FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Stara brzoza
Autor Wiadomość
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-07-11, 13:41   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


- Spotkałam bardzo niewiele smoków z innych stad. Nasz tata- Piórko Nadziei- należy do Ognia. Niedawno poznaliśmy Pozłacanie Milczenie- łowcę Wody- który nauczył nas latać. Poza tym spotkałam jeszcze Tiernana, adepta Cienia- jej lista szybko się zamknęła, więc spojrzała teraz na brata.- Krwisty spotkał o wiele więcej smoków, właściwie to dzięki niemu znam mniej więcej tereny wspólne- a chwilę później dodała- Moja droga, to tylko kwestia czasu- jeśli odpowiednio długo się tu pokręcisz, na pewno spotkasz niejednego smoka.
Gdy jej brat ponownie zaczepił Zaranną, nie ruszyła się z miejsca, tylko przyjrzała uważnie, jak zareaguje adeptka. Jednocześnie poważnie rozważała propozycję brata i po chwili namysłu ugięła łapy i wyskoczyła w powietrze, rozkładając skrzydła. Zaczęła silnie machać nimi, unosząc się coraz wyżej, w kierunku wyższych konarów samotnego drzewa. Gdy znalazła się kilka ogonów nad ziemią, przycupnęła na gałęzi, która wydawała się jej być solidna. Chciała lepiej poznać Ziemistą, ale jednocześnie nietaktownie byłoby od razu zapytać ją o to, skąd tak właściwie przybyła i jak dostała się pod opiekę Gonitwy Myśli. Decyzję pomógł jej podjąć fakt, że Krwistego Kolca widocznie rozpierała energia.
- Myślę, że możemy pouczyć się lotu. Chyba że zamierzacie trochę powalczyć- śmiało, będę miała dobry widok- powiedziała, składając skrzydła i poprawiając się na gałęzi.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 380
Wysłany: 2017-07-13, 13:35   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


- Poznaliście smoka z Wody? - zapytała ze szczerym zdziwieniem. Z tego co opowiadała jej Gonitwa, smoki z tego stada nie były do Ziemi nastawione zbyt przyjaźnie. - I nauczył was latać, tak za darmo? Pytam, bo my się chyba z nimi nie lubimy zbytnio. - dodała. Interesujące, czyli jednak nastawienie do innych było w Wodzie indywidualną sprawą każdego smoka. Możliwe, że nie będzie musiała obawiać się każdego Wodego smoka jakiego spotka na swojej drodze. - To poznaliście w sumie po jednym smoku z każdego stada. Mam nadzieję, że ja też niedługo jakieś poznam. - dodała z uśmiechem. Po krótkiej chwili została lekko buchnięta ogonem przez Krwistego. Podniosła się, zaśmiała i oddała mu, trącając go skrzydłem.
- Jak latamy, to nie ma na co czekać! - powiedziała, przypadając nisko do ziemi, a potem porywając się silnym skokiem. Oliwkowa błona w skrzydłach załopotała, gdy zielona kilkoma mocnymi machnięciami zaczęła unosić się w górę.Chociaż Zaranna była jeszcze młodziutka, mięśnie skrzydeł miała już dobrze zarysowane, zwłaszcza po ostatnich ćwiczeniach u podnóży Pięści Bogów, gdzie wiatr był znacznie silniejszy niż w dolinach. Gdy była już mniej więcej na wysokości Świetlistej świecącej na drzewie, lekko przekręciła skrzydła machając pod innym kątem, przechyliła ciało na lewo, by odlecieć kawałek, a potem zatoczyć krąg dookoła drzewa. Gdy mijała białą smoczycę ryknęła zachęcająco.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-20, 16:52   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Teraz pora abym ja wymienił osoby, które poznałem.
- Ja poznałem wiele smoków z innych stad. Z wody znam Pozłacane Milczenie uczył nas lotu i Mistycznooką, która nauczyła mnie walki. Mówiącą Łuskę ta to jest rozgadana. Z cienia poznałem Feridę śmieszny pisklak, Masochistycznego Kolca i Zmorę Opętanych uczyła mnie magii dosyć boleśnie, ale muszę jej oddać trzy kamienie szlachetne oraz Południowy Deszcz, która pokazała mi jak skakać i skradać oraz Tiernana, który chyba już został adeptem i uczył mnie biegać. Z ognia poznałem Audrey i Czarnego Konsyliarza i to chyba wszyscy oraz naszego tatę i nie długo zamierzam spotkać się z przywódcą stada ognia.
Trochę dużo było tych smoków i nagle zaranna wystartowała. Ja też przybrałem pozycję do skoku i dając cały ciężar ciała na tylne łapy wybiłem się i wystartowałem machnąłem kilka razy i dogoniłem Zaranną.
- Będziesz tak wisieć na tym drzewie wiewiórko? - powiedziałem w lekkim uśmiechu do siostry i leciałem za łowczynią.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-07-20, 17:14   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


- Też byłam zdziwiona. Nie wiem do końca, na czym polega konflikt Ziemi z Wodą, ale widocznie nie jest on tak nasilony, jakby się mogło wydawać, skoro zarówno Mistycznooka, jak i Pozłacane Milczenie przyczynili się do postępu w naszym szkoleniu- odpowiedziała na pytanie Zarannej i zmrużyła ślepia- Wiesz może coś więcej o tych niesnaskach?
Wyskoczyła w powietrze z gałęzi, natchniona zarówno rykiem Zarannej, jak i- złośliwym jak zwykle- komentarzem brata. Przybrała standardową pozycję do lotu- wyprostowała ciało, ustawiając szyję i ogon w linii prostej z tułowiem, rozłożyła szeroko skrzydła i rozluźniła mięśnie kończyn, dając im na chwilę odpocząć. Jej towarzysze lecieli w górę, więc niemal natychmiast skierowała łeb ku górze i zaczęła energicznie machać skrzydłami, odpychając od siebie powietrze ku ziemi. Chciała jak najszybciej dogonić adeptów, więc wkładała w ruchy dużo siły, i gdy wreszcie jej się to udało, dyszała ze zmęczenia. Szybko udało jej się jednak uspokoić oddech i oszalałe bicie serca.
- Zaranna, czy znasz jakieś sztuczki?- zapytała z zaciekawieniem, wyrównując lot i przygotowując się do pierwszego manewru, jaki przyszedł jej do głowy.
Przestała na chwilę machać skrzydłami i powoli przechyliła ciało w prawo do momentu, aż jej brzuch skierowany był ku niebu, a grzbiet ku ziemi. Wytrzymała w tej pozycji zaledwie chwilę- gdy poczuła, że zaczyna spadać, odchyliła ciało jeszcze mocniej w prawo i zamknęła beczkę, znalazłszy się o jakiś ogon niżej niż poprzednio. Wykonała trzy silne ruchy skrzydłami, by znaleźć się na tej samej wysokości, co poprzednio.- Pod koniec nauki Pozłacane Milczenie pokazał nam coś specjalnego. Czy słyszałaś kiedyś o...- rozejrzała się konspiracyjnie, a na jej pysku pojawił się półuśmiech.- Pikowaniu?

/Szkoda, że masz już lot na 3, Zaranna :/
Ostatnio zmieniony przez Świetlista Łuska 2017-07-20, 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 380
Wysłany: 2017-07-22, 14:12   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


// spoczko, mogę robić za tło fabularne jak chcecie natłuc samodzielki albo możemy sobie tak polatać czystofabularnie :V

Gdy Świetlista w locie znalazła się obok niej, przekręciła głowę zerkając na białą smoczycę.
- Co to naszych stosunków z Wodą, to chodzi o ostatnią wojnę. Wodni chcieli abyśmy zmienili przywódcę, bo według ich przywódcy - Wzburzonych Wód - Opoka porzuciła nasze stado. Po tym jak została przegoniona trująca mgła z naszych terenów Opoka wzięła udział w ekspedycji, ktora miała na celu odnalezienie skupisk zwierzyny. Gdy usłyszała wezwania na Szczerbatą Skałę wróciła i wtedy rozpętała się wojna, bo my nie chcieliśmy zmienić przewodnika stada, a Cienie nas poparły. Ogniści popierali Wodę, więc Kapłanka Cienia zerwała z nimi sojusz. Wtedy została zaatakowana przez przywódcę Ognia. Opoka i Gonitwa stanęły w jej obronie i zaczęła się wojna. Dlatego teraz my jesteśmy w sojuszu z Cieniem, a Woda prędzej czy później dogada się pewnie z Ogniem. - wyjaśniła. Gdy Gonitwa nie zatajała przed nią niczego, gdy opowiadała o wojnie, a Zaranna długo drążyła wtedy temat, wiedziała więc co nieco o tym. - A co do sztuczek... - machnęła mocniej skrzydłami, aby unieść się w kilka pazurów wyżej, a potem uśmiechnęła się i złożyła skrzydła, ale nie do końca. Przez uderzenie serca zawisła tak wyszczerzona w powietrzu, a potem zaczęła opadać. Przechyliła ciało w stronę ziemi machnięciem głowy nadała mu ruch obrotowy rozpoczynając korkociąg. opadając w dół kręciła się wokół własnej osi, wirując jak fryga. Po kilku uderzeniach serca rozłożyła nieco szerzej skrzydła zatrzymując obrót i stopniowo zmniejszając kąt opadania. Gdy wytraciła nieco prędkości rozłożyła je na pełną szerokość i skierowała zgięcia lekko do góry, aby szybko nabrać wysokości. Wznosząc się szerokim ruchem, wróciła na wysokość, na której byli Świetlista i Krwisty.
- Lubię takie szybkie manewry. - powiedziała. - Nie słyszałam. Może robię to, a nie znam nazwy. Latać nauczyłam się sama, więc nie znam nazw dla figur. - odpowiedziała na pytanie Zarannej o pikowanie, a potem przeniosła wzrok na Krwistego.
- A ty znasz jakieś ciekawe manewry? - zapytała.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-22, 16:44   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Bitwa wody z ziemią trochę mnie interesowała, ale co było to już się nie odstanie. Narazie nikt z wody nie był wrogo nastawiony, ale wciąż jestem gotów do obrony gdyby cokolwiek się zaczęło.
- Nie wiem jak to kiedyś będzie, ale wojna powróci, zawsze wraca. Będę gotów bronić stado choćby ceną była śmierć. Może i nie jestem jednym z lepszych wojowników, ale przecież nie można też tak stać bezczynnie zawsze trzeba działać - pikowanie. Pamiętam tę sztuczkę jeszcze z nauk lotu. Pozłacany pokazał nam ją opływowy kształt i rozpęd w dół, a potem szybkie hamowanie. Siostra pokazała beczkę. Zaranna zaczęła kręcić się wokół własnej osi w stronę ziemi, to też znam. Gdyby wszyscy tak jak ja nudzili się całymi dniami po treningach też by umieli wiele sztuczek. Korkociąg ładnie jej wyszedł teraz ja im coś pokaże.
Na ich znak poleciałem jeszcze wyżej, aż widać było kulisty kształt horyzontu. Teraz skierowałem ku ziemi i zacząłem opadać. Prędkość, wiatr w oczy. Było naprawdę szybko, a na dole skierowałem się ku górze skręcając jak najmocniej i wróciłem do miejsca zakrętu i potem straciłem w prawo robiąc kolejne kołko. Wyszła ósemka, która może i wydawała się łatwa, ale przy tej prędkości sprawiała ból. Zatrzymałem się i rzekłem.
- Jeszcze jedno wam pokaże co robi naprawdę piękny efekt.
Niebo było praktycznie bezchmurne, ale co jakiś czas jakas pokazała się na niebie. Wleciałem w nią i będąc nad chmur zleciałem w dół i tak jakby stworzyłem z niej szlaczek linia prosta pod kątem w lewo i zakręt do góry pod kątem w prawo. Leciałem tak długo, aż stworzyłem literke V i w prawo połączyłem linie pólkołami i wyszło mi serce. Zleciałem do nich na dół i stanąłem w powietrzu tuż obok patrząc na moje arcydzieło.
- Piękne co nie? To co teraz?
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-07-25, 00:52   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


/Why not both? ^^

Skinęła głową, gdy usłyszała wyjaśnienia Zarannej. Zastanawiała ją szczególnie jedna rzecz...
- Czy... czy słyszałaś, dlaczego oskarżali naszą matkę o opuszczenie stada?- Opoka była dla niej wzorem cnót i odwagi. Bardzo źle przyjmowała ostre słowa jej dotyczące i zastanawiało ją, czemu ktokolwiek mógł w ten sposób pomyśleć o Łowczyni.
Zaranna wykonała manewr pikowania, ale dodała do niego dynamiczny skręt całego ciała wokół osi podłużnej, co może nie było jakoś bardzo przydatne, ale na pewno wyglądało jeszcze efektowniej niż klasyczna sztuczka.
- To świetne! Momencik- zawołała do wzlatującej Zarannej, po czym przystąpiła do wykonania ćwiczenia.
Klasyczne pikowanie ćwiczyła już wielokrotnie podczas swoich wycieczek, więc jej ciało samo przybrało odpowiednią pozycję- głowę i szyję skierowała ku ziemi, a zaraz za nimi po zgrabnym łuku podążył tułów i ogon. Złożyła skrzydła, ciasno przyciskając je do boków, i runęła ku ziemi, oddając się wspaniałemu uczuciu bezwładności. Tym razem jednak przechyliła mocno ciało w prawo i, stabilizując lot ogonem oraz manewrując nieznacznie złożonymi, pierzastymi płachtami, zaczęła się coraz szybciej obracać wokół własnej osi, jak poprzednio adeptka.
Cały manewr trwał dosłownie kilka mgnień oka i po chwili Świetlista znalazła się na wysokości dwóch skrzydeł, gdzie rozpoczęła manewr hamowania- gwałtownie rozłożyła białe skrzydła, witając jak starego przyjaciela ból w mięśniach grzbietu i piersi. Jej tułów sam opadł poniżej poziomu, na którym po manewrze znajdował się jej łeb, i byłby pociągnął ją ku ziemi, gdyby nie fakt, że białofutra zaczęła już machać skrzydłami z wielką siłą, przestając tracić wysokość i zaczynając ją zyskiwać. Powoli zbliżyła się do swoich towarzyszy, starając się podczas lotu rozruszać obolałe muskuły.
- Wspaniałe uczucie, dzięki, Zaranna- zawołała wesoło, po czym skupiła uwagę na bracie, który dawał właśnie popis swoich umiejętności.
Ósemkę już znała i nieraz miała okazję przećwiczyć, ale nigdy nie wpadła na pomysł wykorzystania chmur do… właściwie tworzenia. Nie myślała długo- prawie natychmiast zaczęła zwiększać wysokość- tak, by sięgnąć skondensowanej pary wodnej. Gdy dotarła do jednego z obłoków, zawisła na chwilę w powietrzu- to, co zamierzała zrobić, było dość ryzykowne, ale ona miała w sobie krew powietrznych i czuła się teraz jak ryba w wodzie. Gdy poczuła, że para nasyca jej sierść, a niewielkie kropelki osadzają się na piórach powierzchni nośnych jej skrzydeł, ponownie- miękko, po łuku, zaczynając od głowy, kończąc na końcówce ogona- skierowała się ku ziemi i, przyciskając skrzydła do boków, zapikowała z większej niż kiedykolwiek wcześniej wysokości. W trakcie spadania odchyliła ciało w lewo i, balansując skrzydłami, zaczęła się obracać wokół własnej osi, niosąc za sobą skręcony dywan maleńkich kropelek. Zaryczała radośnie, czując, jakby grawitacja przyciągała ją z coraz większą siłą ku ziemi. Nie miała powodu do rezygnacji z życia, ale skorzystanie z propozycji poddania się jej była bardzo kusząca.
Była trochę wyżej niż poprzednio, gdy postanowiła wykonać jeszcze jeden nie ćwiczony wcześniej manewr- rozłożyła skrzydła, lecz zamiast zatrzymywać się, przekrzywiła je bardziej do poziomu, dzięki czemu leciała już nie pionowo w dół, a po ukosie. Powietrze szarpało jej ciałem, przymrużone ślepia łzawiły, mięśnie trawił ból- lecz ona ze stoickim spokojem coraz bardziej kierowała skrzydła do poziomu, stabilizując lot. Udało jej się go wyrównać, gdy była jakiś ogon nad ziemią. Przeciążenia znikły, a ból nieco zelżał- by trochę rozciągnąć obolałe ciało, zaczęła zwiększać prędkość, wolno zagarniając powietrze.
- Kiedyś będziemy żałować tych wszystkich wybryków- zaśmiała się, gdy była już obok pozostałej dwójki adeptów.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 380
Wysłany: 2017-07-26, 22:51   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Gdy Krwisty dodał swoje zdanie na temat wojny Zaranna mrugnęła do niego.
- Ha, sztuką nie jest oddać życie za swoje stado, tylko sprawić, żeby wróg oddał życie za swoje. Ja będę starała się, żebyś nie chodził głodny i miał siłę walczyć. A jak będziesz dobrze walczyć, to może nawet dam ci parę kamieni szlachetnych w nagrodę. Jak jakieś znajdę, oczywiście. - dodała po krótkiej chwili. Obserwowała potem jak adept wykonuje ciekawy manewr, wlatując do chmury i kreśląc kształt serca. Oczy lekko jej zalśniły widząc taki ładny efekt - Ojej, jak pięknie! - zawołała do zlatującego do nich samca. - Nie pomyślałam, że chmura może ciągnąć się za ogonem i zostawiać wzory na niebie. Bardzo pomysłowe. - spojrzała potem na Świetlistą, która zdecydowała się powtórzyć jej manewr. - No pewnie, że świetne uczucie. Nigdy nie będzie kręcić Ci się w głowie, jak tak parę razy zawirujesz. A co do wojny i tego co zarzucili Opoce...Nie wiem czy wiedzieli o tym, że udała się na wyprawę i dlaczego nie próbowali się z nią skontaktować mentalnie. Podobno gdy przywódca Wody wezwał wszystkich na Szczerbatą, Opoka także usłyszała jego wezwanie i natychmiast przybyła. Nie wiem, dlaczego nie próbowali się z nią porozumieć, tylko od razu założyli, że odeszła i opuściła Ziemię. Cała historią ostatniej wojny jest mocno pogmatwana. Chyba każde stado ma swoją własną wersję. - dodała z niezadowolonym pomrukiem. Później patrzyła jak Świetlista wykonuje kolejny ostry manewr. Nie spodziewała się, że ta w gruncie rzeczy spokojna smoczyca będzie lubiła tak ryzykowne akrobacje powietrzne. Uśmiechnęła się do niej i powiedziała: - Jestem zaskoczona, że lubisz takie ryzykowne latanie, Świetlista. Ryzykantka z ciebie.
Znów przyszła jej kolej, zamachała mocniej skrzydłami, wzbijając się wyżej i nabierając wysokości. Poczuła, że jej mięśnie zaczynają sztywnieć od wysiłku i coraz ciężej jej oddychać, złożyła szybkim ruchem prawe skrzydło. Gdy przechyliła się w tym kierunku, z powrotem rozłożyła skrzydło na pełną szerokość, zwijając lewe. Znów,gdy przechyliła się w przeciwnym kierunku rozłożyła lewe skrzydło i rozłożyła prawe. Rozwijając i zwijając na przemian to jedno to drugie skrzydło, opadała ku ziemi zaskakująco powoli. Wyglądało to niemal tak, jakby ktoś pociągał smoczycę za sznureczki przyczepione do skrzydeł. Ruch był bardzo nieregularny i trudny do przewidzenia, więc gdyby ktoś chciał ją czymś trafić, miałby niezły problem. Po kilku uderzeniach serca przerwała manewr by nie zderzyć się z ziemią. Po prostu rozłożyła oba skrzydła na raz, stabilizując lot i łagodnym łukiem wznosząc się na wysokość, na której byli Krwisty i Zaranna.
- Chciałam zobaczyć, czy uda mi się odtworzyć opadające w lesie liście i okazało się, że tak. - dodała na końcu.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-26, 23:01   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Teraz kiedy wszyscy już skończyli ja poleciałem zrobić jeszcze kilka manewrów.
Wzleciałem wyżej i zatrzymałem się w powietrzu. Opadałem ku ziemi, po chwili rozpędu przechyliłem łeb i zacząłem kręcić się wokół własnej osi. Powietrze wiało mi w pysk i wszystkie inne siły przyprawiały ból mojemu ciału. I tak leciałem szybko, a kiedy ledwo widziałem przez obroty, że jestem blisko ziemi zatrzymałem się rozkładając skrzydła. To był fajny i ciekawy manewr teraz czas na kolejny. Bardzo lubiłem latać. Następnie spróbowałem triku Świetlistej, znowu poleciałem wyżej i wyżej, aż byłem dostatecznie wysoko, żeby przy spadaniu nie rozbić się o ziemię. Zatrzymałem się i odbiłem w bok. Leciałem po skosie i nagle wyleciałem do góry przechylając ciał do tyłu. Przez chwilę zawisłem w powietrzu do góry nogami. Może sztuczka nie była taka sama jak u Selje, ale była podobna. Machnąłem skrzydłami jeszcze raz i skończyłem pętlę. Czynność powtórzyłem jeszcze raz i zatrzymałem się co jakiś czas machając skrzydłami. Zakręciło mi się w głowie i chyba nigdy więcej nie będę robił kilka pętli naraz. Teraz jeszcze pikowanie na lądowanie. Wzleciałem trzy skoki do góry. Dosięgałem chmur. Zaczekałem chwilę i skierowałem się do ziemi zatrzymując się. Skrzydła schowałem do grzbietu. Łapy podkuliłem, łeb skróciłem na tyle na ile mogłem i ogonem utrzymywałem linię prostą lotu. Tak zacząłem spadać ku ziemi, prędkość była niesamowicie szybka. Wiatr kłuł mnie w ślepia i inne części ciała. W niesamowitą prędkością znalazłem się przy ziemi i rozłożyłem skrzydła, które szybko napełniły się powietrzem i wystrzeliłem kawałek do góry. Zacząłem pomału opadać i na ugiętych łapach wylądowałem. To był czad. Teraz tylko czekaliśmy na Świetlistą.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-08-03, 14:54   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Z zaciekawieniem wysłuchała informacji o wojnie.
- Dziękuję za informacje. Póki co, chyba nic się jednak nie dzieje. Myślę, że Opoka zwołałaby spotkanie na Szczerbatej Skale, gdybyśmy musieli przygotować się do wojny- szczerze mówiąc, nie czuł nawet żadnego szczególnego napięcia w stadzie, które mogłoby świadczyć o nadciągających kłopotach. Ale to, jak widać, o niczym nie świadczyło.- Ostatnio pozwalam sobie na coraz więcej, zwłaszcza w powietrzu. Mam silną potrzebę przesuwania granic swoich możliwości- nauka magii męczyła umysł, potrzebowała więc jakiejś rekompensaty w postaci wysiłku fizycznego i przypływu adrenaliny.
Obserwowała Zaranną z zainteresowaniem, nie wiedząc za bardzo, co ona próbuje osiągnąć.
- Jesteś bardzo pomysłowa- powiedziała, gdy adeptka wyjawiła sekret manewru. Naśladowanie natury wydawało jej się bardzo ciekawym i słusznym pomysłem- zapożyczone triki nie tylko były skuteczne, ale też mogły na przykład zaskoczyć przeciwnika podczas walki.
W jaki sposób natura mogła jej pomóc w tym momencie?
Obserwowała manewry Krwistego, które były równie ryzykowne co jej własne. Gdy wreszcie wylądował, pomyślała przez chwilę, po czym obniżyła lot tak, że znajdowała się jakieś dwa skrzydła za plecami brata. W tym momencie zaczęła hamować, płasko odpychając się skrzydłami od mas powietrze przed sobą, dzięki czemu leciała nadal szybko, ale mogła z większą precyzją wylądować.
Gdy znalazła się o ogon za bratem, machnęła skrzydłami bardziej pionowo i jednocześnie wciągnęła tylne łapy do przodu, chwytając go nimi. Korzystając ze swej zwinności, wykręciła się szybko tak, że przednie kończyny znalazły się na nasadach skrzydeł Krwistego. Impet z pewnością przygniótł go trochę do ziemi, a atak, inspirowany obserwacją polujących dzikich ptaków, musiał być zaskoczeniem dla brata.
Nie wyhamowała na bracie całkowicie- część pędu wykorzystała do ponownego wzbicia się płasko w powietrze. Jednocześnie odepchnęła się trochę od grzbietu adepta, dzięki czemu odzyskała równowagę i mogła szybko powrócić do wznoszenia się ku Zarannej. Mała zemsta jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
- Zaranna... Należysz do Ziemi i jesteśmy rodziną, ale wiem, że kiedyś byłaś już za barierą. Chciałam cię zapytać, czy pamiętasz może coś stamtąd? Jeśli nie chcesz, nie odpowiadaj- nie chciała być wścibska, jej celem było lepsze poznanie adeptki. Zerknęła ku ziemi, sprawdzając, czy Krwisty już do nich zmierza.

/Tak to miało wyglądać, Krwisty :O
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
Ostatnio zmieniony przez Świetlista Łuska 2017-08-03, 14:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 380
Wysłany: 2017-08-06, 19:38   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Widać było, że Zaranna lekko nachmurzyła się, gdy Świetlista zapytała o jej przeszłość. Nie w smak było jej wspominanie krótkiego życia za barierą, bo raczej nie było ono zbyt przyjemne, zwłaszcza, gdy jej rodzice zdecydowali się na zejście w dolinę. Atak koniowatych, zaginięcie ojca, rana mamy, a potem samotna ucieczka przez las przed czarną chmurą o rubinowych oczach. Zastanowiła się jednak chwilę. Czy naprawdę nie było nic, o czym mogłaby opowiedzieć białej adeptce? Czy nie ma żadnych miłych wspomnień?
- Za barierą spędziłam pierwsze cztery księżyce życia. Nie pamiętam zbyt wiele. Wiem, że mieszkaliśmy w bardzo wysokich górach na wschodzie. Pamiętam czuby ośnieżonych szczytów, które widziałam przez wejście do naszej groty. Potem gdy zeszliśmy w doliny było dużo cieplej, zielono, bardziej jak tutaj, ale byłam niesiona przez mamę, więc nie mogłam zbyt wiele się rozglądać... podróżowaliśmy w pośpiechu. - kiepski eufemizm zastępujący "jak zeszliśmy w dolinie, to napadły nas koniostwory i musieliśmy uciekać" - A później wędrowałam już przez nasz las. Reia znalazła mnie w Wielkiej Puszczy Południowej. - przez chwilę zastanawiała się czy powiedzieć coś jeszcze. - I tak stałam się jedną z Ziemnych. - historia była krótka i pomijała to co stało się po drodze z jej rodzicami. O tym Zaranna nie miała ochoty opowiadać, bo po prawdzie sama nie wiedziała. Niedawno zrozumiała, że jej ojciec poświęcił się, by odciągnąć centaury, a mama... mama chyba zrobiła podobnie. Tak, zdecydowanie nie miała ochoty o tym gadać.

Dlatego, gdy skończyła mówić, uderzyła mocno skrzydłami, nie czekając na odpowiedź Świetlistej. Wznosiła się coraz wyżej i wyżej, szybko, pod ostrym kątem. Mięśnie zaczynały dawać o sobie znać, jednak nie zatrzymywała się. W końcu dotarła do momentu gdy straciła siłę nośną. Czując, że za chwilę opadnie, wykonała przewrót przez plecy i przytuliła skrzydła do ciała. Zaczęła spadać jak zielona strzała, mrużąc oczy od pędu wiatru. Zdołała wydusić z siebie trochę zimnego powietrza, które rozciągnęło się za nią jak biały pióropusz. Po kilku uderzeniach serca lekko rozchyliła skrzydła, czując jak szarpie nią powietrze. Sporo sił wymagała utrzymanie skrzydeł w tej pozycji, tak by pęd nie otworzył któregoś ze skrzydeł. W pewnym momencie otworzyła skrzydła szerzej, ustawiając je pod kątem tak, by zacząć się wznosić. Znów ostro wystrzeliła w powietrze kreśląc wąską pętlę. Gdy była w połowie jej tworzenia złożyła jedno ze skrzydeł i zaczęła się obracać. W momencie rozpoczęcia opadania wyrównała lot, zatrzymując obroty i ponownie złożyła skrzydła, by opaść jak kamień niżej i nabrać prędkości. Powtarzała manewr trzy razy. Gdy kończyła trzecią pętlę, nie zaczęła się wznosić, tylko opadła niżej ku drzewom, rozkładając skrzydła do połowy. Zatoczyła krąg bardzo blisko gałęzi, a wywoływany przez nią podmuch szarpną nimi wywołując głośny szum. Gdy zamknęła krąg, ułożyła skrzydła pod kątem, wracając na wysokość, na której czekała Świetlista. Po chmurnej minie nie było już ani śladu.
- Jutro nie zwlekę się z legowiska po takich manewrach. - powiedziała i zaśmiała się. - Ale nie ma to jak dobry trening. - po chwili przerwy spojrzała na Świetlistą żółtymi oczyma i zapytała: - Słyszałam, że wasz tata pochodzi ze stada Ognia. Możecie go odwiedzić? Widzieliście tereny Ognistych? - była ciekawa jak mogą wyglądać tereny zajmowane przez inne stada. Na ich ziemiach były głównie lasy. Czy inni też je mieli? A może mieli coś ciekawszego?
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
Ostatnio zmieniony przez Zaranna Łuska 2017-08-06, 19:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-08-07, 22:59   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Poczułem jak jakieś grube cielsko popycha mnie i ląduje na mnie, a potem wzlatuje z powrotem. Kiedy to wylądowała posłałem jej uśmieszek i podszedłem bliżej. Stanąłem obok, baaardzo blisko wręcz czułem jej futerko na sobie. Czemu podszedłem tak pi prostu. Kiedy Zaranna zapytała o tereny ognia, spojrzałem na Świetlistą.
- Ostatnio widziałem się z przywódcą ognia - czy to coś dało? Nie wiem narazie się zastanawia.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-08-27, 21:52   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Wpatrywała się w Zaranną, gdy ta dzieliła się z nimi obrazami ze swojej przeszłości. Wyraźnie widziała jej reakcję i trochę pożałowała tego, że w ogóle zadała jej swoje pytanie. Miała już siedemnaście księżyców- najwyższy czas, by zacząć rozróżniać ciekawość świata i zwykłą wścibskość.
Nigdy nie widziałam śniegu.- przemknęło jej przez myśl, ale nie poświęcała tej uwadze zbyt wiele miejsca w swoim umyśle.
Nie zdążyła przeprosić Zarannej za swoje zachowanie, bo ta szybko wystartowała w powietrze- zresztą nawet, gdyby została, pewnie nie postąpiłaby w ten sposób. Jak mogła żałować tego, że dowiedziała się czegoś o Adeptce? Ale teraz... Teraz była jedną z Ziemnych i tylko to się liczyło. Jeśli kiedyś będzie jej chciała opowiedzieć o sobie więcej, Świetlista chętnie jej wysłucha, ale póki co nie były sobie na tyle bliskie. W końcu dopiero co się poznały!

Z zaciekawieniem obserwowała manewry Zarannej- przypominały zwykłe pikowanie, ale za każdym razem Adeptka wzlatywała na poprzednio osiągniętą wysokość, zamykając w sumie trzy pętle. Ryknęła wesoło, pozbywając się resztek niesmaku, który pozostał po poprzednich, nierozważnych pytaniach.
- Będziesz musiała, bo inaczej wymyślimy ci nowe imię. Bardziej adekwatne- wyszczerzyła kły w śnieżnobiałym uśmiechu.- Tak, nazywa się Piórko Nadziei. Żadne z nas nie było na Terenach Ognia. A słyszeliśmy, że mają tam dostęp do oceanu- ojciec opowiadał o tym przy ostatnim spotkaniu.- Naprawdę, Krwisty? Czyli uważasz, że jest jakaś szansa?- nawet jeśli dotyczyłaby ona jedynie jej brata, małe światełko nadziei zapaliło się właśnie na horyzoncie. Może kiedyś będzie jej dane zwiedzić tereny Ognia i zobaczyć ten cały "ocean"?
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13