FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 34
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Szumiąca polana
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 676
Wyświetleń: 78952

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-02-19, 17:01   Temat: Szumiąca polana
Odchrząknął dość głośno. Żeby zwrócić uwagę, a może przygotowywał się do wypowiedzi? Prawdopodobnie obydwa i chęć poirytowania Charyzmatycznego.
- Zatem... skradanie... - zaczął powoli, przyglądając się Adeptowi ze zdziwieniem, konsternacją i rozbawieniem jednocześnie. - Cóż, mam wrażenie, że to ty jako nauczyciel powinieneś mi o tym opowiedzieć - powiedział nagle pewniej. Kącik jego pyska zadrżał podejrzanie. - Ale z tego, co potrafię wywnioskować z nazwy tej umiejętności oraz specyfiki rangi, która wykorzystuje ją w swym fachu, służy ona zapewne do cichego i niepostrzeżonego podejścia do obiektu obranego za cel - wyrecytował płynnie, jakby wielokrotnie ćwiczył tę frazę - mimo, iż przed chwilą zrodziła się ona w jego umyśle.
Milczał chwilę, wciąż z drwiącym półuśmiechem.
- To bardzo ogólna definicja, jak sądzę, więc zapewne musisz ją uzupełnić - rzucił z teatralną uprzejmością.
Równie dobrze mógł powiedzieć: 'popatrz, przechytrzyłem cię! i tak musisz sam mi o tym powiedzieć', gdyby nie to, że jego mina wskazywała na to dość jednoznacznie. Wpatrywał się bezczelnie w jego ślepia. Ktoś tu ma zły dzień...
  Temat: Szumiąca polana
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 676
Wyświetleń: 78952

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-02-19, 10:25   Temat: Szumiąca polana
Uniósł wzrok, gdy tylko dotarł do niego łopot skrzydeł. Śledził wzrokiem sylwetkę Adepta aż wylądował. Skinął mu łbem i przekrzywił go nieco, taksując uważnym spojrzeniem.
- Dokładnie. Rozsądny Kolec, Życie. A ty, jak rozumiem, Charyzmatyczny? - spytał ze swoim standardowym, irytującym uśmieszkiem. Ale nie kpił, broń Immanorze; dziwny charakter objawiał się w końcu na różne sposoby.
- Przejdźmy do meritum, jeśli nie masz nic naprzeciw. Chciałem prosić cię o naukę... eee... umiejętności łowieckich... - stracił nieco rezon, gdy Charyzmatyczny, zdawać by się mogło, zaczął go ignorować. Pochylił nieco łeb i przyjrzał się mu.
- Może na początek... skradanie? - zaproponował niepewnie.
  Temat: Gorąca zatoczka
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 850
Wyświetleń: 94324

PostForum: Zimne Jezioro   Wysłany: 2015-02-18, 17:25   Temat: Gorąca zatoczka
Tym razem zrezygnował ze skrzydeł, wybrał za to spacer.
Długa droga od Terenów Życia aż do Zimnego Jeziora dla jego ciała była sporym wyzwaniem, ale nauczył się nie zwracać na to uwagi, skupiając się na wnętrzu własnego umysłu. Zamknięty w myślach, niemal nie zauważył, kiedy zatrzymał się nad, jako dla północnego, niezwykłe miejsce - ogromną połać lodu. Po chwili dotarł do niego protest nadwyrężonych mięśni, toteż zrezygnował z badania tego cudu organoleptycznie. Jeszcze raz przyjrzał się zamarzniętej tafli i dostrzegł, że w jednym miejscu widnieje spora wyrwa, w której leniwie poruszała się woda.
Zaintrygowany, ześliznął się niżej po lekko pochyłym, zaśnieżonym stoku. Jako, że nie umiał pływać, darował sobie podchodzenie nad sam brzeg. Z bezpiecznej ogdległości zanurzył koniec ogona i ze zdziwieniem odkrył, że woda tutaj jest ciepła. Strząsnął go z obrzydzeniem i magicznie wysuszył, nie chcąc dać się odmrozić. Hmm. Ciekawe.
Dopiero po dłuższej chwili przypomniał sobie, dlaczego tu przyszedł i westchnął pod nosem na własne gapiostwo. Wysłał krótką mentalną prośbę do Ulotnego Wspomnienia - jej mistrzyni, której jeszcze na dobrą sprawę nie poznał. Obrócił łeb, by móc w całości podziwiać panoramę zamarzniętego Jeziora.
  Temat: Szumiąca polana
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 676
Wyświetleń: 78952

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-02-18, 17:06   Temat: Szumiąca polana
Rozsądny zwinął skrzydła. Krótki lot nie należał do najprzyjemniejszych, jako iż po głowie młodego smoka bez przerwy biegały myśli, głównie te dotyczące najbliższej przyszłości. Westchnął pod nosem i uniósł łeb. Był w okolicy miejsca, gdzie się umówili, znalazł więc kierunek, w którym leżała sama Polana i ruszył w jego stronę szybkim, nerwowym krokiem.
Nie ma co ukrywać, nie cieszył się perspektywą nauki. Widział wiele i miał umysł otwarty na nowości, a jednak z góry zakładał, że to spotkanie będzie nudne i nieprzyjemne, czuł, że mu się nie spodoba. Z pochmurnymi myślami, ale - a jakże! - rozbawionym i lekko uśmiechniętym pyskiem wkroczył na Szumiącą Polanę. Zatrzymał się. Charyzmatycznego jeszcze nie było.
Zmarszczył pysk i wysłał do niego delikatne mentalne przypomnienie - ot, tylko w ramach upewnienia się, że tamten nie zapomniał, jakkolwiek sam Rozsądny pewnie by się tym nie zmartwił. Usiadł i począł przyglądać się zaklętej w czasie scenie - przyprószonemu śniegiem Zagajnikowi.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-21, 19:18   Temat: Łąka głazów
Kiwnął głową. Faktycznie, odrobinę głupio byłoby wyprowadzić atak, który - polegając na kaprysach szczęścia - nie udałby się i odsłonić przy tym, powiedzmy, skrzydła.
Polecenie wprawiło go w lekką ekscytację. Wiedział, że nie miał choćby szansy dotknąć Złudzenia - ale to było zupełnie coś innego niż walka magiczna, na dystans. Tutaj polegał tylko i wyłącznie na własnym ciele. Ugiął lekko łapy i uniósł jednocześnie ogon. Skrzydła złożył przy bokach. Łeb odrobinę opuścił, niewiele. I trwał przez dwa uderzenia serca w tej pozycji, zastanawiając się, od czego powinien zacząć.
Szybko i pewnie wybił się z tylnych łap. Nie miał w tym jeszcze wielkiej wprawy, ale sus był dość udany - na tyle, że udało mu się zatrzymać stabilnie w śniegu i oddać jeszcze jeden szybki skok, nim zatrzymał się przed Złudzeniem na odległość łapy. Tam zatrzymał się dosłownie na moment, by poruszyć ogonem - w końcu nie chciał się przewrócić, prawda? - i uniósł prawy przedni szpon do ataku. Chciał wykonać szybkie cięcie wszystkimi pazurami w poprzek boku Złudzenia, na wysokości żeber. Starał się, choć wiedział, że prawdopodobnie skończy się na idiotycznym machaniu łapą w powietrzu.
Gdy tylko łapa opadła po ataku, dostawił ją do ziemi i automatycznie cofnął o pół kroku. Tam zatrzymał się i uniósł wzrok na Przywódcę.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-15, 18:21   Temat: Łąka głazów
Uniósł lekko łeb. Złudzenie usiadł, zatem teoria. Zagryzł wargę, powstrzymując protest. Nie wszystko sprowadza się do praktyki, pomyślał, i sam również spoczął na zadzie.
- Można atakować pazurami, kłami, czasem rogami, ogonem, ciałem (wykorzystując jego masę na przykład do powalenia przeciwnika), zionąc - wyliczał, lekko uśmiechając się przy piątej możliwości, wyobrażając sobie siebie mówiącego coś takiego, przy swoim rozmiarze. - Dobrze jest atakować w łapy, skrzydła, szczególnie błonę, ślepia, szyję (u nasady pod łbem), podbrzusze... nasada ogona - dorzucił po chwili, przypominając sobie ostatnią poprawkę. Zawahał się, jakby coś jeszcze przyszło mu na myśl, ale pokręcił do siebie głową i nie odezwał się więcej. Zamiast tego spojrzał na nauczyciela z oczekiwaniem tak wyraźnym, że aż komicznym.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-12, 20:27   Temat: Łąka głazów
//Och. Naprawdę? Zawsze myślałam, że najpierw podnosi przednie (z tak naprężonym grzbietem, że nie wyrżnie), a potem się wybija. Ale dzięki.

Uniósł wzrok. Naprawdę? Szybko poszło! Poruszył lekko prawą łapą, czując wyrzut mięśni wciąż lekko drżących po gwałtownym wysiłku.
- Och - mruknął w odpowiedzi na informację. - Cóż, biegać i latać będę niedługo umiał, jak sądzę, zatem wciąż pozostaje nam kwestia walki. Chyba, że potrzeba mi do tego czegoś jeszcze? - spytał, patrząc na Złudzenie jednym jaskrawozielonkawym okiem. Trening magiczny również już sobie zapewnił, zatem pozostało mu... cała reszta, mnóstwo umiejętności, ale co tam! Jeszcze sporo życia przed nim. Miał przynajmniej taką nadzieję.
  Temat: Polana
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 500
Wyświetleń: 66241

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-11, 17:59   Temat: Polana
Szklisty Zagajnik, powtórzył w myślach. Nieproszony pojawił się lekki niesmak; co za dziwna nazwa!
- Dzięki i przepraszam - rzucił pod adresem Zapomnianego i pisklęcia, którego imię wciąż pozostawało tajemnicą. Skinął smokom łbem i odwrócił się.
Zatem, jeśli dobrze zrozumiał, to jest mniejsza część Szklistego Zagajnika, Polana, a on zdążył już zwiedzić Szmaragdowe Ustronie i Łąkę Głazów. Westchnął pod nosem i ruszył dalej. Jeśli znajdzie jakieś spokojniejsze miejsce, to może znajdzie chwilkę na jakiś trening.
  Temat: Polana
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 500
Wyświetleń: 66241

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-11, 11:45   Temat: Polana
Na Polanę wyszło pisklę. Gdyby nie jego powolność w naukach, mogłoby już spokojnie mienić się Adeptem, ale wciąż nie osiągnęło rozmiarów dorównujących jeleniowi. Otrzepał się ze śniegu zalegającemu mu na łbie i zawahał się, po czym podszedł do dwóch napotkanych smoków.
- Witajcie - zaczął, skłoniwszy lekko łeb. - Haru, Życie. Moglibyście mi powiedzieć, co to za las? - zapytał, wskazując łapą Szklisty Zagajnik, którego nazwy nie znał - bo jak miał ją poznać, wędrując samotnie po jego zakamarkach? Widać było, że jest tu tylko przechodem i ma zamiar jak najszybciej się ewakuować, ale nie wcześniej, niż po uzyskaniu odpowiedzi.
- Och, Zapomniany! Witaj, wybacz, że przeszkadzam. Ty też, Cienisty - powiedział nagle, zauważając, kim jest rozmówca. Jego ogon podrygiwał nerwowo, jakby samiec nie mógł doczekać się dalszej podróży.
  Temat: Powiadomienia
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 3099
Wyświetleń: 39079

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2015-01-08, 16:51   Temat: Powiadomienia
Ikelos: 1x rana średnia [złamanie zamknięte kości barkowej, obrzęk, paraliż lewej kończyny, ból]

http://dorlana.webd.pl/sw...der=asc&start=0

Cętkowane Pióro: 1x rana średnia [złamanie zamknięte kości udowej, ból, paraliż lewej tylnej kończyny, poraniona skóra wokół o lekkim krwawieniu]

http://dorlana.webd.pl/sw...p?p=63161#63161


Aktualizacja
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-08, 16:38   Temat: Łąka głazów
Przymrużył oczy. Zatem podobnie jak z lotem - powinien kierować się wytycznymi, ale sam musi znaleźć najwygodniejszą i jednocześnie nie wchodzącą w paradę przy ruchach pozycję. Postanowił poświęcić na to chwilkę.
Zaczął naprzemiennie unosić i znów opierać na ziemi poszczególne łapy, jakby biegł w miejscu. Jednocześnie poruszał lekko ogonem, zatrzymując go wygięty w różnym stopniu, aż znalazł dla niego optymalną pozycję. Zaraz powtórzył to ze skrzydłami: rozłożył i, nie przestając podrygiwać, złożył odpowiednio. Rzucił Złudzeniu przepraszające spojrzenie, bo jemu mogło się wydać to głupie.
Miał jednak wrażenie, że odczuwa poprawę. Wyglądał też na bardziej rozluźnionego i swobodnego, gdy podchodził do kolejnej przeszkody. Standardowo ugiął tylne łapy, już dość płynnie oderwał przednie od ziemi i wybił się z zadnich - mocniej niż poprzednio, bo miał wylądować na przeszkodzie, a nie za nią. Wygiął ciało w bardziej płaski niż wcześniej łuk i wyciągnął pazury, chcąc szybko zatrzymać się, nim zsunie się poza kamień. Z przykrym dla ucha dźwiękiem przejechał przednimi szponami po platformie. Dostawił tylne łapy i jakoś się zatrzymał.
Zeskok nie wydawał mu się trudny. Przypominało to zejście z wyższego niż normalnie kamienia, po których miał zwyczaj wspinać się na Szczerbatą Skałę. Spiął zadnie kończyny, po czym rozluźnił je, przypominając sobie słowa Złudzenia. Nie może zeskoczyć pionowo w dół. Podążając więc za instrukcjami, spróbował nieco inaczej - bardziej płaskim 'lotem', wybijając się bardziej na odległość niźli długość. Lądowanie wyglądało podobnie jak na kamieniu, pominąwszy głupi wibrujący dźwięk; tutaj szpony zagłębiły się w śniegu i mały wylądował nawet bardziej miękko, niżby chciał.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-07, 19:08   Temat: Łąka głazów
Pisklak uniósł nieco brwi. Nie spodziewał się pochwały, więc chwilowo ją zignorował; nie czuł się tak, jakby już zasługiwał na ocenę. Na radę również niemal nie zareagował, odnotowując, co trzeba poprawić.
Drgnął. Nagłe pojawienie się kamieni wyraźnie wytrąciło go z równowagi; rzucał w ich kierunku niespokojne spojrzenia i nim zabrał się do skoku, trącił je szponem, oglądając krótką chwilę.
Wreszcie cofnął się o krok i zabrał do zadania. Przyjrzał się odległościom i przemyślał poprzedni skok i włożoną w niego siłę. Teraz miał wykonać dwa skoki. Przywódca nie mówił nic o tym, by wykonać je natychmiast jeden po drugim, więc doszedł do wniosku, że lepiej zrobić między nimi przerwę. Ugiął mocniej tylne łapy, uniósł lekko ogon, szybko spojrzał po skrzydłach. Wybił się w powietrze, przednie kończyny unosząc po klatkę piersiową, jakkolwiek tylnych nie krępował podobnym ruchem. Poruszył lekko ogonem i wygiął ciało w łagodny łuk, już wyciągając szpony ku ziemi. Opadł na łapy z cichym jękiem, czując, że nie zgiął ich dostatecznie mocno. Bez słowa skargi dostawił tylne i znów je ugiął. Zatrzymał się tylko na chwilę, by poprawić ułożenie łba i ogona, po czym znów wyskoczył z całych sił. Powtórzył poprzednie manewry, które wydały mu się teraz dość proste: szybkie podkurczenie przednich łap, wygięcie ciała w łuk, wyciągnięcie ich ku ziemi. Tym razem nie zaniedbał odpowiedniego zamortyzowania upadku. Skupił się jednak na tym nieco za mocno i niebezpiecznie przechylił na bok. Zadziałał odruch: jednocześnie machnął ogonem i wyciągnął skrzydło, by się nim podeprzeć. Potrząsnął łbem i szybko stanął stabilnie, obracając się do Złudzenia.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-06, 14:46   Temat: Łąka głazów
Widząc wyraz twarzy Przywódcy, nie mógł powstrzymać lekkiego grymasu. Ktoś w Stadzie będzie miał kłopoty, pomyślał. Chociaż odpowiedzialny za to jestem ja.
Gdy przeszli do nauki, przestał się odzywać, skupiając niemal całą uwagę na wypełnianiu poleceń. Ugiął łapy, z niezadowoleniem stwierdzając, że nienawykłe do wysiłków mięśnie będą dawały mu się we znaki po tych ćwiczeniach. Zamachał ogonem, by rozluźnić go lekko, i uniósł do wysokości grzbietu. Skrzydła złożone stabilnie przy bokach, łeb obniżony. Poruszył się nieznacznie, po czym nagle poderwał lewą tylną łapę z cichym okrzykiem. Spomiędzy palców wypadł kawałek lodu. Syknął, po czym pokręcił głową.
Ugiął zadnie łapy i przygotował się do oderwania przednich. Wybił się w powietrze, z trudem panując jednocześnie nad nierozkładaniem skrzydeł i odpowiednią postawą. Zgodnie z poleceniem wygiął tułów w lekki łuk, po czym, opadając ku dołowi, wyciągnął przednie łapy. Zgiął je lekko przy lądowaniu. Sądził, że było dobrze. Uniósł wzrok na nauczyciela.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-06, 12:39   Temat: Łąka głazów
Był jeszcze zbyt mały, poznał zbyt mało smoków, by móc wiedzieć cokolwiek o charakterach. Dzielił poznane osoby na dwie kategorie: stado Życia i Cienia, bo innych nie znał. Pomniejszymi kategoriami były rodzina, znajomi, i tak dalej. Nigdy nie spotkał kogoś o diametralnie różniącym się od znajomych mu charakterze, toteż szukał innych przyczyn takiego a nie innego zachowania.
Do wszystkiego dojdzie w swoim czasie.
Słysząc o ogonie, odruchowo spojrzał na zad Złudzenia, po czym odwrócił wzrok, lekko zmieszany. Skinął łbem.
- Podstaw? - powtórzył, zastanawiając się, co smok może mieć na myśli. Po chwili spochmurniał. - Jeśli masz na myśli jakiekolwiek inne umiejętności, to nie, nie mylą cię twoje ślepia. Nic jeszcze nie umiem.
Odpowiedział z dziwnie brzmiącą w ustach pisklęcia goryczą.

//Załatwiłam sobie naukę biegu... tak sądzę. Możemy szybko zrobić skok.
  Temat: Łąka głazów
Rozsądny Kolec.

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 59308

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2015-01-06, 10:27   Temat: Łąka głazów
//Tajest~ u mnie go dobrze widać, ale to chyba dlatego, że mam za jasno ustawiony monitor xD wystarczy?

Pisklak uniósł nieco wzrok, odnotowując w myślach rzeczowość Złudzenia, przejście od razu do sedna. Widać było, że chciał szybko skończyć. A zatem miał mało czasu albo nie lubił nauczać. Zawahał się nad drugą możliwością. Zapewne nienawidził nauczać, bo go do tego zmuszali. Uśmiechnął się półgębkiem.
- Zależnie od ataku można celować w różne miejsca - zaczął, obrzucając Przywódcę taksującym spojrzeniem, jakby to u niego szukał słabych punktów. Wbrew pozorom wiedział dość dobrze, gdzie należałoby uderzyć, chcąc zabić. - Wrażliwe punkty to szyja, szczególnie jej najdelikatniejsza część pod łbem. Oczy. Błona skrzydeł. Podbrzusze. Łapy - wymienił, jednak z każdym kolejnym słowem znikało rozbawienie, zastąpione namysłem i niemym pytaniem. - Jeśli potrafi się zionąć ogniem, to północne w całości tworzą idealny cel do podpalenia.
Dorzucił po chwili bez drwiny, jednak z lekkim rozbawieniem, które Złudzenie szybko nauczy się rozpoznawać w charakterystycznym układzie pyska.
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15