FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Liściaste rozstaje
Autor Wiadomość
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-08-19, 22:18   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


Słuchałam ojca z uwagą. Zadane przeze mnie pytania uzupełniały brakującą wiedzę lub rozwiewały wątpliwości. Zwłaszcza sprawa kaliny i orzechów mnie dręczyła, ale Onyks bardzo szybko naprostował moje myślenie.
Manewr który miał zatrzymać na kilkanaście sekund czyjeś drogi oddechowe i część mięśni brzmiał na coś niebezpiecznego. Czy ktoś w moim wieku i z moim brakiem doświadczenia powinien go stosować..? Jednak ojciec uznał, że mnie tego nauczy. Pokiwałam główką. Nie było powodu aby mieć żadne 'ale'.
Ujęłam podaną korę topoli czarnej w łapy i przyłożyłam ją do nosa. Wdychałam jej zapach kilka razy, kawałek odgryzłam i zaczęłam żuć tak, jak mi polecił ojciec. Co prawda nie żarłam jeszcze wiórów i drewna, ale na pewno wryje mi się w pamięć smak i zapach tego konkretnego drzewa. Odłożyłam płat topoli na bok, nie należał przecież do mnie.
Kwestię kropli do oczu odpuściłam. Na pewno nie było to tak trudne do wykonania jak mogłoby się wydawać z samej teorii. Przyszedł jednak czas na kolejny biom do omówienia. Równiny..
Liść babki wzięłam w łapki i, nie mogąc się powstrzymać, po prostu go ugniotłam. Nie miałam wielkiej krzepy w kończynach, ale starczyło by puścił sok. Musiałam sprawdzić jak to działa. Powęszyłam przy nim, żeby zakodować w głowie woń jaka należała do tej rośliny.
Informacje o lawendzie przyjęłam w ciszy. Dopiero chmiel mnie zaintrygował, a właściwie.. przeraził. Czyli mogłam komuś zrobić większą krzywdę niż z którą do mnie przyszedł jeżeli się pomylę?! Serce zabiło mi szybciej. Przyjrzałam się tym groźnym szyszkom uważniej, poświęcając im parę minut uwagi.
- Miodem? - podchwyciłam, kiedy mówił o lubczyku i zarzucił tą ciekawostką. - Co to takiego? I czemu tylko z tym zielem mogę go mieszać..? Inne napary nie mogą mieć w sobie miodu?
Patrzałam na gałązki macierzanki i od razu narodziło się w głowie pewne pytanie.
- Czy zionięcie ogniem liczy się jako oparzenie? Czy też traktować je jak maddarę? - nie ziałam jeszcze, więc nie byłam pewna jak dokładnie to działa i jak rany spowodowane takim takim powinny być traktowane.
Znowu ten miód! Od razu pomyślałam, że takiemu Grzmotowi nie dodałabym ani kropli, niech łyka gorzkie! Informacje jednak zostały w mojej głowie. Ojciec przedstawiał wszystko powoli i szczegółowo, pozwalając mi na przyswojenie ich.
- Imbir i chmiel mają podobne działanie.. kiedy mam używać tego pierwszego, a kiedy drugiego? A może są zamiennikami? - zapytałam, gdy doszedł do ostatniego ziela. Te trzy wcześniejsze nie pozostawiały u mnie wątpliwości, ale kilka razy słyszałam już o Czarnym Kaszlu. I nie miałam pojęcia które zioło lepiej go leczy.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-19, 22:50   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Miód to złocista, gęsta, lejąca się substancja tworzona przez małe, puchate owady o żółto-czarnym pasiastym odwłoku zwane pszczołami - przywołał dwie iluzje. Typowego pszczelego gniazda i plastra miodu, który przepięknie pachnął, a miód aż się z niego lał. Tak jak niegdyś pokazał mu stary Mistrz.
- Odpowiedź jest prosta, Melodio. Te zioło można podawać ze słodkim dodatkiem bez zmiany jego właściwości. W pozostałych niestety nawiąże się jakaś reakcja i nie zadziałają jak należy. Jeśli nie będziesz pewna, nie dodawaj, prosta sprawa. Kto to odkrył? Nie mam pojęcia, być może przyszło to wraz z wiedzą pierwotnych Uzdrowicieli - wyjaśnił sprawę dodawania słodkości do ziół. Tyle dobrego że tylko w jednym przypadku można mieszać dodatki, które uważał za zbędne. Dopiero od niedawna zaczął zbierać miód i osładzać gorycz leku.
- Wszystko co nie zostało stworzone maddarą, nie jest ranami od niej. Każdorazowe porażenie kogoś energią zostawia w jego ciele ślad, którego organizm nie pozbędzie się samodzielnie. Zionięcie ogniem, mrozem, czy nawet kwasem pochodzi z naszych ciał. Zaś co do ostatniego pytania. W zależności jak bardzo choroba jest rozwinięta można używać ich zamiennie lub obu naraz. Imbir jest niegroźny dlatego w miarę możliwości używaj najpierw jego, a chmielu dopiero w ostateczności - pouczył córkę, a gdy zobaczył że nie ma nic więcej do zapytania, przeszedł w ostatni etap wiedzy.
- Pierwsze z ziół bagiennych. Oto kozłek lekarski - położył przed samiczką zioła o mocnych, choć cienkich liściastych łodygach z których wyrastały rozłożyste skupiska białych kwiatków.
- Wygląd tej rośliny jest mylący. Chociaż kwiaty wyglądają zachęcająco, nie zbierasz ich, a liście. Stosujemy je jako lek na uspokojenie, w przypadkach nerwicy oraz migreny. Zebrane liście należy wysuszyć, a potem rozetrzeć na proszek i gotować przez chwilę, aż powstanie napar, który podajesz smokowi do inhalacji. Jeżeli dodasz miętę, to znacznie wydłużysz działanie kozłka - objaśnił, a po sięgnął po przedostatnie z ziół.
- A to lulek czarny - zaprezentował ziemi zioło o mocnej łodydze, ostrych liściach i żółtych kwiatach o czarnym wnętrzu.
- Zbieramy ich nasiona, które ucieramy na proszek i rozrabiamy w ciepłej, ale nie wrzącej wodzie. Taki wywar działa przeciwbólowo i uspokajająco, na przykład uśmierza skutki Czarnego Kaszlu. Oprócz tego znajdziesz na bagnach wspomniane wcześniej melisę, żywokost i chmiel - wziął głębszy oddech, przez ten cały czas zaschło mu w gardle. Bardzo dużo przekazał dziś córce i miał nadzieję, iż ta również będzie uważała się najpierw za uzdrowicielkę, a dopiero potem za członka stada i leczyła smoki bez względu na ich przynależność, jak ubóstwiana przez niego mentorka, Czerwień Kaliny. Jednak pozostała jeszcze jedna sprawa. Ze stosiku wziął grzyb o czerwonym, nakrapianym kapeluszu.
- To nietypowe zioło. Dawno temu, gdy Obóz Ognia został zaatakowany przez dwunogi dosiadające wywern, te pozatruwały swoich przeciwników kolcami jadowymi jakie mają na ogonach. Odkryto wtedy nowe zioło. Muchomor. Służy on do neutralizacji trucizn, musisz w tym celu podać go w całości do zjedzenia, bez dalszego przygotowania. Ale nie zaczyna działać od razu. Powoli usuwa toksyny, a smok potrzebuje paru dni by dojść do siebie. Szuka się go wyłącznie w lesie podczas deszczowej pogody. W dzisiejszych czasach jest niemal zapomniane i tylko Ogień dysponuje świeżymi sztukami, reszta stad ma w magazynie być może jakieś zasuszone, stare sztuki Czy masz jakieś pytania?
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-08-19, 23:01   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


Miód tworzyły owady? Aż nie chciało się w to wierzyć! Jednak ojciec znowu mnie nie zawiódł i nie zmuszał mnie do wyobraźni – wolał pokazać przy użyciu iluzji. Przyjrzałam się zarówno plastrowi jak i ulowi. Co prawda pszczółki nie wyczarował, ale opis zdecydowanie wystarczał. Niewiele pewnie było puchatych owadów w paski na pupie..
Czyli zionięcie nie było atakiem magicznym. Ciekawe! Miałam nadzieję, że szybko się tego nauczę, ale wolałam tematów już bardziej nie mieszać. Spytam przy innej okazji. Skupiłam się na kolejnej dawce wiedzy – ziół z bagien.
- W jakiej formie mam dodać do liści kozłka miętę? Dodać do naparu cały jej listek? - zapytałam, woląc to robić na bieżąco niż później, jeszcze coś by mi się pomyliło.
Chwyciłam do łapki łodygę lulka i się mu dokładnie przypatrywałam.
- Działa na każdy ból? Nawet głowy, przepracowanych mięśni..? - dopytywałam, aby mieć stuprocentową pewność czy rozumiem działanie rośliny.
Muchomor wyglądał najciekawiej ze wszystkich zaprezentowanych ziół! Grzyb! Od razu go złapałam i oglądałam z każdej strony. Miał charakterystyczny czerwony kolor i kropki na kapeluszu. I o ile ciekawiła mnie historia ataku o którym wspominał ojciec to wiedziałam, że nie czas teraz na tę lekcję.
- Czyli mam nikłe szanse, że go znajdę? - upewniłam się. - Zadziała jako odtrutka na każdą truciznę?
Potem przyszło mi coś jeszcze na myśl.
- Czy są jakieś rośliny, które zabijają i nie mają właściwości leczniczych? Które mogłabym przez przypadek pomylić..? Czy każda trucizna zabija, a może niektóre po prostu osłabiają organizm albo mają inne, mniej śmiertelne działanie..? - bombardowałam go pytaniami, z jakiegoś powodu zafascynowana tematem.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-19, 23:16   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Tak, po prostu wrzuć do wrzątki kilka liści i pozwól im się parzyć razem z kozłkiem. Jak wszystko będzie gotowe wyrzuć części roślin, nie będą potrzebne - wyjaśnił patrząc jak unosi w łapce lulek czarny i przygląda mu się z każdej strony. Uf... przerobił z córką wszystkie z licznych ziół rosnących na ziemiach pod Barierą i nie tylko.
- Zgadza się, napój z nasion łagodzi wszelkie bóle, choć będziesz musiała czasem dodać inne, bardziej specjalistyczne zioła. Gdy przyjdzie do ciebie smok narzekający na dotkliwy ból łapy a akurat nie będziesz miała korzonków tasznika w zapasie to należy użyć lulka razem z dziurawcem. To zioło jest wspaniałym zamiennikiem i nasion zawsze zbierzesz więcej niż korzeni - objaśnił bazując na swoim doświadczeniu. Gdy był zaledwie nowicjuszem w sztuce, używał tylko najbardziej popularnych roślin, ale z biegiem czasu zaczął dobierać przeróżne zamienniki aby stadne zapasy kurczyły się w mniejszym tempie.
- Nie powiedziałbym że szanse są nikłe. Po prostu grzyby wymagają deszczu aby urosły. Gdy już do tego dojdzie wyraźnie odróżniają się od leśnej ściółki, ale jest szansa że znajdziesz zjedzone resztki. My zbieramy je na leczenie, z kolei ślimaki i leśne zwierzątka odżywiają się nimi. I tak, wyciągają znane nam toksyny z organizmu - kontynuował przypominając sobie spore poletko grzybów objedzone przez ślimaki. To był pech.
- Co do trujących roślin... nie znam takich. Mamy mocne żołądki i bardzo odporne organizmy więc szansa na zatrucie chwastami jest praktycznie zerowe. Wyjątkiem jest chmiel ze względu na funkcję wprowadzania pacjenta w głęboki sen. Gdy zaaplikuje się za dużo to po prostu serce spowolni bicie tak bardzo że nie będzie w stanie pompować krwi. Na twoim miejscu nie interesowałbym się póki co tym tematem. Naszym zadaniem jest nieść pomoc a nie podstępnie uśmiercać smoka który uda się do nas ufając iż mu pomożemy.

//raport Wiedza-zioła. Po spełnieniu reszty wymogów mechanicznych możesz ruszać na wyprawę.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 371

Wysłany: 2017-10-09, 20:43   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Zaranna opadła nad Liściaste Rozstaje, zatoczyła krąg i zgrabnie wylądowała rozglądając się zaciekawiona po okolicy. Las jesienią wyglądał niesamowicie i adeptka pokochała tę porę roku całym swoim sercem, choć trudno było jej kryć się wśród morza złota i czerwieni. Nie przybyła tutaj jednak by polować, wprost przeciwnie, umówiła się tu z Wieczorną Aurą. Czekała więc, rozkoszując się spokojem i ciszą tego miejsca, chociaż ta ostatnia co pewien czas była przerywana niepokojącymi dźwiękami wydobywającymi się z jej trzewi.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-10-12, 19:47   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Wyleciała z groty wraz z mięsem [4/4] w łapach. Rozkoszowała się lotem nad jesiennymi krajobrazami. Osobiście najbardziej lubiła wiosnę, kiedy wszystko budziło się do życia, jednak i ta pora miała swój urok. Zmieniające się kolory liści czy też nawet pochmurne niebo. W każdej z tych rzeczy można znaleźć piękno. Przyroda była wprost cudowna. Nie zamierzała tak lecieć w nieskończoność, bo w końcu po coś wyszła z legowiska. Umówiła się z Zaranną Łuską i właśnie zbliżała się do miejsca ich spotkania. Zwolniła, po czym zmachawszy mocno skrzydłami, bezpiecznie wylądowała na tylnych łapach. Pożywienie położyła przed adeptką, a sama stanęła na czterech kończynach i złożyła luźno swe szmaragdowe pióra. Kiwnęła głową na powitanie, uśmiechając się przy tym łagodnie. -Witaj i smacznego. Mam nadzieje, że nie czekałaś zbyt długo- powiedziała radosnym głosem, odsuwając się, żeby samica mogła w spokoju zjeść.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 371

Wysłany: 2017-10-14, 00:06   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Uśmiechnęła się, gdy usłyszała szelest skrzydeł, a po chwili na rozstajach wylądowała druga zielona smoczyca. Zaranna podeszła do łowczyni uśmiechając się promiennie.
- Witaj Wieczorna Auro. Och, na Immanora! - źrenice żółtych oczu rozszerzyły się, gdy zobaczyła przyniesiony stosik mięsa. - Na taki posiłek warto czekać każdy czas. - powiedziała, wbijając zębiska w pożywienie. Szybko pochłonęła porcję, oblizując po wszystkim pysk. - Dziękuję. - dodała, kłaniając się na końcu. - Nie będę zajmować ci więcej czasu. Do następnego razu! - uśmiechnęła się na pożegnanie, a potem rozłożyła skrzydła i po krótkiej chwili odleciała w kierunku terenów Ziemi.

[zt]

[ Dodano: 2017-12-09, 22:51 ]
Po pewnym czasie rogata wróciła w to miejsce. Przybyła na otwarte tereny w konkretnym celu - poszukiwała nauczyciela. Odpoczywając w swojej grocie, myślała na swoim ostatnim starciem z dzikami na polowaniu. Poszło jej koszmarnie, ruszała się jak mucha w smole, a jej ataki nie trafiały w cel. Gdyby nie pojawiła się Wybrana, kto wie, czy jej zielony zadek siedziałby tutaj. Potrzebowała dodatkowej nauki, szlifu umiejętności walki. Zastanawiała się kogo by o to poprosić. Wbrew pozorom, nie miała zbyt wielkiego wyboru. Krwisty był ranny, gdy ostatni raz go widziała. Nagietkowa była jeszcze za młoda, wątpiła by mogła nauczyć ją czegoś więcej ponad podstawy. Świetlista i Wybrana były czarodziejkami, ale nauka magii jej nie interesowała. Gonitwa miała sporo na głowie i nie chciała odrywać jej od obowiązków.

W końcu przypomniała sobie o kimś jeszcze. Młodej smoczycy cienia, którą najpierw widziała na spotkaniu z Prorokiem, a potem podczas wojny. Pamiętała co się wtedy wydarzyło, jak pozostała ona sama na polu walki, decydując się zakończyć ten konflikt. Młoda wojowniczka na pewno mogła sporo jej nauczyć. Pytanie tylko, czy odpowie na jej wezwanie? Czy w ogóle ją pamiętała? Sama Zaranna potrzebowała chwili, by przypomnieć sobie jej imię.

- Dirlilth, to ja Freya ze stada Ziemi. Nie wiem czy jeszcze mnie pamiętasz, spotkałyśmy się podczas zebrania z Prorokiem. Potrzebuję pomocy, nauki. Czekam na Liściastych Rozstajach. - ułożyła krótką i treściwą wiadomość, kończąc ją krótkim obrazem miejsca, w którym przebywała. Uznała też, że warto się na początku przedstawić, bo nie była pewna, czy wojowniczka ją pamięta, a na pewno nie znała dotyku jej umysłu. Skierowała przekaz w stronę terenów Cieni, czekając co się stanie.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-12-11, 11:28   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Leżała przy górnym wylocie swojej groty, miała założoną jedna łapę na drugą i po prostu leniwie obserwowała okolicę. Po ostatnich wydarzeniach była zmęczona bo jak się okazało Obojętny podarował jej nieco więcej niż tylko chwilę uniesienia. Jaja zalegające w jej grocie ciążyły jej na sumieniu i nie potrafiła na nie patrzeć. Zapewne dlatego ogrzewane tylko przez rozpalone do wysokiej temperatury kamienie (przez oddech smoczycy) długo jeszcze będą spoczywać w jej grocie nieruchomo.
Powinna ruszyć zad i znów upolować jakiegoś groźnego drapieżnika by udowodnić Keez swoją siłę. Zmarszczyła brwi i wtedy też poczuła dotyk umysłu innego smoka. Chwilę zajęło by odkopała w umyśle kim była "Freya". Gonitwa... to kochanka Keez była jej opiekunką jeśli dobrze pamiętała. Warknęła, ale nie na treść wiadomości, a na fakt, że musiała ją poczuć w głowie. Podniosła się i machnęła potężnymi skrzydłami sięgającymi jej prawie do połowy ogona.

Przybyła na miejsce spotkania po dłuższym czasie. Rozstaje były teraz bardziej nagie niż kolorowe... widać, że jesień ustępowała miejsca zimie. Otrząsnęła łeb po podróży i spojrzała na drugą samicę. Oj widać było, że nieco podrosły. Z tą różnicą, że Freya była jakby bardziej gibka i smukła, a pod łuskami Dirlilth rozpościerały się rozbudowane mięśnie. Na szczęście nie była jakimś klockiem... trzeba było to zaznaczyć.
-Tyleż smoków w Ziemi, a ty wzywasz mnie na pomoc?- uniosła lekko brew
-I tak pamiętam cię. Mimo iż Keez jest partnerką twojej opiekunki i tak podnosi ogon przez samcami.- wzruszyła barkami.
-Mniejsza jednak, jakiej pomocy ode mnie potrzebujesz. Zapewne jakiejś nauki bo nie widzę i nie czuję tu żadnego drapieżnika który by ci zagrażał.- dodała spokojnie i przymknęła delikatnie powieki.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 371

Wysłany: 2017-12-11, 15:55   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Minęło trochę czasu, nim usłyszała szelest skrzydeł i spostrzegła nadlatującą wojowniczkę. W niczym już nie przypominała tej małej kolczastej kulki ze Skał Pokoju, kręcącej się pod łapami Upiornego Rytuału. Znacznie większa, umięśniona i pokryta wieloma śladami po walkach, z charakterystyczną blizną po oparzeniu na ogonie.
- Witaj, Dirlilth. - skłoniła głowę na powitanie. - Owszem, dużo nas, ale większość to młodziki, pisklęta. Ze świecą szukać doświadczonych smoków, po za Opoką i Gonitwą. Dlatego też nie mylisz się, chciałabym poprosić się o naukę ataku.- zielonołuska siedziała z ogonem owiniętym dookoła łap, spoglądając z ciekawością na drugą smoczycę. Nie skomentowała uwagi o przywódczyni Cienia. Nie jej było to oceniać, to sprawa między Gonitwą, a Upiorną. - Na naszych terenach pojawiła się ostatnio nawałnica dzików. Ale nie zachowują się normalnie, walczą jakby je coś opętało i nigdy uciekają, choćbyś im wyrywała nogę po nodze. Muszę nauczyć się lepiej atakować, bo z ledwo wróciłam z ostatniego polowania. Nie mogłam żadnego trafić, zawsze coś szło nie tak, a to tylko cholerne dziki! - warknęła niezadowolona, uderzając ogonem w ziemię. - Morowa Zaraza powiedziała mi, że na ich terenach pojawiły się z kolei wściekłe łosie. U was też coś wariuje? - zapytała. Na początku myślała, że po prostu miała pecha. Ale kiedy uzdrowicielka Ognia, zdradziła jej, że Ogniki zmagają się z podobną sytuacją, zaczęła wierzyć, że być może coś jest nie tak.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
Ostatnio zmieniony przez Zaranna Łuska 2017-12-11, 15:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-12-12, 18:11   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Pewnie jedyne wyszkolone smoki miały dużo na głowie... albo najzupełniej w świecie leniły się nie chcąc pomagać innym. Westchnęła pozostawiając te domysły dla siebie. Nie przepadała za naukami innych, nawet w Cieniu ale może wyjdzie jej to na dobre? Poza tym samica nie była jakimś podrostkiem, więc powinna szybko załapać. Tylko czy poradzą sobie ze zwinnością tychże ataków, Dirlilth od dawno nie używała szponów ciągle tylko słupy ognia.
Słysząc historię o dzikach i łosiach Cienista najpierw popatrzyła zdziwiona, a potem najnormalniej w świecie parsknęła śmiechem.
-Och wybacz mi.- odetchnęła po dłuższej chwili i otarła łzę z oka
-Nie, nie słyszałam o żadnych dziwnych roślinożercach. Byłam zbyt zajęta polowaniem na drapieżniki.- dodała uśmiechając się drapieżnie. Ogon wił się za nią jakby na samą myśl zrobiło jej się przyjemniej. Lubiła walczyć, a pozostawanie w bezruchu było nudne, cóż poradzić.
-Dobrze więc pomogę ci, ale zachowaj dla mnie [4/4] nieco mięsa przyjdę do ciebie za księżyc.-
rzuciła spokojnie i przeciągnęła się leniwie.
-Z tego co widzę ty raczej do silnych nie należysz.- rzuciła pod nosem podchodząc jakby nigdy nic do samicy i obwąchując jej szyję. Przejechała łapą po jej ramieniu aż do końca przedniej łapy.
-Tsk. No dobrze zrobimy inaczej.- cofnęła swoją łapę i odeszła kawałek.
-Ostrzegam jednak, że daję taryfy ulgowej.- mówiła nie zerkając nawet na nią. Stanęła i odwróciła się przodem.
-Spróbuj podciąć mi ścięgna zadniej łapy.- prosta prośba.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 371

Wysłany: 2017-12-13, 11:16   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Uwaga Dirlilth nie uraziła jej zbytnio. Zaranna zdawała sobie sprawę, że nie miała szans w starciu z większym drapieżnikiem, dlatego też tu była. Stety lub też niestety, bogowie obdarzyli ją takim, a nie innym ciałem. Na pierwszy rzut oka wydawała się być dość dobrze zbudowana, ale wynikało to ze specyfiki jej rasy. Górskie smoki były bardziej przysadziste od innych, lżejszych ras. Jednak w rzeczywistości Zaranna była lekko zbudowana i smukła jak na górskiego smoka. Tworzyło to pewien paradoks.

Kiwnęła głową, gdy wojowniczka podała swoją cenę. Była sprawiedliwa, podobnie zapłaciłaby Nauczycielowi. Zdecydowanie bardziej wolała nakarmić kogoś z sojuszniczego stada, niż starego Czarnołuskiego, który spał na klejnotach i mięsie. Nawet nie drgnęła, gdy Dir obwąchała ją i zmacała bezceremonialnie łapę. Kontakt fizyczny jej nie przeszkadzał, co więcej spodziewała się go. Nie przyszła tutaj w końcu po naukę telekinezy, tylko walki.
- Raczej nie. Mięśni większych niż teraz raczej już sobie nie wyrobię. - mruknęła w odpowiedzi. Gdy jej nauczycielka wydała pierwsze polecenie, podniosła się i zaczęła obchodzić wojowniczkę z prawej strony. Po przejściu kilku kroków, szybkim ruchem ugięła łapy i skoczyła w przód, by znaleźć się nieco bliżej niż ogon koło tylnej, prawej łapy wojowniczki. Gdy wylądowała na ziemi, obróciła się jak fryga, wykonując zamach ogonem, zakończonym ostrą strzałką. Cios wymierzony był dwa szpony ponad podstawą łapy Dir, dokładnie tam, gdzie znajdowały się ścięgna jej kończyny. Strzałka miała przejechać po nich szybko, płytko, na tyle by po prostu jej zerwać zgodnie z poleceniem.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
Ostatnio zmieniony przez Zaranna Łuska 2017-12-13, 11:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-12-13, 11:43   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Zapewne Zaranna nawet nie była tego świadoma, ale już zyskała w oczach samicy. Dirlilth zdawała sobie sprawę, że czasem mogła być nieco szorstka czy wręcz pretensjonalna w swoim zachowaniu. Przyszła łowczyni jednak nie odsarknęła jej wręcz przeciwnie, zachowała spokój. Wojowniczka uśmiechnęła się pod nosem tak by tamta nie mogła tego zobaczyć.
Grunt to szanować tego kto chce ci przekazać swą wiedzę czyż nie?
-Nigdy nie mów nigdy, po prostu więcej ćwicz i więcej jedz.- odparła.

Obserwowała jak Zaranna okrąża ją niczym jakiś drapieżnik którym w gruncie rzeczy była. Zwęziła nieznacznie powieki i wtedy też nastąpił nagły doskok. Z początku Dirlilth spodziewała się raczej ataku łapą nie ogonem, ale grunt to dostosowywać się do sytuacji. Zamiast jednak zamachnąć się łapą po prostu uskoczyła w tył. Co ciekawe wykonała ten ruch całkiem zgrabnie, nie można jej było odmówić zręczności.
-Dobrze, mało kto spodziewa się ciosu ogonem. Teraz nie przerywaj, uskoczyłam w bok więc większość ciężaru oparła się na jednej stronie. Wykorzystaj to.- rzuciła opanowanym lecz twardym głosem.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 371

Wysłany: Wczoraj 11:45   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Cienista wojowniczka odskoczyła, zgrabnie unikając jej ataku i wydając kolejne polecenie. Nie wskazała jednak konkretnej metody ataku, pozostawiając Zarannej wolne pole do popisu. Zielonołuska płynnie przeszła od jednego ataku do drugiego: gdy kończyła obrót po zamachu ogonem i ustawiła się przodem do stojącej bokiem przeciwniczki, ugięła łapy i ponownie wybiła się w przód. Nie był to skok wysoki, raczej wymierzony tak, by jak najszybciej skrócić dzielącą je odległość. Lecąc w kierunku Dir, rogata wyciągnęła przed siebie łapy, rozcapierzając pazury. Celowała w udo drugiej smoczycy. Jej atak miał pozostawić równe, długie szramy, ciągnące się przez całą wysokość kończyny, niemal od grzbietu po kolano. Zaranna postanowiła skorzystać nie tylko z łap, ale również, ze szponów w zgięciu skrzydeł. Nimi jednak nie zamierzała atakować przynajmniej na razie. Zamierzała podeprzeć się nimi przy lądowaniu, w razie, gdyby straciła równowagę lub pośliznęła się w trakcie.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13