iędzy przednimi łapami, zębami odzierając go z piór.
- Dlaczego mówisz, że wszystko jest na ciebie? Jesteś młody, uczysz się, mamy plawo popełniać błędy. No i sądzę, że odcinanie się od Stada nie jest mądle, bo w sumie to ono daje nam siłę olaz cel, nie uważasz? Chyba walto po plostu polozmawiać - wzruszyła lekko kolczastymi barkami, wypluwając kilka piór, które przykleiły się jej do pyska.
  Temat: Mała plaża
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 833
Wyświetleń: 95635

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-07-26, 17:50   Temat: Mała plaża
Kiwnęła łebkiem, słuchając opowieści o leczeniu i uśmiechnęła się ciepło:
- Molowa Zalaza, tak miała na imię, lubię ją, jest miła już mi wcześniej pomagała - odpowiedziała z jakimś rozrzewnieniem.
Gdy samczyk położył się obok, oparła łebek na jego piersi, oddychając głęboko. Zawsze była bezpośrednia, a bliskość nie stanowiła dla niej tabu.
- Dzielnie walczyłeś, wiesz? Będziesz wspaniałym oblońcą Stada. Czasem to szczęście decyduje w walce, a nie umiejętności, ale ciągle się stalam. Często staję do walk, z sześciu wyglałam tylko jedną, ze Zmolą Opętanych z Cienia i tutaj też przeważyło szczęście po plostu. Ale lubię walczyć, nawet jeżeli przeglywam. Coś zyskałam dzięki ciągłemu planiu skóly, jestem wytrzymalsza, już tak łatwo ból mnie nie pokonuje. Pielwszą walkę toczyłam ze swoim dziadkiem i pokonał mnie jednym ciosem, więc jest lepiej - uśmiechnęła się ponownie. - Pomagają też modlitwy do Immanola, wspiela mnie doblym słowem, a to wiele dla mnie znaczy, chociaż czasami czuję, że przez moje wlodzoną fajtłapowość zawodzę nadzieje swojej lodziny - westchnęła cicho, lewą łapką nabierając nieco piasku i przesupując go między palcami spojrzała w jasne niebo.
  Temat: Mała plaża
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 833
Wyświetleń: 95635

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2017-07-26, 17:07   Temat: Mała plaża
Samiczka nie zdążyła przesłać nawet mentalnej prośby o przybycie Uzdrowiciela. Łapy po prostu się pod nią ugięły i opadła z impetem na miękki złoty piasek, który przykleił się do jej ciała, a czerwona posoka wsiąkała w niego, niczym spragniona wilgoci.
Pomyślała tylko, że Immanor sobie z niej kpi.
Nie była świadoma tego, co się z nią dzieje, nie wiedziała o przybyciu Morowej Zarazy, swej etatowej naprawczyni.
Czuła jedynie mrowienie w całym ciele i delikatne ciepło.
Ocknęła się, gdy oboje uzdrowicieli odleciało w niebo, połknięci przez jego czeluście.
Zamrugała powiekami i jęknęła cicho, przeciągając się na piasku, a zaraz potem ponownie, gdy uświadomiła sobie, że przegrała.
Westchnęła z głębi ciała i nie podnosząc się z goracego piasku, przekręciła się na plecy, rozkładając częściowo skrzydła, a srebrzyste wzory na granatowej błonie zalśniły delikatnie.
Odchyliła nieco łebek, aby spojrzeć lśniącymi oczami na czerwonego samczyka. Uśmiechnęła się, chociaż w tym uśmiechu było nieco zmęczenia.
- Glatuluję, świetnie sobie poladziłeś. Nie było tak źle, co? Kto nas uleczył? Nie wiele pamiętam - przemówiła, poklepując długim rozszczepionym ogonem piaskową wydmę.
  Temat: Szmaragdowe ustronie
Księżycowa Łuna

Odpowiedzi: 787
Wyświetleń: 97777

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2017-06-26, 10:49   Temat: Szmaragdowe ustronie
Mała nadęła nico policzki, kiedy pomimo usilnych starań, jej zaklęcie nie chciało się pojawić.
Uderzyła ogonkiem o ziemię.
To wcale nie było takie proste, zwłaszcza, gdy ciocia zaczeła mówić i tłumaczyć, o czym najwyraźniej zapomniała w swoim czarze.
- Na Nalanleę. Jak ty to ciociu spamiętujesz? Przecież plościej byłoby po plostu skoczyć i uglyźć, albo podlapać, a te czaly to jakieś no... chyba tylko dla baldzo mądlych smoków. To chyba oznacza, że musisz być baldzo, baldzo mądla - odpowiedziała swoim typowym świergotem, kręcąc z niedowierzaniem, a potem jakby z podziwem kanciastym łebkiem.
Mała z zaciekawieniem obserwowała, jak ciocia się rozlgąda, coś do niej dociera i łapię szyszkę.
Gwiazdka zaczęła się smiać, ale spróbowała. Tym razem wyobraziła sobie, jak od niej, do cioci, wieje mocny wiatr, na tyle mocny, że byłby w stanie unieść taką szyszkę, a nawet ją odepchnąć. Taki wiatr, który jest w stanie giąć korony drzew. Podmuch miał być jednak ciepły, a nie zimny, przypominać ciepły wietrzyk, ale o mocniejszej sile. Wiatr miał wiać pięć szponów nad nią, potem przed nią i trzy szpony od boków, miał więc nieco większą wysokość i szerokość, niż sama gwiazdka. Wlała Maddarę w ten czar.
 
Strona 1 z 5
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 15