FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Kanion Szeptów
Autor Wiadomość
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-11-01, 15:59   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Neutralna, mało znacząca rozmowa. Gdyby ktoś patrzył na nich z boku w sumie była zbędna. Wystarczyły same spojrzenia, reakcje... jednak te kilka słów zawisło między nimi były samicy potrzebne. Czuła, że dzięki nim nadal stoi na ziemi, odpędza od umysłu dziwne myśli które zaczęły tłoczyć się w jej łbie. Myślała o nim, a jednocześnie o niczym... dziwny i niebezpieczny stan. Słowa jednak zniknęły zupełnie gdy on się zbliżył. Nie był obojętny, a pewny siebie. Może sprawdzał tylko jak młoda zareaguje? Mogłaby się na niego rzucić gdyby był Krwistym albo Masochistycznym, lecz... samiec nimi nie był. Był nieznajomym poznanym przez przypadek pod światłem gwiazd. Nieznajomym który zbliżył się do niej na tyle by poczuła dziwne pragnienie.
Miał racje, przecież i tak już więcej się nie zobaczą, prawda? Oszukiwała się to proste, ale tak było łatwiej.
Zdążył obdarzyć ją pocałunkiem raz jeszcze, ciepło zalewało jej ciało, serce waliło w klatce. Pragnienie zatrzymania kontroli, pokazania mu, że nie ma do czynienia z byle trzpiotką było silniejsze. Mimo rozkosznego uczucia rozlewającego się po niej, pchnęła go i... usłyszała śmiech. Zaraźliwy niczym jakaś choroba. Zmarszczyła na początku pysk chcąc zauważyć, że przecież wygrała, ale koniec końców uśmiech pojawił się na jej pysku i sama się zaśmiała. Pokręciła jednak łbem i zbliżyła do niego chcąc powiedzieć to co powiedziała.
Ku jej zaskoczeniu on wyciągnął do niej łapy. Słowa które musnęły jej umysł sprawiły, że kolejna fala ciepła zalała jej pysk. Czubek ogona drgnął niepewnie. Czy to nie był przypadkiem jakiś podstęp? Samiec był albo dobrym aktorem, albo...
Ich nosy zetknęły się.
-Co zrobiłeś.
Jej słowa były inne niż dotychczas. Głos zadrżał, był cichy i trafił bezpośrednio do jego ucha gdy ona osunęła się powoli w jego objęcia. Przysiadła na zadnich łapach, a przednie oparła na jego klatce piersiowej. Szyję złożyła obok jego szyi, czuła jak ciepło Wodnego przesiąka przez jej łuski. Zapach morza miesza się z zapachem peonii.
Co zrobiłeś... bo to przecież jego uśmiechy i zawadiacki wyraz pyska sprawiał, że ona wcale nie chciała walczyć. Nie, nie stała się jakąś małżą wyrzuconą na plażę. Wszystko było nowe i pragnęła poznawać to dalej. Zamiast więc leżeć spokojnie uniosła głowę... jej łuski na pysku otarły się o jego żuchwę, a potem bok paszczy.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 350
Wysłany: 2017-11-03, 14:39   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,S,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Jej słowa zabrzmiały niemal oskarżycielsko i jakoś tak słabo i słodko, że w tej jednej chwili wydała mu się dużo bardziej krucha i niewinna niż na początku. Gdzieś na dnie jego umysłu cichy głosik szepnął, że ona traktuje to poważnie.
Jakże niepotrzebnie.
Później będzie gościć w jego myślach jako ofiara jego własnej złośliwości, wzbudzając w nim wyrzuty sumienia. Nie chciał jej skrzywdzić. Nikogo nie chciał krzywdzić... A jednak w tamtej chwili zalała go fala ciepła, które chciał zatrzymać, choćby za cenę późniejszych smutków. To go... niepokoiło, ale nie miał sumienia, by teraz się wycofać, teraz, kiedy powierzyła mu swoje zaufanie. Nienawidził być za kogoś odpowiedzialny, a w głębi duszy wciąż tego pragnął.
Osunęła się w jego objęcia, a jego uśmiech gasł powoli jak gwiazdy przesłaniane szarym kłębowiskiem chmur. Jednak uciekając od niego spojrzeniem nie mogła dostrzec cienia, który zagościł w błękicie.
Na przekór wszystkim obawom, narastającej niepewności, nagrodził jej odwagę miękkim pomrukiem, a chwilę po tym na ramionach mogła poczuć ciepło i siłę jego łap. Przez moment zaciskał lekko palce, a potem łagodnie przesunął je w dół i w górę kilka razy jakby chciał rozgrzać zmarznięte pisklę.
Gdy uniosła głowę, by przytulić się do jego pyska, znów się uśmiechnął, melancholijnie, niemal po ojcowsku i spojrzał w niebo. Nieumyślnie odsłonił przy tym całą szyję, ale nie dbał o to.
- Chmury ukryły nas przed wzrokiem przodków. - Szepnął drwiąco, w łagodnym zamyśleniu wodząc palcami po łuskach jej łap. Po krótkiej chwili znów odnalazł jej ślepia błyszczące w półmroku słodkim zaintrygowaniem. Uśmiechnął się sugestywnie. - Nie zmarnujmy tego.
Nieco gwałtowniej niż dotychczas zbliżył pysk do jej szyi i naznaczył ją długim, leniwym pociągnięciem języka, aż do żuchwy. Ugryzł lekko miękkie miejsce tuż pod jej brodą i zamruczał nisko. Możliwe, że poczuła wibracje jego głosu we własnej krtani. Potem ugryzł mocniej, mocniej zaciskając też łapy na jej przedramionach, jakby chciał utrzymać ją w miejscu, jakby obawiał się, że spanikuje i ucieknie. A przecież nie krzywdził jej, przynajmniej nie fizycznie. Jego kły nie sprawiały bólu, drażniły i podsycały drapieżną, smoczą naturę. Prowokował ją, będąc ciekawym do czego się posunie kiedy zabraknie już wszystkich barier.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-11-07, 17:28   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Krucha i niewinna... większość smoczyc nie przepadała za tymi cechami. Były drapieżcami które sięgały po to co chciały. Strach miał nie plamić ich serc, a duma była nie często większa niż najwyższy ze szczytów górskich. W tej jednak krótkiej chwili, w trakcie tego konkretnego uderzenia serca... nie przeszkadzało jej to jak ją postrzegał.
I tak się więcej nie spotkają.
On wróci do bycia obojętnym na wszystko, a ona do mordowania w imię przywódczyni Cienia. Wtuliła się w jego objęcia, ocierając swoim pyskiem o pysk samca zamruczała gardłowo. Instynkt był niezwykle przydatnym wymysłem natury. Pierwszy raz była tak blisko samca i to wcale nie w celu rozszarpania go. I mimo iż wszystko to co się działo było dla niej nowe, mimo tego pomruk wydał jej się mile widziany. Poczuje jej drżącą szyje na swojej, poczuje ten pomruk i będzie chciał go wywołać raz jeszcze.
Nie widziała wyrazu jego pyska, ale zauważyła że odsłonił szyję. Skrzydełka jej nosa poruszyły się intensywniej, ale nie zrobiła nic. Czekała na jego słowa które drwiąco przecięły mroczną ciszę kanionu. Wiatr zawył niemal całkowicie kradnąc to co powiedział. Błyszczące ślepia padły na siebie i można było chyba śmiało założyć iż wzrok obu smoków wyrażał to samo. Pragnienie.
Dirlilth czuła się jak przed walką, ale był to inny rodzaj podniecenia. Dreszcze, szybsze bicie serca... Za chwilę poczuje... poczuje krew? Nie, tym razem miała poczuć coś odmiennego i przyjemniejszego. "Nie zmarnujmy tego" na te słowa znów drgnęła mimowolnie, ale czy zdążyła mu odpowiedzieć? Czując jęzor na swoich łuskach przymknęła ślepia. Poczuła jego głos jak i zęby. Zacisnął wokół niej łapy jakby się bał, że ta może zwiać. Ona miałaby uciec? Prędzej by go zaatakowała! Zamiast tego jednak znów zamruczała, a jej ogon zamiast niespokojnie uderzać co i raz o ziemię odnalazł jego ogon. Ich łuski ocierały się o siebie aż Cienista nie splotła ciasno ich ogonów.
Mimo tego ich trzymał ją blisko siebie zaczęła się nieznacznie wić w jego objęciach. Ocierając się o niego subtelnie oddając mu to co od niego otrzymała. Pragnienie rosło rozpalając w smoczych sercach gorejący płomień.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 350
Wysłany: 2017-11-09, 13:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,S,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Wiła się w jego uścisku, a on w uszach miał szelest ich łusek i szum przyspieszonych oddechów. W głowie zaś pękały tamy, które utrzymywały jego uczucia. Każdy jej pomruk, każdy dotyk był jak uderzenie, które roztrzaskiwało mury samokontroli i już po chwili nie dbał o nic. Było tylko tu i teraz - zapomnienie i wybawienie.
Pozbawiony ograniczeń własnego umysłu, Obojętny był wzburzonym morzem pełnym pasji i zmienności. Był mruczącym burzowym niebem i gwałtownym sztormem, który zachłannie pochłaniał bliskość darowaną mu przez cienistą, ale i darował jej własną z nie mniejszą odwagą.
Zapomniał jak to jest do kogoś należeć, choćby przez kilka krótkich chwil. Uczucia wypełniły go, wywołały chaos w jego umyśle i ciele, ale on poddał się mu beztrosko, oddając los w jego ręce. Niech dzieje się co chce! Niech świat się kończy dopóki trwa ta chwila!
Milczące, nocne niebo było świadkiem namiętności zrodzonej z zagubienia i fascynacji. Przypadkowej, ale nie mniej słodszej i prawdziwej niż ta wiążąca partnerów. Karmili się swoją bliskością, głodni jej, być może z różnych powodów, ale prowadzących do tego samego, oboje głęboko wierząc, że to tylko raz...
Gdy w ogniu spalili się na popiół, gdy szaleńcze oddechy stały się ledwie cichym szumem, niebo nad nimi rozpogodziło się, rzucając na nich blade światło, jakby chciało ujawnić łączącą ich tajemnicę.
Zburzone mury jego świadomości z ociąganiem podnosiły się z ruin tworząc w jego głowie niepotrzebne obawy i chęć obrony przed własną lekkomyślnością. Nim jednak zupełnie zamknęły jego uczucia w bezpiecznym wnętrzu, uśmiechnął się, z czułością dotykając jej policzka. Tylko raz, teraz... był dla kogoś...
Dla niej.
Podniósł się powoli i poczekał aż nieznajoma uczyni to samo, a wtedy otarł pysk o jej, tak jak na początku. Tylko w jego spojrzeniu brakło poprzedniej zadziorności - zdawało się mówić "to pożegnanie".
- Uważaj na siebie... - Wyglądał jakby chciał powiedzieć coś jeszcze, nawet otworzył pysk, ale ostatecznie uśmiechnął się szelmowsko i wyprostował się spoglądając w noc. Minęła chwila nim znów się odezwał. Odnalazł jej spojrzenie i tym razem wyglądał jakby wrócił do siebie z początku ich spotkania. Błękitne ślepia odzyskały dziwny chłód i błysk złośliwości.
- Zobaczymy się jeszcze. - Nie pytał, w tamtej chwili był tego pewny, choć od początku sądził odwrotnie. Potem ruszył przed siebie, nieśpiesznie, ale wiedział, że jeśli zostanie przy niej chwilę dłużej może zdarzyć się coś, czego bardzo się obawiał. Nie potrafił teraz się z tym zmierzyć, ale nawiedziło go naiwne uczucie, że może jest jakiś sens by tu zostać? Może właśnie dla takich chwil zapomnienia warto czasem zastanowić się dwa razy nad podjęciem decyzji?
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-11-10, 01:16   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Nie sądziła, że będzie w stanie kiedykolwiek aż tak bardzo otworzyć się na innego smoka. Przecież nawet wobec kochanej matki nigdy nie była tak... szczera? To odpowiednie uczucie bowiem teraz, w ciemnościach wokół wyjącego wiatru kanionu szeptów czuła, że może robić co chce. "Nigdy nie pozwól emocjom wziąć nad sobą góry" tak powiedziała jej Keez kiedy zabierała jej rangę stadnego wojownika. Emocja którą obudziła w niej ciekawość zrodzona przez tego samca była jednak jak lawina której samica nie potrafiła zahamować. Nie, ona nie chciała jej zahamować. Czuła jego ostre zębiska które pieściły jej szyję czy żuchwę. Jego jęzor wijący się po łuskach. Pozwalała sobie na wydawanie głośniejszych sapnięć, mruczała i pragnęła więcej. Czując jego ciężar na sobie wcale nie odniosła wrażenia, że jest zdominowana... przecież to było tak przyjemne doznanie. Jak podobne uniesienie mogłoby zostać odebrane jako coś złego. Fala uczuć zalała nie tylko jego, ale i ją. Sama zaczęła podgryzać Wodnego, smagać ogonem wtedy kiedy delikatnie rozplótł się z jego objęć.
I tak przecież więcej się nie zobaczą...
Zaorała pazurami w ziemi, a delikatne smużki dymu uniosły się z jej nozdrzy gdy on postanowił to skończyć ostatnim silnym pchnięciem. Coś wtedy zaczynało się kończyć, a coś innego zaczynać. Oddychała ciężko chcąc się uspokoić czując jak ciężar powoli znika. Legł obok, ale nie trwało to długo. To już koniec? Jej oszalały z emocji umysł skierował wzrok na pysk nieznajomego. On uśmiechnął się i musnął jej policzek.
To chyba nie powinno mieć miejsca... przecież się nie zobaczą więcej prawda? To co przeżyła, nigdy tego nie zapomni ale ten wyraz pyska obojętnego na wszystkich samca. Przymknęła delikatnie powieki i również otarła się o jego pysk wlewając w to resztki swojej czułości. Jakby chciała powiedzieć "weź ją i schował gdzieś głęboko".
Podniosła się zaraz po nim czując drżenie łap. Otrząsnęła się i ku jej zaskoczeniu on znów się zbliżył i otarł pyskiem o jej. Przestań to utrudniać... chciałaby powiedzieć bo czuła, że dziwne ciepło w piersi wcale nie chciało jej opuścić.
Na szczęście pojawił się uśmiech który znała. Czyli to koniec. Miała na siebie uważać i żegnaj. Czemu to ją zabolało? Przecież była wojownikiem Cienia który miał być bezwzględny i wyprany z emocji. I będzie taka... ale nie potrafiła wobec niego.
Uśmiechnęła się zadziornie i uniosła lekko łuk brwiowy.
-Ty również Wodnisty.- odparła zadziornie jakby nie zauważając, że chciał coś jeszcze dodać. Już miała odejść choć czuła jak ciężko jej było chodzić.
Powiedz coś. Prosiła nie wiadomo czy siebie czy jego. Odwróciła już pysk w kierunku w którym miała się udać gdy usłyszała jego opanowany głos. Co? Nie mógł zobaczyć jak jej ślepia otwierają się szerzej, nie poczuł jak serce znów nieznacznie przyspieszyło. Zacisnęła na moment zęby.
Milczała a on ruszył w swoim stronę, słyszała jego kroki.
-Tak.- rzuciła pół głosem nie wiadomo czy do siebie czy do niego, z resztą możliwe że wiatr już ukradł jej słowa.
Odeszła w przeciwnym kierunku pod światłem gwiazd.
Tak zobaczymy się.

/zt oboje
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10