FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 284
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Szydercze bazgroły
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 478
Wyświetleń: 67954

PostForum: Galeria   Wysłany: 2016-10-25, 06:46   Temat: Szydercze bazgroły
Normalnie aż zrobiłem konto na FB żeby polajkować. xD

Na dA już ci skomentowałem tego smokeła, jest cudny. :3
Sam bym nie pogardził takim tworem, zwłaszcza że przy formatowaniu dysku ze wszystkiego co kopiowałem zapomniałem wykonać kopię folderu z artami. :x
  Temat: Wybij Rase
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 1457
Wyświetleń: 106735

PostForum: Gry   Wysłany: 2016-04-27, 10:48   Temat: Wybij Rase
Elfy [96]
Krasnoludy [91] +
Orkowie [61]
Trolle [19] -
Nieumarli [94]
  Temat: Wybij Rase
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 1457
Wyświetleń: 106735

PostForum: Gry   Wysłany: 2016-04-27, 10:41   Temat: Wybij Rase
Elfy [96]
Krasnoludy [90] +
Orkowie [61]
Trolle [21] -
Nieumarli [93]

Na młot Moradina!
  Temat: Skalna Polanka
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 373
Wyświetleń: 47470

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-27, 10:20   Temat: Skalna Polanka
Jej słowa były na prawdę pokrzepiające, tak mało smoków interesowało się losami innych. To przede wszystkim wychodziło z niewiedzy, ale nie było co ukrywać że część smoków sobie tym zupełnie nie zaprzątała łba. Tak na prawdę był pozostawiony sam z tym problemem. Nie miał oczywiście z tego powodu żalu do innych, to jednak na prawdę godne pochwały gdy ktoś bezinteresownie okaże chęć pomocy. W ten sposób dobrze kojarzył Kruczopiórego, który miał naprawdę złote serce. Szanuje go, choć nie zawsze tak było. Początek ich znajomości uległ pod wpływem emocji. Na złość wszystko kręciło się w okół jego kalectwa i okoliczności do jakich go doznał. Koniec końców jednak znaleźli wspólny język. Najważniejsze że pomimo posiadania własnych zdań, oboje potrafili się porozumieć bez próby przekonania do swojego stanowiska.. No, przynajmniej później. Początek ich relacji kiepsko wspomina. Nie była to kłótnia, ale wyraźna niechęć i niezrozumienie którą można było wyczuć i obaj rozmówcy byli jej świadomi. Dzisiaj z tego nietrafnego początku pozostało echo, które zawsze będzie obojga nawiedzać niezależnie jak dobre chęci reprezentowaliby dla drugiej osoby. Takie przynajmniej wrażenie miał Poszukiwacz.
Wracając więc do jej obietnicy, kaleki wojownik mimowolnie uniósł kąciki gadzich warg po usłyszeniu jej słów. To było miłe. Miłe rzeczy sprawiają że czujesz się dobrze. Miłe rzeczy sprawiają też że jest ci głupio gdy ktoś ofiaruje ci je bez niczego w zamian. Tak właśnie czuł się Poszukiwacz, nie do końca chciał by ta pomoc z jej strony nadeszła, z drugiej strony nie chciał odmawiać. Dlaczego miałby? By pokazać że chce sam droczyć się z tym problemem? A może jeszcze lepiej - by udowodnić że stracił wolę walki? Dobrowolnie się poddał?
- Nie jestem ci w stanie odmówić. Na samą myśl o walce czuję ferwor! - Odpowiedział pełny entuzjazmu, uginając nieznacznie łapy jak do skoku i unosząc ogon zakończony puchatą kitą wyżej. Zaraz jednak ponownie wyprostował łapy i wrócił do poprzedniej postawy. Myśl o ekscytującym pojedynku przysłoniła mu sprawę której po prostu nie mógł pominąć.
- ..i dziękuje. Nie chcę jednak by twoja pomoc była bezinteresowna. Oddam ci kamienie o równej wartości co te bursztyny, może także coś jeszcze. - Stwierdził, nie wchodząc w szczegóły z ostatnim. Wbrew pozorom, można było się domyślić o czym myślał samiec. Będąc szczerym, ewentualna możliwość nie wchodziła w grę. Wojownik ubrał to w takie słowa, bo zwyczajnie wciąż nie czuł się dobrze z tak bezinteresowną pomocą. Nie myślał przede wszystkim o dodatkowych skarbach jakie mógł dołożyć, nie można się jednak oszukiwać że tak właśnie to zabrzmiało. Czarny samiec przyglądał się łowczyni z skupieniem, ale i otwartością. Był zupełnie rozluźniony i pozbawiony czujności. Ciekaw był przede wszystkim jej zdania. Zależało mu na jej współpracy, nie chciał tak po prostu otrzymać czyjejś pomocy. Nie bez niczego w zamian.
  Temat: Polowanie Poszukiwacza Kości
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 169
Wyświetleń: 940

PostForum: Archiwum   Wysłany: 2016-04-27, 08:18   Temat: Polowanie Poszukiwacza Kości
Ah, Nefryt. Na pewno równie cenny jak reszta kosztowności, być może więc uda mu się go jakoś wymienić za bursztyn, o ile wpierw znajdzie kogoś kto takowe posiada. Na razie więc odeśle go do swojej groty i skupi się ponownie na polowaniu - oczywiście przy pomocy maddary. Po co ma znowu wracać taki kawał drogi tylko by kamyczek odnieść, gdyby posiadał taką torbę jak uzdrowiciele to by miał udogodnienie! Nie lubił korzystać z swoich zasobów magicznych gdy to nie było konieczne.
Zgodnie więc z wcześniejszym planem, skierował się na południowy zachód, chcąc przekroczyć drugie koryto rzeki Samnar. W czasie tej drogi ponownie postanowił rozejrzeć się za wartościowymi kamieniami szlachetnymi. Liczył ponownie na swój łut szczęścia który - być może - pozwoli mu na odnalezienie bursztynu.. Dzięki wymianie z Kruczopiórym zostało mu tak niewiele do opłacenia uleczenia swojego kalectwa. Chciał wreszcie zakończyć ten etap. Skupił się na poszukiwaniach, rozglądając się w czasie swojej drogi za bursztynami.. czy jakimkolwiek innym kamieniem - przecież tak po prostu nie pogardzi czymś innym. Uważnie przeszukiwał okolicę by mieć jak największą pewność że nic nie pominie. Patrzył w dołach, przeczesywał gąszcze, dokładnie zaglądał za głazy, pod nie. Uważnie wypatrywał błysku który zdecydowanie skróciłby mu dalsze poszukiwania. Eh, dlaczego kamienie nie mogły wydzielać jakiejkolwiek woni?

//Znawca terenów
  Temat: Polowanie Poszukiwacza Kości
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 169
Wyświetleń: 940

PostForum: Archiwum   Wysłany: 2016-04-26, 09:39   Temat: Polowanie Poszukiwacza Kości
Minęły dwa księżyce od jego ostatniego polowania, a więc idealny moment by wyruszyć na kolejne! Wojownik wychodząc z obozu Ognia spojrzał na niebo. Ostatnio pogoda była na prawdę niezdecydowana. Raz przyjemne promienie słońca ogrzewały jego ciało, a zaraz potem na jego łeb spadł zmasowany atak gradu. Wolał więc przygotować się na kolejne humory pogody by nie miał przykrej niespodzianki w czasie skradania.
Z Obozu wyruszył gdy Złota Twarz zaczęła ukazywać się ponad lasami, to najlepszy czas na poszukiwanie błyskotek. Zamierzał skierować się na południowy zachód, choć dla uproszczenia póki co był to zachód, gdyż Poszukiwacz i tak musiał najpierw przekroczyć jedno z koryt rzeki Samnar. Później drugie, ale korzystając z okazji zahaczy sobie o sam las Samnar i tam rozpocznie poszukiwania kamieni.
Na skraju głuszy zaczął pilnie wypatrywać cennych minerałów, które już nie raz udało mu się tu odnaleźć. Cóż, może i musiał się naszukać i pokręcić przez sporo czasu, ale w końcu efekt się opłacał. Wojownik by upewnić się że nic nie ominie, zaglądał wszędzie po drodze do drugiego koryta rzeki Samnar. Na skraju lasu patrzył za potężnymi pniami drzew, przy skałach, pod nimi. Przeszukiwał sterty gałęzi, potężne gąszcze a także wysoko rosnącą trawę na równinach by mieć pewność że jeżeli już poszedł dalej, to z świadomością że w okolicy na prawdę nic nie było.

// poszukiwacz
  Temat: Skalna Polanka
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 373
Wyświetleń: 47470

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-25, 14:17   Temat: Skalna Polanka
No tak, faktycznie nie pomyślał o tym w taki sposób. W Ogniu taki zwrot w kierunku reszty członków prawdopodobnie można uznać już za archaizm. Bardzo rzadko używany, ale jeśli miałby już o kimś pomyśleć to właśnie Pożeracz Księżyca był tym smokiem. Był..
Co jednak szczególnie zwróciło jego uwagę to imię smoczycy o której wcześniej wspomniała. A więc jednak! To właśnie o niej na początku pomyślał Poszukiwacz. Zrobiłby wszystko by zobaczyć ten pojedynek osobiście szczególnie dlatego że Kiarę poznał już dużo wcześniej i słyszał o jej walkach. Widać było że jest znakomitą wojowniczką, dużo lepszą od niego. A jednak w czasie walki z nim, miała wyjątkowego pecha którego on nie mógł zmarnować. To na pewno nie był pokaz umiejętności jaki mogła zaoferować, a więc jak wyglądała walka Apokalipsy z Przedwieczną? To coś o co musi potem zapytać.
- Być może.. - Stwierdził z zastanowieniem, spuszczając wzrok. On jeszcze nie wiedział dużo o Przedwiecznej, w przeciwieństwie do niej, opowiadając jej o swojej przeszłości. Mógł tylko mówić o podobnym doświadczeniu, ale jeżeli Sombre widzi w tym podobieństwo, to i tak być może faktycznie jest. Ostateczna ocena należy wyłącznie do niej.
Niedługo później zrozumiał że przedstawił siebie w złym świetle. Nie przeszkadzałoby mu to, gdyby nie fakt że wcale się nie poddał. Wręcz przeciwnie. Spojrzał stanowczo na samicę i podszedł o krok bliżej.
- Jeszcze się nie poddałem Przedwieczno Siło. Nie zamierzam. Nie mogę po prostu ukrywać faktu że przez to jedne wydarzenie zostałem ograniczony. Nikt mi nie zabronił pojedynkować się, jednak nie byłoby to rozsądne z mojej strony. Jeśli miałem wówczas coś sobą udowodnić, to musiałem zapomnieć o pojedynkach. Skupiłem się więc na służbie swojemu stadu. - Wyznał. Może i nie może pojedynkować się z innymi wojownikami, ale wciąż tym wojownikiem był. A to go nie zatrzymywało przed braniem udziału w misjach. Jeśli ma nadstawiać kark, to przynajmniej w słusznym celu. Nawet gdyby wygrał pojedynek w obecnym stanie nie dałby nic oprócz satysfakcji.
- Byłem w świątyni. Nie mam po prostu szczęścia do znalezienia tych sześciu bursztynów. Brakuje mi tylko dwóch bym miał po co w ogóle się pokazać w ołtarzu Erycala. - Dodał. Nie szło mu zdobywanie potrzebnych kamieni. Gdyby poproszono go o dowolny ich rodzaj to już dawno miałby ten rozdział za sobą. A tak to wkrótce uzna że nie będzie mu się po prostu opłacać je zbierać. Jeśli będzie miał jeszcze większego pecha to równie dobrze odda komuś swoje zdobycze by mógł korzystać z życia. W końcu prawie się przyzwyczaił do braku tej lewej łapy. Prawie.
  Temat: Diamentowy Strumień
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 574
Wyświetleń: 65257

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-25, 11:14   Temat: Diamentowy Strumień
A ich poszukiwania trwał dalej. Napuszona pilnie podążała za śladami a wyższy od niej samiec podążał za nią cierpliwie. Przyglądając się jej mógł wywnioskować że stara się pilnować jak najwięcej rzeczy na raz, i chwała jej za to bo w czasie śledzenia oprócz wzmożonej ostrożności i zachowania czujności, należało jeszcze wykorzystać swój słuch, węch i wzrok by bezbłędnie podążać za wychwyconym tropem. To dla początkującego bardzo trudne zadanie, wymagające wiele wysiłku i skupienia.
W takim więc wypadku tym bardziej powinien dziwić widok uciekającego już w oddali dzika który najwidoczniej nie zamierzał ryzykować i od razu dał dyla z dala od dwójki smoków.
Cóż, pewnie gdyby Poszukiwacz tyle nie gadał to by to inaczej wyglądało.
- Wiesz już wystarczająco by samodzielnie zacząć tropić. Nauczyłaś się teorii, teraz pozostało ci przećwiczenie wszystkiego w praktyce - Stwierdził, nie komentując ucieczki śledzonego przez nich dzika.
- To jak.. jakieś pytania? - Zapytał, nie wiedząc tak właściwie co dalej począć. Cierpliwie czekał na jej decyzję, przyglądając się adeptce w zastanowieniu.

// raport Śledzenie I
  Temat: Skalna Polanka
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 373
Wyświetleń: 47470

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-25, 09:38   Temat: Skalna Polanka
Nie mógł pozbyć się wrażenia że dla niej taki wynik był czymś niezwykłym, mającym zupełnie odwrotne znaczenie niż dla Poszukiwacza. Pamiętał ten dzień i źle go wspomina. Przeżył bolesną traumę, musiał pogodzić się z przyzwyczajeniem do kalectwa które do dzisiaj go męczy. Przez to wydarzenie stracił jakikolwiek szacunek do stada czarodziejki za jej dwulicowość. Gdy ją poznał, była absolutnie inna, albo przynajmniej wydawała się taka być. Absolutnie nie spodziewał się że pozna ją od takiej strony, bo do jego rany nie doszło przypadkiem, a była wykonana z premedytacją. Tym bardziej więc czuł nienawiść do niej i jej stada, które wydawało się działać w podobny sposób.
Oczywiście już dawno przestał wracać do wspomnień, odrzucając większość z tych odczuć. Nie chciał przestać racjonalnie myśleć tylko z powodu swojej nienawiści do jednego smoka, która odbiła się na reszcie.
Odwrócił się z powrotem przodem do niej, zdradzając swoje zaciekawienie. W głębi duszy cieszyło go że nie uznała tego za powód do wstydu. Bardzo ciekawił go jej punkt widzenia, być może mógłby go nawet zrozumieć.
Gdy podzieliła się z nim swoim doświadczeniem z własnych walk, mimowolnie uniósł łuk brwiowy z zaciekawienia. Nastąpiło to chwilę po tym jak wspomniała o swojej siostrze. Kompletnie nie znał jej rodziny, czy powinien wiedzieć o kim mowa? Czy nawet jest to ta sama smoczyca z którą walczył? Wątpił, jednak nie mógł pozbyć się wrażenia że powinien wiedzieć o kim mowa.
- Siostry? - Zapytał, zaraz jednak wracając do właściwego tematu.
- Cóż, dzieli nas tylko jedna walka ale i tak można mówić o podobnym doświadczeniu. - Stwierdził, starając sobie przypomnieć z kim do tej pory stoczył pojedynek. Odchrząknął, przełykając głośniej ślinę. Zaczęło się na spożyciu mięsa a skończy prawdopodobnie na dłuższej rozmowie.
- Ja też byłem kiedyś łowcą, właściwie to właśnie na łowcę rozpocząłem szkolenie. Walka od zawsze mnie pociągała, ale samotne polowania w głuszy szybko zmieniły moje podejście do nich. Za każdym razem nie mogłem pozbyć się myśli by jak najszybciej skończyć z moim przeciwnikiem, dokładnie tak jak zrobiłbym to z uciekającą łanią. Gdzieś w tym jeszcze pozostały księżyce treningów które pomogły mi osiągnąć te trzy zwycięstwa. Były to bardzo szybkie pojedynki i na przekór równie szybko przegrana z czarodziejką Wody zakończyła moją karierę. - Przyznał, wyjawiając jej jak jeden krwisty pojedynek może zmienić resztę życia. Obecnie czarnemu samcu ciężko było zapewnić jakąkolwiek rozrywkę, gdyż pójście na pojedynek jest jasnym wyrokiem samym w sobie, a polowania nie idą już ma tak jak kiedyś. Mógł tylko przyglądać się jak radzą sobie inni, albo tak jak postanowił - poświęcić się wyłącznie stadu, pomagając w jakikolwiek sposób. Patrole, nauka Ogników, konkretne zadania czy spłodzenie potomków Ognia których w ostatnim czasie było bardzo mało. Jest współwinny obecnej sytuacji w Ogniu. Przekonał się że jego wcześniejsze podejście do życia było szkodliwe dla stada, a nie tylko mu przyszło bawić się w stałe partnerstwa które koniec końców nic nie wniosły do stada.
  Temat: Skalna Polanka
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 373
Wyświetleń: 47470

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-20, 01:42   Temat: Skalna Polanka
Był przygotowany na taki przebieg zdarzeń, a jednak nie spodziewał się takiej odpowiedzi po swoim spostrzeżeniu. Wyprowadziła dokładnie to samo przeciw niemu z lepszym skutkiem. Wymiana z całą pewnością należała w tej chwili do niej, ale jej efekt szybko stracił na znaczeniu. Tak jak Poszukiwacz zupełnie nie przypuszczał ze zastosuje identyczne stwierdzenie wobec niego, tak nie był w stanie w to mimo wszystko uwierzyć. Przymrużył nieznacznie powieki uznając to za blef. Ile prawdy kryło się za tą odpowiedzią nie należało do jego zainteresowań. Nie uważał się za smoka sławnego, zdecydowanie nie.
Mimo wszystko wciąż stali na neutralnym gruncie. Jej opis był dokładnie tym co przypisałby jej. Takie podejście wojownik jak najbardziej aprobował. Choć sam lżej traktuje swoich uczniów, tak będąc po przeciwnej stronie barykady nie rzadko musiał znieść surowe podejście do sposobu nauczania. Było to coś do czego był przyzwyczajony i przyniosło to efekty.
W swoim przekonaniu utwierdził się jeszcze bardziej gdy po jej wypowiedzi zdawała się sugerować iż usłyszał fałszywe pogłoski. Nie mógł temu zaprzeczyć, w końcu czasem przekazywane z osoby na osobę plotki łatwo mogą być naciągane. Trzeba jednak z góry zaznaczyć że wiedza Poszukiwacza na jej temat nie była szeroka. To zdecydowanie bardziej wąski asortyment.
- Nic czym mógłbym się pochwalić. Pamiątka po walce z czarodziejką stada Wody, około dwadzieścia księżyców temu. Dość szybko zakończona potyczka w której poległem. Cóż, przynajmniej zaliczyłem chrzest bojowy przeżywając taką ranę. - Stwierdził, obojętnie podchodząc do wspomnień z tamtej walki.
- Wasza uzdrowicielka musiała mnie łatać. Jak widać Czerwieni Kaliny nie spieszno do plotek, to nawet dobrze. - Przyznał, odwracając się nieznacznie bokiem do czarnołuskiej. Nie praktykował chwalenia się swoim kalectwem i nie spieszno mu było do tego.
- A czy tobie zdarzył się równie ciekawy pojedynek? - Zapytał, z lekkim sarkazmem podkreślając swój pojedynek przez który po dziś dzień kuśtyka. Jeśli dobrze przypuszczał, to mieli niewielkie podobieństwo w swojej karierze na Udeptanej Ziemi.
  Temat: Skalna Polanka
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 373
Wyświetleń: 47470

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-12, 04:13   Temat: Skalna Polanka
// Jasne! Piszę się na to! :>

Długo nie musiał czekać, przynajmniej jeżeli podejść do tego racjonalnie. Żołądek popędzał go do wykonania jakichkolwiek czynności przyspieszające proces w którym zdobyłby cokolwiek do zjedzenia. Nawet tak wstrzemięźliwy osobnik jak on miał już problemy z zapanowaniem nad swoim głodem. Póki jednak głód nie zaćmił jego umysłu, póty miał siłę by powstrzymywać się do najbardziej prymitywnych rozwiązań.
W końcu łowczyni przybyła. Smok od razu zauważył przytaszczony przez nią wystarczająco duży kawał mięsa. W następnej chwili poczuł tą kuszącą woń..
Szaleństwo. Tak w skrócie można było opisać obecny stan Poszukiwacza. Ten z kolei wciąż skutecznie kamuflował swoje pożądanie starając się zachować dobrze i okazać resztki przyzwoitości.
- Poszukiwacz Kości.. wojownik. - Przedstawił się, po czym rozpoczął wyczekiwanie na właściwą chwilę by skonsumować otrzymany kawałek. Poczekał na jej pozwolenie do przejęcia pożywienia i czekać długo nie musiał. Samiec zerknął na mięso, to na Cienistą coby się upewnić i po chwili chwycił kłami pyszną tuszę by przeciągnąć posiłek bardziej w tył. Mimo że zachowała dystans, i tak postanowił przesunąć się jeszcze w tył. Głód powoli przejmował nad nim kontrolę, a jednym z pierwszych wytycznych było by zabezpieczyć swój posiłek przed potencjalnymi rywalami.
Nie czekał z zatopieniem kłów w surowe mięso. Wbił się w nie głęboko i pociągnął do siebie, zaczynając żuć w paszczy soczystą tuszę z żubra [3/4]. Już te pierwsze kęsy wystarczyły by uspokoić umysł wojownika, a chwilę później wypełnić żołądek. Prawdziwie bogate w smaku mięso, tak dawno nie miał okazji spróbować żubra. Nie zapominając że jeszcze pozbawione zbędnej sierści. Po prostu pazury lizać. Dosłownie. W dość szybkim tempie uporał się z całą resztą. Tak mu smakowało że nie chciał by nic się zmarnowało. Dopiero potem nastąpiły szybkie czynności higieniczne.
Powstał, spoglądając zadowolony na łowczynie.
- Dziękuję. Już od dawna nie miałem zaszczytu skosztować tak soczystego mięsa. - Przyznał, po czym podszedł krok bliżej i usiadł naprzeciw niej.
- Dobrze cię w końcu poznać. Osobiście. - Stwierdził, posyłając skromny uśmiech w jej stronę. Wyraźnie było po nim widać, że w tej rozmowie to on wiedział o niej więcej niż ona o nim.
- Nie ukrywam że słyszałem o tobie trochę. Solidnie nauczająca, wprawna łowczyni. To, oraz parę innych drobnostek. Nie są to jednak powody dla których zdecydowałaś się obrać takie imię. - Stwierdził, już wcześniej zauważając tą pewną zbieżność. Na podobnej zasadzie i jego imię nie odnosi się zbytnio do rangi jaką wykonuje. Począł więc przyglądać się jej bliżej, skupiając się przede wszystkim na jej sposobie działania. Znał łowców jej stada poprzez ich charakter. Każdy z nich zdawał się chować swoją prawdziwą tożsamość za maską tajemniczej, bezstronnej persony chcącej uzyskać konkretną opinię publiczną. Tym bardziej więc chciał poznać kim na prawdę była, porzucając wszystko to co zdołała w swojej opinii uzyskać.
  Temat: Diamentowy Strumień
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 574
Wyświetleń: 65257

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-11, 18:35   Temat: Diamentowy Strumień
W czasie gdy Duma podążała za śladami, starając się przy tym kroczyć cicho, również i Poszukiwacz powoli podążał za nią. I on przykładał uwagę do tego jak kroczy, nie chcąc zaburzyć spokoju nad którym powinna panować adeptka. Przyglądał jej się by widzieć w jaki sposób wykorzystuje ślady które już posiada, w jaki sposób pozostaje czujna, a także jak chodzi. Wszystko było w należytym porządku, mniej więcej.
- Nie musisz aż tak pilnie węszyć w powietrzu. Ślady racic na śniegu to bardzo obiecujący trop gdy towarzyszy im woń. Taka kolejność rzeczy oznacza, że trop jest świeży. Zapach nie oddzieli się od takiego tropu. Zapamiętaj że to on towarzyszy śladom, a nie na odwrót. - Wypowiadając ostatnie słowa, miał wrażenie że ktoś mu to już kiedyś powiedział..
- To oczywiście nie znaczy, że węch ma mniejsze znaczenie od widocznych tropów. Stopniowo intensywniejsza woń oznacza że jesteś coraz bliżej celu. To pozwala ci na zachowanie dodatkowych środków ostrożności, by w razie gdyby dzik znajdowałby się bliżej niż szacowaliśmy, być przygotowanym na podjęcie działań. - Przekazał adeptce Życia. Do tej pory otrzymała już dużo cennej wiedzy. Gdyby między ich stadami nie panowały dobre stosunki, nie przeprowadził by jej tej lekcji za darmo.
- Oprócz tego, jeśli szczęście ci sprzyja to wiatr może przynieść ze sobą woń innego drapieżnika. Nie rzadko zdarza się że na ten sam cel coś jeszcze poluje.. - Przyznał, dzieląc się z nią własnym doświadczeniem. Takie wilki rzadko kiedy polują samotnie. Spotkanie więcej niż dwóch sztuk nie wychodzi na korzyść polującego.
Ślad ciągnął się dalej, droga jaką obrały ślady nie wyglądała na naruszoną. Dzik zdecydowanie poruszał się samotnie. W oddali wciąż ujrzeć można było śnieg naruszony wyłącznie przez ślady dzika. Woń wraz z biegiem czasu wydawała się coraz bardziej intensywna. Wydawała się. Duma nie mogła skutecznie stwierdzić czy tak faktycznie jest póki nie węszyła spokojnie. Mroźne powietrze w pewien sposób osłabiał zmysły.
W okolicy nic nie było słychać, wyłącznie kroki stawiane przez dwójkę. Drzewa zaczęły rosnąć gęściej. Im bardziej się zbliżali, tym okolica bardziej wydawała się wypełniona.
  Temat: Skalna Polanka
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 373
Wyświetleń: 47470

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-04-11, 17:53   Temat: Skalna Polanka
Po raz kolejny wojownik wyruszył na tereny wspólne w konkretnej sprawie. Zawsze wówczas musiał znaleźć odpowiednie miejsce, wystarczająco charakterystyczne by można było łatwo je odnaleźć. Nieistotne dla niego było jak malownicza wykazywała się okolica. Wystarczyło coś dobrze widocznego.. no, oprócz zabójczej mgły.
Skalna polanka na której się znalazł spełniała oba warunki, więc czym prędzej postanowił zaprosić nań łowczynię z stada Cienia, wysyłając mentalną wiadomość. Zaczerpnął maddarę i przelał ją by stworzyć mentalną nić której początek kotwiczył w umyśle Poszukiwacza a jej koniec miał spotkać się z Przedwieczną Siłą. Już ten etap mógł sprawiać problem. Wykorzystaną maddarę nie można było porównać do beztroskiego machnięcia łapą. Taki przekaz był jednak skuteczniejszy od najzwyczajniejszego ryku i wart wykorzystanej maddary.
A w samej wiadomości wystąpiła prośba o pojawienie się na skalnej polanie w okolicy Bliźniaczych Skał w celu nakarmienia nadawcy, to takie proste!
  Temat: Polowanie Poszukiwacza Kości
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 169
Wyświetleń: 940

PostForum: Archiwum   Wysłany: 2016-04-11, 07:47   Temat: Polowanie Poszukiwacza Kości
Poprzednie polowanie nie zakończyło się tak jak planował. Wychodziło na to że tropienie na pustkowiach nie należy do skutecznych. Albo po prostu mu wtedy nie poszło.
Tym razem nie planował poprawić swój wynik. Decyzja o polowaniu zapadła późno i czuł się zbyt słabo na długie wędrówki. Skierował się na północ, opuszczając tereny obozu i powoli udając się do lasu Notmar. Nie zamierzał po prostu przechodzić od razu do lasu, skupił się na przeszukaniu równin przez które musiał przejść zanim doszedłby do niego. Już tutaj postanowił rozejrzeć się uważniej, wypatrując znajomego błysku jaki pozostawiały kamienie skąpane w promieniach słońca. Nie rozglądał się za niczym konkretnym, byleby miało wystarczającą wartość. Zaglądał za wszelkie krzewy, samotne drzewa, nawet w ich koronę! Zawsze chciał się upewnić że nic się za jego wzrokiem nie chowa.

// Poszukiwacz
  Temat: Diamentowy Strumień
Poszukiwacz Kości

Odpowiedzi: 574
Wyświetleń: 65257

PostForum: Bliźniacze Skały   Wysłany: 2016-03-16, 10:09   Temat: Diamentowy Strumień
Po raz kolejny skinął łbem co tutaj uczynił kilkakrotnie. Bardzo mu się podobała je wypowiedź, chodź nie była całkowicie pełna. Z drugiej strony jednak, kto by omówił absolutnie wszystko, w dodatku w podstawach ze śledzenia?
Był jednak jeden fakt, który może był po prostu zbyt oczywisty dla samiczki, ale najpierw..
- Zazwyczaj odchody towarzyszą innym śladom, ale są bardzo przydatnym źródłem informacji o zwierzęciu które szukasz. To dotyczy nie tylko zwierzynę, ale także mało inteligentne istoty których obecność trudno przeoczyć właśnie chociażby na to. - Zwrócił uwagę, po czym jeszcze dodał:
- A poza tym to dobrze. Chodź pominęłaś jedną czy dwie oczywiste sprawy. - Stwierdził, po czym wstał ze śniegu i odwrócił się w stronę na którą wcześniej spoglądał.
Między pojedynczymi drzewkami rozpościerały się ślady które zdawały oddalać się od Diamentowego Strumienia. Duma mogła wyraźnie poczuć zapach dużego zwierza. Nie był to najprzyjemniejszy zapach, z całą pewnością można było stwierdzić że zwierze było stare.
- Znasz już te ślady, teraz za ich pomocą wytrop dzika zastanawiając się w jaki jeszcze sposób możesz odnaleźć zwierzynę. - Polecił jej, czekając aż ruszy by móc podążyć za nią i ocenić jak sobie radzi.
 
Strona 1 z 19
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15