FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 58
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Kupmy sobie jaskinię
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 140
Wyświetleń: 9817

PostForum: Gry   Wysłany: 2018-06-18, 19:10   Temat: Kupmy sobie jaskinię
43!
  Temat: Kupmy sobie jaskinię
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 140
Wyświetleń: 9817

PostForum: Gry   Wysłany: 2018-06-18, 16:17   Temat: Kupmy sobie jaskinię
39!
  Temat: Kupmy sobie jaskinię
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 140
Wyświetleń: 9817

PostForum: Gry   Wysłany: 2018-06-17, 19:26   Temat: Kupmy sobie jaskinię
27!
  Temat: Smoki pomagają :>
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 739

PostForum: Dyskusje   Wysłany: 2018-06-17, 17:41   Temat: Smoki pomagają :>
Weszłam w link od Modzi i wszędzie poklikałam, dorzucam też swoje 20 gr do licznika w pierwszym poście, już mamy aż 80gr!
  Temat: Cichy Wąwóz
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 433
Wyświetleń: 39661

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-05-27, 02:32   Temat: Cichy Wąwóz
//W razie czego szczęściarz na wytrzymałość

Wszystko działo się strasznie szybko, najpierw Hidan jakby zemdlał po ataku zajączków, potem obudził się w jakiejś dziwnie miłej masie. Nie lubił takiego uczucia, to było dla niego podejrzanie zbyt puszyste. Był masochistą, wolał krew, ból, ale na litość Pana, jakieś miękkie coś nie podniecało go ani trochę. To tak, jakby miał cieszyć się z chodzenia po trawie, przecież ona też jest miękka! Nie aż tak, jak ta szara masa, ale też jest całkiem miła w dotyku!
Szarpnął łbem chcąc pozbyć się futra, wchodzącego mu do pyska i do nozdrzy. Rozejrzał się dookoła używając swojego mózgu, myśląc co też mógłby zrobić w tej sytuacji. Nie widziało mu się zostać pochłoniętym przez tą dziwną, szarą masę. W końcu jednak zauważył światło od jego łbem. Tak, to zdecydowanie było wyjście!
Rozcapierzył szpony napinając błonę między palcami. W końcu ta spuścizna po bagiennych przodkach do czegoś mu się przyda! Odepchnął się wszystkimi łapami, zagarnując dziwną masę pod swoje ciało, jakby rzeczywiście chciał w niej pływać. Przycisnął mocno skrzydła do ciała, wyciągnął szyję, zmrużył oczy, kierując się w stronę światła. Naprzemiennie uderzał mocnymi łapami o szarość. To wszystko było po prostu dziwne.
  Temat: Pytania i Odpowiedzi
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 333
Wyświetleń: 37318

PostForum: Gracze   Wysłany: 2018-05-20, 11:00   Temat: Pytania i Odpowiedzi
Jakby uzdrowiciel był na wyprawie razem z innymi uzdrowicielami czy klerykami, to wtedy moim zdaniem to należy traktować jako wyprawę, jednak czy mieszanka np. uzdro idzie razem z łowcą też powinna taka byćz tu nie jestem w stanie się wypowiedzieć.
  Temat: Cichy Wąwóz
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 433
Wyświetleń: 39661

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-05-10, 09:49   Temat: Cichy Wąwóz
Udało mu się! Ha! Małe króliczki nie mają z nim szansy. Przecież to tylko kupki futra, może i agresywne, ale nie stanowiły dla niego najmniejszego zagrożenia. Co zresztą było od razu widać, szaraczek potłukł się, zranił, gdy on się bronił, żałosne.
Oczywiście, Cienisty nie miał zamiaru czekać, aż króliczkom znowu się przewróci we łbach. Przeszedł krok w kierunku napastników, po czym schylił łeb. Otworzył szeroko pysk, ukazując rzędy białawych zębisk, ostrych, niosących ból i cierpienie, z długimi kłami zakrzywionymi delikatnie do tyłu. Chciał zacisnąć swoje mocne szczęki na jego drobnym ciałku królika [2] obejmując je prawie całkowicie, tak, że jedynie głowa i kuper pozostawały nietknięte. Wbił zęby w jego miękkie ciało, dbając o to, aby zranić szczególnie jego kark oraz podbrzusze. Powinien przebić z łatwością jego skórę, mięśnie, ale również przede wszystkim zmiażdżyć doszczętnie jego kości, połamać całe jego ciało i wszelkie narządy wewnętrzne, o ile oczywiście dostanie się na tyle głęboko. Włożył w to całą swoją brutalną siłę, jednocześnie obserwując ruchy królika, aby móc skorygować swój cios, gdyby ten próbował się obronić.
No dalej, giń!
  Temat: Cichy Wąwóz
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 433
Wyświetleń: 39661

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-05-07, 20:27   Temat: Cichy Wąwóz
Chciał odpowiedzieć wszystkim, nieco dogryźć, nieco obrazić, jednak wtedy usłyszał ten dziwny dźwięk. Uniósł łeb patrząc w dal na króliki. Nie był to normalny widok, jednak króliki najwyraźniej chciały krwi... Tak jak on. Uśmiechnął się delikatnie. Chodźcie, chodźcie do niego!
Cienisty ugiął łapy w stawach, rozstawiając je nieco szerzej i stając na nich stabilniej. Uniósł ogon w górę, natomiast łeb obniżył tak, że jego kręgosłup tworzył niemalże prostą linię. Błoniaste skrzydła przycisnął do boków, aby mu nie przeszkadzały oraz nie krępowały jego ruchów. Przy okazji utrudni jednemu z królików dostęp do jego łokcia.
Hidan skupił się jednak na innym króliku, na tym, który chciał zaatakować jego oko. Oczywiście, nie chciał mu na to pozwolić, jednak gdyby tylko wiedział w którą stronę ciała celują zwierzęta, mógłby lepiej przemyśleć swoje ruchy. Przeniósł ciężar ciała na prawo, unosząc jednocześnie lewą przednią kończynę w górę. Wyprostował palce, napiął mięśnie, zamachnął się i uderzył. Chciał uderzyć króliczka w bok, zepchnąć go na bok, aby ominął jego łeb oraz nie zaatakował innej części jego ciała. Tak czy inaczej, samiec balansował odpowiednio ciałem, aby nagle nie stracić równowagi. Co więcej, agresywny królik miał uderzyć w drugiego agresywnego królika, który to atakował jego skrzydło. Musiał być precyzyjny, Hidan użył również odpowiedniej siły, aby ruch ten odniósł powodzenie. Kto wie, może nawet przypadkiem skrzywdzi agresora?

//Twardy blok
  Temat: Podziemna Jaskinia
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 330
Wyświetleń: 31633

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2018-05-02, 23:00   Temat: Podziemna Jaskinia
Najwyraźniej Yisheng i Hidan mieli coś ze sobą wspólnego, bo on również nie widział potrzeby opuszczania terenów, które graniczyły z jego przytulną grotą. Po co miałby zapuszczać się dalej, na tereny, gdzie pełno było smoków z innych stad? Był tylko jeden powód.... z czystych nudów.
To był właśnie jeden z tych dni. Szarołuski przybłąkał się na tereny wspólne, jednak coś w szczególności zwróciło jego uwagę - otóż pełno śladów małych łapek, prowadzące do każdej dziury, która była w okolicy. Cienisty uniósł łuk brwiowy w górę, a chwilę później uśmiechnął się delikatnie. Ruszył za śladami, z łatwością odnalazł młodego. Wyglądał mu raczej na pisklę, nie na adepta. A co takie małe, bezskrzydłe coś mogło mu zrobić? Pewnie się nawet bronić nie potrafi.
Podszedł więc bliżej, odgradzając Ziemistemu drogę ucieczki. Niestety, nie był przy tym incognito, bo rzucił wielki cień na mniejszego. Uśmiechnął się drapieżnie, chciał się odezwać, jednak nic z tego. Z jego pyska wydarło się jedynie parę niskich dźwięków. Nie był w stanie wydobyć z siebie głosu, a wszystko przez ranę, po której nadal ma pamiątkę, a tą pamiątką była blizna na gardle. Delikatnie się oblizał, zamierzał dać młodemu wybór, albo przyjmie jego nieme nauki, albo posłuży się mu w nieco... inny sposób. Niech no tylko go zauważy.
  Temat: Wzgórze
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 434
Wyświetleń: 39847

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2018-04-28, 19:38   Temat: Wzgórze
Nie od razu po przebudzeniu otworzył oczy. Najpierw oddał się bólowi, który promieniował z jego piersi i szyi. Jeszcze nigdy chyba nie czuł tego aż tak intensywnie jak teraz. Dopiero po chwili otworzył oczy, zamrugał parokrotnie, poruszył się.
Czuł czyjś dotyk na swoim ciele, wykręcił szyję, aby spojrzeć się za siebie i warknął na piękną, białą smoczycę, którą zauważył. Poruszył się niespokojnie odpychając jej łapy. przetoczył się na brzuch, podpierając się łapami. Próbował wstać, podnieść się. Na początku nieco się zachwiał, stracił równowagę, jednak w ostatniej chwili ją odzyskał. Nie było się co dziwić, w końcu dopiero co się wybudził. Krew zdążyła już nieco skrzepnąć, krew nie lała się już tak obficie z jego ran, jednak nadal się lała.
Zmierzył Ognistą wzrokiem, który mógłby zmrozić krew w żyłach. Po chwili jednak jego wzrok nieco złagodniał, nie mógł tak piorunować kogoś tak pięknego.
-Dlaczego mi k***a przeszkodziłaś?!- warknął ponownie w jej stronę.
Podszedł bliżej do niej, tak, że ich ciała prawie się stykały. Był zły, to było od razu widać i najwyraźniej szybko się nie uspokoi. Czy uzdrowiciel da radę wyleczyć rany komuś, kto nie zamierzał stać grzecznie w miejscu i dawać się leczyć?

//2x średnia [ przebita skóra na piersi, krwawienie spowodowane przerwaniem żył, ból przy oddychaniu, duszności, podrażnione mięśnie, pieczenie ] [tuż obok pierwszej rany druga podobna, wyrwany kawał mięsa, obfite krwawienie, pulsujący ból] 1x ciężka [ przerwana tętnica, brak kawałka skóry i mięsa z prawej strony szyi, naruszone żyły, silne krwawienie zewnętrzne i wewnętrzne, ból, pieczenie ]
  Temat: Koło Fortuny
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 120
Wyświetleń: 15575

PostForum: Gracze   Wysłany: 2018-04-26, 14:37   Temat: Koło Fortuny
Razem z Feerią zgłaszamy się na opcję c)!
  Temat: Pytania i Odpowiedzi
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 333
Wyświetleń: 37318

PostForum: Gracze   Wysłany: 2018-04-21, 00:42   Temat: Pytania i Odpowiedzi
Wpisywaniem informacji do profili zajmują się Junior Admini (Przywódcy) oraz Modzia.
  Temat: Cichy Wąwóz
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 433
Wyświetleń: 39661

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-04-03, 15:29   Temat: Cichy Wąwóz
Uniósł łuk brwiowy patrząc na roślinkę. Skąd ten mały pierwiosnek tyle wiedział o nim, o jego celu, o jego Panie? Istniało tylko jedno, logiczne wytłumaczenie tego wszystkiego.
- Też wierzysz w Pana Jashina?- zapytał.
Wow, wreszcie spotkał innego wyznawcę Pana pod tą cholerną barierą. Tylko dlaczego akurat gadający kwiatek? Cóż, najwyraźniej bóg miał dobry powód, aby akurat jego natchnąć.
Zaraz jednak uśmiechnął się, wyszczerzył kiełki i nie chodziło tu wcale o komplementy, tylko o to, to powiedział na samym końcu. To było jakieś ostrzeżenie czy co? Chwilę później roześmiał się głośno, słysząc ostatnie zdania kwiatka.
- Jestem nieśmiertelny, Pan mnie tym obdarzył, abym mógł wypełniać jego wolę. Moja krew leje się codziennie, gdy się do niego modlę. Żadne Licho nie jest w stanie mnie zabić, ja nigdy nie umrę, a już szczególnie z łapy kogoś takiego jak on.
Oglądnął się za siebie, a gdy zobaczył młodziutką smoczycę, jego oblicze nieco złagodniało. Ruszył jednak w stronę, gdzie kazał mu iść jashinistyczny kwiatek. Co jak co, ale wyznawcy o siebie dbają, oczywiście, o ile nie łamią przykazań Pana. Podszedł do ziemi, w której chciał być zasadzony pierwiosnek, po czym wykopał mały dołek, w który włożył sadzonkę. Następnie, zagrzebał roślinkę. Czy to było wszystko? Tylko po to tutaj przyleciał?
  Temat: Cichy Wąwóz
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 433
Wyświetleń: 39661

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2018-04-01, 01:44   Temat: Cichy Wąwóz
Hidan wziął swojego dorodnego krzaka w łapę i wzbił się w powietrze. Najchętniej by go zostawił, ale komplement z jego strony mile połaskotał jego ego. Czy on wariował, czy on do niego mówił? Czyżby bóg obdarzył go mocą rozmawiania z roślinami?
Tak czy inaczej, Cienisty ściskał mocno pierwiosnka w prawej łapie, aby ten czasami mu nie wypadł po drodze. Szukał miejsca, do którego miał się udać. Nie znał jeszcze do końca wszystkich terenów tutaj, dlatego chwilkę mu tu zajęło. Gdy jednak dostrzegł wąwóz, obniżył lot kierując się na jego dno. Wylądował gwałtownie i rozejrzał się po okolicy.
Uniósł prawą łapę nieco wyżej, wewnętrzną stroną do góry i otworzył łapę, patrząc się na kwiatek swymi purpurowo-różowymi ślepiami.
- Gdzie ty tu niby masz swoją "brać"? Jakoś nie widzę tu innych.
Zmrużył oczy oczekując odpowiedzi.
  Temat: Łączka Przy Skale
Masochistyczny Kolec

Odpowiedzi: 478
Wyświetleń: 39721

PostForum: Błękitna Skała   Wysłany: 2018-02-01, 01:57   Temat: Łączka Przy Skale
Usłyszał. Usłyszał ciche ciapanie łap, dobrze słyszalne pomimo kropli deszczu, które zasypały okolicę lawiną dźwięków. Powoli odwrócił łeb w stronę, z której według niego, dobiegał ów odgłos. Jego purpurowe, przenikliwe oczy przewierciły samicę na wylot. Nie spodziewał się, że spotka tutaj kogokolwiek. Większość smoków wolała zdecydowanie odpoczywać w jaskiniach i czekać, aż ulewa przeminie, ale ku jego zaskoczeniu, nie wszyscy tacy są.
Gdy ujrzał młodą smoczycę, o platynowych łuskach jego zdziwienie jeszcze bardziej spotęgowało. Czego ta filigranowa samiczka szukała tutaj? Szła w jego kierunku. Czyżby go skądś znała? Cienisty nie potrafił sobie przypomnieć, aby kiedykolwiek ją widział, ostatnio zbyt często podchodzili do niego nieznajomi mówiąc, że znają go z tak zwanego Młodego Spotkania, na którym to zadarł z pseudo-bogiem. Mimowolnie uśmiechnął się przypominając sobie, jak to staruszek zirytował się na jego wypowiedź, zamrażając mu język. Aż dziw, że tak łatwo zdołał wyprowadzić go z równowagi.
Stanęła przed nim, a w labiryncie ich łusek płynęły rzeki. Oni, niewzruszeni tym, stali przed sobą jakby nigdy nic, jakby pogoda nie liczyła się.
Odezwała się, a jej głos był dziwnie miły, spokojny. Większość zwracała się do niego tak, jak on do nich, czyli z kpiną, niechęcią i nie było się co dziwić, przecież Hidan nie był aniołkiem, nie jednemu już zaszedł za skórę, a przecież nie był aż tak długo pod barierą.
- Misterna... Wcale nie wyglądasz na taką słabą, skąd więc to imię, Ognista? Bo na pewno nie przez słabość.
Ta ufność wydała mu się wręcz podejrzana. Chociaż... Nie, to nie było aż takie dziwne. Łuska była młoda, nie zaznała pewnie jeszcze goryczy życia, można wręcz powiedzieć, że była naiwna, jednak nie jemu to oceniać. Zbyt słabo ją znał, aby mógł cokolwiek o niej powiedzieć.
- Spacery? Nie, po prostu lubię deszcz, nic więcej. To najlepsza pogoda, aby modlić się do Pana, bo jest tak... ponuro.
On i spacery? Wolne żarty. Prawda, ostatnio często bywał na terenach wspólnych, jednak nie było to spowodowane tym, o czym myślała smoczyca.
Dopiero po chwili poczuł ciekawą woń Rek, popiół typowy dla Ognistych, jednak zmieszany z czymś jeszcze. Jakby... słodycz? Nie potrafił tego nazwać. Nigdy wcześniej nie czuł czegoś takiego. Ostatnio jedyny zapach jaki czuł, to krew. Własna krew.
Nie zapowiadało się, jakby deszcz miał przestać padać. W dalszym ciągu obmywał łuski Cienistego, pod którymi kryły się mięśnie, może jeszcze nie tak widoczne, jak u wprawionych w boju wojownikach, jednak były one zdecydowanie bardziej wyraziste niż u przeciętnych smoków, szkolących się na inne profesje.
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 15