FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Grota za wodospadem
Autor Wiadomość
Cień Kruka 
Gracz
Vanora Żywiołowa



Płeć: Samica
Księżyce: 35
Rasa: Skrajny
Partner: Khuran Mściwy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-20, 20:22   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,A,O,MO,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| MA: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Nieugięty;


Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

#c3dada_#ffffff_#9b9aa1_#8eaaff
Żetony: 0x platyna, 0x złoto, 0x srebro, 0x brąz
MG miesiąca: grudzień, luty
 
 
Nocny Tropiciel
Wojownik Plagi



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 72
Rasa: Skrajny
Dołączył: 04 Maj 2018
Posty: 688
Wysłany: 2019-01-21, 23:57   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,O,MP,MA,MO,Kż,W: 1| Skr,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Czempion; Wybraniec Bogów


Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________


>> Atut grupy I <<
Ostry Wzrok (dodatkowa kość do testów na ten zmysł)

>> Pamięć przodka <<
(-2ST do walk z drapieżnikami)

>> Czempion <<
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


>> Wybraniec Bogów <<
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy/dla uzdrowicieli raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.



>>Przedmioty posiadane<<
...


-9/4 minsa
-diament

-1x Sreprny rzeton!
-3x Bronsofy rzeton!
...



#38438C
Ostatnio zmieniony przez Nocny Tropiciel 2019-01-22, 12:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Cień Kruka 
Gracz
Vanora Żywiołowa



Płeć: Samica
Księżyce: 35
Rasa: Skrajny
Partner: Khuran Mściwy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-22, 00:36   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,A,O,MO,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| MA: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Nieugięty;


Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

#c3dada_#ffffff_#9b9aa1_#8eaaff
Żetony: 0x platyna, 0x złoto, 0x srebro, 0x brąz
MG miesiąca: grudzień, luty
 
 
Nocny Tropiciel
Wojownik Plagi



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 72
Rasa: Skrajny
Dołączył: 04 Maj 2018
Posty: 688
Wysłany: 2019-01-24, 22:25   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,O,MP,MA,MO,Kż,W: 1| Skr,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Czempion; Wybraniec Bogów


Minęło kilka godzin od tych niezapomnianych chwil. Khuran ciągle leżał w tej samej pozycji na Sześć. Opatulał ich oboje skrzydłami, a przednimi łapami owinął się wokół nasady jej szyi przytulając się do niej. Te kilka godzin spędził na granicy snu i jawy kompletnie wyczerpany, ciesząc się z ich bliskości. Samica była niesamowita chciał mieć ją przy sobie jak najbliżej. Ciepło ich ciał ogrzewało ich oboje sprawiając że żadne z nich nie musiało martwić się lodowatą temperaturę panującą w grocie.
Po tym długim czasie spędzonym razem czarnołuski samiec postanowił w końcu ruszyć się i zmienić pozycję. Khuran spiął mięśnie łap i leniwie zsunął się z samicy lądując obok niej, wciąż do niej przytulony skrzydłami. Liznął ją w w policzek i wtulił swój pysk pod jej brodę. Po chwili wysłął jej delikatny impuls wyrażający jego głębokie i silne uczucia i radość że mógł spędzić z nią ten czas. Po chwili Sześć dostała propozycję od Khurana by dołączyła do jego stada. Liczył że rozumie koncept grupki smoków zbierającej się razem dla wspólnego dobra. Bardzo chciał mieć ja blisko siebie jeśli oboje mogli dać sobie tak wiele.
_________________


>> Atut grupy I <<
Ostry Wzrok (dodatkowa kość do testów na ten zmysł)

>> Pamięć przodka <<
(-2ST do walk z drapieżnikami)

>> Czempion <<
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


>> Wybraniec Bogów <<
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy/dla uzdrowicieli raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.



>>Przedmioty posiadane<<
...


-9/4 minsa
-diament

-1x Sreprny rzeton!
-3x Bronsofy rzeton!
...



#38438C
 
 
Cień Kruka 
Gracz
Vanora Żywiołowa



Płeć: Samica
Księżyce: 35
Rasa: Skrajny
Partner: Khuran Mściwy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-26, 19:53   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,A,O,MO,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| MA: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Nieugięty;


    Również trwała w półśnie, regenerując siły po wydarzeniach, jakie miały miejsce tej nocy. Ruch czarnego samca ją rozbudził na tyle, by uniosła łeb i nie do końca przytomnym spojrzeniem zerknęła na nań pytająco. Przez chwilę obracała w głowie jego przekaz, zastanawiając się, ale też i nie do końca wszystko pojmując. W końcu jednak otarła się o jego szyję z miękkim pomrukiem, po czym przesłała uczucie zaufania, a zaraz po nim ciekawości. Stado... Nie znała tego pojęcia; znacznie lepiej szło jej rozumowanie uczuciami, niż pojęciami. Może jednak smok, poczuwszy jej ciekawość, pokaże jej, gdzie jest to stado? Jakie ono jest? Dlaczego jest takie ważne? I, co najważniejsze, czy można je zjeść?
    Polizała go po nosie, po czym dźwignęła się na łapy, z niejakim żalem opuszczając ciepłą przestrzeń pod jego skrzydłem, po czym skierowała łeb ku wyjściu. Ponownie przesłała mu uczucie ciekawości, licząc że zrozumie.
_________________

#c3dada_#ffffff_#9b9aa1_#8eaaff
Żetony: 0x platyna, 0x złoto, 0x srebro, 0x brąz
MG miesiąca: grudzień, luty
 
 
Nocny Tropiciel
Wojownik Plagi



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 72
Rasa: Skrajny
Dołączył: 04 Maj 2018
Posty: 688
Wysłany: 2019-01-27, 02:13   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,O,MP,MA,MO,Kż,W: 1| Skr,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Czempion; Wybraniec Bogów


On i Sześć zdawali mieć między sobą niezwykłą nić porozumienia pozwalającą na przekazywanie sobie bardzo wiele informacji bez użycia ani jednego słowa. Jednak teraz na wierzch wypłynął wyraźny problem, gdy Khuran przekrzywił łeb otrzymując jako jedyną informację zwrotną ciekawość samicy. Dla kogoś wyklutego i wychowanego wewnątrz stada nie szło zrozumieć jak jego pojęcie może być nie znane. Istnienie stada było dla Khurana tak oczywiste jak obecność powietrza czy gwiazd na nocnym niebie.
Teraz przypomniał sobie jak niewiele wie o samicy. Nie wiedział... co ona wiedziała. Z tego co widział mogła nie mieć absolutnie żadnego pojęcia o jakichkolwiek stosunkach międzysmoczych. Sama ta myśl g zmartwiła. Zapowiadała się ciężka praca.
Postanowił ponownie posłużyć się uczuciami by choć trochę wyjaśnić czym jest stado. Przesłał białoskórej uczucie bezpieczeństwa, wzajemnej troski i opieki. Walki o wspólne interesy i poświęcenie dla kolektywnego dobra. Przesłał też poczucie obowiązku wobec tych którzy stado prowadzą. Do tego ostatniego wdarła się nuta pewnego napięcia wynikła ze świadomości jak hipokorystyczny jest ten nakaz. Samica musiała jednak je znać, niezależnie od przeszłych uczynków Khurana.
łowca podniósł się ze skał i podszedł do samicy. otarł się bokiem łba o jej policzek i ruszył z nią prowadząc drogę ku terenom cienia. To będzie wyboista droga...
_________________


>> Atut grupy I <<
Ostry Wzrok (dodatkowa kość do testów na ten zmysł)

>> Pamięć przodka <<
(-2ST do walk z drapieżnikami)

>> Czempion <<
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


>> Wybraniec Bogów <<
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy/dla uzdrowicieli raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.



>>Przedmioty posiadane<<
...


-9/4 minsa
-diament

-1x Sreprny rzeton!
-3x Bronsofy rzeton!
...



#38438C
 
 
Dziadke
Duch



Płeć: Samiec
Rasa: Morski
Wiek: 31
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 443
Wysłany: 2019-02-17, 12:23   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Podczas drogi powrotnej na tereny Wody, złapała go wichura. Przeklęta, próbująca usilnie zrzucić z niego upolowane futro foki, gryząca w nos i odmarzająca kończyny. Był niemal przekonany, że tu padnie, aż na horyzoncie zaświtała przed nim enklawa. Odważne pojęcie, zwłaszcza jak na kupę skał skutą obecnie lodem, a jednak zapewniające osłonę. Bez wahania poprawił odzienie i ruszył w tamtym kierunku.

Po wielu księżycach wrócił w to miejsce, a w poczet jego myśli powróciły liczne wspomnienia, sączące się z każdej cząstki wodospadu. Uran.
Przyjaciel, którego poznał tak dawno temu, że postać wężowego stanowiła już niemal postać legendarną. W jego mniemaniu, oczywiście. Tak na dobrą sprawę mało kto go znał spoza stada Wody. Był trochę wycofany, podobnie jak Neptun.
Targany mroźnym wiatrem, wlazł po wilgotnych skałach, przekraczając kurtynę lejącej się kaskadą wody, którą miał aktualnie po swojej lewej, po czym wkradł się przez dosyć niskie wejście do środka.
Tutaj akurat nic nie uległo zmianie- co prawda pora chłodna, to i rosnące tam i ówdzie porosty i mchy zdołały obumrzeć, tworząc na ścianach groty swoiste, niechlujne freski.
Położył się, wpatrzony w szumiącą, kryształową zasłonę, delikatnie wsadzając w nią łapę. Bryznęło we wszystkie strony, a ciesz, która wylądowała na gadziku, prędko przybrała formę drobnych kryształków.
Niskie temperatury odrobinę zelżały, niemniej dalej mieli chłodny klimat. Ech, trudno. Trzeba będzie tutaj odpocząć...

Ułożył się i okrył szczelnie szarym futrem pokrytym cętkami. Tak, niewątpliwie ta foka ratowała go nie tylko przed wonią drzew, ale również naziemskim klimatem. Biorąc pod uwagę, iż ktoś może być w tak samo kiepskim położeniu co on, zdarł też wcześniej nieco starego mchu oraz starych gałęzi, które zdołały nalecieć do jaskini. Z pomocą maddary rozpalił ogień. Przez lustro wodospadu palenisko powinno zachować się jak latarnia. Na taki ziąb nie wywaliłby nawet najgorszego wroga.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2019-02-17, 14:14   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Robiło się cieplej.
I to go martwiło. Na nadejście wiosny czekał w ogromnym podekscytowaniu, ale w jeszcze większym lęku. Nie mógł się doczekać obrazu zmieniającej się przyrody, tego że po raz pierwszy w życiu ujrzy jak rośnie prawdziwa, soczyście zielone trawa i rozkwitają prawdziwe pączki kwiatów, a nie te stworzone za pomocą iluzji. Chciał zobaczyć jak wszystko ożywa, jak Złota Twarz pobudza do życia przyrodę i zwierzęta, o których tylko kiedyś słyszał, ale jednocześnie bał się, że kiedy wszystko ulegnie tak wspaniałym zmianom, on jeden pozostanie wciąż kruchy, słaby i niepewny. Jakby wiecznie okryty zimowym całunem.
Będzie dobrze, Tejfe.- mówił jednak hardo do siebie, gdyż już za dużej ilości przyjaciół złożył obietnicę, że się nie podda. I nie chciał się poddać. Życie jest zbyt piękne, by z niego rezygnować. - dokładał sobie kolejne hasło motywacyjne, a w międzyczasie wypróbowywał na ciemniejącym niebie "beczkę", której nigdy dotąd nie robił.
Czy jednak był to dobry pomysł? Po fakcie stwierdził, że chyba nie. W momencie, gdy chciał obrócić się wokół własnej osi w powietrzu, złapał go okropny ból w skrzydłach. Jęknął nieusłyszany przez nikogo i przeklął swoje irytujące kalectwo, które było jednym z powodów, przez który czuł się słabszy od reszty.
Muszę wylądować.- pomyślał, z wysiłkiem poruszając obolałymi skrzydłami. Rzucił wzrokiem na ziemię, chcąc zobaczyć, czy ma pod sobą tylko chłodne odmęty Zimnego Jeziora, czy może również jakiś stały ląd.
I kiedy tylko spojrzał w dół, w jego oczy od razu rzuciło się światło.
Im leciał niżej, w jego kierunku, tym było wyraźniejsze, a on miał przed sobą jaśniejącą światłem ścianę wodospadu.
"Czyżby za wodą ukrywały się świetlne duszki?" - pomyślał, czując ciepło bijące od strony, w którą zmierzał. Jednocześnie gdzieś z tyłu jego głowy pojawiła się myśl, że za wodą znajdują się nie jaśniejące elfy ani żadne duszki, a buchający gorącem ogień, który wiązał się przecież z niebezpieczeństwem.
I mając tę myśl w głowie, jego ciało już przeszył dreszcz, a on sam postanowił, że jednak odleci i znajdzie inne miejsce na odpoczynek, kiedy ból przełożył się nagle ze skrzydeł na klatkę piersiową i kończyny.
Nie miałbym siły lecieć dalej, pomyślał ostrożnie przekraczając wodną ścianę.
I rzeczywiście pierwszym co zobaczył było buchające żywymi płomieniami palenisko, które sprawiły, że zastygł przerażony. Czuł, że oddech mu przyspiesza, i że robi mu się mdło. Ból, który odczuwał, wydawało mu się, że jest jeszcze silniejszy. Wydawało mu się, że zaraz upadnie.
Prosto w palące się płomienie.- pomyślał, choć był tak zesztywniały, że upadek raczej nie był możliwy.
i po cóż, głupi, tu wlatywałem? - spytał z pretensją sam siebie i zaczął brać głębokie oddechy po to, by móc się uspokoić.
Skupiony na palącym się ognisku, nawet nie zadał sobie pytania, kto je właściwie rozpalił i nie spojrzał na leżącego pod foczą skórą Wodnego.[/i]
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
Ostatnio zmieniony przez Tejfe 2019-02-17, 14:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dziadke
Duch



Płeć: Samiec
Rasa: Morski
Wiek: 31
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 443
Wysłany: 2019-02-17, 15:28   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Leżał sobie na boczku, wpatrzony w płomienie ogniska i nasłuchujący szumu wodospadu. Zapewne gdyby nie dołączyłby do tego akompaniament w postaci furkotu skrzydeł smoka, to z całą pewnością na spokojnie by zasnął. Zamiast tego spokojnie leżał, obserwując całą sytuację z ukrycia będąc ciekawym z kim to znowu przyjdzie mu się spotkać.
Z początku obcy nie budził ufności w morskim. Woń cienistych znał już dosyć dobrze i póki co, słyszał raczej bardzo mało dobrego o tym plemieniu. Z drugiej strony zaś zdołał już poznać jednego gadzika od nich i mimo sceptycznej, zdystansowanej postawy tamtego, jakoś dali radę się dogadać. Może tym razem będzie podobnie?
To jednak, co rzucało się w oczy najbardziej, było przez morskiego wręcz rzeczą nieoczekiwaną. Widział bowiem kiedy nieznajomy drgnął wyraźnie na widok paleniska, jakby będąc gotowym rzucić się do panicznej ucieczki w nadziei uratowania swojego życia przed zachłannym żywiołem. Nic dziwnego, gdyby miał na sobie pióra, również odskakiwałby od ogniska. Po co się podpalać?! Chociaż z drugiej strony... czy to aby na pewno był lęk spowodowany troską o własny wygląd?

Tamten jednak chyba go nie zauważył, więc morski podniósł na początku łeb, doprowadzając do tego, że spora część foczej płachty zsunęła się z jego łba, eksponując czarny łepek, błękitne ślepia i górujący nad tym wszystkim grzebień, idący wzdłuż całego ciała aż do nasady ogona.
AAaaaaAAaaaAAaa!
Zakrzyknął, imitując odgłos delfina, a dodatkowo spod okrycia wychynął ogon uzbrojony w hak.
- Gadzik zimno? Morski gadzik zaprasza. Tak, tak. Morski gadzik być Neptun, ale mówić na gadzik Syreni Śpiew. Tak, tak! Syreni łowić rybke ale chodzić czasem ziemia odpoczywać. Naziemce ciężki klimat. Tak, tak. Morski zimno-źle więc odpoczywa przy gorąc-ogień. Gadzik usiądzie gorąc-ogień to chyżo-chyżo ogrzać. Gadzik nie robi krzywda. Gadzik tylko łowić rybke. Tak, tak!
I tak zapewniwszy, wyciągnął przed siebie przednie łapki obrośnięte błoną pławną między palcami. Pod jedną z łap leżała nagryziona płotka. W końcu nie wypada iść na wędrówkę bez prowiantu, prawda?
Smok spojrzał nieco skonfundowany na przybysza, po czym zerknął to na swoją niedawną zdobycz, to na obcego cienistego.
- Rybke?- zaproponował.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
Ostatnio zmieniony przez Dziadke 2019-02-17, 15:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2019-02-18, 11:54   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Nagle dotarło do niego, że nie jest tu sam.
Usłyszał bardzo przyjemne dla ucha, nieco zabawne, ale niepodobne do niczego co znał dźwięki, które sprawiły, że jego odrętwienie zniknęło. Chociaż wciąż był roztrzęsiony, udało mu się odwrócić na chwilę wzrok z buchających płomieni i rozejrzeć się po grocie.
Zauważył czarnego samca o błoniastym grzebieniu i błonach pławnych między palcami, który właśnie odkrywał się ze skóry zwierzęcia, którego Tejfe musiał nie znać. Ogon uzbrojony w czerwony hak, który tak bardzo odróżniał się od pozostałej kolorystyki samca, że Tejfe przeszło na myśl, ze może kryje się w nim jakaś trucizna. Chociaż wolałby, żeby jednak nie.
Pierwsze skojarzenie jakie przyszło mu na jego widok, brzmiało "Morien". I rzeczywiście, Po tym co samiec później mu powiedział, odkrył, że ma z tą samicą wiele wspólnego. Oboje są morskimi. I żyli pod wodą...
-Co znaczy syreni?- wydukał nieco oszołomiony, zastanawiając się czy to nazwa od jednej z tych fantastycznych wodnych istot, o których mogła mu opowiadać egzotyczna, wodna przybyszka.
Niemniej jednak słowa, które wypowiedział brzmiały dość głupio. On sam pewnie też wyglądał dość głupio. Pierwszym co powinien zrobić, to przedstawić się, przeprosić za to najście, a on tylko spytał się jego imię.
Czuł się jednak tak nieprzytomnie, że nawet nie zganił się za swoją gafę, a tylko wzrok z powrotem odwrócił na buchający ogień.
Wciąż napawał go lękiem, ale kiedy zdał sobie sprawę, że nie został on stworzony po to, by sprawić mu jakąkolwiek krzywdę, a tylko by ogrzać grotę wodnego, Tejfe nieco się uspokoił.
-Nie wolałbyś może, gdyby co innego wydzielało ciepło? Jakaś buchająca ciepłem kula, albo niewidzialna, ogrzewająca pomieszczenie energia?- zaproponował, ostrożnie omijając ognisko i podchodząc do sympatycznego jegomościa.
-Nie, dziękuję...- powiedział, kierując swój wzrok na obgryzioną płotkę i czując, że gdyby ją teraz zjadł, to chyba zaraz po chwili, by ją zwrócił. Usiadł obok Syreniego, tudzież Neptuna, czujnym wzrokiem wciąż przyglądając się płomieniom. Tak, aby mieć pewność, że będą grzecznie siedzieć na swoim miejscu i nagle nie przemieszczą się w jego stronę.
-Ja jestem Tejfe.- wymruczał cicho, nie patrząc na samca, a na ogień, po czym dodał.
-Mogę tu zostać z Tobą, chwilę?
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Dziadke
Duch



Płeć: Samiec
Rasa: Morski
Wiek: 31
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 443
Wysłany: 2019-02-18, 15:41   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Oho.
Czyli tamten potrafił mówić. Doskonale!
Chociaż sposób w jaki przemówił, trochę zaniepokoił morskiego. Coraz częściej bowiem to nie on wpadał w konsternację na wskutek poznawania nowych smoków, zaś to one same najczęściej zaczęły się dziwnie zachowywać, wykazując z początku problemy poznawcze w kontakcie z morskim. Jak być szczerym, to on już przywykł. Tylko pozostawała jedna kwestia...
- A dlaczego gadzik lęka płomień?
Uniósł brew odpowiadając pytaniem na pytanie. Trochę szorstko, ale słusznie, wszak nieznajomy zamiast się przedstawić, zaczął coś mruczeć o zmianie sposobu ogrzewania groty. Szczerze powiedziawszy, Syreniemu nie bardzo przypadło to do gustu, ponieważ został wychowany w szacunku do swojego środowiska, ale także do żywiołów jako takich. Czyż wiatr tańczący po grzywach fal, nie napędzał ich niszczycielskiej mocy w czasie sztormu, hucząc w uszach śmiertelnych? Czyż ziemia nie stanowiła ostoi oraz godnego odpoczynku w czasie długiej wyprawy? Czyż woda nie dawała życia i domu dla milionów drobnych stworzeń w morzach i oceanach? Czy ogień poza niszczycielską siłą... nie niósł też ciepła oraz ukojenia w dzień taki jak ten? Niechętnie ale jednak, wytworzył przeźroczysty klosz mający za zadanie dopuszczać powietrze do środka i na zewnątrz, nie przepuszczając do siebie jednak ciał fizycznych. Profilaktycznie przesunął łapką po tarczy, a gdy usłyszał ciche dudnięcie, miał pewność, iż czar zadziałał.
- Proszę. Tejfe bezpieczny od zła ogień i nie parzyć ,a dawać ciepło. Gadzik być Syreni, bo dawno temu pomóc syrenke, którą złapać ludziki na wielka, drewniana okręt, to znaczy takie dużo coś, z takim czymś, bez takiego czegoś, co brać wiele ludzików i one tak podróżować po woda i łowić rybke. No i ludziki chcieć za dużo, bo poza rybke wziąć syrenke. One ładne i niewinne bo jak ludziki, ale jednocześnie rybke. To gadzik uwolnić syrenke i dostać czarna perełke. Syrenke ładne i mądre. Mieszkać w ocean, być wdzięczne. Nie to co złośliwe trytony, co ściągają onucki... ale tylko z lewej łapke.
Sarknął przy ostatnim zdaniu ze złością, po czym skonsumował do końca okonka, w dalszym ciągu wpatrzony w ogień. Na pytanie co do pozostania Tejfe w jaskini, nie odpowiedział. Wydawało mu się bardziej niż oczywiste, że wywalić kogoś w taką pogodę na zewnątrz to zwykłe świństwo.
Odczuwając chłód, z powrotem zarzucił na siebie futro i przykrył łebek.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2019-02-22, 11:16   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Czy Tejfe był dziwny? W tych okolicznościach na pewno. W innych pewnie też, ale może nie mniej niż reszta smoków, które spotykał na swojej drodze. Dla przykładu Syreni Śpiew mógłby wziąć za dość osobliwy przypadek, który dość specyficznie posługiwał się smoczym językiem. Jednak nie tylko ze względu na jego dość tolerancyjną naturę, ale też na to, że czuł się po prostu bardzo zmęczony... nawet nie zwrócił teraz uwagi na to, że dorosły, wodny samiec mówi ciut inaczej niż reszta spotkanych przez niego smoków.
Drgnął, kiedy usłyszał jego pytanie o ogień.
No tak. Właściwie nic dziwnego. Przychodzi taki obcy do twojej groty i jeszcze robi ci wyrzuty o to, że palisz ognisko. Teraz dopiero pomyślał jak bardzo miły jest Syreni za to, że nie zganił go za jego nieuprzejmość. Nic nawet nie powiedział na jego pytanie, czy może tu zostać. Tak jakby była to oczywistość. Raczej naiwnie wierzył w dobroć innych, ale zdawał sobie sprawę, że w Cieniu znaleźliby się tacy, którzy możliwe, że wyrzuciliby go teraz na ziąb.
A więc może taka gościnność to cecha wszystkich morskich? Przypomniał sobie nagle, że podobną, zimową noc (tyle że wtedy była jeszcze śnieżyca) spędził z Morien, która również przyjęła go do swojej groty, zapewniła ciepło i raczyła różnymi, morskimi opowieściami o tym, co żyje w morzu.
Tak... To była miła noc. Szkoda tylko, że następny dzień przyniósł tak makabryczne wydarzenia.
Drgnął na wspomnienie tego co spotkało Cień przed paroma księżycami, ale po chwili znowu uświadomił sobie, że to było - minęło, a on teraz jest w grocie z wodnistym, któremu nie odpowiedział jeszcze na jego pytanie.
-Nie lubię ognia, bo kiedy byłem dzieckiem, prawię zginąłem w jego płomieniach. - powiedział, nagle zwracając uwagę na blizny, które pokrywały jego ciało. Nie były już aż tak dramatyczne jak dawniej, cienkie łuski prawie zasklepiły je całkiem, ale dalej widać było w co wrażliwszych miejscach ślady mocnego poparzenia, które możliwe, że zostaną już z nim na całkiem. No chyba, że bogowie leczą w pakiety blizny. Ale nie sądził. Tak samo jak nie sądził, by jeszcze kiedykolwiek mógł wrócić do bieli swoich piórek i intensywnego blasku złotych łusek.
Kiedy z powrotem zwrócił swoją uwagę na Syreniego, zauważył, że ten wyczarował dla niego ochronny klosz zakrywający ogień. Na jego pysku nie było widać większego zadowolenia z powodu, że musi to robić, ale Tejfe był wdzięczny za ten dowód jego troski.
-Dziękuję, że to zrobiłeś.- powiedział, wreszcie spokojnie siadając zadem na ziemi i kierując spojrzenie na ciemnego, wodnego gada.
Historia o syrence była urzekająca. Co prawda Tejfe nigdy nie widział "ludzika" ani tym bardziej nie potrafił sobie wyobrazić jego skrzyżowania z rybą, ale pomyślał, że mogą być oni podobni do elfów. Elfów też nie widział, ale opowiadano mu, że chodzili na dwóch nogach i byli pozbawieni naturalnych futer i łusek, tylko ubierali na siebie te z zabitych stworzeń.
Nagle coś drgnęło w jego wspomnieniach i przypomniała mu się historia jego brata, Reth'a.
Spojrzał łagodnie na morskiego.
-Dobrze zrobiłeś ratując syrenkę. Okręt brzmi bardzo fantastycznie i pewnie robił bardzo okazałe wrażenie... Nie umiem jednak wyobrazić sobie jak wyglądać by mogła syrenka - choć wierzę, kiedy mówisz, że była ładna i niewinna... ale ludzie... Nie pierwszy raz ktoś mi mówi, że oni lubią brać za dużo dla siebie.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
Ostatnio zmieniony przez Tejfe 2019-02-22, 11:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Dziadke
Duch



Płeć: Samiec
Rasa: Morski
Wiek: 31
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 443
Wysłany: 2019-02-26, 17:54   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


//Przepraszam, że tak krótko- wena nie chce współgrać ;_;

Kiedy ten w końcu odpowiedział, samczyk przekrzywił łeb w lewo, wpatrzony w rozmówcę z grubsza nieodgadnionym, nieco badawczym spojrzeniem. To sporo wyjaśniało. Te blizny na ciele obcego również. W sumie trochę głupio, że nie zwrócił Odruchowo przesunął się, robiąc smokowi więcej miejsca, jednocześnie pozostając okrytym pod futrem.
- Gadzik uważa, że nie każdy ludzik źle-zachłanny. Gadzik uważa, że są też dobre ludziki co wypuścić na wolność gadzik, gdy ten płynął w te strony żeby poznać naziemiec i uciekać od złe stado. Tylko temperować, bo czasem głupio-chciwy i chcieć wyzyskać. A syrenke to pół rybke, pół ludzik. Góra od ludzik a zamiast nogi, ogonke jak u rybke
Odpowiedział, wracając teraz spojrzeniem w stronę płomieni. Przez chwilę powiało nieco mocniej, co wyraźnie poczuł, jeżąc przy tym grzebień. Tak, bez wątpienia pogoda się pogarszała, ale wodospad oraz grube połacie skał chroniły ich skutecznie. Mogli tu siedzieć... długo.
- Jak to być gadzik z Cień? Dobrze?
Zapytał, gdy cisza zdawała się przedłużać bardziej, niż to było potrzebne. Poza tym, on się nagadał, to i teraz kolej Tejfe.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
Ostatnio zmieniony przez Dziadke 2019-03-03, 14:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2019-03-03, 08:22   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Tejfe przysunął się do Wodnego smoka, widząc jak ten robi mu uprzejmość i cofa się na bok, by zrobić mu więcej miejsca.
Chociaż czy może w ten sposób nie chciał po prostu stworzyć między nami większego dystansu?- pomyślał Tejfe, ale nie cofnął się z powrotem tam gdzie wcześniej. Nigdy nie miał oporów przed jakąkolwiek bliskością z drugim smokiem, więc siedzenie ciut bliżej niż wcześniej - nie było dla niego większym problemem.
-To z ludzikami jest więc tak jak ze smokami. I ludzie są dobrzy i źli, ale i smoki znajdą się takie, które są dobre i takie, które są dość niemiłe. - powiedział, przekrzywiając łebek na bok, zwracając ponownie swoją uwagę na futro, który okryty był samiec.
-Masz bardzo ładne okrycie, ale to w wodzie żyją futrzane stworzenia? Pytam, bo u naszego łowcy - mojego wujka, widziałam futra tylko leśnych zwierząt... - zapytał, dochodząc nagle do wniosku, że od tak grubym futrem musi być naprawdę ciepło. Przyszło mu to akurat przez myśl, kiedy do wnętrza groty przedostał się ostrzejszy wiatr.
Tejfe spojrzał na tworzący ścianę wodospad, zastanawiając się jak przyroda mogła uformować tak różnorodny, bogaty świat, kiedy to też usłyszał pytanie Syreniego.
Drgnął lekko. Nie spodziewał się tego pytania. Powiedział, że w młodości miał to swoje bliskie spotkanie z płomieniami ognia, ale nie mówił nic, że to wina jego stada.
Swoją postawą przecież też nie wyrażam nic takiego...- pomyślał, próbując bezskutecznie ukryć swoje zdziwienie i zawstydzenie, kiedy to czarny smok się w niego wpatrywał.
Tym razem sam, odruchowo cofnął się nieco do tyłu.
-Tak. Dobrze. Kiedyś miałem pewne problemy z tym stadem, ale teraz już jest dobrze. Moja mama jest nawet przywódcą stada.- powiedział, a kąciki jego ust uniosły się nieco do góry - choć może było to lekko wymuszone.
Patrzył w jasne oczy samca, tak bardzo kontrastujące z jego ciemnym tułowiem i czuł, że odzyskuje spokój. Nie powinienem reagować na wszystko tak gwałtownie. To było zwykłe pytanie.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Dziadke
Duch



Płeć: Samiec
Rasa: Morski
Wiek: 31
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 443
Wysłany: 2019-03-27, 11:41   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Oczywiście, że chodziło o to, by cienisty się przysiadł. Nie miał chyba złych intencji, więc i morski nie widział podstaw ku temu, aby trzymać rozmówcę na dystans. Ogień płonął, wydając z siebie odgłos cichego trzaskania, żarzących się bierwionek.
Smok wyciągnął łapy nieco bliżej, i okrył nieco szczelniej. Zdaje się, powiało chłodniejszym wiatrem od strony wejścia. Wichura jeszcze trwała.
- Mmm! Foczke żyją i w wodzie i ziemia. Kiedy pływajo, futro szczelno-twarde, trzymać ciepło. Kiedy ląd, nie dopuszczać zimny wiatr i chronić młode. Futro foczke dobre Znaczyć dobra ochrona dla stado-rodzina i być noszone przez szaman w stare stado gadzik. Tak, tak.
Odparł.
- Gadzik też kiedyś słabo ze swoje stado, ale dlatego, że dużo naziemiec. Gadzik obca i nieswoja, to długo przyzwyczajał, ale było warto, bo gadziki ostatecznie miłe. Teraz więcej morska, więc gadzik czuje lepiej. Tak, tak. Być też już nieco stara, więc szanowany przez inne gadziki za łowienie rybke.
Wtem złapał się na jednej kwestii. To znaczy, złapał Wyśnionego- wujek łowca?
- Wujek nie chciałby pohandlować, kości i skóry powymieniać? Hm, hm?
Spytał pełen entuzjazmu, tym razem kierując spojrzenie bezpośrednio na rozmówcę.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15