FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Pisklęcia równina
Autor Wiadomość
Kekai
Gracz



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 10 Mar 2019
Posty: 19
Wysłany: 2019-04-03, 22:15   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 1| A: 2
   U: B:1


- O-ocywiście, że umiem biegac! - zawołał obruszony Kekai wstając na równe nogi i patrząc złowieszczo na smoczyce. - I l-latać! - parska. Stoi tak chwilę w bezruchu, po czym ponownie siada z głośnym bęc i spuszcza wzrok.
- N-nie... N-nie umiem... - przyznaje się. Uch! Kto by pomyślał, że tak normalnie wyglądający smok się z niego będzie nabijał! Tak, Kekai ma taką obsesję na punkcie bycia najlepszym, że choćby wspomnienie o rzeczy, której nie potrafi zrobić, uznawał jako obelgę.
Ostatnio zmieniony przez Kekai 2019-04-08, 12:27, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 71
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1957
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-04-07, 00:11   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów, Wybraniec Bogów


Presja po raz kolejny opuściła zupełnie znajome jej tereny. Tym razem jednak nie chodziło tylko o to, by poznawać świat. Tym razem jej łapy pchał do przodu gniew i poczucie osamotnienia. Burza emocji była dla niej czymś nowym, ale zbierającym się na horyzoncie niemal od pierwszych dni na tym świecie. Czuła się niepotrzebna, niekochana. Miała wrażenie, że może liczyć tylko i wyłącznie na siebie. I były to bardzo smutne myśli, szczególnie w głowie dziecka. Była też na to zwyczajnie zła - czuła presję, że powinna już coś umieć, coś sobą reprezentować. Tymczasem nawet nie miała skąd czerpać wzorców. Nie specjalnie miała nawet z kim porozmawiać.
Fuknęła do własnych myśli, strosząc futro, które na grzbiecie powiewało dłuższymi pasmami czerni i szarości. Wkroczyła na jakieś równiny, ale wyjątkowo małą uwagę zwracała otaczający ja świat, patrząc smętnie pod własne łapki.
Ahh, gdyby tylko pojawił się jakiś bohater, chcący uratować ją z opresji i nauczyć czego, no nie wiem, może na przykład biegania..?
BENC.
Nieostrożna samiczka wpadła na coś niespodziewanie i aż przekoziołkowała z tym na plecy. Wydała z siebie przerażony, chrapliwy pisk i otworzyła paszczę w geście samoobrony. Dopiero teraz jednak rozjerzala się, przekrzywiając łepek i mrugając czarno-białymi ślepiami.
Wpadła na inne pisklę, w dodatku... Pachnące domem!
- Um... Cześć?
_________________

Opal oraz Amalthea zostali wypuszczeni.

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia
V: Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana, Kryształ Kolekcjonera
Fabularne, zwykle noszone na sobie: pióro Światłości Erycala, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia, różowy opal na rzemyku


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-04-07, 00:36   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Smoczyca przekrzywiła z powątpiewaniem łeb, gdy usłyszała pierwszą odpowiedź pisklaka. Nie wydawała się być zbytnio prawdziwa, patrząc na to, że z trudem równo chodził. Chyba jej przeszywające spojrzenie jednak zrobiło swoje, gdyż Kekai jednak przyznał się do kłamstwa. Mruknęła coś cicho, uśmiechając się pod nosem. Maluch był naprawdę słodki, a zachowaniem przypominał ją w tym wieku. Szlachetna jeszcze pamiętała, jak okłamywała Osobliwą czy starała się zaimponować Kaskadzie tylko po to, aby wyjść na mądrą i utalentowaną. Teraz wiedziała już, że nie było to potrzebne, ale skąd taką wiedzę mógł niby posiadać pisklak?
Toffinka otworzyła już pysk, aby coś powiedzieć, gdy zobaczyła kolejnego malca. Co to, znowu jakieś Młode Spotkanie? Do tego nowo przybyła również nosiła na sobie zapach Ognia. No naprawdę, pisklaki w Ogniu są specjalnie wyganiane z terenów stada, czy jak? Nie mają tam własnych opiekunów?
Spokojne nastawienie niebieskołuskiej nieco zmalało, zamieniając się w małej ilości w irytację. Kiwnęła głową do futrzastego smoczka, ale tamten nie zwrócił na nią uwagi, bezmyślnie idąc prosto na Kekaia. Poważnie? Do tego jeszcze jest ignorowana?
- Tsk. - może to było dziecinne, ale smoczyca odwróciła łeb od nieznanej jej jeszcze Ognistej i prychnęła obrażona. W porządku, też będę cię ignorowała, mówiła jej mina. Zwróciła się jednak do niebieskiego smoczka. - Jeśli chcesz, nauczę cię biegać i latać. Albo po prostu poniosę cię na plecach w locie do granicy Ognia. Chyba że wolisz wracać ze swoją koleżanką. - wspominając o nowo przybyłej Szlachetna odwróciła się z powrotem, akurat w momencie, w którym wpadła ona na Kekaia. Wtedy przyjrzała jej się nieco uważniej, dostrzegając jej trochę zagubioną i smutną minę.
I co? No i zmiękła.
- Cześć, mała. Jak ci na imię? Umiesz biegać lub latać, czy ciebie też mam nauczyć albo podwieźć? - na jej pysku zagościł przyjazny uśmiech. W końcu mała tylko się zamyśliła, prawda? To nie musiało od razu oznaczać braku szacunku. Adeptka poruszyła lekko skrzydłami i poczekała na odpowiedź piskląt.
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Ostatnio zmieniony przez Nakrapiana Gwiazdami 2019-04-07, 00:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kekai
Gracz



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 10 Mar 2019
Posty: 19
Wysłany: 2019-04-08, 12:26   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 1| A: 2
   U: B:1


Kekai spojrzał zirytowany w stronę nowo przybyłej i choć nie widać było tego na jego twarzy, mocno się przeraził jej przyjściem. Kolejny smok, który wcześniej czy później zda sobie sprawę o jego niedoskonałości. A zamierzał pokazać się światu jak już nauczy się wszystkiego! Niestety tymczasem to już drugi osobnik, który widzi go w tak wątłej formie. Następnie odwrócił się do adeptki.
- Ne pocebuję twojej pomocy! - parska. - Polece sam! - następnie odwrócił się do smoczycy dumnie podnosząc ogon. Rozwinął swoje malutkie, kanciaste skrzydła i zaczął nimi przeraźliwie potrząsać, co jednak nie skutkowało tym, czym przypuszczał - malec dalej stał w miejscu, zamiast się unosić. Prychnął niezadowolony.
- No to, no to popiegnę! - zawołał urażony, jednak po paru chwiejnych krokach, które miały być biegiem, znowu stracił grunt pod łapkami. Otrzepał pyszczek z ziemi, z którą właśnie miał bliższy kontakt. Zdał sobie sprawę, że nie ma sensu to udawanie lepszego od innych. Przynajmniej w tym momencie. Zwłaszcza, że przecież dopiero co przyznał się, że przecież nie umie ani biegać, ani latać, więc zrobił z siebie po prostu głupka. Odwrócił się więc do Szlachetnej dalej z dumnie uniesionym do góry łebkiem, mimo że był umorusany ziemią, choć mógł z tego nie zdawać sobie sprawy.
- I tak sam się tam dostanę! - zawołał, jednak po chwili opuścił pyszczek i spojrzał na smoczycę z podkulonym ogonkiem, robiąc najbardziej słodką i niewinną minkę, na jaka go było stać. - Nauczysz mnie? - zapytał po czym skulił się jeszcze bardziej. - Plosze?
Ostatnio zmieniony przez Kekai 2019-04-08, 12:31, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 71
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1957
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-04-11, 01:54   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów, Wybraniec Bogów


Pisklę, na które wpadła, nawet nie zwróciło na wypadek uwagi, wstało i zaczęło jakoś dziwnie się poruszać. Presja zaskoczona obróciła się z powrotem na brzuch, otrząsnęła i zamarła. Dopiero teraz uniosła główkę do źródła głosu i lekko uchyliła pyszczek na widok pięknej, dużo dużo większe od niej smoczycy. Dotarły do niej słowa tej, mniej sensowne paplanie pisklęcia i generalnie cały absurd sytuacji. Zawstydziła się, usiadła i owinęła ciasno łapki nagim, pudroworóżowym ogonkiem.
- Przepraszam - Mruknęła na wstępie potulnie, zerkając i na adeptkę i na pisklę ze swojego stada. Uśmiech niebieskołuskiej dodał jej otuchy - Jestem Aank, to znaczy Presja i ja... Nie-nie umiem... - Spojrzała niepewnie na Kekai, widząc jego zmieszanie spowodowane byciem w dokładnie tej samej sytuacji co ona... Z tą różnicą, że na trójkątnym pyszczku samiczki rósł i rósł co raz większy uśmiech. - Naprawdę, naprawdę zechciałabyś mnie czegoś nauczyć? Byłabym najszczęśliwsza na świecie! - dodała już pewnie i radośnie, choć nadal nie mogła uwierzyć w tak szczęśliwy obrót sytuacji.
Po chwili pomyślała o czymś jeszcze, spojrzała z sympatią na Kekai i szepnęła do niego na boku, tak jakby Szlachetna miała ich nie usłyszeć:
- Hej, to nic złego! Jestem starsza od Ciebie, a nie potrafię jeszcze n-i-c! - Mruknęła i dodała szczerze - Jeśli nauczymy się teraz razem, to będzie jak zabawa, a do tego będziesz lepszy, bo nadal będziesz potrafił coś, czego ja w Twoim wieku nie umiałam
Czarne ślepia błyszczały radośnie i Aank mrugnęła do Wodnej mentorki, szukając na jej pysku wsparcia. Futrzasta nie miała doświadczenia w zachowaniach społecznych, więc nie miała pewności, czy chcąc dobrze - robi dobrze.
_________________

Opal oraz Amalthea zostali wypuszczeni.

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia
V: Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana, Kryształ Kolekcjonera
Fabularne, zwykle noszone na sobie: pióro Światłości Erycala, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia, różowy opal na rzemyku


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
Ostatnio zmieniony przez Perspektywa Wieczności 2019-04-11, 02:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-04-11, 22:32   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Szlachetną szczerze rozbawiły próby pokazania samodzielności Kekaia, ale naprawdę starała się tego po sobie nie pokazywać, gdyż wiedziała, że opinia innych była dla maluchów bardzo ważna. A jeśli będzie się z nich śmiać, to późniejsze przekonanie ich do tego, że okazywanie słabości jest niczym złym będzie koszmarnie trudne. Skąd o tym wiedziała?

Nie miała pojęcia.

Uśmiechała się wesoło do pisklaków i cieszyła się, że są tak beztroscy. W jej oczach na chwilę niezauważalnie błysnął ból, gdy uświadomiłam sobie, że nigdy nie miała okazji równie radośnie spędzać czas w ich wieku. Ojciec w ogóle nie udzielał jej uwagi przez obowiązki Przywódcy, a kiedy się ich pozbył, to, oczywiście, musiał odejść. Smoczyca nawet nie wiedziała w jaki sposób umarł... Później jedyne, co robiła, to uczyła się głównie u Kaskady. Uczyła dobrze i skutecznie, ale brakowało jej pozytywnych uczuć, które mogłaby zasiać w młodej smoczycy. Była jeszcze siostra, o którą Toffinka zawsze w głębi duszy była zazdrosna. Kiedy między nimi zaczynało być dobrze, Hexaris zaginęła... Następnie był koszmar, który dręczy ją do dziś, okrutny widok śmierci... Życie od początku byli dla niej bezlitosne, dopiero niedawno zaczęło się naprawiać. Zbliżyła się do Iluzji, miała kilka smoków, których mogła uznać za przyjaciół...
Jej twarz znieruchomiała, zastygając w pustym uśmiechu, gdy zamglone oczy wskazywały na chwilowe zatracenie się we wspomnieniach. Na szczęście Ogniste nie musiały długo czekać, bo już po chwili ogarnęła się i odzyskała kolory. Musiała być radosna, aby inni byli radośni.
Gdy zobaczyła szczenięce spojrzenie Kurczaka, jej złe myśli całkowicie odpłynęły w niepamięć. Niebieskołuska pochyliła się i liznęła krótko małego w czoło w czułym geście. Po chwili schyliła się także ku bardziej futrzastej smoczycy, przyjaźnie ocierając się pyskiem o jej policzek. Wyprostowała się ponownie, a jej karmelowe ślepia zaświeciły pewnością i zaraźliwą radością.
- W porządku! Tylko musicie obiecać mi, że będziecie się mnie słuchać. - Adeptka wstała i zaczęła powolnym krokiem chodzić wokół pisklaków, mówiąc pouczającym tonem. - Na początku nauczę was biegu. To jedna z podstawowych umiejętności, które musicie koniecznie znać. Im lepiej się nauczycie, tym większa szansa, że w razie niebezpieczeństwa zdołacie uciec. Więc tak. Na początku wytłumaczę, a później pokaże, dobrze? Żeby dobrze wystartować i nie przytulać się do ziemi, jak nam pięknie zaprezentował Kekai, musimy ustawić się w odpowiedniej pozycji. Uginamy nogi i pochylamy nisko klatkę piersiową. Skrzydła mają być złożone wystarczająco mocno, aby nie wisieć, ale też nie wolno za bardzo ich przyciskać, aby nie krępowały nam ruchów. Ogon należy wyprostować i unieść nad ziemią. Ważne też, aby w trakcie biegu nie miotał się on nam pod nogami - ma służyć sprawniejszemu skręcaniu i pomagać w utrzymaniu równowagi. - kończąc zdanie Szlachetna zatrzymała się powoli przed młodymi. Aby dokładniej pokazać, o co jej chodziło, sama niebieskołuska ustawiła się według wcześniejszych poleceń. Trzymając pysk nisko zerknęła na Ognistych, sprawdzając, czy pilnują uważnie, co mają zrobić. Po dłuższej chwili wyprostowała się i tłumaczyła dalej, obserwując poczynania młodych. - Pamiętajcie też, aby podczas przygotowywania się trzymać ciało w ciągłym napięciu, tak aby żadna część nie zwisała wam bezczynnie. Spróbujcie teraz ustawić się tak jak ja przed chwilą.
Niebieskołuska obserwowała czujnie ruchy podopiecznych, gotowa do dawania wskazówek i poprawiania. Gdy skończą, poda im kolejne instrukcje.
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
 
 
Kekai
Gracz



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 10 Mar 2019
Posty: 19
Wysłany: 2019-04-15, 18:26   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 1| A: 2
   U: B:1


Kekai prychnął oburzony na słowa Aank. I co z tego, że jest starsza? To nic nie zmienia, że nauczyła się tego dopiero teraz! Ważne jest to, że Kekai nie nauczył się tego wcześniej. Jednak po chwili pisklak odwrócił się od samicy, by ta nie zauważyła jego uśmiechu, który mimowolnie pojawił się na jego pyszczku. Mimo wszystko poprawiła mu tym humor. I w ten oto sposób Kekai doszedł do wniosku, że lubi tą smoczycę. Nie powie jej o tym oczywiście, w żadnym wypadku! Ale postara się być dla niej w miarę miły. Jednak nie za bardzo, by nie domyśliła się, że znalazła się w tym wąskim gronie lubianych przez niego smoków.
Kekai skupił się uważnie na słowach niebieskołukiej. I gdy ta ustawiła się zgodnie ze swoimi słowami, bardziej jak do polowania, niż biegu, tak przynajmniej uznał wielobarwny pisklak, on już starał się ślamazarnie wykonać jej polecenia. Ugiąć nogi... Jest! Pochylić się... Jest! Złożyć skrzydła, ale nie za mocno... Jest! I unieść ogon... To wydało się Kekai'owi najtrudniejsze. Ilekroć podnosił ogon, ten przy chwili nieuwagi ponownie upadał, przez co w prawidłowej pozycji potrafił ustać jedynie chwilę. Pisklak spojrzał morderczym wzrokiem na ogon i skupił się na tym, by utrzymywał się prosto, całą swoją siłą woli. Trzymał, trzymał i trzymał. I kiedy uznał, że już wystarczy, ponownie spróbował ułożyć odpowiednio reszta ciała. Jednak paskudny ogon znowu upadł. Kekai już nie wytrzymał.
- Niechl to! - zawołał. - To cos nie chce sie mnie sluchać! - mówiąc to wskazał łebkiem na ogon.
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 71
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1957
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-04-19, 15:53   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów, Wybraniec Bogów


Z radością przyjęła tę odrobinę bliskości, której brakło jej gdy była młodsza. Była przylepą. Ale lękliwą. Nie odważyła się zrobić żadnego gestu w stronę niebieskołuskiej, bojąc się odepchnięcia.
Kekai na jej niezdarną próbę okazania wsparcia zareagował złością, więc młoda skuliła się trochę w sobie, rzeczywiście nie zauważając, że ten ją polubił. No cóż. Twardym trzeba być, nie mjętkim!

Słuchała pilnie poleceń Łuski, choć prawda jest taka... Może nie idealnie, ale kiedyś wytłumaczono jej jak powinno się startować do biegu. Nie powiedziała całej prawdy. Kiedyś ktoś przedstawił jej teorię, choć przez sytuację nie miała okazji wypróbować jej pod okiem nauczyciela, w praktyce. W sumie nie wiedziała dlaczego to zrobiła. Może po prostu chciała się pobawić jak każde inne dziecko w jej wieku? Nie miała rodzeństwa, nie znała piskląt ze swojego stada, a bardzo chciała w końcu to zmienić. Do tego Szlachetna wyglądała na silną i zdolną smoczycę, może zechce ją później nauczyć czegoś innego? Prawdę mówiąc to byłby idealny obrót sytuacji, ale mała nie liczyła na to jakoś szczególnie. Będzie co ma być.

Obserwowała kątem oka młodsze smoczę i niezdarnie powtarzała jego gesty. Ugięła łapy stojąc w miejscu, bez żadnej sylwetki wyjściowej, która ułatwiła by jej start. Po prostu przykucnęła, spoglądając pytająco na smoczycę. Widząc jednak, że Kekai ma "poważny" problem, niezniechęcona poprzednią reakcją, podeszła od tyłu i podparła jego ogon nosem.
- Dalej dalej Kekai! Teraz napnij mięśnie i tak zostań! - Krzyknęła radośnie, szczerząc się przy tym jak głupia.
Później, niezbyt umiejętnie przyjęła postawę i zawołała do nowego kolegi:
- To jak, ścigamy się?
_________________

Opal oraz Amalthea zostali wypuszczeni.

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia
V: Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana, Kryształ Kolekcjonera
Fabularne, zwykle noszone na sobie: pióro Światłości Erycala, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia, różowy opal na rzemyku


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
Ostatnio zmieniony przez Perspektywa Wieczności 2019-04-24, 00:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-04-19, 19:59   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Niebieskołuska miała już podejść do Kekaia i coś mu poradzić, jednak zdążyła jedynie unieść łapę, a kolorowy smok już otrzymał pomoc. Toffinka uśmiechnęła czule i niespodziewanie poczuła dumę z nieśmiałej Ognistej. Jedyne, co jej pozostało, to dać jeszcze jakieś wskazówki i następne polecenie.
- Na wyścigi jeszcze przyjdzie czas. Kekai, nie martw się. Rzadko kiedy coś wychodzi nam od razu. Jeśli zrobisz tak, jak podpowiedziała ci Aank, to w końcu ci się uda. Presjo, staraj się bardziej napiąć ciało. Dzięki temu wygodniej będzie ci wystartować. Poza tym bardzo ładnie wam to już wychodzi. - smoczyca poprawiła złożone skrzydła z cichym szelestem, jak to miała w zwyczaju robić gdy była zadowolona. Zaczekała jeszcze, aż pisklakom wreszcie wszystko się uda i kontynuowała naukę.
- W porządku, teraz spróbujcie przebiec do tamtego krzaka dziesięć ogonów dalej i wrócić tutaj. Żeby łapy się nie poplątały, musicie odnaleźć rytm i biec według niego. Należy też pilnować ogona, aby nie plątał się i nie przeszkadzał, tylko nawigował i pomagał sprawnie skręcać. Przy hamowaniu trzeba stopniowo zwalniać, by ostatecznie się zatrzymać. Skrzydła wciąż mają być zamknięte tak, aby nie krępować ruchów. Głowa opuszczona mniej więcej do poziomu ciała, może trochę wyżej. Nic się nie stanie, jeśli kilka razy się wywalicie. Żeby coś się udało, trzeba ćwiczyć aż do skutku. Gotowi? - Szlachetna spojrzała na młodych wesoło i skończyła mowę radosnym:
- Start!
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
 
 
Kekai
Gracz



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 10 Mar 2019
Posty: 19
Wysłany: 2019-04-21, 23:34   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 1| A: 2
   U: B:1


Gdy Kekai dalej wnerwiał się przez nie słuchający go ogon, niespodziewanie z pomocą przyszła mu Aank. Kolorowy pisklak prawie od razu wiedział, że lubi tą smoczycę i, jak widać, nie zwiódł się. Posłuchał jej słów i już po chwili udało mu się stanąć dokładnie tak, jak przed chwilą pokazała im to Szlachetna, która zaraz udzieliła im kolejnych instrukcji. Wreszcie otrzymali swoje pierwsze zadanie. Kekai szybko wypatrzył krzak, który rósł sobie przed nimi.
-,,Teraz wyobraź sobie, że to zwierzę, które zaraz ci ucieknie..." - pomyślał i napiął ponownie wszystkie mięśnie i w skupieniu wyczekiwał na start. Kiedy wreszcie niebieskołuska zawołała, Kekai ruszył przed siebie w kółko powtarzając w głowie słowa błękitnej. Ogon prosto, bo nie musi skręcać, uważaj na łapy, by ich nie poplątać. Jednak mimo tych wskazówek, które cały czas szumiały mu w głowie, zaliczył nie jedną glebę. Skutek tego był taki, że do krzaka dobiegł cały poobijany. Stanął aż purpurowy ze złości i spojrzał wnerwiony w miejsce, z którego wcześniej wystartował. Mechaniczne powtarzanie zasad nie działa. Nie chciał też znów czekać na pomoc dwóch samic. Był w tym gronie w sumie jedynym męskim osobnikiem, a szło mu najgorzej, przez co jego duma wyraźnie ucierpiała. Prychnął wkurzony.
- Jesce raz! - zawołał bardziej do siebie niż do swoich towarzyszek. Ponownie ustawił się tak jak kazała niebieskołuska, ale tym razem postanowił spróbować pobiec bardziej kierowany instynktem niż mechanicznymi zasadami, których starał się uczepić. Zresztą podczas takiego polowania w przyszłości, nie będzie miał za bardzo czasu na powtarzaniu sobie w kółko, że ogon musi trzymać prosto. Wziął głęboki wdech i ruszył. Po drodze zamknął oczy, tak na wszelki wypadek. W końcu jeśli się wywróci, tym razem woli uniknąć dostania się piasku pod powieki. Jednak o dziwo upadek nie następował. Otworzył oczy i ze zdziwieniem doszedł do wniosku, że jednak to całe bieganie mu wychodzi i już zaraz dotrze na miejsce ani razu się nie wywracając w drodze powrotnej! Niestety, los chciał inaczej. Tuż przed ,,metą" Kekai zaliczył kolejną glebę.
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 71
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1957
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-04-22, 03:05   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów, Wybraniec Bogów


Wysłuchała pięknołuskiej z poczuciem zadowolenia z pozytywnego i stanowczego nastawienia tejże. Widząc, że Kekai załapał, sama postanowiła ustawić się trochę mniej pokracznie, nie chcąc nadużywać cierpliwości swojej mentorki - stanęła na odległość rozpiętego skrzydła obok młodego samca, w myśląc ciesząc się, że tym razem nie sarknął na nią za chęć wsparcia. Presja, lekko mówiąc, nie była ulepiona z trwałej gliny i nadmierne naginanie jej szybko mogło zakończyć się pęknięciem.
Smoczyca ustawiła się - pochylony łeb, nogi rozstawione i ugięte, skrzydła miękko otulające futrzaste boki, ogon w ekscytacji wijący się nad ziemią. No cóż, to ostatnie nie było perfekcyjną postawą, ale w usprawiedliwieniu dla niej rzeknijmy, że ta wcale nie chciała takiej przybierać. No i jej różowa końcówka w ruchu sama się dyscyplinowała - gdyby machała nią na boki, to prawdopodobnie całe jej ciało ruszałoby się zygzakiem, a tego nie chciała. W oczekiwaniu na ruch towarzysza wbiła szpony w ziemię, by nie zacząć pędzić przed siebie w ataku euforii, którą odczuwała pod skórą.
BĘDĄ SIĘ BAWIĆ.
NIGDY SIĘ NIE BAWIŁA.
Nagi ogonek aż parokrotnie, szybko uderzył o grunt.
Wtem dziki kurczak wystartował, robiąc bardzo szybkie postępy, ale zderzając się z powierzchnią niemal równo gwałtownie to przed chwilką jej śliczna różowa końcóweczka. Ajć.
Skrzywiła się i dopiero wtedy zauważyła, że nie biegnie. W sumie to dobrze. Wystartowała mocno odbijając się od ziemi, właściwie wyskakując... I euforia dała się we znaki. Pisklę zakrzyknęło dziko i zaczęło się chichotać jak opętane, miast biec - ciągle skacząc. Podczas gdy młody ognisty z zacięciem ćwiczył nową umiejętność, Presja stopniowo docierała do krzaka, kicając! Jej radość wydawała się nieokiełznana i bezgraniczna, szczególnie gdy wylądowała na tyłku zaraz za półpierzastym koleżką.
Spojrzała na Szlachetną obezwładniająco szczęśliwie i jednocześnie na chwilkę zrobiła przepraszającą, łobuzerską minkę.
Oj no nie miej za złe, że Cię nie słucham, dzięki Wam wreszcie mogę być dzieckiem - zdawał się mówić jej pyszczek

Mała przyczaiła się za Kekaiem, zawadiacko opuszczając pierś do samej ziemi i w zamian trzymając zad na wyprostowanych tylnych łapach. Spogladała na niego z dołu ciekawsko i bujnie wymachiwała niecodziennie wyglądającym ogonem. Była szalenie podekscytowana i bawiła ją złość młodszego smoka.
- Oohh nie złość się Kekai, baaaaaw się ze mną! - Mrauknęła, przewracając się na plecy i liżąc go zaczepnie w łapę.
Ten jednak wystartował tak sprawnie i niespodziewanie, że Aank tylko zamrugała szybko ślepiami, próbując się pozbyć drobinek ziemi, które naleciały jej do oczu.
Osz to! Wyszczerzyła się drapieżnie i zerwała na równe łapy, kiedy ten był już całkiem blisko punktu końcowego.
Poczuła wyzwanie. Krew w niej buzowała.
Samiczka powtórzyła wszystkie poprzednie procedury i natarła dziko, mocno uderzając łapami o trawę i pędząc jak mały czołg. Tak jak się nauczyła - przebierała łapa za łapą, dbając o równe ułożenie ciała, luźno falujący za nią ogon będący na równej linii z łbem i barkami.
Była już tuż tuż za samcem, najwyraźniej biorąc wyścigi na poważnie... Tylko ona czegoś też nie przewidziała i czegoś też się miała właśnie nauczyć - Kiedy chcesz kogoś wyprzedzić, nie biegnij bezpośrednio ZA NIM.
BĘC.
Dobrze, że Aank była bardzo leciutka, bo mogłaby zrobić komuś krzywdę... Ale raczej nabiła guza tylko sobie. Siedziała właśnie na zadku i lizała łapki, którymi następnie masowała sobie obolały łepek...
Za to Kekai pchany siłą jej pędu poleciał do przodu jak pchełka, lądując akurat na linii mety.
Hurrra!
_________________

Opal oraz Amalthea zostali wypuszczeni.

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia
V: Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana, Kryształ Kolekcjonera
Fabularne, zwykle noszone na sobie: pióro Światłości Erycala, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia, różowy opal na rzemyku


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
Ostatnio zmieniony przez Perspektywa Wieczności 2019-04-24, 00:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-04-22, 17:19   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Smoczyca zachichotała, widząc jak Aank uparcie próbuje pobawić się z Kekaiem. Jednocześnie była zadowolona, bo obu maluchom ta nauka poszła świetnie. Gdy Ogniści wywalili się tuż przed nią, schyliła się i liznęła oboje w głowę.
- Bardzo dobrze wam wyszło. Myślę, że wystarczy jeszcze trochę poćwiczyć, a będziecie śmigać nawet szybciej ode mnie. - wyszczerzyła się radośnie i otworzyła nieco skrzydła.
- Pobawimy się czy chcecie najpierw nauczyć się latać? Mogę też pomóc z innymi naukami. - Szlachetna zapewne nie powinna była tak się przywiązywać do dopiero poznanych pisklaków, ale póki mogła spędzać z nimi czas, chciała, aby wszyscy byli zadowoleni. Była więc gotowa i do zabawy, i do nauczania.

//Raport z Biegu I
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Ostatnio zmieniony przez Nakrapiana Gwiazdami 2019-04-22, 17:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wieczna Perła 
Uzdrowiciel Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 120
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Partner: Strażnik
Wiek: 19
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 1383
Wysłany: 2019-07-13, 16:31   
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


  W końcu słońce. Po kolejnych, wkurzających ulewnych dniach ten świt zwiastował nadejście zmiany. Nie musiała też wychodzić, aby to poczuć. Już jak się budziła rano, towarzyszyła jej energia, jakiej dawno nie czuła, mimo starości. Senność zniknęła, zastąpiona spokojem. Rześkie, nieskalane zapachem deszczu poranne powietrze wpadło do groty, polepszając samopoczucie samicy. Dzień zapowiadał się nad wyraz dobrze. Teraz dopilnować, aby tak zostało.
  Wybrała się na spacer, aby lepiej poznać tereny wspólne. Poza nowymi terenami od Cienia, to Ogień znała bardzo dobrze, a zapoznanie się z nowymi ziemiami nigdy nie zaszkodzi. No i zawsze mogą skrywać coś ciekawego. Wywiało ją akurat na tę równinę. Niby równina jak równina, ale martwił ją ten brak ziół. Liczyła, że po drodze coś nazbiera, a tu od samego początku nie znalazła nic ciekawego i konkretnego, poza paroma polami jakichś kwiatów.
  Położenie słońca zwiastowało już południe. Grzało przyjemnie, żadnej chmurki na niebie. Pogoda w sam raz, aby się położyć i poleżeć. Chyba z tego skorzysta. Ulokowała się wśród wysokiej trawy, która jednak nie była w stanie przysłonić jej w całości. Ruszane podmuchami wiatru źdźbła trawy przyjemnie i lekko łaskotały ciało Ognistej, która w tym czasie półprzytomna grzała się w promieniach słońca, chłoniąc uwielbiane przez nią ciepło, którego dawno nie czuła. Fio w tym czasie pilnował Bieli przed ewentualnymi zagrożeniami, siedząc na skrzydle i lustrując okolice.
_________________
+2 ST do wszystkich akcji!
Nawet kiedy pada, to gwiazdy wcale nie znikają ze świata. Nadal lśnią za deszczowymi chmurami. Dlatego… zwieję wszystkie chmury, które pokrywają twoje niebo.~ Mayushii, Steins;Gate 0



Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy
Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy
Opiekun
-2 ST dla kompana.



Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|

-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Adira(+BBCode List)
 
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
haha mahvran go wrrr



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 33
Płeć: Samica
Opiekun: Mhroczne elfy, potem Kheldar [3ks^]
Mistrz: Voices in her head.
Partner: Rany krytyczne.
Wiek: 18
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 3118
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2019-07-15, 14:43   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,M,Kż,Skr,Śl: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Niestabilna, Nieugięta, Nieulękła;


    Niektórzy preferowali ciepło i słońce. Właściwie to większość. Smoki były gadami, uskrzydlonymi jaszczurkami, które w sumie w genach miały zaszczepioną miłość do wygrzewania się. O tych, które miały w sobie krew pustynnych nie trzeba w ogóle wspominać.
    A jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto nie pasuje do reszty.
    Mimo bycia w części właśnie pustynną, Mahvran sercem i duszą należała do linii matki, do Dzikiej Północy, o której wolne stada nawet nie słyszały. Tam, gdzie większość ziem skuta jest wieczną zmarzliną, a domostwa ludzi czy elfów znajdują się na skrajach rozległych lasów iglastych. Cienista nigdy nie miała okazji na żywo obejrzeć tych cudów, bo w przeciwieństwie do przodkiń jej jajo już od początku było tutaj, w jednej z górskich jaskiń. Miała jedynie opowieści i nietrwałe iluzje, jakie pokazała jej opiekunka. Nic więcej.
    Ale to jej wystarczało, by gardzić ciepłem.
    Brakowało jej ulew; chociaż utrudniały szukanie kamieni szlachetnych, to i tak były przyjemniejsze od nieznośnego światła słonecznego. Ciało Mahvran ewidentnie zdradzało oznaki rozjuszenia, irytacji. Przydługi ogon sunął po podłożu niczym zdenerwowany grzechotnik, zaś rozwidlony jęzor wysuwał się z pyska ze znacznie większą częstotliwością, niż zazwyczaj, co chwila przecinając ciszę głuchym, wężowym sykiem.
    Zatrzymała się, gdy jej puste ślepia dostrzegły znajome, złote łuski. Ach, to te same, do których zapałała chorą chciwością jako pisklę. Mahvran uniosła wyżej ukoronowaną rogami głowę, zaś białe, lekko świecące czułki zatrzęsły się niczym u mitologicznej meduzy.
    Nie odezwała się ani słowem; stała w miejscu, około trzy, może cztery ogony od Bieli. Z pozoru jedynie obserwatorka, w rzeczywistości prowadziła wewnętrzną walkę. Ostatni raz woń popiołu i siarki czuła w dniu, w którym cała zgraja małp zebrała się nad Urwiskiem. Będąc wówczas dzieckiem, wspomnienia z tego okresu wywoływały u niej objawy graniczące z zespołem stresu pourazowego, więc w tym momencie Mahvran próbowała podjąć decyzję - czy mścić się za przeszłość i próbować rozszarpać Ognistą gardziel, czy wstrzymać się i czekać na rozwój wypadków.
    Gardło miało wysuszone. Krew też mogłaby ugasić pragnienie.
_________________
~

    I ~ OSTRY WZROK
    Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

    II ~ NIESTABILNA
    Mahvran posiada dodatkową kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje jej ranę ciężką.

    III ~ NIEUGIĘTA
    Na chwilę przed omdleniem Infamia jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

    IV ~ NIEULĘKŁA
    Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

    Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.05.2020

Ostatnio zmieniony przez Infamia Nieumarłych 2019-07-15, 20:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wieczna Perła 
Uzdrowiciel Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 120
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Partner: Strażnik
Wiek: 19
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 1383
Wysłany: 2019-07-15, 16:39   
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


      I... Aurum zasnęła, zostawiając czuwanie mu. A było przed czym ją chronić. Zło wyczuł już wcześniej. Syczenie ją zdradziło, aura również. Kiedy tylko Striga podeszła jakoś bliżej, odwrócił się spokojnie w jej stronę. Był zbyt czujny, aby dać się podejść. Patrzył się na nią wyczekująco. Syknął cicho i lekko nastroszył płomień, aby nie obudzić Dominy, ale też dać subtelną podpowiedź młodej, jaką on gra tu rolę. Mogła poczuć drgania magii wokół niego, jakby był gotów na obronę w każdej chwili.
      No chodź, mówiły jego oczy, tylko spróbuj, a pożałujesz. Raz już jej darował, teraz nie popełni tego durnego błędu. No i nie ma kto go powstrzymać. Pierwszy też nie zaatakuje. Nie jest na tyle głupi, aby odpowiedzieć agresją na niepewne podejście jakiejś Strigi. Tym bardziej, że mogłoby to wywołać jakąś wojnę czy inną jatkę, a tego nie chciał na pewno. No, jeżeli to on byłby agresorem.

      Pewnie teraz myśli, że nikt go nie powstrzyma, że jest sam. No, faktycznie był, ale w teorii. Adira cicho wzbiła się w przestworza, aby z góry popodziwiać widoki. Kiedy jednak spostrzegła ciemną sylwetkę, od razu zrozumiała co będzie chciał zrobić Fio. Nie zamierzała go obecnie powstrzymywać. Poczeka i popatrzy jak się sprawy potoczą.
      Była też pewna, że pierwszy nie zaatakuje. Działał pochopnie, fakt, ale pewnie nawet on wiedział, jak może skończyć się ten atak. On czekał, gotów obronić swoją Panią. A ona? Toczyła kółka nad tym całym zajściem. Nie znaczy to, że była tchórzem, broń Immanorze! Wyznawała inny, bardziej pasywny rodzaj pomocy i obrony. Obudzi samicę, a potem najpewniej sama sobie poradzi. O ile będzie ona odpowiednio przygotowana. Już teraz zaczęła jej zsyłać wizje tego co ma miejsce, ale w roli snu. Coby nie budzić podejrzeń i dać pewne wskazówki.
_________________
+2 ST do wszystkich akcji!
Nawet kiedy pada, to gwiazdy wcale nie znikają ze świata. Nadal lśnią za deszczowymi chmurami. Dlatego… zwieję wszystkie chmury, które pokrywają twoje niebo.~ Mayushii, Steins;Gate 0



Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy
Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy
Opiekun
-2 ST dla kompana.



Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|

-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Adira(+BBCode List)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 19