FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Dolina Rozpaczy
Autor Wiadomość
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-28, 15:23   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Zjawił się ponownie w okolicach Czarnych Wzgórz tylko i wyłącznie z jednego powodu. Po rozmowie z Mistycznooką dowiedział się, że Woda i Ogień mają sojusz, natomiast od ognistego przywódcy tego, że stadu przewodził dobry wojownik, który z pewnością nauczy Feomathara tego i owego.
Sam jaszczur był bardzo ciekaw jaką to wiedzę mógłby otrzymać, zwłaszcza iż trochę czasu minęło od jego ostatniej walki. Sapnął, prostując lekko skrzydła i czekając na wodnistego, ówcześnie wysyłając mu impuls magiczny z prośbą o przybycie.
Oby znalazł dla niego czas. Jeżeli nauczy go kilku dodatkowych rzeczy, Feomathar na pewno będzie zobowiązany do pomocy, jeżeli miałby jakiś problem.
Nie cierpiał zaciągać długów, ale jak inaczej miał się czegoś nauczyć? W zasadzie był nawet skory do nauki, jeżeli miałaby mu ona pomóc w przyszłości. Tak więc jaszczur w spokoju oczekiwał przybycie gościa, starając się go wypatrzeć z nieba.
_________________
 
 
Płacz Aniołów 
Wojownik Wody
Pan Sprawiedliwości



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samiec
Opiekun: Przebłysk Jutra
Mistrz: Mama w papierach, w praktyce wszyscy
Partner: Zgon.
Wiek: 20
Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 2244
Wysłany: 2017-08-29, 11:17   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 1| A: 1
   U: MO,Kż,S,MP,MA,Śl,B,L,Skr,W,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Chytry Przeciwnik, Czempion, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Obcy głos, który rozległ się w jego głowie, zaskoczył go dość mocno. Wprawdzie sam niejednokrotnie mówił Konsyliarzowi, że gdyby tylko jego Ogniści mieli chęci do nauki, mogą przyjść do niego... ale tego głosu zupełnie nie znał. A zdążył poznać już kilka smoków z sojuszniczego stada.
Ostatnio wprawdzie sporo rzeczy go zajmowało i miał coraz mniej czasu dla siebie, jednak obietnica to obietnica. Musi się wywiązać z tego, co tak często powtarzał Konsyliarzowi. Dlatego nie zwlekając zbyt długo, Płacz ruszył w miejsce, o którym powiedział mu obcy smok.
W Dolinie rozległ się trzepot pierzastych skrzydeł, a następnie odgłos dość zgrabnego lądowania. Przywódca wylądował jakieś skrzydło dalej od samca, który go wezwał, a resztę drogi przeszedł na własnych łapach. Kolorowe ślepia uważnie lustrowały obcego, na wstępie próbując z wyglądu i postawy wyciągnąć najwięcej cech wojownika. W końcu futrzasty stanął jakiś ogon od przyszłego ucznia, lekko kierując pysk w dół w geście podobnym do ukłonu.
- Ty mnie wezwałeś, prawda? - zapytał, choć odpowiedzi nie musiał dostać. - Jestem Płacz. - przedstawił się krótko. Tutaj zaś liczył na odpowiedź. Trudno rozmawiać z kimś nie znając jego imienia. Chociaż sam dość rzadko przedstawia się pierwszy. Zazwyczaj brakuje mu "kultury", jeśli można to tak określić i nie dba o podstawy smoczego savoir-vivre. Czasem jednak coś mu się odmieni i sobie przypomni jak powinien to robić.
_________________
Mam cierpliwość, by patrzeć
Jak toniesz,
Jak upadasz.


Posiadane:
Mięso - 10/4
Kamienie Szlachetne - 4
Inne - Naszyjnik z piórkiem Duszka, naszyjnik po Przebłysku Jutra


Atuty:
- Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle wzroku mają dodatkową kość.
- Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
- Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy sukces przy dowolnej akcji, raz na pojedynek/polowanie
- Poświęcenie
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej.


To je Płacz Aniołów. One płaczą nad jego duszą. (c) Śnieg, marzec 2k17
Żetony: jedynie dźwięk pustki

 
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-29, 12:45   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Pustynny czekał w milczeniu na zjawienie się przywódcy Wody, któremu bardzo zależało na jego przybyciu. Skoro stosunki między obydwoma stadami były dobre, Feomathar zamierzał wykorzystać nieco fakt, iż miał okazję się czegoś nauczyć. Wciąż miał problemy z kikloma rzeczami, więc wolał je skorygować pod okiem lepiej wyszkolonego smoka. Gdy zjawił się na miejscu, zmrużył ślepia i przyjrzał jego dziwnemu futrze. Był pierwszym jaszczurem o takiej rasie jakiego spotkał, więc stąd to całe zaskoczenie. Przechylił łeb na prawo i skinął mu łbem, a następnie nieznacznie się wyprostował.
- Tak, to moja sprawka. Me imię to Feomathar, otrzymałem informację od przywódcy Ognia, że mógłbyś mi pokazać to i owo jeżeli chodzi o walkę. - Mówił poważnym głosem, mając nadzieję iż samiec się zgodzi. Z tego co zapamiętał, był on również przywódcą Wody toteż należał mu się szacunek.
Pustynny zarzucił ogonem na bok, oczekując jego reakcji. Nie znał go, więc nie mógł mu też ufać. Ognisty już po prostu taki był, nieufny i zawsze starał się być w miarę ''na baczność'' co by nie zostać niemile zaskoczonym.
Odetchnął głęboko, nie odrywając płomiennych ślepi od wodnistego.
_________________
 
 
Płacz Aniołów 
Wojownik Wody
Pan Sprawiedliwości



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samiec
Opiekun: Przebłysk Jutra
Mistrz: Mama w papierach, w praktyce wszyscy
Partner: Zgon.
Wiek: 20
Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 2244
Wysłany: 2017-08-30, 16:43   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 1| A: 1
   U: MO,Kż,S,MP,MA,Śl,B,L,Skr,W,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Chytry Przeciwnik, Czempion, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Po wysłuchaniu jego słów powoli skinął łbem w geście zrozumienia. Płacz sam dokładnie świdrował wzrokiem nieznajomego, bez problemu wychwytując każdą zmianę mimiki twarzy, każdy najmniejszy ruch karkiem czy ogonem. Od pisklęcia fascynowało go to, jak wiele informacji można wyczytać z samej mowy ciała i jak wiele ta potrafi ujawniać, podczas gdy głos skrywał większość cech smoka. Stąd bez problemu wychwycił pewną dozę zdziwienie na jego widok oraz nieufności, ale Wodnisty nie zareagował na to. Obu tych rzeczy doświadczył już niejednokrotnie, chociaż brak zaufania zdziwił go nieco bardziej, niż reakcję na to, że Przywódcę pokrywa futro. Woda i Ogień byli w sojuszu, stada dogadywały się i raczej nic nie wskazywało na to, by ktoś ten sojusz naruszył.
- To i owo?... - powtórzył przeciągle po pustynnym. - Póki co, na razie mogę Ci zaoferować szkolenie się w ataku. Na tyle, byś mógł sam potem być dobrym mistrzem dla innych wojowników. Pasuje? - zapytał obojętnie, nie ukazując zbyt wielu ani pozytywnych, ani negatywnych emocji.
Jeśli chodziło o zaufanie, w nauce ataku Feomathar będzie tym mniej narażonym na naruszenie tego...
_________________
Mam cierpliwość, by patrzeć
Jak toniesz,
Jak upadasz.


Posiadane:
Mięso - 10/4
Kamienie Szlachetne - 4
Inne - Naszyjnik z piórkiem Duszka, naszyjnik po Przebłysku Jutra


Atuty:
- Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle wzroku mają dodatkową kość.
- Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
- Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy sukces przy dowolnej akcji, raz na pojedynek/polowanie
- Poświęcenie
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej.


To je Płacz Aniołów. One płaczą nad jego duszą. (c) Śnieg, marzec 2k17
Żetony: jedynie dźwięk pustki

 
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-31, 10:50   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Fomathar zachowywał się trochę jak kamień, który mrugał i oddychał. Już taki był, sprawiał wrażenie oschłego i obojętnego na wszystko. To wyniósł z życia na pustyni, toteż nie zamierzał się nad tym zbytnio rozwodzić. Ciężko jest się zmienić, a pewne przyzwyczajenia zostają.
Był nowy, wiele rzeczy wciąż pozostawało dla niego kompletnie obcych. Skąd mógł wiedzieć, ze Anioł nie będzie chciał mu zrobić krzywdy podczas nauki? Tego nigdy nie można być pewnym. Na jego słowa pokiwał powoli łbem.
- Jak najbardziej. - Mruknął, patrząc na samca z uwagą. Ciekaw był jaki styl obrały tutejsze smoki i czy Feomathar się w nie wpasuje. Co jak co, ale wolał dowiedzieć się o wojaczce wszystkiego aby nie być później niemile zaskoczonym. Raz jeszcze skierował wzrok na przywódcę wody, czekając na ewentualne polecenia. Przecież nie będzie atakował go z zaskoczenia, bo w końcu to on traci na niego czas.
Ognisty zmrużył ślepia i odetchnął głęboko, przygotowując się. Był ciekaw jak przebiegnie cała nauka, zwłaszcza iż nigdy z nikim tego nie robił. W tych okolicach smoki były jednak bardziej otwarte i skore do pomocy.
_________________
 
 
Płacz Aniołów 
Wojownik Wody
Pan Sprawiedliwości



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samiec
Opiekun: Przebłysk Jutra
Mistrz: Mama w papierach, w praktyce wszyscy
Partner: Zgon.
Wiek: 20
Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 2244
Wysłany: 2017-09-03, 14:22   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 1| A: 1
   U: MO,Kż,S,MP,MA,Śl,B,L,Skr,W,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Chytry Przeciwnik, Czempion, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Płacz bynajmniej nie odebrał go jako oschłego osobnika. Po spotkaniu tylu smoków w swoim życiu i po rozmowie z większością z nich, był gotów stwierdzić, że Feo sprawiał wrażenie jedynie nieufnego i poważnego. W żaden sposób jednak nie wpłynie to na naukę, a znając Płacz... możliwe nawet, że Ognisty poczuje się swobodniej. Między dość wymagającym treningiem, w jakiś sposób Przywódca pokaże, że jest smokiem godnym zaufania.
O ile Feo to dostrzeże.
- To najpierw przyjmij pozycję do walki. Nie muszę chyba mówić, że to jest fundament dobrej walki i skutecznej obrony. - polecił. Następnie zrobił dwa kroki w bok, jakby chciał okrążyć Feomathar, przygotowując się samemu do kontroli jego postawy.
- Przy okazji, jest coś, co szczególnie chciałbyś poćwiczyć w ataku? Coś co sprawia Ci problem?
_________________
Mam cierpliwość, by patrzeć
Jak toniesz,
Jak upadasz.


Posiadane:
Mięso - 10/4
Kamienie Szlachetne - 4
Inne - Naszyjnik z piórkiem Duszka, naszyjnik po Przebłysku Jutra


Atuty:
- Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle wzroku mają dodatkową kość.
- Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
- Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy sukces przy dowolnej akcji, raz na pojedynek/polowanie
- Poświęcenie
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej.


To je Płacz Aniołów. One płaczą nad jego duszą. (c) Śnieg, marzec 2k17
Żetony: jedynie dźwięk pustki

 
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-09-04, 15:52   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


I bardzo dobrze, gdyż Feomathar nie chciał aby odbierano go w negatywny sposób. Jaszczur poruszył lekko łbem na boki, a następnie raz jeszcze uważnie przyjrzał się starszemu samcowi. Nauka w jakiś sposób ich połączy, lecz pustynny nawet się z tego cieszył. Zauważył, że poznał już niemal wszystkich przywódców stad, a każdy z nich znacząco różnił się od drugiego. Gad powrócił jednak myślami do lekcji i skinął lekko łbem ku dołowi.
Nie wiedział jaką postawę przyjmują na tych terenach, więc po prostu zrobił tą, którą on sam stosował i uważał za dość wygodną. Rozstawił lekko łapy, delikatnie je uginając, aby nie były sztywne. Prawa przednia łapa powędrowała nieco do przodu, zaś skrzydła zostały przyciśnięte do boków, ale nie za mocno aby nie utrudniały mu ruchów podczas walki. Ogon nieco został uniesiony, lecz nie był ani giętki ani sztywny. Wolał na niego nie nadepnąć, choć kiedyś to mu się zdarzało. Szyja skierowana nieco ku dołowi, tak jak łeb, który miał osłaniać tchawice. Wzrok wbity przed siebie i miarowy oddech. Napięte lekko mięśnie i gotowe.
- Wykonuję ataki z użyciem siły, lecz brak mi odpowiedniej szybkości. Nie należę do zwinnych smoków. - Mruknął, przenosząc na niego wzrok. Mówił prawdę, jednakże nie wiedział jak można połączyć te oba style. Nie obraziłby się przecież, gdyby potrenowali jego siłowe ataki, za którymi bardzo przepadał.
_________________
 
 
Płacz Aniołów 
Wojownik Wody
Pan Sprawiedliwości



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samiec
Opiekun: Przebłysk Jutra
Mistrz: Mama w papierach, w praktyce wszyscy
Partner: Zgon.
Wiek: 20
Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 2244
Wysłany: 2017-09-05, 21:21   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 1| A: 1
   U: MO,Kż,S,MP,MA,Śl,B,L,Skr,W,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Chytry Przeciwnik, Czempion, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Płacz przekrzywił lekko łebek w bok i zmrużył ślepia. Futrzasty samiec nieco domyślał się, że Feomathar pochodzi spoza bariery, więc był naprawdę ciekaw tego, w jaki sposób tamtejsze smoki mogą walczyć. Ku swojemu zaskoczeniu - pozycja przyjęta przez samca była była niemal identyczna do tej, którą Płacz sam przyjmował. Wyprostował łeb w zdziwieniu, którego nie ukazał i okrążył pustynnego od jego lewej strony, restrykcyjnie oceniając jego postawę do walki. Rozstawienie i ugięcie łap wyglądało na odpowiednie, skrzydła dolegały do ciała bez uciskania go i ograniczania jego ruchów, ogon i łeb był na swoich pozycjach. Był mile zaskoczony, że wszystko było bezbłędnie. Prawie.
- Prawą tylną łapę również możesz wystawić nieznacznie do przodu. Rozkład ciężkości ciała będzie równomierny i nie przeciążysz niepotrzebnie którejś z kończyn. - rzucił krótką korektę. Do reszty nie miał zastrzeżeń.
Po doradzeniu swojemu uczniowi, Płacz wykonał pełne okrążenie wokół smoka i nie spiesząc się, stanął naprzeciwko niego jakoś ogon dalej. Sam przyjął odpowiednią pozycję do walki, która niczym nie różniła się w tym momencie od tej Ognistego. Rozstawił i ugiął lekko łapy, by było mu wygodnie, prawą parę kończyn wysunął nieco przed lewą. Skrzydła ułożył do boków na tyle, by nie przeszkadzały mu w walce ani nie ograniczały jego ruchów. Ogon uniósł nad ziemię, by nie plątał się pod łapami i utrzymywał równowagę, a łeb opuścił na dół, by był na jednej linii z barkami - dodatkowo pysk skierował również w dół, zasłaniając swój punkt witalny. W takiej pozycji Płacz wbił kolorowe ślepka w ucznia i podał pierwszą komendę.
- Na początek pokaż mi co potrafisz. - polecił, nie precyzując swojej prośby, a dając Ognistemu pole do popisu.

//skoro naszły zmiany, to chcesz też zrobić Obronę?
_________________
Mam cierpliwość, by patrzeć
Jak toniesz,
Jak upadasz.


Posiadane:
Mięso - 10/4
Kamienie Szlachetne - 4
Inne - Naszyjnik z piórkiem Duszka, naszyjnik po Przebłysku Jutra


Atuty:
- Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle wzroku mają dodatkową kość.
- Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
- Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy sukces przy dowolnej akcji, raz na pojedynek/polowanie
- Poświęcenie
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej.


To je Płacz Aniołów. One płaczą nad jego duszą. (c) Śnieg, marzec 2k17
Żetony: jedynie dźwięk pustki

Ostatnio zmieniony przez Płacz Aniołów 2017-09-05, 21:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-12-04, 14:11   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Dolina Rozpaczy nie wydawała się miejscem zbyt często odwiedzanym. A już na pewno nie w ostatnim czasie, bo sądząc po zapachach ostatnio nie zabawiło tu zbyt wiele smoków. i dobrze, Zaraza potrzebowała miejsca na odpoczynek. Silje została w jej grocie, bo uznała, ze przynajmniej ona powinna pilnować ich "majątku". Smoczyca tymczasem wypatrzyła dogodne zagłębienie wśród skał. Niezbyt widoczne, osłaniające od wiatru, a przy tym wyglądające na wygodne. Podeszła bliżej, badając dokładnie teren, a następnie z pomrukiem zadowolenia zwinęła się w kłębek, zapadając w drzemkę. Nie głęboki sen, raczej czujne oczekiwanie z zamkniętymi oczami. Gdyby chciała pospać u siebie pewnie zaraz ktoś by tam przyszedł. Miała nadzieje, ze tu jej to nie spotka.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3530
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-12-04, 15:29   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Łowczyni szybowała spokojnie nad terenami wspólnymi, bez większego zainteresowania patrolując ten teren. Zawsze chciała wiedzieć, gdzie kto był. Z kim się spotykał, o jakiej porze. Mogła wtedy wysuwać wnioski - dlaczego do takiego spotkania doszło.
___Jednak o zmierzchu smoków nie było zbyt wiele. Prawie wszystkie prowadziły bowiem typowy, dzienny tryb życia. Teraz zapewne szykowały się do snu, wróciły do swoich jaskiń, zmęczone wykonywaniem codziennych obowiązków. Krąg życia. Pełen rutyny i monotonni, nie niosący ze sobą już absolutnie nic nowego.
___A jednak zauważyła kogoś w dole, w okolicach Czarnych Wzgórz. Znała te jasne, drobne łuski, grzbiet pozbawiony skrzydeł, tak charakterystycznych dla znacznej większości smoczej rasy. Uzdrowicielka najwyraźniej zapadła w sen, zwinięta w ciasny kłębek.
___Zmorze nie chciało się jednak wierzyć, by Morowa Zaraza była tak nieostrożna. Wywerna zniżyła lot, po czym miękko i z lekkością wylądowała w odległości zaledwie dwóch ogonów od uzdrowicielki, alarmując ją o swoim przybyciu celowym uderzeniem ogona o podłoże. Tak, nie zamierzała kryć się ze swoją obecnością. Podeszła bliżej, zmniejszając dystans do niepełnego ogona, przyglądając się Morowej beznamiętnie... I, co gorsze, bez słowa. Tak po prostu.
___Gdzieś w oddali można było dostrzec cwałującego przez wzgórza karego pegaza, w towarzystwie próbującej za nim nadążyć demonicy. Wkrótce jednak zniknęli za jednym ze wzniesień, zupełnie, jakby nie było ich tutaj w ogóle.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-12-04, 16:14   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Najpierw usłyszała szum skrzydeł, potem odgłos miękkiego lądowania. W swojej czuwającej podświadomości odnotowała przybycie kogoś. nie wiedziała jedynie kogo, bo wiatr nie przyniósł jej żadnego zapachu, wiejąc nie w tym kierunku, w którym powinien. Otworzyła lekko fioletowe oko, spoglądając na gościa, który w milczeniu dawał jej znać o swojej obecności. A potem momentalnie szerzej otworzyła oba ślepia odnotowując obecność tej, która na równi ze Sprzedawczykiem zaliczała się do grona smoków, za którymi lekko mówiąc nie przepadała. Sprzedawczyk swoim ostatnim zachowaniem nieco się zrehabilitował, ale wciąż pozostawał Sprzedawczykiem. gdyby miała do czynienia z kimś innym, a jej ciało posiadało skrzydła pewnie zakryłaby teraz łeb w rozpaczy. Dlaczego znowu je ktoś przeszkadzał?
Jedna była w innej sytuacji. Drobne ciało jak sprężyna poderwało się w górę, gdy stanęła przodem do Cienistej, a jej grzbiet osłaniały skały, wśród których wcześniej miała nadzieję się zdrzemnąć.
- Nie mogę uwierzyć, że niektórzy nie wiedzą nawet, kiedy powinni zostać martwi - powiedziała oschłym tonem w kierunku Przywódczyni Cienia. Bez agresji, bo w końcu swojej zemsty dokonała. Szkoda tylko, ze z marnym skutkiem...
Silje poprzez więź wyczuła jej zaniepokojenie. Opuściła jaskinię Uzdrowicielki, ale lot o zmierzchu nie przychodził sokolicy łatwo. nie była sobą, dotarcie tutaj trochę potrwa. Zaraza tymczasem starała się nie okazywać, ze obecność Rytuału wywołuje u niej dreszcz zdenerwowania. Zwłaszcza to jej milczenie...
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3530
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-12-04, 18:53   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Wywerna nie wydawała się być wrogo nastawiona. Wręcz przeciwnie, spokój, jaki zachowywała i neutralność w ślepiach mogłaby uchodzić za coś... Kojącego. No ale właśnie, owe milczenie zupełnie niszczyło cały efekt. Mogące uchodzić za przyjemne ślepia wydawały się być przez to lodowate, nieprzychylnie spoglądające na uzdrowicielkę.
___~ Mówisz, jakby ode mnie zależał mój powrót na ziemię śmiertelnych po krótkiej radości, jaką przyniosła mi wizja powrotu do domu. ~ Odpowiedziała beznamiętnie, wibrujący głos rozbrzmiał w umyśle Morowej Zarazy. Lewy kącik pyska łowczyni uniósł się w niemal niezauważalnym, rozbawionym uśmieszku. Szybko jednak to złudzenie zniknęło, a po uśmiechu nie pozostał nawet cień.
___~ Widać jednak, że wasz przywódca także ceni sobie moje życie, skoro pozwolił mi je jeszcze sobie zatrzymać. Podejrzewam, że o tym wiesz, w końcu głowa stada nie powinna skrywać sekretów przed swoją rodziną. Osiem księżyców temu... Nie podejrzewałam go o takie pokłady dobroci, doprawdy. ~ Mówiła dalej, zaś w magicznie przekazywanym głosie słychać było rozbawienie. ~ Ciebie natomiast o taką nieostrożność. Tereny wspólne nie są przecież bezpiecznym miejscem do wypoczynku. Drapieżniki są wszędzie. Obciągnięte skórą szkielety, pełne żądzy mordu. ~ Zakończyła nieco zaczepnie.
___Ciekawym było to, że Zmora także należała do wyjątkowo chudych smoków. Niczym... Szkielet obciągnięty skórą.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-12-06, 13:50   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Nie dała się nabrać na ten pozorny spokój. mało tego, właśnie ten spokój sprawiał, że stawała się coraz mniej ufna w stosunku do swojej rozmówczyni. Chociaż z drugiej strony jak można było stać się mniej ufnym w stosunku do kogoś, do kogo nie czuło się ani trochę zaufania?
Wzdrygnęła się, czując mentalny głos smoczycy w swojej głowie. Zupełnie jakby do jej umysłu wdarł się jakiś obślizgły, ruchliwy robak, zdecydowany wydrążyć korytarze w jej ciele i złożyć w nim jaja.
- Zabawne jak próbujecie wszystkie swoje decyzje zrzucić na bogów. Z tego, co wiem, to dusza decyduje, czy jest gotowa opuścić ten świat, a Ateral jedynie spełnia jej życzenie... Więc tak, to od ciebie zależał powrót - stwierdziła wciąż ty samym oschłym tonem. Nie próbowała udawać, że kogoś lubi, jeśli go nie lubiła. A Rytuału nie lubiła, łagodnie to ujmując.
- Nie jest moim Przywódcą ani rodziną. Nie dziwi mnie, że Sprzedawczyk wyżej ceni życie twoje niż własnego stada, które usiłowałaś wytłuc - odpowiedziała, z trudem tłumiąc warkniecie. Jak ta ożywiona padlina śmiała uważać, że Sprzedawczyk jest jej rodziną? Ten podły, zdradziecki łuskowaty stwór zasługiwał na ten sam los co Rytuał.
- Bardziej dziwi mnie to, że w ogóle wydał na ciebie wyrok śmierci. Wykonany, więc już nie obowiązujący. jak widać nawet on musi dbać o pozory - nie oddawała, ze wydanie tego wyroku sprawiło jej radość. Nie musiała. Podobnie jak nie dodawała, że nie czuła wyrzutów sumienia z faktu, że to ona wykonała ten wyrok. Czuła raczej niedosyt, zwłaszcza widząc Rytuał żywą, stojącą tuz przed nią.
- Drapieżniki są waszym problemem. Na terenach ognia zachowują się jak zawsze i nie cierpią z głodu. Być może to bogowie zesłali na was karę za wasze zachowanie - w jej głos wkradła się nuta podejrzliwie przypominająca wzgardliwe rozbawienie. Nie względem bogów, raczej względem losu Cienia. Pierwsze słyszała o wychudzonych drapieżnikach, u nich mieli jedynie wściekłe łosie.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3530
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-12-09, 18:56   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Zmora zdawała się być nieco... Znudzona. Jakby liczyła na coś ciekawszego, zamiast tylko prymitywne, słowne przepychanki. Na takie niskie zagrywki mogły sobie pozwolić młode, przygłupie smoki.
___A to nie ty przypadkiem to zaczęłaś?
___~ Nie wspomniałam o tych waszych godnych pożałowania bogach. Ulegasz stereotypowemu myśleniu. Szkoda, liczyłam, że stać ciebie na więcej. ~ Odparła mentalnie, wzruszając delikatnie barkami. Zaskrobała szponami lewego skrzydła o podłoże, zostawiając w miękkiej, chłodnej ziemi wąskie szramy.
___~ Nie jest twoim przywódcą, ale jednak nadal jesteś jedną ze sług Ognia. A przynajmniej tak wnioskuję po zapachu. ~ Stwierdziła, czując znienawidzoną, obrzydliwą woń siarki niesioną przez delikatne podmuchy wiatru. ~ To, że wolne stada w końcu wykonały taki wyrok jest miłą odmianą. Dziwne jednak, że nie mieli ochoty się ruszyć i zająć tymi, którzy stanowili znacznie większe zagrożenie dla tutejszych owiec. Ale uznajmy, że w końcu poczyniliście jakiś krok w przód. Oby tak dalej. ~ Uśmiechnęła się cierpko, przypominając sobie historie opowiadane jej przez matkę. Zmora nigdy nie nazwałaby siebie częścią wolnych stad, bo nimi gardziła. Cień miał... Cień był inny. Na wiele sposobów.
___~ Gdy nadchodzi zima, drapieżniki zazwyczaj są agresywniejsze, bo rozpoczyna się prawdziwa walka o przetrwanie. A zwierzyna jest wychudzona. To czysty fakt wynikający z praw natury. I miałam okazję to też zaobserwować, w czasie poprzedniej pory Białej Ziemi... I jeszcze przedtem. ~ Mruknęła, zdając sobie nagle sprawę, że znowu dała upust swojej słabości do przemawiania. ~ Ale obecnie ciekawi mnie coś innego, aniżeli życie zwierząt. Mianowicie twoja córka, tak potwornie poszkodowana jakiś czas temu. Ufam, że wróciła już do pełni zdrowia? ~ Zapytała, odsłaniając koniuszki czarnych zębisk w delikatnym, złośliwym półuśmiechu.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

Ostatnio zmieniony przez Upiorny Rytuał 2017-12-09, 18:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-12-10, 11:19   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Doprawdy? W jej uznaniu młode, głupie smoki rzucały się sobie do gardeł, bo nie stać ich było na nic lepszego. Słowne przepychanki były wojną dorosłych, dojrzałych smoków, o ile nie było to zwykłe obrzucanie się błotem. Najwidoczniej myślenie jej i tego cienistego ścierwa różniło się zasadniczo.
- A czego takiego się spodziewałaś? Że bezmyślnie rzucę się na ciebie tak jak ty rzuciłaś się na Brutalną? Jestem Uzdrowicielką, nie zabójczynią - odpowiedziała, unosząc łeb z godnością. Mały epizod z chmielem nie zmieniał tego. Postąpiła tak, jak należało. Zgodnie z rozkazem, własnym sumienie oraz chęcią. A także w sposób, jaki pasował do uzdrowiciela. W końcu chyba nikt nie spodziewałby się, że będzie patroszyć nieprzytomną smoczycę?
- Gdybyś nie atakowała Ognia jak masz to w zwyczaju mogłybyśmy się nawet dogadać - stwierdziła jedynie na słowa cienistej o drapieżnikach i o tym, co podobno przeżyła. Zaraza również przeżyła swoje. Jednak pogardliwe wzmianki o bogach wywołały u niej szyderczy uśmiech.
- Bogowie, którymi tak pogardzasz pozwolili ci zachować życie, na które nie zasługujesz. Dałam ci spokojna śmierć, bez strachu i bólu. Nie zasłużyłaś na nią, ale i nie potrafisz tego docenić. Miej choć trochę wdzięczności za to, że pozwolono ci wrócić. Jak na mój gust powinno się cofnąć tą decyzję, ale nie mi dyskutować z bogami - ktoś, kto wychował się wśród innych bogów nigdy ie zrozumie postępowania tych którzy rządzą tutaj. Ona znała wcześniej jedynie trzech bogów, którzy nigdy nie zwróciliby nikomu życia. Prędzej by je odebrali, na dodatek w jak najbardziej bolesny i okrutny sposób.
Na wzmiankę o córce jej uszy opadły płasko na kark, a pióra pierzastej krezy płasko przylegały do ciała. Wyraźna oznaka tego, że Morowa Zaraza była wściekła. Nie na tyle jednak, by na ślepo rzucić się na Upiorną. nie była głupia, nie miałaby szans w tej walce. Nie da się sprowokować, chociaż to starała się uczynić Rytuał.
- Dlaczego sama jej o to nie zapytasz? Czyżbyś bała się, że nie dasz jej rady teraz, gdy odbyła lepsze przeszkolenie? No tak, w końcu uwielbiasz atakować słabszych i z zaskoczenia. Honorowa walka z przeciwnikiem, który spodziewa się ataku oraz nie jest niemal pisklęciem mogłaby być zbyt niebezpieczna dla naszej drogiej bezłapej - stwierdziła, osłaniając koniuszki kłów w równie złośliwym grymasie. Fioletowe oczy błyszczały złością, bo słowa smoczycy ja ubodły. Nigdy nie ukrywała swoich uczuć, ale rozsadek zwyciężał nad sercem w jej przypadku... Zazwyczaj.
- [b]
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13