FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Drzewo na Wzgórzu
Autor Wiadomość
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2017-09-02, 19:06   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


Przybył w to miejsce, aby ponownie wezwać łowczynię. Nie tę z Cienia, ze względów oczywistych, ale inną, do której mimo, że nie miał zaufania, to nie miał większego wyboru. Nie znał jeszcze zbyt dobrze terenów Wolnych Stad, więc jeszcze przez kilka księżyców będzie zdany najpewniej na inne smoki, które polują i utrzymują swoich pobratymców w innych stadach. Ryknął donośnie, mając nadzieję, że ktoś się zjawi.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
Ostatnio zmieniony przez Szczyt Potęgi 2017-09-02, 19:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1533
Wysłany: 2017-09-02, 19:49   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Ostatnimi czasy trochę bardziej zaangażował się w "walkę" z głodem. Udawał się więc na swego rodzaju spacery, a jeżeli usłyszałby jakiś ryk, to na pewno by się tam udał. Dzięki temu czuje się po prostu jakiś bardziej spełniony, wie że to co robi ma jednak jakiś większy cel.
No i tym razem ryk usłyszał dosyć szybko. Brzmiał dosyć dziwnie, nigdy więc wcześniej tego kogoś nie karmił. Po chwili był już na miejscu, no i zobaczył głodomora. Nie był pewien czy już go wcześniej widział, być może. Wiele smoków widział na spotkaniu młodych, dawno temu, no ale nie sposób mu było ich wszystkich zapamiętać.
- Witaj. Jesteś głodny, prawda? - Zapytał dość spokojnie, ale było to pytanie bez sensu. Skoro ryczał, to albo coś mu się stało, albo jest głodny, na to pierwsze nie wyglądał. Zresztą po tak długim czasie, już sam potrafił dostrzec czy smok jest głodny. Nie wiedział czy smok oczekiwał właśnie niego, ale chyba nie powinien być zawiedziony.
Przywołał ze swojej groty tura, pierwsze co przyszło mu na myśl. Nie wiedział w końcu w jakim mięsie lubuje ów nieznajomy. Po chwili, podsunął to dorodne zwierze, dające łącznie 4/4 mięsa w stronę ognistego. Po czym się cofnął.
- Smacznego. - Dodał krótko, jednak nie zamierzał jeszcze odlatywać. Jakoś taki miał zwyczaj, czasami w końcu głodomorzy mogą mieć coś ciekawego do powiedzenia, prawda?
Zauważył, że ostatnio karmił tak właściwie samych Ognistych. Ale czy to źle? Są w końcu teraz w sojuszu, więc wręcz przeciwnie.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-09-02, 19:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2017-09-02, 20:03   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


Szczyt Potęgi długo obserwował jak obcy smok najpierw kładzie przed nim jedzenie, potem gada, po czym życzy smacznego. Z perspektywy Pozłacanego, wyglądało to, jakby przyniósł jadło pod żywy posąg, który nie robił nic, tylko wpatrywał się w niego, jak gdyby lustrując każdy szczegół, każdą łuskę na jego ciele. Jakby analizował, gdzie mógłby go zaatakować. Tak przynajmniej sugerowało gniewne spojrzenie wojownika, gdy tak sobie siedział. I patrzał.
To na mięso, to na samca.
W końcu, po dłuższej chwili obwąchał dokładnie martwego tura, kątem oka patrząc na łowcę, sprawdzając jego reakcję. Teoretycznie, jadło było dobre...
Pierwsze kęsy odgryzał bardzo ostrożnie, jakby mięso miało go poparzyć, albo mu "oddać" poprzez wymierzenie policzka. W końcu jednak, pożarł całość [4/4] sprawiając, że problem moralny polegający na wyborze przyjęcia jedzenia od kolejnego potencjalnego wroga a najedzenia się, został zażegnany. Po posiłku, Szczyt wrócił na swoje miejsce. Aby nie pozostawać całkiem dłużny przysłudze nieznajomego, w podzięce skinął łbem, lecz nie powiedział ani słowa.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1533
Wysłany: 2017-09-07, 21:45   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Spotkanie z tym Ognistym było... dziwne. Jest już łowcą od bardzo dawna, zazwyczaj jak daje głodomorowi mięso, to rzuca się na nie i od razu zjada. Bywali tacy co nie byli pewni czy chcą jeść, ale nigdy nie widział by smok stał jak posąg i przewracał wzrokiem.
Ten tutaj patrzył się przez długi czas, jakby do końca nie był pewien czy chce je jeść. Może źle zlokalizował źródło ryku? A może po prostu nie jest głodny, tylko chodzi mu o coś innego?
No i trwało to nadal, patrzył się raz na niego, raz na mięso. No ale w końcu skosztował. Czyli jednak był głodny, skąd jednak to jego wahanie? Całkiem prawdopodobne, że to nie jego oczekiwał tutaj. Być może liczył na to, że przyleci Mistyczna? W Ogniu nie mają już chyba żadnego łowcy, zdążył się tego domyślić. Ostatnimi czasy wykarmił chyba ponad połowę ich stada.
Nie spodziewał się, że gdy ten skończy jeść, to jeszcze odkiwnie mu głową w podzięce. Myślał raczej, że od razu odleci, nie zwracając nawet uwagi na niego. No, jednak się mylił.
- Chyba... nie mnie się tutaj spodziewałeś, prawda? Jednak nie musisz się obawiać, bo stąd chyba to twoje niezdecydowanie. Zwady nie szukam. Jak widzisz... po prostu karmię innych, jak to łowca. - Przełamał ciszę, widząc że nieznajomy nadal siedzi tam gdzie siedział. Może czegoś oczekuje? Jeżeli była to rozmowa, to niech ma. No... takiej sytuacji przy karmieniu kogoś jeszcze nigdy nie miał.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-09-07, 21:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2017-09-09, 14:58   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


Gdy ten przemówił, Szczyt jedynie przekrzywił łeb, lustrując osobnika z góry do dołu, jakby próbował ocenić czy ten aby na pewno nie zechce go nagle zaatakować. Po chwili jednak napięte mięśnie powoli zaczęły się rozluźniać, a sam wojownik nabrał odrobinę więcej pewności co do rozmówcy.
- Wybaczy, że "Zirag Knurl" nieufny. Został oszukany przez smoczyca Cienia. Niegodna, by choćby z nim rozmawiać. Rzekł w końcu trochę nieskładnie, wszak wspólnej mowy uczył się w sumie od niedawna. Bardziej rozbudowane wypowiedzi musiał przemyśleć i zaplanować ze sporym wyprzedzeniem.
- Mówio Szczyt Potęgi, woj Ingeitum. Ja z Ognia, wychowan przez knurla daleko w górach. Krasnale, w sensie.
Gdy już skończył, wstał ze swojego miejsca i podszedł bliżej wodnego. Smok niósł za sobą dziwną, nieprzeniknioną woń. Z punktu widzenia Szczytu, takie spotkanie było ważne, gdyż do tej pory miał bardzo znikome pojęcie o woniach innych stad. Tyle, co z daleka, coś tam zwietrzył podczas patrolu, czy na zebraniu wspólnym u proroka.
- Wy sojusznicy Ognia, prawda?- Spytał, dla pewności. Życie w komunie obozu jego stada, nie do końca dobrze wpłynęło na wiedzę o otaczającym go świecie.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 56
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1959
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-09-10, 09:40   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


/kontynuacja fabułki która umknęła

- Równinny Kolec... biało-czarny, pióra... - przekopywał zakamarki pamięci starając się wyłapać kogoś o tym imieniu. Ale nie przychodziło mi nic do głowy. Chyba że... pomyliła imię, w tym przypadku pasowałoby to do jego rówieśnika.
- Wydaje mi się że chodzi ci o Żurawia zwanego Śmiałym Kolcem. I Lew, synowie naszego łowcy Absurdu Istnienia - starał się wyjaśnić nieporozumienie. Podrapał się po brodzie, skrzydła nerwowo drgnęły. Nie był w stanie udzielić jej odpowiedzi na to pytanie.
- Szczerze mówiąc... nie wiem. Najpierw zaginął ich ojciec, potem pewnego dnia oboje wyszli z Obozu Ognia kierując się na północ i nigdy więcej nikt ich nie widział. Jestem ostatnim przedstawicielem swojego pokolenia które zostało w Ogniu. Mogę mieć tylko nadzieję że żyją i mają się dobrze - oby to wystarczyło by zaspokoić jej ciekawość. Nigdy nie poznał dalszych losów swojego przyjaciela z którym tyle się nauczył, a myśl że mógł zakończyć swój żywot gdzieś poza Barierą...
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11)


Ostatnio zmieniony przez Płomień Świtu 2017-09-10, 09:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1533
Wysłany: 2017-09-10, 20:02   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Zdziwił się nieco gdy usłyszał, iż Ognisty został oszukany przez jakąś smoczycę z Cienia. Domyślał się o kogo mogło chodzić. Musiało chodzić o jakiegoś łowcę, w końcu był do niego nieufny z tego samego względu, a z Cienia znał tylko jedną. Zmora? Ale w jaki sposób mogła go oszukać? Nie drążył tematu, bo wydawało mu się, że Ognisty raczej nie chce o tym mówić. Chociaż może zapyta go o to pod koniec rozmowy?
Sposób w jaki mówił nieznajomy od razu wydawał mu się... no dziwny. Teraz wiedział już dlaczego.
- Pozłacane Milczenie. Krasnoludy mówisz, ciekawe. Nie wiedziałem, że są zdolne do zajmowania się smokiem. Musisz mieć ciekawą przeszłość. - Odpowiedział, dość spokojnym i łagodnym głosem. Słyszał już wiele interesujących historii od innych smoków. Ale czegoś takiego jeszcze nigdy. Nie pomyślałby żeby jakaś rozumna rasa mogła wychować smoka, zwłaszcza krasnoludy.
- Tak, teraz Ogień i Woda są w sojuszu. - Potwierdził krótko. Tak się składa, że teraz chyba wykarmia więcej Ognistych niż Wodnistych, z kolei uzdrowiciele z ich stada, zbierają dla nich zioła. Jak widać sojusz ten jest całkiem korzystny dla obu stron.
- Ten krasnolud, który Cię wychował... jaki był? - Zagadał, ciekawiło go to w sumie. Sam nie mógł się pochwalić żadną interesującą historią, ot urodził się tutaj i tyle.
_________________
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-10, 20:39   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Skinęła łbem, trochę niemrawo. Nos miała zmarszczony. Śmiały Kolec... czyżby Żuraw przedstawił się jej nieprawdziwym imieniem? Nie wiedziała nawet, czy brat byłby do tego zdolny, czemu chciałby to robić. Tak mało go znała.
Ale nie miała wątpliwości, że Uzdrowiciel już zrozumiał o kogo chodzi.
Zmrużyła lekko szafirowe ślepie. Ich łowca, a nadal mają go za zaginionego. Chociaż, trudno zadecydować, czy zaginięcie w sensie Wolnych Stad nie oznacza tego samego, co zmarły.
- Absurd Istnienia zmarł ponad trzydzieści księżyców temu - poinformowała Czarnego chłodno. - W Dzikiej Puszczy, jego kości spoczywają na cmentarzu - oprócz tej jednej kości. Czaszka ojca leżała wraz z trzema rudymi piórami i jednym pawim w legowisku Gonitwy.
Te trzy pióra... miała nadzieję, że dwa z nich będzie miała okazję przekazać braciom, gdy kiedyś ich spotka. Ale odeszli, wedle słów Czarnego Konsyliarza, już długi czas temu. Na północ.
Gdzie znajdowała się dolina, w której mieszkała Modliszka i Trzmiel? Nie pamiętała. Ale wątpiła, by kiedyś miała wyruszać na spotkanie z dziadkami, ciotką i matką. Miała jeszcze dużo do zrobienia w Wolnych Stadach.
Tak czy siak, drogi jej i braci już się nie przetną.
Nie wiedziała, czy powinna czuć ulgę czy przygnębienie. Rozluźniła się delikatnie na moment, a potem spięła, szpony zagłębiając w ziemi.
- Możemy mieć tylko nadzieję - powtórzyła po Uzdrowicielu, przytakując mu. Potrząsnęła delikatnie łbem i spojrzała w niebo, orientując się w pozycji Złotej Twarzy. Zmrużyła ślepie przed światłem i powróciła wzrokiem do czarnego samca.
- Zajęłam ci już za dużo czasu. Ja tu wypytuję o stare znajomości, a pewnie jakiś ranny wykrwawia się skok czy dwa stąd - zaśmiała się krótko i przekrzywiła łeb na bok, strzykając szyją.
Gdyby samiec nie miałby już nic więcej do dodania, Gonitwa rzuciłaby słowo pożegnania, obróciła się i wyskoczyła w powietrze, kierując w stronę terenów Ziemi.
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2017-09-10, 21:39   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


Za tym w jaki sposób Szczyt znalazł się wśród krasnoludów istniała dłuższa historia, której nie do końca chciał opowiadać. Po części dlatego, że od jakiegoś czasu, skoro już należał do smoczej społeczności, chciał się zasymilować z nowymi prawami oraz zwyczajami, co zmuszało go po części do odstawienia na bok swojej przeszłości. Odstawienia na bok, nie zapomnienia. W sporej mierze pomimo tego, że ział ogniem, zamiast rąk miał łapy, pazury i skrzydła, czuł się jednym z tych karłów żyjących głęboko pod ziemią w swoich skalnych, wykutych w kamieniu halach. Brakowało mu tego. Tego, i wielu innych rzeczy, ale nigdy nie okazywał tego innym. Może dlatego, że jeszcze nie był na to gotowy? Na pytanie o tego, który niegdyś go uratował, odpowiedział możliwie najprościej, jak umiał.
- Był dobry. Podarował nowe życie.
Podszedł krok bliżej do Pozłacanego, jakby to, co chciał mu teraz rzec, stanowiło jakąś tajemnicę.
- Nie wszystkie knurla dobre, tak jak nie wszystkie jurgen tutaj
dobre. Czasem chciwe i ślepe na wszystko poza złoto i klejnoty. Zirag Knurl miał szczęście. Ma nadal, bo dokopał aż tutaj.

Gdy mówił o skąpstwie krasnoludów, mimowolnie zacisnął szpony lewej łapy do tego stopnia, że rozorały i zagarnęły pod sobą całą ziemię. Nie lubił opowiadać źle o tych, wśród których dorastał, nawet pomimo tego, że go skrzywdzono. Nie lubił tym bardziej, że niektóre złe cechy wyniósł właśnie od tej rasy. I był w pełni ich świadom.
- Ty skąd pochodzi?
Zapytał.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1533
Wysłany: 2017-09-11, 23:04   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Historia Szczytu Potęgi raczej nie była zbyt długa, a przynajmniej sposób w jaki to podsumował. Jednak dało się zrozumieć o co mniej więcej chodziło. Wychował go krasnolud, a potem stało się zapewne coś nieprzyjemnego i Ognisty dotarł aż tutaj. Nie chciał bardziej drążyć tematu, podejrzewał że raczej ten ostatni fragment nie był dla niego zbyt przyjemny.
Następne słowa Ognistego, nieco potwierdziły to co zawsze słyszał o krasnoludach. Czyli chciwe i zapatrzone w swoje bogactwa, ale jak widać nie wszystkie. Pokiwał mu łbem na znak, że się z tym zgadza. Było to jak najbardziej trafne stwierdzenie. Są krasnoludy dobre i złe, tak samo jak i smoki.
Gdy usłyszał pytanie tym razem dotyczące jego historii, zaczął poruszać ogonem raz w jednym, raz w drugim kierunku. Zastanawiał się co by tu mu powiedzieć. Cóż... raczej będzie szczery, historii nie miał zbyt ciekawej, ale jemu samemu to jakoś nie przeszkadzało. Mógł teraz skłamać, ale po co? Szczyt wydawał mu się godny zaufania, a nawet jeżeli takowy by jednak nie był, to informacje te niewiele by mu dały.
- Można mnie chyba nazwać "tutejszym", urodziłem się tutaj, pod barierą. Matka pochodziła z Ognia, nazywała się Krwawa Krucjata, być może nawet ją znałeś. Z kolei ojciec z Wody, czyli tam gdzie się wychowałem. I w sumie... tyle. - Odpowiedział dość spokojnym głosem. Szkoda mu było, że nigdy nie poznał swojej matki, no ale teraz nic już z tym nie zrobi. Jego ojciec oczywiście nie wpadł na genialny pomysł, by przedstawić mu matkę i stwierdził "a po co to komu", a teraz już od dawna nie żyje. Jej brak jakoś nigdy mu jednak nie przeszkadzał, bo po prostu nigdy nie widział jej na oczy.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-09-11, 23:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2017-09-12, 23:09   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


- Miałeś rodzica w Ingeitum?
Spytał, niemal oczarowany Szczyt, słuchając równie krótkiej opowieści Pozłacanego.
- W takim razie Ty z krwi naszej i prawie jak jeden z nas. Zirag Knurl to szanuje.
Dopowiedział, a jego ogon zaczął również sunąć to w prawo, to w lewo, zagarniając szerokie połacie skalnego kurzu i ziemi. A to paradne! Po chwili jednak uderzyła go nagła myśl, której nie mógł zignorować. W każdym razie, nie tak do końca, ponieważ wiedzę o Wolnych Stadach już jakąś miał, więc musiał się upewnić.
- Co to za bycie razem, skoro poczęli Pozłacany, a nie byli ze sobą...no, w stadzie?
Spytał. Niewątpliwie, wojownik poruszył trudny temat. Po pierwsze dlatego, że zahaczał o prywatne sprawy kogoś, kogo znał zaledwie chwilę. Po drugie dlatego, że sprawy obcowania z innym smokiem, czy właściwie smoczycą, wydawało mu się ciekawe. Niby naturalne, ale jednak obce. Należy zaznaczyć, iż pierwsze dwanaście księżyców, smok nie miał styczności z innymi przedstawicielami swojego gatunku.
Krótko mówiąc- był ciekaw.
- Jak to jest być z kimś?
Zapytał niespodziewanie. Na tyle, że sam po chwili niemal ugryzł się w język i zaczął sprawiać wrażenie, jakby chciał zniknąć swojemu rozmówcy z oczu poprzez nagłe oderwanie spojrzenia od Pozłacanego i skierowanie je gdzieś w dal.

Ojjjj Szczycie...
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1533
Wysłany: 2017-09-13, 22:56   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Cóż... faktycznie był z krwi ognistych, nie czyniło go to jednak jednym z nich. Dobre stosunki z Ogniem zaczął mieć dopiero ostatnimi czasy, po tym gdy zawarto sojusz. Mimo wszystko, zawsze czuł jakąś delikatną więź z tym stadem, zapewne właśnie przez pochodzenie jego matki. Cieszyło go jednak, że zdobył szacunek u jednego z nich, właśnie przez ten fakt.
Na jego następne pytanie jakoś ciężko było mu odpowiedzieć, ojciec nigdy nie poznał go z matką, praktycznie nigdy nawet o niej nie mówił. Nawet nie było więc mowy, by opowiadał mu o związku z jego matką. Mógł się jedynie domyślać.
- Ojciec jakoś nie mówił mi za dużo o jego związku z matką. Jak to między nimi było? Sam nie wiem, na pewno utrzymywali ze sobą dość częsty kontakt. A to dosyć spore wyzwanie, utrzymywać takie, a nie inne stosunki ze sobą, nie patrząc na różnice między stadami i ich wrogie nastawienie wobec siebie. Zakładam, że byli dla siebie czymś więcej. - Odpowiedział spokojnym głosem, ciężko było mu mówić na temat. Nie wiedział za bardzo jak to między nimi było, ale no coś tam czasami mu o tym wspominano.
Szczyt potem chyba się zagalopował, zadając pytanie, którego chyba chciał uniknąć.
- Nie jest się wtedy samotnym, po prostu jest to coś... dobrego. - Odpowiedział krótko, nawet delikatnie się przy tym zaśmiał. Nie ciągnął dalej tematu, bo czuł że Szczyt raczej nie chcę o tym rozmawiać. No ale nie mógł tego tak po prostu zignorować, prawda?
Na te pytanie odpowiedział bardziej ze swoich doświadczeń, które swoją drogą jakieś długie. No, ale chociaż wiedział jak to jest.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-09-13, 22:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2017-09-19, 22:29   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


- Zirag Knurl spytał, bo ciekawy. Być blisko jedynie z boga Ingeitum, Kamanorem. Modlić dużo. Był w świątyni dawno temu i prosił o łaska. Ci w górze odpowiedzieli. Od tamtej pory dużo rozmawia, choć nie zawsze odpowiadają. To też dobre. Wtedy nie myśli o klejnotach i złocie, tylko mądrzejszych rzeczach.
Tak powiedział, dalej zapatrzony w siną dal, szukając pretekstu do powiedzenia czegoś więcej. Mimo, iż jego wspólny jeszcze nie był najlepszy, polubił ten język niemal jak ten, który nabył wraz z początkiem swojej przygody z krasnoludami. Czyli, no- od początku życia, tak właściwie. Pomarańczowe ślepia zaiskrzyły, a smok zaciągnął się świeżym, górskim powietrzem. W momencie gdy je wydychał, jego szyja zalśniła lekko na pomarańczowo, uwidaczniając runę jaką pozostawił na nim poprzedni towarzysz podróży.
- Stado Ognia nijakie. Nie, że go nie lubi, bo przysiągł wierność aż do śmierci, ale będzie chciał zmienić na lepsze. Ponoć kiedyś bardzo silne. Powinno być silniejsze, by bronić innych, którzy mogą nie umieć. Woda podobno dobrze w maddara? Szczyt nigdy nie lubił magii. Zamyka umysł jeśli może.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
Ostatnio zmieniony przez Szczyt Potęgi 2017-09-19, 22:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1533
Wysłany: 2017-09-22, 22:00   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Słuchał słów Szczytu, słychać było, że jeszcze w pełni nie opanował ich języka, ale rozmawiać się dało, a to najważniejsze.
- W świątyni i ja bywam... tak właściwie to zajrzałem tam dopiero niedawno, chcąc podziękować za nieco szczęścia, które mnie ostatnio spotkało. Odpowiedzi nie dostałem co prawda, ale za to trochę ziół, które na pewno się przydadzą. Ta bliskość z bogami jest całkiem podobna do tej z innymi smokami, masz więc jakieś porównanie. - Odpowiedział, a potem zwrócił uwagę na szyję Szczytu. Zalśniła na pomarańczowo, a potem coś się na niej pojawiło. Przysunął swój pysk nieco bliżej, by móc przyjrzeć się temu czemuś. Wyglądało mu to na jakąś runę, słyszał o nich całkiem sporo, ale nigdy na oczy żadnej nie widział. Czy ma związek z krasnalami, które go wychowały? Na pewno go o to zapyta, ale póki co chciał odpowiedzieć na to co zdążył już powiedzieć Szczyt.
- Tak... przyjęło się, że Wodni są uzdolnieni we władaniu maddarą i to prawda. Chociaż ja sam raczej ograniczam się do tradycyjnych metod, chociaż i z magii czasami korzystam. - Odpowiedział krótko, tylko potwierdzając jego słowa. O Ognistych mówiło się, że są potężnymi wojownikami, no i Szczyt właśnie na takowego wyglądał.
- Ta runa, którą przed chwilą było widać na twojej szyi... skąd się wzięła, jeżeli mogę o to zapytać? - Wrócił do swojej myśli sprzed chwili, ciekawiło go to po prostu, jak zresztą wiele rzeczy. Jego oczy były skierowane w stronę szyi Szczytu, na której to przed chwilą ta runa była widoczna.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-09-22, 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 18