FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 707
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 48631

PostForum: Inne   Wysłany: 2017-11-26, 15:58   Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Nie ;D Ten urlop macierzyński jest pojęciem totalnie abstrakcyjnym.
Chociaż.
Jak wiemy z SWS, nie takie rzeczy się zdarzają.
Wystarczy pójść na spacer w świetle księżyca i myśleć, że to tylko sen. Z Kalinką takie zabawy były chyba... (jeśli mnie pamięć nie myli, a to bardzo prawdopodobne)
  Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 48631

PostForum: Inne   Wysłany: 2017-11-26, 15:32   Temat: NSSUNSS & CoconutClub
<3 Jak sobie myślę o powrocie na SWS i kiedy to by mogło nastąpić, to przychodzi mi do głowy "urlop macierzyński". Ale do tego jeszcze daleka droga :'D

[ Dodano: 2017-11-26, 14:33 ]
Albo nawet w ogóle żadna droga xd
  Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 48631

PostForum: Inne   Wysłany: 2017-11-26, 14:26   Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Leniwe buły opalające się w cieniu lamp, tak leniwe, że wcale się nie opalą, bo nie chcE im się spod tego cienia wyjść.
Ostatnio myślałam sobie o powrocie, ale miałabym czas tylko dlatego, że jestem leniwą bułą w życiu i w końcu by wyszło, że wcale czasu nie mam ;P
  Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 48631

PostForum: Inne   Wysłany: 2017-11-26, 14:16   Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Co tam u Was?
  Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 48631

PostForum: Inne   Wysłany: 2017-11-26, 00:07   Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Znalazłam taką perełkę w internetach.

Masz problem ze zmyciem swojej ulubionej trwałej szminki? @tipsbylouise ma dla Ciebie kolejną radę 😉
Użyj oleju kokosowego, który jest sposobem na wszystko😉 Wmasuj olej, który rozpuści pozostałości szminki. Zmyj olej i zabezpiecz usta pomadką ochronną i piękne usta gotowe 🙌😊

I jest jeszcze filmik, ale nie umiem go skopiować...

Może to słabe. Ale to odkrycie przywiodło mnie tu w odwiedziny xD
  Temat: Swatanie
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 3363
Wyświetleń: 187525

PostForum: Gry   Wysłany: 2017-01-09, 19:50   Temat: Swatanie
I got my mind SET ON YOU ^^^^
  Temat: Drewniane twory
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 388
Wyświetleń: 42181

PostForum: Galeria   Wysłany: 2017-01-06, 16:32   Temat: Drewniane twory
Wchodzi cichutko i podnosi łapkę. Gdzieś wiele postów temu była jeszcze na liście oczekujących. I mimo tragicznej aktywności wciąż liczy na taki piękny, cudowny, wyjątkowy av od Pustyni...
  Temat: Filmy pełnometrażowe
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 6289

PostForum: Muzyka, film, telewizja   Wysłany: 2017-01-04, 22:40   Temat: Filmy pełnometrażowe
Nie wiem, ale chcę to obejrzeć o.o
  Temat: NSSUNSS & CoconutClub
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 649
Wyświetleń: 48631

PostForum: Inne   Wysłany: 2017-01-03, 20:38   Temat: NSSUNSS & CoconutClub
1:30 i 4:45

Ostateczny dowód wyższości kokosów nad bananami:

https://www.youtube.com/watch?v=ZZXu4eEbdws
  Temat: Cicha Jaskinia
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 284
Wyświetleń: 29113

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2016-10-24, 11:55   Temat: Cicha Jaskinia
//dobra, jednak mogę kamuflaż zrobić z żetonów xD

Subtelny Gniew nie brał jednak tego dosłownie. Ona uważała się za jego matkę, on będzie ją przez księżyce nazywał Kózką. Była dla niego drobną, delikatną owieczka w skórze jaszczura. Żadna rzecz tego nie zmieni. Wydawała mu się słodka jak miód z uli i syrop spływający po korze drzewa. Chciałby móc ją liznąć jeszcze raz w lico, a potem w podgardle i ucho. Gdyby mógł schować ją pod skrzydłem... Ale zrozumiał granicę. Nie mógł przesadzać, bo miała prawo do przestrzeni. Szanował to. Choć to pewnie nie był ostatni raz, gdy emocje wzięły nad nim górę.
- Ja żyję w kłamstwie - wymamrotał ponuro, jakby nie odpowiadał na jej pytanie tylko bąkał coś do siebie. - Nie da się żyć inaczej - dodał.
- Nie potrafię się ukrywać Kózko, ale poduczę się tego. Za kilka księżyców będę gotowy. Wtedy się spotkamy - odpowiedział na jej pytanie. Po czym rozłożył skrzydła. Rzucił jej ostatnie czułe spojrzenie i wyleciał z jaskini. Pierwszy, bo gdyby nie ucieczka, zaatakowałby ją. Nie potrafił poradzić sobie z jej chłodem. Zbyt mocno pragnął przebić powłokę z lodu.
  Temat: Cicha Jaskinia
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 284
Wyświetleń: 29113

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2016-10-08, 07:36   Temat: Cicha Jaskinia
Kiedy pozbędzie się pożądania?
Może nigdy. Byli od siebie zupełnie różni. Ona potrafiła sobie wyobrazić zimno i samotność. On nie. Chciał wychodzić sobą do wszystkiego i zaspakajać swoje pożądanie, by to nie rozsadziło go od środka. Każdy normalny smok musiał ulżyć sobie w żądzach, które jak obca moc targały ciałem, gotowały krew i mąciły w umyśle.
Ona nie była normalna. Pewnie gdzieś w środku miała uczucie pożądania, ale łatwe do zduszenia w sobie. Mogła się odizolować, odsunąć o pokus i zbliżeń cielesnych. On nie mógł. Nie było to częścią ani jego charakteru, ani jego genów. Ani jego duszy.
To odrzucenie przesądziło wiele. Ukuło go lekko, ale wrednie. Wyprostował się niewzruszony i nie powiedział nic. Nie zamierzał się niczego pozbywać. Była wyjątkowa, zbyt wyjątkowa by obchodzić ją szerokim łukiem. Była jego panią i matką, ale nauczenie się traktowania jej w ten sposób mogło spełzać na niczym.
Ale on musiał szukać zaspokojenia. Gdzie indziej.

- Musimy działać w ukryciu - powiedział udając, że nie było tej sceny, w której jego namiętność została zgaszona zimną wodą. - Jeśli ktoś się dowie, nie zrealizujemy celu. Trzeba nam atakować w nocy i z ukrycia, a potem udawać, że to nie my - spoważniał, a jego oczy stały się dwoma lazurowymi kropkami, które chciały zapłonąć żółcią. - Będziemy żyć w kłamstwie, by ukazać prawdę. Jest jedna rzecz, której brakuje mi by móc zacząć zabijać - dodał i nie sprecyzował. Czekał aż ona spyta. Pełna ciekawości i zaintrygowania.
  Temat: Cicha Jaskinia
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 284
Wyświetleń: 29113

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2016-09-28, 22:32   Temat: Cicha Jaskinia
To było urzekające. Smak krwi był ciekawy, zakazany i pociągający, ale nie tak smaczny, jak jej łuski. Dlatego lizał głównie je, korzystając z chwili, gdy mógł ją całować bez obawy przed atakiem złości. Serce drżało mu tak mocno, że był pewien iż zaraz na nią wejdzie, a wtedy z pewnością mu się dostanie. Lodem albo pazurem. Trudno było zachować ostrożność będąc tak blisko.
Dlatego zmusił swój pysk do oderwania się. Przyłożył pysk do jej szyi oddychając ciężko. Z gardła nie lała się już krew. Białe łuski pozostały niesplamione. Oddychał ciężko, ciężej niż podczas jakiejkolwiek walki. Może dlatego, że walczył z własną, nieokrzesaną żądzą. Nigdy nie był z żadną smoczycą i choć była jego bramą do sprawiedliwości, nie mógł walczyć z uczuciem jakie do niej żywił. Zauroczenie i pożądanie. Jak miał wyrzucić z siebie tę namiętność? Czy akurat on musiał zakochać się w smoczycy, która na pewno by go nie przyjęła?
Ale czy miał tracić nadzieję? Nie ruszał się z miejsca zaspokajając się chłodem jej łusek. Każdy inny szuka w swej partnerce ciepła, ale on zadowalał się tym chłodem. Być może to uczucie przypominało mu ojca. Być może miało to jakiś psychologiczny związek.

- Pragnę - wydusił z siebie. Miał przymknięte oczy i odbierał otoczenie tylko przez bijące w jej piersi serce i lekkie drgania jej ciała. Wszystkie ledwo słyszalne i oddalone. Jakby powoli zamieniała się w skale. - Pragnę ukarać tych, którzy nie zostali ukarani. Którym ten świat odpuścił winy wbrew swoim nakazom. Stworzone prawo, trzeba respektować. Najgorsze jest kłamstwo. Pragnę dla siebie sprawiedliwości. Chcę... - podniósł ociężały od myśli łeb i zbliżył usta do jej ucha. Dotknął go i otworzył usta, by wyszeptać imiona. Obrzydliwe i wrogie mu. Tych chciał ukarać.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

- odsunął się i jeszcze raz spojrzał w jej liliowe oczy. Czekał na jakiś znak, że tak się stanie. Że ci, których wymienił, zostaną ukarani. Marzył też, aby mu pozwoliła zbliżyć się. Lecz pewnie było to wygórowane marzenie. Nie do spełnienia...
  Temat: Stara brzoza
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 396
Wyświetleń: 35470

PostForum: Szklisty Zagajnik   Wysłany: 2016-09-27, 19:19   Temat: Stara brzoza
Czekał na to. Całe życie. Odkąd tylko ojciec wyleciał z groty na misję, która zabrała go i zmieniła. Jak ostra zima delikatne drzewo. Stwardniał i stał się surowszy. Mgła wyrzuciła go jak spróchniałą kłodę, lecz on nie dał się śmierci i wrócił do nich, by dalej walczyć.
To było największe marzenie Subtelnego Gniewu. Walczyć u boku ojca. Z czymś co zabrało mu dom i kazało egzystować na łasce zdradzieckiego stada.
Gnał pchany marzeniami i zdeterminowaniem. Obiecał przybyć na wezwanie, choćby miał rzucić wszystko. Na szczęście nie miał tego wiele. Doleciał do miejsca, w którym mgła próbowała się zadomowić i wylądował między zgromadzonymi. Leciał ile mocy w płucach i siły w skrzydłach, ale jeśli ktoś miał bliżej, nie mógł go dogonić. Stanął przed ojcem i skinął łbem, a potem pozostałym. Uśmiechnął się do Kruczego, z którym rozmawiał jeszcze jako młodziak. Dla czarodzieja wciąż taki był, niedojrzały. Ale na pewno zmienił się jego wzrost i ranga.
Stał w pozycji gotowości, mając nadzieję, że rozmowa nie zajmie zbyt dużo czasu. Chciał już ruszać!
  Temat: Randka w ciemno
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 24901

PostForum: Gry   Wysłany: 2016-09-27, 13:44   Temat: Randka w ciemno
Pomruki, pomruki, pomruki... Kandydaci zastanawiają się nad odpowiedziami i nie tylko w gardle żarzą się iskierki. Spontaniczność spontanicznością, ale trzeba się jakoś przypodobać Kózce. Innej okazji do walki o jej względy może nie być! Tymczasem my odliczamy sekundy do końca wyznaczonego czasu na zastanowienie się. 10, 9, 8...




KONIEC!

Jako pierwszy na pytanie odpowie kandydat numer dwa, żebyśmy nie popadali w rutynę.



Ciekawy rodowód, powiadasz... Przyjmijmy, że w naszej wspólnej jaskini wykluło się 5 piskląt i musisz zająć się nimi absolutnie sam przez cały księżyc. Co zrobisz, by je jakoś zainteresować? W ogóle zamierzasz zwracać na nie uwagę, czy niech żyją własnym życiem i rujnują nasze mieszkanie?

KANDYDAT 2

Zostanie z pisklętami na pewno by mi nie przeszkadzało. Poświęcałbym im sporo uwagi i wspierał w rozwoju. Uczyłbym je o świecie i pokazywał co wiem. W chłodne wieczory rozpalałbym ognisko przed grotą i opowiadał o tym jak ich matka jest niezwykła i z jakimi poczwarami walczyła na polowaniu oraz jaki ma piękny (avatar) wygląd. Opowiedziałbym o moich własnych przeżyciach. Pokazałbym im również jak walczę z kimś na arenie, ale nie na pokaz a z prawdziwą krwią i ranami. Bo co jest bardziej ekscytujące niż walka?


Opiekuńczy tata, który lubi hartować swoje dzieci. Tego jeszcze świat nie widział. Być może to jest właśnie poszukiwany złoty środek.




Do odpowiedzi szykuje się już kandydat numer cztery. Z jego ust wydobywa się marudzący szept:
Jak ja dawno takich głupot nie pisałem Myśli, że nikt go nie słyszy, ale zapomniał, że ma mikrofon podpięty do koszuli.


Drinki z parasolką? Zainteresowałeś/aś mnie. Pomyślmy, co by tu ciekawego wymyślić... Ah, gotowanie. Opętana jest wybredna i nie je byle czego. Teoretycznie jest łowczynią, ale czasem i ona zasługuje na odpoczynek. Jakie wykwintne danie mógłbyś dla niej przygotować? Specjalnie przyrządzone mięso z dodatkiem owoców? Może zasugerujesz jakiś dobry przepis?

KANDYDAT 4

Po pierwsze: mięcho. Tylko i wyłącznie mięcho. No bo kto to widział, żeby smoki jadły owoce albo - o, zgrozo - warzywa?! Tak więc postawą byłby piękny, tłusty, krwisty żubr, koniecznie upolowany nie dalej niż dzień przed przygotowaniem, aby nie stracić świeżości. Starannie, dokładnie ogołocony ze skóry, coby ta nie mieszała się smakiem z zasadniczą częścią (ach, włosie, fuj!), pozbawiony też łba. Tego żubra można by doprawić ziołami - na przykład intensywną miętą oraz odurzającym chmielem. Przypieczony przez trzydzieści pięć oddechów ogniem o podwyższonej temperaturze ziania, nieco mocniej na nogach i po bokach, aby stworzyć specyficzną mieszankę: nieco twardszych, chrupiących, dających się łatwo obgryźć kości oraz miękkiej, rozpływającej się w pysku tuszy, w której nadal czuć krew martwego zwierzęcia. Całość - dla wykwintności - podana na korze tysiącletniego dębu.


Mamy mu tu do czynienia z prawdziwym kucharzem! Opętana nie mogła lepiej trafić ze swoim pytaniem. A ponieważ "przez żołądek do serca", strzeżcie się inni kandydaci!




Czas na kandydata numer jeden, ewidentnie niemogącego się doczekać aż przyjdzie jego kolej. Trochę zarumieniony, a jednak rączka podnosi się do góry. Ha! To typ pękającej purchawki! A zatem czas na jego odpowiedź.


Dbanie o porządek w jaskini to dość istotna kwestia. Jakie jest twoje podejście do tej sprawy? Czy byłbyś w stanie dbać o stan czystości we wspólnej jaskini, czy raczej nie jest to coś zaliczającego się do twoich zainteresowań?

KANDYDAT 1

Utrzymanie porządku oczywiście jest bardzo ważne, ale wydaje mi się, że w tej kwestii następuje po prostu odpowiedni podział. Nawet we wspólnej grocie, każdy ma własny kąt, którego sprzątnięciem powinien się zająć.
... Choć właściwie najlepiej byłoby gdyby jaskinia stała cały czas pusta i służyła jedynie do snu, a resztę - włącznie z całą prokreacją - robiłoby się na zewnątrz.

Ach, ach. Nasz kandydat próbuje ukryć jak bardzo nie lubi sprzątać. Ale wzmianka o prokreacji może mu zaplusować w rankingu.




Trzeci kandydat jest nieznacznie zestresowany, ale z pokorą szykuje się do odpowiedzi. Coś tam naskrobał na kawałku papieru, ale Kózka nie może tego widzieć. A zatem?


Do obowiązków domowych zalicza się także wychodzenie z psem na spacer... Gorzej, jeśli tym psem jest demon. Zakładając, że Opętana ma kompana demona o dość nieprzewidywalnym charakterze, agresywnym wręcz - czy miałbyś odwagę się nim zająć pod nieobecność swej partnerki, czy wolałbyś siedzieć grzecznie w cieniu groty i nie przeszkadzać demonowi w robieniu zamieszania?

KANDYDAT 3

Uwielbiam wszystkie zwierzątka! Mogę wyprowadzać na spacer samego Aterala. Będę chodził z demonem do parku, bawił się z nim w przeciąganie liny. Spotykając innych spacerowiczów, będziemy odstawiać "wyskakującego demona". On będzie we mnie wchodził i nagle wyskakiwał na nic nie spodziewającego się rozmówcę. A potem będziemy śmiać się do rozpuku! Mogę go wyprowadzać choćby o 4 nad ranem. No i nie bałbym się zebrać po nim odchodów, jak odpowiedzialny właściciel. Działam według starej, dobrej zasady. Jak umawiasz się z dziewczyną, to umawiasz się także z jej demonem!

Kandydat numer trzeci obiecuję pełne przywiązanie. Rywalizacja jest zacięta.




Czas na drugą turę naszego programu. Tym razem będzie nią stare i dobre: "Czy ta nuta mi się podoba?". Opętana Łuska musi każdemu z kandydatów podać utwór. Kandydaci mają za zadanie ocenić go pamiętając, że nasza diwa mogła podać utwór, który lubi, ale także utwór, za którym nie przepada!

  Temat: Cicha Jaskinia
Subtelny Gniew

Odpowiedzi: 284
Wyświetleń: 29113

PostForum: Czarne Wzgórza   Wysłany: 2016-09-24, 22:06   Temat: Cicha Jaskinia
I w końcu miała rację.
Świat ten nie należał ani do zwycięzców ani do przegranych. Świat ten nie należał do nikogo i z nikim się nie scalał. Był jak materia oddzielona od innych powietrzem dającym złudzenie nierozerwalności. Ale tak naprawdę wszyscy byli osobnymi duchami.
A każdy ten duch. Uwięziony w materii, w której mógł dać się uwięzić lub którą mógł rozsadzić. Każdy ten duch miał swoje pole. I tylko na tym polu mógł nie mieć złudzenia wygranej, lecz cieszyć się prawdziwym zwycięstwem. Można zwyciężać tylko nad sobą. Nie dać się demonom przeszłości, prawom teraźniejszości i ograniczeniom płynącym z kolejnych dni. Wygrywać samego siebie. Pokonywać materię, wchodzić w nią i wychodzić z niej. Być w sobie i poza. Mieć władzę nad własnym działaniem.
On chciał taką mieć. Chciał wygrywać i dominować. Chciał pozbyć się złości na swoją bezradność. Zemsta. Tak, to zemsta przepełniała go i śniła się po nocach. Nagle pozwolił jej przepełnić jego umysł. Pozwolił scenom ukazać się w całej okazałości. Widział jak rozszarpuje gardło Cichego, jak go dusi, jak wgryza mu się w szyję. Pragnął go spalić. Jego i zdrajców. Chciał ich wrzucić do rzeki, jak wrzucił Niewidocznego Kolca. Utopić złodziei.
Jego oczy były szalone. Źrenice rozszerzyły się, jak dwie otchłanie pośród pustkowia. Zasmakował jej w krwi szybkim liźnięciem. Jakby w transie. Jej smak na języku był najprawdziwszą rzeczą, jaką czuł w swoim życiu. Był gotowy za nią pójść. Wkroczyć w bramę sprawiedliwości. Przepełniło go zadowolenie. Miał rację, gdy jej szukał. Miał rację, gdy mówił, że jest jego przeznaczeniem.
- W ciemność odchodzę i nią się stanę,
lecz ciemności nie widać pod mroczną osłoną,
lecz tylko w świetle, więc w świetle powstanę,
a światło widać będzie pod mroczną koroną.

Nikt nie ujrzy mroku, gdy w światło spogląda,
ale ty ujrzysz światło, gdy spojrzysz w otchłanie.
Dla ciebie nocą, lecz dniem gdy obcy pożąda
by sekret niósł strach, gdy nikt się nie stanie.

A tajemnica sama wybierze swych panów
i zaślepieni światłem, nie dojrzą zagłady,
gdy przyjdzie do nich w szpiku naszych kłów,
bez ostrzeżenia i bez ogłady
- wyszeptał i powoli, ale śmiało zbliżył język do jej podgardla, by zasmakować więcej matczynej krwi. Inaczej nie mógłby stąd odejść.
 
Strona 1 z 48
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 15