FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Grota za wodospadem
Autor Wiadomość
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2019-03-30, 13:15   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


Wydawało mu się, że między nim a Syrenim doszło do czegoś w rodzaju... może jeszcze nie sympatii, ale na pewno jakiegoś porozumienia. Nie stanowili dla siebie żadnego zagrożenie i chyba nawet byliby w stanie ze sobą współpracować, gdyby kiedyś przyszło im być razem w trudnych warunkach.
No i też, ten cały Syreni był bardzo zabawny. Jego historie były naprawdę interesujące i takie niespotykane, że Tejfe aż zmartwiony zastanawiał się czy w jego stadzie są tacy, którzy znajdują czas, by słuchać z zapałem jego morskich opowieści. Wydało mu się też, że Syreni właśnie potrzebuje takich słuchaczy, by móc być szczęśliwym.
-To pewnie równie piękne stworzenia co te syrenki.- rozmarzył się Tejfe, mrużąc ślepia i samemu mocniej przyciskając do boku pierzaste skrzydła. Syreni miał swoje futra, on miał swoją krew północnych, która zapewniała mu względną odporność na zimno.
-Też myślę, że "gadziki" są ostatecznie miłe.- powiedział ciepło i uśmiechnął się słysząc jak miło Syreni mówi o swoim miejscu w stadzie.
-Och, nie mam pojęcia. Możliwe, że chciałby, ale... nie rozmawiam z nim zbyt często. To Khuran, chociaż... może bardziej znajomo zabrzmi Nocny Tropiciel. - wyjaśnił, zastanawiając się, czy popełnia jakiś nietakt, wyjawiając prawdziwe imię swojego wujka.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Dziadke
Duch



Płeć: Samiec
Rasa: Morski
Wiek: 31
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 443
Wysłany: 2019-03-31, 21:17   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Syreni miał zgoła inne zdanie na temat swojego rozmówcy. "Inne" nie oznaczało jednak "złe". Zaduma jaka towarzyszyła Tejfe przy każdej opowieści gadzika, jego aparycja, sposób wysławiania się i po prostu bycie, powodowały, że Syreni czuł lekkie odrętwienie. Po raz pierwszy bowiem nie wiedział do końca jak ma się zachować albo wysławiać przy okaleczonym smoku, który, jak na naziemca, paradoksalnie odczuwał lęk przed płomieniami.
Skierował spojrzenie bezpośrednio na Wyśnionego, ewidentnie wlepiając spojrzenie w rany. W porę lub nie, pomyślał jednak, że to teraz on wprowadzi rozmówcę w zakłopotanie.
- Gadzik przykro, że Tejfe takie rany. Gadzik miał ciężko, ale jak blizna, to tylko od polowanie albo drapieżna rybke co nie chcieć się oddać na pape dla gadzik. Gadzik ma nadzieję, że Tejfe ozdrowieje. Rana jak nie robić ciach-śmierć, to wzmacniać, tylko szkoda jak wyglądać dla inne, mniej miłe gadziki.
Stwierdził, tym razem odwracając łeb w stronę płomieni. Tak, Syreni pod wieloma względami był jak dziecko. Nauczony ufności na terenach stad, trochę lękliwy, beztroski, wykonujący po prostu to, o co się go poprosiło. Niemniej, pod tą prostoliniowością była całkiem dojrzała empatia oraz troska.

Tylko, że te dwie ostatnie rzeczy nabył sam. W bardzo nieszczęśliwych czasach, bo zdychanie z głodu gdy inni jedzą cały twój dzienny dorobek, było złe. I uważał, iż nikt nie powinien chodzić głodny. Nawet jeśli jest najgorszą mendą.

Na usłyszenie imienia "Khuran", grzebień smoka lekko się zjeżył. Tak, miał styczność z tym smokiem, i mimo, że doszli podówczas do jako takiego porozumienia, był nastawiony doń nieufanie. No bo jak to tak? Dzika ponad rybke stawiać?
Ech, no i znowu te uprzedzenia do niektórych zwyczajów naziemców... mimo potencjalnego dobra, jednak ciężkie do wymazania.
Cóż, co rasa, to obyczaj, prawda?
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
Ostatnio zmieniony przez Dziadke 2019-03-31, 21:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tejfe 
Gracz


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Wiek: 20
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 2998
Wysłany: 2019-04-08, 18:48   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3


///Nie zauważyłam odpisu, sorki

Popatrzył na Syreniego z dość głupią miną, kiedy ten wspomniał o jego bliznach. Chyba nikt, kogo spotkał nie wspominał mu o nich bezpośrednio. Czasem odwracali wzrok, czasem zaś patrzyli współczująco, ale nigdy nie powiedzieli nic na temat jego wyglądu, o ile wcześniej on sam nie zaczął tego tematu.
Chociaż poczuł się nieco zażenowany, słysząc te wypowiedziane wprost słowa morskiego smoka - nie był urażony. On również należał do tego gatunku smoków, które mówią to co pomyślą i zawsze są w swoich słowach szczerzy.
Tejfe, również, podobnie jak Sureni - zachował w sobie pewną dziecinną prostolinijność i może dlatego poczuł wcześniej ze swoim rozmówcą coś na kształt porozumienia.
-Wyglądać tak pewnie wyglądać będę zawsze. Ale Erycal mi pomoże z bólem.- powiedział całkiem wzruszony słowami samca, chociaż jednocześnie czuł się trochę zawstydzony. Aż tak się rzucam innym w oczy? A może to w świetle ognia źle wygląda? - z nieufnością spojrzał na zakryte kloszem płomienie.
-Dziękuję, że mi dobrze życzysz. - powiedział mrużąc lekko ślepia i wyciągając przed siebie przed nie łapy.
Jego uwadze nie umknął fakt, że samiec wzdrygnął się na dźwięk imienia jego wujka. Chyba się już poznali. I chyba się nie dogadali. Cóż... Tejfe również nie do końca rozumiał swojego wujka. Szanował go, ale nie sądził by znalazł z nim jakikolwiek temat do wspólnych rozmów.
-Cieszę się, że nie muszę spędzać samotnie nocy. - wymruczał sennie, czując, że w towarzystwie morskiego - zdołał się rozluźnić.
_________________
Konto aktywne od 2014 do 2019, na którym prowadzone były postacie:

Tehanu - Hipnotyzująca Łuska - Nadciągająca Wichura (ze stada Życia, później Ognia) Wygląd: od Oddechu Pustyni, Wichurka i Pożeracz -rysunek Arijki

Bursztyn - Rycerski Kolec (ze stada Wody) Wygląd: od Oddechu Pustyni

Daimon - Strzaskany Kolec - Nieprawidłowy Element (ze stada Ziemi)

Tejfe - Wyśniony Kolec - Rozświetlający Cienie - Tejfe (ze stada Cienia, później Ognia) Wygląd:moje, od Miraż Snów, od Szkarłat


W 2020 została też podjęta 1 dniowa próba powrotu smokiem, który miał nazywać się Enki, ale zrezygnowałam z gry po dwóch postach.

Przygoda z SWS była wspaniałą zabawą i jest jednym z najlepszych moich wspomnień, dziękuję wszystkim za wspaniałą grę! <3
 
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Płeć: Samica.
Księżyce: 36
Rasa: Wywernowa x pustynna.
Opiekun: Mroczne elfy & Uśmiech Szydercy.
Wiek: 20
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 2571
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-07-12, 14:09   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,Kż,Skr,Śl,Prs: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Retoryka; Niestabilna; Nieugięta; Nieulękła; Gojenie ran; Zdrów jak ryba;


    Nie tak dawno utrapieniem były nieustające burze. Roślinność pływała, a wyprawy i polowania były tak naprawdę brodzeniem w błocie sięgającym smokom do kostek. Teraz jednak znowu doszło do drastycznej zmiany, a Mahvran, mimo bycia po części pustynną, zdecydowanie tęskniła za deszczem. Ciepło było przyjemne, o ile nie było go zbyt dużo. Teraz jednak ciężko było znaleźć przed nim jakiekolwiek schronienie, a i woda w jeziorach zdawała się być gęsta. Z ulgą powitała więc widok, jaki uraczył jej puste ślepia po długiej wędrówce, której celem było po prostu wyrwanie się z monotonnych terenów Ziemi, tak bardzo nieprzypominających znajomych ziem Cienia.
    Wodospad, którego szum przyjemnie odbijał się echem w jej czaszce. Podeszła bliżej, czując pierwsze kropelki wody sięgające jej suchych łusek, po czym odważnie wystąpiła do przodu, stając dokładnie pod wodospadem, niezrażona ciężką wodą opadającą na jej ciało. Uniosła rogaty łeb, korzystając z orzeźwiającej kąpieli, stojąc w wejściu do ukrytej jaskini niczym posąg, mniej lub bardziej atrakcyjny dla oka, zależnie od gustu. Mimo tej chwili oderwania od rzeczywistości, zmysły samicy cały czas funkcjonowały. Ciężko byłoby usłyszeć czyjeś nadejście przy huczącym wodospadzie, ale da się go wyczuć. Lub zobaczyć. A oczy Mahvran były niezrażone wodą i cały czas skupione na otoczeniu.
_________________

I ~ OSTRY WZROK | Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

II ~ RETORYKA | Stałe -2 do ST przy testach na perswazję.

III ~ NIESTABILNA | Dodatkowa kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje Infamii ranę ciężką.

IV ~ NIEUGIĘTA | Na chwilę przed omdleniem Mahvran jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

V ~ NIEULĘKŁA | Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

VI ~ GOJENIE RAN | Raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi jednej rany średniej/ciężkiej. Nie można użyć w czasie walki.
Ostatnie użycie: 01.01.


VII ~ ZDRÓW JAK RYBA | Zwiększona odporność na choroby - o ich pojawieniu się świadczy tylko wynik 1 z rzutu k10.

Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.08.2020
Kalectwa: +1 ST do akcji fizycznych i magicznych, +1 ST do Percepcji opartej na wzroku;
Rzeczywisty wiek Mahvran: 133 księżyce.

  Niespodziewajki: nie
 
Głos Mokradeł 
Łowca Księżyca
Axarus



Płeć: Samiec
Księżyce: 92
Rasa: Morski x Drzewny x Borsuk
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 1224
Wysłany: 2019-07-12, 21:39   
   A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,L,A,O,W,Prs,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Opiekun; Znawca Terenów;


Musiał to przyznać - znowu się zgubił i to dość porządnie. Mała wycieczka po terenach stada zamieniła się w walkę o przetrwanie. Znaczy... mógłby użyć skrzydeł i po prostu zorientować się gdzie jest, ale NIE. Latanie to ostateczność, nie lubił tego robić i jeżeli już zdarzało mu się używać skrzydeł, to tylko w ostateczności.
Tym, co skierowało go ostatecznie w kierunku jaskini był szum wodospadu. Po tak długim czasie wędrówki chciało mu się po prostu pić. Tak, napije się, odpocznie sobie i potem z nowymi siłami wyruszy w podróż do domu. To definitywnie brzmiało jak plan... i to nawet dobry!
Gdy w zasięgu jego wzroku znalazł się upragniony cel, pojawiła się też pierwsza przeszkoda... nie był tu sam! Co jeśli to coś go zaatakuje? Nawet nie miał pojęcia z czym ma do czynienia, ale mogło być groźne! I skąd miał w ogóle wiedzieć, które stworzenia mają ochotę zjeść? Nie miały przecież tego wypisanego na czołach. Musiał być zawsze czujny!
Tyyylko nie tym razem. Zdrowy rozsądek przesłoniła mu ciekawość i zaczął coraz bardziej zbliżać się do wodospadu. I stało się jasne - to prawie na pewno był smok! Teraz już nieco swobodniej podsedł do istoty. Tylko znowu nie wziął czegoś pod uwagę. Czy była prawdziwa? Ostatnio, gdy znalazł się w grocie, to nieco mu odbiło i miał pewne problemy z halucynacjami. Spadające z góry ryby i takie tam. Stojący w w bezruchu smok, na którego leci spora ilość wody. Coś tutaj było podejrzane. Miał jednak sposób!
Znalazł malutki kamyczek, których było tutaj pełno - jak to przy grocie, chwycił go oczywiście w łapę, a następnie rzucił w posąg. Udało mu się trafić w bark istoty. Tak! Trafić! To znaczy, że musiała być prawdziwa.
- Heej! Nie jesteś halucynacją! To dobrze, mam już dosyć halucynacji! Są taaakie nieprzyjemne. Ostatnio wszedłem do takiej jednej jaskini, obślizgła jak nie wiem. I wszedłem do wody, a tam wiesz co? Jakaś bestia chciała mnie pożreć i wtedy spadłem! Jakby góra zamieniła się z dołem. Woda były do góry, a górna ściana groty na dole. I to nawet nie była woda, to była KREW! I nagle zaczęły spadać z niej ryby. Wystraszyłem się! Ale straciłem przytomność i obudziłem się tutaj. Znaczy no, niekoniecznie dokładnie w tym miejscu. Koło jakiejś rzeki. - Pysk mu się nie zamykał. Chyba każdemu będzie opowiadał tę historię z grotą. No bo co? Takie rzeczy normalnie się nie zdarzają.
Przy okazji zapomniał o swoim wcześniejszym rozważaniu, że absolutnie wszystko może chcieć go zjeść i powinien być czujny. Czy z tego mogło wyniknąć coś dobrego?
- Czemu w ogóle tak stoisz tutaj? Nic ci nie jest? Powiedz, że nic ci nie jest! - Rzucił po chwili, nieco zaniepokojony. Choć powinien się bardziej przejmować tym, że to jemu będzie zaraz potrzebna pomoc. W końcu zakrada się do obcych posągo-smoków i rzuca w nie kamieniami. Axarus jeszcze nie zdawał sobie z tego sprawy, ale to nie było najmądrzejsze posunięcie.
Ostatnio zmieniony przez Głos Mokradeł 2019-07-20, 02:47, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Płeć: Samica.
Księżyce: 36
Rasa: Wywernowa x pustynna.
Opiekun: Mroczne elfy & Uśmiech Szydercy.
Wiek: 20
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 2571
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-07-12, 21:53   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,Kż,Skr,Śl,Prs: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Retoryka; Niestabilna; Nieugięta; Nieulękła; Gojenie ran; Zdrów jak ryba;


    Szum wodospadu skutecznie ukrył przybycie samca, a i zielone umaszczenie nieco ułatwiło mu wtopienie się w krajobraz - zwłaszcza, gdy pole widzenia Mahvran było ograniczone z racji wody wpadającej jej także do ślepi. Musiała więc mrugnąć, gdy zorientowała się, że coś z boku się poruszyło i szło w jej stronę. Wychyliła ukoronowany rogami łeb spod największej fali akurat w momencie, gdy mały kamyczek trafił ją w bark. Rozchyliła szczęki, błyskając marmurowymi zębiskami i wykonała krótki sus do przodu, by znaleźć się poza zasięgiem chłodzącej wody. Spięła mięśnie, zaalarmowana niezbyt przyjemnym powitaniem, nerwowo włócząc przydługim ogonem po podłożu. Jej oczy idealnie odwzorowywały puste oczodoły; matowe, z pozoru pozbawione twardówki. Nie sposób było wyczytać z nich jakiejkolwiek emocji... Ale reszta ciała zdecydowanie dawała do zrozumienia, iż wywerna nie była zachwycona. Zwłaszcza obnażone, ciemne wargi.
    - Och, kolejny idiota... - Westchnęła, unosząc łeb ku niebu, z trudem wysłuchując do końca bezmyślnej tyrady Nieznajomego. Zaklekotała jęzorem. - Rozmnażacie się w absolutnie zabójczym tempie!
    Stwierdziła zgrymaszona i zakołysała chudym ciałem, nadal spięta, ale już nie agresywna; wolała wybadać dokładniej sytuację. Póki co zastanawiała się nad tym, czy smoka po prostu zostawić w spokoju, czy może uciszyć. Na stałe.
    - Och, coś mi jest. Straszne. Stałam pod wodą i wiesz co? Oblewała mnie. Uwierzyłbyś? - Zapytała z wyraźne przesadzoną sztucznością w głosie, po czym zachichotała niczym hiena. - Cuuuudem przeżyłam to drastyczne spotkanie. Dzięki za ratunek, bohaterze. - Zakpiła, oblizując spierzchnięte wargi. Białe czułki wyrastające spod rogów kołysały się niczym ciekawskie węże, niczym u meduzy. Ciekawe, czy jeżeli Axarus będzie patrzył w puste ślepia Mahvran zbyt długo, to zacznie zamieniać się w kamień...
_________________

I ~ OSTRY WZROK | Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

II ~ RETORYKA | Stałe -2 do ST przy testach na perswazję.

III ~ NIESTABILNA | Dodatkowa kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje Infamii ranę ciężką.

IV ~ NIEUGIĘTA | Na chwilę przed omdleniem Mahvran jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

V ~ NIEULĘKŁA | Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

VI ~ GOJENIE RAN | Raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi jednej rany średniej/ciężkiej. Nie można użyć w czasie walki.
Ostatnie użycie: 01.01.


VII ~ ZDRÓW JAK RYBA | Zwiększona odporność na choroby - o ich pojawieniu się świadczy tylko wynik 1 z rzutu k10.

Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.08.2020
Kalectwa: +1 ST do akcji fizycznych i magicznych, +1 ST do Percepcji opartej na wzroku;
Rzeczywisty wiek Mahvran: 133 księżyce.

  Niespodziewajki: nie
 
Głos Mokradeł 
Łowca Księżyca
Axarus



Płeć: Samiec
Księżyce: 92
Rasa: Morski x Drzewny x Borsuk
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 1224
Wysłany: 2019-07-14, 22:08   
   A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,L,A,O,W,Prs,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Opiekun; Znawca Terenów;


Początkowo jakby nie reagował na słowa smoczycy, chociaż wszystko słyszał, to jednak skupił się na ścianie groty będącej tuż przed nimi. Wpadł na pewien pomysł. Iście diabelski i genialny w swej prostocie! No, tak naprawdę to nie. To po prostu był JAKIŚ pomysł. A to już się liczy, prawda?
Chwycił kolejny kamień w łapę, nieco większy niż wcześniej i na szczęście tym razem nie miał zamiaru rzucać w smoczycę.
- Nie marudź. Inaczej byś mówiła, gdyby ci się faktycznie coś stało. No... tak właściwie, to nic byś nie mówiła, bo byłabyś martwa, co nie? Martwi głosu nie mają! Zazwyczaj. - Zaśmiał się dziwacznie do siebie, po czym wrócił do swojego zadania, którym było... rysowanie na ścianie! Śmiertelnie poważna rzecz. O tyle dobrze, że nie były to żadne dziecięce rysunki.
- Mówiono mi o tym, że to azyl dla smoków. Że ta cała bariera nie przepuści tu nikogo złego i co? Bariera zanika, a może nawet wcale jej nie ma. SZALEŃSTWO. Istne szaleństwo! - Mówił bardziej do siebie, niż do Mahvran. Miał tendencję do mówienia swoich myśli na głos, nie zwracając na to nawet uwagi. No wkurza go ta cała sytuacja. Okłamali go! Tu może być bardziej niebezpiecznie niż poza wolnymi stadami.
Kompletnie już zapomniał o tym, że miał odnaleźć drogę z powrotem na tereny Wody. Gdy zajmuje się jakimś innym wątkiem, to z głowy od razu wypada mu ten poprzedni.
- Łap, spróbuj rysować to, co ja, tylko po drugiej stronie. To bardzo ważne. Potem ci wszystko wytłumaczę! Dzięki bogom, że cię tu znalazłem, ładna bestio! - Chwycił kolejny kamień i podsunął w kierunku smoczycy. Z jego rysunku zaczęło wychodzić "coś". Z pewnością był to jakiś symbol, jednak zapewne obcy dla wszystkich stworzeń zamieszkujących tą zwodniczą krainę.
- Uh'eagl. Hnahr'luh. Mgvul'gtlagln. Eplw'shuggor. - Wypowiedział dziwaczne słowa, jakby było to częścią jakiegoś rytuału. Następnie przejechał łapą po symbolu i odwrócił łeb w stronę Mahvran, delikatnie go przekrzywiając. I w ten sposób patrzył, oczekując jej reakcji.
Szansę na to, że mu pomoże były co prawda porównywalne do zapanowania pokoju w Wolnych Stadach, czyli znikome, ale zawsze można spróbować.

Symbol narysowany przez Axarusa
Ostatnio zmieniony przez Głos Mokradeł 2019-07-14, 23:37, w całości zmieniany 4 razy  
  Niespodziewajki: tak
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Płeć: Samica.
Księżyce: 36
Rasa: Wywernowa x pustynna.
Opiekun: Mroczne elfy & Uśmiech Szydercy.
Wiek: 20
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 2571
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-07-15, 14:01   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,Kż,Skr,Śl,Prs: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Retoryka; Niestabilna; Nieugięta; Nieulękła; Gojenie ran; Zdrów jak ryba;


    Patrzyła, jak samiec bierze do łapy kolejny kamień i instynktownie nastroszyła łuski szyi i grzbietu, jakby chcąc ostrzec go przed kolejną próbą zirytowania jej. Najwyraźniej jednak dziwak miał inny plan, co z jednej strony uspokoiło samicę, a z drugiej zaniepokoiło. Smok wyglądał - i pachniał - jak dosyć młody. Młody-dorosły. Możliwe, że był w jej wieku, a to oznaczało, że nie dysponował jakimś wielkim doświadczeniem bojowym, ale wciąż stanowił jakieś potencjalne zagrożenie.
    Uśmiechnęła się enigmatycznie, gdy wspomniał o braku głosu dla martwych.

    - Jeżeli martwi głosu nie mają, to dlaczego nieustannie słyszę ich śpiewy? - Zapytała nieco retorycznie, celowo nie wgłębiając się w temat. Tak, Cienista miała przykrą przypadłość, jaką był głos setek martwych dusz nucących z tyłu jej czaszki. Możliwe, że był to spadek po babce. Zmora użerała się z tylko jednym głosem... Mahvran miała ten sam problem pomnożony razy kilkaset.
    Słuchała go w ciszy, licząc, że pośród potoku nieistotnych słów samiec może przemyci coś bardziej interesującego z perspektywy politycznej, ale tak się nie stało. Samica wzięła głębszy wdech, poruszając nozdrzami. Pachniał Wodą, ale niezbyt intensywnie. Świeży nabytek, a może typ wyjątkowo antyspołeczny - tego nie była w stanie stwierdzić, mogła tylko zgadywać.

    - A co, jeżeli narysuję coś innego? - Zapytała paskudnie, trzymając już kamień w łapie i stojąc przy drugiej ścianie. I zaczęła skrobać, rysując własny symbol. Należący do jej rodziny. Robiła to poniekąd z czystej złośliwości. Lubiła stąpać po kruchym lodzie - czy samiec zareaguje szałem? A może machnie łapą i ją po prostu zignoruje?
    Symbol Mahvran był znacznie prostszy i nie wymagał zbyt wiele wysiłku; naskrobała go jeszcze zanim Axarus skończył swój. Odstąpiła o krok do tyłu, unosząc głowę jakoby z dumą, posyłając zielonemu puste spojrzenie nietypowych oczu, połączonych ze złośliwym uśmieszkiem. Stała tak, by móc zainterweniować w razie, gdyby jej własna praca była zagrożona. Może Wodny zechce zniszczyć jej dzieło? Och nie, na to mu nie pozwoli...

    - Wo dee wagyimi. - Odparła w swoim własnym dialekcie, szurając po ziemi końcówką ogona. - Sprzeciwiłam ci się. Czy w ten sposób przyczynię się do czegoś? Może dzięki mnie bariera upadnie? - Zachichotała niemalże niczym podlotek, poruszając skrzydłami, dumna ze swojego małego pokazu bezczelności.

    [Załóżmy kółko artystyczne! Symbol Mahvran.]
_________________

I ~ OSTRY WZROK | Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

II ~ RETORYKA | Stałe -2 do ST przy testach na perswazję.

III ~ NIESTABILNA | Dodatkowa kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje Infamii ranę ciężką.

IV ~ NIEUGIĘTA | Na chwilę przed omdleniem Mahvran jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

V ~ NIEULĘKŁA | Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

VI ~ GOJENIE RAN | Raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi jednej rany średniej/ciężkiej. Nie można użyć w czasie walki.
Ostatnie użycie: 01.01.


VII ~ ZDRÓW JAK RYBA | Zwiększona odporność na choroby - o ich pojawieniu się świadczy tylko wynik 1 z rzutu k10.

Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.08.2020
Kalectwa: +1 ST do akcji fizycznych i magicznych, +1 ST do Percepcji opartej na wzroku;
Rzeczywisty wiek Mahvran: 133 księżyce.

Ostatnio zmieniony przez Infamia Nieumarłych 2019-07-15, 14:01, w całości zmieniany 2 razy  
  Niespodziewajki: nie
 
Głos Mokradeł 
Łowca Księżyca
Axarus



Płeć: Samiec
Księżyce: 92
Rasa: Morski x Drzewny x Borsuk
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 1224
Wysłany: 2019-07-20, 11:39   
   A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,L,A,O,W,Prs,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Opiekun; Znawca Terenów;


Dlaczego martwi mieliby śpiewać? I o czym? Te pytania pojawiły się w głowie Axarusa i szybko zajęły jego uwagę. Też słyszał głosy w głowie, jednak był święcie przekonany, że tylko on cierpi na tę przypadłość. TAK MU POWIEDZIAŁY. Teraz musiał zapamiętać, by im nie ufać. Okłamały go! To hańba dla nich! Małe nicponie!
- Jeżeli je słyszysz, to znaczy, że tak naprawdę nigdy nie byli martwi. Nikt w tych czasach nie umiera naprawdę. To jakbyś nie wiem... miała naczynie z wodą. Jeżeli je rozbijesz, to woda się wyleje i wsiąknie w ziemię. Wydawałoby się, że zniknęła, ale ona gdzieś tam musi być! Pod ziemią! - Tym razem był nieco poważniejszy. W tym samym czasie poprawiał swój symbol, by każdy jego fragment był wyraźny. Jeden błąd i wszystko może zadziałać nie tak, jak powinno.
- Zabawne... też słyszę głosy, ale nigdy nie śpiewały. Dlaczego? KTOŚ JESZCZE MUSI SIĘ BAWIĆ TUTAJ W GIERKI I COŚ KOMBINUJE. Umm, przepraszam. - Czasami jest zdecydowanie zbyt głośny i chyba sam tego nie kontroluje. Po prostu to robi, nie myśli nad tym.
Nawet nie zorientował się, kiedy Mahvran zaczęła rysować po ścianie. Chciał już celebrować fakt iż jakimś cudem smoczyca zrobiła to, co chciał. Ale to był zły symbol! Takiego nie widział w snach! Chociaż nie mógł ukryć, że wyglądał interesująco. Podszedł do rysunku i położył na nim lewą łapę. O ile mu na to pozwoliła oczywiście. Nie miał zamiaru niszczyć, tylko zrozumieć.
- Łaadne. Co to jest? Ma jakieś znaczenie? Wszystkie symbole muszą mieć jakieś znaczenie! - Rzucił, widocznie zachwycony dziełem nieznajomej. Oczywiście jego było nieporównywalnie lepsze. Tak. Bez wątpienia.
- I nie mam pojęcia, co teraz się stanie! To jest najlepsze. Możemy na przykład UMRZEĆ. Tak, to możliwe. A może wszystko pójdzie zgodnie z planem? Mam pomysł! - Krzyknął, po czym znów chwycił za kamień. Kółko artystyczne się rozwija. Tym razem miał powstać kolejny symbol, będący połączeniem ich rysunków. Znak Mahvran, ale w środku zamiast "kropki" znaleźć się miał trójkąt z jego dzieła. Powinien być też zdecydowanie większy od poprzednich, umiejscowiony na samym środku, dokładnie między dwoma symbolami.
- Sprzeciwianie się, to jedyny sposób na przetrwanie. Ale trzeba mieć dość odwagi, żeby to robić. No, można jeszcze udawać trupa, albo uciekać. Ja tak robię! Też działa czasami. - Zaśmiał się na koniec, po czym zrobił powolny krok do tyłu. Jak wcześniej wspomniał - mogło stać się wszystko! Nie to widział w swoim śnie w końcu. To wszystko nie trzymało się całości i nie miało prawa zadziałać.
  Niespodziewajki: tak
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Płeć: Samica.
Księżyce: 36
Rasa: Wywernowa x pustynna.
Opiekun: Mroczne elfy & Uśmiech Szydercy.
Wiek: 20
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 2571
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-07-21, 20:19   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,Kż,Skr,Śl,Prs: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Retoryka; Niestabilna; Nieugięta; Nieulękła; Gojenie ran; Zdrów jak ryba;


    Musiała przyznać, że analogia samca miała trochę sensu. Nie powiedziała tego, rzecz jasna, na głos. Przyznawać komuś rację? Dobry żart. Skwitowała więc jego słowa tylko wątpliwym uniesieniem łuku brwiowego, ale nie ciągnęła tego dalej. Prawdą było to, że nie wiedziała, jak odpowiedzieć, a jeżeli do jej głowy nie przychodził sposób na odgryzienie się własną opinią, to nie warto było marnować na coś czasu. Lepiej zmienić temat. Wodny zdawał się mieć do tego smykałkę, bo potrafił szybko przeskakiwać między słowami... I emocjami. Jego nagłe uniesienie głosu nie umknęło Mahvran, która instynktownie zjeżyła łuski na karku, dopiero po chwili się uspokajając. Była w pewnym stopniu zdziczała, więc jej instynkty mogły czasem działać na niekorzyść spotkania.
    Pozwoliła mu podejść do jej prymitywnego dzieła i dotknąć je. Wywerna postanowiła pobawić się nieco i w tym samym momencie użyła magii, sprawiając że jej rysunek rozbłysł białym światłem, które zgasło w momencie utraty kontaktu z palcami Wodnego. Uśmiechnęła się mimowolnie, niemal niezauważalnie.

    - Ma. - Odparła zabójczo wręcz lakonicznie. Koniec końców, samiec nie spytał o konkretne znaczenie, tylko o to, czy takie w ogóle istnieje. Cóż, jego strata, bo Mahvran zapewne nie pozwoli mu ciągnąć tego tematu. Tsk tsk. - A chciałbyś umrzeć? Nie brzmisz na zmartwionego takim rozwojem wypadków. - Zauważyła, wodząc przydługim ogonem po podłożu, żłobiąc w nim jakieś bliżej nieokreślone wzory, zupełnie jakby wąż po upojnej nocy próbował nieudolnie odnaleźć swój dom, w rzeczywistości kręcąc się bez celu w kółko.
    - Sprzeciw musi mieć też sens. - Odparła, co dla kogoś kto by ją znał ewidentnie zakrawałoby pod hipokryzję, bo Mahvran wolała sprzeciwiać się dla samej satysfakcji z niezgadzania się z czyimiś poglądami. - I odradzam łączenie symboli w taki sposób... To tak jakbyś próbował zderzyć ze sobą dwa różne światy, z czego przynajmniej jednego zupełnie nie znasz. - Mruknęła, dla podkreślenia swoich słów znów bawiąc się magią, tym razem zmuszając symbole do podpalenia się. Iskierki ognia tryskały przez kilka chwil, wręcz wypalając do tej pory tylko wyryte dzieło w skale.
    - Należysz do Wody? - Zmieniła temat drastycznie, wchodząc na najbardziej nudne ale przy tym niezbędne terytorium - politykę. Dziwne zamiłowanie a jednocześnie nienawiść do tego odziedziczyła z pewnością po przodkiniach.
    Kółko artystyczne chyba nie zainteresowało jej na tyle, by była w stanie robić to po godzinach. Obowiązki były ciekawsze.
_________________

I ~ OSTRY WZROK | Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

II ~ RETORYKA | Stałe -2 do ST przy testach na perswazję.

III ~ NIESTABILNA | Dodatkowa kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje Infamii ranę ciężką.

IV ~ NIEUGIĘTA | Na chwilę przed omdleniem Mahvran jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

V ~ NIEULĘKŁA | Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

VI ~ GOJENIE RAN | Raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi jednej rany średniej/ciężkiej. Nie można użyć w czasie walki.
Ostatnie użycie: 01.01.


VII ~ ZDRÓW JAK RYBA | Zwiększona odporność na choroby - o ich pojawieniu się świadczy tylko wynik 1 z rzutu k10.

Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.08.2020
Kalectwa: +1 ST do akcji fizycznych i magicznych, +1 ST do Percepcji opartej na wzroku;
Rzeczywisty wiek Mahvran: 133 księżyce.

Ostatnio zmieniony przez Infamia Nieumarłych 2019-07-21, 20:20, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: nie
 
Głos Mokradeł 
Łowca Księżyca
Axarus



Płeć: Samiec
Księżyce: 92
Rasa: Morski x Drzewny x Borsuk
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 1224
Wysłany: 2019-07-28, 23:06   
   A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,L,A,O,W,Prs,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Opiekun; Znawca Terenów;


Nie skojarzył, że Mahvran bawiła się magią i manipulowała ich rysunkami. Spodziewał się jakichś wielkich eksplozji! Co prawda delikatnie się wystraszył tego białego światła i wzdrygnął gwałtownie, ale tylko tyle. Fuknął jedynie na symbol, widocznie będąc niezadowolonym. Na następną próbę, tym razem z ognistymi iskrami zareagował bardzo podobnie.
On sam nie ciągnął dalej tematu znaczenia znaku, który narysowała smoczyca. Może jego znaczeniem było posiadanie znaczenia? Bardzo prawdopodobne!
- Niee, nie mogę! Jeszcze nie, muszę kilka rzeczy tutaj zrobić. A potem? Droga wolna! Na każdego przyjdzie kiedyś czas. Poza tym... śmierć jest tylko początkiem! Pierwszym krokiem. OSTATECZNĄ NIEWIADOMĄ. - Odpowiedział w końcu samicy, znów będąc wyjątkowo poważnym. Dosyć sporo wiedział o śmierci... ten wątek był wyjątkowo ważny w miejscu, z którego pochodził. Szkoda, że jak zaczęło się robić ciekawie w tamtych stronach, to matka zasugerowała mu tę wycieczkę. Z pewnością dowiedziałby się więcej.
- Dlaczego nie można sprzeciwiać się dla samego faktu sprzeciwiania się? To całkiem zabawne! - Odpowiedział po długiej chwili przerwy, uśmiechając się. Gdyby tylko wiedział, że praktycznie wyjął te słowa z myśli smoczycy... no z pewnością by się zdziwił, co miałby zrobić innego?
- Wiesz co, Oczko? Mogę do ciebie mówić Oczko? Masz ładne, czarne oczko! No więc z łączeniem jest trochę dziwnie. Bo dlaczego mielibyśmy łączyć znane światy ze znanymi? Tak nigdy nie będzie ciekawie! O to chodzi by było ciekawie! - Rzucił szybko i chaotycznie, jednocześnie podchwytując zachowanie Mahvran i rysując jakieś wzory na ziemi. Również i one nie miały większego sensu, pomagały mu się jedynie uspokoić.
- To skomplikowane, wiesz, Oczko? Przywódczyni Wody jest jakąś WARIATKĄ. Powiedziała, że utnie mi głowę, jak nie uzbieram jej pięciu kamieni szlachetnych w trzy księżyce! Ooo, właśnie! Przypomniało mi się! Lepiej się nie sprzeciwiać, gdy ma się pewność, że skończy się to bardzo źle. Wiesz co by się stało gdybym się jej sprzeciwił? Tak! Wiesz! Na pewno! Ucięłaby mi łeb! GŁOSY W GŁOWIE nie byłyby zadowolone! Jeżeli nie ma głowy, to nie ma głosów. I nie ma też mnie! Nie ma NICZEGO. To koniec wszystkiego! - Mówił szybko, czasami darł się niepotrzebnie. Zmęczył się tym mówieniem. To takie wyczerpujące! Dlatego podszedł bliżej wodospadu, stanął tak właściwie pod nim, jak wcześniej Mahvran, skierował pysk w górę, otworzył go i starał się nabrać do niego trochę wody. Pić mu się chciało, no!
- Więc jak zbiorę te kamienie, to będę należał do Wody! Albo stracę łeb. To jest to mniej przyjemne zakończenie. Ale bądźmy dobrej myś... kogo ja oszukuję?! Skończę w jakimś brudnym dole, na dnie jeziora! Szaleństwo! - Zakończył w końcu, wychodząc z wody i wracając do Oczka. O ile była w tym samym miejscu i gdzieś nie zwiała. Teraz już rozumiał, dlaczego samica tyle stała pod wodospadem. To było przyjemne! Bardzo!
- Oczko, mogę ci coś pokazać? To będzie bardzo dziwne i będę musiał wejść w TWÓJ UMYSŁ. Znaczy, nie do końca! Ale jednak trochę tak! Znaczy, nigdy tego nie robiłem, ale jestem absolutnie pewien, że prawie na pewno nie umrzesz!- Rzucił, bardzo podekscytowany. Dopiero przyszło mu to na myśl, już w ogóle zapomniał o kwestii tamtych symboli. Nieistotne BZDURY. Teraz czekają ich ważniejsze rzeczy! Tak ważne, jak... coś bardzo ważnego!
Ostatnio zmieniony przez Głos Mokradeł 2019-07-29, 01:07, w całości zmieniany 2 razy  
  Niespodziewajki: tak
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Płeć: Samica.
Księżyce: 36
Rasa: Wywernowa x pustynna.
Opiekun: Mroczne elfy & Uśmiech Szydercy.
Wiek: 20
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 2571
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-08-06, 19:12   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,Kż,Skr,Śl,Prs: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Retoryka; Niestabilna; Nieugięta; Nieulękła; Gojenie ran; Zdrów jak ryba;


    Uniosła lekko łuk brwiowy, słuchając go, chociaż bez większego entuzjazmu. Wodny mówił jednocześnie z powagą, ale również niezwykłym zaangażowaniem. Jakby naprawdę wierzył w każde swoje słowo. Przez umysł wywerny przebiegła sugestia, jakoby to wszystko było tylko teatrzykiem, samiec jedynie zgrywał nienormalnego. Była to swego rodzaju paranoja i nieufność... Ale czy to kiedykolwiek kogoś zabiło?
    Tak, z pewnością, ale jej jeszcze nie, wiec uznawała to za swego rodzaju sukces. Wszystko może być przyczyną śmierci, na dłuższa metę.

    - Nie, nie jest zabawne, tylko niedojrzałe. - Dalej brnęła w swoją własną hipokryzję. Tak, problemem Mahvran było to, że ona była w pełni świadoma błędów w swoim myśleniu. Korzystała z nich wręcz. - Obiektywizm bardzo pomaga w życiu.
    Na jej pysku pojawił się grymas, gdy otrzymała nową ksywkę. Poczuła się jak pisklę wrzucone pomiędzy kochającą rodzinę, gdzie stare, dobroduszne i jednocześnie odpychające ciotki tarmoszą cię za policzki, mówiąc w kółko o tym jaka jesteś urocza. Cienista zacharczała, wyrażając swój sprzeciw, dodając do tego lekkie obnażenie poplamionych warg.
    - Żadnych oczek. Mam na imię Mahvran, kretynie. - Odparła prosto z mostu, dosyć urażona, włócząc z niezadowoleniem ogonem po podłożu. Natomiast gdy temat doszedł do przywódczyni Wody, zaczęła słuchać bardzo uważnie. Możliwe, że z męczącej paplaniny zielonołuskiego da się wyciągnąć jakieś pożyteczne informacje. Pierwszą było to, że ten raczej nie darzył jej sympatią ani szacunkiem. No proszę. Najwyraźniej nie tylko Rakta była niezadowolona ze swojego stada. Czyli w Ogniu i Wodzie zdecydowanie nie było ciekawie, ale czy to było zaskakujące dla Cienistej? Niezbyt. Mówiła swobodnie o byciu obiektywnym, ale sama nie dysponowała tą zdolnością. Każdy jej ruch i opinię przesączały emocje, z reguły negatywne.
    - Przywódczyni Wody nie utnie Ci głowy, jeżeli to ty utniesz jej głowę jako pierwszy... - Mruknęła jakoby od niechcenia, cofając lekko łeb, zniechęcona nagłym darciem się Wodnego. Nie potrafił mówić stonowanym głosem? Cholerny szaleniec... Były różne odmiany bycia obłąkanym. Samiec przed nią zdecydowanie prezentował ten zły wariant.
    - No dobra, pokazuj. Ale zleję Cię po łbie, jak spróbujesz czegoś idiotycznego. - Dała mu przyzwolenie, acz bez nuty entuzjazmu, raczej ze znudzeniem. Zmysły samicy pracowały teraz na najwyższych obrotach. Nie ufała mu.
_________________

I ~ OSTRY WZROK | Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

II ~ RETORYKA | Stałe -2 do ST przy testach na perswazję.

III ~ NIESTABILNA | Dodatkowa kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje Infamii ranę ciężką.

IV ~ NIEUGIĘTA | Na chwilę przed omdleniem Mahvran jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

V ~ NIEULĘKŁA | Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

VI ~ GOJENIE RAN | Raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi jednej rany średniej/ciężkiej. Nie można użyć w czasie walki.
Ostatnie użycie: 01.01.


VII ~ ZDRÓW JAK RYBA | Zwiększona odporność na choroby - o ich pojawieniu się świadczy tylko wynik 1 z rzutu k10.

Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.08.2020
Kalectwa: +1 ST do akcji fizycznych i magicznych, +1 ST do Percepcji opartej na wzroku;
Rzeczywisty wiek Mahvran: 133 księżyce.

  Niespodziewajki: nie
 
Głos Mokradeł 
Łowca Księżyca
Axarus



Płeć: Samiec
Księżyce: 92
Rasa: Morski x Drzewny x Borsuk
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 1224
Wysłany: 2019-08-27, 20:22   
   A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,L,A,O,W,Prs,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Opiekun; Znawca Terenów;


Zgodziła się! Ale jak to? Tego autentycznie nie przewidział. Nikt się nie zgadzał na to! Nigdy zatem nie zaszedł tak daleko w swoich planach i nie wiedział, co zrobić dalej. Ale spokojna głowa! Coś się wymyśli. Mahvran mogła zobaczyć, jak Axarus przez chwilę się nie ruszał. Chyba się zawiesił od tego wszystkiego! Był jak szynszyla goniąca za świstakiem! Szynszyla nie wiedziałaby, co zrobić, gdy już go złapie. To nie był najlepszy przykład, jak się lepiej zastanowić. Dlaczego te zwierzęta miałyby się gonić?! To SZALONE.
- Dobra! To... musisz się położyć i zasnąć! Ale NIE RUSZAJ SIĘ.... póki co. Ja się wszystkim zajmę, moje ty kochane Oczko! - Zerwał się jak... DZIKI DZIK i wybiegł w stronę rzeki, znajdującej się obok wodospadu. Prawię się przy tym wywalił, ale ostatecznie dotarł na miejsce. Zaczął wyrywać trawę, najlepiej taką bardziej wysuszoną i chwytał ją w łapy, wsadzał do pyska, czasami nawet za macki. Musiał zmieścić, jak najwięcej, póki Mahvran się nie rozmyśli i nie ucieknie.
Już po chwili wrócił z pierwszą dostawą, całą zawartość ułożył na ziemi, obok Oczka. I wtedy właśnie uświadomił sobie, że trzymanie w pysku trawy nie było dobrym pomysłem. Miał ją na języku! Zaczął spluwać na bok i wydawać dziwne dźwięki. W całym pysku miał jakiś dziwny posmak i chyba połknął trochę ziemi.
- Dam Ci radę na życie, Oczko. NIE JEDZ suchej trawy. Smakuje, jak KU.PA. NIE, wcale nie jadłem odchodów! To kłamstwa i pomówienia! Po prostu ma podobny smak, co tamto zapach. O i najważniejsze, gdybyś się już jakimś cudem zdecydowała na suchą trawę, to najpierw ją oczyść z ziemi! Chyba trochę mi do gardła wleciało. Mówię Ci Oczko, OKROPNOŚĆ. Patrz na mój język! - I wysunął swój jęzor, pokazując, że faktycznie na nim jest jeszcze trochę trawy i ziemi. Chociaż pewnie i tak uwierzyłaby na słowo.
Szybko po zwierzeniu się z tych traumatycznych wydarzeń, wrócił po więcej trawy i opłukał pysk w rzece. Zrobił jeszcze kilka takich kursów do momentu, aż zerwał wystarczającą ilość trawy. Ktoś pewnie pomyślałby sobie "to pewnie na ogień do rytuału". NIC BARDZIEJ MYLNEGO. Axarus zaczął układać legowisko dla oczka! Ptaki miały takie i chyba było im tam wygodnie. Poza tym lepiej chyba będzie się leżeć na tym, niż na zimnej skale! Zielonołuski dbał o Oczko. Musi w końcu zasnąć!
Po chwili można było z dumą patrzeć na jego dzieło, które zbudował WŁASNYMI ŁAPAMI. Wyglądało oczywiście jak gigantyczne, ładnie ułożone gniazdo dla ptaków. Powinno wystarczyć!
- Połóż się tutaj, Oczko! Zrobiłem Ci ładne leże, żebyś miała wygodnie! Teraz tylko musisz zasnąć. WIEM, to może być trudne. Szum wodospadu i w ogóle! To nie szkodzi, mam pewien PLAN. Wiesz, bo ogólnie część mojej rodziny tak jakby... chodzi na dwóch łapach! Podobno jakiś mój krewny się z taką zadawał. Nie ważne! Chodzi o to, że te dwułapy miały takie magiczne pieśni, którymi usypiały innych! GENIALNE. Wyobraź sobie Oczko, że nie potrafisz zasnąć... w sumie to już pewnie tak masz. No więc, jedna taka pieśń i GHAGH, śpisz! - Niezależnie od tego, czy Mahvram położyła się na legowisku, ten zaczął przygotowywać się do śpiewania. Musiał pomyśleć nad słowami chociażby! Muszą mieć jakiś sens, bo inaczej nie zadziała. Najwyżej będzie improwizował!
- AGHAAAARRGH! - Wydał z siebie odgłos, który przypominał rytuał godowy kałamarnic. A jak taki brzmiał? NIE MIAŁ POJĘCIA. O to chodziło! Ale na pewno musiał być to dziwny odgłos, który słychać było na drugim końcu terenów wspólnych.
- Wybacz, Oczko! Musiałem przygotować gardło! Mogę zaczynać! - I teraz przyszedł czas na najgorsze. Nawet jeśli Mahvran nie chciała zasnąć, to chyba była do tego zmuszona. Inaczej Axarus nie przestanie skrzeczeć.
- Zaśniiij juuż, moja ty małaaa... gałko oczna! Zmruż powieeeeki, bo wtedy zaaśniesz na wieeeeki! Zacząć musisz spaaać, bo już spocząć czaas. Rozłóż się swobodniee, będzie ci wygodniee! Do snów wkroczyć trzebaa, bo jest taka potrzeeba. Oczko moje kochaaane, przeze mnie dziś wybraaane. Pokaz musi się udaać, trud musiałem sobie zadaaać. Sny cudowne będziesz miaała, bo melodia ma zabrzmiałaa. Cisza juuuż nastałaa, tyś z niej skorzystałaa. Daleeej nie wiem, mdleeej mi już zatem. Uderzyyyć w potylicę cię nie chcę, wkurzyyyć by cię to musiaało. Zaśniiij więc, dotkniij traawy. Sny czekaaają, więc się nie poniewierają! Oczko moooje, jest nas tu tylko dwoooje. Koniec pieśni się zbliżaaa, nawet mnie to nie poniżaa, tylko do snu twego przybliżaaa! - I skończył swoje przedstawienie. Miał nadzieję, że zadziała! Początkowo się trochę stresował, ale potem szło już łatwo. Sam prawie zasnął! Oczy mu się już zamykały, ale musiał czuwać! Mahvran zaśnie lada chwila i będzie mógł zaczynać przekazywać jej obrazy.
Wypatrywał momentu, w którym smoczyca wejdzie w głęboki sen, albo przywali mu w pysk. Jedno z dwóch! No, ale dlaczego miałoby się nie udać? Zgodziła się, zrobił jej legowisko i nawet zaśpiewał MAGICZNĄ PIEŚN. Pieśń, która posiadała moc SNU. Najsilniejsza moc, jaka kiedykolwiek istniała!
_________________

Okaz Zdrowia
Odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu

Szczęściarz
Jeden sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie.

Przyjaciel Natury
Drapieżnik nigdy nie atakuje smoka jako pierwszy, to do smoka należy pierwszy ruch.

Opiekun
-2 ST do wszystkich akcji kompanów.

Znawca Terenów
Znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu


  Niespodziewajki: tak
 
Sztorm 
Samotnik
Paladyn Pospólstwa



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 92
Rasa: skrajny (morski x górski)
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: Nierozważna wdowa
Wiek: 71
Dołączyła: 14 Lut 2019
Posty: 1815
Wysłany: 2019-09-10, 09:55   
   A: S: 3| W: 4| Z: 5| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,L,W,Prs,MP,MA,MO,Śl,O: 1| Pł,Skr,Kż: 2| A: 3
   Atuty: Pechowiec, Pamięć przodka, Bestiobójca, Otoczona, Wszechstronna


// Zatracony ma NB nieokreśloną więc pozwalam sobie przejąć temat [;

Sztorm miała niespokojne sny. Skulona w kącie, na chłodnym kamieniu, wciąż czuła jak trawi ją gorączka. Wieczna Perła spisała się świetnie, usuwając ogniska zakażeń z jej ciała - nie była jednak w stanie uleczyć jej duszy. Rozpalony umysł próbował logicznie pojąć, co się stało i jak co noc, poukładać sobie we śnie zdarzenia z ostatnich dni. Tylko tym razem nie mógł. Sceny odtwarzały się i goniły w pętli zdarzeń, które nie mogły mieć przecież miejsca. Ale miały. W snach Sztorm umierała znowu i znowu, wizje były czasem rozmazane, a czasem boleśnie ostre. Niektóre były kaskadą obrazów, inne składały się tylko z nakładających się na siebie krzyków, słów, dźwięków... Kolejne były czarną pustką pełną bólu, gdzie czuła jak zadawana jest każda z ran, w koło i znowu. Budziła się wtedy gwałtownie, ze skomleniem lub krzykiem, który utknął w gardle, niezdolny do wypowiedzenia. Trzęsła się w ciszy, przy boku jak czarnego stróża mając kelpie.
Obudziła się tak długo przed świtem i od tego czasu tkwiła tak, w tej samej półleżącej pozycji, obserwując zamyślonym spojrzeniem wodę spływającą wodospadem i rozbryzgującą się na kamieniach. Awantura spała u jej boku, płochym snem i zwinięta w kłębek. Odsypiała nocną wartę. Stulecie okryła ją skrzydłem, bardziej chroniąc jej poczucie bezpieczeństwa niż skórę przed chłodem. Kelpie żyły w oceanach, nie marzły tak szybko.
_________________

Łowca z zawodu, Wojownik z zamiłowania, Uzdrowiciel z wyboru, Piastun z przypadku.
...
═══════════════════════════════════════════════
...
❄ ❄ Sztorm Stulecia ❄ ❄ ❄ Orkan Wieków ❄ ❄
...
═══════════════════════════════════════════════
Pechowiec, po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji.
...
Pamięć przodka, -2 ST do walki z drapieżnikami.
...
Samotny medyk, Samotny medyk: może szukać konkretnych ziół na polowaniu
...
Otoczony, możliwość walki z dodatkowym przeciwnikiem/zwierzyną za cenę +1 ST
...
Wszechstronny, -1 ST do testów umiejętności opierających się na [Moc] i [Percepcja]
═══════════════════════════════════════════════
Awantura - KK, kelpie
...
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,Pł,Skr,Kż,Śl,MP: 1| MA,MO: 2

═══════════════════════════════════════════════
❅ Błysk przyszłości ❅
następne użycie - 23.06
...
Kalectwo wrodzone: czupryna jasnych włosów na łbie, przechodząca w grzywę na karku i barkach.
Efekt wpływu trzeciej rasy, smoków wężowych. Związane z tym dodatkowe ryzyko przegrzewania się i

..................................................................zwiększone ryzyko bólów głowy z tytułu udarów słonecznych.
Kalectwo nabyte: widoczny ubytek w masie mięśniowej lewego barku (+1 ST do akcji fizycznych)
Mechaniczne protezy: pełna proteza ogona, zwieńczona szerokim, metalowym grotem; proteza .......
...............................................................................
prawej łapy do łokcia z ruchomymi szponami.
  Niespodziewajki: nie
 
Zew Płomieni 
Duch
Bitter Paradise



Stado: Ognia
Płeć: Samiec
Księżyce: 50
Rasa: Skrajny
Opiekun: Wziął i umarł
Mistrz: Sosnowe Zacisze
Partner: Legal now
Wiek: 21
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 598
Skąd: Leśna
Wysłany: 2019-09-10, 15:09   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Pł,B,L,M,Skr,Kż,Śl,A,O:1|MP,MO:2|MA:3
   Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz, Twardy jak diament, Utalentowany


Zew też miewał sny. Sny o szczęśliwym życiu, kochającej rodzinie i beztroskach młodości. Jednak z każdym kolejnym porankiem budził się mając przed ślepiami kolejne pyski smoków, które go porzuciły, zdechły, skreśliły. W Grocie Szeptów ponownie na stałe zamieszkał krzyk. Samiec jednak nie poddawał się. Każdy kolejny krok stawiał z determinacją i stoickim spokojem maskującym jego naturę, co do której już sam nie był do końca pewny. Czy wciąż był skrzywdzonym pisklęciem, które zostało wepchnięte w dorosłość? Czy może był spokojnym drapieżnikiem ze spokojem czekającym aż każda kolejna ofiara wykrwawi mu się przed pyskiem. Jego umysł odbijał się od tych dwóch wyobrażeń o nim samym sprawiając, że za jedną maską kryły się dwa pyski. Pyski pomiędzy którymi granica była cienka niczym włos.
Dotarł tu podczas jednego z rutynowych spacerów, który miał zaspokoić jego potrzebę kontaktu międzysmoczego.
Zew przeciął opadającą wodę wlatując do groty co wywołało niemały podmuch wiatru. Wylądował jednak jak już przystało na niego- delikatnie i z gracją której orły by się nie powstydziły. Wyczuł znajomy zapach. Uśmiechnął się do siebie. Ostatni ich pojedynek był ciekawy, a co dopiero gdyby zawalczyli wewnątrz groty? Zastał ją jednak śpiącą, a przynajmniej tak mu się wydawało. Usiadł wlepiając odbijające skąpe światło ślepia w wojowniczkę wody. Kolce w akompaniamencie piór unosiły się i opadały w podobny sposób jak pierś samca. Szelest z nieprzyjemnego stał się rytmiczny. On jednak tylko obserwował. Tak jak obserwuje się ofiarę.
_________________
    All the noise is killing me
    How am I supposed to sleep?
    When a voice is screaming in my head
    Every day's a tragedy
    I don't wanna be this way
    I hope it's quiet when I'm dead
    Atuty:
    ~ Boski ulubieniec ~ Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego". Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. Zużyty
    ~ Szczęściarz ~ W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie. Następne użycie: 06.12
    ~ Twardy jak diament ~ -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość
    ~ brak~ ...
    ~ brak ~ ...


Alok KK
||S:1|Z:1|M:1|W:1|P:1|A:1| ||A,O,Kż,L: 1||


Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 3/4 | 0/4
~ Kamienie: -
~ Inne: runa ataku pazura// --
Dialogi: #e32626 Motyw muzyczny
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 16