FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 45
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-21, 10:58   Temat: Wysepka
Prychnęła pogardliwie patrząc na woreczek. To było oczywiste ze nie wypali, dlatego miała zamiar spróbować czegoś innego. Spali to drzewo doszczętnie.
Wyobraziła sobie jak drzewo nagle staje w płomieniach. Gorących i intensywnych. Nie były niczym niezwykłym, prócz tego że nadała im dwie właściwości. Miała nie tykać traw czy innych okolicznych drzew, a także płomienie miały nie tykać kamieni szlachetnych ani też jej samej. Oprócz tego płomienie miały być na tyle gorące i na tyle intensywne by drzewo nie paliło się pół godziny, a spłonęło w góra kilka minut. Na popiołek. Tak by zostały same błyskotki. Nie obchodziło ją co mieszka w tym drzewie. Może i była kleryczką jednak za nic miała życie innych zwierząt czy nawet smoków, nie obchodziło więc ją to, że w norce mogły być jakieś małe wiewiórki. Przelała w swój twór maddarę i czekała w ciszy, z nadzieją że drzewo spłonie.
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-15, 18:42   Temat: Wysepka
Przez chwilę obserwowała uciekającą wiewiórkę, zastanawiając się skąd ona wytrzasnęła taki kamyk, gdy nagle poczuła jak jego kły przejeżdżają jej po szyi, zostawiając niewielkie ranki w których zebrała się słodka posoka. Skrzywiła się lekko pod nim, czując jednocześnie jak z niej schodzi. Poczuła się nagle lekka niczym piórko, dlatego też wzięła głębszy wdech w którym było słychać wyraźną ulgę.
Zastanawiało ją co sprawiło że ją puścił, też zauważył wiewiórkę?
- Mięso? - Zagadnęła nieco zdezorientowana gdy do jej nozdrzy faktycznie doszedł delikatny zapach. Prychnęła cicho.
- Zauważyłam też kamień szlachetny niesiony przez wiewiórkę. Wątpię by to był przypadek. Nie powinniśmy się do tego zbliżać, ale proponuje użycie magii - Mruknęła uśmiechając się zadziornie.
- Jeśli to pułapka, to magia powinna ją odpalić i nic nam się nie stanie. - Mięso niemal na pewno było pułapką jednak nie musiała rezygnować z kamyka skoro mogła go wziąć magią.
- Bądź czujny, coś może wyskoczyć - Ostrzegła jeszcze tylko po czym wyobraziła sobie niewielki, wytrzymały woreczek. Ów woreczek miał wlecieć do norki wiewiórki i wziąć kamyk, a następnie przynieść go pod jej łapy.
Przelała w to maddarę i czekała.
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-12, 22:57   Temat: Wysepka
Warknęła cicho, czując jak zaciska na niej swoje szczęki mocniej. Widać na niego nie działają te same gierki co na Ingmara, on po takim zarzucie od razu z niej zszedł, ten chyba miał to w tyłku i nie obchodziło go to, że Jad faktycznie mógłby mu urwać łeb.
- Cienie. Pft ja tu widzę jedynie smoka który nie zna się na zabawie - W jej głosie było słychać nutkę złości, jednak ani krzty strachu. Widać wojownik nie był zbyt domyślny i nie zdawał sobie sprawy z możliwości jakie dawała magia. Dzięki temu mogła już wcześniej wezwać Jad, jednak na razie tego nie robiła.
Ale w sumie. O co ona się martwiła? Jak na razie samiec faktycznie zadawał jej ból, jednak Niezdecydowana głupia nie była, doskonale zdawała sobie sprawę że gdyby chciał ją zranić, to zrobiłby to, a jak na razie ograniczał się do zadawania bólu i przyduszania. Przymknęła lekko ślepia, uspokajając bicie serca i oddech.
Chętnie by mu się wyrwała, jednak nie miała szans, a szarpiąc się mogłaby zranić sama siebie, dlatego też prychnęła cicho w jego stronę.
Nawet przestała bić go ogonem, układając go teraz wygodnie obok siebie. Tak, niech się znudzi. Będzie musiała potem się wyczyścić z tego piachu na brzuchu. Phew
- Dzikus. Rób co chcesz, ja idę spać - Nie zamierzała spać, jednak że i tak leżała na ziemi, to najzwyczajniej w świecie zamknęła ślepia i leżała tak, starając się ignorować ból w karku i barkach. Był irytujący jednak może samiec się znudzi i zejdzie?
- Tak właściwie, to jak Ci na imię? - Musiała się skupić na czymś by nie myśleć o bólu i sytuacji w jakiej się znalazła. Spokój i opanowanie. Panika i strach nic tutaj nie dadzą
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-12, 21:40   Temat: Wysepka
Ups chyba jednak był silniejszy niż zakładała, naparła na jego ciało, czując jak jego twarde cielsko się z nią zderza, jednak zamiast go przewrócić, po prostu nabiła sobie siniaka. Mruknęła cicho pod nosem, zdając sobie sprawę w jakie bagno się wpakowała, i już chciała odskoczyć, gdy poczuła na swoim karku jego kły. Głupia była, jeśli się tego nie domyśliła. Miał idealną szanse na zaatakowanie tego miejsca.
Zabije ją? Przymknęła ślepia szykując się na najgorsze. W końcu wystarczyłoby że zacisnąłby szczęki. To się jednak nie stało.
- Co ty... - wyrwało się z jej mordki gdy to ona wylądowała na ziemi i poczuła jak ją przygniata. O Immanorze, czemu on był taki ciężki? Co on chciał ją zmiażdżyć?
- Zejdź ze mnie, ciężko mi się oddycha - Zagadnęła cicho, gdyż byłe przyciśnięta do ziemi i nie mogła złapać pełnego oddechu.
- Bo powiem że się do mnie dobierałeś. Jad urwie Ci głowę jak się dowie że próbowałeś się do mnie dobierać!. - Co prawda to ona była tu nieco winna, bo ona zaczęła cały ten spór, jednak to była tylko zabawa, a Khan gniotąc ją nieco przesadził i teraz nie było do śmiechu.
Nerwowo zamachnęła się ogonem, chcąc strzelić go lekko w bok. Był długi, więc powinien wystarczyć by go zniechęcić do "przyduszania"
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-12, 16:03   Temat: Wysepka
Faktycznie, nie było tu nikogo innego więc jej kłamstewko było totalnie bez sensu, jednak raczej nie wyglądał jakby miał ją atakować. Pewnie od razu by się na nią rzucił nawet nie gadając, chociaż zaskoczyło ją, gdy kłapnął paszczą tuż przy niej, wzbudzając jej futerko w lekki ruch.
Odruchowo cofnęła łeb nieco w tył, przekrzywiając go lekko
- Nie chciałabym Cię urazić, ale śmierdzi Ci z mordki - Skomentowała nieco rozbawiona, wciąż wygodnie sobie leżąc. Powoli jednak nudziło jej się udawanie niewiniątka.
Przyjrzała mu się jeszcze chwilę, wyglądał na silnego, wyszkolonego. Pewnie wojownik jednak co jej szkodzi spróbować? Końcówka ogona drgnęła lekko, niczym u kota szykującego się do skoku, zaś ona sama, szybko wybiła się do przodu, napierając na samca barkiem tak by się przewrócił. Najsłabsza nie była, a że zaparła się łapami o ziemie całkiem mocno, powinno udać mu się go przewrócić a następnie usiąść na nim ta by go unieruchomić.
Liczyła tutaj na element zaskoczenia, w końcu samiec widząc coś tak bezbronnego raczej nie spodziewa się ataku, jednak gdy tylko wzięła się za próbę "obalenia" przeciwnika, na jej pysku pojawił się nie niewinny uśmieszek, a bardziej zadziorny, mówiący wyraźnie że nie boi się konkurencji czy nutki rywalizacji.
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-11, 22:15   Temat: Wysepka
Ups. Gdy usłyszała jego warczenie, przez jej grzbiet przebiegł chłodny dreszcz, który zjeżył jej futro. Szybko jednak opanowała ten odruch, samiec chyba ją wyczuł bowiem po jego gniewnych krokach dało się słyszeć go coraz bliżej aż w końcu wyskoczył przed nią. Wyglądał na ostro wkurzonego, jednak ona tyko uśmiechnęła się lekko, niewinne, zupełnie jakby nie zdawała sobie sprawy o co chodzi.
- Nie rozumiem, coś złego zrobiłam - Jej głos był cichy, zupełnie jakby zaraz miała się rozpłakać. Oczywiście to było tylko udawanie, jednak chciała się nieco pobawić z nim.
- Ja tylko spałam. Jestem Niezdecydowana Łuska, kleryczka stada ognia - Klerycy. Zazwyczaj to był istne aniołki, często nawet bali się sami zadawać rany, dlatego może samo przedstawienie się sprawi że faktycznie jej uwierzy w to że jest niewinna? Zwłaszcza że w porównaniu do niego, nawet jeśli byłą starsza to znacznie drobniejsza.
- Wybacz, jeśli moja obecność Cię rozzłościła - Ah ten niewinny głosik, w dodatku skuliła się lekko, kładąc ogon obok siebie. To było ryzykowne. Był cienistym, wyglądał na narwańca, jednak wątpiła by był w stu procentach pewny, że to jej sprawka.
  Temat: Wysepka
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 592
Wyświetleń: 69904

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-11, 10:14   Temat: Wysepka
Cieniści widać mieli w zwyczaju pozwalać zachodzić się od tyłu, albo po prostu była to ich cecha rodowa, kto wie, tym razem jednak było inaczej. Ciemnołuski samiec mógł poczuć na sobie nieprzyjemne, przenikliwe spojrzenie, zwiastujące czyjąś obecność, nie doszedł go jednak żaden zapach.
Niezdecydowana obserwując pijącego smoka uśmiechnęło się lekko drapieżnie. Siedziała ukryta za jednym z większych kamieni, dlatego postanowiła zrobić mu psikusa.
Wyobraziła sobie, jak z wody wokół pyska samca zaczynają wydobywać się niewielkie bąbelki powietrza. Coraz więcej i więcej, zupełnie jakby zaraz miała się wynurzyć jakaś olbrzymia istota. Nic jednak z tego. Po chwili woda miała po prostu "wystrzelić" ochlapując samca. Zaśmiała się cicho na samą myśl o jego reakcji. Cieniści byli zabawni, dzicy i zadziorni, nie tak jak większość smoków które najzwyczajniej w świecie. Był meepetami.
Ciekawe czy ją znajdzie, co jej szkodzi, da mu lekką wskazówkę. Z tą myślą wystawiła niewielki kawałek swego bordowego ogona za swoją kryjówkę, poruszając nim lekko.
  Temat: Ustronie
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 584
Wyświetleń: 63319

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2014-08-08, 18:02   Temat: Ustronie
Ustronie nie bez powodu posiadało taką nazwę, pierwszy raz od dawna bowiem dało się tutaj wyczuć smoczy zapach.
Powoli, ostrożnie stawiając łapy zjawiła się w tej odludnej części zimnego jeziora, uprzednio upewniając się że nikogo ani niczego tu nie ma. Nie przepadała za widownią, towarzystwem, za potencjalnymi agresorami tak jak jej ostatni przeciwnik, który to zostawił jej niewielką ranę. To właśnie z tego powodu tu przybyła. Była słaba, nawet jak na przyszłą uzdrowicielkę, powinna być silniejsza, w końcu nie zawsze ktoś zdąży jej pomóc.
Wzięła głębszy oddech, wygodnie siadając na wciąż wilgotnej trawie, wyciszyła się całkowicie, pozwalając przyjemnemu wietrzykowi przeczesywać swe futro. Musiała się skupić, co ułatwiała jej wszechobecna cisza i spokój.
Następnym krokiem było wyczucie maddary. Przywołanie tego uczucia nie zajęło jej długo, już po chwili poczuła te niesamowitą energie wypełniającą każdy z jej członków, która pobudziła ją do działania.
Zebrała część energii z ciała w jedno miejsce, po czym zaczęła formować swój twór.
Trzeba zacząć od czegoś łatwego, dla rozgrzewki, dlatego na początku wyobraziła sobie kulę, miała długość jednej, trzeciej ogona, ale co ważniejsze była to kula czystego ognia. Miała się pojawić pół ogona od niej, zaś jej ciepło miało nie wywierać wpływu na jej ciało. Następną właściwością którą nadała kuli była jej temperatura, dalece wykraczająca poza temperaturę zwykłego ognia, tak że woda w kontakcie z nią niemal natychmiast paruje. Miało to uodpornić jej twór na obrony wodne ale też zwiększyć jego destrukcyjność. Dobra. Teraz nadać jej główną właściwość bojową. Miała ona pomknąć do przodu, by po przeleceniu długości dwóch ogonów, rozdzielić się na pięć mniejszych kul, o identycznych właściwości, a następnie każda kula miała polecieć w inną stronę by po chwili zniknąć zupełnie jakby trafiły w niematerialne cele.
Na koniec przelała w to wcześniej zebraną maddarę obserwując jak twór się pojawia i dokładnie wypełnia jej wolę. Efekt był lepszy niż się spodziewała. Kula znajdowała się ćwierć ogona od ziemi a mimo to trawa na niej została niemal spopielona chociaż musiała przyznać że ta kula pochłonęła więcej energii niż Niezdecydowana planowała, no ale w końcu po to trenuje, no nie?
Czas jednak na kolejny atak, spod ziemi. Wydawał się być bardzo krwawy w jej zamyśle i brutalny, jednak była smokiem. Nie byłaby sobą gdyby się wzdrygnęła krwi.
Atak był w miarę prosty a jej manekinem miał być sporej wielkości kamień znajdujący się pobliżu. Spod niego miały wystrzelić pnącza, grube, wytrzymałe. Miały być odporne na ogień i kwas, by nie były zbyt łatwe do zniszczenia. miały wyskoczyć z czterech stron, dwa z tyłu po oby stronach, i tak samo z przodu. Gdyby to był smok możnaby powiedzieć że po pnączu na każdą łapę. Nie miały one jednak oplatać łap. Zamiast tego wystrzeliły w górę ujawniając po "wewnętrznej" stronie z perspektywy ofiary, rządki ostrych, kolców. Pnącza miały opleść cały kamień, który w jej wyobrażeniu był smokiem, po czym ścisnąć mocno. To jednak nie był koniec. Kolce były twarde niczym diamentowe, a ostre niczym żyletki. Po tym jak pnącza oplotą kamień, kolce miały się gwałtownie wydłużyć, zachowując swą wytrzymałość. Jak dobrze pójdzie, kolce przebiją ciało na wylot, jeśli jednak jedynie wbiją się głęboko w ciało, powinno to wystarczyć by zabić, dlatego przelała w to maddarę, obserwując działanie pnączy.
Gdy kolce pnączy wydłużyły się, podeszła sprawdzając jak głęboko się wbiły, nie za głęboko, jednak wystarczająco by wykluczyć wroga z walki. Mruknęła cicho zadowolona.
Dobra, jeszcze jeden atak i powinno starczyć, dlatego tym razem miała zamiar wymyślić coś na prawdę ekstra.
Miała w zapasiku dość sporo energii dlatego mogła zaszaleć i wyczarować coś trudnego. Tym razem jej celem stał się biedny pień drzewa.
Wyobraziła sobie jak nad nim pojawiają się drobne płatki śniegu. Miały one nie topnieć, a także miały nie poddawać się podmuchom wiatru, tak by ich nie zdmuchnął. Płatki śniegu miały powoli opaść na pień, rozrastając się i pokrywając pień. Oprócz tego owe miejsce pokryte "lodem" miało wnikać w głąb drewna, zamrażając go doszczętnie. Gdyby to była żywa tkanka, pewnie zamarzła by skóra, mięśnie i żyły w niewielkim obszarze. Dodatkowo owy zamarznięty teren zostawiony przez płatki śniegu miał się powoli rozrastać.
Płatków było sporo, dlatego raczej conajmniej kilka dotknie pnia. Jednak gdyby to był smok mógłby zrobić unik, dlatego tutaj możliwość rozrastania się zamrożonego terenu niczym trucizna, był niezbędny.
Na koniec przelała w to maddarę i obserwowała jak pień drzewa, powoli zmienia się w lodową rzeźbę.
  Temat: Szmaragdowe ustronie
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 787
Wyświetleń: 97777

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2014-07-30, 16:15   Temat: Szmaragdowe ustronie
Zazwyczaj uwielbiała wiatr, niósł jej przyjemne orzeźwienie, przeczesując swymi niematerialnymi palcami jej miękkie futro, teraz jednak pożałowała że musiał wiać akurat w jej stronę. Kuszący zapach rybki dotarł do jej nosa, sprawiając że w mordce zaczęła zbierać się ślinka a w brzuchu dało się słyszeć ciche burczenie. Toż te czekanie zmienia się w istną torturę. Jak ona niby miała usiedzieć w miejscu kiedy takie zapachy ją kusiły? Dobra. Uzdrowocielka raczej powinna zrozumieć i raczej nie będzie zła.
Zerknęła w stronę z której dobiegał zapach, powoli wstając i ruszając w jego kierunku.
Krzaczory, nie przepadała za przeciskaniem się przez nie, gdyby miała łuski byłoby łatwiej, jednak liczne gałązki z pewnością nie raz zaczepią o jej bordowe okrycie, szarpiąc je nieprzyjemnie z drugiej strony jednak. Pójście na około mogło sprawić że zgubi zapach albo że ktoś to jeszcze wyczuje. W locie pewnie zgubi zapach niemal na pewno. Znała życie. Pójście na łatwiznę prawie zawsze kończy się porażką, dlatego z determinacją wymalowaną na mordce ruszyła przez chaszcze, starając się przy okazji nie zgubić zapachu.
  Temat: Szmaragdowe ustronie
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 787
Wyświetleń: 97777

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2014-07-29, 11:14   Temat: Szmaragdowe ustronie
Jedna z najważniejszych umiejętności z zawodzie kleryka. Znajomość ziół i chorób, to tego miała tu się teraz nauczyć, nic więc dziwnego że przybiegła tu oczywiście nie forsując się za bardzo. Nie miała ochoty na kolejny letarg z powodu przesilenia się, a jej ciało było na tyle słabe że wolała nie ryzykować sprintu.
Kurde, jeśli się tego nauczy będzie mogłą ruszyć na wyprawę i zbierać zioła. W końcu będzie użyteczna. Lepiej być nie mogło! A co lepsze jej nauczycielką miała być niegdyś najlepsza uzdrowicielka wolnych stad. ciekawe jaka będzie?
W oczekiwaniu, niecierpliwie szurając ogonem po ziemi rozejrzała się dookoła, wypatrując jakiejś smoczej sylwetki. Nikogo jednak tutaj prócz niej nie było, co ją nieco zawiodło, chociaż raczej mentorka niedługo się powinna zjawić.
  Temat: Samotny pagórek
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 482
Wyświetleń: 59356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2014-07-26, 10:58   Temat: Samotny pagórek
- Nie wiem skąd pochodzi moja matka, jednak w ogniu jej nie ma, a nie spotkałam jeszcze nikogo podobnego do mnie czy rodzeństwa. Pewnego razu po prostu od tak wykluliśmy się w jakiejś grocie w stadzie ognia i jakoś sobie radziliśmy - Nie było sensu jednak o tym rozmawiać, tutaj nic nie dało się powiedzieć ani spekulować, jej rodzice pewnie najzwyczajniej w świecie już nie żyją.
- Maddara jest to energia każdego smoka, jej brak kończy się śmiercią i jest to energia która tworzy inne rzeczy. To ją kontrolujemy podczas używania magii. Nadajemy jej kształt, właściwości a potem jej używamy, tak? - Coś tam kiedyś słyszała jednak nie pamiętała dokładnie co to było.
- Niewielkie, myślę że niedługo przejdą - Albo i nie przejdą. W końcu trzymają ją od zawsze.
  Temat: Samotny pagórek
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 482
Wyświetleń: 59356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2014-07-25, 09:45   Temat: Samotny pagórek
Nie wiem czy w to wierzę czy nie, chociaż myślę że doznałam odrobiny boskiej "troski" jeśli tak to można nazwać. Jak na razie są po naszej stronie dlatego nie widzę przeszkód by im ufać i wierzyć, bardzo możliwe że gdyby nie bogowie to byśmy się nawet nie spotkali. Wątpię by to był przypadek że moje jajo przetrwało w takich warunkach same i bez opieki, a przetrwało i myślę że to właśnie bogom to zawdzięczam - Ta, to na pewno nie mógł być przypadek, trzy jaja bez opieki w tak niebezpiecnzych warunkach przetrwały i się nie rozdzieliły. Boska interwencja wyczuwalna!
- Ale skoro o Energi mowa. Pouczysz mnie magi? Totalne podstawy, mój mistrz odszedł i a ja ostatnio mam nieco problemów z zdrowiej i jestem do tyłu z treningami - Pewnie nie gadała by tak z kimś całkowicie obcym jednak Ingowi ufała, więc nie widziała problemów dzielić się z nim takimi informacjami.
  Temat: Samotny pagórek
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 482
Wyświetleń: 59356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2014-07-12, 13:31   Temat: Samotny pagórek
Trochę to dziwne z tymi porami. Mam nadzieje że szybko doczekamy czasów gdy na ziemi zalegnie ten biały puch. - Dziwnie się czuła z myślą że teraz będzie coraz cieplej. Niby nic nie miała do ciepła ale z drugiej strony przyzwyczaiła się juz do zimy i śniegu. Wtuliła się lekko w futro Ingmara i westchnęła cicho na samą myśl o tak długiej przerwie od tego przyjemnego chłodu. Pewnie tak leżała by dłużej jednak leżąc tak poczuła jak jego pierś unosi się lekko podczas brania wdechu. Z początku nie wiedziała o co chodzi, uznała to za zwykły oddech jednak już po chwili poczuła jak coś niesamowicie zimnego dotyka delikatnej skóry ukrytej pod futrem na karku. Zadrżała lekko i zeskoczyła z niego strząsając to z siebie. Od czysty odruch.
- Pff. - Prychnęła cicho odwracając łeb w obrażonym geście. Jednak tylko na chwile. Nie umiała się obrażać zresztą podpadł im ciekawy temat, dlatego poprawiła skrzydła na grzbiecie, na chwile ukazując szarawe wzorki i lotki po czym zerknęła na Inga.
- Mi się nie śpieszy. Jak myślisz? Skąd się wzięła ta cała energia którą są bogowie? Skąd się wzięła ich świadomość I czemu tak na prawdę się nami interesują? - Czy po prostu się nimi opiekowali czy może mieli w tym jakiś ukryty cel.
  Temat: Samotny pagórek
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 482
Wyświetleń: 59356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2014-07-10, 14:07   Temat: Samotny pagórek
- Kłamałeś że jesteś chłodny - Mówiąc to popchnęła go lekko na ziemie i znów tak jak kiedyś położyła się na nim wygodnie
- Nie uwierzę że takie mięciutkie i cieplutkie legowisko może być jakkolwiek chłodne, chyba że zapomniałeś swoich słów jak to kiedyś chciałeś mnie "ogrzać" - Przypomniał jej się tamten moment. Rzucił ją na chłodny śnieg i argumentował się że chciał ją ogrzać! Tak, tak. Gdyby wiedziała że to nie zemsta może by mu uwierzyła wtedy ale nie.
Trzeba przyznać że podobało jej się jego nowe imię jednak nie mogła się powstrzymać przed droczeniem się z nim. Kurde to było fajne.
- Mimo że jesteś kłamczuszkiem, podoba mi się twoje nowe imię, jednak za karę będziesz robił za me legowisko. W końcu przyda mi się ochłoda w tak ciepły dzień - Gierki słów szły jej coraz lepiej, a przynajmniej miała takie wrażenie, chociaż musiała przyznać że nie mogła się doczekać jego reakcji. Nigdy nie wiedziała czego po nim oczekiwać.
- Jak myślisz, tamto o czym mówił Ateral, to prawda?
  Temat: Samotny pagórek
Niezdecydowana Łuska

Odpowiedzi: 482
Wyświetleń: 59356

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2014-07-09, 13:45   Temat: Samotny pagórek
Widywałbyś kogoś z swojego stada chętniej niż mnie? No nie sądze! W końcu wtedy częściej przebywał byś na stadnych terenach no nie? - był to mocny argument aż sama się zaśmiała zdając sobie z tego sprawę. Zwłaszcza że powiedziała to w sumie bez większego zastanowienia. W sumie to dziwne. Lubią się ale się z sobą droczą. Może to właśnie dlatego tak go lubiła? Czas z nim zawsze fajnie upływał i nie było chwili na nudę?
- Czemu to miałoby Cię urazić? To chyba dobrze że wyglądasz lepiej no nie? Możesz uznać to za komplement - Czasem ją zastanawiało, jak to wszystko potoczyłoby się ich znajomość gdyby byli w tym samym stadzie albo gdyby przy ich pierwszym spotkaniu zachowała się inaczej. Ciekawe ile potrwa ten okres zwany ciepłym. Pewnie po nim znów ich futro stanie się dużo grubsze i cieplejsze.
- Chłodny Kolec mówisz? Co prawda wyglądasz jakbyś był pokryty śniegiem ale czy ja wiem? Nie powiedziałabym że taki chłodny, zwłaszcza gdy się na tobie leży - Wyrwało się z jej mordki gdy przejechała łapą po boku samca. Tak to było perfidne, chociaż trochę mu zazdrościła. Umiał znaleźć pasujące do siebie imię z którego był zadowolony, czego ona sama nie umiała powiedzieć.
- Nie ładnie to tak kłamać wiesz?
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15