FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Spis Smoków Cienia
Autor Wiadomość
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 237
Wysłany: 2014-01-10, 21:34   Spis Smoków Cienia
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3



    « SZYDERCZE LICHO » Khagar jak każde pisklę nie grzeszy wzrostem, jednak stanowczo przerasta rówieśników zarówno wielkością, jak i masą mięśniową. Może to być spowodowane faktem licznych kolców, jakimi pokryte jest całe jego ciało bez najmniejszego wyjątku. Póki co drobne i cienkie, z pewnością wkrótce stwardnieją i staną się groźną bronią. Samiec ma szkarłatne ślepia odziedziczone po linii ojca oraz czarną jak smoła łuskę zupełnie jak dziadek miejscami tylko skropioną czerwienią przy końcach kolców i rogów. Posiada stosunkowo długi i smukły pysk zwieńczony rogiem pomiędzy nozdrzami oraz niezwykle okazałe, duże poroże również upstrzone kolcami skierowanymi ku górze. Kolce pnące się wzdłuż kręgosłupa są dłuższe, kończąc się na ogonie okazałą maczugą. Smok posiada czarne szpony i okazałe skrzydła mogące udźwignąć jego ciężar.


    --


    --


    « SZYDERCZE LICHO »


    « DELIRIUM OBŁĄKANYCH » Obok Aenkryntith nie da się przejść obojętnie. Dlaczego? Smoczyca bowiem wygląda na chodzącą śmierć i roznosi wokół siebie aurę wiecznej zarazy. Od razu widać, że po matce odziedziczyła sylwetkę. Jest dosyć spora, ale przy tym piekielnie chuda. Można by wręcz stwierdzić, że wychudzona. Spod skóry i łusek widać wyraźnie zarysy kości, nawet tych mniejszych, zupełnie jakby samica była na skraju śmierci głodowej. Na pewno nie miałaby szans na zostanie wojownikiem przez swój stan. Mimo tego, niewielka waga i smukłość sylwetki pozwalają jej na niemalże bezszelestne poruszanie się. Samica sunie po podłożu niczym zjawa, zazwyczaj z wyciągniętą do przodu szyją i opuszczonym łbem – niczym drapieżnik, wiecznie gotowy do ataku, z głodem i żądzą mordu w ślepiach.
    Ślepia… Właśnie. To w nich od razu widać tą cząstkę dzikiego mordercy, nie do końca przystosowanego do życia wśród bardziej cywilizowanych istot. Niegdyś barwy jasnej perły, teraz są bardziej brązowe, zaś białko jest pożółkłe i miejscami szczerniałe. Oczy okala ostry, czarny zarys, zaś przez pysk dodatkowo przebiega ciemny pas o białej obwódce, jakby dodatkowo podkreślając chore spojrzenie samicy. Kolejnym istotnym aspektem jest bardzo wyraźna blizna na lewej stronie pyska w okolicach nozdrzy i niemal sięgająca oka, odsłaniająca nagą czaszkę i pęknięcia się w niej znajdujące, a także część zębów. Dodaje to samicy makabrycznego wyrazu – co jednak kontrastuje z ogółem jej aparycji, którą można spokojnie uznać za przyciągającą i nietypową. To, co z założenia ma szpecić wywernę, zdaje się jedynie podkreślać pewne cechy na jej korzyść. Pysk skrywa w sobie rozwidlony, czarny jęzor i czarne kły – ewidentny spadek po Zmorze Opętanych. Wnętrze pyska jest tak samo jak u niej ciemnofioletowe, nakrapiane czarnymi plamami. Dodatkowo organizm Aenkryntith produkuje gęsty, czarny kwas, przypominający raczej ślinę. Organizm Zhavreth zdecydowanie nie panuje nad pewnymi czynnikami, przez co czarna substancja nieustannie dosłownie wylewa się samicy z pyska. Co gorsza, owy kwas jest silnie żrący, więc wszelkie próby fizycznego kontaktu z tą wywerną są zdecydowanie bardzo złym pomysłem.
    Głowa okalana jest niezwykle bogatą koroną rogów, mieniących się ciemnym fioletem, na końcach przechodzących w jadowity niebieski. Są one różnej długości, ostro zakończone i tworzą coś, co spokojnie można nazwać koroną. Od czoła przez szyję ciągną się cztery rzędy piaskowej błony, która stopniowo zmniejsza się i kończy na wysokości karku, skąd z kolei zaczynają wyrastać liczne, wąskie, ciemnobrązowe kolce różnej długości, rozsiane na dosyć wąskim pasmie pośrodku grzbietu i ciągnące się aż do połowy ogona, gdzie powoli stają się mniejsze i zanikają.
    Ciało pokryte jest średniej wielkości elastycznymi, przylegającymi raczej ciasno do ciała łuskami. Na łbie, spodzie szyi, grzbiecie i łapach mienią się różnymi odcieniami brązu, od ciemnego do miejscami graniczącego z beżem, który tak naprawdę jest rozsiany chaotycznie po ciele tworząc różnej wielkości plamy. Zadnie łapy mają w sobie coś, co można nazwać mięśniami, zaś cztery palce są zakończone długimi, zakrzywionymi szponami czarnej barwy. Łuski od strony łokci są większe i ostrzejsze, odstają od ciała tworząc coś w rodzaju ochronnego, kolczastego pancerza, na który składają się trzy ostre kolce. Dodatkowo od palców aż do uda na brązowych łuskach znajdują się ciemniejsze, niemalże czarne, cienkie i bogate wzory tworzące coś w rodzaju niepełnych spirali – podobne, lecz białe znajdują się po obu stronach szyi wywerny. Dodatkowo na czarnym spodzie obu zadnich łap znajduje się tajemniczy symbol, mieniący się złotem i pomarańczem, zupełnie jakby wiecznie płonął wewnętrznym ogniem.
    Cały spód ciała smoczycy jest śnieżnobiały z błękitnymi i fioletowymi, subtelnymi refleksami. Ogon jest bardzo długi i stosunkowo wąski, zazwyczaj włóczy się za resztą ciała niczym wąż. Nie jest niczym zakończony, zaś brązowo-beżowe łuski w połowie jego długości przechodzą stopniowo w fiolet, by na końcu wyróżniać się jadowitym odcieniem niebieskiego.
    Jak na wywernę przystało, Aenkryntith nie posiada przednich łap. Zamiast nich ma skrzydła niebywałej wielkości – wąskie, ale niezwykle długie, przez co cień rzucający przez lecącą smoczycę zdecydowanie nadaje jej wielkości. Z wierzchu są one ciepłofioletowe z czerwonymi refleksami, zdobione białymi wzorami i plamami, zaś błona od spodu jest lustrzanym odbiciem tych wzorów – z tym, że tutaj biel zastępuje brąz i beż. Każdy palec skrzydła jest niebieski i zakrzywiony, idealny do wspinaczek po górach, do których smoczyca jest wprost stworzona. Błona skrzydeł kończy się kawałek za zadnimi łapami, gdzie jest zastąpiona przez coś na kształt wachlarza. Długie, ostre łuski odstające z boku ogona – po cztery z każdej strony – mogą się rozpościerać. Między nimi znajduje się piaskowa błona, dosyć wąska.


    ________

    « PERLISTY ŚMIECH » Chalcedon to smok niewielkiego wzrostu, szczególnie jak na pustynnego z genami górskiego, co prawda teraz jest pisklęciem ale w przyszłości osiągnie co najwyżej wzrost średniego konia. Jego ciało jest w miarę proporcjonalne, ale tylko w miarę bo tu i tam widać jakieś odchylenia, jak na przykład w przypadku bardzo długich łap, które są jednocześnie chude. Jego łeb jest średniej wielkości, tępo zakończony, ale powiekszają go optycznie usytuowane po obu stronach, wygięte ku górze rogi, których ma łącznie cztery pary. Jego ślepia niemal zawsze są radosne, a migocą w nich wesołe iskierki, mają kolor błękitny.
    Szyję ma dość krótką, szeroką z grubym gardłem, połączoną z szerokim tułowiem, dosyć grubym z przodu i trochę chudszym tyłem, z którego wyrasta długi, szeroki ogon. Samiec ma też oczywiście parę skrzydeł, a te składają się z błony i segmentów podobnych do piór, jednak piórami nie są. Poza tym od czubka łba aż po koniec ogona ma rządek długich kolców, podobne ma też na łokciach. Kolce są ciemnoszare, natomiast całe pokryte łuską ciało, ma kolor perłowej bieli, wpadającej w lekką żółć, choc po prawdzie każda łuska opalizuje w słonecznym świetle. Ma ponadto kilka ciemnoszarych wzorów na skrzydłach i ciele.
    Więc podsumowując, budową ciała przypomina nieco ojca, natomiast ma też coś z matki.


    __________
    --


    « WERYSTYCZNY KOLEC » Na tę chwilę samczyk siedzi sobie bezpiecznie w swojej pasiastej, czarno białej skorupce pod okiem Perlistego Śmiechu.
    Kiedy jednak już się wykluje, zastanawiającym będzie, po kim odziedziczył bazowy kolor łusek – czy bogowie postanowili zrobić go na przeciwieństwo jego ojca i dać mu ciemnoszare, niemal podchodzące pod czerń, okrągłe łuski? A może to po nieznanej matce odziedziczył część swojej aparycji? Ciężko stwierdzić. Pisklę posiada smukłą, odrobinę większą od przeciętniaków sylwetkę. Prawdopodobnie ma zarówno większe skrzydła, jak i jest wyższy z powodu swoich skrajnych genów. Do skrzydeł wracając, mają dodatkową parę palców, dzięki którym może wspinać się po górach, co prawda nie tak sprawnie jak czysty górski, acz nadal da sobie radę w skalistym terenie lepiej od nieprzystosowanych do takich klimatów smoków. Nieskazitelnie czarną barwę błony przecinają białe pręgi, niektóre sięgające od połączenia z ciałem do samiutkiego końca, inne ledwo co się zaczynają, a szpon dalej zakańczają gwałtownie. W środku białych, grubych pręg osadzone są znacznie mniejsze, przybierające barwę ciała.
    Zdecydowanie nie jest nudnym, jednolitym smokiem. Niedaleko mu do takiego co prawda, bo wieloma barwami to go natura nie podarowała, lecz na jego ciele, jakby kontrastujące geny ojca chciały wlać w jego wygląd coś od siebie, pojawiają się także białe, tej samej barwy co na skrzydłach, zaznaczenia. Pierwsze widnieją tuż pod oczami, tworząc 3/4 niewielkiego koła przeciętego przez ślepia. Kolejne zajmuje górną część wewnętrznej strony szyi i tworząc trójkąt równoramienny odwrócony do góry nogami. Zaznaczenie ów kończy się raptem w połowie szyi u pisklęcia, natomiast z wiekiem zacznie rozciągać się aż do samej nasady i tam właśnie ostatecznie zatrzyma swoją wędrówkę. Prócz tego strona wewnętrzna łap również została pomalowana na ten wyróżniający się kolor.
    Nie wszystkie wyrostki się u niego wykształcą od razu. Z pewnością dostrzegalne jest to, że ma parę rogów po obu stronach płaskiej, długiej głowy. Pierwsza para należy do tych tęgich, cięższych i grubszych. Druga natomiast umieszczona tuż pod nimi jest chudsza i bardziej podatna na złamania niż pierwsza. Mają one barwę ciała oraz proste, białe pasy niczym u zebry. Lecz nie pojawiają się one nigdzie więcej. Na czubku łba pojawią się trzy płaskie, ale długie czarne kolce, by następnie objawić się już jako większy rządek na górnej części szyi i ogonie, pomijając grzbiet niemal całkowicie. Póki co są one stępione, lecz z czasem wyrosną na większe i ostrzejsze. Szpony ma jasne, wyglądające jak z kości słoniowej choć z pewnością nie są z niej wykonane.
    Jego ogon jest cienki, chyba jedynie cudem unosząc tyle kolców na sobie. Prócz tego wykształciły się dwie dodatkowe pary po obydwóch bokach na końcówce ogona. Są one podobne do reszty wyrostków na ciele, ale jednak przewyższają je długością. Nawet kolorystycznie się nie różnią, pozostając najciemniejszymi dodatkami ozdabiającymi pisklę.
    A jakie są jego oczy? Neonowo, intensywnie morskie. Wręcz błyszczą mocniej od białych zaznaczeń w ciemnościach, jakby specjalnie miały być najbardziej wyróżniającą się cechą wyglądu. Po dziadku Czarcim Kolcu odziedziczył najwyraźniej czarne twardówki, gdyż czai się w nich nieprzenikniony mrok. Wnętrze jego pyska oraz język są ciemne, granatowo-zielone, w nieco innych tonacjach co ślepka.


    __________
    « MASOCHISTYCZNY KOLEC » Pierwsze co rzuca się w oczy jest jego umaszczenie. Szare, pokrywające całe jego ciało wyróżniają się wśród roślinności. Mają kształt trójkątny, opływowy, są niezwykle elastyczne oraz jak na potomka powietrznych przystało, pomagają mu pokonywać opór powietrza gdy lata. Jego łapy są dłuższe niż u innych ras, a pomimo jego młodego wieku już widać delikatne zarysy mięśni rozwijających się tuż pod skórą. Za niedługo zapewne stanie się silnym smokiem. U przednich łap ma cztery palce i kciuki, u tylnych jedynie trzy. Szpony przyjmują kolor szkarłatny niczym krew. Skrzydła są wąskie ale za to długie i wręcz nieproporcjonalnie duże w porównaniu do reszty ciała, palce kończyn latających są połączone rozciągliwą błoną w kolorze ciemnej szarości. Błona tą sięga za jego tylne łapy, mniej więcej do podstawy ogona, może trochę dalej. Natomiast jego ogon jest długi, cienki ale za to chwytny, dzięki niemu sprawniej porusza się w powietrzu. Idąc dalej, w kierunku łba można zauważyć grubą ale za to długą szyję, pokrytą od podgardla, przed podbrzusze aż do połowy ogona płytami w tym samym kolorze co błona skrzydeł. A głowa? Pysk ma nieco trójkątny kształt, zazwyczaj przyozdabiany kpiącym uśmiechem. Z tyłu łba wyrasta para rogów, póki co krótkich, lecz pewnie urosną jeszcze. Pomiędzy rogami natomiast wyrastają kolce biegnące przed całą długość kręgosłupa, kończąc na ogonie. Oczy są koloru fioletowego, one jako jedyne nie pasują do szarej melancholii jego łusek. Warto również wspomnieć o tym, że na szyji nosi naszyjnik z odwróconym trójkątem w okręgu zrobiony z metalu, zapewne dzieło maddary lub jakichś istot rozumnych.

    « SZEMRZĄCY KOLEC » Nie jest aż tak podobny do matki, by móc na pierwszy rzut oka krzyczeć: synalek mamusi, wołajcie Delirium, zgubiła pisklaka! Nie. Ma raczej te wszystkie typowe dla niej elementy w zredukowanej formie, zdecydowanie niewybijające się z tła przytłaczającej przeciętności. Kimkolwiek był ojciec tego wyrostka z pewnością nie należał do najbardziej rozpoznawalnych. Odziedziczył po nim dwa kluczowe dla smoka elementy. Po pierwsze pustynny kolor łusek – skalna umbra, gdzieniegdzie w przechodząca w łagodną brzoskwinię, głownie na dolnych i wewnętrznych partiach ciała – po drugie przednie łapy, to znaczy fakt ich istnienia. Wywernowe skrzydła mają formę szczątkową. Na wierzchołach dość kanciastych - choć nieprzesadnie - skrzydeł występują dwie pary wypustek zdecydowanie pozbawionych czucia, także można uznać je za ozdobę. W zamian natura nagrodziła go właśnie dodatkową parą łap z wyjątkowo odstającymi kolanami (kiedy je zgina wygląda trochę jak baletnica). Postury jest zgrabnej, nie jest typem siłacza, nie jest to jednak stopień Delirycznego wychudzenia. Ma kilka przypadkowo wyrastających rogów między uszami i wyjątkowo zrogowaciały, szarawy pas na grzbiecie ciągnący się aż do ogona, z wybrzuszeniami, które rzadko przypominają choćby podstawy kolców. Mierna imitacja matki. Jednakże ma coś z niej – perłowe oczy, które być może ktoś jeszcze pamięta z dzieciństwa Aenkryntith, czarny kwas wypływający z pyska w sposób kontrolowany (o ile nie śpi albo nie kicha) i niebiesko-fioletowe uszy, palce i kolczaste zwieńczenie ogona.
    Łeb ma jeszcze niezbrukany walką, choć wydawać by się mogło, że to uraz głowy spowodował jego przypadłość (o której za niedługo). Natomiast dość płaska klatka piersiowa, jeśli przyłoży się do niej ucho, charakterystycznie szumi-szemrze jak strumień. Być może stąd wzięło się to dźwięczne acz banalne imię. On sam pewnie nie wie, bo szmeru raczej nie słyszy…


    « OGNISTA ŁUSKA » Smoczyca o smukłym czerwonym ciele z niewielkimi rogami na swoim łbie. Duże skrzydła z daleka zdradzają jej rasę. Na pewno w przyszłości będzie swietnym lotnikiem. Łuski sa w odcieniu krwistej, żywej czerwieni. Nie posiada żadnych dodatków pierzastych czy futrzastych. Tradycyjny smok powietrzny.

    « BŁYSZCZĄCA ŁUSKA » Eliana podrosła nieco przez ostatnie księżyce. Maleńka sylwetka wykazuje pewne znamiona przyszłej wysokiej, szczupłej postury. Łapki samiczki wydłużyły się znacznie, są smukłe, niemalże chude, ciemno złote, przechodzące w spiż, zaś na piętach i łokciach przebłyskuje ciemna czerwień jesiennych liści. Długie, zakrzywione pazurki mają barwę grafitu. Ogon jest niezwykle długi i wiotki, wije się nieustannie, niczym złoto piżmowa liana, ciemniejąca do płaskiego grotu przechodząc niemalże w brąz pomieszany z czerwienią.
    Tułów Eliany również nie jest jakiś wielki, nieco tylko jeszcze niezgrabny przez pisklęce gabaryty, ale za to jest znacznie dłuższy, niż u przeciętnego pustynnego, zdradzając drzewną krew. Sama łuska na tułowiu jest szczerozłota z ciemniejszymi plamami spiżu na barkach i grzbiecie, a także przechodzi na szerokie błony skrzydeł, ku krańcom pokazując cętki czerwieni, od spodu zaś są nieco jaśniejsze, acz bliźniacze, jak od zewnątrz. Na skrzydłach posiada dwa chwytne ciemne pazury.
    Od trójkątnego łebka przez kark i grzbiet odchodzą spiżowe odstające łuski, przypominające nieco łuskę szyszki. Ze szczytu łebka zaś wyrastają fasetkowate, grafitowe rogi, zakrzywiające się do tyłu, bok pyszczka zaś zdobią zakrzywione kolce w liczbie trzech par.
    Sam pyszczek, rozkosznie złoty i jasny jest gładki, pozbawiony rogowych wypustek, a pokryty gładką, przylegającą pustynną łuską. Pyszczek wieńczy zadzior, przypominający nieco ptasi dziób. Oczy pozostają duże i migadłowate, o ciemnym grafitowym, niemal czarnym białku, a w nich połyskują rubinowo, soczyście tęczówki z jaśniejszą źrenicą. Oczy śmieją się psotnie do każdego, obiecując zabawę i przygodę.


    « ODSZCZEPIONY KOLEC » Choć ma imponujący wzrost i wymiary, znacznie większe od przeciętnego smoka, jest bardzo filigranowy. Być może taka jego uroda, ale widać że czasami musiał odmawiać sobie jedzenia, nawet gdy go naprawdę potrzebował. Rysy pyska nie są szczególnie wyostrzone, nie wygląda na bardzo wygłodniałego ani wyczerpanego, jednak jest niedożywiony. Skrzydła tego gada są naprawdę duże, nawet jak na powietrznego, jednak waży on niewiele. Wszystkie te cechy czynią go idealnym lotnikiem, przynajmniej pod względem fizycznym. Na łbie ma parę elegancko zakręconych do tyłu rogów w kolorze ciemnego, wyblakłego błękitu, nie są one jednak zbyt duże lub długie. Jego pysk jest długi i smukły, jednak wyposażony w całkiem ostre, długie zęby, wyraźnie przystosowane do rozrywania mięsa. Dla niepoznaki są one schowane za delikatnymi rysami policzków. Bystre niebieskie oczy zostały zmyślnie opakowane przez Matkę Naturę w twarde zrogowacenia w kolorze pruskiego błękitu. Geny nadały trójkątnym łuskom interesującej szaro-niebieskiej barwy, dzięki której Calamente mógłby być trudny do zauważenia na tle pochmurnego nieba. Na brzegach skrzydeł ciemnieją, przez co gdy rozpościera "latajki" widać jak formują się w ładny gradient: Od ciemnoniebieskich na końcach, do jasnych odcieni tuż przy tułowiu. Nie posiada żadnych innych kolców czy wypustek rogowych. Nogi smoka są długie i patykowate, jednak widać na nich mięśnie które na pewno mogłyby dobrze wyglądać, gdyby ich właściciel był odpowiednio dożywiony. U każdej łapy ma cztery długie, smukłe palce, każdy uzbrojony w długie pazurzyska. Oj, musiały rozszarpać niejedno zwierze. Ogon tego gada jest długi, umięśniony i całkiem zręczny, jednak nie zakończony niczym. Prawdopodobnie mógłby spróbować kogoś nim zadusić, ale to wszystko.

    ________
    « MYRKHVAR » Od czubka nosa do ogona jego ciało pokrywa brudnobiała, podchodząca miejscami pod lekko popielatą szarość miękka łuska, bardziej przypominająca półprodukt w tracie pracy, niż finalny efekt. W okolicach karku, barków i grzbietu i pasmami na ogonie bowiem przybiera ocień migotliwego złota, który z wiekiem rozszerza swój obszar wpływów, bądź kurczy się, uplatając zmieniający się wizerunek smoka, jak ten idzie przez życie i dorasta. Dlatego też trudno jak na razie ujednolicić jego kolorystykę - poza krótkim komentarzem "raczej białawy" i przejściem do oceniania reszty walorów aparycji, bo te już nie pozostawią wiele do życzenia.
    Rosły. Z pewnością nie przewyższa ani wzrostem, ani muskulaturą innych w jego wieku, ale wystarczy zerknąć, by jasne się stało, z czym ma się do czynienia. Pewny siebie, choć z krokiem wciąż niedoświadczonym, pisklęcym, raźnie niesie trójkątny łeb, w którym jasno odcinają się kształty rosnących kości pyska. Ślepia, krwistordzawe, przypominające do złudzenia płynny szkarłat, przecięty ostrzem czarnej źrenicy. I w końcu ulotne złote wzory, wieńczące boże dzieło. Niestałe i nikłe, niczym świetlisty pył, jaki opadł na brudne, ziemskie zwierzę i oddzielił je na zawsze od swych obskurnych braci, przemieniając w coś o wiele szlachetniejszego i piękniejszego - aż stało się godne nosić miano najwspanialszej z istot.
    Smoka.


    « MAESTU » Maestu świetnie maskowałby się wśród przegniłych, jesiennych liści - kolorystyka jego ciała skupia się głównie wokół wstrętnych, zgniłych zieleni i ziemistych brązów. Jest wyjątkowo smukłym, wręcz cienkim smokiem - czego można było się spodziewać po mieszance drzewnego i górskiego smoka. Jego ciało jest bardzo dobrze przystosowane do wspinaczki - ma chwytne, długie łapska, skrzydła zakończone dwoma charakterystycznymi 'palcami' i długi, bardzo długi ogon, który często służy mu jako kolejna kończyna. Skrzydła i głowa są prawdopodobnie jedynymi proporcjonalnymi częściami jego ciała. Trójkątny łeb znajduje się na końcu zbyt długiej szyi, osłoniętej od spodu podłużnymi łuskami w kolorze jasnej, zgniłej zieleni ciągnącymi się przez całą jej długość, przez brzuch, podbrzusze, kończąc dopiero w połowie ogona. Reszta łusek jest niewielka, ale twarda, pokrywająca całe ciało pisklaka. Na szczycie łba znajduje się krótka para rogów, gruba u podstawy, wygięta do tyłu, nieco ciemniejsza niż łuski na podbrzuszu - rząd pięciu par tego samego kształtu i koloru, choć stopniowo coraz mniejszego rozmiaru ciągną się również na policzkach, aż do podbródka smoka. Kolejną charakterystyczną rzeczą dla łba Maestu jest kilka grubych, podłużnych łusek podobnych do tych na podbrzuszu i o tym samym kolorze chroniących górę jego pyska, od nozdrzy do oczodołów. Nad nimi znajdują się ślepia, wściekle żółte; tegoż samego koloru jest wnętrze jego pyska, kontrastujące z białymi zębiskami. Pomiędzy najwyżej położonymi na jego łbie rogami znajduje się kilka kolców o takim samym kolorze jak grzbiet pisklaka, ciągnących się przez cały kręgosłup aż do połowy ogona i połączonymi przez ciemnobrązową błonę. Na końcu ogona znajduje się siedem kolców, stopniowo zmieniających wielkość - w kolorach takich samych jak rogi Maestu.
    Co do reszty kolorystyki - grzbiet Maestu jest ciemnobrązowy, choć nie tak ciemny jak błona na grzbiecie i wnętrze skrzydeł. Na bokach pas brązu zamienia się w plamki, ustępując miejsca jaśniejszym kolorom, aż do przygaszonego, szarawego beżu. Na długich łapach znajdują się brązowe 'skarpetki' sięgające do połowy ich długości. Zewnętrzna część skrzydeł ma ciemny, zgniłozielony kolor. Ciemne brązy królują również na łbie Maestu, tworząc swego rodzaju maskę - obwódka wokół jego ślepi jest ciemnobrązowa, niemal czarna, stopniowo przechodząca w beż. Na końcu pyska pisklaka znajduje się brązowa, nieregularna plama.


    « GARRUK » Nie wyróźnia się za bardzo na tle innych piskląt. Młodziutki samczyk mieści się w przeciętnych dla piskląt proporcjach, podczas gdy jego sylwetka bardziej schodzi w kierunku tej ojcowskiej. Sprawia wrażenie bardziej mozolnego niż energicznego, choć jako pisklę stara się temu cały czas zaprzeczać. Nie tylko jednak po swojej posturze przypomina ojca, przede wszystkim jego paleta barw nie odchodzi od kolorów rodziców, będąc ich połączeniem. Zdecydowaną więc większość jego łusek pokrywa czerń, ale i od matki została zapożyczona zieleń, w bardziej jednak jaśniejszym odcieniu, ciągnąca się na pysku do początku rogów oraz pod ślepiami, barwiąc spód dookoła nich oraz ciągnąc kilka krótkich pasków w dół. Ślepia w kolorze zielono-żółtym też nie odbiegają od schematu. Dalej jego łeb zdobi solidny zestaw rogów i kolców. Posiada jak większość smoków największe rogi z tyłu łba, odchodzące najpierw na prawą stronę, potem zaś w połowie na lewą stronę i ciągnące się ku górze. Pod nimi, na poziomie jego oczu i przesunięte właśnie w tym kierunku, kolejne już mniejsze rogi pokrywają jego łeb. Ostatecznie szereg kolców na końcu szczęki wypełnia po brzegi jakąkolwiek wolną przestrzeń. Grzbiet jest również pokryty kolcami, jednak wyłącznie wzdłuż linii kręgosłupa. Jego cały tułów poza tym jest wyłącznie czarny i pozbawiony jakichkolwiek charakterystycznych cech. Również i łapy, z czarnymi pazurami podchodziły by pod tą regułę, gdyby nie i tu drobna jaskrawa zieleń kontrastująca do pazurów i krótko się ciągnąca. Skrzydła sprawiają wrażenie dużych, jednak pozbawionych chwytnych szponów jak u smoków rasy górskiej. Błona skrzydeł jest czarna, pokryta zielonymi paskami. Ogon zakończony szeregiem kolców.

    « VAILEN» Vailen to pustynny smok, który już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dostojnego. Z całą pewnością przykuwa uwagę barwą swoich łusek, które są nieskazitelnie białe i odrobinę błyszczące, zupełnie jakby odbijały światło słońca czy księżyca. Drugą rzeczą, która zwraca uwagę jest para złotych ślepi, które potrafią zarówno spoglądać na kogoś łagodnie bądź przytłaczać go swoją siłą. Porusza się z niesłychaną gracją i zwinnością, potrafiąc nie wydawać praktycznie jakiegokolwiek dźwięku mimo swoich rozmiarów. Tył łba najeżony jest długimi kolcami. Wzdłuż szyi prowadzą kolejne acz zdecydowanie krótsze i mniej niebezpieczne. Takie same wyrostki posiada na krańcu swojego ogona, z tym że tutaj one całkowicie go otaczają. Gdy rozkłada skrzydła, wyglądają one prawie jakby były przezroczyste, chociaż dzięki siatce żyłek biegnących po całej ich rozpiętości, bez problemu można je dostrzec.
    Charakter: Vailen to raczej dość spokojny smok. Unika niepotrzebnych spięć czy kłopotów, jeżeli jednak ktoś zdoła go zdenerwować, nie będzie się powstrzymywał w jakimkolwiek stopniu, ujawniając tym samym swoją brutalność, zawziętość, a dla niektórych może to nawet być postrzegane jako okrucieństwo. Nie jest zbyt rozmowny w towarzystwie obcych smoków, jednak pośród swoich, pysk potrafi mu się nie zamykać i gadałby w kółko. Na ogół raczej towarzyski smok, chociaż czasami lubi po prostu poobserwować otoczenie, starając się nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi. Co się tyczy innych stad - Nie ufa im i jest wobec nich niechętny. Czuje się pełnokrwistym cienistym smokiem. Jedynym wyjątkiem stanowi jego matka, której siłą rzeczy ufa, acz preferuje raczej towarzystwo ojca, który też jest dla niego autorytetem.


    « REOKHANDRATHELL » Widok tego smoka, nie przysparza dobrych odczuć. Budzi on smutek, strach, odrazę i żal. Jego ślepia są blade, pozbawione jakiejkolwiek barwy. A po środku widoczna jest jedynie malutka, czarna kropeczka, dzięki której wiadomo chociaż w którą stronę kieruje wzrok. Trudno jednak odrzec, czy smok jest w stanie cokolwiek zobaczyć. A już na pewno nie za dnia. Łuski luźno przylegają do ciała, przypominając nieco pomarszczoną skórę. Brzuch trzyma nisko przy ziemi jakby wiecznie się skradał. Jest nabrzmiały i napuchnięty, choć kości kręgosłupa, czaszki i kończyn zdają się sterczeć. Posiada parę masywnych i ciężkich rogów przypominające koźle. Skrzydła, które posiada są zdeformowane i malutkie. Przyczyną może być choroba, ale także geny bezskrzydłego, które się błędnie unormowały. Bowiem skrzydła pozbawione są błony, a tylne palce są krótkie i nieprzydatne kompletnie do lotu. Posiada jednak dobrze rozwinięty kciuk przypominający ostrą kosę o silnym łuku. To może być pozostałością po Wyvernowych dziadkach, lecz nie jest to jasne.

    « NIHILIUS » Ciemna szarość, jak sklepienie skalnej groty pogrążonej w półmroku, jest kolorem łusek chroniących go przed światem zewnętrznym. Ciało pisklęcia jest smukłe i estetyczne, bez zbędnych, kolorystycznych dodatków, zakłócających monochromatyczną harmonię. Na tym spokojnym tle, bardzo wyróżniają się złote ślepia, ekspresyjne i pełne ostrożnego zdziwienia nad światem, na który dane było przyjść małemu Nihiliusowi. Niezbyt długi pysk oraz niewielkie kostne wypustki, zapowiadające rychłe wyrośnięcie pokaźnych rogów, to pozostałe interesujące rzeczy dotyczące łba. Przechodząc dalej do skrzydeł, są one ciekawym zestawieniem niecodziennej mieszaniny smoczych gatunków. Same w sobie nie są zbyt duże, za to nieco węższe i zwieńczone parą chwytnych palców, nadających kompozycji nietoperzą nutę. Błony skrzydeł pozostają w tonacji skalnej szarości, jednak gdy spojrzeć pod odpowiednim kątem, opalizują delikatnie, jak ciemny kamień szlachetny błyszczący w świetle księżyca. Podobny efekt subtelnego iskrzenia można zaobserwować na cienkich, kostnych płytach, chroniących pierś, podgardle oraz podbrzusze pisklęcia. Ostatnim twardym akcentem jest niewielki grzebień, ciągnący się wzdłuż pleców aż do ogona, wieńcząc go ostatecznie ostrą strzałką. Reszta ciała pozostaje względnie gładka,

    « KHURAN » Jako pisklę Szyderczego Licha odziedziczył po nim ciemny kolor łusek. Khuran jest pokryty łuską czarną "od góry", a od "spodu" granatową. Z jego łba wyrasta para lekko zakrzywionych ku tyłowi rogów, a na świat spoglądają ślepia z pionową źrenicą i niebieską tęczówką. Na linii kręgosłupa znajduje się szereg czarnych kolców ciągnący się aż po czubek ogona. Kolce te nie są zbyt duże na karku i bliżej końcówki ogona, największy rozmiar osiągając na grzbiecie. Kolejnym znakiem szczególnym jest błona jego skrzydeł, czarna, przechodząca stopniowo w granat przy jej krawędziach. Sam samok jest nieco większy od przeciętnego, zwyczajnego smoka, co dla smoków pustynnych jest standardem.

    « SKOWRONEK » Skowronek jest bardzo drobną smoczycą, po której widać wszystkie przeżyte do tej pory wydarzenia. Porośnięta jest długim, jedwabistym futrem, ale mimo to wyraźnie można dostrzec wystające żebra i mocno wciętą talię. Nie do końca wiadomo, czy samica jest taka przez geny, czy też jest po prostu zagłodzona. Jakby tego było mało posiada długi, wąski pysk, krótkie, proste, szare rogi oraz uszy, które przez większość czasu zagięte są do tyłu, a tylko czasem stają na moment w chwilach wysokiego pobudzenia. Oczy są szkliste, bardzo jasno niebieskie. Najdłuższa sierść porasta klatkę piersiową, jeszcze bardziej wyostrzając kontrast między przodem, a tyłem tułowia, który kończy się bardzo długim i wąskim ogonem pokrytym gęstym włosem i zakończonym niebieskawą kitą. Cała samica ubarwiona jest na jasny beż, lecz sierść na grzbiecie przemieszana jest ciemno niebieskimi pasmami. Niewielkie skrzydła pokryte są piórami, od wierzchu koloru grzbietu, od spodu prawie białe.

    « POMURNIK » Mieszanina matki i swojego niepoznanego ojca; jednocześnie stanowi przeciwieństwo swojej siostry, a przynajmniej na pierwszy rzut oka. Chuda, tak jak i Skowronek; może nawet, chciałoby się rzec, zbyt chuda. Daleko jej do typowych siłaczy - ze swoimi długimi łapami i lekkim ciałem zdecydowanie bardziej stawia na zwinność, aniżeli na siłę. Podobnie jak i większość pustynnych posiada duże skrzydła, jednakże na tym kończą się cechy, które jakkolwiek łączą samicę z tym gatunkiem. Całe jej cielsko okalają czarne, twarde łuski, na szyi, brzuchu i początku spodu ogona jaśniejsze, z nutą brązu; podobnie na wewnętrznej stronie skrzydeł, na krańcach. Cała błona od środka jest szarawa, jaśniejsza, niż całe ciało, zaś od wewnątrz - ciemniejsza. Długi, najczęściej skwaszony pysk, zdobią dłuższe, wystające, białe zęby, jak i intensywnie ciemnoczerwone ślepia. Nad oczami wznosi się jeden krótki, szary róg, uniesiony ku górze, koniuszkiem skręcający w tył. Zaraz za nim - kolejny, tym razem odrobinę dłuższy, skierowany bardziej w bok. I na koniec ostatni, trzeci i zarazem najdłuższy, skierowany tym razem w tył, nie w górę, jak u siostry, a w dół. Długą szyję okalają bardzo duże, wystające łuski, rozjaśnione na końcach, zaczynając się od łba i kończąc przed za połową szyi. Na linii szczęki wyrasta pełno wypustek, mniejszych i większych, w kolorze rogów. W połowie skrzydeł, przy ich złączeniu z resztą ciała, wyrastają wąskie, acz długie, rogi, zakręcone lekko w bok. Reszta ciała zaś jest gładka, w tym długi, wąski ogon.

    « VRASJE » Jest to dość wysoka, smukła, długonoga, czarna smoczyca o pięknych, matowych łuskach. Prócz tak charakterystycznej cechy posiada też inną - krwistoczerwone runy pokrywające jej ciało - skąd są i co oznaczają? Wie tylko ona. Prócz wszechobecnej czerni posiada też nadzwyczaj długie krwistoczerwone szpony, a także błona jej skrzydeł jest zbliżonej barwy - jednak o wiele ciemniejszej, wręcz bordowej. Jej łeb, prócz rzędu ostrych zębisk w pysku zdobi para uszu i para rogów - długich, ostrych i szarych. Pomijając całość efektownego ciała to i tak najbardziej przykuwają uwagę jej oczy - intensywnie zielone, jarzące się, pozbawione wyraźnej źrenicy. Samica ma bardzo długi ogon, pokryty wieloma kolcami - jedynymi na całym jej ciele.

    « PARASOMNIA » Parasomnia jest przeciętnej wielkości smoczycą z dosyć długim ogonem. Po ojcu odziedziczyła smolisty kolor łusek pokrywających prawie całe jej ciało. Urodziła się z pasmem kolców, ciągnących się od czoła aż po końcówkę ogona, które jednak nie przyjęły czarnej barwy, a fioletową. Nie tylko kolce mają ten unikalny kolor, rogi wyrastające z jej głowy oraz oczy posiadają identyczny odcień. Otrzymała także coś od matki. Z boku jej głowy, za żuchwą, wyrastają nieco krótsze rogi zwrócone w przód. Na tym kończą się cechy dziedziczne. Smoczyca posiada ostre, twarde pazury, którymi może skutecznie się bronić. Ma także ogromne, czarne skrzydła i długie, ostre kły. Jej oczy są zapadnięte, a pod nimi malują się ciemne wory wywołane brakiem snu.

    « SKYGAN » Jak na typowego przedstawiciela swojej rasy, jest on kulką futra i piór. Całe ciało pokrywa owe czarne, niezbyt długie futro z okazjonalnymi miejscami na szyji, łapach i bokach ciała gdzie wyrastają małe, pojedyńcze piórka. Na głowie zaczynając od okolic oczu aż do połowy szyji rozciąga się pokaźna kolekcja piór. Podobna kolekcja ciągnie się od okolic barków do samej końcówki ogona, a na tej znajduje się kita z czarnego długiego włosia. Całe upierzenie wygląda tak samo: praktycznie czarna podstawa o ciemno niebieskich końcówkach. Na tylnej części łap wyrastają małe kępki futra, ledwo kilku cantymetrowe.
    Głowa jest trójkątna z lekka stępionym przodem paszczy. Mimo to hakowate zęby są ustawione do wnętrz w krztałt zwężonego klinu. Linia paszczy posiada dziwne trójkątne wysunięcie skierowane w przód, mniej więcej w połowie długości. Smok posiada niebieskie oczy znacznie żywsze niż kolor jego umaszczenia. Z tylniej części szczęki wyrasta dłuższe niż na całej głowie sztywne futro.
    Zarówno skrzydła jak i szpony są spore dzięki genom obu rodziców. Szpony smoka północnego, lekko zakrzywione i pewnie wzbudzające strach niejednego drapieżnika ale to w późniejszych księżycach. Skrzydła natomiast są duże i rozłożyste dzięki matce jednak pokryte piórami po ojcu. Posiadają dość specyficzne kolory jak na niego. Całe pokryte są czarnymi piórami z czego tylko część ma końcówki w jaskrawo niebieskim kolorze. Dodatkowo te pióra na skrzydłach które znajdują się przy ciele i na tylnej ich części mają tą jaskrawą barwę.
    W wieku około 20 księżyców i później, pojedyncze pióro na głowie będzie praktycznie tak długie jak sama długość paszczy. Do tego futro na brodzie, piersi i brzuchu nabierze długości ale przy łapach już nie. Pióra na tylniej części skrzydeł zrobią się kilkukrotnie dłuższe. Jego pysk przybierze znacznie chłodniejszego i melancholijnego wyrazu jakby ciągle dręczyły go demony przeszłości.





Kod:
  [color=#785a9a]« IMIĘ-SMOKA »[/color] [color=#cbbcdb]OPIS SMOKA[/color] 
Ostatnio zmieniony przez Delirium Obłąkanych 2018-07-15, 22:19, w całości zmieniany 336 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11