FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Polana
Autor Wiadomość
Zmora Opętanych
Duch
K'Nath Niezgłębiona



Stado: Umarli
Płeć: Samica
Księżyce: 68
Rasa: Skrajny
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Wiek: 19
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 2034
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2017-03-06, 14:29   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Smoczyca bez skrępowania obserwowała młodszą od siebie adeptkę, której postawa ewidentnie wskazywała na niepokój graniczący z czystym strachem. Trzeba było być ślepym, by nie dostrzec tak oczywistych sygnałów. To sprawiło, że prawy kącik pyska Keezheekoni mimowolnie uniósł się w drwiącym uśmiechu. Mała. Bezbronna. Zmora mogłaby pozbawić ją życia bez problemu, zwłaszcza mając przy sobie kompanów. Nikt by się nie dowiedział - a Życie straciłoby potencjalny fragment przyszłej siły stada.
___Otrząsnęła się jednak - wiedziała, że w tym momencie przemawia do niej głos Matki, która chciała czynić chaos i zniszczenie nawet po śmierci, posługując się kłami i szponami własnej córki. Opętana nie zamierzała zabijać Lighty z prostego powodu - nie miałaby korzyści. Nikt jej za to nie zapłaci, a sława jej nie interesowała w ogóle.
___- Strach jest naturalną reakcją i świadczy o tym, że twoje instynkty działają prawidłowo - powiedziała fioletowołuska, unosząc wyżej rogatą głowę. Demon wciąż wyrywał kawałki mięsa zająca, ale nie pozostało już tego dużo - Ale w obecnej sytuacji nie jest potrzebny - stwierdziła beznamiętnie. Nie chodziło jej o to, by celowo uspokoić niepewną adeptkę. Po prostu ją analizowała, a każda odpowiedź na zadane pytanie, werbalna bądź nie, miała dawać kolejne wskazówki.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Nieznana Łuska 
Adept Ziemi
Ded



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 2147483647
Rasa: Drzewny
Opiekun: Ded
Mistrz: Ded
Partner: Ded
Wiek: 103
Dołączyła: 19 Gru 2016
Posty: 120
Skąd: Ded
Wysłany: 2017-03-07, 21:10   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: Śl,O,Pł,A: 1| B,S: 2| W,Skr,L: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


- Tak tak oczywiście..
Szepnęła. Wyprostowała się, lecz oznaką lekkiego strachu było owijanie tylnej łapy ogonem.
- Nazywam się Lighty...i .....
Co by tu powiedzieć. Smoczyca stojąca przed nią wyglądała na bardzo silną, mogącą zranić Lighty jednym ruchem. Ba. Nie zranić, ale nawet zabić. Na tą myśl przez jej ciało przeszły drgawki. Lighty przyglądała się jej z zaciekawieniem powiązanym że strachem.
_________________
Umarłam.......



Można przypuszczać że popełniłam samobójstwo
Albo, że po prostu odeszłam w las, aby rozszarpały mnie wilki.

Art trade z brutusem
Ostatnio zmieniony przez Nieznana Łuska 2017-03-07, 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mistycznooka 
Łowca Księżyca
Żyje w sajgonie



Płeć: Samica
Księżyce: 55
Rasa: Górski
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 24
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2118
Wysłany: 2017-03-28, 20:29   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Był dzisiaj cudowny dzień. Pogoda robiła się coraz lepsza, co czuć było w powietrzu - Wonie wzbogaciły się o aromat delikatnych i nowonarodzonych roślinek, trawa wybiła do góry przez co dużo przyjemniej chodziło się po terenach wspólnych, a szczególnie po takich na których było dużo zieleni. Ciepło i dobro, jakim obdarzyła smocze ziemie żona urodzaju, wabiła dużo młodych i dosyć dobrze sytuowanych zwierząt na wyjście i spacery. A co za tym idzie, zwiększała się szansa na zaspokojenie głodu smoków. Tak. Cudownie.
Jednak czasem trzeba było użyć pewnych środków - Kamuflaż. Mistyczna niezbyt korzystała z tej umiejętności, jednak wiedziała że może być sytuacja w której będzie musiała z tego skorzystać. Jako Łowca znajomość tego fachu mimo ślepoty musiała opanować.
A właśnie... Nauka...
Dzisiaj postanowiła że pouczy kolejną z ziemistych, która najprawdopodobniej bardzo chciała posiąść wiedzę w tym fachu. Wylądowała zgrabnie na polanie i po wysłaniu impulsu, grzecznie czekała. Kojarzyła smoczycę z zebrania.. jedyna która jej posłuchała.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
Efemeryczny Kolec
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-29, 21:17   

Pojawiła się cicho, uważając by nie narobić hałasu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Chyba po prostu nie lubiła zaznaczać swojej obecności. Bycie w centrum uwagi potwornie ją męczyło, a ona sama wolała się skupiać na swoim wnętrzu.
Wiedziała jednak że smoczyca z którą się spotka posługuje się głównie słuchem z powodu ślepoty. Nie wiedziała też co myśleć o tym spotkaniu - była jedną z niewielu wodnych, która zachowali zdrowy rozsądek podczas tego pożalcie się bogowie ,,zebrania'' które było raczej długą i zakończoną bójką pyskówką. Szkoda że tacy jak ona stanowili mniejszość.
- Witaj, Mistycznooka - przywitała się głośno, tak by łowczyni bez problemu ją usłyszała - Jestem Przenikliwa Łuska i przybyłam tu na naukę.
 
 
Mistycznooka 
Łowca Księżyca
Żyje w sajgonie



Płeć: Samica
Księżyce: 55
Rasa: Górski
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 24
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2118
Wysłany: 2017-03-29, 21:54   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Podskoczyła na jej słowa. No, była tak cicho że jej nie usłyszała! Niedopuszczalne! Łowca, który nie usłyszał nadchodzącej.. uczennicy? Pokręciła głową i odwróciła się w stronę Młodej. Uśmiechnięta oczywiście, przecież nie ma co się złościć na to że z własnej głupoty się jej przestraszyła. Czy raczej z własnej uśpionej czułości. Ugięła lewą przednią łapę by potem zniżyć łeb w geście ukłonu na przywitanie, co miała w zwyczaju.
- Witaj, Witaj!.. No to tak się składa że jestem Twoją nauczycielką! - zaśmiała się, po czym wyprostowała. No to teraz teoria.. - A więc przyszłaś się uczyć kamuflażu? No to może zaczniemy od teorii com? Jest jej tutaj dosyć dużo, jednak nie przejmuj się - jakoś przez to przebrniemy i przystąpimy do działania. Pokaże Ci standardowy sposób kamuflażu jak i taki trochę.. inny, którego ja używam. No ale do rzeczy - Na czym twoim zdaniem polega kamuflaż? O czym należy pamiętać i na co zwracać uwagę? - zadała pierwsze pytanie.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
Wola Przeznaczenia 
Wojownik Plagi
Nesala Zaborcza



Stado: Plagi
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny
Opiekun: Burdig Zmysłowy i Szyderca
Mistrz: Barbarzyński Pogrom
Partner: Despotyczny Ferwor
Wiek: 20
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 797
Wysłany: 2017-05-01, 11:39   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry Przeciwnik;


Smoczyca latała sobie ponad terenami wspólnymi odrobinę rozleniwiona. W końcu zatoczyła koło nad polanką którą dojrzała w środku dzikiej puszczy i zapikowała w jej stronę. Po chwili rozłożyła skrzydła i zgrabnie wylądowała na polance. Rozglądnęła się dookoła i nie zauważając nic strasznego czy niepokojącego uśmiechnęła się i wygodnie położyła na miękkiej soczyście zielonej trawie. Ułożyła się na brzuchu lekko rozluźniając skrzydła i sycząc z zadowoleniem przymknęła oczy nadal zwracając uwagę na otoczenie.
_________________


Ostry wzrok- Jej bystre spojrzenie pomaga jej znaleźć jakże wspaniałe błyskotki (Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne])

Chytry przeciwnik- Potrafi rozproszyć przeciwnika swoją osobą dzięki czemu ten ma utrudnione działanie (W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.)

NESALA MIERZY 1,8 m WYSOKOŚCI, 8 m DŁUGOŚCI, 10 m ROZPIĘTOŚĆ SKRZYDEŁ.
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2017-05-01, 12:25   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Czas wrócić do żywych, powtarzał sobie Daimon, niczym jakąś mantrę, która miała dodawać mu otuchy. Nie wiedział do końca jak ma to zrobić, co się stanie i, czy uda mu się zmienić. Nie wiedział i bardzo się bał, że nigdy nie pozbędzie się tego co go piętnowało, że nie uda mu się choć trochę odrzucić tej ciężkiej, glinianej skorupy, która go okrywała, a najbardziej, że już nic nie wróci do normalności, że nie uda mu się w żaden sposób szkód, których wyrządził.
Najchętniej zostałby w swojej norze i dalej w niej gnił, ukryłby się przed światem, ale czuł, że musi spróbować. I trzymał się tej cienkiej gałązki nadziei, jak tonący trzyma się deski. Być może to Bogowie mu ją podali, kiedy powierzył się w ich ręce. Może to Opoka Ziemi mu ją podała, gdyż po ich bardzo oczyszczającej, ale i brutalnej rozmowie, coś się ruszyło w jego duszy. A być może to wspomnienie Kryształowej i tego, że straciły nawet je sprawiła, że zdecydował się na tą chwiejną, niezbyt przemyślaną próbę odbicia się od dna.
Nie wiedział od czego zacząć, więc zdecydował się na coś, co wydawać się mogło proste, ale dla niego było cholernie trudne. Opuszczenie groty, która była przez okres prawie czterech księżycy jego azylem. Cztery, zmarnowane księżyce podczas, których zapadał się coraz głębiej i głębiej w okrutnych ramionach Zatracenia. Przełknął głośno ślinę, bojąc się że już nigdy nie odnajdzie sensu swojego istnienia
Chodził powolnym krokiem po terenach Dzikiej Puszczy, lasu który zawsze lubił i z żalem przyglądał się roślinom, które ożywały wiosną i były takie piękne i cudowne. Jakiż to świat był wspaniały, kiedy on sam był taki przyćmiony! Niesprawiedliwe pomyślał odpędzając od siebie łzy, których w ostatnim czasie wylał całe wiadra, którymi można by zapełnić całe Jezioro Południowe.
Zatrzymał się gwałtownie. Jego mięśnie stężały, a on sam niemal nie upadł na ten widok. Widział leżącą na polance smoczycę, którą znał tak dobrze. Miedzianozłote łuski tak pięknie lśniły w popołudniowym słońcu, zielona trawa podkreślała ich kolor. Poczuł jak jego serce przepełnia radość i już zrywał się do biegu w jej stronę, kiedy nagle zahamował gwałtownie. To było jak strzała przekuwająca jego serce. Kiedy ból na już widocznie gojącej się, ale wciąż dotkliwej ii dokuczające mu ranie na boku ukłuł go, wspomnienia napłynęły na nowo, a on sam nie wiedział co ma robić. Stał więc nieruchomo, patrząc na nią oczami, które z powrotem napełniły się łzami i, których już nie próbował ukryć. Jeszcze trochę, a wody Jeziora Południowego wyleją na wierzch.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Wola Przeznaczenia 
Wojownik Plagi
Nesala Zaborcza



Stado: Plagi
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny
Opiekun: Burdig Zmysłowy i Szyderca
Mistrz: Barbarzyński Pogrom
Partner: Despotyczny Ferwor
Wiek: 20
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 797
Wysłany: 2017-05-01, 12:57   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry Przeciwnik;


//Aaawwww <3

Kryształowa czując zapach tak dobrze jej znany z pisklęcych księżyców i słysząc jak ten biegnie zwróciła głowę w kierunku Strzaskanego z lekkim uśmiechem na pyszczku. Widząc jednak jak ten nagle zatrzymał się odrobinę się zmieszała. Nie wiedziała o co chodzi do czasu kiedy to zauważyła łzy w kącikach jego oczu. Wstała powoli na równe łapy zbliżając się do smoka z lekkim uśmiechem na pyszczku. Będąc już na wyciągnięcie łapy od niego zatrzymała się. Ukradkiem spojrzała na jego bok z którym było odrobinę lepiej niż w czasie kiedy to ona ją zadała.
-Nadal boli? Jeśli tak to przepraszam- Spytała z troską w głosie. Może i rana się goiła ale nadal mogła boleć. Ona takiego problemu z ranami już nie miała choć blizny na jej pyszczku świadczyły o tym że już parę razy oberwała.
_________________


Ostry wzrok- Jej bystre spojrzenie pomaga jej znaleźć jakże wspaniałe błyskotki (Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne])

Chytry przeciwnik- Potrafi rozproszyć przeciwnika swoją osobą dzięki czemu ten ma utrudnione działanie (W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.)

NESALA MIERZY 1,8 m WYSOKOŚCI, 8 m DŁUGOŚCI, 10 m ROZPIĘTOŚĆ SKRZYDEŁ.
Ostatnio zmieniony przez Wola Przeznaczenia 2017-05-01, 13:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2017-05-02, 11:02   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Poruszyła się. Wstała i podeszła do niego, zatrzymując się na pewną odległość. Z każdym jej krokiem, Daimon wstrzymywał oddech i tylko łzy dalej ciekły mu po polikach. Musiał wyglądać śmiesznie. Kiedy się wreszcie zatrzymała, tak blisko a zarazem tak daleko od niego, wypuścił głośno powietrze. Tak bardzo pragnął znaleźć się bliżej niej, ale wiedział że póki co to jest nieosiagalnie. Być może już nigdy nie wrócą do tego co było kiedyś.
Właściwie to powinien się z tego spotkania i chyba rzeczywiście tak było, ale mimo to był też sparaliżowany strachem. Wiedział od dawna, że będzie musiał z nią porozmawiać, przyznał to nawet przed Opoką Ziemi, kiedy ten zielono-futrzany anioł zjawił się u niego w jaskini. Jednak co innego jest mieś świadomość konieczności czegoś, a co innego przejście do realizacji. To, że się spotkali mogło być wręcz podsunięciem Daimonowi pod nos odpowiedzi, od czego ma zacząć, by jak sam pragnął: "wrócić do żywych". Może to sami Bogowie zaaranżowali to spotkanie? Daimon nie śmiał tak myśleć, i tak miał wobec nich dług wdzięczności.
Drgnął kiedy usłyszał jej dobrze znany, łagodny głos. Przymknął mocniej oczy i zebrał w sobie wszystkie sły na to, by jej odpowiedzieć. -Już nie boli.- skłamał, chociaż zaraz potem zganił się za to. Wiedział, że kłamstwami nie odbuduje relacji.
-Znaczy trochę, ale z każdym dniem jest lepiej.- poprawił się, patrząc na nią z mieszaniną przeróżnych uczuć ukrytych w oczach. Zauważył na jej pyszczku dobrze znaną bliznę, która ciągnęła sie w poprzek jej twarzy, przez oczy. Oczywiście jej piękne ciało zdobiło dużo więcej śladów, ale ten zapamiętał najbardziej. Jeszcze przed tamtym pamiętnym dniem, dotykał jej pyszczka, leczył go i zwrócił jej wzrok. Taki był wtedy skupiony, ale i pewny że jej pomoże, a ona była taka biedna, nieprzytomna. Wierzchem łapy wytarł te wszystkie łzy, które moczyły jego twarz. Musiał coś postanowić, powiedzieć coś więcej. Nie mogli tak stać i patrzeć na siebie, jak kłody. Pewnie łatwiej by mu było, gdyby to Umbra zaczęła rozmowę, ale może ona uznała, że lepiej będzie o wszystkim zapomnieć. Lepiej dla niego. Tak, ona zawsze chciała dobrze. Tyle, że tym razem nie można było udawać, że wszystko jest w porządku. Daimon miał już dość udawania, to ono go niszczyło.
-Umbro, to ja Cię pragnę przeprosić.- chwila przerwy. Słowa przecież nie przychodzą z taką łatwością. -Ja nie chciałem Cię skrzywdzić i wiem, że Ty nie chciałaś tego wobec mnie. - patrzył w jej oczy, sam nie wiedząc skąd bierze siłę, by nie cofnąć wzroku. Może to miłość, którą wobec niej czuł, dawała mu siłę, by mówić.
Jednak teraz się zatrzymał, chciał by ona też coś powiedziała. Sam miał tyle do przekazania, teraz gdy już zaczął, czuł że jest jej w stanie powiedzieć wszystko. Czuł gdzieś na dnie duszy, że jest w stanie się odkryć przed nią całkowicie. Oczywiście, że się bał, ale jak nie zrobi tego dzisiaj, to nie zmusi sie nigdy.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Wola Przeznaczenia 
Wojownik Plagi
Nesala Zaborcza



Stado: Plagi
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny
Opiekun: Burdig Zmysłowy i Szyderca
Mistrz: Barbarzyński Pogrom
Partner: Despotyczny Ferwor
Wiek: 20
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 797
Wysłany: 2017-05-02, 15:15   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry Przeciwnik;


Smoczyca wyczekiwała słów samca z niecierpliwością. Była odrobinę rozkojarzona jednak nie dawała tego po sobie poznać. Słysząc słowa Strzaskanego lekko się uśmiechnęła. Jest lepiej więc nie boli tak mocno jak wtedy kiedy go zaatakowała. Naprawdę żałowała ataku na niego nawet jeśli w obronie własnej. Mogła się spodziewać że on nie potrafi walczyć na tyle sprawnie by się z nią mierzyć jednak dalej go atakowała. Smutek był wręcz namacalny w jej oczach. Słysząc przeprosiny zdziwiła się naprawdę mocno. Dlaczego on ją przeprasza? Przecież to ona go zraniła samej nie ponosząc prawie żadnych ran. Dlaczego on to robi? Naprawdę nie wiedziała dlaczego on przeprasza.
-Rozumiem jednak to i tak ja powinnam przepraszać przecież cię zraniłam- Powiedziała cicho i powoli z opuszczonym łebkiem ale wzrokiem utkwionym w jego oczach podeszła bliżej. Wydawała się być tak zagubiona jak mały pisklak którego zostawiono na pastwę losu. Oparła swój łeb o bark samca szukając otuchy i pomocy. Z jej oczu płynęły łzy jednak ona była cicho. Jej stan zdradzało tylko drżące ciało ,łomoczące serce które wydawało się obijać o jej żebra i przyśpieszony oddech. Nie wiedziała co robić. Pierwszy raz czuła się tak odkryta i przerażona. Bała się że samiec odepchnie ją widząc jej słabość, jej łzy.
_________________


Ostry wzrok- Jej bystre spojrzenie pomaga jej znaleźć jakże wspaniałe błyskotki (Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne])

Chytry przeciwnik- Potrafi rozproszyć przeciwnika swoją osobą dzięki czemu ten ma utrudnione działanie (W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.)

NESALA MIERZY 1,8 m WYSOKOŚCI, 8 m DŁUGOŚCI, 10 m ROZPIĘTOŚĆ SKRZYDEŁ.
 
 
Cień Kruka 
Gracz
Vanora Żywiołowa



Płeć: Samica
Księżyce: 35
Rasa: Skrajny
Partner: Khuran Mściwy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1434
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-04, 03:57   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,A,O,MO,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| MA: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Nieugięty;


Poszukiwana woń wreszcie wpadła w jej nozdrza, zaś uszy zadrgały z podniecenia - znalazła nareszcie swoją ofiarę. Zapach Kryształowej Łuski był smoczycy dobrze znany, wszak widziały się już nie raz. Jaspis ze szczególnymi, mieszanymi uczuciami, wspominała dwa ostatnie spotkania.
Obydwie przybyły na lekcję Oprawcy Gwiazd. Już tam Wodna sprawiała problemy, stawiała się. Gdyby nie ciężkie spojrzenie proroka, już wtedy Motylek nauczyłaby przeciwniczkę szacunku. Wtedy jednak między nie wmieszało się ogniste pisklę, deklarujące chęć stawienia się w obronie Kryształowej Łuski.
Pisklęta jednak nie są godne zaufania. O tym należy pamiętać, więc Jaspis szczególnie się nie zdziwiła, że okruszek nie przybył na walkę, ba, zupełnie wyparował. Skoro jednak maleńka Perła nie stawiła się na walce, smoczyca zdecydowała szukać satysfakcji gdzie indziej.
Kolejne spotkanie z Kryształową odbyło się w dużo bardziej burzliwej atmosferze. Na samą myśl o tym Motylek oblizała kły. Bowiem wroga smoczyca wyznała, że spotkała się z Chaosią.
Kogoś trzeba było obwinić za zniknięcie siostry. A kogo, jeśli nie najgorszego wroga, pochodzącego z najgorszego z istniejących stad?
Więc gdy ciocia Heulyn dała sygnał, gdy polowanie się rozpoczęło, wybór ofiary był oczywisty.
Jaspis skradała się powoli do niczego nieświadomej Kryształowej, stawiając łapy ostrożnie i uważając na każdy patyk, każdy listek. Wybrała drogę od tyłu, nieco na ukos, by nie zobaczył jej również smok, z którym przyszła ofiara rozmawiała. Ogon niosła wysoko, by przypadkiem nie wydał zdradzającego ją dźwięku, ciągnąc się po ziemi. Skrzydła przyciśnięte do boków, łapy miękko ugięte, szyja wyciągnięta naprzód. Gdy zbliżyła się na odległość umożliwiającą atak, silnie wybiła się z tylnych łap, skacząc na Kryształową Łuskę, paszczę zaś starając się zamknąć na jej szyi, by silnym ruchem rozerwać tętnicę.
Niech Kruczy Pan przyjmie te duszę.
_________________

#c3dada_#ffffff_#9b9aa1_#8eaaff
Żetony: 0x platyna, 0x złoto, 0x srebro, 0x brąz
MG miesiąca: grudzień, luty
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2017-05-04, 11:02   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


/// Cóż za niespodzianka. xD

Odezwała się. Daimon znów zdziwił się jej przeprosinami, nie rozumiejąc dlaczego to robi. Oboje czuli się winni tamtej sytuacji i chyba mogliby się tak przepraszać w kółko, a nigdy nie doszliby w tym do porozumienia. I chociaż Daimonowi ciężko byłoby to przyznać, to może jednak rzeczywiście oboje są odpowiedzialni za to co się wtedy wydarzyło? Tyle, że dla Daimona to nie było tylko przypadkowa sytuacja. Robił to nieświadomie i wiedział, że jest szansa, że to się powtórzy. Wstydził się tego że w ogóle, nawet jeśli nieświadom swoich czynów, był w stanie zrobić coś Kryształowej. Jej, najbliższej mu osobie! I chyba to najbardziej nie dawało mu spokoju. Strach, że to się powtórzy. Jednak nie mógł jej unikać. I tak źle sobie radził, nie umiałby żyć bez niej.
-Umbro.- wyszeptał, kiedy samiczka podeszła bliżej i oparła się o jego bark. Drżał, czując jej bliskość, ale też chłonął z niej jak najwięcej. Od dawna nie miał problemu z tym, żeby ona go dotykała. Zobaczył, że płacze. Wyczuł jej łomoczące serce. Jej też jest ciężko.- pomyślał, przysuwając ją mocniej do siebie.
-Płacz, Umbro. Płacz...- szeptał łagodnie, sam również na nowo płacząc i mocząc jej łuski. Miał jej tyle do powiedzenia, ale kiedy samiczka zbliżyła się i wtuliła się w niego, uznał że jeszcze z tym poczeka. Nie wiedział, czy da radę jej się zwiększyć ze wszystkiego później, choć miał głęboką nadzieję, że tak. Jednak czasami gesty znaczą więcej, niż słowa.
Stali tak na wpół objęci, wylewając nawzajem swoje smutki i swoje żale, kiedy nagle Daimon z na wpół zmrużonych, zaszklonych od łez oczu zauważył Cienistą.
Niestety, nie zauważył jak się zbliżała, jak się skradała, nawet jej nie usłyszał. Robiła to z ukrycia i dopiero w momencie skoku, kiedy liczyła się jedna chwila, dostrzegł ją. I zadziałał instynktownie. Nie myślał, nie zastanawiał się. Wydając z siebie jakiś niemy okrzyk, który pewnie miał brzmieć: uważaj, popchnął z całych sił Kryształową na ziemię, gwałtownym ruchem napierając na nią całym ciałem, samemu rzucając się na nią, by osłonić ją swoim ciałem.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
Ostatnio zmieniony przez Tejfe 2017-05-04, 11:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wola Przeznaczenia 
Wojownik Plagi
Nesala Zaborcza



Stado: Plagi
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny
Opiekun: Burdig Zmysłowy i Szyderca
Mistrz: Barbarzyński Pogrom
Partner: Despotyczny Ferwor
Wiek: 20
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 797
Wysłany: 2017-05-06, 19:54   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry Przeciwnik;


Kryształowa owładnięta szałem wysłała ciało gdzie indziej samej uciekając z pola walki. Leciała za szybko by przyjaciel mógł ją dogonić. Nie odzyskała nad sobą panowania. Nadal była połączona z tą okrutną marą w sobie. Nie zamierzała także na razie z tym walczyć. Zabrała ciało gdzie indziej. Uśmiech nie schodził jej z pyska choć z oczu popłynęła jednak samotna łza.

//zt
_________________


Ostry wzrok- Jej bystre spojrzenie pomaga jej znaleźć jakże wspaniałe błyskotki (Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne])

Chytry przeciwnik- Potrafi rozproszyć przeciwnika swoją osobą dzięki czemu ten ma utrudnione działanie (W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.)

NESALA MIERZY 1,8 m WYSOKOŚCI, 8 m DŁUGOŚCI, 10 m ROZPIĘTOŚĆ SKRZYDEŁ.
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2017-05-07, 17:34   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Nawet nie zauważył kiedy zaczęły się bić. Podniósł się do góry, kiedy Jaspis, która ich naskoczyła tak niespodziewanie, tak nagle, przemówiła. Nie rozumiał nic z jej słów, ani z tych które mówiła Kryształowa. Jego drobna, kochana Kryształowa, która nagle mówiła tak zmienionym głosem, tak przerażające go słowa.
Właśnie w tym momencie zrozumiał, że jest nie tylko piękną, łagodną przyjaciółką, ale też wojowniczką. Prawdziwą, waleczną bestią. I wkrótce miał się o tym przekonać dużo, dużo bardziej.
Próbował je uspokoić, ale wycofał się z tego już po dwóch, nieudanych próbach. Smoczyce nawet nie zauważyły jego istnienia, a on... mógł tylko się wycofać i przyglądać tej masakrze, która się tutaj odbywała. Jego ukochaną ogarnął szał. Inny, niż ten, który dotykał jego, ale jednak szał. Dzikie szaleństwo pochwyciło jej duszę, a Daimon w, którym również zaczynał płonąć ogniem w momencie, kiedy bliskiej mu osobie groziło niebezpieczeństwo, przyglądał się temu. Czy to naprawdę możliwe? Czy to jemu tak odbijało, że nawet nie odróżniał normalnych zachowań przyjaciółki od bestialskiej zbrodni, której się dopuszczała?
Uspokój umysł, uspokój się...- szeptał sam do siebie, niepewny czy już jest w szponach bestii, czy to złudzenie. Przecież nic nie robił, miał świadomość otoczenia, nawet jeśli mocno zaburzoną. Czas mijał jakoś zbyt szybko. Chyba coś krzyczał, nie wiedział. Może coś w stylu: Zostaw ją!, albo po prostu same ryki. Czuł drapanie w gardle. Nagle widział Kryształową, która z rykiem wrzeszczała jakieś niezrozumiałe słowa, a jej przeciwniczka leżała nieprzytomna na ziemi.
Chwila. Teraz smoczyca uciekała. Co on robił w tej chwili? Znajdował się przy rannej. A może martwej? Trzymał ją. Czuł, że ma łapy w czymś lepkim. Krwi. Czyjej? Tej smoczycy, Umbry? Na pewno nie własnej. Co on tu robił? Co sie dzieje? Co zrobiła Kryształowa?
Drżał. To było za dużo. Czuł, że fala emocji zalewa go od środka. Czuł, że nie zdoła jej zatrzymać. Ale musiał coś zrobić. Musiał coś zrobić. To jedyne co mu teraz tkwiło w głowie, nim całkowicie pozwoli na odpłynięcie, musiał kogoś wezwać. I wezwał. Wysłał jakąś niezrozumiałą wiadomość Opoce Ziemi, a zaraz potem to w nim obudziła się bestia.
Tyle, ze nie miał już nikogo kogo mógłby zaatakować, a ciało, które tu leżało zniknęło. Za pomocą magii? Ktoś je odesłał, ale on już nawet nie trybił. Rzucał się na boki, z rozkoszą wylizywał swoje ciało z krwi, której niestety było tak niewiele. Trząsł sie w niekontrolowanym dygocie, darł pazury o pobliskie drzewo i wrzeszczał. Nie miał jednak wiele sił, nie odzyskał jeszcze pełni witalności po ranie Kryształowej, a i tak większość zmarnował podczas oglądania tej chorej walki. Jego napad był więc krótki, a on wkrótce padł wyczerpany na ziemię.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Zmierzch Gwiazd 
Prorok
Umarłam...



Stado: Prorocy
Płeć: Samica
Księżyce: 115
Rasa: Północny
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 19
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 1797
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-05-16, 14:04   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,M: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Zerwała się na równe łapy gdy tylko usłyszała w swojej głowie znajomy jej głos. To Daimon... Jego szybki, zdenerwowany głos ewidentnie wskazywał na to, że miał jakieś kłopoty. Wybiegła z groty i wyskoczyła w powietrze szybko machając skrzydłami. Wiedziała gdzie jest polana w Dzikiej Puszczy, więc niezwłocznie udała się w tamto miejsce. Nie wiedziała o co chodzi, oby tylko nie było za późno...
Zmrużyła oczy gdy w dole zauważyła szalejącego Strzaskanego. Zmartwiła się bardzo, domyślała się że to jest jeden z jego ataków. Spiralą zeszła w dół, jednak zanim tam dotarła kleryk leżał już na ziemi. Wylądowała twardo nieopodal i podbiegła bliżej siostrzeńca. Schyliła się nad nim, szturnęła delikatnie pyszczkiem. W przypadku gdyby jednak się nie obudził, szturnęła go ponownie, jednak trochę mocniej.
- Daimon! Nic ci nie jest? Co się stało?
Jej głos poniósł się daleko. Była naprawdę zmartwiona, gdy Figlarki nie było, ona czuła się zobowiązana do opiekowania nim i pomagania w przypadku zagrożenia. A takowe pojawiło się teraz. Wpatrywała się w niego szmaragdowy ślepiami.
_________________
Zwinna
Jednorazowo +1 do Zręczności


Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
Skr: 1| A,O: 2

KK

#CC1653 (MG)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13