FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja
Znalezionych wyników: 425
~ Smoki Wolnych Stad Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Zgłoszenia
Zorza Północy

Odpowiedzi: 1516
Wyświetleń: 101854

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2015-12-08, 22:06   Temat: Zgłoszenia
- koral, malachit, nefryt, bursztyn z moich zapasów
  Temat: Szydercze bazgroły
Zorza Północy

Odpowiedzi: 478
Wyświetleń: 61342

PostForum: Galeria   Wysłany: 2015-12-02, 16:21   Temat: Szydercze bazgroły
O, teraz tak i muszę powiedzieć... Smaug, Szydziu, Ankaa, Kerrent... Miodzio, przepiękne rysunki *^* Neh, chciałabym taki szkic całego smoczka Heulyn, jak Smauga zrobiłaś :3
  Temat: Szydercze bazgroły
Zorza Północy

Odpowiedzi: 478
Wyświetleń: 61342

PostForum: Galeria   Wysłany: 2015-12-02, 16:07   Temat: Szydercze bazgroły
Neh, nie na mój wzrok, bo prawie nic tam nie widzę, prócz tych dwóch kolorowych pla i sylwetki koni .-. Masz w większej rozdzielczości?
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-22, 17:30   Temat: Wierzbowy Bór
Obserwowała Szpet bardzo uważnie i była bardzo dumna ze swej córki. Była pomysłową istotką, byłaby cudowną Czarodziejką, szkoda, że chciała się marnować jako Łowca.
Skinęła lekko łbem, gdy obrona Szeptu stopiła jej obręcz. A potem dostrzgła kopułę wokół córki. Nie zrozumiała jej zamiarów, dopóki nie wyczuła ulotnego, różanego zapachu.
Och.
Wzburzyła wokół siebie powietrze, tworząc coś w rodzaju trąby powietrznej, a sama znajdowała się w samym jej wnętrzu. Wiatr ten miał rowiać usypiające opary.
Kiedy oba zaklęcia przeminęły, zneutralizowała zaklęcie.
- No i bardzo dobrze, to tyle jeżeli chodzi o podstawy. Byłabyś wyśmienita czarodziejką - rzekła.

/Raport MO, MA I
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-22, 16:03   Temat: Wierzbowy Bór
Uśmiechnęła się wesoło, dostrzegając bezbarwną błonkę pojawiająca się na pysku i szyi samiczki, pofałdowana, aby przepuszczała powietrze. Do tego rozgrzaną! No proszę, jej błonka stopiła się, a córki pozostała.
- Dobrze, ale znowu parametry. Nie podawaj enigmatycznie grubości swoim tworom, lepiej od nadac im twarde liczby, na przykład na długość łuski, szponu wtedy nie ryzykujesz zbyt delikatną materią - przypomniała.
I wtedy dostrzegł nad sobą misę, przezroczystą z... wodą!
Wzdrygnęła się, a nastepnie prędko zmaterializowała wokół siebie kopułę. Kopuła nie krępowała ruchów smoczycy, pozostawiała szpon odległości z każdej strony, gruba była na trzy szpony, nie całkiem przejrzysta o mlecznej barwie, pełnej fasetek. Przypominała diament. Była też twarrda jak diament i przepuszczała powietrze. Od zewnątrz zaś pokrywał ją lód gruby na szpon, mający schłodzić wodę, ale ogółem kopuła miała wody nie przepuszczać. Przelawszy Maddarę w zaklęcie. Skupiła się na ataku.
Wyobraziła sobie, jak na przedniej prawej łapie samiczki pojawia się kamienna obręcz gruba na pół szponu, szeroka na trzy szpony. Obręcz miała pojawić się na wysokości kolana samiczki, przypominała gładki, błekitny marmur i była twarda, jak marmur. Ale przede wszystkim miała kurczyć się, zacieśniać na kolanie tak, aby je pogruchoać. Przelała Maddarę do zaklęcia.
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-22, 15:14   Temat: Wierzbowy Bór
Obserwowała uważnie swą córkę, gotowa zneutralizować swoje zaklęcie, gdyby młoda nie wiedziała, jak zneutralizować atak lub gdyby nie zdążyła.
Martwiła się jednak na zapas, bo po chwili na torze lotu kuli stanęła misa, które ledwo pochwyciła kulę i ugasiła w swym wnętrzu.
- Dobrze, nie zapominaj o parametrach takich jak wielkość, szerokość. Inaczej stworzysz coś za małego lub za dużego, a wtedy tracisz niepotrzebną ilość Maddary - powiedziała.
Wtedy dostrzegła, jak z ziemi wyrastają pnącza. Okazało się jednak, że nie musi się wcale bronić, bo te były za krótkie, a drugie zaklęcie nie miało szans się pojawić.
- I znowu. Tutaj zapomniałaś o odległości w jakiej miały się zmaterializować ode mnie, a także nadaniu odpowiedniej długości tym pnączom, inaczej byłoby to całkiem dobre zaklęcie unieruchamiające. Do tego czułam, że próbujesz stworzyć coś jeszcze... nie próbuj, w ten sposób nie panujesz nad ilością Maddary przekładanej do tworów i jeden z nich może się nie zmaterializować. Kiedyś, jak osiągniesz mistrzostwo będziesz umiała stworzyć dwa twory na raz - zamruczała.
Wtedy wyobraziła sobie, jak wokół pyska samiczki pojawia się przejrzysta, elastyczna bańka, szczelnie okrywająca jej cały pysk i nozdrza. Błonka była niezwykle lepka, miała przykleić się do jej futra i skóry. Do tego zupełnie nie przepuszczała powietrza do środka, jak również miała mieć na tyle dużą gęstość, aby nie dawała się zbyt łatwo rozerwać i ściągnąć. Przelała Maddarę w zaklęcie, ciekawa jak córka poradzi sobie teraz.
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-22, 14:15   Temat: Wierzbowy Bór
Smoczyca czekała na atak swej córki w spokoju i wyciszeniu. Nie pospieszała młodej w poszukiwanaich maddary i pomysłów na zaklęcie. Dopiero wtedy dostrzegła płonącą kulę ognia z... drewna? Ciekawy pomysł.
Zneutralizowała zaklęcie córki, tworząc zwartą ścianę wody pod wysokim ciśnieniem, kotłującą się bezustannie, grubą na trzy szpony, wyższą od niej i szerszą.
Następnie sama odpowiedziała podobnym atakiem.
Stworzyła kulę płynnego, zwartego ognia o pomarańczowo żółtych płomieniach, zdolną do topienia tkanek. Kula miała średnicę smoczej pięści, miała pojawić się pół ogona od prawego barku samiczk i uderzyć w jej ciało, rozpryskując się na bark i ramię skrzydla.
- Obroń się, a następnie zaatakuj żywiołem ziemi - poleciła.
  Temat: Co mówi avatar?
Zorza Północy

Odpowiedzi: 1172
Wyświetleń: 125467

PostForum: Gry   Wysłany: 2015-11-19, 20:46   Temat: Co mówi avatar?
"Ekheeee, skąd mogłam wiedzieć, że on stanie mi kością w gardle?!"
  Temat: Co mówi avatar?
Zorza Północy

Odpowiedzi: 1172
Wyświetleń: 125467

PostForum: Gry   Wysłany: 2015-11-19, 20:43   Temat: Co mówi avatar?
" um uuuum, najlepsze żarcie w mieście!"
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-19, 20:28   Temat: Wierzbowy Bór
Odpowiedziała wesołym uśmiechem na uśmiech córki, strzygąc długimi uszyma. Była ciekawa jej odpowiedzi, ale już na wstępie musiała ukryć śmiech, kiedy usłyszała z jej pyszczka "Maddera".
- W oględny sposób mówiąc, masz rację, chociaż mówimy MADDARA nie Maddera - mrugnęła łobuzersko w stronę córki.
- A więc: Otóż magia jest siłą napędową każdego smoka, każdej istoty magicznej. Dzięki niej ktoś, kto pozna tajniki jak się nią posługiwać , może tworzyć oraz niszczyć za jej pomocą. Sama Maddara jednak jest siłą twórczą i życiodajną, sama nie może wyrządzić krzywdy, jednak nadając dzięki niej realne odzwierciedlenie naszych wyobrażeń możemy kogoś skrzywdzić, albo się obronić. To bardzo wielka odpowiedzialność. Nic dziwnego, władza zawsze wiąże się z dużą odpowiedzialnością. A skąd się wzięła? Otóż mówi się, że gdy świat miał jeszcze bardzo niewiele lat, każdy z bogów ofiarował mu cząsteczkę swej mocy, a bogini Naranlea, która jest właśnie dlatego patronką magii, przekształciła wszystkie boskie cząstki w moc, którą teraz my nazywamy maddarą, albo inaczej magią. Gdyby nie ona, żadne z nas nie mogłoby latać ani ziać. Jesteśmy bardzo nacechowani energią, którą stworzyła bogini i sami potrafimy z niej tworzyć.
Naranlea niby odkryła ją, kiedy zaatakował ją niedźwiedź, wtedy właśnie odnalazła w sobie moc i powiedziała : Ma darra, co miało oznaczać : mój wybawca
- odpowiedziała wolno.
- Nauka kontroli Maddary nie jest łatwa, wymaga dyscypliny, cierpliwości i samozaparcia. Smoki często zapominają, że jedna rozproszona myśl, a Maddara może uciec od naszej kontroli, nasz atak się nie powiedzie, albo obrona zawiedzie, lub możemy wyrządzić krzywdę sobie i naszym bliskim. Aby zacząć posługiwać się Maddarą, musisz odnaleźć w sobie jej źródło, inni szukają go w głowie, inni w myślach, ale prawdą jest, że całe nasze ciało jest ów mocą okryte. Obca Magia nie wniknie do naszego ciała, chyba że mamy z kimś kontakt fizyczny, na tej zasadzie pracują Uzdrowiciele, podczas walki Czarodziejów jednak, nie zadziałają ataki bezpośrednie na organy wewnętrzne - opowiadała, szponem rysując w ziemi kształty. - Kiedy odnajdziesz źródło swej Maddary, nadajesz jej kształt, musisz jednak przedmiotowi, atakowi lub obronie nadac odpowiednie właściwości, jak najbliższe prawdzie i wtedy czerpiesz ze źródła, tworząc swój twór. Skoro teorię mamy za sobą. Zaatakuj mnie uzywając jednego z podstawowych żywiołów, ja się obronię i odpowiem atakiem, wtedy będziesz musiała się obronić i znowu zaatakować - spojrzała uwazniej na córkę, czy aby ją zrozumiała.
- No to do dzieła - zachęciła ją jeszcze.
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-18, 21:22   Temat: Wierzbowy Bór
Ailla uśmiechnęła się do córki, słysząc jej słowa.
Zamilkła na kilka chwil, jakby coś rozważała, a nastepnie uniosła się na zadnich łapach, na których dotąd siedziała i odsunęła się na odległość skrzydła, patrząc na córkę.
- Dobrze, zatem za chwilkę powalczymy, ale nim do tego przejdziemy... Opowiedz mi o Maddarze, co o niej wiej, jak powstała, do czego służy, jakie są jej ograniczenia, jakie możliwości. Na pewno musiałaś gdzieś coś słyszeć, lub obserwować inne smoki - przemówiła.

/Wybacz jakość... brak weny xD
  Temat: Zgłoszenia
Zorza Północy

Odpowiedzi: 1516
Wyświetleń: 101854

PostForum: Ogólne   Wysłany: 2015-11-16, 15:39   Temat: Zgłoszenia
-2/4 mięsa [przekazane do zapasów]

- eliksir leczący rany ciężkie [przekazany Kruczemu Śpiewowi]
  Temat: Co mówi avatar?
Zorza Północy

Odpowiedzi: 1172
Wyświetleń: 125467

PostForum: Gry   Wysłany: 2015-11-16, 15:08   Temat: Co mówi avatar?
"Och, nic się nie stało. Wcale nie spałam"
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-16, 15:07   Temat: Wierzbowy Bór
Uśmiech na pysku smoczycy odrobinkę posmutniał, gdy zniżyła łeb, aby spojrzeć na swoją córkę. Widziała rozterkę na jej pysku, ale przede wszystkim niepewność i radość. Nie, nie zasługiwała na tą miłość własnych piskląt, skoro nic im nigdy od siebie nie dała.
Poruszyła delikatnie barkami, jakby w geście nie całkiem określonym.
- Trochę tu, trochę tam... przede wszystkim poza barierą. Widzisz... musiałam poukładać sobie wiele spraw w głowie, bo się zagubiłam i krok dzielił mnie od pewnej decyzji, która byłaby nieodwracalna - odpowiedziała spokojniejszym głosem, zerkając na młodą. - Ale już jestem - dodała, uśmiechając się nieco szerzej.
Zamrugała powiekami, jakby chcąc odpędzić spod nich łzy, które stanęły pod nimi.
Pociągnęła nosem, wysuwając pysk, aby musnąć nim czoło samiczki.
- Ja za tobą też, malutka.
Zastrzygła uszami, wracając do poprzedniej pozycji, słuchając słów córki.
- Och, naprawdę? To naprawdę dobrze, przyda się Wodzie łowca, który nie próżnuje - zawyrokowała. - Jestem z ciebie dumna, córeczko. Ale, zmieniając nieco temat, masz już wszystkie szkolenia za sobą, czy jednak z czymś nadal się borykasz?
  Temat: Wierzbowy Bór
Zorza Północy

Odpowiedzi: 418
Wyświetleń: 5887

PostForum: Woda   Wysłany: 2015-11-15, 19:57   Temat: Wierzbowy Bór
Ailla potrzebowała kilku chwil, aby ponownie pokochać to, co opuściła na tych kilka księżyców. Ale, gdyby miała być ze sobą szczera, już dawno odeszła, może nie ciałem, a duszą. Teraz w końcu wróciła do siebie, odnalazła się, pogodziła się z przeszłością. Nie zapomniała jej, ale chyba sobie wybaczyła, nawet jeżeli gdzieś tam na dnie serca nadal pozostał jakiś cień, który nie zniknie już zapewne nigdy.
Teraz chciała poznać na nowo tereny, które zostawiła, ale najbardziej tęskniła do smoków, do brata, do Ważki, do Jesieni, do Szeptu i Trulu, do Shiro, Nixluna, do tych co straciła i sama porzuciła.
Ech, jednak nie wszystko było tak kolorowe, jakby chciała, ale nie poddawała się cierpieniu. Nie mogła, jeżeli chciała zachować zdrowe zmysły, a przynajmniej to, co z nich pozostało i to, co udało jej się odzyskać.
Nie wiedziała kiedy wyszła poza Obóz, dziwnie uśpiony. Ze smutkiem zrozumiała, że Woda umiera, znowu. Czy warto zatem było się rozdzielać, skoro Wodę brała stagnacja taka, która ją uśmierciła wiele dekad wcześniej?
Nie była już tego taka pewna, ale wiedziała, że muszą walczyć, aby cierpienie tylu jednostek nie poszło na marne.
Dotarła do Wierzbowego Boru, aż przy granicy z Cieniem, wyczuwała gdzieś ich ulotny smród, a może była tylko przewrażliwiona?
Aż wyczuła zupełnie inny zapach, niby znajomy, niby utęskniony, ale dziwnie jednak obcy. Tak skrajne uczucia w niej wywoływał, aż dostrzegła lawendową sylwetkę o ciemnych lotkach na skrzydłach.
Szept? Pomyślała.
Zatrzymała się, nieco zbita z tropu, trochę niepewna. Wiedziała, że jeżeli pisklęta ją znienawidziły, zapomniały, zupełnie sobie na to zasłużyła.
Ale warto walczyć, czyż nie?
Dlatego dociskając skrzydła do boków, unosząc wyżej łeb, wyszła spomiędzy drzew, zbliżając się do Szeptu. Nie skradała się, chciała, aby ją usłyszała.
Zatrzymała się jakiś ogon od córki i spojrzała na nią ciekawie morskimi ślepiami. Nie wiele się zmieniła, dojrzała jedynie.
Usmiechnęła się lekko.
- Tak naprawdę nawet nie wiem, jak powinnam cię zwać,nic nie wiem i to z własnej winy. Ale musze przyznać, że wypiękniałaś, dorosłaś... - przemówiła swobodnym, ciepłym głosem, przysiadując na zadnich łapach.
- Dałaś radę - nie było to pytanie, nie całkiem przynajmniej.
 
Strona 1 z 29
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 15