FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Skalna Polanka
Autor Wiadomość
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Hail Hydra



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Nieugięta Ziemia.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3837
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-04-25, 15:23   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Ryk zbudził Zmorę ze snu - był wczesny zmierzch. Znała już ten odgłos, pochodził od wodnej adeptki. Samica miała okazję już kiedyś poratować ją pożywieniem. Na dobrą sprawę mogłaby zignorować wezwanie, bo po co pomagać zdrajcom? Ale mimo wszystko... Smoków nie powinno oceniać się na podstawie stada, lecz ich samych. Adeptka wydawała się być nastawiona pokojowo, biła od niej lekka aura czegoś na kształt naiwności. Może udawała - jeśli tak, to skutecznie. Ale Zmora znała się na smokach i mogła śmiało stwierdzić, że tutaj w grę niw chodziło udawanie.
___Wywerna przyleciała na miejsce stosunkowo szybko. Bliźniacze Skały. Nie wierzyła w te durne opowieści o magicznej aurze tego miejsca. To bajki dla młodych piskląt, zresztą i tak pozbawione sensu. Łowczyni podeszła do dwójki młodych smoków, kiwając im łbem w ramach powitania.
___- Valar Morghulis - powitała ją klasycznie, jak to miała w zwyczaju, po czym przywołała dwie duże porcje mięsa. Jedna [4/4] wylądowała u łap Kryształowej, zaś druga [4/4] przed Złocistym. Zmora wiedziała, że o to chodziło. Potrafiła poznać głodnego smoka.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Kryształowa Łuska 
Adept Wody
Szaleństwo to sztuka



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samica
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistyczna Łuska
Partner: Strzaskany Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 814
Skąd: Nowa Wieś
Wysłany: 2017-04-25, 15:51   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,O,M: 2| B,S,A,W,MP,L,Pł,Kż,Śl,Skr: 3
   Atuty: Szczęściarz, Pamięć Przodków


Słysząc głos brata zwróciła łeb w jego stronę i lekko go przekrzywiła.
-Nic takiego jestem tylko głodna- Powiedziała lekko speszona. Zaraz jednak usłyszała szum skrzydeł i zwróciła pyszczek w stronę nadlatującej smoczycy. Była to łowczyni która karmiła ją ostatnio. Uśmiechnęła się do niej na powitanie lekko kiwając głową. Kiedy mięso pojawiło się przed nią od razu się w nie wgryzła. Kawałek po kawałku szarpała mięso wyrywając najróżniejsze jego fragmenty. Małe, duże i średnie. Powoli przeżuwała każdy kęs i co chwila oblizując pysk. Nie pozostawiła po sobie żadnych resztek. Kości po prostu rozgryzała i zjadała wraz z szpikiem w nich zawartym.
-Dziękuje- Powiedziała z wdzięcznością kiedy głód minął a jego miejsce zastąpiło przyjemne uczucie sytości.
_________________

Regina (Orlica)
S: 2| W: 2| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 1

Czeko

Atuty
-Szczęściarz-
~W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
-Pamięć Przodka-
~Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś. Znasz słabe punkty swoich przeciwników.
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Przedmioty fabularne
~Kryształowy Kwiat od kaliny wczepiony w prawy róg
~Piórko Ciemnego wczepione przy kwiatku
~Naszyjnik z lilią zawieszony na szyi od Mistycznej
~Czerwone piórko z żółtym paskiem od Lighty
~Wianek od Zbuntowanego z białych i fioletowych kwiatów



#1801ad #fff200 #c6010b #079603
 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Szlachetny Zgon



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1803
Wysłany: 2017-04-25, 18:05   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Złocisty usłyszał, że coś nadlatuje, czyżby był to jakiś inny smok? Była to smoczyca, znacznie starsza od nich. Nie widział jej jeszcze, ale widział że jego siostra od razu ją poznała. Smoczyca wypowiedziała dziwne słowa, których Złocisty nie rozumiał, ale Kryształowa już pewnie tak, chociaż pewnie podejrzewał, że to jakieś powitanie, dlatego kiwnął do niej głową.
Podsunęła mu dużą porcje mięsa 4/4, zdziwił się trochę, no bo w końcu nic o tym nie mówił, a może po prostu wyglądał na głodnego? Od razu przystąpił do jedzenia, zaczął odgryzać kawałki mięsa, pomagając sobie przy tym łapami. Nie spieszył się, starał się delektować, jedzenie było naprawdę dobre. Zjadł ostatnie kawałki samego mięsa, oblizał się i spojrzał na siostrę, która zaczęła obgryzać kości, zrobił to samo aż z posiłku nie zostało praktycznie nic. Głód powoli zaczął zanikać, a na jego miejsce pojawiało się uczucie sytości.
- Dziękuje ci, naprawdę ci dziękuje. - Powiedział Złocisty do nieznajomej smoczycy, był naprawdę wdzięczny za jej pomoc.
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 282
Wysłany: 2017-07-02, 13:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Kolejne miejsce, które odkryła podczas zwiedzania terenów wspólnych. Trafiła tutaj przypadkiem, ale widząc, jak wielka przestrzeń otworzyła się przed nią, stwierdziła, że może tu na chwilę zostać. Obeszła polankę dookoła, zatrzymując się na chwilę przy jeziorku, zastanawiając się, co ciekawego mogło się znajdować na jego dnie.
Wspaniałe miejsce, by coś poćwiczyć- pomyślała, po czym po chwili zdecydowała się na trening biegu.
Ugięła nieco łapy, pochyliła łeb do przodu i nieznacznie uniosła wiotki ogon. Poprawiła przyciśnięte do tułowia skrzydła tak, by było jej wygodnie, odetchnęła parę razy, by się rozluźnić, i ruszyła przed siebie, w kierunku drzew stanowiących granicę polanki. Stopniowo nabierała rozpędu, kontrolując oddech. Gdy znalazła się w odległości trzech ogonów od linii drzew, zwolniła trochę i przystąpiła do wykonania zakrętu w prawo: szyję i tułów wygięła w prawo tak, że jej ciało utworzyło ciasny łuk. Podczas wychodzenia z zakrętu odrzuciła ogon na lewo, by zachować równowagę. Przyszło jej to bez większych problemów- Niewinna Łuska była bardzo dobrą nauczycielką.
Teraz przyszedł czas na trudniejsze ćwiczenia- białofutra ponownie przyspieszyła, tym razem kierując się po łuku w prawo do głębokiego jeziora. W trakcie biegu balansowała całym ciałem- zwłaszcza ogonem- by się nie zachwiać. Gdy zbliżyła się do jego tafli na odległość jednego ogona, zwolniła trochę, postanawiając wziąć ostry zakręt w lewo. Odpowiednią prędkość udało się jej uzyskać na przybrzeżnej płyciźnie, gdzie ponownie wykręciła swoje ciało, tym razem jednak o wiele ciaśniej niż poprzednio. Gdy poczuła, że traci równowagę na śliskich kamieniach, gwałtownie odrzuciła ogon na prawo, zapobiegając upadkowi. Zachwiała się nieznacznie, ale ostatecznie udało jej się wykonać manewr.
Teraz przyszła kolej na woltę- biegnąc ponownie w kierunku ściany zieleni Świetlista delikatnie przyspieszyła, po czym w trochę szybszym niż zazwyczaj podczas zakrętu tempie wygięła ciało w łuk odrzucając dla przeciwwagi ogon na przeciwną- prawą- stronę. Biegła przed siebie, cały czas zakręcając, aż w końcu ponownie zobaczyła przed sobą ścianę drzew ograniczającą polanę po prawej od jeziorka. Pisnęła radośnie po pisklęcemu, po czym przyspieszyła jeszcze bardziej z zamiarem wbiegnięcia pomiędzy drzewa. Gdy zbliżyła się do celu na odległość kilkunastu szponów, nieznacznie zwolniła tempo i zanurzyła się w cieniu rzucanym przez drzewa. Szybko zdecydowała, na czym będzie polegać kolejne ćwiczenie- wbiegła pomiędzy pnie znajdujące się na granicy lasu i zaczęła wymijać je slalomem, na zmianę wyginając się w łuk i odrzucając ogon w przeciwne strony. Jedynym utrudnieniem była konieczność szybkiej zmiany pozycji ciała, która wkrótce stała się dla jej ciała intuicyjna. Zadowolona z takiego stanu rzeczy adeptka wybiegła z lasu i puściła się pędem w kierunku przeciwległej granicy lasu. Gdy udało jej się rozwinąć satysfakcjonującą prędkość, zatrzymała się gwałtownie- odchyliła się do tyłu, przysiadła na tylnych łapach, uniosła głowę nieco wyżej, balansując ogonem dla równowagi. Pod koniec manewru postanowiła wykorzystać swój własny pomysł- rozłożyła nieznacznie skrzydła, co miało zapewnić dodatkowy opór powietrza i przyspieszyć hamowanie. Cel został osiągnięty, choć kosztem utraty równowagi i konieczności podparcia się skrzydłami o ziemię.
Bardziej ryzykowne, ale kiedyś może się przydać
Była już dość zmęczona, ale niezwykle zadowolona z siebie. Uspokoiła oddech i zaśmiała się dźwięcznym głosem. Podniosła się i ruszyła truchtem, zamierzając już opuścić polanę.
Odbiegając, spojrzała jeszcze ostatni raz w kierunku jeziorka.
Wrócę do ciebie, jak tylko nauczę się pływać.

/ZT
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zaranna Iskra 
Łowca Ziemi
Dzikożerca



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 549
Wysłany: 2017-07-22, 15:45   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,Kż,M: 1| Skr,Śl,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel


// samodzielka

Zaranna kontynuowała wędrówkę po terenach Wolnych Stad. Tym razem dotarła do Skalistej Łąki i postanowiła się zatrzymać tu na jakiś czas. Zaciekawiła ją duża ilość głazów, a zaraz potem przyszło jej do głowy to, że całkiem nieźle może poćwiczyć tutaj umiejętność skoków i swoją zwinność.

Podeszła do jednego z kamulców, który był od niej znacznie wyższy. Ustawiła się jakąś połowę ogona od niego, ugięła łapy, lekko rozchyliła skrzydła i wyskoczyła w górę, tak aby na niego wejść. Oczywiście nieco źle oceniła odległość i zjechała z kamienia zostawiając pazurami wyraźne szramy. Tym razem podeszła nieco bliżej i ponownie wybiła się do góry. Jeszcze raz pacnęła o powierzchnię głazu, ale tym razem udało jej się wgramolić na jego szczyt. Stanęła pewniej i rozejrzała się dookoła, szukając bliższego kamienia, na który mogłaby przeskoczyć. Po krótkiej chwili wybrała inny kamień, nieco niższy, znajdujący się po prawej stronie, mniej więcej w odległości ogona. Stanęła na krawędzi swojego głazu, ugięła łapy i przeskoczyła do wybranego celu, odruchowo rozkładając skrzydła by zachować równowagę, gdy lekko się zachwiała. Potem wybrała kolejny głaz, a potem kolejny przeskakując od jednego do drugiego. Gdy nieco się rozgrzała, postanowiła zwiększyć tempo skoków, ćwicząc szybsze ocenianie odległości, wkładanie odpowiedniej siły w manewr oraz utrzymywanie równowagi przy lądowaniu. Po pewnym czasie znudziło jej się to ćwiczenie, więc postanowiła zobaczyć, czy uda jej się wydłużyć skoki za pomocą skrzydeł. Ustawiła się na swoim głazie i za cel obrała sobie kamień znajdujący się mniej więcej dwa skrzydła prze nią. Ugięła łapy, podniosła skrzydła zgięciami do góry i wybiła się jak najmocniej potrafiła, w momencie wyskoku uderzając silnie skrzydłami. Wystrzeliła w górę jak korek, ale nie przechyliła ciała odpowiednio do przodu, więc o ile z wysokością było w porządku, tyle z odległością i kierunkiem już znacznie gorzej. Zaranna spadła jak kamień i odbiła się od jednego z głazów po drodze, lądując ostatecznie na trawie. Niezadowolona podniosła się zaraz i ponownie wskoczyła na kamień, wdrapując się na niego za pomocą łap i szponów na zgięciach skrzydeł. Ponownie wybrała głaz znajdujący się dwa skoki przed nią, ugięła łapy i odbiła się mocno, wykonując silne machnięcie skrzydłami. Gdy poczuła, że jej łapy odrywają się od kamienia, przechyliła się w przód, by nie powtórzyć błędu. Skok był dobrze wymierzony i trafiła do celu, choć siła przy lądowaniu było mocniejsze niż oczekiwała. Nie spięła wystarczająco mięśni i poleciała lekko do przodu, niezbyt mocno uderzając brodą o szarą powierzchnię głazu. Utrzymała jednak równowagę. Wyprostowała się, potrząsając lekko głową i poruszając szczęką sprawdziła czy nic sobie nie zrobiła. Nie stwierdziwszy obrażeń większych niż urażona duma, przystąpiła do kontynuowania ćwiczenia. Wybrała kolejny oddalony od niej głaz i znów wybiła się pomagając sobie skrzydłami. Potem kolejny raz i kolejny. Po pewnym czasie spróbowała nieco zmienić ćwiczenie najpierw skacząc nieco na ukos, a potem w bok. To drugie zajęło jej nieco więcej czasu, ponieważ nie tylko musiała wybić się w odpowiednim kierunku, co nie było tak proste jak skok do przodu, musiała również zapanować nad skrzydłami. W momencie odbicia musiała kierować skrzydła tak, aby machnięcie podążało za trajektorią lotu jej ciała, a potem pilnować, aby odpowiednio szybko podnieść je do góry. Inaczej ryzykowała, że znów pacnie na trawę lub zrobi sobie krzywdę w momencie lądowania. Skakała tak z kamienia na kamień, aż poczuła, że ona i jej nogi mają już dość. Zeskoczyła z ostatniego głazu, ustawiając się w kierunku jeziorka i pomagając sobie skrzydłami. Wylądowała na miękkim piasku, oglądając się za siebie. Przeleciała prawie 4 skrzydła! Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że nie była jeszcze na tyle silna, żeby wykonać skok na pełną długość. Postanowiła odpocząć, plwając jakiś czas w jeziorku. Potem wyszła, otrzepała się z wody i odleciała szukając dalszych przygód.

[zt]
_________________
Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku mają dodatkową kość.
Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas
walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa,
niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni
otrzymuje dar od swojego patrona.
Ostatnio zmieniony przez Zaranna Iskra 2017-07-22, 15:54, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Grzmot 
Pisklę
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 16
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1915
Skąd: Ściśle tajne
Wysłany: 2017-08-13, 22:44   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Przybyłem na tę polankę pierwszy raz, nigdy tu nie byłem, a z tego co słyszałem jest tu bardzo pięknie. Dotarłem do samego końca do jeziora. Zmęczony i wyczerpany wszedłem do wody. Obmyłem blizne na brzuchu, która coraz bardziej mnie irytowała. Nigdy nie zapomnę tej walki i Gwiazdki pewnie też nie. Mam po niej pamiątkę. Ciekawe, wyszedłem z wody i usiadłem na półce. Rozprostowałem skrzydła, żeby wyschły i rozejrzałem się po okolicy. Naprawdę tu pięknie.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1


Fabularne: Naszyjnik z rogową łuską Przeklętej
Mechaniczne: Kryształ Nieśmiertelnego
Głos Grzmota
 
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 354
Wysłany: 2017-09-04, 20:04   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Sztorm usłyszał cichy plusk wody, a potem poczuł w niej posmak zakrzepłej krwi. Ktoś nawiedził ciche dzisiaj Bliźniacze skały i zburzył doskonałą taflę jeziorka wtulonego w ich grań, a z tym także i spokój młodego morskiego, który tkwił tuż pod powierzchnią wody. Ospały, niewzruszony, odpoczywał.
Otworzył ślepia i niczym aligator szykujący się do ataku na ofiarę, wynurzył jedynie połowę długiego pyska.
W cieniu rzucanym przez skały błysnęły błękitne ślepia, które wbiły się w sylwetkę jaskrawo ubarwionego samca.
Pomimo tego, że wdział już kilka włochatych smoków, to wciąż widok kolejnych wprawiał go w konsternację. Przecież futro było okropnie niepraktyczne i przywodziło na myśl ssaki, które przecież się zjada. Dziwaczne były te smoki, których ciała porastało futro. Ni smok ni bestia.
Sztorm nie odezwał się, właściwie nawet mógłby zostać niezauważonym gdyby nie błyszczące, blado niebieskie oczy świecące w cieniu.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Grzmot 
Pisklę
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 16
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1915
Skąd: Ściśle tajne
Wysłany: 2017-09-05, 20:30   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Siedziałem sobie tak w wodzie przez jakiś czas, a potem poczułem ruch i usłyszałem cichy plusk, bardzo cichy i wtedy coś zabłyszczało. Poczułem też zapach wody, może to przez to, że w niej byłem, ale ten chyba należał do smoka. Widziałem jego błyszczące ślepia, jeśli chciałby mnie zaatakować już dawno by to zrobił. Przyjrzałem się uważnie i wtedy zobaczyłem ciemny obłok pod wodą widząc jego ciało, ale nie za wyraźnie.
- Witaj nieznajomy kim jesteś? Czuję że ze stada wody mam rację? - zapytałem, ale sam się nie przedstawiłem może by tak wypadało?
- Ja jestem Krwisty Kolec, ale mów mi Grzmot - szybkie przywitanie, ale zawsze jakieś.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1


Fabularne: Naszyjnik z rogową łuską Przeklętej
Mechaniczne: Kryształ Nieśmiertelnego
Głos Grzmota
 
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 354
Wysłany: 2017-09-10, 17:54   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Usłyszał głos nieznajomego i westchnął głęboko, aż na wodzie przed jego nosem pojawiły się maleńkie zmarszczki.
Dziwaczne. Czy wszystkie smoki tutaj lubiły bez sensu strzępić sobie język podczas czczych gadek? Naprawę były tak towarzyskie, czy może jednak tak interesowne? Czego chciał ten osobnik?
Sztorm powoli wynurzył głowę tak, by widać było cały smukły pysk oraz pióropusz błękitnych kolców na karku. Spływające z nich kropelki z cichym pluskiem wpadały z powrotem do stawu.
- Jakie to ma znaczenie, kim jestem, Grzmocie? - Odezwał się obojętnym tonem. Jego głęboki głos łatwo niósł się po tafli wody, choć wcale go nie podnosił. Lekko zmrużone ślepia wpatrywały się w futrzaka. W ich błękicie igrały złośliwe iskry jakby zmuszał się, by nie uśmiechnąć się ironicznie.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Efemeryczny Kolec
Adept Cienia
Goniący za zjawami



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 18
Płeć: Samiec
Opiekun: Matka zza bariery *
Mistrz: Stłuczona Klepsydra
Partner: Kto wie, kto wie...
Wiek: 97
Dołączył: 11 Paź 2016
Posty: 329
Wysłany: 2018-01-17, 10:16   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,A,O,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik;


Razem z Płomieniem, Hilą i Maestu dotarli na skalną polankę. Było to stosunkowo przyjemne, spokojne miejsce. Ale teraz zamierzali uczyć się czegoś co nie miało nic wspólnego z miłymi rzeczami - pojmą teraz jak zaszkodzić za pomocą swojej witalnej siły. Czyż to nie ironiczne?
- Jak już pewnie wiecie, nawet maddara ma pewne ograniczenia. Za jej pomocą nie da się niszczyć, a także zatruwać. Nie próbujcie też uodparniać swojego tworu na więcej niż dwa czynniki. Inaczej maddara po prostu zgłupieje, bo sama już nie będzie wiedziała przed czym się chronić. W magicznych atakach bardzo ważna jest wyobraźnia. Im bardziej pomysłowy jest wasz twór, tym trudniej przeciwnikowi będzie wymyśleć jak się przed tym uchronić. A im mniej zostawicie mu czasu na faktyczne przygotowanie sobie linii obrony, tym większe prawdopodobieństwo, że to wam się powiedzie. Na razie jednak zaczniemy od bardzo prostych tworów, nie powinniśmy nas przemęczać. Najważniejsze byście opanowali podstawy. Czy macie jakieś pytania zanim zaczniemy? - dyskretnie zerknął na Płomienia. Przywódca był uzdrowicielem, a nie czarodziejem, jednak mimo to może mieć do dodania coś mądrego. W końcu, choć tego Mwanu nie wiedział, jego ojcem i nauczycielem magii był Kruczopióry, wyjątkowo potężny mag.
_________________

Nie możesz mieć tego czego pragniesz, ale możesz mieć mnie.


Szczęściarz

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

Ostatnie użycie: -

Niezdarny Wojownik

Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

Atut pasywny.
 
 
Maestu 
Pisklę
sever the ties



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samiec
Opiekun: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 02 Gru 2017
Posty: 111
Wysłany: 2018-01-17, 23:24   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,L,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz;


Maestu dzielnie podążał za trójką smoków, która wraz z nim miała uczestniczyć w nauce magii ofensywnej i defensywnej. I tym razem jego podekscytowanie było widoczne z każdym krokiem, nadal zbyt słabo ukrywał swoje emocje gdy te były tak silne... ale po prostu nie mógł się doczekać! Nauka niszczenia i zadawania bólu była zwieńczeniem całej jego edukacji, najważniejszym jej elementem. No, może poza nauką leczenia, ale ten temat był zupełnie inną sprawą. Atak i obrona były mu bardziej potrzebne w tej konkretnej chwili. Żeby mógł czuć się bezpieczniejszy... i pewniejszy siebie. Zwłaszcza na terenach swojego stada.
Gdy dotarli na miejsce nawet nie wrócił uwagi na otoczenie, szybko omiatając je spojrzeniem, po którym zawiesił wzrok na Mwanu. Słuchał uważnie jego słów, niemal spijał je z jego pyska. Ta nauka... była dla niego naprawdę ważna.
-
Nie, możemy zaczynać. - powiedział, nieco zbyt szybko i entuzjastycznie. Pewnie nawet gdyby miał jakieś pytania nie zadałby ich, chcąc jak najszybciej zacząć. Co było bardzo głupim i dziecinnym podejściem, ale...! Tak długo czekał na tę naukę!
_________________
A T U T Y
    Szczęściarz
    W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.


    Mechaniczna przypominajka: darmowa nauka wybranej umiejętności specjalnej u Nauczyciela (po spełnieniu wymagań) z loterii świątecznej
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 21
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Wieczorna Aura
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 121
Wysłany: 2018-01-21, 08:33   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MP: 1


Hila ze spokojem wysłuchał nauczycielki. Smoczyca była bagienną, czyli nie tak daleką krewną, ale jednak widział różnice, choćby w budowie blony pławnej, która u niej była tylko szczątkowa. Nie był szczególnie podekscytowany na naukę magii, chociaż zdecydowanie nosiło go rozbudzenie, a raczej poddenerwowanie. Kolejny raz musi uczyćsię korzystać z tej dziwnej, lekkomyślnej rzeczy zwanej maddarą. Nawet ani razu nie ćwiczył po spotkaniu z Krwistym. Czy jest w stanie teraz dać sobie radę lepiej? Chyba musi.
- Możemy zaczynać - potwierdził cicho, z lekkim opóźnieniem po tłustym pisklaku wzbudzającym w nim lekki wstręt.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Efemeryczny Kolec
Adept Cienia
Goniący za zjawami



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 18
Płeć: Samiec
Opiekun: Matka zza bariery *
Mistrz: Stłuczona Klepsydra
Partner: Kto wie, kto wie...
Wiek: 97
Dołączył: 11 Paź 2016
Posty: 329
Wysłany: 2018-01-21, 12:55   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,A,O,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik;


//Hilu, misgender. :D Mwanu to facet.

Popatrzył na uczniów. Maestu był gotowy na tę naukę chyba od wyklucia, ale Hila już... nie za bardzo. Właściwie wyglądał tak, jakby w ogóle nie chciał tu być, a cała impreza była dla niego przykrym obowiązkiem. Cóż, miał ich nauczyć tylko podstaw, więc raczej szybko się z tym uwiną. A potem Mwanu i Maestu wrócą do obozu Cienia, Hila do Ziemi, a Płomień do Ognia.
- Dobrze. Jak już mówiłem, ważna jest wyobraźnia. Im bardziej pomysłowy wasz twór, tym lepiej. Powiedzmy, że przed wami stoi wysoki, fioletowołuski smok. Jest jaskiniowym, więc zieje ogniem, ma małe skrzydła i twardą łuskę, świetnie widzi w mroku. Nie zamierzacie go zabić, to walka treningowa. Jak byście spróbowali go zaatakować i na co uodporniliście by swoje twory? - zapytał. Ciekawe co wymyślą pisklęta. Czy zainspirują się czymś istniejącym w przyrodzie, czy popuszczą wodze wyobraźni?
_________________

Nie możesz mieć tego czego pragniesz, ale możesz mieć mnie.


Szczęściarz

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

Ostatnie użycie: -

Niezdarny Wojownik

Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

Atut pasywny.
 
 
Maestu 
Pisklę
sever the ties



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samiec
Opiekun: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 02 Gru 2017
Posty: 111
Wysłany: 2018-01-22, 21:47   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,L,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz;


Fioletowołuski... Maestu niemalże wzdrygnął się, gdy to usłyszał. Jaskiniowy. Miał być jaskiniowy, ale pisklak nie mógł usunąć ze swojego umysłu wizji wywernowej smoczycy, leżącej w bezruchu w jaskini, obserwującej go liliowymi ślepiami.
-
Najpierw bym go oślepił, żeby ciężej mu było się bronić. Bardzo jasną kulą światła. - zaczął, oczyma wyobraźni widząc jak jego twór pojawia się, jest tak jasny że sam musi mrużyć ślepia, ale przecież jego przeciwnik się tego nie spodziewa, a kula jest też niemal tuż przy jego oczach... - Później stworzyłbym... węża, albo linię która miałaby pojawić się tuż nad jego zadem. Tak, żeby jej nie zauważył. Ze żrącego kwasu. Miałaby spaść na niego, utrzymując się na łuskach lub rozpryskując przy zderzeniu na ogon i skrzydła... - uniósł lekko łeb, przekrzywiając go, w zastanowieniu. - Uodporniłbym ją na wodę... żeby nie mógł jej rozcieńczyć. A, poza tym kwas byłby bardzo ciężki, żeby nie dało się go tak po prostu strzepnąć z ciała. - powiedział, patrząc na Mwanu. Zastanawiał się, dlaczego od razu nie przejdą do praktyki, tylko zajmują się teorią... ale ufał starszemu cienistemu, już dużo się u niego nauczył i nie kwestionował jego metod. Mimo tego, że w takich kwestiach wydawało mu się że lepiej będzie dać się wykazać wyobraźni i maddarze, a nie słowom. Nie był najlepszy jeśli chodziło o słowa.
_________________
A T U T Y
    Szczęściarz
    W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.


    Mechaniczna przypominajka: darmowa nauka wybranej umiejętności specjalnej u Nauczyciela (po spełnieniu wymagań) z loterii świątecznej
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 21
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Wieczorna Aura
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 121
Wysłany: 2018-01-23, 19:39   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MP: 1


Wysłuchał Maestu z pewną wątpliwością. Na pysk wkradł mu się uśmiech politowania. Jak ktoś młodszy od niego mógłby być w stanie stworzyć w trakcie walki węża? On sam podczas pierwszej nauki ledwie stworzył kamień, którym pokaleczył sobie łapę. Z drugiej strony pewność młodszego kolegi zaczęła wpędzać go w zastanowienie, czy aby na pewno radził sobie na podobnym poziomie z magią, co inni. Przełknął ślinę. Nie mógł być gorszy. Spróbuje podejść do tego praktycznie.
- Stworzyłbym bardzo ostro zakończony kamień, który miałby przebić się przez jego skórę, pojawiając się tuż pod brzuchem. Odporny na kwas i pokryty nim.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12