FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Tejfe
2019-06-11, 17:02
Tejfe
Autor Wiadomość
Tejfe 
Adept Ognia
Mały, ale wariat!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 50
Płeć: Samica
Opiekun: Nanti, Eliane*
Mistrz: Aenkryntith* Eliane* Aerthas*
Wiek: 18
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 4146
Wysłany: 2018-11-04, 10:15   Tejfe
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 1| A: 1
   U: Pł,B,L,M,O, A, W,Skr,Śl,MP: 1| MA, MO: 2
   Atuty: Kruszyna; Niezdarny Wojownik;


Imię:
Tejfe → Wyśniony Kolec → Rozświetlający Cienie → Tejfe
Stado:
Cień → Ogień
Ranga:
Pisklę → Adept → Czarodziej → Przywódca → Pisklę
Wiek:
4
Rasa:
Północno-Powietrzny

Płeć: samiec i samica (hermafrodytyzm)
Najważniejsze cechy
Łuski
Skrzydła
Skrzydła pierzaste
Dwie pary łap

Kolor oczu: jasny niebieski
Dominujący kolor smoka: złoto, biały, ciemnoszary
Znaki szczególne smoka (max 15 słów): blizny po poparzeniu, spalona skóra na pysku, pióropusz, widoczna ślepota, drobna sylwetka
Zieje lodem

Wygląd
Niewielkiej budowy. Male, przypominające zaokrąglone trójkąty - łuski pokrywają większą część ciała. Lśnią się złotem. Szczególnie pod światło. Wyglądają wtedy jak zastygające w słońcu bursztyny. Z bliska, w cieniu są ciemniejsze, wręcz miedziane. I bardziej zmatowiałe. Resztę ciała pokrywają pióra. Białe jak śnieg pióra. Okryte są nimi skrzydła które w porównaniu z resztą ciała drobnego smoka, mogą wydawać się całkiem okazałe. Ciągną się one na ukos od połowy ogona, tworząc na jego końcu zwarty pióropusz. Pokrywają one jego łeb tworząc kolejny pióropusz, zaczynający się już na kościach policzkowych, najbardziej gęsty na szczycie głowy i ciągnący się aż do karku. Spomiędzy tej miękkiej bieli, na jego głowie, wystają również dwa rogi. Nieduże, niby proste, ale końcówkami lekko pochylone w przód. W kolorze srebra. Srebrne są również pazury i twardsze łuski chroniące podbrzusze i klatkę piersiową. Oczy Tejfe są błękitne. Jednak nie tak jak oczy jego ojca. Nie są jasne jak niebo. Są zimne. Bardziej jak zamarznięte jezioro. Zwężone. Czaszka również jest wąska. Niemal trójkątna. Jak jego łuski. Ma jeszcze bliznę. Nieregularne, niezbyt ładnie zabliźnione cięcia ciągnące się po jego lewym boku. Tak wygląda Tejfe. Delikatny, mały, zaskakujące jak na dziecko - ale poharatany... Śnieżnobiałe pierze i złote łuski. Jednak w jego wyglądzie jest jeszcze coś... Właściwie nie jest to widoczne, ale mimo to dość znacząco wpływa na jego osobę, jego tożsamość. Tejfe jest hermafrodytą. Matka Natura kształtując to kruche stworzenie, które przez długie księżyce dojrzewało w cienkiej skorupce złoto-białego jaja postanowiła trochę poszaleć. Obdarzyła Tejfe fizjonomią charakterystyczną dla samców, ale też tą charakterystyczną dla samic. Połączenie tych cech sprawiło, że ciężko przypisać zlotołuskiemu konkretną płeć.

***

Wygląd Tejfe uległ drastycznym zmianom. Dwukrotne objęcia ognistej śmierci musiały zostawić po sobie jakiś ślad. Całe jego ciało pokrywają blizny po ogniu. Łuski są blade cienkie i nie lśniące. W delikatniejszych miejscach jak podbrzusze czy pachwiny nie ma ich wcale. Pod łuskami widać powstałe od oparzeń zgrubienia. Odrosłe na skrzydłach pióra przybrały kolor przybrudzonej bieli. Są też sztywniejsze i twardsze. Jednak to jak wygląda ciało Tejfe, nie szokuje. Nie szokuje, kiedy porówna się je do jego głowy. Pióra, które ponownie wyrosły z jego łba były ciemnoszare. Prawie czarne. Okrywały matowe, już nie lśniące rogi. Dawniej niebieskie, śmiejące się oczy stały się teraz zupełnie jasne. Źrenica przykryta bielmem wtapiała się wręcz w kolor jasnych jak sople lodu tęczówek. Łuski na jego niedużym pysku... właściwie ich nie było. Gdzieniegdzie tylko odstawały zupełnie białe i cienkie, na których i tak ciężko było zawiesić wzrok. Ginęły na przeżartej od ognia skórze, która powtórnie spalona już nie dała się zregenerować. Tak stan rzeczy kończył się tuż przy jego szyi, nietkniętej przez płomienie. Nietkniętej przez śmierć.


Charakter:
Tym co najbardziej określa Tejfe jest jego ogromne pragnienie bycia kochanym. Przez pierwsze cztery księżyca wychowany na mrożnych stepach lodowatej północy, niechciany przez swoich bliskich, wykluczony z rodu, porzucony przez matkę - najbardziej na świecie zależy mu na znalezieniu w swoim życiu wiele czułości i bliskości. Boi się samotności. Wie, że byłby w stanie ją wytrzymać, ale nie wierzy, że mógłby być wtedy szczęśliwy. Największym źródłem szczęścia wydaje mu się bowiem obecność drugiego smoka. Dzielenie z kimś swojego czasu. Tejfe pragnie być szczęśliwy. Ma w sobie ogromną wolę życia. Jednak mimo to nie jet to smok tryskający ogromną ilością energii. Tejfe nie jest żywiołowy, wręcz przeciwnie. Jest raczej wyciszony i dość spowolniony w ruchach. Może nawet wydawać się lekko wycofany. Nie mówi wiele, często błądzi myślami. Bywa oderwany od rzeczywistości... Ma też w sobie coś z idealisty. Mimo zaznanej za młodu krzywdy, naiwnie wierzy w dobro tego świata i innych smoków. Być może wraz z wiekiem ta niewinność zostanie utracona całkowicie. Już teraz przez tą naiwność i łagodność łatwo go zranić. Bardzo boleśnie przeżywa każdy zawód. Jest wrażliwy, wręcz przewrażliwiony. Nie do końca radzi sobie z emocjami, choć to też pewnie kwestia młodego wieku... Nocami często śnią mu się koszmary, pewnie tez kiedyś minie... Pisząc też o jego charakterze, nie da się też nie wspomnieć o jego dwupłciowości. Możliwym, że gdyby poproszono go o zidentyfikowanie się z którąś z płci, wskazałby na to, że bardziej czuje się samcem. Tak zawsze postrzegała go matka. Jednak zadawanie mu takich pytań, nie byłoby słuszne. Łącząc w sobie zarówno pierwiastek żeński jak i męski, Tejfe jest smokiem, którego nie określa jego płeć. Sam nie przywiązuje do niej zbytniej uwagi. Nie zastanawia się nad określeniem swojej tożsamości, gdyż jest przekonany, że jego osoba - sama w sobie, wystarczy do tego, by ją wyodrębnić.
Historia:
To było zbyt dużo bólu, zbyt dużo cierpienia... Biedactwo. Zasłużyło na coś zdecydowanie lepszego... Wynagrodźmy mu to. Ale co jeśli i tym razem mu się nie powiedzie? Może takie już ma przeznaczenie? Przeznaczenie? Je zawsze można zmienić. Wierzę, że tym razem się uda. Przecież szczęście tak wiele nie kosztuje...
***
Kiedy zobaczyła je po raz pierwszy, tym co ją ogarnęło... nie była miłość. To był strach. Małe, pozlepiane jajeczną mazią pióra kryły pod sobą złotołuskie wnętrze. Złotołuskie...
Przypomniał jej się złotołuski kochanek, którego poznała jakiś czas temu, gdy podczas polowania oddaliła się za bardzo od swojego klanu. Nie było jej kilka dni i nikt nie wiedział wtedy co się z nią działo.
Nie można było nazwać tego miłością. Nie darzyła nią złotołuskiego. Zbliżyła ją do niego fascynacja. Był... Był tak bardzo inny od samców z jej klanu. Biło od niego jakieś ciepło... Energia... I nie chodziło tylko o jego słoneczny wygląd ani o wiek. To było coś innego. Jakaś ogłada, której brakowało smokom z jej klanu. I kochanie się z nim było też inne. Subtelniejsze, a przy tym pełniejsze... Wtedy po raz pierwszy wydało jej się ono też czymś przyjemnym.
Pamiętała też jak podczas ich upojnej nocy myślała o tym, że chciałaby mieć z nim pisklę. Syna, który byłby podobny do ojca.
Nie wiedziała tylko, że jej pragnienie zostanie wysłuchane.
-I co ja mam z Tobą zrobić? - Mamrotała do siebie, instynktownie zajmując się wylizywaniem dziecka z jajecznej mazi. Wiedziała, że Dare nie będzie zbyt szczęśliwy... Odkąd złożyła jajo... Cały czas zapewniała go, że to będzie jego dziecko. Jego pisklę... Syn przywódcy klanu. Podobny niego. Czarnopióry, o zielonych ślepiach...
-Naprawdę się na ciebie cieszył... - mamrotała Nanti, która podczas tej toalety zauważyła jeszcze jedną dziwną rzecz. Nie umiała określić czy jej pisklę jest samcem czy samiczką... To nie wyglądało naturalnie... -Chyba jednak samiec...- określiła się w końcu, choć wciąż nie była przekonana.
Do powrotu przywódcy, nie pokazała pisklęcia nikomu. Wiedziała, że go nie przyjmą. Wiedziała, że Dare go nie przyjmie, ale wolała by to on ją napiętnował, nie członkowie jej klanu. A raczej członkinie. Samce zostawili swoje samice same, by w spokoju czekały na ich powrót. Mieli poszukać nowego miejsca, które nadawałoby się na kolejną, tymczasową osadę. Te tereny, eksploatowane przez nich od dłuższego czasu, powoli przestawały obfitować w zwierzynę.
Wrócili księżyc po wykluciu się Tejfe - tak właśnie nazwała swoje pisklę Nanti. Imię, które nie znaczyło nic. Nie chciała, by znaczyło cokolwiek.
Powodzenie misji sprawiło, że wszyscy byli w wyśmienitych humorach. Tego samego wieczoru miało się również odbyć huczna biesiada, która miała oznaczać pożegnanie starego domu. Dare chciał wyruszać ze swoim klanem już kolejnego dnia. Nigdy nie dosyć było mu chodzenia. Ale zanim to...
Musiała pokazać mu pisklę.
Wpierw nie zrozumiał. Nie potrafił, nie chciał zrozumieć. Oto jego samica, jego smoczyca pokazuje mu dziecko, które nie tyle co nie przypomina jego, ale też nikogo kto należałby do ich klanu.
-Ono... Ma łuski. - wydusił z siebie z niemałym obrzydzeniem, patrząc na to małe, złote stworzonko, któe pokazała mu Nanti.
A potem wpadł w gniew. Zdradzony, zrozpaczony... wyzywał na białą Nanti, przeklinając jej imię i imię jej dziecka. W furii skrzywdził maleństwo Nanti. Przejechał pazurami po jego boku, zostawiając na nim krwawe szramy. I być może posunąłby się dalej, ale pisk Tejfe, który usłyszeć można było daleko poza ich mroźną krainą, przywrócił go z powrotem do równowagi.
-Nie może zostać z nami. - rzekł pod wieczór, już całkowicie uspokojony. Jego słowa słyszał tym razem cały klan, bowiem sprawa dotyczyła wszystkich. - Nie może zostać z nami. Jest inny. A my nie możemy przyjmować innych. Bo gdyby tak było... - ogarnął nagle wzrokiem cały swój lud, aby później ponownie skupić go na Nanti. -... gdyby tak było, nasz klan przestałby istnieć. Nie jest nas wielu. Nie tworzymy ogromnej siły, ale mimo to trwamy nieprzerwanie od bardzo, bardzo dawna. Dlaczego? Ponieważ jesteśmy smokami północy. Jesteśmy tacy sami. Nie mieszamy swojej krwi z krwią obcych. I to zapewnia nam przetrwanie. Nasza tożsamość. Jednolitość, Nanti.
Zgromadzeni szeptali między sobą, przyglądali się z pogardą tej, która według słów ich przywódcy - była zdrajczynią oraz pełni ciekawości próbowali dojrzeć jej dziecko.
-Nie ukarzę Cię, Nanti. Nie powinno się karać swoich. Dam Ci jednak wybór. To pisklę... Zabić je mogę sam... Albo możesz zrobić to ty. Masz na to jedną noc. -
Nanti, przerażona słowami i czynem przywódcy, napiętnowana wstydem i poczuciem winy wraz z Tejfe, opuściła swój klan i udała się z nim na wygnanie. Ta myśl... Wydawała jej się wtedy najodpowiedniejsza.
Nie wiedziała jednak, że samotne życie będzie takie przerażające. Trwanie w ciągłym poczuciu niebezpieczeństwa, głód, ciągłe odpędzanie drapieżników, brak miejsca do spania... I strach. Strach. Ciągły strach. Tejfe był strachem. Od początku, od chwili kiedy się wykluł. Nie było nic innego poza tym strachem. Życie z nim w pojedynkę... Ciągnięcie to przez cały czas.... Wiedziała, że nie da tak rady. Musiała wrócić. I tak dużo wytrzymała... Dwa księżyce czy trzy?
-Idź przed siebie... Idź bez przerwy, dopóki nie spotkasz innych smoków... Idź tak długo, dopóki ich nie spotkasz...
W ten oto sposób pożegnała się z Tejfe. Nie napotkała się z żadnym protestem. Zostawiła go nocy, szepcząc mu te słowa przed snem. Nie rozumiał wtedy co znaczą. Czerpał tylko radość z bliskości matki. A ona z kolei nie potrafiła zrozumieć sama siebie. Zostawić dziecko... Tak bez żadnych oporów, wyrzutów sumienia. Kiedy zaczęła się nad tym zastanawiać zrozumiała, że to dlatego, że nie potrafiła go pokochać. Był jej pomyłką, jej winą... Wyłącznie strachem. Odeszła z nim, bo bała się go zabić. A teraz, kiedy odchodziła do niego... Bała się tylko, że za nią pójdzie.
Kiedy Tejfe się obudził, czuł się tak jakby obdarli jego świat ze słońca. Nie było przy nim matki. Nie było tej, która dawało mu ciepło, bliskość, czułość. Maleństwo płakało przez długi, długi czas, a potem zaczęło iść. Pamiętało ostatnie słowa matki.
Idź przed siebie... Idź bez przerwy, dopóki nie spotkasz innych smoków... Idź tak długo, dopóki ich nie spotkasz...
A więc szło.

-
Ojcem Tejfe jest Szlachetny Nurt ze stada Wody.


PH: 2

Atuty:

- Kruszyna;
- Niezdarny Wojownik;
- [grupa trzecia];
- [grupa czwarta].

ATRYBUTY
Siła: 2
Wytrzymałość: 2
Zręczność: 1

Moc: 3
Percepcja: 1

Aparycja: 1


UMIEJĘTNOŚCI
Bieg 1
Lot 1
Pływanie 1
Obrona 1
Atak 1

Leczenie 0
Wiedza 1
Magia:
> obronna
2
> atak 2
> precyzyjna 1
Kamuflaż 0
Skradanie 1
Śledzenie 1

Mediacja 1


Umiejętności Specjalne
Warzenie eliksirów:
> leczących 0
> ochronnych 0
> wspomagających 0
Tworzenie run:
> ochronnych 0
> ataku 0
Błysk przyszłości 0


Pozostałe

    Przedmioty Posiadane:
    P: 1/4 mięsa; 9/4 owoców;
    K: 2x rubin, meteoryt, 7x perła
    Inne: runa ataku mocy
    Kryształy: -

    Stan głodu postaci
    KLIK


    Stan zdrowia postaci
    KLIK


    Karta Osiągnięć postaci: [url=]KLIK[/url]

Ostatnio zmieniony przez Puryfikacja Piromancji 2019-11-09, 11:16, w całości zmieniany 67 razy  
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-11-04, 16:48   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    Witam wśród Skąpanych w Cieniu.
    + 1x Percepcja (bonus stadny)
    + 1x Wytrzymałość (po ojcu)
    + 2x Aparycja (początek gry)
_________________
 
 
~ Administrator 

Jej Wysokość Ropuch



Wiek: 28
Dołączyła: 07 Sty 2014
Posty: 13348
Wysłany: 2018-11-08, 12:18   

3 PU przyznane z tytułu PU za opowiadanie!
_________________
Jeżeli potrzebujesz pomocy, rady, zauważyłeś jakieś nieprawidłowości - sprawdź do kogo najlepiej się zwrócić!
* * *
Czasami lawina uzależniona jest od pojedynczego płatka śniegu. Czasami kamyk zyskuje szansę odkrycia, co mogłoby się stać, gdyby tylko odbił się w innym kierunku.
Adminki autorstwa Spalonego Kolca.
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-11-13, 17:35   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + Pływanie I
    + Bieganie I
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-11-21, 16:32   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + Wiedza I
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-12-03, 17:20   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + Rubin (od Lisiej Kity)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Delirium Obłąkanych 2018-12-03, 17:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~ Moderator



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 14414
Wysłany: 2018-12-06, 18:12   

+ Atut grupy I
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-12-09, 17:30   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + Lot I
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-12-25, 18:11   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    - 1x Aparycja | + 1x Moc
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-12-26, 18:07   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    - Rubin
    + Rubin
    + 2/4 mięsa

    Loteria świąteczna.
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2018-12-29, 20:24   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + Skradanie I
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-01-01, 13:34   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + Atak I
    + Obrona I
_________________
 
 
Delirium Obłąkanych
Duch
Aenkryntith Plugawa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Zmora Opętanych*
Mistrz: Vr'Kirth (mroczny elf).
Partner: Haha. Nie.
Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 1220
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-01-01, 13:39   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,O,A,W,Skr,Śl,Kż,M: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Wytrwała; Niestabilna; Nieugięta; Furia Niebios;


    + 2/4 mięsa (spadek po Szlachetnym Nurcie)
_________________
 
 
Lisia Kita 
Pisklę
Eliana Wiatrołapa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Zaranna Iskra; Światłość Erycala
Partner: Tembr Ognia+
Wiek: 26
Dołączyła: 01 Mar 2015
Posty: 1660
Wysłany: 2019-01-03, 22:01   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,Kż,MA,MO,Skr,Śl: 1| MO,MP: 2| Lecz: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Skupiona


+ MP 1
_________________

Tęcze nie rozświetlają nieba, dopóki nie pada deszcz,
a świece po prostu nie będą świecić dopóki się nie zapalą.


..Ostry wzrok dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne].

..Szczęściara 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w
wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.


..Skupiona -1 ST do pierwszego etapu leczenia, jeśli smok leczy z maksymalną liczbą rodzajów ziół.


GŁOS POSTACI MOTYW MUZYCZNY KARTA KOMPANA

[Rimi].......W:1 | Z:2 | P:2.......Śl,Skr:1 | A, O:2
 
 
 
Lisia Kita 
Pisklę
Eliana Wiatrołapa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Zaranna Iskra; Światłość Erycala
Partner: Tembr Ognia+
Wiek: 26
Dołączyła: 01 Mar 2015
Posty: 1660
Wysłany: 2019-01-05, 20:34   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,Kż,MA,MO,Skr,Śl: 1| MO,MP: 2| Lecz: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Skupiona


+ kalectwo z tytułu bycia hermafrodytą : bezpłodność
_________________

Tęcze nie rozświetlają nieba, dopóki nie pada deszcz,
a świece po prostu nie będą świecić dopóki się nie zapalą.


..Ostry wzrok dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne].

..Szczęściara 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w
wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.


..Skupiona -1 ST do pierwszego etapu leczenia, jeśli smok leczy z maksymalną liczbą rodzajów ziół.


GŁOS POSTACI MOTYW MUZYCZNY KARTA KOMPANA

[Rimi].......W:1 | Z:2 | P:2.......Śl,Skr:1 | A, O:2
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12