FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 81
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2021-09-22, 11:28   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Ugięła kończyny, zbliżając podbrzusze do ziemi. Uniosła ogon, obniżyła głowę, poprawiła ułożenie skrzydeł u boków. Sprawdziła kierunek wiatru i skorygowała swoją pozycję tak, by jej zapach nie dotarł za szybko do nozdrzy zwierzyny. Skupiła się na maddarze, tkając pod łapami wygłuszające, przezroczyste poduszeczki. Miały one nie wypływać w żaden sposób na jej chód, jedynie pochłaniać dźwięki wydawane przez jej kroki. Korzystając z naturalnej osłony krzewów i drzew, Liana zaczęła skradać się do pierwszego renifera od tyłu, po łagodnym łuku. Oddychała spokojnie i nadal uważała na to, po czym stąpa. A kiedy była wystarczająco blisko, dała długiego susa do przodu z zamiarem drapnięcia pazurami lewej przedniej łapy po boku szyi ofiary. Pokryła swoje szpony lodowymi ostrzami, długimi na dwie łuski. Lód miał być przeraźliwie zimny, ale przede wszystkim powinien byc tak ostry, by bez wysiłku przeciąć źdźbło trawy. Ponadto Liana go wzmocniła, by się nie kruszył i przelała maddare w czar.
Jej szybki, zdecydowany atak miał zadać rozległe, acz płytkie rany.
Gdy zwierzę będzie konać, Liana ominie je zwinnie i pogna w stronę drugiego renifera. Potraktuje go w podobny sposób - zbliży się do niego i rozetnie jego gardło swoimi lodowymi pazurami, używając tej samej łapy i czaru, co wcześniej. Jeden zamach, jedno pociągnięcie lodowymi szponami i zwierz powinien paść martwy na ziemię.

A co u Tecuaniego? Korzystając z tego, że licha go nie atakowały, rzucił się biegiem przez las. Żywiołak przebierał statecznie swoimi kończynami, omijając wszystkie przeszkody na swojej drodze (nie uderzyłby w je, to prawda, ale nie chciał się oszołomić przenikaniem przez krzaki). Jego bieg nie był może najszybszy ale za to długi, licząc na to, że licha nie dadzą rady dotrzymać mu kroku na długim dystansie. Tecuani po jakimś czasue zwolnił i zatrzymał się między drzewami. Czy drapieżniki dalej go ścigały?

// Las Tirimar: zach
Szczęściarz w razie niepowodzenia
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2021-09-21, 20:27   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Dwa renifery? Będzie dobry łup, tylko najpierw trzeba je odnaleźć. Liana ruszyła za śladami racic, trzymając łeb przy ziemi. Chłonęła zapach zwierzyny głębokimi wdechami, a jej ślepia wyłapywały wszystkie inne wskazówki - odciski na ziemi, nadgryzioną trawę. Czasem odchody. Łowczyni nasłuchiwała również znajomego porykiwania reniferów.
W tym samym czasie Tecuani obnażył zirytowany kły i sięgnął do źródła maddary, by utworzyć z niej coś, co ocali jego lewy bok. Padło na lodową tarczę o średnicy trzech szponów i grubości dwóch łusek. Była przejrzysta i gładka, dlatego dobrze prezentowała się z wyglądu, ale jej najważniejszą cechą była wysoka wytrzymałość. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, kamienny kolec licha co najwyżej porysuje twór!

// Las Tirimar: zach
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2021-09-01, 12:46   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Po wielu księżycach przerwy Liana wróciła do polowań na terenach Wody. Co prawda, przerwa nie nie miała dla niej żadnego znaczenia - i tak jej nie pamiętała. Za to liczyła na to, że widok znajomych miejsc odświeży jej wspomnienia.
Tecuani był jej przewodnikiem. O świcie wyszli z obozu, zostawiając w grocie śpiącą Jelito i wtuloną w nią Miqui.
Zaczęli spacer od lasu Tirimar. Żywiołak wolno snuł się między drzewami, szukając wśród mchów i ściółki grzybów lub jagód. Nie obchodziły go zbytnio - wolał kamienie. Ale przyzwyczaił się do pomagania Lianie szukania składników do jej dań.

Smoczyca szła za nim, wdychając woń lasu. Pamiętała...
Trzepot skrzydeł przerwał jej myśli. Westchnęła, patrząc koso na dzięcioła, który nic sobie nie robił z jej wyrzutów.
Było pochmurnie i wilgotno od porannej rosy, niemniej żadnemu z dwójki to nie przeszkadzało. Wysłanniczka z ciekawością oglądała zrudziałe porosty pokrywające pnie drzew i powoli żółkniejące liście. No tak. Te ziemie miały inne pory...
Zaczęła węszyć, starając się wyłapać i zidentyfikować jak najwięcej zapachów. Może uda jej się znaleźć jakiegoś grzyba lub owoce? A może zgoła coś innego, jak mokre futro sygnalizujące zwierzynę?
  Temat: Zemsta Fal
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 139

PostForum: Misje Zwiadowcze   Wysłany: 2021-07-15, 17:18   Temat: Zemsta Fal
Wybebeszone Jelita
wywernowataxolbrzymia
A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
U: W,B,L,Skr,Prs,MP,MA,MO,Kż: 1| O,Śl: 2| A: 3
Atuty: Ostry słuch, Parzystołuski, Czempion, Poświęcenie, Regeneracja
Rany: x
Choroby: x
Inne: szansa na zachorowanie wynosząca 50%; +1 ST do wytrzymałości, niezdolność mówienia; +1 ST do ziania, +1ST do magii; niezdolność do ziania, + 2ST do wytrzymałości,+ 1 ST do akcji fizycznych; chroniczny ból szyi, kłopoty z oddychaniem: +2 ST do magii, +2 ST do Wytrzymałości, niezdolność do mówienia i ziania

Wysłanniczka Nieba
północna x drzewna
A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 4| P: 3| A: 1
U: W,B,Pł,L,M,A,O,MP,MA,MO,Kż:1| Śl: 2| Skr: 3
Atuty: Bogaty z rodu; Szczęściarz; Poszukiwacz; Wybraniec bogów;
Choroby: -
Przedmioty:
Eliksiry: ludzki eliksir leczący rany średnie

Pasja Uczuć
drzewna
A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 4
U: W,B,L,Prs,A,O,MP,MO,Kż: 1| MA,Śl: 2| Skr: 3
Atuty: Ostry słuch; Szczęściarz; Lekkostopy; Otoczony;
Choroby: -

Przesilenie Północne
olbrzymi
A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 3| P: 3| A: 3
U: W,B,L,Skr,Prs,Śl,Kż,MP,MO: 1| Pł,O,MA: 2| A: 3
Atuty: Silny; Adrenalina; Twardy jak diament; Magiczny śpiew; Pojemne płuca
Choroby: -
Przedmioty: Runy: 2x Runa Chroniąca przed Maddarą; 2x Runa Chroniąca przed Pazurem;
Eliksiry: eliksir chroniący przed atakiem Fizycznym, 5x eliksir zwiększający Siłę, eliksir zwiększający moc

Sosnowy Pocisk
północna
A: S: 2| W: 4| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 3
U: W,B,L,Skr,M,A,O,Kż,Śl: 1| Pł,MP,MO: 2| MA: 3
Atuty: Okaz zdrowia; Trudny cel; Twarda jak diament; Otoczona; Poświęcenie
Choroby: -
Przedmioty:
  Temat: Powiadomienia
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 3099
Wyświetleń: 39082

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2020-11-05, 09:49   Temat: Powiadomienia
+ szafir, nefryt ode mnie do Skarbca Ognia
  Temat: Wzgórze Świetlików
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 416
Wyświetleń: 42031

PostForum: Dzika Puszcza   Wysłany: 2020-11-04, 17:42   Temat: Wzgórze Świetlików
W końcu przybyła i ta, do której przybyła specjalna wiadomość.
Jej przybycie zaanonsowały rytmiczne uderzenia skrzydeł. Malachitowe lotki lśniły w promieniach szybko znikającego, złotego dysku. Leciała szybko i od razu zapikowała, celując w podnóże wzgórza. Zdawała się rzeczywiście być pociskiem zesłanym przez niebo.
Opadła na ugięte, tylne łapy i zaczęła zwijać skrzydła. Uniosła łeb, patrząc do góry, na zebranych. Słyszała lekki gwar głosów, czuła intrygujące wonie jedzenia i znajome zapachy smoków.
Ich ognisko.
Prawy kącik warg mimowolnie podniósł się do góry, a Liana zaczęła swoją wspinaczkę.

Nie trwało to długo. Zgrabne, czarne łapy pokonały bez trudu drobne wzniesienie i zaniosły smoczycę dalej, między Wodnych. Dwukolorowe ślepia zatrzymywały się na parach i grupkach. Przechodząc koło Aderyn, wdzięcznie musnęła ją ogonem po boku i mrugnęła zielonym okiem.

Podeszła do organizatorki spotkania, widząc, że przy niej znajduje się także młodsza pociecha. Automatycznie pochyliła się by polizać Yeccę po czole, a potem tak samo przywitała Pasję. Przysiadła koło nich i od razu sięgnęła przednią łapą do szyi - na które coś wisiało. Łańcuszek i wiszący na nim kamień tonęły w gęstym futrze, jednak zabłysły w świetle, kiedy Łowczyni zdjęła je z siebie. Ciemnoniebieski szafir, pięknie oszlifowany, zawieszony na srebrnym łańcuszku, zawisł przed Paqui.
- Dla ciebie, moja mała. Noś ze sobą ten kawałek Matek. - Powiedziała cicho. Potem potoczyła wzrokiem po zebranych. Rucze, Brzask, Aderyn, Szyszka, Fen... Brakowało jej tych paru pysku, a wśród nich najbardziej Szuwarki. Pierwszego dziecka, któremu pozwoliła się wymknąć, które stra...
Cóż, nie po to tu przyszła. Uśmiechnęła się lekko do zebranych i wróciła wzrokiem i myślami do córki.
- Wszystko wygląda przepięknie, Paqui. I tak samo pachnie - pochwaliła ciepło.
  Temat: Zgłoszenia
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 3277
Wyświetleń: 39946

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2020-10-12, 22:33   Temat: Zgłoszenia
+ 2/4 owoców ode mnie dla Bojowego Okrzyku
  Temat: Zgłoszenia
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 3277
Wyświetleń: 39946

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2020-09-03, 20:01   Temat: Zgłoszenia
+ akwamaryn, malachit, diament dla Bojowego Okrzyku
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-08-25, 13:44   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Liana nie zamierzała marnować takiej okazji. Pochyliła łeb, by lepiej widzieć ślady, i zaczęła za nimi podążać. Szła szybko, chcąc dogonić tarpany zanim zbyt się oddalą. Uważała jednak by nie zgubić tropu, nadal uważnie obserwując otoczenie i nie polegając jedynie na śladach kopyt. Co jakiś czas węszyła, mając nadzieję, że wiatr przyniesie jej świeży zapach zwierząt.
Polowanie bez Tecuaniego było.. Mniej przyjemne. Zwykle czuła się swobodnie, wiedząc że tygrys idzie za nią i pilnuje jej grzbietu. Irytowało ją, że nie potrafił nigdy przepuścić żadnemu drapieżnikowi... Ale teraz czuła w duszy pustkę.
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-08-18, 00:22   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Łowczyni przystanęła przy każdym z szopów by odmówić krótkie podziękowanie dla duszy zwierzęcia i Matek. Potem dopiero zebrała je i ukryła w naprędce wykopanej norze. Weźmie je później, wracając.
Zagłębiła się w Równinę, coraz bardziej zbliżając do Lewego Tyralu. Rozglądała się uważnie, szukając wśród traw konkretnych śladów. Dobrze byłoby uzupełnić zapasy mięsa. Wypatrywała więc odcisków racic, łap i nóg i towarzyszących im zdeptanych traw lub odchodów. Co jakiś czas brała głębszy wdech, sprawdzając czy w okolicy nie ma swieżych śladów zwierzyny.

//poszukiwacz
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-07-24, 09:54   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wietrzyk delikatnie wiał jej w pysk, szopy były zajęte. Nie ma co czekać!
Ugiela lapy, przycisnela skrzydła do ciała i ruszyła. Ostrożnie stawiała łapy, zapewniając się wcześniej ze nie staje na kamieniach i gałązkach. Przemykala między kepami traw, przystajac kiedy wydawalo jej się, że szopy mogą sie odwrócić. Ostatecznie przyczaila się za trawami, tuż przy szkołach. Zaczęła tkac zaklęcie. Wokół szyj trzech szopow miały pojawić się zielone pnącza. Były wąskimi petlamu, które miały otoczyć ich szyje, ciasno przylegając do futra. Ich celem było zacisniecie się i coraz mocniejsze zaciskanie kiedy zwierze będzie się szamotac. Miały od razu odciąć szopom dopływ powietrza i powalic. Liana zadbała o to, by pnącza były gietkie i wytrzymale, nie za łatwe do zdarcia.

Tymczasem Tecuani przebudzil się z bardzo bolacymi łapami. Mruknal niezadowolony. Nie podobało mu się to, że będzie musiał w takim stanie pokazywać się Lianie. Mimo tego podniosl się i zaczął kustykac w jej kierunku.
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-07-23, 20:03   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Szopy! Ach, Liana uwielbiała ich ogony i futra. Na początku było jej żal zabijać te przepiękne stworzenia, jednak z czasem nauczyła się, że wcale nie były takie bezbronne. Może i miały małe pazury, ale za to ostre... I nie bały się ugryźć. A ich futro wyglądało równie ładnie na legowisku lub jako ogrzewacz do jaj.
Podjęła trop. Pochyliła łeb by dokładniej obwąchać ślady i ruszyła, wypatrując dalszych znaków które po sobie zostawiły. Nie polegała tylko na odciskach - szukała kępek futra, połamanych gałązek lub niewielkich odchodów. Co jakiś czas węszyła, sprawdzając czy wiatr nie niesie jej zapachów szopów.

Tecuani stał na łapach, jednak ataki lich nie powalały mu rzucać własnych zaklęć tak skutecznie. Zawarczał na nie, chcąc zagłuszyć ich chichot. Jego prawa przednia łapa miała pokryć się ochronną warstwą grubego, chropowatego lodu. Powłoka była twarda i mocna, wyrastająca aż od łapy powyżej łokcia. Lód, szeroki na dwa szpony, miał nie dać zgnieść się pnączom i skutecznie ochronić żywiołaka.
Sam zaatakował jeszcze raz. Wyobraził sobie kolejny atak. Kolec był cienki, tak by od razu pęknąć w kontakcie ze skórą - a konkretniej szyją - licha i oblać go płynnym, zamarzającym od razu lodem. Kolec wypełniony lodem miał pojawić się tuż przed nim i polecieć w stronę licha [1]. Tecuani przelał moc w oba zaklęcia, zdeterminowany by walczyć do końca.
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-07-23, 16:50   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Liana zabrała kamień, chwilę poświęciwszy na przypatrzenie się jego pięknym kolorom. Tecuani przepadał za morskimi klejnotami, ale nie powinien nim wzgardzić. A może spróbowałaby zrobić z niego ozdobę dla którejś z Fal? Hmm.
Szła dalej, kierując się do Lewego Tyralu. Dwukolorowe ślepia przeczesywały ziemię w poszukiwaniu tropów. Wystarczyłby jej odcisk, złamany krzak czy odchody pozostawione przez zwierzynę. Liczyła na to, że znajdzie coś przy wodopoju. Szukała więc czujnie, wypatrując najmniejszych oznak obecnosci zwierzyny w okolicy.

Tecuani zasyczał, czując ból. Nie brakowało mu jednak sił do dalszej walki. Po raz kolejny przywołał lodową tarczę by osłonić pysk. Ta była mniejsza niż poprzednia, jednak o takiej samej grubości dwóch szponów. Lód skrzył się w słońcu, wręcz parował od zimna. Miał być odporny na roztapianie i skutecznie osłonić żywiołaka przed oślepieniem. Tecu rzucił swój czar i skupił się na odwecie.
W kierunku licha [1] które uparcie atakowało jego oczu, miał polecieć lodowy dysk. Był on płaski i cienki, ale wytrzymały niczym kamień. Jego brzegi były ostre niczym szpony i gładkie. Miał wirować wokół własnej osi, tworząc rozpędzony dysk śmierci... Która to miała polecieć w stronę szyi licha i się weń wbić, bez problemu przecinając skórę, mięśnie i może nawet kości. Żywiołak nie szczędził energii na zaklęcie, żądny odwetu.
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-07-23, 15:45   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Zapach zioła był znajomy, toteż Liana nie wahała się przed ostrożnym oberwaniem liści. Wzięła tylko tyle, ile uznała za wystarczającą ilość. Nie chciała zabijać rośliny, tylko dać jej szanse na odbicie. Zajęła się dalszymi poszukiwaniami. Wolnym krokiem przemierzała równinę, rozgarniając trawy i uważnie wąchając powietrze. Szukała zwierzyny. Daleko jej było od pustych zapasów, ale głodnych nigdy nie brakowało! Szukała więc woni, które skierowałyby ją do ptactwa lub, jesli się jej poszczęści, jakiejs większej zwierzyny.

Tymczasem Tecuani zawarczał z frustracją. Te bestie nie wiedziały, że dawał im szansę na przeżycie?! A jego smoczyca oczywiscie szła jeszcze dalej. Nie zamierzał jednak dać się zranić. Przed nim miała pojawić się lodowa tarcza, gruba na dwa szpony. Była odporna na wysoką temperaturę i jedyne co mogło przez nią przeniknąć, to powietrze. Przynajmniej tak planował tygrys, który wyobraził sobie jak jego ślepia zasłania osłona i gasi kulę ognia, nie pozwalając jej się przedrzeć.
Niezależnie od tego, czy mu się udało czy nie, zamierzał się odwinąć. Przed nim miał pojawić się lodowy kolec, długości jego łapy i ostry niczym smoczy szpon. Lód był szarawy i twardy, mocny - by oprzeć się próbom rozkruszenia i złamania. Pocisk miał polecieć w linii prostej do najbliższego licha [1] i ugodzić je prosto w szyję. Tecuani... Cóż, nie był w łaskawym nastroju.

//poszukiwacz i szybka walka
  Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Wysłanniczka Nieba

Odpowiedzi: 156
Wyświetleń: 1840

PostForum: Polowania Księżyca   Wysłany: 2020-07-07, 14:35   Temat: Polowanie Wysłanniczki Nieba
Liana dopiero teraz poczuła, że coś jest nie tak. Obróciła się, próbując wypatrzeć tygrysa, który znikł wśród wysokich traw. Stanęła nawet na tylnych łapach - i nic. Sięgnęła więc przez więź i dopiero wtedy zobaczyła, co się święci. No nie! Znowu był na tej swojej krucjacie przeciw mordowaniu innych drapieżników. A licha były tak nędzne i niesmaczne, ze nie szło z nich nawet zrobić przekąski. Żachnęła się. Nie chciała potem wpychać w niego kamieni, żeby poczuł się lepiej. Trzeba było zastosować podstęp...
Pobiegła do przodu, by oddalić się jeszcze bardziej. Dopiero, kiedy pokonała spory kawał Równiny Tyral i znajdowała się bliżej Lewego Tyralu. Tam przystanęła by odsapnąć. I zaczęła się rozglądać za wonnymi roślinami, które mogłaby podarować Uzdrowicielkom. Zaczęła rozgarniać trawy łapami, szukając kolorowych płatków i pachnących ziół.

Tecuani czuł, że walka pójdzie mu dobrze. Osłona się pojawiła, a teraz licha były zdane na jego łaskę. Szykował się już na utworzenie lodowych kolców... Kiedy poczuł szarpnięcie. Nie! Co ta smoczyca robiła?! Kto jej powiedział, że mogła ot tak sobie go zostawiać?!
Stracił zainteresowanie lichami i rzucił się do biegu, podążając śladem Liany. Obserwowanie niematerialnego żywiołaka było... Ciekawe. Mimo, że przechodził przez trawy i krzewy, to jednak jego łapy nie zapadały się w ziemię. Sunął prawie że nad ziemią, sadząc długie susy by dogonić Łowczynię.
 
Strona 1 z 6
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 15