FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Gorąca zatoczka
Autor Wiadomość
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-19, 11:58   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Czym można atakować? No jak kto! Wszystkim można atakować, no dobra nie wszystkim, bo takim ślepiem nie da się atakowac, ale liczy się ogół, czyż nie? Poza tym, lepsza taka odpowiedź niż żadna. o! Nim jednak odpowiedziałam, spojrzałam na Niegasnącą Iskrę z powątpieniem. Kpi ze mnie czy udaje? Oby to pierwsze, bo mnie nie można irytować. Może i jestem mała, ale o swoje potrafię walczyć. A irytowanie to moja dziedzina, i tylko moja. Nikogo innego. - Wszystkim. Wszystkim można atakować. Ogonem, szczękami, pazurami ... - odparłam chłodno, unosząc jeden kącik pyska ku górze, a drugi pozostawiając bez zmian. Drwina, cynizm, kpina? Taak. Zmrużyłam także nieco ślepia, myśląc nad czymś intensywnie. Ale na pewno nie zamierzałam niczego dodawać od siebie, przynajmniej w tym temacie. Moje myśli błądziły gdzieś zupełnie inedziej, ale zaraz się opanowała, bo otworzyłam ślepia, podnosząc nieznacznie pysk ku górze.
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-02-19, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-19, 11:59   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Skinęła głową. - Tak. To dobra odpowiedź. Choć, pasowało by dodać coś od siebie. Atakować możesz także rogami, łapami - zadając kopniaki przeciwnikowi; kolcami, barkiem - i na tym praktycznie zakończyła swoją wypowiedź. Nie miała nic do dodania. Powiedziała chyba już wszystko, chyba. - Ok. To teraz taka krótka informacja. Dość krótka. - skwitowała z krótkim, ale przyjaznym, uśmiechem. Jakoś nie przepadala za tą umiejętnością, i dlatego też chciała ją jak najszybciej zakończyć. - Ogólnie rzec biorąc, sam atak dzieli się na dwie techniki. Pierwszy to taki, który bazuje na zręczności, a drugi na sile. Do tego pierwszego zaliczymy wszystkie ataki wykorzystujące szybkośc, zwinność, dynamikę. Cięcia łapami, rozszarpywanie ciała, uderzanie ogonem, ale nie w celu złamania lub zmiażdżenia jakieś kości. Ewnetualnie nabicia jakiegoś siniaka lub zadania jakieś rany, nie głębokiej. Do tego drugiego, oczywiście szarżę, również ciosy łapami lub ataki ogonem, mające na celu złamanie lub zmiażdżenie jakiejś części ciała, kopniaki, ataki kolcami i rogami, i to by było na tyle ... - zrobiła krótką przerwę, aby Chochlik przyswoiła sobie tą informację, po czym ciągnęła dalej. - Przejdziemy teraz do obrony. I tu także można wyodrębnić obronę siłową jak i zręcznościową. Ale to tego dojdziemy za chwilę. Teraz skupimy się narazie naczymś innym. Jak myślisz, jakie typy obrony można stosować?
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-19, 12:00   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Co ja robiłam? Ano słuchałam, oczywiście, zapamiętując to wszystko w lot, i układając to sobie w poszczególnych szufladkach. Tak było łatwiej, o wiele łatwiej. Potrzebujesz czegoś? To sięgasz do odpowiedniej zakładki. Proste! Hm. Kolejne pytanie, ciekawie ile ta ognista ma jeszcze w zanadrzu? 5-10-15? Mhm. Czy, aby te liczy czegoś wam nie przypominają? Tak? No i dobrze, ale o tym możemy sobie porozmawiać nieco później. Obrona? Obrona? Obrona! Jak można się bronić? Przekrzywiłam głowę na bok, jak szczeniak intensywnie nad czymś myślącym, lub też nie bardzo wiedzący o co chodzi swojemu panu, od czasu do czasu, masując się po skroni. Dość intensywnie. - Możemy odskoczyć, to na pewno, możemy się odchylić, możemy także przypaść do ziemi - nieświadomie, naprawdę nieświadomie, zaczęłam mówić na głos swoje myśli. Nie żebym to robiła specjalnie, ale tak jakoś wyszło. Po prostu. I dokładnie to co powiedziałam przed chwilą, powiedziałam także na głos. No, ale trzeba to jeszcze przeanalizowac, dlaczego tak a nie inaczej. Po pierwsze, sam skok. Akurat tej umiejętności nauczył mnie Uzdrowiciel Ziemi, i dlatego też z pierwszą cześcią swej wypowiedzi, zdania, nie miałam żadnego problemu. Co prawda skakałam do przodu, i po skosie - do przodu, ale i do góry - a także w dół (ale to akurat był mój wymysł, mój kaprys, aby to zaprezentować. POprawka, zaprezentowac jaka jestem fajna, że wymyśliłam coś, na co malo które pisklę by wpadło), ale skakanie do tyłu lub na boki, również nie było by czymś trudnym. Technika skoku jest ta sama, zawsze, jedynie co może się zmienić do odbicie. Albo z przednich, albo z tylnych, albo ze wszystkich. Idźmy dalej, odchylenie się do tyłu. Chyba logiczne, czyż nie? Jak pochylasz się do przodu, na przykład skacząc po skosie, to czemu nie można się odchylić do tyłu? Ano mozna. Kolejny problem rozwiązany. Został ostatni, przypadnięcie do ziemi. To też nie jest jakieś skomplikowane. Jeśli zaliczysz tytułową glebę, posyłając w międzyczasie wiązankę na swój ogon, skrzydło, albo jakiś wystający kamień, czy nawet dziurę, to wiesz co to znaczy przypaść do ziemi.
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-19, 12:02   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Uśmiechnęła się, kiwnąwszy krótko głową. - Tak, to są właśnie uniki typowe dla stylu bazującego na zręczności. Zaś, jeśli chodzi o siłę to, tutaj możemy zaliczyć wysok w górę lub wzbicie się w powietrze; parowanie ciosu - czyli wybijanie ataku przeciwnika tak, aby ten nie zrobił nam żadnej krzywdy - oraz blokowanie, czyli zatrzymywanie go w miejscu, konkretnie poprzez wystawienie łapy lub ogona - objaśniła, zastanawiając się na chwilę, czy czegoś przypadkiem nie pominęła. Nie, chyba nie. - To teraz przyjmij, proszę, pozycję gotowości, ale łeb musisz ustawić tak, aby zasłaniać i swoją szyję i swój kark.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-19, 12:02   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Wysłuchałam uważnie słów ognistej, przyjmując do wszystko do własnej świadomości. Co prawda, nie zamierzałam wogóle walczyć w taki sposób, czyli za pomocą swojej siły, no chyba, że coś mi odbije i jednak pojawię się na arenie i postanowieniem sprawdzenia swoich własnych umiejętności, ale warto to wiedzieć. To, że chce być czarodziejką nie musi wcale oznaczać, że w innych dziedzinach, nie magicznych, będę nogą. Lewą. Poza tym, to się całkowicie mija z moim założeniem, który sobie dawno zaplanowałam. Chciałam być najlepsza, a tylko znajomość podstaw innych umiejętności, moze sprawić, że w niedługiej przyszłości będę sama sobie pomóc. Poprzez samodzielną naukę. W drugiej części, nie dotyczącej już poprzedniego pytania, nieco się zamyśliłam. Zmrużyłam lekko ślepia, marszcząc kilka mięśni na swoim pysku. Hę? łeb mam tak ustawić, aby zasłonić swoją szyję, ale nie mogę zapomnieć także o swoim karku? Dość dziwna postawa dla łba nie sądzicie, ale ok? Skoro tak trzeba, to trzeba to zrobić. Skrzydła miałam dociśnięte do ciała po poprzednim ćwiczeniu, więc nie musiałam ich poprawiać (zresztą to by było głupie, poprawiać coś, co jest już ustawione poprawnie), ogon tylko lekko uniosłam, ale tylko lekko i go nieco spięłam - ale bez przesady, jak zwykle - łapy? I tak miałam je rozstawione, nie zmieniałam przecież ich ustawienia, nawet po tym jak się wspięłam na zadnie łapy, więc tutaj również nic nie robiłam, choć nieco je ugięłam (w końcu to nie była normalna postawa, którą można było zaobserwować u innych smoków. Ok, ugięte są, ale nie aż tak, aby obniżać swój ciężar ciała o kilka centymetrów dół) No i ten łeb? Przysunęłam go nieco bliżej piersi, aby chronić tą nieszczęśną szyję, ale go nie obniżałam, no dobra, może troszeczkę, ale nie aż tak, aby odsłaniać swojego karku. Poza tym, zwęziłam nieco ślepia, aby moja źrenica mogła jak najszybciej reagować na jakiś ruch.
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-19, 12:03   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Skinęła głową, a potem ... potem, po prostu, przeszła do kolejnego zadania. Tym razem praktycznego. Nie była wojem, tylko czarodziejem, więc wolała o tym mówić po kolei. I rozkładając je na części pierwsze. - Unieść, proszę, prawą przednią łapę i wykonaj nią kilka cięć. Pionowe, z góry na dół, z dołu do góry. Potem, zmień łapę i wykonaj nią takie same ruchy. Na koniec, wykonaj kilka susów. Do przodu, do tyłu i na boki.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-19, 12:04   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Cięcie pionowe, cięcie z góry na dół, cięcie z dołu do góry?Żaden problem, siostro.W zasadzie, mówiąc tak nieskromnie,dla mnie nie ma rzeczy niemożlywch, a co! Jestem, po prostu, klasą samą w sobie. A wywijanie łapami, przecież nie jest takie znowu trudne. Jak odgarniasz się od jakieś robactwa, to chcąc czy niechcąc, wywijasz łapą, co prawda dość chaotycznie, ale to także się liczy. Jak próbujesz strzepać śnieg ze swojego ciała, dajmy na to z boków, to również się namachasz (a to czy Ci się uda czy tez i nie, to już jest inna bajka. Raczej dla dorosłych niż dla dzieci, bo brutalność dla najmłodszych jest niewskazana - no chyba, że rodzice mają inne zdanie, alu rodzi sie pytanie czy naprawdę są to rodzice czy jakieś ... no nie wiem co.Tymczasowy brak pomysłów. o!) To rzeczy! Oderwałam więc, po chwili namysłu (chyba przerwa na reklamę?), prawą, przednią, łape od podłoża, znacznie ją napinając. Ah, jak dobrze poczuć, że jednak ma się władzę nad swoimi kończynami. Mozna je napinać, można je rozluźniać ... Przynajmniej wtedy mamy pełną świadomośc, że żyjemy. Bo po to takiemu umarlakowi władza w kończynach? Jeszcze, na wszystkie zwiędłe kwiaty, wylezie z groby i będzie straszyć biedne, niewinne pisklaczki. A kysz! Złe myśli, złe myśli. Nie myślimy o takich rzeczach. Zadanie przecież mamy!. Nim jednak doszłam do właściwego sedna sprawy, zaczęłam rozrzerzać, a to wracać do normalnego stanu, swoje paluchy. Czemu to robiłam? Odpowiedź jest prosta. I logiczna, także. Chciałam przetestować swoje możliwości, a jako ta najmniejsza z najmniejszych, wolałam także znać inne, mniej czarodziejskie, swoje aspekty swojego ciała. A nuż się to mi do czegoś przyda? No nie ważne. Chwila ciszy, potem druga, a potem, drodzy państwo jest. Świst! Tak błyskawiczny, i tak zwinny, że mógłby spokojnie zawstydzić bicz, którym ktoś trzasnął w powietrzu. Najpierw wykonałam cięcie pionowe - tak jak mi zalecono. Potem, błyskawicznie zmieniłam ustawienie swojego nadgarska, aby wykonać drugie cięcie. Tym razem, po skosie, z góry na dół. I to ćwiczenie, to znaczy to cięcie, zostało zadane w zatrważająco-szybkim tempie. Kolejny świst. I jeszcze jeden, gdy wykonywałam cięcie z dołu do góry. Oczywiście, starałam się, aby moje cięcia były szybkie, zgrabne, precyzyjne i zabójcze. Ah, trzeba sobie nieco posłodzić, no nie? I drugą łapą wykonałam te same cięcia. Tyle, że w odwrotnej kolejności. Zaczęłam od skosku - z dołu do góry, potem z góry do dołu - a na końcu wykonałam cięcie poziomie. Z lewej strony na prawą, także odwrotnie jak za pierwszym razem. Podobnie jak wcześniej, także i tutaj, energicznie, ale bez szkody dla mnie, zmieniałam błyskawicznie ustawienie, czego? Nooo, mojego nadgarstka. Nie no, nie można mi dać czegoś trudniejszego? Ładnie proszę! Przecież to jest za proste jak dla mnie. Ok, teraz druga część. Odskoki. Tu również nie powinno być żadnego problemu. Najpierw sus do przodu. Ugięłam mocniej zadnie łapy, a potem, energicznie je wyprostowałam, wykonując tym samym skok do przodu. Od ziemi odbiłam się dość energicznie, stąd też, i mój skok taki właśnie był. W locie, czy tak w przedskoku, balansowałam ogonem, chcąc zachować odpowiedni pion - bez jakiś zachwiań. Wylądowałam, rzec jasna, na przednich łapa, do których dołączyły i przednie kończyny. Z racji, że skakałam bardziej w dal niż nieco po skosie, nie kuliłam pod siebie swoich łap. Ani przednich, ani zadnich. Nie było na to czasu, po prostu. Po wylądowaniu, ugięłam mocniej przednie łapy, a potem ... hop do tyłu. Odbiłam się z nich, znowu energicznie, odchylając się nieco do tyłu. Jednak, nie za dużo i nie za mało, ot w sam raz. I tu także balansowałam ogonem, aby móc utrzymać właściwą pozycję. W tym przypadku, co było adekwatne do sytuacji, wylądowałam na zadnich łapach (bo odbijałam się z przednich?), dołączając do nich przednie. Na koniec, uskoczyłam na prawą stronę. Odbijając się ze wszystkich łap. Równo, bardzo równo. Kiedy wylądowałam, na wszystkich łapach, jak w skoku wzwyż (logiczne to akurat było), odbiłam się znowu. Tym razem zamierzałam skoczyć w lewo, dlatego też, odbiłam się energicznie, skacząc, a jakże, w lewo. Oczywiście, za każdym razem gdy wykonywałam jakiś skok, moje łapy były lekko ugięte w stawach - dla lepszej amortyzacji, oczywiście. Przez chwilę przyglądałam się swojemu ciału, czy aby na pewno zrobiłam to, co do mnie należało. Hm. Wychodziło, że tak. Po skrzydła wciąż miałam przy ciele i dociśnięte, łapy rozstawione i ugięte, ogon uniesiony. Nie. Na pewno jest dobrze! Spojrzałam na ognistą z niemą informację. "Wiem, że dobrze wykonałam zadanie, więc może będziemy na tym kończyć?"
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-19, 12:04   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


"Nie, nie ... nie będziemy na tym kończyć, ale atak i tak Ci podaruję." Za to jednak, żeby ten zrównoważyć nieobecność ataku, ziemne pisklę wykona za to trzy obrony zręcznościowe. Czemu akurat te? An dlatego, że są one bynajmniej i łatwiejsze i bezpieczniejsze. - Ok, to na koniec, przypadnij do ziemi, potem się odchyl, i na końcu przeturlaj się, powiedźmy, że na swoją prawą stronę - poleciła
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-19, 12:06   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Hm. Od cego by tu zacząć? Od turlania - nie, na pewno nie! Od przypadnięcia, o tak! Zaczniemy od niego, bo wielokrotnie, choć, trzeba przyznać nieskromnie, i bez bicia we własną pierś, zdarzało mi się wykonywać tą obronę. Tyle, że całkiem przypadkowo, ale o tym już chyba gdzieś mówiłam. A może nie? Hm. Nie, na pewno o tym wspominałam, i to nawet podczas tej nauki. O taaaak! Cóż, wychodzi, że odchylenie się, pozostawię sobie na koniec. Przestąpiłam z łapy na łapę, powiedźmy, że tak, jakbym nie mogła się doczekać wykonania tego ćwiczenia. Bo, taka była też prawda. Inaczej jest, gdy padasz na pysk przypadkowo, boleśnie się tłukąc - ała - a inaczej, gdy twoje przypadnięcie jest kontrolowane. Łypnęłam krótko na ognistą, da mi zgodę czy też i nie? Nie! Reakcji nie ma więc, chyba trzeba sobie ją wydać. Wzruszyłam dość wyraźnie barkami, przypadając nisko na ziemi. CHoć, gdyby nie fakt, że między moim brzuchem a podłożem było ileś tam centymetrów, postronny obserwator mógł powiedzieć, że rozpłaszczyłam się na ziemi. Ale nie! Ja przecież, jakby ktośtego nie widział, miałam ugięte łapy, które pozwoliłby mi na ... no, na zrobienie czegoś innego. Albo szybkiego zrywu, głównie do ataku albo zastosowania zupełnie innej obrony. Odturlania na przykład. Minęła sekunda, potem druga, trzecia, czwarta, i nic. Czas sobie płynął. Dopiero po upływie kilkudziesięciu sekund, zerwałam się na równe łapy, choć raczej w cudzysłowie, błyskawicznie przechodząc do drugiej obrony. Do odchylenia się. Oho, ktoś mnie atakuje łapą! Niedoczekanie! I co tu mogłam zrobić? No jak to co? Odchylić się, też głupie pytanie! No więc to też zrobiłam. Wspięłam się błyskwicznie na zadnie łapy, równoważając moją sylwetkę poprzez położenie, ale nie do końca - bo część ogona mi wisiała w powietrzu - ogona na ziemi. Dodatkowo, odchyliłam także nieco ciało do tyłu, pociągając za sobą także i łeb. Jest! Wyszło wszytko! To teraz ten przewrót w bok. Stojąc tak jak stoję na pewno tego nie zrobię, więc chyba trzeba opaść na przednie łapy. I tak tez zrobiłam. Hm. To co teraz? Chyba trzeba się jakoś odbić ... to to uginamy wszystkie łapy równo. Potem, pasowało by wybrać właściwy kierunek, prawo, lewo ... prawo! Fajny kierunek! Na koniec, pasowało by się odbić, no to do roboty. Odbiłam się energicznie, obniżając lekko swój prawy bark. To mi pozwoliło, przynajmniej ja ta to odebrałam, wykonać poprawnie ten ... no ... unik. Nie chciałam stracić swoich skrzydeł, mimo tego, że jak narazie nie były mi do niczego potrzebne, więc je nie rozkładałam. Trzymałam je dociśnięte do ciała. Ogon? W zasadzie nie brał żadnego udziału, oprócz tego, że się toczył razem z ciałem - raz był na górze, raz na dole. Aj, ale jak się zatrzymać? Turlam się i turlam, ale końca jakoś nie widać! ratunku?! Nie nie będziemy z siebie robić żadnej sieroty, co to, to nie! Hm. Może tak, zerwać się w pewnym momencie na łapy. Nie głupi w zasadzie pomysł, ale? Brzuch czy plecy? Przy tym pierwszym, mogłam bym nie zdążyć - jakby kto nie widział, bo ślepy albo co, to łapy miałam przyciśnięte do ciała (poza tym, widział ktoś tutlającego się ... zwierza, który miał wyprostowane łapy? Nie?! I macie rację, bo to naprawdę musiał być ktoś potłuczony) Przy drugim, jest przynajmniej jakaś szansa, więc ... będąc na grzbiecie, wyprostowałam szybko swoje łapy, i przy zmianie po raz enty pozycji - z grzbietu na brzuch - jest! Udało się. Stałam na łapach! - Ale ja jestem zdolna - - powiedziałam to takim tonem, jakbym właśnie oznajmiła światu, że Słońce jest gorące i świeci. Czyli tak, jakbym podkreslałam to co już wiem.
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-19, 12:12   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


słysząc odpowiedź ziemnej, uśmiechnęła się. W tym momencie przypomniały jej się dwa pisklaki - jej Przywódczyni i Jad Duszy. Oni już za młodu pokazywali pazurki, i w zasadzie na tym wyszli, bo wciąż żyją. Nie odeszli jak wiele miłych, uczynnych smoków, którzy mogli by kogoś zagłaskać na śmierić. Widocznie charyzma musi być obecna w tym Stadzie
- Przejdziemy teraz do magii. A konkretnie, to podstaw magii precyzyjnej - zaproponowała. Skoro chwil wcześniej uczyła ją przecież ataku i obrony fizycznej, więc analogiczne jest, że powinna teraz przejść do magii. W umiejętnościach łowieckich nie była mocna, więc wolała pozostać przy tym, w czym jest naprawdę dobra. - Słyszałaś może o magii? - zapytała, przekrzywiając głową
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-02-26, 18:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Pazur 
Gracz



Stado: Ognia
Płeć: Samiec
Księżyce: 3
Rasa: Powietrzny
Opiekun: Życiodajna Trucizna
Wiek: 26
Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 70
Wysłany: 2014-02-21, 23:36   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: Pł,S: 1| B: 3


Niedaleko przechodził jakimś cudem Pazur. Widział, jak trenowały tutaj smoki. Kiedy tylko dostrzegł smoka, który uczył innego pływać od razu podszedł bliżej. Zauważył, że jest dobrym nauczycielem. Musiał bardzo uważać, bo nie znał tego smoka. Podszedł bliżej po czym spojrzał na niego.
-Witaj. Nie chcę przeszkadzam w nauce, ale mam pytanie. Czy mógłbyś mnie nauczyć pływać i biegać?- powiedział do wielkiego smoka i możliwe, że swego przyszłego nauczyciela. Czekał cierpliwie na odpowiedź i obserwował cały teren w koło. Nie wiedział co się może tutaj przytrafić takiemu smokowi, jak on, a raczej jeszcze pisklakowi. Pierwszy raz jest gdzieś sam, ale jak przystało na smoka z Ognia to nie boi się tak bardzo, jak inne pisklaki.
_________________

I -
II -
III -
IV -


Mięso:
Kamienie:
Inne:



 
 
Bremor 
Gracz



Stado: Waham się
Płeć: Samiec
Księżyce: 6
Rasa: Drzewny
Opiekun: Jaksiniowy Kolec
Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 352
Wysłany: 2014-02-22, 17:15   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3
   U: B: 1


Biała Poświata odwrócił łeb w kierunku pisklaka, który stał na brzegu. Zmierzył go badawczym wzrokiem. Nie wiedział z jakiego był stada, ale już dawno powiedział sobie, że nie odmówi nauki żadnemu pisklakowi. Chociaż był przywiązany do swojego stada, w tym wypadku pochodzenie nie miało znaczenia.
- Mogę cię nauczyć pływać, skoro już mnie przyłapałeś we wodzie. Przedstaw mi swoje imię, a ja zdradzę ci swoje - rzekł do młodziutkiego samczyka.
_________________

 
 
Pazur 
Gracz



Stado: Ognia
Płeć: Samiec
Księżyce: 3
Rasa: Powietrzny
Opiekun: Życiodajna Trucizna
Wiek: 26
Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 70
Wysłany: 2014-02-22, 18:56   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: Pł,S: 1| B: 3


Spojrzał na wielkiego smoka. Najwyraźniej nie chce zrobić mu krzywdy, ale na pewno musi cały czas uważać co robi i co się dzieje w okolicy.
-Nazywam się Pazur. Jestem ze Stada Ognia. Kiedy możemy zacząć?- odpowiedział, po czym czekał na gotowość wejścia do wody, aby wreszcie móc się nauczyć tego co da mu w przyszłości możliwość, aby zdobyć jedzenie dla całego stada, a może i więcej.
_________________

I -
II -
III -
IV -


Mięso:
Kamienie:
Inne:



 
 
Bremor 
Gracz



Stado: Waham się
Płeć: Samiec
Księżyce: 6
Rasa: Drzewny
Opiekun: Jaksiniowy Kolec
Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 352
Wysłany: 2014-02-22, 19:26   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3
   U: B: 1


Poświata zanurkował w wodzie a jego biały grzbiet kręcił się długo niczym ogromne koło, aż zniknął całkowicie pod wodą wynurzając na krótko czubek ogona. Minęło kilka sekund, a smok nagle wypłynął na powierzchnię i wstał na łapy wznosząc się ponad powierzchnię. Nie był dużym smokiem, ale na pewno robiły wrażenie jego ogromne skrzydła z których spływała licznymi strumieniami gorąca woda.
- Miło mi cię poznać, Pazurze, czerwonołuski. Ja jestem Białą Poświatą, Uzdrowicielem ze Stada Ziemi.
Przyjrzał się pisklakowi badawczym wzrokiem.
- Wejdź do wody aż po grzbiet - polecił Pazurowi.
_________________

 
 
Pazur 
Gracz



Stado: Ognia
Płeć: Samiec
Księżyce: 3
Rasa: Powietrzny
Opiekun: Życiodajna Trucizna
Wiek: 26
Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 70
Wysłany: 2014-02-22, 20:56   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: Pł,S: 1| B: 3


Wieli smok zrobił to tak płynnie i perfekcyjnie, że Pazur był szczęśliwy, iż on go uczy. Kiedy tylko usłyszał polecenie od razu bez wahania zaczął po woli wchodzić do wody. Jednak kiedy ta okazała się trochę zimna wiedział, że jest to nie takie łatwe ze względu na temperaturę, ale na pewno da sobie radę. Wszedł powoli, lecz kiedy jego łapy już były prawie całe w wodzie zatrzymał się po czym nabrał powietrza do płuc i można powiedzieć, że wskoczył do wody. Można powiedzieć, że wskoczył, bo tak na prawdę to wszedł szybciej niż chodził, ale nie było to również biegnięcie, bo po prostu wpadł w głębszą wodę. Po chwili wynurzył się jakimś cudem i wrócił na trochę płytszą wodę, gdzie wystawał mu tylko łeb. Już się przyzwyczaił do temperatury wody. Czekał na kolejne polecenia, aby wreszcie móc zacząć trening, który za chwilę skończy, bo nie będzie się obijał tak, jak inni.
_________________

I -
II -
III -
IV -


Mięso:
Kamienie:
Inne:



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12