FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Błękitna Rzeczka
Autor Wiadomość
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1745
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-09-16, 07:32   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Siedziałem milcząc, cały czas słuchałem jej wypowiedzi nie widziałem co odpowiedzieć. W końcu postanowiłem się odezwać.
- Walczący partnerzy lub rodzina nie czuliby się dobrze, ale to w większości wygląda inaczej. Mama opowiadała mi co się czasem dzieje w takiej sytuacji. Przeciwnicy walczą ze sobą nie, żeby zabić przyjaciela tylko, aby zadać tak lekkie rany że zemdleje i nie będzie to podejrzane - zawsze jakieś rozwiązanie sytuacji i żadna ze stron nie ucierpi.
Co do wyginięcia pewnie tak pewnie, ale minie bardzo dużo czasu nim to nadejdzie, chyba że pozabijamy się sami na wzajem.
- O co walczymy? - powtórzyłem i zastanawiałem się nad odpowiedzią, której nie było tak łatwo znaleźć. - Walczę w swojej sprawie, jasne że stado jest dla mnie ważne, ale na pierwszym miejscu stawiam to co uważam za słuszne, a potem przysięgi i przywódcę, jestem tylko wojownikiem. Większość robi to co każe przywódca, walcz, zabij nie daj się zabić. Prawdopodobnie skończę tak jak reszta, śmiercią i podejdę do Aterala, spójrzę mu prosto w oczy i wyzwę go na pojedynek, ostatni już w moim życiu. A ty o co walczysz? - zapytałem ciekawy odpowiedzi.
- Winisz ziemię za ślepe podążanie za kimś, a co byś powiedziała będąc członkiem tego stada? - to było ostatnie pytanie, bo smoczyca chciała skończyć temat. Poczułem się winny tego tematu, a zaczęło się od głupiego umierającego smoka, który i tak pewnie nie umierał. Zmienić temat to ona potrafi trzeba przyznać. Patrzyłem na nią przez chwilę w ciszy jakby próbując wyłapać w niej wroga lub przyjaciela. Oby nasze drogi na wojnie nigdy się nie spotkały.
- Przepraszam - powiedziałem po chwili i spojrzałem się w ziemię czując się winny całemu tematowi.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-09-17, 15:59   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


- Tak samo jak ty i Gwiazdka uważacie by sobie nie robić krzywdy, a często kończycie ledwo żywi? - parsknęłam. - Nie rozśmieszaj mnie. W ferworze walki, zwłaszcza na wojnie, nie ma miejsca na ulgi. Wszak mało kto chce beknąć za niesubordynację.
Wysłuchałam tego co miał do powiedzenia.
- Nie walczę. Będę bronić stada kiedy je najadą, ale nigdy nie pójdę na wojnę. Jest to dla mnie bezcelowe i tylko powoduje, że koło nienawiści ciągle się kręci.
Nie zamierzałam przykładać do tego palca. Być może kiedyś ulegnie to zmianie. Wystarczająco miałam zmartwień od tych bitewek, wojenek, niesnasek..
- Przeciwstawiłabym się przywódcy. Z tego co mi mówiono, nie tak dawno temu to wy byliście wrogami z Cieniem i to Wam wyrządzali krzywdę. Nie wiem co kieruje Twoją matką, ale na pewno nie troska o dobro swoich smoków - skrzywiłam się delikatnie. - Mam tylko nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi z Tobą walczyć. Albo widzieć Cię po przeciwnej stronie barykady.
Jakże się myliłam..
Przeprosił. Było to dziwne, tak samo jak podziękowania. Abstrakcyjne wręcz. Nic nie odpowiedziałam, jedynie zamknęłam powieki.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1745
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-09-17, 17:26   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


- Może i wychodzimy ledwo żywi, pół martwi lub w ogóle w pełni sił, ale na każdy jest taki na jakiego wygląda. Możesz widzieć osobę, która zabiłaby na wojnie, ale okazuje się zupełnie inaczej. Pozory mylą - powiedziałem uśmiechając się. Ta wojna to nie jest najlepszy pomysł. Szkoda, że stada nie mogą żyć w pokoju i harmoni muszą się kłócić o różne rzeczy, tereny i walki. Niektórzy robią karygodne błędy i sprawiedliwość ich dosięga, ale czasami wszyscy są bardzo przewrażliwieni na jakimś punkcie.
- Cieszę się, że nie pójdziesz na wojnę przynajmniej się na niej nie spotkamy. Chyba nie dałbym rady zrobić ci krzywdy - dlaczego to tak jest. My jesteśmy z różnych stad, ale jakoś nienawidzimy się, ani nie chcemy się zabić, a nasze stada walczą. Bezsensu.
- Moja mama kocha wszystkie smoki ze stada. Nie ona zawarła sojusz z cieniem tylko mój dziadek. Nawet jeśli byśmy zerwali teraz sojusz z cieniem to ogień i woda nas nie lubią, więc mielibyśmy być sami przy tych trzech stadach? Zmietli byście nas wszystkich z tych ziem.
Znowu nastała cisza. Smoczyca zamknęła oczy. Przybliżyłem się do niej i położyłem obok. Poczułem jak futerko dotyka jej łusek. Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się.
- Wiesz co? Lubię cię. Ty mówisz, że mnie nie lubisz, ale wiem że tak nie jest. Nie chciałbym cię stracić.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-09-19, 19:49   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


- Kto wie, być może to Twoje stado zaatakuje moje, chyba lubicie być ścierkami Cienia - skrzywiłam się mimowolnie. - Zawsze byliście na ich zachcianki?
Wątpiłam, aby z nimi to jakkolwiek uzgodniono. Krwisty był synem przywódczyni i sam był zaskoczony obrotem spraw. Przykro, że młodych miesza się w sprawy emerytów. Jakby Ci nie mogli prywatnych porachunków rozwiązywać na arenie, zamiast mieszać w to pokolenia przyszłe..
- A nie wpadłeś na to, że was nie lubią bo trzymacie z kimś takim jak Cień? - zapytałam bez krztyny kpiny w głosie. - Słyszałam, że to Wodni opiekowali się Ziemią kiedy z nimi było źle. To, że Twoja mama boi się zerwać sojusz założony przez jej poprzednika, albo tego nie chce, nie stawia całego stada w złym świetle. Tak samo w Cieniu.. Ich przywódczyni.. chyba co drugi smok pod barierą chce ją ubić. Uważają ją za śmiecia, a jednak poświęcają jej całą uwagę.. Śmieszna sprawa. - Pokręciłam głową.
Wzdrygnęłam się niewyczuwalnie kiedy Grzmot położył się blisko. Za blisko. Od razu spięłam wszystkie mięśnie, zaś zadane pytanie, znowu, nieco zbyłam. Tym razem lepiej. Chyba.
- Za co mnie lubisz? - zapytałam niechętnie. - Wszak nie za to, że mi na każdym kroku dokuczasz i się ze mnie zabijasz, to możesz robić wobec każdego i nie jestem w tym wyjątkowa.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1745
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-09-19, 22:51   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


- Dlaczego zaraz to my jesteśmy ci źli? Każdy patrzy na to z innego punktu widzenia, a co powiesz na to, że twój tata uleczył tą, która teraz jest przywódcą cienia? Też uważasz, że jest na jego zachcianki? Chyba wiesz co się działo na Szczerbatej Skale? - odpowiedziałem broniąc stada. Dlaczego zaraz oskarża wszystkich. Szczególnie, że każdy broni swojego dobra, racja cień jest jaki jest, ale smoki w nim nie są takie źle na jakie wyglądają. Cześć jest bardzo miła. Taki Tiernan na przykład, on mi się wydaje, że nie pasuje do tego stada.
- Nie wiem dlaczego twierdzisz, że zerwanie sojuszu z cieniem będzie lepsze niż posiadanie go. Mamy sojusznika, a jeśli go zerwiemy, cień nas zaatakuje. Myślisz, że ogień lub woda nagle nas polubi i przyjmie z otwartymi łapami? Będą wiwatować i uczcimy to jak starzy przyjaciele? Jak to jest, że tak sobie leżymy obok siebie, woda i ziemia i nie skaczemy sobie do gardeł. Nasze stada się nie lubią, a my się lubimy. Dlaczego tak jest? - zapytałem smoczycy i usłyszałem kolejne pytanie.
Za co mnie lubisz? Za co ją lubię? Musiałem przeanalizować pytanie w tym orzeszku ci mam w głowie. Nie spodziewałem się go. Czułem się nagle jak najgłupszy smok świata nie wiedząc co powiedzieć. Chwila bez odpowiedzi trwała i trwała. Najtrudniejsze było to, że nadal musiałem znaleźć odpowiedź. Nie mogłem tego przemilczeć. Dobra Krwisty weź się w garść. Dorzuć węgla do orzeszka i odpowiedz.
- Lubię cię za twój charakter. Jesteś miła, potrafisz komuś nagadać jaki to on jest głupi. Pojęcie lubię cię ma szeroki zakres tego co się czuje. Jasne dokuczać mogę każdemu, ale nie każdemu mogę powiedzieć, że zależy mu na nim. A za co ty mnie nie lubisz? Oprócz tego, że ci dokuczam i się nabijam. Jakiś prawdziwy powód, za który można się naprawdę obrazić? - pytanie za pytanie. Ja musiałem się trochę głowić nad odpowiedzią. Ciekawe jak jej pójdzie.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-09-20, 08:46   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


- Ja mam w nosie co się działo na innych wojnach, Grzmot. Lub co się działo między moim ojcem, a byłą przewodniczką Cienia. To sprawa między nią, a nim. Jeżeli ktoś ma sprawę do pojedynczych smoków, nie rzuca całego stada na wojnę w ramach swoich zachcianek lub niespełnionych ambicji. Od kiedy stadami zaczęły rządzić kapryśne pisklaki? - parsknęłam z pogardą. - Stare smoki niszczą młodość nowych pokoleń przez swoje niesnaski. Nie jest to sprawiedliwe, a ponoć światem rządzą bogowie sprawiedliwi.
Na jego kolejne słowa aż klasnęłam w łapy, mimo zmęczenia. Zaśmiałam się przy tym.
- I właśnie. Co to za sojusznik, co Ci wbije nóż w plecy jak tylko przestanie iść po jego myśli, hm? - podchwyciłam jego słowa. - Sojusz Ognia i Wody jest zbudowany na fundamentach przyjaźni i pomocy, a nie strachu czy uległości. Jeżeli pierwsze co się robi po zakończeniu współpracy to wzajemna nienawiść, to taka relacja była toksyczna i nigdy nie miała prawa bytu. Nikt nie mówił o zrywaniu sojuszu teraz, zaraz. Twoja matka mogłaby się rozeznać w sytuacji. Porozmawiać z Ogniem, Wodą, wyjaśnić swoje stanowisko, wyrazić chęć zerwania więzi z kimś takim jak Cień, dowiedzieć się co byłoby wtedy. - Urwałam na moment. - Podejrzewam, że to wie. Więc wcale nie jest jak mówisz. I życzę, żebyście zostali wzięci pod nóż Cienia jak tylko przestaniecie być opłacalni. Zerwanie sojuszu nie oznacza wszczęcie wojny. Można być wobec kogoś neutralnym, obojętnym, bez chęci wzajemnego mordu. Ale niektórzy tego nie rozumieją w swojej arogancji i chęci uwydatnienia swojego ego..
Pokręciłam głowę na jego słowa.
- Wyjątki potwierdzają regułę, Grzmot - uświadomiłam mu jedyną życiową prawdę. - Już Ci to tłumaczyłam. Jeden Tiernan nie wybiela całego stada. W każdej grupie znajdzie się odmieniec. Lepsze pytanie brzmi: czy taki odmieniec jest traktowany dobrze przez swoich, a nie innych. - Uśmiechnęłam się pod nosem. - Zresztą nigdy nie słyszałam o tym, żeby Wodni nienawidzili Ziemię. Chociaż, jeżeli wesprzecie Cień w tej inwazji.. sporo się zmieni. Za dużo..
Wysłuchałam jego 'komplementów', bo chyba nimi były, w całkowitej ciszy. Zmrużyłam delikatnie ślepia, a łeb odwróciłam na bok. Skupiłam wzrok na jakimś losowym punkcie, zapewne drzewie.
- Zaprzeczałam temu, że Cię lubię. Nie oznacza to, że Cię nie lubię. - Ciekawe czy zrozumie o co mi chodzi? Pewnie lepiej dopowiedzieć. - Jesteś mi obojętny. Tak po prostu.
Nie była to do końca prawda, ale z nadchodzącą wojną.. lepiej było w ten sposób.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1745
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-09-21, 21:10   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


- Nie wszystko działa tak jak chcemy. Wręcz większość jest przeciwnie. Każdy chce, żeby było inaczej. Kiedy byłem mały też obiecałem mamie, że będę dobrym wojownikiem.
Bronił stado i robił wszystko co dobre, a jedyne co się stało to złamałem przysięgę i zawiodłem ją. Chciałem dobrze, ale jak zwykle wyszło źle. Bogowie pewnie sobie siedzą tam u góry i tylko się z nas śmieją z naszej całej głupoty. Wojna to wojna, niektórzy się nie lubią to się biją i znowu zapanuje pokój i tak przez cały czas, aż ktoś podczas ich słabości zniszczy barierę i ich zaatakuje. Wtedy jak myślisz co się stanie, gdyby równinni najechali stada, które się nie lubią i toczą ze sobą wojnę? Wszyscy połączyli by siły i walczyli. Smoki potrafią zjednoczyć się tylko wtedy kiedy mają wspólnego wroga. Poznają przyjaciół w niebezpieczeństwie, nie było by tak, że jeden drugiemu podkładał by łapy tylko po to by zginął tylko by sobie pomagali, a teraz toczą głupie wojenki. Jestem wojownikiem i przysięgałem walczyć to walczyć będę, tak jak i bronić stado choćby stawką miało być życie. Nie interesuje mnie to w jakiej sprawie walczę, bo zawsze można powiedzieć stop. To nie jest trudne.

W tym momencie zrobiłem małą przerwę nad zastanowieniem się co chcę dalej powiedzieć. Rozwidleń tej dyskusji było wiele, ale co się stanie tego nikt nie wie.
- Na razie to się cieszę, że nikt nas nie atakuje. Wbiją nam nóż w plecy? Będzie mordobicie część nas umrze, część przeżyje. Taka jest kolej rzeczy, wszystko kończy się na tym punkcie kulminacyjnym, którym jest śmierć. Cień zaatakuje ziemię, będziemy się bronić choćby trzeba było ich wszystkich wybić, a potem? Ateral pozbiera trupy i życie toczy się dalej.
Ktoś umarł, a nic więcej nie przywróci go do życia. Kogo zapamiętają? Nie tych co walczyli długo, bronili stada, tylko przywódców i jakiś bohaterów, którzy też mogą mieć złe intencje.

Wesprzemy cień w inwazji. Po to jest sojusz, żeby sojusznikom pomagać. Nie po to, żeby wykiwać ich w ostatnim momencie. Przyjaźń buduje się latami, nie tylko głupim tekstem, wesprzemy was w trudnej chwili. Liczą się czyny nie słowa. Pomyślałem tak, ale tego nie powiedziałem, czemu? Pewnie i tak Zimowa miałaby swoje zdanie.
- No to widzimy się na wojnie. Będzie to pewnie niedługo - westchnąłem i rzekłem dalej. - Obojętny? Ostatnio głośno powiedziałaś, że mnie nie lubisz, że mam się odczepić i jestem głupi. Wydaje mi się, że nie tak pokazuje się obojętność, ale co ja tam mogę wiedzieć. Przecież jestem tylko głupim ziemistym, któremu ktoś prędzej czy później utnie łeb podczas walki - zaśmiałem się. Chciałem już dodać "jeśli jakimś cudem przeżyje walkę ze mną", ale się powstrzymałem. Wiedziałem, że nie jestem, aż tak dobry.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-12-02, 12:42   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Młody Łowca ruszył wreszcie swój rozleniwiony ostatnio zadek z jaskini i ruszył w podskokach na tereny wspólne. Widząc z jakim entuzjazmem ten białołuski smok biega sobie po krainie w czasie tej niemiłej, zimnej pory gdzie wciąż jeszcze pada deszcz ale jest zimno i gdzie każdy woli siedzieć w jaskini jeśli nie musi wychodzić, pewnie wziąłby go za wariata. Tak czy inaczej Śmiech skakał sobie to tu to tam więc droga nad Błękitną Rzeczkę zajęła mu pięć razy więcej czasu niż by mu na to zeszło gdyby szedł normalnie, ale od czasu do czasu Chalcedon wskoczył w jakąś mysią dziurę rozgrzebując ją jak nadpobudliwy pies po czym wydmuchiwał z nosa mokrą ziemię która mu do niego wpadła. Niewątpliwie miał przerośnięte instynkty łowcze albo po prostu tak bardzo lubił się bawić, no a poza tym był żarłokiem więc gdyby jeszcze wykopał jakąś mysz...
W końcu jednak dotarł nad rzekę i umył sobie w niej pokryty ziemią pysk, napił się i zaczął rozgrzebywać dno rzeki w jej najpłytszym miejscu sukając tam jakiś ciekawych kamieni, patyków czy innych "skarbów" którymi nawet mogły być rybie ości. Kompletnie nie zwracał uwagi na otoczenie ( no chyba że podświadomie) co było dość nierozważne biorąc pod uwagę grasujące to tu to tam głodne drapiezniki ale co tam on nie przejmował się drapieżnikami ! Jakby co to będzie pierwszym który zwieje stąd z prędkością dźwięku. Tak czy inaczej wyciągał z wody każdy "skarb" i oglądał uważnie jakby oceniał jego wartość.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 432
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)

Wysłany: 2017-12-02, 12:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept jak co dzień szedł na spotkanie z nowym członkiem rodziny, miał w zanadrzu sporo czasu. Czarny nigdy nic nie odwlekał na ostatni moment, wychodził z legowiska sporo przed czasem spotkań. Droga dla jego silnych skrzydeł i łap nie była daleka, ale tu się zatrzyma, tam pomedytuje, a czas leci. Gdzieś w pobliżu rzeki mignęła mu postać przed ślepiami. Mógłby przysiąc, że śmiech pisklaka i to w dobrym humorze, ale to co zobaczył. Biały smok trochę mniejszy od niego. To pewnie jakiś inny rodzaj, no na pewno. Przecież Nocny opierał się na skrzydłach, a to przed nim biegało na czterech łapach. Pewnie to tak jak córka, ona też przecież posiadała cztery włochate łapki. To akurat był smok z łuskami tak jak czarny, o tyle mieli co kolwiek z sobą wspólnego. A może młody piastun nie wiedział wszystkiego, może to gatunek smoka którego pisklaki są tak bardzo duże. Nie... to przecież nie możliwe. Zdumiony adept podszedł bliżej się temu przyjrzeć. Wtedy biały prawie że wpadł do wody, dosłownie, zaczął grzebać. Może coś zgubił? Strasznie energetyczny smok, taka myśl wpadła do głowy samca. Taki trochę przeciwieństwo Nocnego, który był cichym i spokojnym łuskowatym smokiem. Lubiący harmonie i samotność. Samotność... nie chodziło tu do końca o byciu całkiem samemu. Po prostu lubił medytować w ciszy i spokoju, rzadko kiedy trafiał się smok o podobnym myśleniu i zainteresowaniach jak Nocny. Przynajmniej czarny nikogo takiego nie spotkał. Zmierzył wzrokiem białego z pewnej odległości, tak by przypadkiem nie zostać ubrudzonym albo staranowanym kiedy tylko smokowi zachciałoby się pędzić w kierunku na którym stał akurat samczyk. Skrzywił pysk w prawo razem z resztą głowy, spojrzał na początku z zniesmaczeniem, ziemia nie była niczym dobrym, a może ten smok jadł ryby? Nie minęło dużo czasu jak spojrzenie szoku zmieniło się w spojrzenie z gestem pytającym. Milczał, po pierwsze nie lubił dużo mówić, a po drugie zajęty smok i tak by go nie wysłuchał a tym bardziej by nie odpowiedział. Takim to sposobem czekał na dalszy rozwój wydarzeń...
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-12-02, 13:15   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Biały dosć długo nie wiedział o obecności innego smoka, przynajmniej do chwili w której poczuł jego charakterystyczny zapach, woń stada związanego z ziemią i naturą. Odwrócił się machinalnie i przekrzywił łepetynę jak zainteresowany kociak. Przez moment przypatrywał sie z zaciekawieniem nieznajomemu, trzymajac w pysku przed momentem wygrzebany z wody kawałek śliskiego, wypolerowanego przez wodę konaru, wypluł go dopiero po chwili po czym uśmiechnął sie szeroko ukazując rządek ostrych, białych zębów które zresztą zlewały się z całością jego ciała.
Nieznajomy smok zawsze oznaczał że zaraz stanie się znajomym, a im więcej kolegów tym lepiej, przynajmniej dla smoka z mózgiem pisklęcia. Podskoczył do niego ( tak idealny sposób na zawarcie znajomości z nieznajomym, podejrzliwym gadem) po czym zaczęła się zwyczajowa litania na powitanie
- Cześć nieznajomy, albo raczej nowy znajomy ! Bo skoro ze sobą rozmawiamy to już się znamy, a to znaczy że od teraz możemy ze sobą rozmawiać i tak dalej ! Ja mam na imię Perlisty Smiech, bo wiesz niedawno zostałem łowcą w Cieniu, och to takie fajne stado, chociaż czasami trochę dziwne...co tam u ciebie ? Jak ci na imię ? Masz imię ? A kim ty właściwie jesteś ? Dobrze rozpoznaję ze pachniesz jak Ziemia ? Jak tam jest ? Też fajnie ? - pytał bez opamiętania jakby dostał jakiegoś słowotoku, którego nie mógł w żaden sposób zatrzymać kiedy już zaczął.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 432
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)

Wysłany: 2017-12-02, 13:44   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept spojrzał jeszcze w szoku, ale ten smok szybki, tyle pytań w jednym czasie. A może on nie myślał i gadał co się da. Cóż z grzeczności odpowiedział na wszystkie pytania nurtujące ten młody umysł. Tylko tyle... z czarnego pysku uwolnił się chłodny ton. Od smoka było chłodem, wzrok był taki ostry i niezrównoważony. Był spokojny, ale po takim szalonym stworzeniu nie można było się niczego spodziewać. Lepiej mieć się na baczności, tym bardziej dopóki nie rozgryzie jego dziwacznego zachowania. "Witaj, jestem Shadows przyszły piastun ziemi. Żyje się jakoś po troszku. Wędruje z misją zwaśnienia wszystkich smoków które tylko żyją. Tworze wielką rodzinę która kiedyś ukoi cierpienie i chłód tego świata. Rozjaśni mrok niepewności i uśpi wszelakie wojny." Tak to już bywało, jedni się bawili a drudzy mieli na prawdę ciężkie zadania. Od spotkania ognistego adepta i po wspólnie spędzonej nocy wiedział, że jego misja jest bardzo ważna i możliwa do spełnienia. Wiedział, że trzeba będzie się wiele razy poświęcać, ale rzucane przez niego ziarna dobroci kiedyś wykiełkują całkowicie zmieniając rzeczywistość. Tu nie był do końca pewny, ale obowiązkiem było to co zawsze zaproponowanie braterstwa. "Od dziś bracie jak będziesz mnie potrzebować wystarczy zaryczeć, a się zjawie. By wesprzeć, by doradzić, nauczać i oddać życie." Wyjął skrzydło do łowcy, małe szponki otworzyły się, a czas jakby się zatrzymał. Na pysku mrocznego zagościł lekki uśmiech, tak bardzo szczery. Zawsze bał się domowy, ale nie dał po sobie niczego poznać.
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-12-03, 09:34   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Usiadł wreszcie na zadku i zaczął słuchać co jego nowy znajomy ma do powiedzenia, a miał same ciekawe rzeczy
- To co mówisz jest ciekawe. O wyobraź sobie taki świat w którym wszyscy się kochają i pletą sobie wianki przyjaźni !!- zawołał po czym wstał, zakręcił się w koło jak rozradowany psiak i ponownie usiadł z głuchym tąpnięciem na zimnej ziemi.
Kiedy tamten wyciągnął do niego skrzydło, Śmiech na moment zastanowił się czy też podać mu skrzydło, ale po chwili zorientował się że przecież tamten nie ma przednich łap i podał mu swoją łapę.
- Masz ciekawe pomysły, takie nowatorskie takie oryginalne ! Swoją drogą bycie piastunem musi być dość interesujące, no i odpowiedzialne ! Ja zawsze chciałem mieć pisklaka którym mógłbym się zająć i z którym mógłbym się bawić ! Póki co mam tylko kompankę, ale z nią więź jest inna taka…inna.- powiedział to niezmiernie odkrywcze zdanie a jakby na zawołanie zza pobliskich krzewów wychynęła jasnobrązowa koza ale kiedy spostrzegła drugiego smoka, zaczęła się zachowywać tak jakby miała zamiar uciec i tylko więziowe, umysłowe zapewnienia Perlistego sprawiały że dalej tkwiła tam mimo iż obecnośc drugiego gada była dla niej dość niekomfortowa.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 432
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)

Wysłany: 2017-12-03, 10:42   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Czarny wysłuchał smoka cienia i popatrzył na jego towarzyszkę, była na prawdę wyjątkowa. Szkoda, że się bała. Nocny przecież nie miał nawet w planach robienia komuś krzywdy, to taki łagodny smok pomimo swojego przerażającego wyglądu. Nie miał niestety dobrych wspomnień jeśli chodzi o kompanów, przypomniał sobie żbika który jeszcze za pisklęcych lat lubił go uderzać łapą i ten wilk łowcy który zaczepiał Nocnego i się wywyższał. Co prawda koza zdawała się być neutralna, ale samczyk wolał być ostrożny. Kompan Perlistego był roślinożercą i zapewne bał się smoka nie z byle powodów. Dobrze, że ostatnio nauczył się używać maddary w ten sposób mógł zaświadczyć nietypowemu znajomemu, że nie stanowi dla niego zagrożenia. "Witaj przyjacielu, nie musisz się mnie obawiać" Nawet ton jego myśli był chłodny, ale ciągle utrzymujący pewną szczerość. Jak obietnica pędząca na wietrzę, wieczna, nieustępliwa, ale też chłodna i ciężka do zaobserwowania. Nocny przeanalizował wszystko co usłyszał, to takie miłe, że na ziemi były jeszcze smoki dla których misja zwaśnienia wszystkich stad była jak najbardziej możliwa i potrzebna. Samiec lekko się uśmiechnął, jego spojrzenie wróciło na białego smoka. To co powiedział dało się załatwić... Pysk czarnego rzadko kiedy się otwiera, a jak już wychodzą z niego słowa to najpewniej ma jakiś pomysł. "Myślę, że mógłbym ci pomóc. Mam księżycową córkę, jeszcze nikogo nie zna. Może chciałbyś..." Nie zdążył dokończyć gdyż przypomniał sobie o dzisiejszym spotkaniu z Krwawą i właśnie jego pisklakiem. Miał jeszcze z dwieście machnięć ogonem, więc spokojnie zdąży. Pysk wrócił na oblicze cienistego dokańczając. "To jak? Jestem pewny że się polubicie. A chciałbym aby córka miała takiego optymistycznego braciszka." Ogon leżał w bezruchu na ziemi, nie był ani szczęśliwy ani smutny. Chyba normą stały się jemu te spotkania, a może wbrew przeciwnie. Hamował swoje emocje by nie eksplodować z radości...
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1134
Wysłany: 2017-12-06, 19:47   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Koza stała jeszcze przez chwile, gapiąc się na nowego smoka ale w końcu ostrożnie zaczęła zbliżać sie do niego, krok po kroku gotowa uciec kiedy tylko będzie taka potrzeba. W połowie drogi zatrzymała się i dalej się nie ruszyła, mimo wszystko jej natura stworzenia uciekającego nakazywała jej zachowanie ostrożności przy dużych drapieznikach, zwłaszcza smokach. Tymczasem Perlisty przekrzywił lekko łepetynę w lewo ( znowu) przysłuchując się słowom tamtego. Było ciekawym to co tamten mówił o tym innym smoku, pisklaku czy adepcie...szczerze mówiąc Biały nie przywiązał wagi do tego w jakim wieku był wspomniany ktoś, wcześniej przeoczył też temat waśnienia stad i wyciągnął z tego zdania tylko to co mu się podobało. Może tak to u niego wyglądało ? Słyszał tylko to co chciał słyszeć ?
- Jej poznanie nowego, małego smoka ?! To by było doskonałe ! Tyle zabawy, mozan się bawić i bawić i...a właściwie czemu mi to proponujesz ? I co mi właściwie proponujesz ? Chyba nie chcesz żebym zakradł się na ziemię Ziemi i przekroczył granicę nieprzekraczalną !? Bo tego nie mogę zrobić...raczej, chyba - powiedział. Szczerze kiedy się go słuchało, można było odnieść wrażenie że on sam nie pamięta co przed momentem powiedział
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 432
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)

Wysłany: 2017-12-06, 20:33   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Nocny popatrzył na cienistego, przekraczanie granic było absurdem. Jak taki duży smok mógł wpaść na taką niedorzeczną myśl. Od razu naprawił to niedopatrzenie kończąc swoją zaczęta wypowiedź. "Poznałbyś moją córkę na terenach wspólnych, to jasne i oczywiste." Usiadł spokojnie, patrzył co jakiś czas na towarzyszy tego pięknego dnia. Koza jak i biały smok mieli w sobie coś nietypowego, pasowali do siebie. To takie dziwne, po co komu taki towarzysz? Pewnie przy oswajaniu nawet nauczyciel był lekko w szoku. Nigdy nie spuszczał z córki ślepi i na pewno dobrze by ich pilnował. Przy takim roztrzepanym charakterze trzeba myśleć za dwojga i na wszelki wypadek asekurować, ale puki co był tylko Nocny i Perlisty....
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11