FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 7
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-03-29, 15:28   Temat: Białe drzewko
Queen o dziwo polubiła pomarańczową smoczyce, mimo że na początku nieufnie podchodziła do niej, ale jak usłyszała że jej kibicuje i daje rady jak dotrzeć do władzy. Iskra zaufania spłynęła na Zirkę. Choć czas zweryfikuje tą jak na razie krótką znajomość, ale zauważyła że ma prawdopodobnie sojusznika w innym stadzie, a to dodało dla smoczycy jeszcze więcej pewności siebie.
-Masz rację, znajomości to podstawa, bez nich ciężko cokolwiek osiągnąć. - powiedziala przytakując jej słowom.
Zabawa? Queen zawsze była skora do zabawy, rodzeństwo jej ciągle spało, a tutaj może się z kimś w równym wieku pobawić. To był wspaniały pomysł, jeśli tylko kompan mamy jej pozwoli, spojrzała na Drewnokość, a ten jakby czytał w jej myślach skiną łbem na zgodę.
- Tak, bardzo chętnie, w co się pobawimy? -odwdzięczyła się uśmiechem do towarzyszki. Jaki pisklak odmówiłby zabawy? Na pewno nie ona.
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-03-15, 16:09   Temat: Białe drzewko
Queen bardzo ucieszył fakt że ktoś jej chyba szczerze kibicuje. Od razu poczuła nić sympatii do tej smoczycy. Mimo że nie powinna jej ufać i dzielić nawet nić sympatii do niej, ale mogła po prostu zachować to w sekrecie. Nikt z jej stada nie musi wiedzieć że lubi jakąś pomarańczową smoczyce która powstała z ziemi.
- Jak nauczę się walczyć albo władać Maddarą to może staniemy na przeciw siebie na arenie. -nie wiedziała jeszcze jak dojść do władzy i czy lepiej jako Czarodziejka, czy może Wojowniczka. Nie było to dla niej istotne, ważne było tylko by zostać przywódcą, a to jak osiągnie ten cel, to już nie ważne.
- Na pewno będziesz najlepsza, musisz tylko mocno się starać i nie odpuścić marzeniom za wszelką cenę. -choć Queen uważała że to ona będzie najlepsza we wszystkim co robi, to jednak wierzyła że i Zirka osiągnie swój cel, a tylko walka na arenie pokaże kto jest jednak najlepszy w tym.
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-03-10, 11:16   Temat: Białe drzewko
Queen nie była zbyt zadowolona z chichotu pomarańczowej samiczki. Nie uważała że było w jej słowach coś zabawnego, ona traktowała tą rozmowę aż nazbyt poważnie. Spojrzała na nią spode łba przymrużając groźnie ślepia, jakby próbowała zlustrować jej zamiary. Nie znała tej samiczki i nie ufała jej.
Miała racje pachniała ziemią, co pisklaka myślenie było słusznie, równie dobrze mogła wyjść z ziemi, a nie z jaja. Jednak na pewno później wypyta o te stada i jak się wykluwają swoją mamę.
Kolejne pytanie, które padło z pyska ziemistej samiczki trochę zmieszało Queen. Nie wiedziała co na to odpowiedzieć. Jeszcze nie władała niczym, ale na pewno niedługo będzie królową wszystkiego co się da.
- Jeszcze nie, ale to tylko kwestia czasu, jestem do tego stworzona.
- powiedziała dumnie. Może kiedyś przejedzie się po swoich wielkich planach, a może faktycznie jej się uda przejąć władzę, to wiedzą tylko bogowie. Jak na razie samiczka z całych sił wierzyła w swój sukces. Nie zamierzała zmieniać planów, tylko dlatego że ktoś może jej w tym przeszkodzić. Dowiedziała się już żeby zostać przywódcą musi zmierzyć się z obecnym, albo znaleźć jakiś inny plan przejęcia władzy.
- A Ty Zirko kim chcesz zostać w przyszłości? -zapytała przechylając łeb w lewą stronę. Miała nadzieję że nie będzie musiała z nią walczyć o władzę nad wszystkimi stadami.
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-03-01, 17:24   Temat: Białe drzewko
Queen chciała parsknąć śmiechem, gdy pomarańczowa samiczka oznajmiła że nie potrzebuje obrońcy, ale powstrzymała się. Co prawda ona też wolała by podróżować sama, ale wiedziała że na świecie jest wiele drapieżników które tylko czyhają aby pożywić się czerwono białą kulką. Póki nie nauczy się biegać, czy walczyć, nie zamierzała ryzykować swojego życia. Jak już będzie na tyle duża by sama zadbać o swój zad, nie będzie się niczego bała. Tak jak wszystkie smoki z jej stada.
- Z ziemi? Dziwne ja się wyklułam z jaja i mam rodziców, nie wiedziałam że można wyjść z ziemi. -pysk wykrzywiła z ogromnym zdziwieniem. To można pochodzić z ziemi? Wiele jeszcze dziwnych rzeczy usłyszy, ale to ją na prawdę zszokowało. Stada, słyszała że jest ze stada, ale nie spodziewała się spotkać kogoś kto pochodził z ziemi, a niej z jej stada. Nie poznała jeszcze kogoś takiego.
- Stado? Tak słyszałam coś takiego to ja jestem z Plagi, albo Zarazy, a może to była Epidemia, albo Wirus, nie wiem dokładnie. - z zamyśleniem zastanawiała się co oznacza nazwa jej stada. Nie brzmiało przyjacielsko, czyli na pewno nie mamy przyjacielskich stosunków do smoków które wykluwają się z ziemi. Jednak ta pomarańczowa smoczyca, zwana Zirka, nie wyglądała na groźną, albo wroga. Wolała zachować czujność, mimo że nic jej nie groziło w towarzystwie Leszy.
-Mnie zwą Queen, czyli królowa. -co prawda jeszcze nie wiedziała czego jest królową, ale miała zamiar władać, to był jej pisklęce marzenie, by mieć pod władaniem innych. Nie zamierzała się zwierzać nikomu ze swoich niecnych planów.
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-02-25, 20:41   Temat: Białe drzewko
Kolejny atak jednak nie nadszedł, mimo że samiczka przez długi czas wytrwale czekała skulona. Dopiero dźwięk głosu pomarańczowej samiczki sprawił że wyjrzała lekko zza skrzydła. Gdy upewniła się że ta nie zamierza niczym w nią rzucić, wyprostowała się tak jakby pokazując przy tym swoją odwagę i wypinając dumnie pierś do przodu. Tak jakby wcześniej kulenie się i strach nie miały miejsca bytu. Stała taka dumna i niewzruszona, przecież dokładnie wiedziała kim jest jej towarzysz, więc była mimo że mniejsza od pomarańczowej smoczycy, to jednak wiedziała więcej niż ona.
- Witaj, to jest kompan mojej mamy, mój obrońca. - powiedziała dumnie jak paw. Co prawda nie był jej obrońcą tylko bardziej opiekunem, który pilnował by nie wpadła w tarapaty. Jednak nie zamierzała wyjawić prawdy dla nieznajomej jej smoczycy. Mama ostrzegała ją przed obcymi, by nie ufała innym smokom niż te które znała.
-Wygląda jak drzewo bo to Leszy. -powiedziała to co pamiętała z opowieści mamy o jej kompanach. Dla niej jednak wygląd kompanów był totalnie zwyczajny, bo jak się tylko wykluła to spędzała z nimi czas.
- Kim jesteś i dlaczego tak śmierdzisz? - to może nie było najmilsze pytanie jakie zadała czerwona smoczyca, jednak dla niej ten zapach faktycznie śmierdział ziemią, piachem... Nie dowiedziała się jeszcze nic na temat stad i całego tego stowarzyszenia smoków.
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-02-18, 12:49   Temat: Białe drzewko
Niestety mała samiczka nie miała na tyle szczęścia i gdy tylko wychyliła się za kompana dostała śnieżką prosto w pysk. Pisnęła z zaskoczenia. Czyżby pomarańczowa samiczka ją atakowała? No wiadomo że Queen może, ale nikt inny w nią nie będzie rzucał. Oburzyła się potwornie, jakim prawem ta obca samiczka pozwoliła sobię na to co tylko Queen może.
- Drzewnokość zrób coś!!! -pisnęła zdenerwowana samiczka. Jednak kompan matki nie miał zamiaru pomóc rozhisteryzowanej samiczce. Burknął coś i zrobił krok w bok odsłaniając ją całkowicie na możliwy kolejny atak ze strony wrogiej samiczki. Zapewne uznał że nie jest zagrożeniem dla córki Uzdrowicielki z plagi. Nie wiedząc co ma zrobić kucnęła i okryła się skrzydłami, tak że nie było widać jej czerwonego futra, jedynie białe skrzydła i czerwoną końcówkę ogona. Nie wiedziała co ma teraz ze sobą począć. Nie będzie przecież prosić o litość, śnieżną kulą też nie trafi, no a kompan nie chciał jej pomóc.
  Temat: Białe drzewko
Queen

Odpowiedzi: 483
Wyświetleń: 67303

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2020-02-17, 12:30   Temat: Białe drzewko
Queen pierwszy raz opuściła grotę sama, no może nie całkiem sama, bo na krok nie odstępował ją kompan mamy. Wielkie drzewo z humonaidalną sylwetką. Więc samiczka sobie spacerowała z drzewem, tak jakby miała własne drzewo, było jak jej cień. Na szczęście Drzewnokość nie przeszkadzał jej zbytnio, tylko pomrukiwał gdy chciała zrobić coś co mu się nie podobało. Szła patrząc się na własne łapy, które kroczyły po białym, zimnym puchu, co jakiś czas spoglądając na okolicę. Wszystko ją ciekawiło, nawet gałąź która wystawała spod śniegu. Nagle zauważyła przy białym dużym drzewie jakąś pomarańczową smoczyce, nieco starszą od niej, jednak nie miała kompana tak jak ona. Schowała się za kompana matki, pchając go bliżej nieznajomej. Niestety w chowanego była kiepska bo białe skrzydła wystawały po bokach. We łbie przewijało jej się tysiąc myśli. Uciekać? Nie powinna się obawiać obcych, przecież miała obok kompana, który na pewno staną by w jej obronie. Spoglądała na smoczycę zza leszy. Pachniała inaczej niż smoki z jej rodziny, bądź stada. To są jeszcze jakieś inne smoki, oprócz jej stada? Powinna się przywitać? Czy może rzucić się do ataku? Chwyciła trochę białego puchu i zaczęła lepić małą śnieżną kulę. Nie wychodziło jej to zbytnio, więc wzięła jeszcze trochę śniegu i zgniotła go w łapach. Postanowiła że rzuci tym śniegiem w pomarańczową smoczycę i zobaczy jak zareaguje. Oczywiście nie trafiła, a mała śnieżna kulka potoczyła się tuż pod łapy kolorowej smoczycy.
 
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15