FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:44
Sosnowy Bór
Autor Wiadomość
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3526
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-09-18, 06:23   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Odgłosy ocierania się o coś, prawdopodobnie o drzewo, powoli się nasilały. Chociaż może było to zbyt optymistyczne określenie, bowiem co pewien czas ucichały, co z drugiej strony mogło symbolizować, iż Zorza idzie w złym kierunku. Źle określiła kierunek, z którego dochodził dźwięk? Niewykluczone. W pewnym sensie zastała ją bowiem głucha cisza. Zrobiła coś źle? Hmm, może nie do końca. Nie było nic słychać, ale za to samica trafiła na trop zapachowy, który nasilił się z powiewem wiatru, uderzającym nieco w prawy bok jej pyska. Nadal czuć było, że to musi być to samo zwierzę. Najwyraźniej jednak było ono w ruchu, bo gdzieś z oddali dochodził głośny szelest wskazujący, że śledzona istota postanowiła kontynuować swoją wędrówkę.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-09-22, 18:54   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Kiedy odgłosy znikły, Zorza rozejrzała się, odrobinę skofundowana. Co zrobiła źle? Tego nie wiedziała, ale chyba nie było aż tak bęznadziejnie, że zgubiła trop. Na szczęście. Czując zapach, który razem z wiatrem uderzył w prawą część jej pyska, odwróciła w tamtą stronę łeb i zmieniła kierunek, w którym się kierowała. Szelest upewnił ją, że idzie w dobrą stronę, więc poczuła pewną ulgę, chociaż cały czas nie osiadała na laurach i nie straciła koncentracji. Miała nadzieję, że tym razem nie robi nic źle.
Nasłuchiwała dźwięków, co jakiś czas opuszczając łeb na ziemię, aby powęszyć w poszukiwaniu ewentualnych nowych zapachów. Patrzyła też uważnie wokoło, pod i przed siebie, szukając tropów, które mogłyby jej pomóc, na przykład odcisków łap, kopyt lub pazurów, jakichś piór albo kępek futra, odchodów, cokolwiek. Wszystko mogło byc pomocne w śledzeniu.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 762
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-11-20, 23:33   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Po kilku dniach siedzenia na zadku i odpoczywania w grocie miałem dość. Potrzebowałem świeżego powietrza i rozprostowania łap, dlatego postanowiłem wybrać się na spacer. Zwlokłem się ze swojego legowiska i żwawym krokiem ruszyłem przed siebie. Nie zmierzałem w żadnym konkretnym kierunku, a jedynie całkowicie zdałem się na łapy. Gdzie one chciały tam i ja szedłem. Ostatecznie zawędrowałem po za tereny Ognia, gdzieś na Tereny Wspólne. W sumie nie miałem pojęcia gdzie się znajdowałem, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Ważne, że miejsce było ładne i cieszyło oczy. Nie miałem jeszcze ochoty wracać, dlatego zdecydowałem się usiąść i chwilkę odpocząć. Klapnąłem na zadku wśród gęstych zarośli i oparłem się barkiem o pień drzewa. Mimo, że ten nie był najcieplejszy było mi całkiem ciepło i wygodnie. Nie rozmyślając o niczym konkretnym zerknąłem na niebo i czekałem. O dziwo nie padało chociaż wśród gęstych chmur nie dało się dojrzeć słońca. Jak na tę porę roku pogoda była całkiem niezła.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-11-24, 23:12   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


O ile ognistemu Adeptowi było ciepło, tak Elesair, zaczynała odczuwać wszechobecny chłód niezbyt dobrze. Gryzący wiatr powoli wdzierał się pod jej barierę ciepła i sprawiał, że co chwila wybuchała niekontrolowanym dreszczem. Dlatego, Wyciszona wpadła na świetny pomysł by ogrzać się poprzez... Ruch. I dlatego też, wyszła z obozu Ziemi. Szła pieszo. Nie miała chęci na latanie w taką pogodę... I sama nawet nie zauważyła momentu, w którym znalazła się na terenach Wspólnych. Wtedy właśnie, przypomniała sobie, że przychodzenie tutaj, gdy kompletnie nie umiało się walczyć, nie było najlepszym pomysłem. Samymi wiadomościami mentalnymi się nie obroni...
Już zamierzała wracać z powrotem do obozu, gdy jej wzrok przyciągnął jakiś kruczoczarny kształt. Żywy kruczoczarny kształt. W pierwszej chwili, stwierdziła, że tym bardziej powinna już wracać... Ale wtedy wpadła na pewien pomysł. Niezbyt rozważny po prawdzie, ale jednak. Pomysł, który zamierzała zrealizować.
Brązowołuska zaczęła dreptać w stronę samca. W pewnej chwili, wyczuła, że należy do stada Ognia, mimo to, podążała dalej na przód. Nie była pewna czego może się spodziewać, więc wewnętrznie już zaczynała się nastawiać na natychmiastową ucieczkę.
Jednak, nie skradała się. Bynajmniej, nawet powodowała nieco więcej hałasu niż trzeba było, by ognisty nie pomyślał, że się skrada. Gdy już podeszła wystarczająco blisko, na wszelki wypadek wyciągnęła skrzydło i delikatnie szturchnęła go w bok, chcąc przyciągnąć jego uwagę. Wtedy, odsunęła się o kilka kroków w tył i zaczęła w napięciu czekać na reakcję.
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 762
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-11-25, 23:59   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Siedziałem już tak dobre kilka uderzeń serca, kiedy moją uwagę przyciągnął ruch w oddali. Zmrużyłem delikatnie oczy chcąc się dowiedzieć czy to przypadkiem nie jest jakieś niebezpieczeństwo i wtedy... zorientowałem się, że to smoczyca. I to w dodatku taka w moim wieku! No dobrze, może kilka księżyców młodsza, ale z pewnością niewiele. Ucieszyłem się, bo do tej pory spotykałem jedynie samców zbliżonych do mnie ilością przeżytych księżyców, a już dawno wszedłem w ten wiek, kiedy to samice zaczynały przyciągać moją uwagę. Właśnie dlatego przydałoby się w końcu jakąś spotkać, żeby mieć na czym zawiesić spojrzenie i w ogóle dowiedzieć jak to z nimi jest. Chociaż domyślałem się, że to były smoki jak każde, a nie jakieś urwane z księżyca. Już z takiej odległości byłem w stanie stwierdzić, że ta konkretna samica należała raczej do ładnych, chociaż... była strasznie niezgrabna. Robiła wokół siebie tyle rumoru, że nawet jakbym był przygłuchym staruszkiem to bym ją usłyszał. Nie mówiąc nawet o zwierzynie, która już dawno uciekłaby z panicznym rykiem! No chyba, że zwrócenie na siebie mojej uwagi było jej zamiarem. Wtedy to z pewnością się jej udało. Uważnie śledziłem wzrokiem poczynania brązowołuskiej, dlatego po chwili miałem już całkowitą pewność, że zmierza w moim kierunku. Czekając aż do mnie podejdzie oderwałem się od drzewa i wyprostowałem nieco ustawiając w wygodniejszej pozycji. Gdy ta w końcu do mnie dotarła zbliżyłem do niej pysk i powąchałem powietrze wokół niej. Ziemia. Hm, ostatnio spotykałem smoki tylko z tego stada. No cóż, ważne, że mi to nie przeszkadzało. W następnej chwili zamrugałem nieco zaskoczony, kiedy poczułem delikatne szturchnięcie w bok. Była to... ciekawa forma przywitania. No nie powiem, że nie.
- Witaj, ziemna smoczyco! Miło mi widzieć w tych stronach jakąś żywą duszę. Mam nadzieję, że się mnie nie boisz. Co prawda zwę się Gryzącym Kolcem, ale nie zdarza mi się gryźć. Chyba, że ktoś mnie bardzo zdenerwuje - zagadałem wpuszczając na swój pysk promienny uśmiech, żeby pokazać jej, że nie mam złych zamiarów. A czemu? Po prostu wyczułem, że nie czuje się tu zbyt pewnie. Zupełnie jakby obawiała się ataku. Tylko w takim razie po co by do mnie podchodziła? Może potrzebowała pomocy?
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-12-01, 22:32   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Jak dotąd, Elesair zbyt często nie starała się iść cicho. Zwłaszcza, gdy chciała z kimś porozmawiać i po prostu nie kryła się ze swoją obecnością. Choć fakt, faktem, gdyby tylko chciała, potrafiłaby chodzić niemalże bezszelestnie. Od urodzenia była bardzo zręczna, a to, że tego nie okazywała, nie znaczyło wcale, że nie odziedziczyła miękkiego korku po Daimonie. Wręcz przeciwnie, gdyby chciała, mogłaby... Tylko nie chciała. Może gdy zacznie chodzić na samotne wyprawy po zioła, coś w niej drgnie. Teraz jednak, nie przejmowała się tym zbytnio. Zwłaszcza, że akurat teraz chciała z kimś porozmawiać.
A skoro już przy wieku i przeżyciach... Gdyby nie fakt, że brązowołuska była nazbyt przejęta faktem, iż spotkała obcego smoka, gdy nie umiała się bronić, ona sama pewnie patrzyłaby z pewnym zainteresowaniem na samca. Zamiast tego jednak, całkowicie była pochłonięta tym, by w razie czego móc uciec oraz tym, co chciała przekazać.
Ten smok... No bynajmniej, nie wydawał się już takim zagrożeniem, gdy tylko ją powitał w ten radosny sposób. Elesair poczuła jak kamień spada jej z serca... Mimo to, nie chciała jeszcze sobie pozwolić na całkowitą ufność. On był z innego stada. I mógł kłamać. Tak. Trzeba zachować ostrożność.
Co jednak nie zmieniało faktu, że jak się okazuje, mimo wszystko, była chyba trochę zbyt ufna niż powinna. Może to dlatego, że jak dotąd spotykała tylko przyjazne smoki Ognia? Albo w ogóle, same przyjazne smoki? Jednak, wciąż ciężko byłoby ją nazwać naiwną. Do tego było jej raczej daleko.
Kleryczka skupiła swoje źródło i przypomniała sobie słowa, które wypowiedziała Opoka podczas jej Ceremonii. Już po chwili, Gryzący mógł usłyszeć w swojej głowie, słowa przywódczyni Ziemi:
"Nadaję ci więc imię godne nowego kleryka stada Ziemi. Wyciszona Łuska..."
Jak dobrze, że znała już podstawy maddary!
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 762
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-12-03, 01:45   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Wciągnąłem z sykiem powietrze, kiedy usłyszałem jakiś głos w swojej głowie. Do tej pory w ten sposób komunikował się ze mną tylko ojciec i Pozłacany, a warto wspomnieć, że oba te smoki znałem i szanowałem, ba, ojca nawet kochałem! A jej? Jej nie znałem wcale, dlatego na początku nie byłem zbyt zadowolony, że wdarła się do mojego łba. Wszak raczej normalne było to, że nie każdego chciałem tam gościć. Oj, dziwne zwyczaje miała ta smoczyca, dziwne. Jednak mimo niechęci co do takiej komunikacji wysłuchałem tego co miała mi do przekazania. Pokiwałem delikatnie łbem na wieść o jej randze i imieniu. Cóż, jej miano z pewnością było trafione skoro do tej pory nie odezwała się ani słowem, a jedynie wpychała się mi do łba. I to w dodatku ze słowami jakiejś obcej mi ale z pewnością wiekowej smoczycy, a nie swoimi. Nie rozumiałem co nią kierowało, ale zdawałem sobie sprawę, że musiała mieć w tym jakiś cel. Zamyśliłem się na chwilę ściskając między palcami koci kieł zawieszony na szyi.
- Więc... jesteś chora, a ta choroba uniemożliwia ci posługiwanie się własnym głosem? Nie, to nie ma sensu! Wszak jesteś kleryczką, więc byś się uleczyła. No i nie słyszałem o żadnej chorobie, która odbierałaby możliwość mowy, a coś o tym mimo wszystko wiem, bo mój ojciec jest uzdrowicielem i wiele razy będąc pisklęciem widziałem jak leczył ranne i chore smoki - powiedziałem zerkając na Wyciszoną z przekrzywionym łbem. W tych paru zdaniach zawarłem rozpierzchnięte po moim umyśle wątpliwości. Naprawdę nie wiedziałem jaki był jej problem, chociaż...
- Hm, z góry zakładam najgorsze. Przecież to, że posługujesz się maddarą nie musi od razu oznaczać, że coś ci jest. Przecież możesz po prostu to lubić - dodałem jeszcze po krótkiej chwili. Co prawda jej zachowanie odstawało trochę od tych wszystkich smoków, które do tej pory poznałem, ale każdy jest przecież inny. Nie zmieniało to jednak faktu, że wciąż towarzyszyło mi dziwne uczucie, które mówiło mi, że prawda o jej zachowaniu mnie zaskoczy.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11