FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Równiny Graniczne
Autor Wiadomość
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 732
Wysłany: 2014-02-17, 20:30   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Gdy tylko zobaczyła w jakim stanie jest Wyblakły Kolec podbiegła do niego. Wyglądało na to ze wygrał. Była z niego bardzo dumna. Ale zanim to wyrazi na głos wzięła się za jego leczenie. Wzięła babkę lancetowatą i dokładnie rozgniotła w szponach jej liście. Następnie ułożyła opatrunek na ranach na boku samca i na ranie na grzbiecie. Zerwała dwie dość słodkie jagody jałowca i podała je samcowi. - Zjedz je. - Następnie stworzyła kamienna misę z wrzątkiem jak przy prawie każdym leczeniu. Wrzuciła tam uprzednio ususzone liście jemioły i odczekała chwilę. Gdy zauważyła że już zgęstniał podzieliła go na cztery w miarę równe części i ochłodziła. Trzy z nich podsunęła samcowi. - To do wypicia. - Czwartą część rozprowadziła na ranie ciężkiej. Tej najgorszej. No to kolej na kalinę. Na nowo napełniła misę wodą. Rzecz jasna gorącą. Dodała do niej owoce kaliny. Gdy napar był już gotowy, ostudziła go i znów kazała wypić bratu. Oddzieliła i sproszkowała nasiona lulka czarnego i dodała do kolejnej misy z wodą. Potem napar ostudziła i znowu kazała mu wypić kolejny wywar. Stworzyła dwa płaskie kamienie i zgniotła pomiędzy nimi gałązki macierzanki. Potem ostrożnie ułożyła je na tej najgorszej ranie. Z ziół to wszystko. Przystawiła łapę do boku Wodnego i pozwoliła wniknąć swojej magii w jego ciało. Oczyściła rany z brudu, kurzu, śniegu. A także bakterii które mogły spowodować jakieś powikłania. Usunęła też zaległą tam zaschła krew, oraz tą która mogła zalać narządy wewnętrzne. Odbudowała tkankę płuca, połączyła żyły tak by były drożne i mocne. A także nerwy tak by spełniały wszystkie swe funkcje. Dopasowała i zespoiła odłamki żeber i usunęła możliwe pęknięcia. Usunęła martwe i spalone tkanki i zastąpiła je nowymi i zdrowymi. Złagodziła oparzenia i zaczerwienienia które one spowodowały. Zlikwidowała pieczenie na spowodowane raną na grzbiecie. We wszystkich rannych miejscach odbudowała skórę, łuski i futro. Dopasowane kolorem. - Skończone. Gratuluję. Wygrałeś braciszku.
 
 
Jad Duszy
Prorok
Zatrute Żądło



Stado: Prorocy
Rasa: Skrajny
Księżyce: 200
Płeć: Samiec
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 4098
Wysłany: 2014-02-17, 20:35   
   A: S: 3| W: 4| Z: 5| I: 3| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,S,MO,MA,MP,Kż,Skr,M,W: 1| Śl: 2| A,O: 3
   Atuty: Inteligentny; Oporny magik; Czempion; Utalentowany; Magiczny śpiew


Gdy Życiodajna wyleczyła jego rany skinął Uzdrowicielce głową. Ach, cóż to byłaby a strata, gdyby stracił oczy - gdzie odbijałaby się cała ta kpina i rozbawienie, które jak zwykle w nich lśniło?
- Piękna robota, oby tak dalej - pochwalił uzdrowicielkę Ognia z drwiącym uśmiechem, po czym w spokoju obserwował Nieśmiertelna. Cyniczny uśmiech, jaki wypłynął mu na pysk, gdy obserwował Envy był chyba jedyną podpowiedzią do tego, o czym właśnie myślał czerwonołuski. Ale najwyraźniej uważał, ze skoro nie ma tu nic do roboty to mógłby zabrać stąd swój szacowny zad. Po co miał tu jeszcze siedzieć?
_________________
Jad ma umysł zamknięty na wszelkie formy telepatii!!

Jadzia

"Myśmy są światło, myśmy są życie, myśmy są ogień!
Wyśpiewujemy elektryczny płomień, dudnimy z podziemnym wiatrem, tańczymy niebo!
Stań się nami i bądź wolny!"


Oporny magik - Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
Czempion - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Kammanora.
Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie/co dwa tygodnie w wyprawie lub polowaniu łowcy.


S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 1| A: 0
A,O: 3| MA: 1


S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 0
A,O: 3

 
 
Nieśmiertelna Dusza 
Duch
Capo di tutti capi



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 46
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Zemsta Potępionych
Partner: wdowa
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 491
Skąd: Ezoteryczny Poznań
Wysłany: 2014-02-26, 18:08   
   A: S: 2| W: 3| Z: 2| I: 4| P: 1| A: 1
   U: L,S,O,A,Kż: 2| B,MP,Skr,Śl: 3| MO: 4| MA: 6
   Atuty: Wytrwały; Chytry Przeciwnik; Nieugięty; Furia Niebios


Nieśmiertelna obserwowała uważnie walkę Osłony Nocy.. Była to ostatnia z walk i mogła jeszcze odwrócić ich szanse. Cała aż drżała, ale nie dołączyła się - w końcu takie były warunki walki, prawda? Uśmiechnęła się delikatnie i patrzyła na wojownika Wody. Czuła respekt przez smokiem, który mimo tylu ran, wciąż trzymał się raźno na łapach. Kiedy w końcu ostatni z jego ataków został zablokowany, Ogień z zachwytem patrzyła jak smok powoli zwala się na ziemię. Stanęła na tylne łapy i zadarła łeb, oznajmiając wszystkim, którzy nie widzieli zakończenia walk, zwycięstwo Ognia i Cienia.
Następnie rozejrzała się po polanie.
- Życiodajna, zabierz się proszę za Osłonę Nocy, też wymaga interwencji medyka. Zatopiony! Strapiony! Podejdźcie tutaj, Trucizna się wami zajmie.. - szybko zaczęła ogarniać swoje smoki. Brak im tylko tego, by ktoś złym trafem na stałe został kaleką. W duszy jednak śpiewała. Wygrali!

// smoki Ognia skorzystajcie z tematu i niech każdy wklei cytat ze swojej walki wraz z ranami do uleczenia, żeby nasza Uzdro miała lżejszą robotę ;)
_________________

"Spójrz na nie z ogniem w oczach i rykiem w płucach oznajmij, że oto żyjesz, całemu światu na złość.
Przyłącz się do nas. Bo umarli nigdy nie mają racji."


Atuty:
    Chytry przeciwnik
    ~ w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

     Nieugięty
    ~ Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemożliwa. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona, Aterala.

    Furia Niebios
    ~ Przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie.

Posiadane:
     pożywienie: 54/4 mięsa, 1/4 owoców
     kamienie szlachetne: 4x ametyst, 2x cytryn, 2x bursztyn, 2x akwamaryn, agat, opal, nefryt, jaspis
     inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, eliksir chroniący przed atakiem fizycznym oraz magicznym, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem, [żetony: brązowy x4, złoty x1]
     PH: 3

Wcielenia Grzechu:
W pełnej krasie: wersja I, wersja II, za pisklaka, od Spłowka, prawdziwy Grzech Śmiertelny, wariacja na temat Envy by Nocna czarno-biała i kolorowa oraz Zdobyczne Serduszko Niewypowiedzianego Zaklęcia
 
 
 
Arradir
Pisklę
niezła gnida



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 1
Płeć: Samiec
Opiekun: Spojrzenie Mroku
Wiek: 25
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 641
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-27, 08:53   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 2 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Smoczyca widziała mdlejącego Szydercę dlatego szybko się do niego zbliżyła. Obejrzała go dokładnie i uśmiechnęła się pod nosem. Wzięła glinianą miseczkę w łapy i zaczęła wyciągać z worka kolejno zioła: babkę lancetowatą, nawłoć pospolitą, macierzankę oraz żywokost. Liście babki, korzeń żywokostu, liście nawłoci i ulistnione gałązki macierzanki wrzuciła do miseczki i chwyciła kamień. Zaczęła wszystko miażdżyć. Liście puściły soki, a gałązki były drobne. Potem dodała trochę wody, tworząc gęstą maź. Taką maść wykorzystała jako opatrunek. Nałożyła na trzy zadrapania na lewym barku. Dokładnie przykryła rany kleikiem, by się zaczęły goić. Jednak zapiekło odrobinę, co mogło być nieprzyjemne. Na szczęście Uśmiech był nieprzytomny.
Teraz Talaith przeszła do magii. Położyła łapy na ranie, delikatnie. I wniknęła maddarą. Wpierw pozbyła się zakażenia, usuwając brud, syf i ubóstwo. Wszelkie elementy świata zewnętrznego, a potem brudną krew i osocze. Gdy oczyściła rany zaczęła odbudowę tkanek. Pracowała cierpliwie. Na szczęście rany były płytkie. Potem zasklepiła rany nową skórą i pokryła ją łuskami w takim samym czarnym kolorze. Cofnęła łapy i uśmiechnęła się zmartwiona do Szydercy, czekając na wynik.

/konsyliarz
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 732
Wysłany: 2014-02-27, 17:20   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Teraz pozostała jej do obserwowania tylko jedna walka. Zresztą bardzo niesprawiedliwa i niesłuszna. No bo dwoje na jednego? Ale była w pełni podziwu dla Krwiożerczego Obłędu. Jej byłego ''mistrza''. Właściwie niczego jej nie nauczył, ale nie dlatego ze nie chciała. Ale powróćmy do terazniejszości. Jego padnięcie było tylko kwestiom czasu. Przy tylu ranach? W każdym razie gdy już do tego doszła nie minęła chwilka a ona już przy nim była. Wyjęła potrzebne jej zioła. Czyli babkę lancetowatą, dziurawiec pospolity, jałowiec, jemioła, kalina, lubczyk, tasznik pospolity i macierzankę. Wpierw rozgniotła dokładnie w szponach babkę. Potem położyła takowy opatrunek na wszystkich ranach. Na piersi, na czubku skrzydła, i na bokach szczęki. Potem wyczarowała kilka kamiennych mis z gorącą wodą. Do pierwszej z nich wrzuciła kwiaty dziurawca, ale tylko niewielką ich ilość. Dwie jagody jałowca włożyła do pyska Wojownika , a zgadując że będzie miał pewnie problemy z przełknięciem przekierowała je do jego żołądka maddarą. Do trzeciej misy wrzuciła ususzone liście jemioły. Do czwartej owoce kaliny. Do piątej liście lubczyku. Tę misę postawiła przy pysku Wodnego. Stworzyła płaskie kamienie i rozgniotła pomiędzy nimi gałązki macierzanki. Potem położyła je na poparzonych i rannych miejscach na skrzydłach. Korzenie tasznika sparzyła wrzątkiem i położyła na ranach. W tym czasie reszta naparów była już gotowa. Ten z lubczyku, jeszcze trochę ochłodziła i także napoiła nim Wojownika. Gęsty napar z jemioły podzieliła na cztery części. Trzema napoiła pacjenta a czwartą rozsmarowała po wszystkich ranach, równomiernie. Potem dała do wypicia napar z dziurawca pospolitego. Ostudziła i to samo uczyniła z wywarem z owoców kaliny. Chyba o niczym nie zapomniała. Teraz przystawiła do boku samca prawą łapę. Zawsze prawą. W jego ciało zapuściła macki swej maddary. Oczyściła jego organizm z bakterii, zakażeń, infekcji, zarazków i tym podobnych. A także ze śniegu (w końcu byłą zima)który mógł pokryć rany, brudu, i zaschniętej krwi i piachu. Potem połączyła i zespoliła ze sobą żyły tak by były elastyczne i wytrzymałe, naczynia krwionośne i nerwy. Pozbierała i dopasowała odłamki kostne scalając je z resztą kości tak by nie było widać najmniejszej ryski. Usunęła wszystkie martwe tkanki miękkie i zastąpiła je nowymi i zdrowymi. Pozbyła się możliwych odłamków kości żeber z płuc i wypełniła luki w nich. Usunęła bąble i przypalone ciało z czubków skrzydeł wstawiając w ich miejsce zdrową skórę. A także postarała się przywrócić temu miejscu dawny kształt, bo zostało zmiażdżone. Pozbyła się opuchlizny. Dziury w języku i policzkach także uzupełniła nową tkanką mającą wszystkie właściwości jakie powinna mieć. Potem przyspieszyła odrost zmasakrowanych łusek i skóry. Zużyła na to wszystko sporo swej energii i magii dlatego była osłabiona. Na szczęście to chyba wszystkie dzisiejsze leczenia. Oby Wojownik wyzdrowiał. Oby leczenie się udało. Odsunęła się od niego i obejrzała po reszcie będących tu smoków. Wiedziała że jej stado poległo. Klęska. Ale i tak byłą z nich dumna. Walczyli jak lwy!
Ostatnio zmieniony przez Bławatek 2014-02-27, 18:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
Redoran MMORPG SnM
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11