FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Gorąca zatoczka
Autor Wiadomość
Lilijka 
Gracz
Trú ok ást



Rasa: Skrajny
Księżyce: 3
Płeć: Samica
Opiekun: Koszmarny Kolec
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Gru 2015
Posty: 14
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-02, 22:35   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
   U: B: 1


"Na spacerze...?" Hm, widocznie jej nie słucha. To też cecha zakochanych. Nie słuchają. Trzeba im wszystko mówić powoli i baaardzo wyraźnie.
- Tak. - Spojrzała na szarego smoka. Wydawał jej się miły. Szkoda, że był zakochany. W baśniach zakochani cierpieli i umierali. Szkoda, żeby umarł. - Jestem na spacerze. A papo... - Zastanowiła się chwilkę. Papo był papą. Tak się nazywał. Papa. - Papo to papa - dokończyła z dziecinną pewnością siebie. WIdząc zdezorientowany wyraz jego pyska, uznała, że tak tego nie można zostawić. Może on nie wie, że papo ma na imię papa? - Papo jest duży, czarny i ma złote łuski, jak ja mam złote łuski - upewniła go. - A ja nazywam się Lilijka. Albo Lili.
Jedna rzecz nie dawała jej spokoju. Był miłym smokiem, ale był zakochany. Musiała się upewnić, co do jednego:
- Ty umrzesz, prawda?
_________________
ᛒᛖᚫᚢᛏᛃ ᚱᛖᛊᛏᛚᛖᛊᛊ ᛊᛈᛁᚱᛁᛏ

Atuty:
- [nazwa] - [opis].

Przedmioty:
- Kamienie: -.
- Pożywienie: 0/4 mięsa, 0/4 owoce.
- Inne: -.

A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
U: Brak

Avek zrobiony w edytorze Mini Dragon, mruganie by Koszmarny Kolec


My head is stuck underneath God's thumb
Hooray for me I'm the lucky one
 
 
 
Kruczopióry 
Czarodziej Ognia
Ten od maddary



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 65
Płeć: Samiec
Opiekun: Wirtuoz Iluzji
Mistrz: Sam sobie mistrzem
Partner: Earie*
Wiek: 29
Dołączył: 14 Wrz 2015
Posty: 3574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-01-02, 23:00   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| I: 5| P: 1| A: 3
   U: M,Kż,S: 1| A,O,Śl,Skr: 2| W,Pł,L,B,MP: 3| MO,MA: 5
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik; Mistyk; Magiczny śpiew; Poświęcenie


"Duży, czary i ma złote łuski"... Kruczopióry nabrał powietrza i westchnął głośno, odwracając na moment łeb. No któż inny mógł to być, jak nie sam Kravsax?! Niewątpliwie należał do grona kochających ojców, ale jeszcze bardziej należał do grona ojców leniwych, którzy niespecjalnie wiedzą, jak pisklętami należy się opiekować. Może to i w sumie dobrze, przynajmniej Lilijka nauczy się szybko samodzielności. I wtedy uszu Kruczopiórego dotarły kolejne słowa... Zaraz, zaraz... Umrzeć?!

- Eeee... Nooo... - zaczął nieco zakłopotany, drapiąc się po łbie. Jak tu odpowiedzieć małej smoczycy, której logika pozostawała dla niego jak na razie niezglebiona...? - Jak by to ująć... każdy kiedyś umrze. Ty też kiedyś umrzesz - rzekł... w swoim umyśle samemu zaraz waląc się łapą po głowie. Co on w ogóle gada, tak straszyć młode?! - Ale to bardzo daleka przyszłość. Bardzo, bardzo daleka... - kontynuował i pochylił łeb, przysuwając go prawie że pod nos Lilijki. - Dlaczego w ogóle zadajesz takie pytania? - zapytał poważniejszym tonem. - Ktoś cię nastraszył? Naopowiadali ci czegoś? - W gruncie rzeczy... tak, Kravsax byłby do tego zdolny. Cicho przeklął swojego przybranego ojca we łbie, nie wiedząc jeszcze, że to niekoniecznie jego wina. A może jednak jego? Jeżeli on dawał Lilijce lekcje o miłości... bójcie się, bogowie, tego pisklęcia, bo będzie ono spaczone do końca swoich dni!
_________________

"To [maddara]... uzależnia, przyznaję. Jest jak upojne ziele, którego w każdej chwili chcesz więcej i więcej, niekoniecznie potrafiąc to pragnienie zatrzymać. Ale ja nie chcę go zatrzymywać" - Kruczopióry

Do woli uczę i pomagam wszystkim smokom oprócz tych, których Kruczopióry nie lubi (a te, których nie lubi, o tym wiedzą).

Żetony: 2 x złoty (wrzesień, listopad), 3 x srebrny (MG czerwiec, wrzesień, grudzień)

Szczęściarz: W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
Niezdarny wojownik: Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Mistyk: Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. (ostatnie użycie w świątyni: 4 lipca)
Magiczny śpiew: Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie/co dwa tygodnie w wyprawie lub polowaniu łowcy.
Poświęcenie: Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.

Kruczopióry by: Szydzia Lisia Szkarłat Szydzia2 Młody Niewidoczek
Ostatnio zmieniony przez Kruczopióry 2016-01-02, 23:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Lilijka 
Gracz
Trú ok ást



Rasa: Skrajny
Księżyce: 3
Płeć: Samica
Opiekun: Koszmarny Kolec
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Gru 2015
Posty: 14
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-02, 23:15   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
   U: B: 1


Przez chwilę wstydziła się swojego pytania, ale zaraz nabrała przekonania, że zapytała dobrze.
Smok niewątpliwie był zakochany. Znów wzdychał i kręcił łbem. Wszystko się zgadzało, co do joty. Pasowały wszystkie symptomy. Skoro był zakochany, to umrze. Chciała się tylko przekonać, bo nie chciała, żeby umierał tak szybko. Zakochani ginęli zazwyczaj zanim skończyła się baśń. A skoro baśnie są krótkie, to w życiu to też chyba niedługo, prawda?
Ciekawe, jak wygląda druga zakochana. Bo wiecie, zakochanych jest dwoje. Oboje wzdychają, oboje płaczą i cierpią. To musi być straszna choroba.
I to brzmiało logicznie. Od chorób się umiera, więc zakochanie musiało być chorobą.
Smok próbował chyba odpowiedzieć na pytanie, ale strasznie przerywał.
Czyli chyba każdy był chory albo zakochany, skoro każdy kiedyś ma umrzeć...? Jeśli w baśniach umierał smok, to często był to stary smok. Albo smok zakochany. Nie słyszała baśni, gdzie umierają pisklęta, więc się nie bała. Głupoty gada, ten duży smok. Zrobił się nagle strasznie poważny i speszyła się troszkę.
- No... no bo... - bąknęła. - No bo ty wzdychasz. I patrzysz gdzieś. A tak robią zakochani. I... i ty jesteś zakochany. A jak jesteś zakochany, to umrzesz.
_________________
ᛒᛖᚫᚢᛏᛃ ᚱᛖᛊᛏᛚᛖᛊᛊ ᛊᛈᛁᚱᛁᛏ

Atuty:
- [nazwa] - [opis].

Przedmioty:
- Kamienie: -.
- Pożywienie: 0/4 mięsa, 0/4 owoce.
- Inne: -.

A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
U: Brak

Avek zrobiony w edytorze Mini Dragon, mruganie by Koszmarny Kolec


My head is stuck underneath God's thumb
Hooray for me I'm the lucky one
 
 
 
Kruczopióry 
Czarodziej Ognia
Ten od maddary



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 65
Płeć: Samiec
Opiekun: Wirtuoz Iluzji
Mistrz: Sam sobie mistrzem
Partner: Earie*
Wiek: 29
Dołączył: 14 Wrz 2015
Posty: 3574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-01-02, 23:33   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| I: 5| P: 1| A: 3
   U: M,Kż,S: 1| A,O,Śl,Skr: 2| W,Pł,L,B,MP: 3| MO,MA: 5
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik; Mistyk; Magiczny śpiew; Poświęcenie


// A tak w ogóle to Kruczopióry jest czarny, avatar myli :P .

Kruczopióry wydał z siebie bardzo długie, głębokie, przeciągłe westchnienie ulgi, przymknąwszy oczy, kiedy Lilijka wytłumaczyła mu swoją pokrętną logikę. No tak, zapomniał, że pisklęta tak mają! Gdzieś podchwyciła jakąś głupotę, zapamiętała ją i resztę sobie dopowiedziała, uffff. Tylko... musiał co nieco sprostować.

- Nie martw się, nie jestem zakochany - rzekł, uśmiechnąwszy się, kiedy już opanował w swoim umyśle tę dotychczas niezbyt jasną dyskusję. - A nawet gdybym był, od tego się wcale nie umiera, co do tego jestem absolutnie przekonany - dodał, mrugnąwszy do Lilijki ślepiem. - Czasami wzdycha się też z innych powodów; ja na przykład byłem teraz zamyślony. Zdarza się, że smoki wzdychają z bezradności, a kiedy indziej - wzdychają z ulgi. Jest dużo powodów do wzdychania, nie każdy to miłość - stwierdził, zachowując pogodny wyraz pyska. - Tak swoją drogą: nazywam się Kruczopióry - rzekł do smoczycy, podając jej łapę na powitanie. I przy okazji odsuwając nieco pysk, coby nie wywierać na niej niepotrzebnej presji. - Może trzeba ci w czymś pomóc, Lilijko? - zapytał, nie spuszczając ślepi z małej. Obserwując jej rezolutność... tak, kiedy dorośnie, poradzi sobie sama. Chadzając sama na tereny wspólne, w gruncie rzeczy zaczynała nie najgorzej. Ale... takie pisklaki zazwyczaj potrzebują w czymś pomocy, bo nie potrafią zrobić wszystkiego tak dobrze, co potrafią to zrobić dorośli, czyż nie?
_________________

"To [maddara]... uzależnia, przyznaję. Jest jak upojne ziele, którego w każdej chwili chcesz więcej i więcej, niekoniecznie potrafiąc to pragnienie zatrzymać. Ale ja nie chcę go zatrzymywać" - Kruczopióry

Do woli uczę i pomagam wszystkim smokom oprócz tych, których Kruczopióry nie lubi (a te, których nie lubi, o tym wiedzą).

Żetony: 2 x złoty (wrzesień, listopad), 3 x srebrny (MG czerwiec, wrzesień, grudzień)

Szczęściarz: W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
Niezdarny wojownik: Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Mistyk: Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. (ostatnie użycie w świątyni: 4 lipca)
Magiczny śpiew: Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie/co dwa tygodnie w wyprawie lub polowaniu łowcy.
Poświęcenie: Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.

Kruczopióry by: Szydzia Lisia Szkarłat Szydzia2 Młody Niewidoczek
 
 
 
Lilijka 
Gracz
Trú ok ást



Rasa: Skrajny
Księżyce: 3
Płeć: Samica
Opiekun: Koszmarny Kolec
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Gru 2015
Posty: 14
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-03, 14:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
   U: B: 1


Westchnął kolejny raz. No, jak nie był zakochany to jaki, no? Ci dorośli to wszystko komplikują. Patrzyła na niego wyczekująco, ciekawa czy wszystko jej wytłumaczy.
Czyli od zakochania się nie umiera? W takim razie...
- Czy baśnie kłamią? - wyrwało jej się. Skoro duży czarny skok jest mądry, to może pozwoli jej rozstrzygnąć ten problem. W każdym razie dobrze było wiedzieć, że wzdychanie nie zawsze jest TYM wzdychaniem. Lilijka doszła do wniosku, że o emocjach i dorosłych musi się jeszcze wiele nauczyć.
- Bardzo mi miło, Panie Czarny Kruku... Pióry... - zaplątała się. Długie lub nietypowe słowa sprawiały jej jeszcze problem. Miała nadzieję, że duży miły smok jej to wybaczy. Do tego zaproponował jej pomoc. Zamyśliła się. Chciałaby się ogrzać w tej cudownie ciepłej wodzie.
- Chcę tam wejść - ruchem łebka wskazała wodę. - Ale nie chcę topić.
_________________
ᛒᛖᚫᚢᛏᛃ ᚱᛖᛊᛏᛚᛖᛊᛊ ᛊᛈᛁᚱᛁᛏ

Atuty:
- [nazwa] - [opis].

Przedmioty:
- Kamienie: -.
- Pożywienie: 0/4 mięsa, 0/4 owoce.
- Inne: -.

A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
U: Brak

Avek zrobiony w edytorze Mini Dragon, mruganie by Koszmarny Kolec


My head is stuck underneath God's thumb
Hooray for me I'm the lucky one
 
 
 
Kruczopióry 
Czarodziej Ognia
Ten od maddary



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 65
Płeć: Samiec
Opiekun: Wirtuoz Iluzji
Mistrz: Sam sobie mistrzem
Partner: Earie*
Wiek: 29
Dołączył: 14 Wrz 2015
Posty: 3574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-01-03, 16:34   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| I: 5| P: 1| A: 3
   U: M,Kż,S: 1| A,O,Śl,Skr: 2| W,Pł,L,B,MP: 3| MO,MA: 5
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik; Mistyk; Magiczny śpiew; Poświęcenie


Kruczopióry westchnął i wzniósł ślepia ku górze, na moment namyślając się. No jak to wytłumaczyć pisklakowi...?
- Baśnie zawsze zawierają trochę prawdy i trochę nieprawdy - rzekł spokojnie, pogodnym, przyjaznym tonem. - Dlatego właśnie są baśniami; kiedy coś mówi tylko prawdę, to nie nazywa się baśń, tylko kronika. A z tymi kronikami to też czasem różnie bywa - stwierdził, mrugnąwszy do Lilijki porozumiewawczo okiem. Chyba z tego wybrnął? A może nie? Kto to tam wie, co może przyjść do łba tej malej. Ach... - Jeśli trudno ci wymówić moje imię, możesz mnie nazywać po prostu Krukiem - dodał. - Albo Śmiałym Kolcem, to taki... przydomek - dopowiedział jeszcze, szerzej się uśmiechnąwszy. Wejść do wody i się nie topić...? Hmmm...?

Przełknął ślinę; nie lubił, wręcz nienawidził z całego serca pływać, sama perspektywa tej czynności przyprawiała go o dreszcze. Ale Kravsax... No nie, Kravsax to jej na pewno pływać nie nauczy, Kruczopióry znał swojego przybranego ojca dość dobrze, aby wiedzieć, iż podstawy egzystencji Lilijka musi stanowczo poznać od kogoś innego. No, chyba że chce pozostać pisklęciem do trzydziestego księżyca życia. Zresztą... czy trzeba umieć samemu dobrze pływać, aby uczyć innych? Kruczopióry nawet nie musi wejść do wody, gdyby się coś złego zaczęło dziać, zwyczajnie pomoże jej się wyczłapać maddarą. Tak kiedyś robił z Apollem, więc... dlaczego z Lilijką miałoby nie zadziałać?

- Dobrze, pomogę ci - rzekł Kruczopióry i przełknął ślinę. Popatrzył na zatoczkę - jedną z nielicznych ostoi ciepła w tej zimowej scenerii - po czym mruknął sam do siebie w zamyśleniu. Jak by ją...? - Musisz znaleźć miejsce, gdzie brzeg jest nieco bardziej stromy... o, na przykład tutaj! - wskazał jedno miejsce, które zdawało się do tego idealne. - Bardzo ostrożnie, patrząc pyskiem na mnie i trzymając się cały czas brzegu, zsuń tylne łapki na dół, do wody. Bez pośpiechu, mamy czas - kontynuował, uśmiechnąwszy się ciut szerzej. - Kiedy dolną połową ciała znajdziesz się pod wodą, po prostu zacznij machać tylnymi łapkami do przodu i do tyłu, a przednimi cały czas się mocno trzymaj brzegu. Woda powinna zadziałać tak, że nie będzie się w niej topić. - No, spróbuj! - niemal krzyknął, skinąwszy głową w kierunku wskazanego miejsca. Ciekawe, jak poradzi sobie ta mała...?
_________________

"To [maddara]... uzależnia, przyznaję. Jest jak upojne ziele, którego w każdej chwili chcesz więcej i więcej, niekoniecznie potrafiąc to pragnienie zatrzymać. Ale ja nie chcę go zatrzymywać" - Kruczopióry

Do woli uczę i pomagam wszystkim smokom oprócz tych, których Kruczopióry nie lubi (a te, których nie lubi, o tym wiedzą).

Żetony: 2 x złoty (wrzesień, listopad), 3 x srebrny (MG czerwiec, wrzesień, grudzień)

Szczęściarz: W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
Niezdarny wojownik: Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Mistyk: Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. (ostatnie użycie w świątyni: 4 lipca)
Magiczny śpiew: Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie/co dwa tygodnie w wyprawie lub polowaniu łowcy.
Poświęcenie: Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.

Kruczopióry by: Szydzia Lisia Szkarłat Szydzia2 Młody Niewidoczek
Ostatnio zmieniony przez Kruczopióry 2016-01-03, 16:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Brak Słów 
Gracz
Kivuli Lekkoduszna



Rasa: Drzewny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Jeździec Apokalipsy
Mistrz: Przedwieczna Siła
Wiek: 23
Dołączyła: 15 Gru 2015
Posty: 809
Wysłany: 2016-01-26, 17:48   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO: 2| B,S,Pł,A,O,W,MP,Skr,Kż: 3| Śl: 4
   Atuty: Ostry węch; Pamięć przodka;


Po dłuższym czasie wałęsania się po terenach wspólnych, ciałko małego pisklęcia przemarzło. Już tyle razy wiatr w nie bił i śnieg na nie sypał, że samiczka marzyła już tylko o ciepłym schronieniu.
Ale do domu daleko. A tutaj też przecież można się ogrzać!
Wrzos przybiegła tu radośnie i, nie rozglądając się nawet, z rozpędu wskoczyła do wody. Odbijając się od brzegu wyciągnęła łeb do przodu, nisko, by to nim wbić się w taflę wody. Łapy miała podkurczone, skrzydła zwinięte szczelnie na bokach, a ogon i resztę ciała wygiętą tak, by stwarzać tym wszystkim wodzie jak najmniejszy opór. Nozdrza się jej zamknęły, tak samo jak pysk.
Gdy tylko znalazła się pod wodą, szybko wygięła się lekko w górę. Jej ciało przypominało teraz kołyskę. Pisklę sprawnymi, szybkimi falami ciała w pionie zaczęło poruszać się do przodu. Nie miała wiele powietrza w płucach, gdyż pamiętała, że bąble powietrza zawsze się unoszą w wodzie w górę. A ona nie chciała być przecież tak wypchnięta!
Przez ten jej pomysł delfini pływ musiał się szybko skończyć, gdyż brakowało jej tlenu. Wciąż falując ciałem, zwróciła przednią część ciała bardziej ku górze, by nadać sobie kierunek, po czym silnym uderzeniem ogona i kopnięciem zadnich łap w dół wypchnęła się na powierzchnię.
Wzięła głęboki wdech. Dobra, czas popływać na poważnie! Pozwoliła wodzie się unosić przez chwilę, oddychając miarowo. Plecy i ogon ustawione miała prosto, tak, by ponad nimi znajdowało się nie więcej niż szpon wody. Złożone skrzydełka uniosła wyżej, strzepując je wcześniej z ciepłych kropli wody. Brr, już jej było w nie zimno! Dobrze, że para nad zatoczką była jeszcze trochę ciepła.
Mała położyła łeb na wodzie, uważając, by nie zatopić oczu czy nozdrzy. I ruszyła. Pamiętała jeszcze, jak Sombre ją uczyła. Ruchy łap miały być rytmiczne. I tak też Wrzosek starała się łapami machać. Odliczała sobie w myśli: "ra-az, dwa-a, ra-az, dwa-a". Gdy myślała sobie "raz", jej prawa przednia łapa i lewa tylna łapa były podwijane przez ną pod siebie i lekko przesuwane do przodu, a przeciwnymi do tych łapami robiła zamaszysty, wiosłowy ruch do tyłu i trochę w dół, trzymając je wyprostowane, a palce na łapach rozczapierzone. Mając w myśli "dwa", czyniła rzecz lustrzaną - lewa przednia i prawa tylna łapa były podkurczane pod brzuch i wystawiane na przód, a przeciwne zagarniały do tyłu wodę miarowym ruchem. Gdy czasem Wrzos przyłożyła za mało siły do "wiosłowania", jej ciałko opadało lekko w wodzie, ale od razu, gdy tylko wyczuła taką zmianę, kopała mocniej w dół, aby wyrównać swoją pozycję względem powierzchni.
Utrzymując rytm i tempo, postanowiła, że to już czas na manewry. Miło byłoby zacząć od najprostszych... Tak więc Wrzos ugięła szyję, tułów, ogon, tak, że całe tworzyły dość mocny, poziomy łuczek w prawą stronę. Jej łapy automatycznie przechyliły się lekko na zewnętrzną stronę skrętu, gdzie zaczęły zagarniać wodę pod kątem. Zwłaszcza lewą przednią łapą starała się mocniej odpychać w bok, bo tak właśnie najprędzej mogła pogłębić skręt. Po zatoczeniu na wodzie małego kółka odbiła w drugą stronę. Już chwilę przed tym momentem przestała garnąć wodę na lewo, a teraz robiła manewr przeciwny, wszystkie łapy lekko przechylając i wiosłując nimi bardziej z prawej strony. Sprawiło to, że całe jej ciało automatycznie odgięło się do bardziej adekwatnej pozy - łuku w lewą stronę. Zmiana stron sprawiła, że trochę się zakołysała, ale starała się manewrować ogonem, aby służył jej za ster. Kilka miarowych machnięć łapami i już była spowrotem na styku kółek, które zakreśliła.
Na chwilę przestała. Jej łapy kierowały siłę tylko w dół i machały rzadziej, niż przy poruszaniu się. Wrzos zaczęła wypuszczać i wdychać powietrze z wyraźnym dźwiękiem, jakby się do czegoś szykowała.
- Dobra... Trzy-czte-ry! - odliczyła.
Na "ry" szybciutko podkuliła wszystkie łapki i, ile tylko sił w mięśniach, wyrzuciła je w dół z rozczapierzonymi palcami, dodatkowo bijąc w dół ogonem, co zaakompaniowała pojedynczym trzepnięciem jej skrzydełek. Dało jej to tyle odrzutu, że prawie w całości wyskoczyła ponad wodę.
W górze pozostało jedno - skierować w dół łeb i podkulić łapki i skrzydła. Znów dała nura na szczupaka, rozbryzgując wodę na wszystkie strony.
Wypuściła trochę powietrza przez pysk, bo czuła, że jest za lekka, przy czym nie chciała otwierać nozdrzy, by nie narażać płuc na zalanie. Jeszcze by się tu zadławiła...
Zachciało jej się pobawić stylami pływania, więc tym razem zamiast w pionie, postanowiła robić poziome fale jak krokodyl. Łapy już miała maksymalnie podkulone, a skrzydła tym razem, zamiast je trzymać tak jak były, rozłożyła na bokach w taki sposób, jakby były pogrubieniem jej ciała. Tak się trzymając, z łbem, szyją, grzbietem i ogonem w jednej linii, zaczęła wykonywać rytmiczne fale na boki. Jeju, to zły pomysł był - pomyślała, czując, jak trudno jej to przychodzi. Ale, nie poddając się, gdyż to nawet w miarę sprawnie pchało ją do przodu, skierowała swoje ruchy w stronę brzegu, cały czas sunąc w niewielkiej odległości od dna.
Już jej brakowało tchu, ale jeszcze chwila, już widać brzeg i... Oparła się łapami o dno, wyrzucając łeb nad wodę. Dość jej tego dobrego na dziś! Wygramoliła się na brzeg i usiadła blisko niego. Tu było w miarę ciepło, więc poczekała, aż cała woda z niej spłynie, nim ruszyła dalej w drogę powrotną. Do domu.
_________________
Wróciłam! Zaczynam odpisywać regularnie. Jeśli ci nie odpisałam - śmiało pisz na PW.

1. Ostry węch: +1 kość do testów na Percepcję przy użyciu węchu.
2. Pamięć przodka: -1ST do Ataku i Obrony w walce z drapieżnikami.


Posiadane: 2x perła, 4/4 mięsa, 2/4 owoców, kryształ Nenyi (do 8.05.16)
Fabularne: pióra sroki, bażanta i harpii, skóra lisa

by Szkarłatny
 
 
Wilcza Pani
Gracz
FaolitiarnaPromienna



Rasa: Skrajny
Księżyce: 51
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Kruczopióry
Wiek: 20
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 463
Wysłany: 2016-02-02, 22:20   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Śl: 1| Pł,S,A,O,Skr,MP: 2|MA,MO: 3| W: 4
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka; Obrońca


Po raz pierwszy opuściła tereny Cienia. Na początku miała co do tego nieco wątpliwości - był to kawał drogi. Ale wystarczyło spojrzeć na grote i rozważyć siedzenie w niej przez kolejny obieg Złotej Twarzy żeby pozbywa się wahania. Przygoda nadciąga! No, dobrze, nie przygoda a Faolitiarna. Młodej Cieniste nie brakowało uporu i jak postanowiła, tak zrobiła. Dobrze ze sobie łap nie odmrozila. Pewnie, wyklula się w czasie mrozów i taka temperatura nie była dlań nowością, ale z pewnością nie była przyjemna. Dlatego kiedy Fao napotkala parujaca wodę, która na dodatek była ciepła, była wniebowzieta. Ugasila pragnienie i nieco się rozgrzala. Miała ochotę wejść do zatyczki, niemniej nie była pewna czy to dobry pomysł. Może woda w środku będzie zimna? Albo za głęboka?
_________________


Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji lub raz na pojedynek.
Pamięć przodka  -1 ST do ataku/obromy w walce z drapieżnikami.
Obrońca  raz na walke +1 sukces do obrony magicznej, raz w miesiącu dar od patrona.


Rusitaurion|Wilk
A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
U: A,O,Skr: 1

Nie wiesz jak odmienić imię? Klik!
Faolitiarna w wykonaniu Czerwieni Kaliny! i Koszmarnego Kolca!
 
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Opiekun: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Mistrz: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2016-02-02, 22:32   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


Tereny wspólne, tak rzadko przez nią odwiedzane. Po prostu nie czuła potrzeby by się na nie zapuszczać. Ceniła sobie tereny Cienia, na których czuła się najlepiej. Wszystko było takie... Jak w Tamtym Miejscu, do którego niedługo miała trafić. Do królestwa mroku. Ach, kiedy nadejdzie jej czas? Czuła, że niedługo. Za kilka księżyców, nie więcej.
Zobaczyła kilka ogonów dalej pisklę. Cieniste, jak zorientowała się po zapachu. Podeszła bliżej, widząc jak młoda podchodziła do wody. Umiała pływać? Możliwe. A może nie.
- Co robisz tak daleko od cienistych ziem? - spytała wibrującym głosem, podchodząc bliżej. Upiornym wzrokiem dwukolorowych ślepi wpatrywała się w młodą samicę. Przyszłość stada.
_________________
 
 
Wilcza Pani
Gracz
FaolitiarnaPromienna



Rasa: Skrajny
Księżyce: 51
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Kruczopióry
Wiek: 20
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 463
Wysłany: 2016-02-02, 22:49   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Śl: 1| Pł,S,A,O,Skr,MP: 2|MA,MO: 3| W: 4
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka; Obrońca


Szybkość z jaką samiczka obrocila łeb w stronę źródła dźwięku była wystarczająca żeby coś strzyknelo jej w szyi. Chyba po raz pierwszy nie wiedziała co powiedzieć - smoczyca stojąca za nią była unikatowa. Faolitiarnie spodobały się jej lśniące, pełne koloru łuski i niezwykle ślepia. Jej znajoma Cienista wyglądała jak jeden wielki kamień szlachetny, przynajmniej dla pisklęcych oczu. Toteż z otwartego pyszczka wyrwało się tylko;
- O jejku...
Fao widziała tylko jedna smoczyca która wyglądała dla niej pięknej niż tu obecna i była nią Heulyn. Jej karminowo - złotych łusek nic nie mogło przebić.
- Ee.. Ja się nudziłam. - Ostatnio jedyne jej zajęcie. - A tutaj jest taka woda, o, widzisz jak paruje? Mogę do niej wejść? - zapytala. W jej malachitowych slepkach pojawił się błysk. Może i sama wychodziła poza tereny, ale była już duża. Za to Heulyn wbija jej trochę do lepka - Fao szanowala zdanie starszych. Jeszcze żadnego głupiego nie spotkała, to i nie kwestionowaĺa tej zasady.
_________________


Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji lub raz na pojedynek.
Pamięć przodka  -1 ST do ataku/obromy w walce z drapieżnikami.
Obrońca  raz na walke +1 sukces do obrony magicznej, raz w miesiącu dar od patrona.


Rusitaurion|Wilk
A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
U: A,O,Skr: 1

Nie wiesz jak odmienić imię? Klik!
Faolitiarna w wykonaniu Czerwieni Kaliny! i Koszmarnego Kolca!
 
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Opiekun: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Mistrz: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2016-02-03, 09:05   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


[Pływanie i lot, tak? :3]

Nazwać starą, w połowie ślepą smoczycę piękną mogło chyba tylko pisklę. Chociaż jeśli odjąć te niedogodności, to faktycznie, łuski trzymały się u niej w nie najgorszym stanie.
- Tutaj nie właź. Wejdź tam. Mogę nauczyć Ciebie pływać, nie mam nic lepszego do roboty - stwierdziła po krótkiej chwili namysłu. Usiadła, tam gdzie stała, owijając łapy długim ogonem. Machnęła niedbale łapą i kawałek dalej pojawiło się niewielkie jezioro, o stosunkowo letniej temperaturze. Tak by w najgłębszym miejscu Faolitiarna nie czuła gruntu pod łapami.
- Wejdź i powiedz mi, co czujesz. Możliwe ze szczegółami - mruknęła, mrużąc ślepia.
_________________
 
 
Wilcza Pani
Gracz
FaolitiarnaPromienna



Rasa: Skrajny
Księżyce: 51
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Kruczopióry
Wiek: 20
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 463
Wysłany: 2016-02-03, 15:31   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Śl: 1| Pł,S,A,O,Skr,MP: 2|MA,MO: 3| W: 4
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka; Obrońca


//tak :3

Coz, Faolitiarna miała własne standardy oceniania. Na przykład, w sobie samej nie widziała wielkiej piękności - mo że z czasem się to zmieni? Na razie zaniechala myśli o wyglądzie i słowa smoczycy skwitowala radosnym okrzykiem. Może dobrze by było zainwestować w jakieś zatyczki, Ankao? Poza tym jakże entuzjastycznym podejściem Fao ograniczyła się do uważne słuchania. No, z jednym wyjątkiem.
- Jak się nazywasz? - zagadnela ostrożnie, przełamujac treme - no co, widzieliście Aluzje? - i patrząc na starsza z nieukrywana ciekawością. Miło jej było że samica uwaza spędzenie czasu z Fao za "lepsza robota". Ha! Nie inaczej.
Posłusznie weszła do niewielkiego bajorka, ostrożnie stawiając łapy. Nie spodziewała się że twardy grunt ustąpi miękkiemu piaskowi i zachwiala się lekko, rozkladajac panicznie skrzydełka.
- Strasznie tu... jakoś tak... miękko? Łapy mi się zapadają, jakbym weszła w górkę śniegu. I jest tak lekko! Jakbym nic nie ważyła - zrelacjonowala, że zdumieniem otwierając ślepia i wchodząc głębiej. Teraz woda sięgała jej do podstawy szyi.
_________________


Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji lub raz na pojedynek.
Pamięć przodka  -1 ST do ataku/obromy w walce z drapieżnikami.
Obrońca  raz na walke +1 sukces do obrony magicznej, raz w miesiącu dar od patrona.


Rusitaurion|Wilk
A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
U: A,O,Skr: 1

Nie wiesz jak odmienić imię? Klik!
Faolitiarna w wykonaniu Czerwieni Kaliny! i Koszmarnego Kolca!
 
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Opiekun: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Mistrz: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2016-02-03, 15:44   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


Zwlekała chwilę z odpowiedzią. Jakby zastanawiała się, czy ma jakieś imię. I czy może ono być coś warte. Kiedyś tak było... Ale nastały inne czasy.
- Ankaa, lub też Dwuznaczna Aluzja - odpowiedziała młodej, chociaż sama nie pytała się o jej imię. Nie czuła takiej potrzeby. Dla niej to było zwykłe pisklę. Chociaż z drugiej strony cieniste, więc znacznie cenniejsze niż byle pluskwy z innych stad.
- Dobrze. Musisz przyzwyczaić się do tych nowości. W trakcie pływania nie rozkładaj skrzydeł, trzymaj je dociśnięte do boków ciała - ale niezbyt mocno, bo będziesz blokować własne ruchy, a nie o to w tym wszystkim chodzi. Zacznij energicznie, rytmicznie zagarniać łapami wodę za siebie. Wyczuj rytm, nie rób niczego chaotycznie, bo efekt będzie odwrotny do zamierzonego - poinstruowała małą, patrząc na jej poczynania.
_________________
 
 
Wilcza Pani
Gracz
FaolitiarnaPromienna



Rasa: Skrajny
Księżyce: 51
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Kruczopióry
Wiek: 20
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 463
Wysłany: 2016-02-03, 18:07   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Śl: 1| Pł,S,A,O,Skr,MP: 2|MA,MO: 3| W: 4
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka; Obrońca


Zwykle pisklę, ach tak?! No chyba nie! Dobrze, że Aluzja zachowała swoją myśl dla siebie. Zwykle, też mi coś. Fao może nie czuła się aż taka nadzwyczajna, niemniej z pewnością nie uważała się za zwykła.
- Ankaa... A ja jestem Faolitiarna. Miło poznać. - Blysnela kłami w uśmiechu. Widział kto ostatnio tak dobrze wychowane pisklę w Cieniu? He? Młoda nie miała jeszcze okazji poznać innych piskląt więc zakładała że nie.
- Jasną sprawa, Ankao! - odpowiedziała sluzbiscie, składając posłusznie skrzydła. Musiała je nieco unieść i otrzepac z wody, po cżyć ponownie złożyć i przycisnac do boków. Teraz nadchodzila trudniejsza cześć. Ze niby ma nie stać na piasku? Przecież nie da się nie stać! Chciała wypowiedzieć swoje wątpliwości na głos, ale z czystej przekory siedziała cicho. Poradzi sobie! Niepewnie podniosła prawa przednią łapę z dna i spróbowała zgarnąć nią wodę. Zachwiala się lekko i spróbowała ponownie - tym razem poruszyła też lewa tylnia łapa, synchronizac ja z ruchem przedniej. Szybko zagarnela wodę pozostałymi łapami. Pojęcia nie miała, co jej z tego wychodzi, ale próbowała mocno i rytmicznie zagraniac wodę za siebie, jak gdyby próbowała w niej iść i się od niej oddychać.
_________________


Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji lub raz na pojedynek.
Pamięć przodka  -1 ST do ataku/obromy w walce z drapieżnikami.
Obrońca  raz na walke +1 sukces do obrony magicznej, raz w miesiącu dar od patrona.


Rusitaurion|Wilk
A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
U: A,O,Skr: 1

Nie wiesz jak odmienić imię? Klik!
Faolitiarna w wykonaniu Czerwieni Kaliny! i Koszmarnego Kolca!
 
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Opiekun: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Mistrz: Karkath Vai'naer Nev Leynar*
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2016-02-03, 18:49   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


Wychowane. I nieco irytujące. Chociaż w sumie Ankaę ostatnio irytowało dosłownie wszystko - nawet to, co powinno ją cieszyć. Oczywiście cieszyć - na jej własny, mroczny sposób.
Nie odpowiedziała, nawet nie kiwnęła głową, wolała skupić się na poczynaniach pisklęcia. Musiała pilnować, by się nie utopiło, potem uczepiłaby się jej połowa Wolnych Stad i Ci wszyscy durni bogowie. Och, zabiła kolejne pisklę, kolejny powód do egzekucji!
Faolitiarnie udało się popłynąć kawałek do przodu. I jeszcze kawałek dalej. Nieźle, podstawowe podstawy podstaw podstawowo udało jej się opanować.
- Teraz spróbuj skręcić w prawo, a potem w lewo. W tym celu wyginasz ciało na kształt łuku w zależności od kierunku skrętu. Jeśli w prawo, to wyginasz się w prawo i tak dalej. Wodę zagarniasz nieco bardziej na skos. Ogon pomoże Ci utrzymać równowagę. Gdy skręcisz, wracasz do normalnej pozycji i płyniesz dalej.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 13