FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Przesilenie Północne
2020-05-14, 23:58
Rzeka Falar
Autor Wiadomość
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2018-08-02, 18:30   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Odpowiedział na wezwanie.
Co prawda, ze sporym opóźnieniem, ale jednak. Przypłynąwszy w pobliże brzegu, ostrożnie lustrował Brzozowego, upewniając się, że jest z ichniego stada (cholera go wie, w końcu Syreni rzadko przebywał wśród naziemców i nawet pomimo aklimatyzacji, miał czasem opory by ufać innym smokom).
W końcu wychylił się spod powierzchni wody zdradzając swoją obecność, i wypluł na plażę ogromny kawał nieco zalatującego mięsa z kałamarnicy [4/4] z ostatniego polowania, po czym nieco strachliwie czmychnął wgłąb rzecznych wód Falar, pozostawiając młodzika sam na sam z pożywieniem.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Brzozowy Kolec 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 8
Płeć: Samiec
Opiekun: nikt lol XD
Mistrz: ---
Partner: ---
Wiek: 19
Dołączyła: 12 Maj 2018
Posty: 64
Skąd: Narnia
Wysłany: 2018-08-02, 19:49   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 2
   U: B,Skr,Śl,Pł: 1


Spojrzałem zdziwiony na dzikie zachowanie towarzysza ze stada i kiedy tylko czmychnął krzyknąłem za nim chcąc z całego serca żeby to usłyszał. - Dziękuję Przyjacielu! - Po czym obwąchałem mięso.. nie pachniało najlepiej ale burczący brzuch kazał mi nie wybrzydzać. Chwyciłem kawał mięsa i wywlokłem je na brzeg po czym położyłem się na trawię na brzegu i poćwiartowałem je na mniejsze kawałki. połykając jeden za drugim poczułem jak przyjemnie zołądek zaczyna być ciężki. Wdzięczność do smoka pachnącego rybami była w w tym momencie
nastepnie wyciągnąłem jeszcze kawałeczek własnego mięska żeby dopchać się na amen

4/4 OD ŁOWCY
1/4 własne zapasy
Razem 5/4
_________________
Dla wielu to szok i ból
I nieraz pozostaje Ci już tylko krzyk z gardła
Już czułem ten mrok i chłód
Ale nigdy nie będę tańczył tak jak mi zagrasz
I nawet jak los to wróg
I niedaleko pada tutaj berło od błazna
Musiałem dać krok na przód
A teraz bracie życie piękne mam jak Islandia

Głos
ATUTY
I -> Brak
II -> Brak
III -> Brak
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie:
Owoce: 0/4
Mięso: 3/4
inne:--

color=#996633 - Dialog.
Ostatnio zmieniony przez Brzozowy Kolec 2018-08-02, 19:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 1150
Wysłany: 2018-08-06, 22:55   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


    Gdzie ja do diabła jestem?
    Moje, jak by się mogło wydawać, żałośnie proste pytanie nie spotkało się z żadną odpowiedzią - przede wszystkim dlatego, że nawet nie wypowiedziałem go na głos.
    Nieistotny detal. I tak nie było tu nikogo, kto mógłby uraczyć mnie pięknem smoczej mowy, a przynajmniej nikogo takiego nie byłem w stanie wypatrzeć.
    To, że czegoś nie widać nie znaczy, że tego nie ma. Wiedziałem o tym dobrze, więc nie traciłem czujności, gdy moim pozornie naiwnym, luźnym krokiem dotarłem do rzeki i schyliłem łeb w celu zaspokojenia pragnienia.
    Ile to już? Cztery księżyce? Dłużej? Krócej? Kiedy po raz ostatni widziałem innego smoka z odległości bliższej niż kilka lotów?
    Te ziemie pełne były śladów zapachowych, najpewniej jakiejś grupy, bo wszystkie miały podobną, błotnistą nutę...
    Gdybym był gdziekolwiek indziej, w życiu nie odsłoniłbym się jak idiota, ale kilka szponów odległości Złotej Twarzy na niebie temu przekroczyłem tę legendarną barierę, o której mówił Nieskazitelny. Oznaczało to, że podobno byłem teraz bezpieczny.
    Podobno.
    No nic, ktoś mnie w końcu znajdzie. Przy okazji sprawdzę, jak ostrożne są tutejsze smoki względem intruzów.
    Niczym bezbronny dureń, położyłem się na miękkiej trawie i udawałem, że zasnąłem. Tak będzie najprościej.
Ostatnio zmieniony przez Zawierzony Kolec 2018-08-06, 22:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Matumaini
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączył: 31 Sty 2018
Posty: 277
Wysłany: 2018-08-07, 08:21   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Skr,Śl,Kż,A,O:1


Złotooka samica przebywała właśnie w pobliżu Rzeki Falar. Chciała przemyśleć sobie kilka spraw... Dokładniej o upadłym sojuszu Woda-Ogień. Czuła, jakby straciła część siebie. Zawiodła swoich przyjaciół z owego Stada. Jednocześnie jednak nie mogła w tej sprawie nic zrobić. To nie od niej zależało, z kim mają a z kim zrywają sojusz. Ona nie była przywódcą, był nim jej ojciec. A Opal ufała mu bezgranicznie, wierząc, iż każda jego decyzja jest słuszna.
Nagle, do jej nozdrzy napłynął zapach. Na pewno jednak, nie zapach smoka, należącego do któregokolwiek z Wolnych Stad. Postanowiła więc pójść w kierunku zapachu. Ostrożnie podchodziła coraz bliżej i bliżej... Jednocześnie pamiętając jednak o zasadach skradania. Patrzała pod łapy, aby przypadkiem nie nadepnąć na jakąś gałąź. Szła również pod wiatr, który niósł jej woń nieznajomego. Wreszcie ujrzała obiekt poszukiwań. Spał sobie jak gdyby nigdy nic na trawie. Śnieżka pamiętała to miejsce z dzieciństwa. Było tutaj wtedy pełno śniegu...
Dosyć rozmyślania, bo jeszcze tutaj padniesz! skarciła siebie w myślach. Ostrożnie podeszła bliżej, tak, aby znaleźć się za grzbietem samca. Wtedy też delikatnie szturchnęła go śnieżnobiałą łapą, a złote ślepia zawiesiła na jego głowie, gotowa odskoczyć w razie jakiegoś gwałtownego ruchu. - Obudź się - odparła swoim delikatnym głosem, więc nie brzmiało to jak typowy rozkaz. Poczeka, aż się obudzi, wtedy wszystko mu wytłumaczy.
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 1150
Wysłany: 2018-08-07, 11:00   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


    W końcu ktoś przyszedł. Nie usłyszałem, jak i skąd przybył, więc zdawać by się mogło, że ów smok jest ostrożny względem mnie, a przynajmniej ma jakieś podstawy łowieckie. Zbędny wysiłek. Gdybym zjawił się tu, by szerzyć chaos, zawiódłbym Nieskazitelnego.
    Otworzyłem swoje czerwone ślepia leniwie i zrobiłem jak najgłupszy wyraz pyska jak to możliwe.

    - C-co?! Smok?! - Nie, na gobliny. To pewnie elf! Bycie idiotą było... Trudne. Niezwykle trudne.
    - Kim jesteś, piękna pani?
    Udawanie zaskoczenia i braku mózgu na pewno nie było czymś, z czego powinienem być dumny, ale to w porządku. Prędzej czy później albo do tego przywyknę, albo wrócę do starego sposobu bycia.
    Smoczyca wyglądała na starszą ode mnie, ale była zaskakująco ufna. Normalny drapieżnik, gdyby spotkał innego osobnika na swoim terytorium, nie mówiłby łagodnym głosem. Nie mówiąc już o tym, że szturchnięcie kogoś obcego łapą nie było najrozważniejsze - obce smoki mogą przynosić obce choroby albo być agresywnie nastawione do tych, którzy żyją na tych ziemiach.
    Najwyraźniej bariera zjadła instynkt przetrwania tych stworzeń. Biedne owieczki.
    Podniosłem się leniwie i siadłem na przeciwko ów samicy, patrząc na nią głupkowato z przechylonym pyskiem i lekko rozdziawionym pyskiem, jakbym był upośledzony umysłowo.
Ostatnio zmieniony przez Zawierzony Kolec 2018-08-07, 11:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Matumaini
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączył: 31 Sty 2018
Posty: 277
Wysłany: 2018-08-07, 13:00   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Skr,Śl,Kż,A,O:1


Nieznany samiec zdecydował się obudzić, robiąc przy tym dziwną minę. Odsunęła się trochę, słysząc jakby krzyk, który wydobył się z jego pyszczak. Czyżby nigdy nie widział, przedstawicieli swojego gatunku?
Poczekała, aż brązowy samczyk usiądzie na przeciwko niej, ponownie robiąc głupią minę. Coś było z nim nie tak? Może był chory i potrzebował uzdrowiciela? Była jeszcze jedna odpowiedź, a właściwe dwie. Albo udawał albo był głupi. Zobaczy się, poznając go.
Wracając jednak do jego pytania... - Jestem Opalowa Łuska - przedstawiła się, jednocześnie witając skinięciem głowy. Jak na razie, nie wydawał się on agresywny. Nawet można by rzec, że był miły? Na swój sposób. - Znalazłeś się na terenie jednego z Wolnych Stad. Dokładniej Stada Wody. Co Cię tu sprowadza? - zapytała przyjaźnie. Skoro przeszedł przez barierę, to zapewne miała dobre zamiary. Przynajmniej słyszała, że owa bariera tak działa. Nie wpuszcza tych, którzy mają im zagrozić.
Opalowa sama postanowiła usiąść. Owinęła tym samym ogonem, swoje łapy. Teraz obydwoje siedzieli na przeciwko siebie. Wtedy też samica zwróciła uwagę na jego kolor oczu. Były one krwistoczerwone... Nigdy nie spotkała się z takimi ślepiami u smoka.
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 1150
Wysłany: 2018-08-11, 11:11   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


    Opalowa Łuska... Zatem była wciąż Adeptką? Mimo, że wyklułem się za Barierą, znałem zasady tych ziem. On mnie nauczył, przygotował...
    - Możesz mnie nazywać Zawierzony, bo, o ile dobrze pamiętam, na tych terenach najpewniej byłbym uważany za Adepta. Czyż nie, piękna pani?
    Wiedziałem co nieco o życiu i nie byłem już w wieku pisklęcym, więc... Zapewne tak. Zawierzony Kolec. W czasie mej podróży tutaj to to imię zdecydowałem się uznać za swoje, porzucając tym samym moje dawne.
    Pusty.
    Cóż, ono opisywało mnie dużo lepiej, ale przecież Wolni nie muszą tego wiedzieć, prawda?
    - A więc los wybrał dla mnie Stado Wody, hm?
    Wymruczałem do siebie przed udzieleniem odpowiedzi na jej pytanie. No cóż, może i pasowałbym bardziej do Cienia, ale Woda również bywa nieprzewidywalna, prawda? Może zarówno dawać jak i odbierać życie. Przepiękny żywioł...
    - Przybyłem, by dołączyć do jednego z Wolnych Stad. Wierzę, że moje zdolności mogą być przydatne.
    Mój głupkowaty, niewinny uśmieszek zanikł. To nie czas na wygłupy, powinienem się pokazać od jak najlepszej strony, prawda?
 
 
Matumaini
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączył: 31 Sty 2018
Posty: 277
Wysłany: 2018-08-11, 18:42   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Skr,Śl,Kż,A,O:1


Trzeba przyznać, iż samiec spoza Bariery, bardzo jej schlebiał, ale również zawstydzał nazywając "piękną panią". Była to dla niej nieco niekomfortowa sytuacja, gdyż kiedy ostatnio gadała z jakimś samcem, zjawił się Prędki i zaatakował Urana. Mimo to, dalej go kochała... Teraz jednak granicą została wzniesiona a Ogniści nie miało wstępu na ich teren.
- Tak, na tych terenach, byłbyś już Adeptem- zdziwiło ją, że Zawierzony, zna rangi. Czyżby smoki spoza Bariery się o nich uczyli? W sumie to kilku z nich tam odeszło więc... Mogli coś usłyszeć.
Nie zrozumiała, co powiedział on do siebie, lecz nie pytała oto. - Zapewne - odparła. Ciekawiło ją, czy zechce dołączyć do Wody. W sumie, to brakowało im Czarodzieja czy też Uzdrowiciela. Chyba wypadałoby wezwać ojca, bo w końcu to on jest tutaj przywódcą...
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 1150
Wysłany: 2018-08-13, 19:16   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


    Hm... Wyglądało na to, że Wolni nie wiedzieli o tym, jak sprawy się mają za Barierą - a przynajmniej jej zdziwienie było tego dowodem. Nie od tego księżyca smoki żyjące "dziko" uczyły się o Stadach. Nawet nie chodziło tylko o te, które wychowały się w małych koloniach tworzonych przez smoki, które Wolne Stada opuściły; Równinni również posiadali podstawową wiedzę na wypadek, gdyby ta magiczna tarcza pewnego dnia opadła i wypuściła rozpieszczone przez los smoki do świata przemocy i walki o życie.
    Świata, z którego ja pochodziłem.
    - Czy mogłabyś zaprowadzić mnie do smoka, który sprawuje pieczę nad twoim Stadem?
    Chyba nie była najinteligentniejsza, ale z braku lepszej alternatywy musiałem się zadowolić tym, co podarował mi los. Uśmiechnąłem się do samiczki niewinnie, czekając na jej decyzję.
    Najwyżej przejdę kilka lotów i spróbuję w innej grupie.
 
 
Matumaini
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączył: 31 Sty 2018
Posty: 277
Wysłany: 2018-08-14, 11:01   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Skr,Śl,Kż,A,O:1


Och ależ Opal się już tym zajęła. Nie trzeba będzie zapewne długo czekać na Szlachetnego, lecz aby nie zostawiać go samego, wysłała mu wiadomość, która mogła rozbrzmieć zaraz w jego głowie- Tato, możesz przybyć nad Rzekę Falar? Jeden młody samiec, jest zainteresowany dołączeniem do Stada - podała przy tym dokładną lokalizację, w jakiej się znajdowali, jednocześnie właśnie rozglądając się, aby mieć dokładniejsze dane.
Spojrzała na brązowego samczyka, złotymi oczami. Nie wiedziała co o niej myśli i chyba nawet dobrze co? - Właśnie go wezwałam. Teraz tylko czekamy - odpowiedziała z lekkim uśmiechem na białej mordce.
 
 
Szlachetny Nurt
Starszy Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 88
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Graghess
Wiek: 22
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2415
Wysłany: 2018-08-15, 17:18   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Rzadko zdarzało się, żeby pod barierę przybywał ktoś z zamiarem dołączenia do jednego ze stad. Zazwyczaj były to zagubione smoki, które po prostu przez przypadek zawędrowały tutaj. Często pochodzące z innych stad znajdujących się za barierą, nie miały zbyt dużego pojęcia o życiu tutejszych smoków. Z pewnością była to dobra informacja, ten młody samiec faktycznie mógł dołączyć do Wody. Potrzebowali czarodziejów, wojowników. A to brzmiało jak obiecująca szansa.
Po chwili Nurt zjawił się nad Rzeką Falar i wylądował obok dwójki smoków. Skinął łbem zarówno swojej córce, jak i nieznajomemu. Usiadł niedaleko od nich, tak by mieć dobry widok na przybysza. Ogonem owinął swoje łapy, a następnie zamarł w bezruchu, zaczynając proces "oceniania". Jego martwe oczy przyglądały się tajemniczemu smokowi przez dłuższy czas. Tak na dobrą sprawę ten proces nie miał jakiegoś szczególnego celu, po prostu lubił się przyglądać. Nic poza tym.
- A więc chcesz dołączyć do Stada Wody, hm? Skąd cię przywiało? Na pewno zza bariery, ale czy stoi za tym jakaś głębsza historia? - Powiedział w końcu, po bardzo długiej chwili ciszy. Jego głos nie zdradzał żadnych emocji. - Jestem Szlachetny Nurt, jak zapewne już wiesz - Przywódca Stada Wody. Stada, do którego chcesz dołączyć. W jakim celu? Potrzebujesz schronienia? Nie masz się gdzie podziać? Czy może kierują tobą inne powody? Woda jest jak rodzina. Jest jak dom. Czy tego chcesz? - Dodał po chwili, po czym znów zamarł w bezruchu. Teraz była kolej młodego samca. Jeżeli nadal wyrażał zainteresowanie... to chyba nie będzie problemów z przyjęciem go do stada.
_________________

~ Boski Ulubieniec ~
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~ Tropiciel ~
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do śledzenia. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
~ Wybraniec Bogów ~
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie).
~ Poświęcenie ~
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 1150
Wysłany: 2018-08-15, 17:42   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


    Skinąłem łbem na słowa Opalowej i czekałem cierpliwie na pojawienie się Przywódcy.
    Na szczęście nie trwało to długo. Skłoniłem mu się na sposób Wolnych, pełen szacunku względem tego, którego kiedyś obalę-- to znaczy, względem smoka, któremu będę wiernie służyć.
    - Jestem Pusty, lecz pragnę być znany jako Zawierzony Kolec, zgodnie z prawem tych ziem. Pochodzę z kolonii byłych Wolnych i ich potomków i jestem synem jednego ze smoków, które Stada opuściły.
    Moje czerwone ślepia były skupione na złotołuskim przez chwilę, ale wkrótce odwróciłem wzrok, by spojrzeć na niebo ponad nami.
    Chronieni od księżyców przez magiczną tarczę... Tak ufnie podchodzą do tych, którzy przybywają tu zza Bariery, ale... W końcu to była jej moc, prawda? Utrzymywanie wrogów poza obrębem Stad?
    Bezbronni jak owce, bez doświadczenia z zewnątrz nie przeżyją długo, gdy ochrona opadnie.
    - Mój przyjaciel kazał mi wyruszyć, by was odnaleźć. By znaleźć cel w życiu. Pragnę dołączyć do jednego ze Stad i szkolić się na Czarodzieja. Znam podstawy używania magii, ale nie potrafię jeszcze walczyć fizycznie. Czy znajdę schronienie w twoim Stadzie, Przywódco Wody?
    Moje ślepia znów spoczęły na tym, który władał tym Stadem. Był stary... Bardzo stary. Czemu to on, a nie jego młodszy Zastępca, przybył mnie przywitać? Czyżby Stado miało jakieś problemy?
    To źle i dobrze jednocześnie.
Ostatnio zmieniony przez Zawierzony Kolec 2018-08-15, 17:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Matumaini
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączył: 31 Sty 2018
Posty: 277
Wysłany: 2018-08-15, 18:54   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Skr,Śl,Kż,A,O:1


Na złotego lidera, nie trzeba było długo czekać. Gdy ten wylądował, uśmiechnęła się do niego ciepło, kiwając jednocześnie głową z szacunkiem. Trochę dawno się nie widzieli... Trzeba będzie to nadrobić i pogadać kiedyś sam na sam, bez Stada. Tylko oni dwoje. Ojciec i córka.
Następnie przysłuchiwała się rozmowie dwóch samców, siedząc tylko cicho. Złote ślepia przyglądały się to Szlachetnemu to Zawierzonemu. Dowiedziała się też nieco o tym drugim. Był synem jednego ze smoków, które należały do jednego z Wolnych Stad. To i tak dużo. Chciał się również szkolić na Czarodzieja... Idealnie! Czyli znał też profesję, jak widać. Ci zza Bariery, rzeczywiście dużo wiedzieli o Stadach.
Czekała teraz tylko na werdykt taty.
 
 
Szlachetny Nurt
Starszy Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 88
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Graghess
Wiek: 22
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2415
Wysłany: 2018-08-20, 18:19   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


A więc Pusty był synem jednego z Wolnych, który wyruszył za barierę. Interesujące. Czy smok ten mógł kiedyś należeć do Wody? Samiec zaczął właśnie od tego stada... całkiem logiczne byłoby, gdyby próbował dołączyć właśnie do tego, z którym powiązania mieli jego bliscy.
Tylko w takim razie... dlaczego nie stawia się za jego imieniem? Z jakiegoś powodu może nie chcieć go zdradzać, a Nurt nie zamierzał naciskać. Pusty wyglądał mu na takiego smoka, który po prostu nie mówi za dużo. Chyba, że ma ku temu solidne powody.
- Nie gwarantuję ci, że tu właśnie znajdziesz swój cel w życiu... ale na pewno możesz go szukać. - Powiedział w końcu do samca. Przez chwilę zastanawiał się. Krótkie, bądź nawet długie pauzy między zdaniami były dla niego czymś normalnym. Czarodziej... bardzo by im się przydał. Już od dłuższego czasu szuka smoków, które mogłyby bronić stada. Każdy jednak decyduje się na coś innego. Do teraz.
- Jeśli chodzi o twoje umiejętności... mogą okazać się przydatne. Nawet bardzo przydatne... nie wiem, czy mogę zagwarantować ci mistrza, który będzie cię szkolił w tajnikach maddary, ale z pewnością znajdzie się jakieś rozwiązanie. Co do twojego imienia... nadal będziesz Pustym. Zawierzonym możesz zostać dopiero podczas ceremonii przyjęcia do stada. - Znów przerwał na krótką chwilę... tym razem patrząc na swoją córkę. - Dobrze się spisałaś. - Szepnął do niej. On sam zapewne nie znalazłby Zawierzonego. Za dużo czasu spędza przy... ważnych sprawach. Chociażby przy zbieraniu owoców.
- Gdy usłyszysz mój ryk... podążaj po prostu za nim. Ale to wtedy, gdy nadejdzie czas. A teraz... czy chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej? O stadach? Zwyczajach? Zakładam, że twój przyjaciel nie mówił ci wszystkiego. - Werdykt więc zapadł. Pusty mógł cieszyć się w duchu. Może... może nie były to takie złe dni dla Wody? Ostatnimi czasy przybyło już kilku takich, podobnych do Zawierzonego. Można było powiedzieć, że przyszedł ten okres czasu, gdy pojawiał się wysyp świeżej krwi. Oby to się utrzymało.
_________________

~ Boski Ulubieniec ~
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~ Tropiciel ~
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do śledzenia. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
~ Wybraniec Bogów ~
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie).
~ Poświęcenie ~
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 1150
Wysłany: 2018-08-25, 21:02   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


    Och? Ceremonia przyjęcia do Stada? O tym jeszcze nie słyszałem, ale w sumie zwyczaje, jak smoki, zmieniają się z księzycami. Pochyliłem łeb przed złotym samcem z respektem.
    - Zatem jestem Pustym. Niech i tak będzie.
    Czy było coś, czego chciałem się dowiedzieć? Przechyliłem łeb w zadumie, po czym poruszyłem nim przecząco.

    - Za dużo czasu zajęłoby wychwycenie, co się zmieniło. Jedyne, co chciałbym poznać w tej chwili, to obecne smocze prawa. To jedyna istotna kwestia niecierpiąca zwłoki
    Decyzję o swojej randze już podjąłem, nie byłem pisklęciem by pytać o rasy, Stada wkrótce sam poznam, tereny też... W takim razie tylko to, jak działa kodeks moralny Wolnych, było dla mnie w tej chwili istotną informacją. Nic mniej, nic więcej.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 14