FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Sitowie
Autor Wiadomość
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3528
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-09-04, 16:05   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Na pysku Zmory pojawił się cień rozbawionego uśmieszku. Płacz Aniołów nie był raczej głupi. Wiedział, że gdyby Cień był silniejszy, zaatakowaliby. To oni mieli prawo do zemsty za to, co wydarzyło się dziesiątki księżyców wcześniej. Oni mieli prawo do żądania odszkodowania. Nie Woda. Woda nie ucierpiała w praktycznie żaden sposób.
___- A ile smoków straciliście? - Mruknęła tylko z niechęcią. A więc przystał na jej warunki. Cóż, łatwo poszło. Zmora spodziewała się raczej, że samiec pokusi się o próbę wyciągania czegoś więcej, ale najwyraźniej to go zadowoliło.
___- Niech więc tak będzie. Daorys morghūlilza. Na razie jestem w stanie ofiarować ci wyłącznie mięso, daj mi jeden księżyc na uzbieranie kamieni szlachetnych. - Rzekła, po czym przywołała ze swoich prywatnych zapasów pięć porcji mięsa [20/4]. Krwisty stos pojawił się u ła wojownika Wody. - Uznaj to za ostateczne wyrażenie zgody na warunki paktu. - Dodała mrukliwym głosem, po czym cofnęła się o krok w tył, zerknęła na majaczących w oddali kompanów i wzbiła się w powietrze, bez słowa, tak po prostu. Wkrótce odleciała, tak samo jak zniknęli jej towarzysze. A Płacz został sam, bez możliwości wtrącenia nic od siebie, tak po prostu. Dostał to, co chciał, mnóstwo mięsa leżało u jego łap. Chyba wytrzyma ten jeden, przeklęty księżyc? Samica specjalnie dała mu pożywienie, by miał pewność, że nie zostanie w żaden sposób oszukany.

[zt]
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-10-28, 20:28   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Znów zawędrowała nad Zimne Jezioro i znów, miała ku temu jakiś powód... Choć tym razem, był to nie tyle powód, co przeczucie. W każdym bądź razie, smoczyca bez wahania skierowała się ku sitowiu. Jeśli coś się będzie do niej zbliżać, powinna to wcześniej usłyszeć.
Wędrując po gęstym lesie trzcin, szukała odpowiedniego miejsca. Takiego, w którym miała do dyspozycji większy kawałek mułu. Wtedy, przysiadła nad mulistą polaną, która miała stanowić jej płótno i zaczęła... Rysować. Były pewne pytania, na które nie potrafiła odpowiedzieć samymi gestami. Może więc, uda jej się opracować odpowiedzi w formie obrazów?
Zaczęła od nieudolnych prób przedstawienia swojej rangi. Stwierdziła, że nie było większego sensu, w oddzielaniu od siebie rangi Uzdrowiciela i Kleryka, więc skupiła się na samym Uzdrowicielu.
To ten... Jak narysuje coś smokopodobnego, co trzyma zioło, to inni się domyślą o co jej chodzi?
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3528
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-11-03, 12:36   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Wywerna leniwie szybowała nad terenami wspólnymi. Zapadł już zmierzch, niebo częściowo skrywały ciemne chmury, migotały na nim pierwsze, świecące białym blaskiem gwiazdy. Trudno było nie zauważyć śnieżnobiałych łusek łowczyni, a przynajmniej jeżeli patrzyło się z dołu. I było się wystarczająco czujnym, by od czasu do czasu spojrzeć na niebo.
___Zauważyła w dole sylwetkę młodej smoczycy. Nie pisklęcia, raczej starszego adepta. Albo niewyrośniętego dorosłego. Zniżyła lot, wciągając powietrze do płuc. Wyczuła znajomą i dosyć przyjazną woń żywicy, lasu i porannej rosy. Kierowana jakimś przeczuciem, wylądowała gładko za młodą, składając skrzydła, miękko stawiając łapy na podłożu, a potem układając złożone skrzydła przed sobą, jak na wywernę przystało. Liliowe ślepia beznamiętnie wpatrywały się w obcą sylwetkę.
___~ Masz słabość do sztuki, młoda duszo? ~ Zapytała z nutą rozbawienia, dostrzegając, że młoda stara się naskrobać coś w mokrym podłożu. Nie widziała jednak, co to dokładnie było. Długi, wąski ogon ciemnołuskiej falował delikatnie to w jedną, to w drugą stronę. Zmora jak zawsze była czujna, jakby wiecznie przygotowana na każdą ewentualność. Chociażby na... Atak z czyjejś strony. Wydawałoby się, że jest idealnym celem dla kogoś, kto nie pałał do niej miłością.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

Ostatnio zmieniony przez Upiorny Rytuał 2017-11-03, 12:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-11-06, 20:34   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Powoli zapadał zmrok. Podczas gdy słońce malowało nieboskłon w jesienne barwy, cienie rozpościerały swój płaszcz pod Barierą. Do życia budziły się drapieżniki, a trzciny przefiltrowywały coraz mniej światła.
Powoli zapadał zmrok, a ona zauważyła to dopiero w chwili, gdy zdała sobie sprawę z tego, że już nie widzi tak wyraźnie. Przez chwilę rozważała rozpalenie ogniska. Umiała ziać ogniem, więc czemu by nie spróbować? Chyba nie spali od razu całego otoczenia, no nie?
Taką miała nadzieję i gdy już na poważnie rozważała to lub odejście do obozu, usłyszała cichy szelest. Ledwie uchwytny dźwięk, który mógł należeć tylko do wprawnego Łowcy.
Smoczego Łowcy lub drapieżnika. Przyjaciela lub nieprzyjaciela.
Elesair gwałtownie się odwróciła, wbijając dwukolorowe ślepia w smoczycę, którą przyszło jej spotkać. Zaraz jednak, lekko się uspokoiła, gdy okazało się, że należy ona do smoków Cienia. I te słowa... To bynajmniej nie wskazywało na zagrożenie.
Ale też nie na bezpieczeństwo.
Jak jednak nie było, brązowołuska poczuła się na tyle uspokojona, że nawet nie próbowała powstrzymywać swej mowy ciała.
Córka Daimona wypuściła z nozdrzy cienkie obłoczki czarnego dymu, po czym ze zniecierpliwieniem spojrzała na swoje "dzieło". Czy ktokolwiek, zrozumie z tego cokolwiek? Nawet największy znawca sztuki, nie wiedziałby co to znaczy. Ba! Sami bogowie, by tego nie odgadli.
Zamaszystym ruchem ogona, Ziemista zamazała wyryte w mokrym piasku twory... Na dziś i tak powinna już kończyć, bo więcej w takim świetle nie zdziała.
Wtedy, jakoby dopiero teraz dotarła do niej obecność Cienistej, skupiła się na rozmowie. O ile tak można było nazwać jedno, zadane pytanie. Ona sama, nie miała pojęcia, co mogłaby teraz powiedzieć. Niestety, z maddary korzystać nie umiała.
Wypuściła powietrze z głośnym świstem, po czym przeszła do gestu, który jak dotąd... Nie był najlepszy, tak po prawdzie. Próbowała kilka razy coś nim przekazać, a zrozumiała ją tylko połowa ze smoków. Jedynym pocieszeniem było to, że mozolnie, ale jednak, to grono rosło. Może ta smoczyca też coś zrozumie?
Tylko co ona zrobi, gdy będzie za ciemno? Czy nieznajoma będzie potrafiła przebić mrok nocy, by się z nią porozumieć? A może ta rozmowa wcale nie będzie trwać tak długo?
Kleryczka odsunęła swe zmartwienia na bok, po czym zabrała się za "rzeczywistą" rozmowę. Uniosła prawą łapę, po czym wskazała szponem na swój pysk. Kłapnęła kilka razy szczęką, jakby coś mówiła, choć nie uszedł z niej nawet najcichszy dźwięk. Wtedy, pokręciła lekko głową... I tu zakończyła nadawanie. Jedyne do czego mogła się ograniczyć, to pytające spojrzenie w kontekście "czy ty mnie rozumiesz?". A tymczasem wciąż...
Powoli zapadał zmrok.
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3528
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-11-26, 16:33   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Odpowiedzią na jej pytanie okazała się być cisza - młoda nie wydała z siebie ani jednego słowa, nie poruszyła wargami. Dla Zmory nie było to nic nowego, sama także od dawna nie używała swego pyska w celu rozmowy. Miała od tego swój umysł. Dosłownie.
___Patrzyła na młódkę, która otworzyła jednak paszczękę, kłapiąc nią kilkukrotnie. Samica już podejrzewała, o co chodziło, a gdy przekaz został nadany w całości, zrozumiała w pełni. Skinęła lekko łbem. Nieznajoma była niemową, możliwe, że od urodzenia. Nie wyglądała na kogoś, kto już miał okazje pojawić się na arenie i stanąć oko w oko ze śmiercią.
___~ Ja utraciłam swoją zdolność mowy kilkanaście księżyców temu, w trakcie wojny, więc wiem co czujesz. Podejrzewam, że nie potrafisz korzystać z maddary i się dzięki niej komunikować... Ale to nie musi być utrudnieniem w życiu. Znasz pismo runiczne? ~ Zapytała, oczywiście mentalnie. Sama nie wiedziała dlaczego pojawiła się w niej taka altruistyczna chęć udzielenia pomocy. Jakby coś w głębi niej sądziło, że jeden dobry uczynek wymaże trochę grzechów z jej życia.
___Zapadał zmrok. Ale to nie był problem. Nie dla Zmory. Nie dla niej. Wychowywała się w mroku i żyła nocą, od osiemdziesięciu księżyców. Dlatego też nie myślała o tym.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12