FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:43
Zagajnik
Autor Wiadomość
Dar Tdary
Starszy Ziemi
Nie lubi Cię



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 104
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 30
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1970
Wysłany: 2018-12-22, 23:37   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,W,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,MP,MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Mistyk, Wybraniec bogów, Opiekun


Nie szedł za szybko bo szczerze mówiąc do wielkich siłaczy nie należał i nawet leciutkie ciało Delirium mogło sprawić mu problemy. Jakby tego było mało długi grzbiet uginający się pod zdecydowanie zbyt wielkimi skrzydłami samicy oraz śliska miejscami nawierzchnia tylko dodawały podróży ciekawszych smaczków. Raz o mało co nie przewrócił się o jej ogon, na co Lothric prawie udławił się ze śmiechu. Tylko dzięki temu został delikatnie odesłany do legowiska... Intrygująca czarodziejka, czuł falującą wokół niej ciemną maddarę tym razem raczej uśpioną dzięki nieprzytomności samicy. Do tego jej pysk niemal przeczył wszystkim medycznym badaniom jakich jak dotąd dokonał. Braki łuski, widoczna naga kość...
Obserwował ją jeszcze przez dłuższą chwilę gdy dochodziła do siebie. Wcale nie musiał tego robić, mógł zostawić przywódczynię Cienia na Arenie. Nie należał jednak do typowych samców czy tam uzdrowicieli... a już z całą pewnością nie przytargał jej tutaj bo się o nią martwił, nie przesadzajmy.
-Faktycznie, mogłem przybyć i obserwować jak powoli się wykrwawiasz, a następnie zabrać twoje truchło do testów.
uśmiechnął się lekko pod wąsiskami.
-Uważam jednak, że świat niezwykle by ucierpiał jeśli by ciebie w nim zabrakło.
ton z rozbawionego zmienił się na dość poważny, a jego złote ślepia starały się prześwidrować przez ciemne spojrzenie Arkanów.
Przypominała mu pewną inną samicę... dziką, która nie rozumiała do końca tego jak działały wolne stada. Ba, groziła mu już nawet śmiercią i to więcej razy niż zdążył naliczyć. Może Dar był po prostu głupcem? Chociaż bardziej wolał stwierdzenie, że lubił badać niezbadane. Spójrzcie tylko, mroczny umysł wydawał się być opętany chociaż gadał do rzeczy.
-Pierwszy dług spłaciłaś ucząc mnie magii, tym razem wolałbym informację.
dodał siadając sobie wygodnie przed nią.
_________________


# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Mistyk #
+1 sukces do ataku magicznego raz na walkę
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (80ks) R.I.P. Best friend forever~

Naładowany Kryształ Ideału/ Gladiatora


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || Dialogi #789aa0
 
 
Kryształowy Kolec 
Adept Ziemi



Stado: Waham się
Rasa: Górski
Księżyce: 25
Płeć: Samiec
Wiek: 23
Dołączył: 31 Maj 2017
Posty: 86
Wysłany: 2019-01-29, 02:36   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pl,O,A,Skr,Sl,Kz: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczesciarz


    Przystaną przy drzewie, mniejszym od reszty, acz o grubych korzeniach, po czym zaczął odgrzebywać początkowo śnieg, potem ziemię. Po kilku chwilach poczuł, jak przebija się do kieszonki w ziemi, ukrytej pod jedną z gałęzi. Sięgnął do niej, by wyciągnąć jej jedyną zawartość; zmrożoną, skórzaną torbę. Trzymał ją tutaj, niechętny do ciągłego taszczenia jej ze sobą, oraz jako swoiste zabezpieczenie dla jedynie wartościowej własności, jaką posiadał. Mowa tu o żarełku! Zdążył już zapomnieć skąd wytrzasną te owocki [3/3], ale człowieku, jakże potrzebował tej zdobyczy. Były zupełnie zmrożone, co czyniło je idealnie świeże!.. Według Dagny.
    Pierwszy owocek wrzucił sobie do pyska, bez ceremonialnie połykając. Szybko jednak pożałował swej decyzji, gdy poczuł, jak zimno paraliżuje mu mozg. Stęknął, prychną niezadowolony, acz jakby olśniony. Nigdy by nie pomyślał, że smoczy żołądek łączy się bezpośrednio z głową. W końcu to dla tego czuł takie zmrożenie, nie?
    Spróbował prędko rozgryźć owoce, kły jednak buntowały się na samą myśl zatopieniu się w czymś tak zimnym. Potrzymał więc trochę w pysku, pozwalając, by ciepła ślina i język natopiły owoc, aż w końcu mógł miażdżyć go bez dyskomfortu. Z następną porcją zrobił tak samo i z zadowoleniem stwierdził, iż jest pełnym. Nie kwapił się by posprzątać resztki po swoich wykopkach, a jedynie zawiesił torbę wzdłuż szyi, po czym opuścił to przyśnieżone miejsce, które przez pewną nazywał domem.
_________________

✧✦ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości. ✦✧
✧✦ szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.✦✧


Avek by Szyszke
[Temat Muzyczny][Drugi temat + Głos]

 
 
Wieczna Perła 
Uzdrowiciel Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 120
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Partner: Strażnik
Wiek: 20
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 1382
Wysłany: 2019-02-13, 19:31   
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


   Była akurat w okolicach rzeki Sammar, kiedy to się stało. Piła ogrzaną uprzednio wodę, odpoczywając po locie. Szykowała się na zbieranie ziół po tych paru dniach w jaskini i chciała się rozruszać. Wtem, na ziemię coś spadło. Z początku spanikowana odskoczyła od wody, jednak kiedy nic nie następowało dalej, a nawet smoki zaczęły zmierzać w tamtym kierunku, sama postanowiła to sprawdzić.
  Zwróciła się w stronę Zagajnika - miejsca zderzenia - i niespiesznie ruszyła. Adira wystartowała, na wysokości skanując okolicę. Fio też odleciał, ale był cały czas w okolicy. Sama wkroczyła w gęstwinę niewielkiego lasu.
  Podczas samej wędrówki nie czuła jakiegoś strachu, niepokoju czy czegoś podobnego. Równie dobrze ów obiekt mógł być jakimś groźnym stworzeniem, czyż nie? Poczucie bezpieczeństwa zapewniała jej obecność Fio i Adiry. Obaj kompani zawsze są przy niej, badają okolice i wyszukują wszelkie zagrożenia, a w dodatku Feniks zawsze ją obroni. Jak czuć przy nich jakikolwiek strach? Dodatkowo okolica wyglądała na spokojną i dość ładną, więc upadek nie wyrządził szkód wokół niej.
  Jednak... coś ją trapiło, prześladowało: Co to jest? No, wiadome, że jeszcze się tego nie dowie, ale to pytanie, a dokładniej możliwość znalezienia odpowiedzi na nie, zmusiło ją do podjęcia wędrówki. Może nie jest to dla niej typowe, ale widok migracji smoków w jedno miejsce tylko wzbudził dodatkową ciekawość, no i może zapewnić możlwią ochronę, jeżeli okaże się to czymś groźnym.
  Już teraz próbowała przewidzieć co tam zastanie. Nowe stworzenie? Masywnego smoka, który spadł tam z wielkim impetem? Jakąś magiczną, nieznaną wcześniej rzecz? To tylko spekulacje, jeszcze niepotwierdzone, ale przewidywała głównie któryś z tych wariantów. Jeżeli to nowe stworzenie, to jak będzie nastawione? Jak będzie wyglądać? Zachowania? Zrozumieją je? Jeżeli masywny smok, to jakim cudem był w stanie przetrwać upadek z tak dużej wysokości przy niewyobrażalnej prędkości? Może nowy gatunek, większy od olbrzymiego? Jeżeli to nowy, magiczny przedmiot, to jakie ma właściwości i czemu tutaj spadł? Odpowiedź na to kryje się z jednej strony tak blisko, lecz z drugiej też i tak daleko...
  Teoretycznie mogła posłać kompanów, ale... po co? To tylko wzmoże apetyt, namnażając przy okazji zbędne pytania. Jeżeli ciekawość będzie zbyt duża, zmusi się też do sprintu, którego wolała teraz nie podejmować - zmęczenie dalej jej doskwierało. Damnare, czemuż ta droga jej się tak dłużyła...?
_________________
+2 ST do wszystkich akcji!
Nawet kiedy pada, to gwiazdy wcale nie znikają ze świata. Nadal lśnią za deszczowymi chmurami. Dlatego… zwieję wszystkie chmury, które pokrywają twoje niebo.~ Mayushii, Steins;Gate 0



Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy
Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy
Opiekun
-2 ST dla kompana.



Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|

-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Adira(+BBCode List)
Ostatnio zmieniony przez Wieczna Perła 2019-02-13, 22:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hexaris 
Gracz
Herold Nieszczęść



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samica
Opiekun: Remedium Lodu
Wiek: 48
Dołączyła: 30 Lis 2018
Posty: 74
Wysłany: 2019-02-17, 13:28   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 2
   U: Pł,B,L,W,Skr,Kż,A,O: 1


    Jakiś odświętny duch panował na niebie zamiast tego wielkiego kawałka pół-magicznego kamienia. Niczym marionetkarz, ten duch ciągnął nowe postaci na plan, szarpał linkami w rytm uznania publiczności i coś smoczycy się wydawało, że tam, w kraterze, każdy mówił czyimś głosem. Bo tak naprawdę z jej perspektywy - potracili rozumy. Szybko ufali gnomowi, ot tak. Bo był naukowcem i powiedział od razu, że nie ma złych zamiarów. Ale złotołuska czuła, że każdy z zebranych widzi po raz pierwszy gnoma. Wszystko jakby było zaplanowane przez wyższą moc, tego ducha, może Przedwiecznego, specjalnie uderzając ją meteorytem i rozbudzając zmarkotniałe zainteresowanie smoków. Deszcz małych kamyczków zwiastował coś nowego, oczekując specjalnie wytyczonych osobników, w tym Kobalta, który w takich sytuacjach czuł się jak ryba w wodzie. No i dobrze, myślała sobie młódka, przynajmniej mogła się zająć własnymi sprawami. Uzdrowiciel Wody będzie gadał jak za trzech, szybko analizował, odpowiadał, dążył do ustanowionych celów, po czym ukaże potencjalne zakończenie tego wydarzenia, zaś Hexaris mogła zająć się nasłuchiwaniem czeczotek w osamotnionych lasach. Bo jeżeli ten kamulec nie zawalił świata, nie zrobił wielkiego kanionu, który wciągał każdą latającą istotę, to wtedy nie należało to do jej problemów. Nic, oprócz małego kawałka ziemi, nie zostało naruszone. Mimo to prędzej czy później natura zajmie się wgłębieniem i znów wszystko tam powróci do pierworodnego stanu - nic się nie stało, więc przebywanie tam było stratą czasu. A na kamieniu, ani na humanoidalnym naukowcu, nie wykaże swej złości za poranienie cennych plecków, nie ukara nikogo. Ani na nich nie nakrzyczy, będąc zagłuszona przez tłum ciekawskich umysłów, głupszych czy mądrzejszych. To nie miejsce dla niej, pod ręką ducha-artysty kierującego ruchem jęzora dziesiątek istot. Już zauważała, że pomimo miłości do rozmów, wolała spędzać czas na osobności lub z bliskimi dla niej osobami. Było to... komplikujące. Nawet ten kamień, ten jedyny w swoim rodzaju kamień, nie rekompensował dla niej zmarnowanego czasu wokół tych smoczych wywłok rodzaju morskiego i północnego! Wśród takich marionetek to ona tańczyć nie będzie!
      Hexaris wydęła wargi, ślina podeszła do gardła i już miała splunąć w bok, gdyby jej oczyska nie wyodrębniłyby złotego konturu na horyzoncie. Spływająca linka śliny zwisała z młodej wargi, kiedy nieznajoma złotołuska istota szła z anormalną pewnością siebie. I jakiś dziwny majestat ją objął wokół szyi, że aż z wrażenia wciągnęła strugę plwociny wgłąb ust. Miała już poprawić krzywe łuski na grzbiecie, uśmiechnąć się do dalekiego smoka, jednak zrozumiawszy dokąd najprawdopodobniej się wybiera - odpuściła. Kolejna marionetka gnana przez ciekawość, co? Majestat uciekł w jednej sekundzie, obrzydzenie zalało pierś; nagle wywerna zrównała to wszystko z ziemią i po prostu splunęła przeto wciągniętą wydzieliną.
      Wstała na tylne łapy, a nozdrza rozwidliły się pod naciskiem odległych zapachów. Zjadała je łapczywie, delektowała się, by tylko rozpoznać delikwenta. Przymrużone oczy lustrowały jej aparycję i po chwili już wiedziała kogo ma przed sobą. Szczególnie zawirował w jej nosie nieprzyjemny odór lulka czarnego wydzielany przez jego kwiaty i liście, którego wszędzie rozpozna, gdyż był chyba najbardziej znanym zielem uzdrowicieli... oprócz macierzanki, oczywiście. W myślach od razu mogła sobie wyobrazić gabaryty rośliny, fakt, że zapylany jest tylko przez trzmiele i że preferuje gleby lekkie i rozpuszczalne. Życie w jednej grocie z medykiem miało jednak swoje plusy - radosny grymas na twarzy młodej był tego przykładem. Raptem rozłożyła skrzydła, odchyliła łeb z chrzęstem kosteczek, wsiąkając w siebie jak najwięcej tego zapachu. Typowy posmak popiołu osiadł na jej języku, którym nagle smagnęła powietrze; łatwe przypomnienie o niedalekim (geograficznie) stadzie Ognia.
      — Nic tu po tobie! — ryknęła, po czym szorstki ozór jej oblizał pysk. Cisza Zagajnika została przerwana właśnie przez nią, a jakaś niewyobrażalna duma objęła wykrzywione serce młodej. Była wszystkim przez małą chwilę, wyjściem i wejściem, przewodnikiem nieuniknionych wydarzeń oraz kluczem decyzji. Łuski na grzbiecie stanęły jej dęba, a ta wyprostowawszy się, kontynuowała na jednym wdechu: — Już chmara przed tobą przyszła, Uzdrowicielko Ognia! Twe starania będą niedocenione a próby odrzucone! Nic tam po tobie! Mówi ci to Hexaris, córka Szlachetnego Nurtu i Graghess, potomek Vedrrusta i Tivhis, łącznik dwóch potężnych rodów, wnuczka Wzburzonych Wód oraz Krwawej Krucjaty, prawnuczka Cichego Potoku!
 
 
Wieczna Perła 
Uzdrowiciel Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 120
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Partner: Strażnik
Wiek: 20
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 1382
Wysłany: 2019-02-17, 15:30   
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


  Nie spodziewała się nikogo spotkać na swojej drodze, a już na pewno nie kogoś, kto stamtąd wracał, a tym bardziej z takim nastawieniem. Wiedziała, że inni przybyli tutaj przed nią - sama to w końcu widziała. W dodatku nawet by się nie starała, bo i tak nic by nie powiedziała. Wie też, że jest niepotrzebna.Słowa samicy były więc niezbyt potrzebne, chociaż...
  Damnare! Pierwszy raz zdecydowała się pójść na jakieś wielkie wydarzenie i już ją odrzucają, w przedbiegach, przed dojściem na początek. Ominął ją ten gigant, poprzednie zebranie młodych i wszelkie inne wiodące na Skały Pokoju. W dodatku Tembrowi grozi niebezpieczeństwo, prorocy umierają... miło by było samemu być przy czymś podobnym, niż dostawać tylko informacje od innych. No, teoretycznie był Napad na Wodę, w którym brała udział, ale niczego szczególnego się tam nie dowiedziała poza tym, że Wolne Stada nie są już bezpieczne i następne księżyce tylko to potwierdziły.
  Ale wracając do młodej. Nazywała się Hexaris i ma bogaty rodowód, z którego kojarzy tak naprawdę tylko Szlachetnego Nurta, Przywódcę Wody. Reszta imion była dla niej obca, a część nawet zupełnie nie pasująca do smoków z Wolnych Stad. Poza tym, skąd wiedziała, kim jest? Ktoś jej mówił czy sama się domyśliła jej pozycji i Stada? Chociaż z drugiej strony wyraźnie to czuć... I czemu stamtąd poszła? Uważała, że nic tam po niej, ktoś ją pogonił bo jest pisklęciem, czy może powód jest jeszcze inny i Uzdrowicielka na niego nie wpadnie?
   – Nie zmierzam tam, aby próbować jakoś pomóc lub zdziałać cokolwiek. I tak wiem, że nic nie zdziałam. – Wzruszyła barkami, mówiąc to nader spokojnie. – Chcę wiedzieć, co się tam wydarzyło. Nic poza tym, przyzwyczaiłam się do stania z boku. Nie jestem zbyt rozmowna przy tłumach... – westchnęła cicho. – Co się tam tak właściwie dzieje? Wiem, że coś spadło, ale nie wiem co... – dodała po chwili z ciekawością. Skoro nie warto tam iść, to może raport Hexaris jej wystarczy w zupełności?
  Wtem Adira coś dostrzegła i przekazała to Bieli.
   – Jesteś ranna... – zaczęła niemal od razu po zadaniu pytania, jakby w jakimś transie. – Mogę pomóc, jeśli chcesz. Fio za chwilę poleci po potrzebne zioła.
_________________
+2 ST do wszystkich akcji!
Nawet kiedy pada, to gwiazdy wcale nie znikają ze świata. Nadal lśnią za deszczowymi chmurami. Dlatego… zwieję wszystkie chmury, które pokrywają twoje niebo.~ Mayushii, Steins;Gate 0



Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy
Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy
Opiekun
-2 ST dla kompana.



Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|

-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Adira(+BBCode List)
 
 
Hexaris 
Gracz
Herold Nieszczęść



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samica
Opiekun: Remedium Lodu
Wiek: 48
Dołączyła: 30 Lis 2018
Posty: 74
Wysłany: 2019-02-20, 18:13   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 2
   U: Pł,B,L,W,Skr,Kż,A,O: 1


    //wiesz, że nie chciało mi się pisać tego

    I, co dziwne, Hexaris niczym w amoku zaczęła słuchać pozłacanej damy oraz jej powolnych oraz spokojnych słów pełnych... tak naprawdę niczego. Pysk jej się wykrzywił w skonfundowaniu, bowiem młódka zrozumiała, że nic zbytnio nie wyciągnęła z wypowiedzi samicy oprócz zwykłego oznajmienia. Bo zwykłe oznajmienie mogła znaleźć na ścianach groty Remedium Lodu, zwykłe oznajmienie było suchym, niesmacznym faktem, a nie czymś, co słyszysz w rozmowie. Uzdrowicielka chciała ot tak się dostać do krateru, zobaczyć i sobie pójść, jakby nigdy nic. Wydawało się, że swoje życie obejrzała ukradkiem i to tylko tak przelotnie, z jednym okiem przymkniętym... w stanie totalnej katatonii. A jedyna opinia, którą wytworzyła starsza smoczyca, to jej brak.
      — To wiesz co? Jeżeli tak bardzo chcesz mimo wszystko wiedzieć, to se idź. Zobaczysz wielki kamień z nieba, gnoma - czyli humanoida małego jak nie wiem co - oraz grupę irytujących, głośnych jak stado os, smoków. Droga wolna. I jeżeli chcesz mnie wyleczyć... to-- to mi to pokaż! Mam dość smoków takich jak ty!
      Wstała na równe łapy, otrzepała skrzydła, podniosła cherlawą pierś, po czym poczęła iść niezgrabnie na tylnych łapach. Znów przed siebie, w otchłanie ciemności - a jeżeli Uzdrowicielka Ognia jej nie zatrzyma, to Hexaris zniknie z pola widzenia.
 
 
Wieczna Perła 
Uzdrowiciel Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 120
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Partner: Strażnik
Wiek: 20
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 1382
Wysłany: 2019-02-22, 21:35   
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


  "Mam dość smoków takich jak ty!" Te słowa obecnie odbijały się w jej umyśle. Że niby co? Jest zwyczajna? Taka jak reszta? Nudna? Pospolita? Przewidywalna? Jaka jest? Jakich smoków ma dość?! A może chodzi o ten konkretny typ? Ale jakim ona jest? Kiedyś na pewno była milcząca i nieśmiała, teraz to potrafi się odezwać, nawet dłużej pogadać, męczą ją tylko tłumy i z pozy nie chce pokazać, jak jest słaba. A może o to chodzi? Że chce udawać i to jej w niej nie pasuje?
  Właściwie, co Biel ma zrobić? Zatrzymać ją? Po co? Czy aby na pewno tylko po to, aby uleczyć? Nie ma w tym ukrytego znaczenia? W zasadzie złapałaby ją w pułapkę maddarą, aby wyleczyć i się nie męczyć, albo zwyczajnie by podbiegła i zająć się swoją robotą. Więc w tym musi kryć się coś więcej, coś jeszcze. Czyżby chęć zaimponowania młodej? Zaśmiała się w duchu. Nie, na pewno nie, no bo czemu miałaby coś udowadniać jakiejś małolacie? Chociaż... jednak to ona ją zignorowała i sobie poszła, a z czymś podobnym nigdy wcześniej się nie spotkała...
  No właśnie. Zlekceważyła ją, uznała za nudną i podobną do innych smoków, których ma dość. Taki ktoś nie zasługuje na jakiekolwiek zaimponowanie, co najwyżej na pogardę. I, damnare. Nie znają się za długo, z czego Hexaris nie zna nawet imienia Uzdrowicielki z Ognia, i ona śmie już oceniać i to tak krytycznie? Tracić szybko zainteresowanie, z góry zakładać ocenę? Za kogo ona się uważa? Znawcę smoków? Po budowie ciała przewierci smoka na wylot, poznając jego sekrety?
   – Słuchaj mała.... – zaczęła dość cicho ignorując, czy w ogóle ją usłyszy. – Nie wiesz nawet co musiałam przejść, kim musiałam być, aby mi się udawało, aby nie zostać odtrąconą. Te dwa ptaki – podniosła skrzydło z Fio i wskazała pyskiem Adirę na gałęzi – mam tylko dlatego, że udawałam zupełnie inną osobę. Nie byłam tam taka, jaka jestem teraz. Ktoś mojego pokroju nie zasługuje na nie. Nie mogłam być sobą. – Całą kwestię wypowiedziała nieco głośno i z wyraźną złością w głosie. Zaśmiała się.
   – Ba, smoki podobne do mnie nawet nie nadają się do życia w Stadzie. Są słabe, wzbudzają niepotrzebną i niechcianą litość. Moja słabość odwraca uwagę innych, zmusza ich do zajmowania się mną. Nie dane jest mi być sobą, aby Stado dobrze działało. Muszę udawać pewną siebie samicę, która nie lęka się niczego i jest zawsze opanowana. I wiesz co? Udało mi się. Raz. Podczas Napadu na Obóz Wody. I jak mi się odpłacono za to? Pełne pogardy i współczucia spojrzenia. Nawet udawać dobrze nie potrafię... – westchnęła cicho.
   – Pewnie nawet nie wiesz jak to jest, bo Ciebie chcą. Jesteś jak wszyscy w Twoim wieku - krzykliwa, denerwująca, głupia- ty się nie masz o co martwić. Dla ciebie życie w stadzie to będzie prostota, nie musisz niczego udowadniać sobie, innym i nie musisz się zmieniać, aby nie obgadywano Ciebie za plecami. Zbyt wiele razy musiałam coś komuś udowadniać, grać rolę, aby zdobyć nieprzeznaczoną mi nagrodę. Niezasłużoną, wydartą podstępem. Nie zamierzam się płaszczyć przed tobą, żeby dorwać tę ranę. Twoje ciało, twoje życie, ale nie wzywaj mnie, jak zaczniesz wykrwawiać się gdzieś w trawie. Nawet takie zadrapanie może okazać się zabójcze, jak odpowiednio długo postoi. – Zakończyła, odwracając się i zmierzając powoli w stronę krateru. Teraz to Hexaris miała okazję, aby ją złapać nim ucieknie.
_________________
+2 ST do wszystkich akcji!
Nawet kiedy pada, to gwiazdy wcale nie znikają ze świata. Nadal lśnią za deszczowymi chmurami. Dlatego… zwieję wszystkie chmury, które pokrywają twoje niebo.~ Mayushii, Steins;Gate 0



Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy
Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy
Opiekun
-2 ST dla kompana.



Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|

-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Adira(+BBCode List)
 
 
Hexaris 
Gracz
Herold Nieszczęść



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samica
Opiekun: Remedium Lodu
Wiek: 48
Dołączyła: 30 Lis 2018
Posty: 74
Wysłany: 2019-03-02, 10:57   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 2
   U: Pł,B,L,W,Skr,Kż,A,O: 1


    //ten post jest taki zły, że aż mi kiszki skręca, do cholery jasnej, nigdy więcej mnie nie zmuszaj

    Ustała w pewnym momencie, jakoby wbrew własnej woli, jakoby ciągnięta przez sznur artysty, ba, pisarza, który chciał pociągnąć ten wątek dalej i doświadczyć nowych pokładów weny. Nieznajoma fala wstydu, wręcz obrzydzenia, rozlała się na jej obolałych plecach, lecz... coś w głębi mówiło, że to nie jest jej wybór. Że istota, jaka przeto kazała kilkunastu smokom działać w kraterze, pragnęła żeby dziecię wysłuchało tej żałobnej pieśni.
      Z głębokim westchnięciem wlepiła swój wzrok na drzewo po prawej stronie, szeleszczące niegłośno. Wszelkie kroki, które wstrząsnęły ziemią i życiem młódki, po prostu ucichły bezpowrotnie by dać miejsce na głos. Ciche słowa, rozemocjonowane teraz grały pierwsze skrzypce, lecz młódka - złapana za serducho - nawet nie miała odwagi spojrzeć uzdrowicielce w twarz. Bo jak mogła na nią patrzeć tak, jak patrzyła przedtem? Świadomość tego, że teraz, gdy wróci oczyma na sylwetkę Ognistej samicy, zauważy te skrywane emocje, wsiąknęła w nią za głęboko. I nienawidziła tego uczucia. I smoków ogarniętych tym uczuciem. Tym... strachem.
      — Ja... — bąknęła cicho tuż po wypowiedzi dorosłej samicy. Coś ją kuło w gardle. Nie chciała jej widzieć. Za nic. Tej cherlawej dwugłowej istoty, tej... tej okropnej, niepasującej figury! A drzewo przed nią wyło, targane przez porywisty wicher. Hexaris musnęła pazurem naszyjnika, kuląc się w przytłaczającym wstydzie. Była na pograniczu morderstwa, pokuty oraz rzygania, jeżeli takie pogranicze istniało.
      Raptem odwróciła łeb, spojrzała wprost na jej odchodzący cień, na jej plecy, na nią całą, na jej łuski, na jej wypustki, na jej wszystkie perfekcyjności i te mniej perfekcyjne rzeczy w postarzałym ciele. Zacisnęła kły z sykiem, padła na wszystkie łapy bezsilnie, patrząc jak znika. Czuła się... winna. Legła w gruzach, ot tak, niczym nieużywana od wieków świątynia. Miała świadomość, że każdy kawałek zsuwał się z jej fizycznej powłoki, odsłaniając tą brzydotę. Ryk, rozrywający wszystkie wnętrzności złotołuskiego pisklęcia, rozległ się po Zagajniku:
      — SPÓJRZ NA MNIE, Uzdrowicielko Ognia! SPÓJRZ NA MNIE I POWIEDZ, ŻE WIDZISZ ŚMIERĆ! Może i jestem z charakteru taka sama jak inne smoki, w przeciwieństwie do ciebie! W przeciwieństwie do ciebie ja... ja noszę śmierć! Jestem śmiercią! Zgadnij czemu Szlachetny Nurt, mój własny ojciec, niegdyś przywódca Stada Wody, zginął?! Umarł przeze mnie! Jest moją ofiarą! Mam jego krew tu, na łapach, na... na... na s-sobie... I ZNASZ REMEDIUM LODU, TAK?! Znasz go, tak, wiem, że go znasz! Jego ojciec, mój wuj, Wędrówka Słońca, jest moją drugą ofiarą! Umarł koło swego brata, mego ojca, mój wuj wyzionął ducha, byłam przy tym, byłam powodem tego, byłam... byłam... byłam tym, na litość boską! — szloch przewijał się przez słowa, zaś oczy lśniły najprawdziwszą łzą. — I kiedykolwiek zamykam oczy by popaść w sen na Terenach Wody, kiedykolwiek śnię, widzę to od nowa i czuję TO, i wiem, wiem, że to wszystko przeze mnie! I może ty musisz udowadniać innym, że jesteś inna, to ja, Hexaris, jedna z ostatnich przedstawicieli Rodu Cichego, muszę sobie udowadniać, że ich nie zabiłam! Ale wiem, że to nieprawda.
Ostatnio zmieniony przez Hexaris 2019-03-02, 10:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1567
Wysłany: 2019-04-03, 14:26   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Kolorowe ścieżki przytulane przez wiatr to wiodły w jednym kierunku, to znów wypuszczone decydowały się pokazywać ku drugienu i trzeciemu - to wraz z nową bryzą o nowej porze kłaść się jednak w czwartym; i jak tu zaufać przyrodzie?
Nie zważając jednak na tańce traw i ich fałszywe drogowskazy Wronce udało się dotrzeć do Zagajnika. Grube łapy topiły się pod ciężarem smoczycy w trawach jak to wcześniej miały okazję w śniegu czy błocie, choć sama Wronka miała jeszcze przeczucie, że to nie jest jeszcze pełen potencjał objętości tej zieleni.
Wronka położyła się wśród niskiej roślinności i przeturlała na drugi bok, zmuszając trawy do poddania się pod jej ciałem i stworzenia nawet tymczasowego śladu. Tylko ślady Matki zdawały się już zewsząd wywietrzeć i zatrzeć, bo niemożliwym byłoby jej po prostu zniknięcie. Było miękko. Pisklę przymrużyło lekko oczy, jakby ostatkiem sił walcząc przed kuszącym zaproszeniem drzemki.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Pchła Szachrajka 
Łowca Wody
Pierwszy Naleśnik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 24
Płeć: Samica
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Kaskada Kości
Dołączyła: 24 Wrz 2018
Posty: 214
Wysłany: 2019-04-03, 22:45   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 2| P: 2| A: 1
   U: Pł,B,L,Skr,Śl,Kż,A,O,W,M,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Kruszyna, Pamięć Przodka


Za Wronką szła spokojnym krokiem Szachrajka, zaciekawiona tym obco pachnącym osobnikiem. Białe wąsy łagodnie kołysały się na wietrze, kiedy niczego nieświadoma młoda smoczyca dała się w zasadzie podkraść na dość bliską odległość.
- Cześć. Jestem Pchła. Hałasujesz jak stado żubrów - skomentowała Szachrajka beztroskim głosem, w końcu stając na równe łapy na krawędzi polany i podchodząc do nieznajomej smoczycy.
Pociągnęła nosem.
Ta druga pachniała Ogniem. No ale może to była jedyna jej wada? To znaczy to i hałas. Ewidentnie.
Pokiwała do swoich myśli z niezwykle mądrą miną.
_________________
Atuty:
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości.
→ pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.

Młoda Szachrajka - Szabla Kniei| Dorosła Szachrajka - Delirium


#B79426
 
 
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1567
Wysłany: 2019-04-04, 10:39   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Wronka była bliska snu, także nieznajomy głos sprawił, że zerwała się na równe nogi i nieomalże podskoczyła. Na przywitanie zmierzyła tylko błękitkę nieufnym wzrokiem, a na komentarz o hałaśliwości uśmiechnęła się delikatnie acz niemiło i mocno kiwając się na boki oraz unosząc wysoko w powietrze łapy dwa razy głośno tupnęła
- A może na imię mi Stado Żubrów? - uśmiech Ogistej z drobnego i nieprzyjemnego rozrósł się w wielki, rozbawiony wyszczerz - Stado Żubrów! Przezabawne! Gdyby nie dano Wronce czasu by dojrzeć do dorosłej rangi i kazano wybrać sobie imię już teraz, to byłoby wysoko na liście. Pisklę usiadło i uniosło trochę wyżej łeb.
- Byłaś tu już jak przyszłam? Czy może się zwyczajnie podkradłaś? - Wronka starała się udawać głos pełen pretensji, chociaż jej najzwyczajniejsza z zwyczajnych ciekawości przebiła się przez fałszywy ton bez najmniejszego problemu.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Pchła Szachrajka 
Łowca Wody
Pierwszy Naleśnik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 24
Płeć: Samica
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Kaskada Kości
Dołączyła: 24 Wrz 2018
Posty: 214
Wysłany: 2019-04-04, 22:52   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 2| P: 2| A: 1
   U: Pł,B,L,Skr,Śl,Kż,A,O,W,M,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Kruszyna, Pamięć Przodka


Pchła zmarszczyła nos, nieco zdegustowana.
- To byłoby mi bardzo ciebie żal, bo Stado Żubrów to dość trudne do przetrwania imię. - powiedziała szczerze.
Usiadła sobie wygodnie, popatrując na Wronkę czujnym spojrzeniem złotych ślepi. Młode, ogniste, brawurowe i bezczelne. Ostatnio takich było dużo, i to najwyraźniej nie tylko w Stadzie Wody.
- Jeśli się podkradłam, to zrobiłam to na tyle cicho, że mnie nie zauważyłaś. Jeśli już tu byłam, to ukryłam się na tyle dobrze, że twoje zmysły pozostały na mnie ślepe. Fajne sztuczki, nie uważasz? - uśmiechnęła się chytrze do Wronki, by zaraz znowu spoważnieć i oblizać długim niebieskawym jęzorem prawy wąs. - Nie chciałabyś się którejś nauczyć może?
Pchła ostatnio miała humor na uczenie innych. Może matka ją skrzyczy za uczenie piskląt z obcych stad, ale z drugiej strony czego Kaskada się nie dowie to jej nie zaboli. Prawda?
_________________
Atuty:
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości.
→ pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.

Młoda Szachrajka - Szabla Kniei| Dorosła Szachrajka - Delirium


#B79426
 
 
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1567
Wysłany: 2019-04-05, 11:44   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Pysk Wronki jaśniał na te wszystkie gesty nosem czy chytre uśmieszki Pchły - interakcje ze znudzonymi życiem smokami które pozwalały sobie jedynie na ascetyczne uśmiechy czy nieszczere spojrzenia były tak męczące! Tyle kłapały jedną szczęką o drugą zamiast raz a dobrze wyszczerzyć w odpowiedniej manierze kły. Gdzieś tak w głębi rzeczy Wronka chyba jednak lubiła towarzystwo, ale tylko to dość sprecyzowane.
Oj, Wronka (przepraszam, Stado Żubrów) nie lubiła narracji uczenia się - niby czego? Niby w której z umiejętności miała braki?! A jednak!
- Chciałabym się tak podkradać. Fajne wąsy. - opadła z emocji i wręcz wyszeptała sama do siebie, a jednak utrzymując kontakt wzrokowy z Pchłą. Wyprostowała się i przesunęła ogonem po ziemi na drugą stronę.
- Huh, hm, nie nauczyć - a raczej... Możemy poćwiczyć, popatrz, ty będziesz się świetnie bawić, ja sobie poobserwuje, dobry układ!
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Pchła Szachrajka 
Łowca Wody
Pierwszy Naleśnik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 24
Płeć: Samica
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Kaskada Kości
Dołączyła: 24 Wrz 2018
Posty: 214
Wysłany: 2019-04-06, 10:18   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 2| P: 2| A: 1
   U: Pł,B,L,Skr,Śl,Kż,A,O,W,M,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Kruszyna, Pamięć Przodka


Pchła prychnęła cichutko, rozbawiona. Wąsy zadygotały złowróżbnie.
- O nie. Jako nauczycielka lubię sobie siedzieć na zadku i komentować. A ty będziesz myśleć i pracować - wyszczerzyła do Wronki zęby w czymś, co można było opisać jako złośliwo-sympatyczny uśmiech. - Więc zacznijmy! Powiedz mi w jaki sposób możesz przed kimś zdradzić swoją obecność, więc na co powinnaś uważać, kiedy próbujesz poruszać się niepostrzeżenie! Jeśli nie wiesz od czego zacząć, to spróbuj zacząć wyliczankę od zmysłów - mrugnęła znacząco do Wronki.
Czekając na odpowiedź młodej uniosła swój ogon do pyska i jego białą końcówką zaczęła sobie dłubać w zębach. Niby była juz dorosła smoczycą, jednak ewidentnie na dorosłą i poważną się nie czuła. No bo po co. Zachowywanie się tak, jak się chciało zachowywać, było znacznie dużo fajniejsze niż silenie się na powagę i dystyngowność, o!
_________________
Atuty:
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości.
→ pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.

Młoda Szachrajka - Szabla Kniei| Dorosła Szachrajka - Delirium


#B79426
 
 
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1567
Wysłany: 2019-04-06, 22:17   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Wronka odrzuciła do tyłu łeb i wydała dźwięk pomiędzy bardzo wymuszonym westchnięciem a "aarrrrgghhhh", który szybko przerodził się w cichy śmiech - młodej udzieliło się rozbawienie. Dobrze, w porządku, Szachrajka będzie nauczycielką, ale tylko ten jeden raz.
- Najbardziej oczywistym byłoby chyba bezceremonialne podejście od przodu, długą drogą, utrzymywanie kontaktu wzrokowego z drugim smokiem przez cały ten czas. Trzeba uważać na oczy. Nawet jeśli nie od przodu, nic tak nie przyuważa ruchu jak kąt oka. Choć minimalne schowanie się za czymś byłoby mądre. - od razu, do sedna. Zwróciła się w stronę łowczyni tracąc resztki poweselałego tonu gdzieś po drodze.
- Jeśli nie na oczy, to na uszy - hmhm, na przykład podeptane suche gałązki czy liście mogą zdradzić moją obecność. Albo krzyk, nie, ja nie krzyczę, drobne "ah!" jak wpadnę nagle w jakąś dziurę. Albo sapanie! - przechyliła łeb i podrapała się tylną łapą w okolicach za swoim własnym uchem - albo tupanie. - odłożyła łapę i na miejsce i usiadła z powrotem prosto - a oczy na moment przysłoniła lekko dolna powieka, która zdaje się czasem żyć własnym życiem i zdradzać uśmiech nawet gdy pysk ani drgnie w tej dziedzinie.
- Łatwo zdradzić się też zapachem! Więc dobrze byłoby... nie śmierdzieć? - Wronka zgarbiła się, a z pyska od razu biła nagłym, acz intensywnym zastanawianiem się. - wiatr ma spory udział w niesieniu zapachu, prawda? - i znów się wyprostowała. - ale szukanie ścieżek wbrew niemu brzmi jak strasznie dużo roboty. Przy tylu wiecznie kręcących się po okolicach smokach? Nie wiem jak jak smak czy dotyk może wpłynąć na niewykrywalność. Powinnam uważać by nie zostawiać za sobą, nie wiem, śladów? O takie kępki futra osobiście martwić się nie muszę. Nikt nie stanie łapą na moim pozostawionym nieświadomie puchu, skoro nawet nie istnieje.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 14