FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:43
Szklista skała
Autor Wiadomość
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 280
Wysłany: 2017-11-01, 00:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


- A ja na aż tak ciężką, jak jestem w rzeczywistości- odwzajemniła gest i zaśmiała się głośno.
Pokręciła głową na kolejne słowa samca.
- Nic wielkiego? Właśnie mnie nakarmiłeś. Ile smoków już uratowałeś przed głodem, Ogniu?- praca łowców była przecież doceniana przez wszystkich, którzy kiedykolwiek poczuli głód.- Poza tym... Ile masz księżyców?- spojrzała ponownie w jego ślepia, szukając w nich odpowiedzi. Odpowiedzi innej niż ta, którą zaraz usłyszy- Cierpliwości, Rozdwojony. Jeszcze wiele się może wydarzyć. Jeszcze możesz zmienić historię.
Skinęła łbem, słysząc kolejną wypowiedź.
- To dziwne. Rozmawiamy normalnie. Z tobą, z Krwawą Żądzą- wszystko jest w porządku tutaj, na Wspólnych. Ale kiedy dojdzie do wojny, stada skaczą sobie do gardeł. My też skaczemy, mimo że nie czujemy do siebie nienawiści...- ugryzła się w tym momencie w język. Prawie powiedziała coś, co mogłoby zostać uznane za nielojalność wobec stada. Nie tak brzmiała przysięga, którą złożyła. Ale myśli... one były coraz bardziej natrętne.- Ale zaczynam się powtarzać. Nie zamierzam cię dłużej zatrzymywać. Dziękuję za pomoc, Łow... bracie. Jeśli czegoś będziesz potrzebował, możesz na mnie liczyć- nie bała się składać takiej deklaracji, bo wiedziała, że Ognisty nie będzie nadużywał jej pomocy. Doskonale rozumiał kwestie przynależności do stada, wiedział, że jest to rzecz nadrzędna i oczywista. Może jednak kiedyś uda jej się spłacić dług?
Wstała z ziemi, obserwując jeszcze Adepta. Tak, siostra zdecydowanie miała wiele szczęścia, że go spotkała.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Wirtuoz Szeptów 
Starszy Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 86
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 702
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-11-01, 22:08   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy; Znawca Terenów; Zdrów jak Ryba


Uśmiechnąłem się wesoło słysząc odpowiedź samicy. Rzeczywiście na ciężką nie wyglądała jednak zawsze ślepia nawet te łowcy mogą się mylić. Pytanie Świetlistej za to wprowadziło mnie w zadumę. W zasadzie nigdy nie liczyłem, lecz samica zasługiwała na odpowiedź.
~ Było ich chyba z pół tuzina może więcej. Jednak nie widzę sensu w liczeniu ich. ~
Odpowiedziałem spokojnie z takim samym pogodnym uśmiechem jak wcześniej. Tylko czy rzeczywiście wszyscy doceniali to co robię? Niektórzy traktowali mnie przecież jak zwykłą jadłodajnie nie zastanawiając się nawet nad zwykłym: "Dziękuję". Trochę smutne wiem, ale muszę liczyć się z takim podejściem.
~ Niedługo dobije czterdzieści, a czuję się jakbym miał osiemdziesiąt.~
Śmiech zwieńczył moje słowa, który niestety po chwili przerodził się w zamyślenie. Czy rzeczywiście istnieje taka możliwość?
~ Pamiętaj, że wojny w większości są kaprysami przywódców lub pojedynczych smoków, które nie umieją rozwiązać problemów między sobą, lecz co my możemy zrobić bez posądzenia o zdradę? ~
Zapytałem bardziej siebie niestety nie mogąc odnaleźć odpowiedzi. Moje zdanie na temat wojen było znane od dawna i cały czas nie zmienne.
~ Ja też służę pomocą siostro. Valokein! ~
Rzuciłem odchodząc by po chwili wzbić się w powietrze.

// zt
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: Do 20.03.2018
    ~ Znawca Terenów~ Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał). Zużyty: Do 23.10.2018
    ~ Zdrów jak ryba ~
    Szansa na wystąpienie chorób i powikłań spada. O pojawieniu się ich świadczy tylko wynik 9 z rzutu k10.
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 0/4 | 0/4
~ Kamienie: ---
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 280
Wysłany: 2017-11-03, 08:01   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Skinęła głową- rzeczywiście nie było sensu w liczeniu smoków, którym się pomogło.
- Czujesz się, jakbyś miał osiemdziesiąt? To chyba niedobrze- uśmiechnęła się przebiegle i dodała- Musisz znaleźć sobie koniecznie jakąś rozrywkę, Łowco, inaczej zemrzesz przedwcześnie i osierocisz moją siostrę. Pomyślę nad tobą poważnie, może znajdę jakieś rozwiązanie- dodała z powagą, ale uśmiech nadal gościł na jej pysku.
Skinęła głową. Vozuurim wypowiedział na głos to, czego ona nie chciała- dokładnie tak, jakby czytał jej w myślach. Zdziwiona, tylko skinęła głową. Gdy się oddalił, powtórzyła gest i uśmiechnęła się, nadal trochę skonsternowana.
- Valokein, Vozuriimie- powtórzyła obco brzmiące słowo,które chyba było pożegnaniem. Zaraz po tym wyskoczyła w powietrze i oddaliła się od Szklistej Skały w poszukiwaniu siostry.

/ZT
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Opalowa Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt
Mistrz: Tatke
Partner: Blizny Wiatru
Wiek: 13
Dołączyła: 31 Sty 2018
Posty: 201
Wysłany: 2018-04-01, 07:35   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,W,Kż,A,O,M,Śl,Skr: 1|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz


Trochę dziwnie leciało się bez używania przednich łap, które trzymały pięknego hiacynta. Gdy już znalazła się w Szklistym Zagajniku, coś podpowiedziało jej aby kierować się do Szklistej Skały. Piękne miejsce, lecz szkoda, iż nadal pokryte śniegiem. Właściwie to on dalej przypominał jej o dawnym imieniu Śnieżka. To imię będzie pamiętać do końca życia. Wylądowała. Jedną z przednich łap puściła kwiatka i rozgarnęła śnieg, tak aby włożyć tam hiacynta.
- Mówisz, że wskażesz mi obrońce. Kto to taki? - zapytała ciekawa hiacynta. Pewnie już za chwile się przekona ale wolała znać odpowiedź wcześniej.
- Co robić dalej? - dodała z nadzieją, iż kwiatek odpowie przynajmniej na to pytanie.
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 622
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-04-01, 14:35   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Szczęściarz; Twardy jak Diament


Rozejrzałem się i dostrzegłem białą samiczkę. Widziałem ją na Skałach pokoju wiec pewnie jej gadający kwiatek też ją tu przyprowadził. Podszedłem do niej z szerokim uśmiechem. jednak musiało to wyglądać komicznie po w jednej łapie trzymałem kwiatka z grudką ziemi.
- Witaj, ciebie też tu przyprowadził kwiatek?- Przywitałem sie bo przecież jestem kulturalnym gadem. połozyłem mojego roślinnego przyjaciela.
Noi co teraz kwiatku? .... mam cie gdzieś zakopać? może znaleść ci jakąś miłą miejscówke gdzie bedzie duzo słoneczka?
Do czego to doszło że konwersuję z roslinką w myślach.
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I ->
II -> ZAJME SIĘ TYM PÓŹNIEJ
III ->
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 8/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
Opalowa Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt
Mistrz: Tatke
Partner: Blizny Wiatru
Wiek: 13
Dołączyła: 31 Sty 2018
Posty: 201
Wysłany: 2018-04-01, 18:30   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,W,Kż,A,O,M,Śl,Skr: 1|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz


Stała sobie przy kwiatuszku i czekała na jego odpowiedź, aż tu nagle pojawia się smok! I to nie byle jaki tylko z Ognia. Chyba widziała go na ceremonii, która odbyła się na Płomiennym Szczycie i na Skałach Pokoju. Teraz jednak mogła przyjrzeć mu się uważnie. Jasny odcień szarości, pokrywał ciało samca. Piekny szmaragdowy kolorek, znajdował się pod oczami adepta. Łapy i dwa, nie chyba trzy pasna na ogonie i sama jego końcówka, również były w tym odcieniu. Ciemniejszy była grzebień. Z głowy Ognistego wyrastały dwa rogi. Podobało jej się to umaszczenie. Takie orginalne. Uśmiechnęła się na zadane pytanie.
-Witaj. Tak, to on- wskazała głową na hiacynta - mnie tu sprowadził. Jestem Opalowa Łuska - przedstawiła się grzecznie.
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 622
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-04-01, 21:37   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Szczęściarz; Twardy jak Diament


Nie ukrywam, mam słabość bo białych smoczyc. Uśmiechnąłem się delikatnie i ukłoniłem. -Prędki Kolec- powiedziałem wciąż głupio sie uśmiechając. nie mam pojęcia dlaczego tak się cieszę sam do siebie. - Ale możesz mi mówić Nezurii, to moje pierwsze imię- puściłem do niej oczko i pochyliłem się do kwiatka. dlaczego milczy.... jeszcze niedawno nadawał wierszykami a teraz nawet nie westchnie.
Dziwne zjawisko... ale dziwniejsze jest to że mój chabaź kazał mi przylecieć w te samo miejsce do Opalowej.
może chabazie mają dla nich jakieś zadanie? albo po prostu kwiatki stwierdziły że chcą rosnąć obok siebie... nie mam pojęcia. Ale przyznać trzeba że miejsce jest piękne a może i nawet... romantyczne?
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I ->
II -> ZAJME SIĘ TYM PÓŹNIEJ
III ->
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 8/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
Opalowa Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt
Mistrz: Tatke
Partner: Blizny Wiatru
Wiek: 13
Dołączyła: 31 Sty 2018
Posty: 201
Wysłany: 2018-04-01, 23:07   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,W,Kż,A,O,M,Śl,Skr: 1|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz


Prędki Kolec... Słyszała już gdzieś to imię. Tak! Kołysanka o nim wspominała! Uśmiech nie zniknął z jej pyszczka, ale w złotych oczach młodej, moża było dostrzec iskrę. Nie taką zwykłą, tylko taką, która pierwszy raz tam zagościła. Iskrę nieśmiałości. Tak prawda ma dni kiedy jest spokojna ale nigdy nie było tej iskierki.
- Nazurii, jeśli chciesz możesz mi mówić Śnieżka- odparła, jednocześnie siadając na śniegu przed hiacyntem.
~No dalej, odezwi się ~prosiła kwiatek w myślach. Czemu najpierw był taki rozgadany a teraz nagle ucichł?
Rozejrzała się dookoła. Tak to miejsce było piękne. Inne niż tereny Wody.
 
 
~ Mistrz Gry
Sędzia



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 775
Wysłany: 2018-04-02, 13:51   

//Na przyszłość - proszę o post na kolejkę, jeśli w temacie znajduje się MG. Pozawala to na kontrolę czasu i ocenę wydarzeń.

W powietrzu fioletowo-niebieski hiacynt Bujał się wesoło. ~ Złociste, złociste szpony jajo złapały. W złociste łapy pisklę skorupkę wybiło. Złociste, złociste szlachetne. Córka przy ojcu zostaje, szczęśliwy on, szczęśliwy. Choć w życiu nie zostało mu już nic. On córką, córką zająć się chce. Całą miłość, której pragnął, której pragnął, tobie daje, tobie. Jegoś jedynym celem, jedynym pragnieniem. I tyś została przy nim. Została. Serce jego się raduje, choć tego nieświadomy. On potrzebuje cię bardziej niż jego ty. On kocha, kocha, kocha złociście, kocha szlachetnie. A tyś łowczynią, łowczynią! Jak ojciec, jak ojciec złocisty, tyś srebrna jak Blada Twarz. Jak odbicie w wodzie. Jak przedłużenie światła dnia o blask księżyca. On wie. On wie. I ty wiesz, i ty wiesz. I choć słońce na niebie samotne, bo blask jego gwiazdy skryło, tak ty, tak ty otoczonaś gwiazdami szlachetnymi. Niektóre odległe, lecz związane z twoim światłem. One przybędą, przybędą. Lśnij, lśnij wciąż, bądź sobą, a gwiazdy korowód utworzą wokół ciebie. I zawsze, zawsze blask twój odbijać będą! ~ Śpiewał podczas drogi kwiatek. Opalowa dotarła na miejsce, a kwiatek umilkł. Zobaczyli bowiem kolejnych gości tego miejsca - obrońcę i kwiat, który niósł. Wywiązała się rozmowa...

Silny pierwiosnek, szczęśliwy jak chyba nikt, kołysał się na wietrze podczas drogi. ~ Tam gdzie piasek łączy się z płomieniem, tam słońce wracać będzie. ~ Zachichotał. ~ Pyszczek podrapany, lecz na duszy ani szramy! ~ Zabujał się niewidocznie dla młodego wojownika. ~ Już niedługo gryf zadbany spotka woja - pokonany! Imię w sercu swym wychowaj, już niedługo z ust wypowie je dumny Mistrz. Zostań przy nim, zostań wierny, a imię dumne wnet przyodziej. I wraz z blizną je eksponuj. Oto klucz, oto klucz do serc, pańskich serc młodych samic! Już niedługo, już niedługo łowczynie młode przed Mistrzami staną. Już niedługo, już niedługo na ceremonii powstaną. Niczym feniksy młode odrodzone w pełni imiona przywdzieją. I chroń ty je. Chroń ty je mężny wojowniku. A nie pozostaniesz, nie pozostaniesz bez nagród wspaniałych! ~ Śmiał się kwiat dopóty, dopóki przed młodzieńcem nie powstała śnieżnobiała samiczka o złocistych oczach. Młoda była, smukła. A miano jej... znajome przecież z ceremonii. Jedynej Wodnej na Płomiennym Szczycie.

Choć oboje mogli słyszeć tylko swoje kwiatki, gdy odpadli od siebie myślami, przemówiły jednocześnie. ~ Związani, związani myślami. Skupienie, skupieni spojrzeniami. Pamiętacie, pamiętacie i o kwiatkach. Tu, tu pod skałą, która słońce ku nam poprowadzi, tu, gdzie grudkę ziemi śnieg odsłania, tu chcemy żyć, tutaj razem nas zasadźcie. Tu, gdzie Złota Twarz zawsze trafi, gdzie woda spłynie, tu chcemy zostać zasadzone! ~ Wypowiedziały się radośnie, dając młodym czas na odnalezienie wzrokiem niewielkiej plamy brązowej ziemi pod lśniącą od bladego światła skałą.
 
 
Opalowa Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt
Mistrz: Tatke
Partner: Blizny Wiatru
Wiek: 13
Dołączyła: 31 Sty 2018
Posty: 201
Wysłany: 2018-04-02, 19:49   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,W,Kż,A,O,M,Śl,Skr: 1|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz


No i proszę! Hiacynt się odezwał! Biała samica ostrożnie podniosła go z ziemi, swoimi białymi przednimi łapami. Dostrzega niewielką ilość ziemi pod skałą. Podleciała do niej, gdyż na dwóch łapach raczej by nie doszła, do wyznaczonego miejsca. Gdy już do niego dotarła, puściła kwiat jedną łapą i rozgarnęła trochę ziemi. Następnie włożyła tam roślinkę i zakopała korzonki.
- Wygodnie ci? - zapytała, delikatnie uklepując ziemię.
- Nazurii, myślisz, że coś jeszcze mamy z nimi zrobić? - spojrzała na towarzysza, szukając jednocześnie odpowiedzi w głowie.
- Może dać im wody?
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 622
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-04-02, 21:01   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Szczęściarz; Twardy jak Diament


Nie żeby mi się nie podobało to co mówi mój chabaź ale "związani myślami" zabrzmiało złowrogo. Nie żebył czół strach po prostu zmartwiłem sie tym co powiedział chabaź. niby nic takiego ale był jednak magicznym kwiatkiem... co jeżeli on wie cos o czym nie wiem ja? zapewne tak jest ale nie dowiem sie nic wiecej dopóki go nie posadzę w ...brudnej ziemi która muszę rozkopać czystymi łapkami...
ująłem kwatuszka lekko chrapami uażjąc by go nie zgnieść. poczłapałem do wyznaczonego miejsca i rozgarnąłem ziemię i włożyłem go delikatnie po czym usypałem.
~Mam nadzieję że nie zaczniesz marudzić na zimno, bo chyba cię zjem... ~ ta myśl popłynęła w przestrzeń a on sam zwrócił uwagę na Śnieżkę. -Myślę że jak je podlejemy to woda zamarznie.
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I ->
II -> ZAJME SIĘ TYM PÓŹNIEJ
III ->
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 8/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
~ Mistrz Gry
Sędzia



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 775
Wysłany: 2018-04-05, 10:43   

Historia hiacynta nie była najprawdopodobniej zbyt przemawiająca do Opalowej. Ale kwiatek nie wydawał się tym przejmować. Młodą samiczkę bowiem oblało ciepło. I nie inaczej było w przypadku Prędkiego. Stało się to w chwili, gdy pierwsze grudki ziemi zaczęły opadać na niewielkie korzonki. Ciepło rosło wraz z procesem sadzenia. I szczęście roślinek wpływało do umysłów młodych. Kwiaty wydawały się cichutko świergotać pomiędzy sobą. Biała pierwiosnka z fioletowym hiacyntem muskały się płatkami i choć niepodobne do siebie, wydawały się być bratem i siostrą. Choć w przypadku kwiatów nie było prostym odróżnienie które z nich było którym.
~ Na wezwanie przybyliście, na prośbę odpowiedzieliście. ~ Zanuciły kwiatki wesoło. Choć każdy ze smoków słyszał tylko swój kwiatek, te wypowiadały się równocześnie. Hiacynt wychylił jeden z drobnych kwiatków w jej stronę, nucąc szczęśliwie. ~ Weź mój płatek, tylko jeden. Weź go proszę. Ode mnie, od mej mamy, Alalei. Zabierz z sobą, na arenę, na polowanie. A gdy łapki zmiękną, gdy zmięknie ciałko bez korzonków, ja pomogę, ja pomogę! ~ Zawołał kwiatek, gdy w tej samej chwili pierwiosnek uchylił płatki dla Prędkiego. ~ Weź ten płatek, on dla ciebie. Mój podarek użyj w potrzebie. My nie chorujemy, nie walczymy z problemami, lecz weź użyj płatka, użyj płatka gdy zakasłasz, a się z choroby wykaraskasz! ~ Podziękował tym samym, we wdzięczności dzieląc się płatkiem. ~ I pamiętaj, pamiętaj, tata córki potrzebuje. ~ Zanucił prosząco hiacynt, nim oba kwiatki zamarły w jednakiej pozycji skierowanej ku niebu.

Opalowa Łuska:
+ płatek hiacyntu

Prędki Kolec:
+ płatek pierwiosnka

//mechaniczny opis płatków znajduje się w ostatnim poście wezwania Alalei


®
Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry 2018-04-05, 10:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Opalowa Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt
Mistrz: Tatke
Partner: Blizny Wiatru
Wiek: 13
Dołączyła: 31 Sty 2018
Posty: 201
Wysłany: 2018-04-06, 15:34   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,W,Kż,A,O,M,Śl,Skr: 1|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz


Faktycznie, słowa hiacynta nie były dla niej zrozumiałe. Gdy zakopywała korzonki, poczuła ogromne ciepło. Przyjemne uczucie, które mogłoby trwać wieczność. Im bardziej zakopywała, tym większe było ciepło.
Niepewnie wzięła jeden z płatków hiacynta. Był taki piękny.
- Dziękuje malutki przyjacielu - uklepała jeszcze trochę ziemi, wokół hiacynta.
- Mam jednak pytanie. Co to była za historia? Ta, którą śpiewałeś podczas drogi? - zapytała pochylając się nad roślinką. Następnie odwróciła w stronę Prędkiego. - Myślisz, że będzie im tu dobrze? Nie zamarzną? - podeszła do smoka jednocześnie patrząc w jego ślepia.
Ostatnio zmieniony przez Opalowa Łuska 2018-04-06, 15:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 622
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-04-06, 21:03   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Szczęściarz; Twardy jak Diament


Ciepło i radość. Chciałem utrzymac ten stan wiecznie jednak kiedy uklepałem ziemię chabaź przemówił.
uchylił się do mnie z jednym płatkiem wystającym. pochyliłem się i wysłuchałem co ma do powiedzenia.
czyżby dar miał moc leczenia? Czy to znaczy że kiedy zachoruję to chabaź mnie ocali? Ah rozgryzę to potem. delikatnie ująłem płatek i schowałem w piórach skrzydeł. Nie miałem pewności że to się jeszcze nie przyda.
-Dziękuję mały- Powiedziałem i spojrzałem Opalowej w oczy... Żółte oczy .. przypomniały mi Valerie której nie ma od dawna i nie wiadomo co się z nią dzieje... Serce zabolało mnie tak mocno że szybko odwróciłem wzrok. -Są silne, nic im nie będzie... idzie wiosna dadzą radę
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I ->
II -> ZAJME SIĘ TYM PÓŹNIEJ
III ->
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 8/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
Opalowa Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 29
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt
Mistrz: Tatke
Partner: Blizny Wiatru
Wiek: 13
Dołączyła: 31 Sty 2018
Posty: 201
Wysłany: 2018-04-08, 18:35   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,W,Kż,A,O,M,Śl,Skr: 1|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz


Zdziwiła się, gdy Prędki odwrócił wzrok. Czyżby coś się stało? Może nie lubi gdy patrzy mu się w oczy albo... Przypominała mu kogoś.
- Mam nadzieję. Nazurii, czy coś się stało? - odważyła się zapytać Ognistego. Woli wiedzieć kiedy robi bądź mówi coś źle. Lepiej wiedzieć to teraz, niż dalej powtarzać ten błąd.
Nie wiedziała czemu ale przy Prędkim... Czuła się bardzo swobodnie. Nie chciała mu sprawiać przykrości. Naprawdę. Młodej samiczce bardzo na nim... Na nim... Zależało... Mimo, iż poznali się niedawno.
Ostatnio zmieniony przez Opalowa Łuska 2018-04-08, 21:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 15