FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Administrator
2019-06-06, 20:27
Sosnowe Zacisze vs Karminowy Kolec
Autor Wiadomość
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2132
Wysłany: 2019-05-22, 22:14   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Poczuł ukłucie, niemiłe ale też niegroźne. Teraz przyszedł czas na jego atak.
Atak był skierowany na uzdrowiciela Wody. Sosnowy wyobraził sobie jak na powierzchni jego grzbietu pojawiają się dziesiątki małych igiełek, wykonanych w całości z lodu. Kolce miały być odpornie na rozbicie czy działanie wysokich temperatur, nie mogły roztrzaskać się o łuski smoka przynajmniej w teorii. Kolce miały pojawić się tuż nad grzbietem Lodu, od zadu do kłębu po czym wbić się z dużą siłą w całą powierzchnię, zupełnie jakby ktoś opatulił za mocno smoka kocykiem, tylko że ten kocyk był pokryty ostrymi kolcami, które mogły sięgnąć do powierzchni mięśni, a dodatkowo były piekielnie lodowate więc powinny przymrozić to i owo. Na koniec tchnął maddarę w ten twór.

//Mistyk dla Remedium
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, eliksir leczący ranę ciężką, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
Ostatnio zmieniony przez Melodia Ciał 2019-05-23, 08:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia
Koniara xDDD



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 62
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1951
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-05-23, 14:59   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów


Nigdy nie spodziewałaby się, że wygra pierwszą walkę. Zaraz jednak po tym, jak to uczyniła, zobaczyła jak na Czarodzieja Ognia rzucają się aż dwa smoki. Ten radził sobie całkiem nieźle, ale Aank postanowiła wesprzeć jego atak, nawet jeśli mogło się to dla niej skończyć tragicznie.

Presja nadbiegła od prawego boku Karminowego Kolca i rzuciła się nań z dzikim warkotem rozeźlonego zwierza. Jej paszcza miała zacisnąć się na ogonie mniej więcej w 1/3 długości i szarpnąć na boki, jakby przetrącała kark mniejszej ofierze. Atak opierał się na sile jej szczęk, miał za zadanie rozerwać jego łuski, mięśnie i osłabić smoka dodatkowo upływem krwi. Jeśli jej się uda - starszy samiec będzie miał trudności w oddaniu jej blisko znajdującym się ogonem.
_________________

KK Kelpie
Opal
S:1| W:1| Z:1| M:2| P:2| A:1
Pł,B,MA,MO,Skr: 1


KK Jednorożca
Amalthea
S:1| W:2| Z:1| M:2| P:1| A:1
B,MA,MO,Skr: 1

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana
Fabularne: Strzała z żółtą lotką, pióro Światłości Erycala, niebieskie płonące pióro feniksa, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
Ostatnio zmieniony przez Perspektywa Wieczności 2019-05-23, 15:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dymiące Zgliszcza 
Wojownik Wody
daddiest of issues



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 58
Płeć: Samiec
Opiekun: Iluzja Piękna
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: Kfiatek
Wiek: 22
Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 1408
Wysłany: 2019-05-23, 15:43   
   A: S: 5| W: 3| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,W,M,MP,MO,MA,Skr,Śl,Kż: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Wytrwały, Szczęściarz, Twardy jak diament; Pojemne Płuca;


    Karmin szarpnął rogatym łbem w bok, warcząc krótko w reakcji na ból, który czuł i frustrację, która się w nim budowała. Ledwo zranił Sosnowego, ledwo! To nie tak miało być. Usłyszawszy warkot Remedium, a potem zobaczywszy jego atak, rubinowołuski zirytował się jeszcze bardziej. Przecież wciąż stał, dałby radę. Ale no nic, nie powstrzyma Uzdrowiciela. Nie poczuł tez wibracji maddary przy sobie, co znaczyło, że Sosnowy porzucił walkę z nim na rzecz sparringu magicznego, na co Karminowy zareagował obrażonym parsknięciem.
    A potem zobaczył atak, kątem oka i w ostatniej chwili. Dobrze, że odwrócił łeb, by popatrzeć na stronę Ognia i dostrzegł futrzaka, szarżującego na jego ogon. Nie mógł uniknąć kłów Aank przez odskok, bo to wymagałoby użycia poranionych łap, a na samą myśl o tym jęknął. Zamiast tego, upewnił się, że zwierzątko atakuje część ogona bliższą jego ciału, po czym zwinął resztę kończyny i, pomagając sobie biodrami, wycelował cieńszą i giętszą część, zakończoną grotem, w przednie łapy nadciągającego Ognika, smagając je, jak biczem. Jeżeli pójdzie to, jak trzeba, Aank potknie się o jego ogon i wyrżnie kłami w ziemię, zamiast wbić je w ciało Karmina.

    // still Szczęściarz na Wytrzymałość
_________________
A T U T Y
I. Wytrwały
II. Szczęściarz
[odwrócenie porażki akcji na jeden sukces raz na dwa tygodnie (21.04/05.05))]
III. Twardy jak diament
[-1 ST do testów na wytrzymałość]
IV. Pojemne płuca
[raz na walkę -2 ST do ataku opartego na smoczym oddechu; -1 ST do obron przed smoczym oddechem]

__________________

#bd2121 | #7d5c5c

art by tohrovin
Ostatnio zmieniony przez Dymiące Zgliszcza 2019-05-23, 15:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Remedium Lodu 
Czarodziej Wody
Szalony Geniusz



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 50
Płeć: Samiec
Opiekun: Wędrówka Słońca*
Mistrz: Dar Tdary
Partner: Serce Płomieni
Dołączył: 27 Lip 2018
Posty: 905
Wysłany: 2019-05-23, 17:56   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| M: 5| P: 2| A: 1
   U: Pł,W,B,L,Śl,Skr,Kż,MO,M,A,O: 1| MA,MP: 2| Lcz: 3
   Atuty: Ostry Węch, Szczęściarz, Skupiony, Wybraniec Bogów


  Błękitnołuski czarodziej roztoczył maddarę nad całym grzbietem Uzdrowiciela. To zmuszało do gwałtownej zmiany perspektywy po własnym punktowym ataku, gwałtownym skurczem serca wrzucając do mózgu krew jakby bardziej ożywczą niż zwykle. Ach, może powinien walczyć częściej przed istotnymi badaniami, dla przeczyszczenia umysłu?
  Teraz miał jednak zagadkę, dla której musiał znaleźć jak najszybciej twórcze rozwiązanie. Czarodziej kreował swe zaklęcie tuż przy łusce swego celu, zmuszając do obrony błyskawicznej i możliwie najbardziej uniwersalnej, ściśle dopasowanej formą do wąskiego pasa dopuszczalnej przestrzeni. Lód wyobraził sobie, jak spomiędzy jego łusek, z całej sieci szczelin tryska ciecz przypominająca we wszystkim smoczą krew. Z zewnątrz wyglądało to, jakby całe ciało uzdrowiciela zamieniło się w rozsadzoną gwałtownie powierzchnię jaskini. Gęsta, lepka krew żylna miała w mgnieniu oka pokryć całe ciało Remedium, zlepić futro biegnące wzdłuż grzbietu i natychmiast zakrzepnąć. Twardość miałaby porównywalną do obsydianu, powierzchnię zaś niesamowicie śliską i nieregularną- zakrzepłaby bowiem jako spływająca aż do ziemi tafla. Nie była też podatna na działanie wszelkich szkodliwych substancji, o których tylko uzdrowiciel zdążył pomyśleć i nie zmieniała swej temperatury pod wpływem środowiska, utrzymując wciąż ciepłotę świeżej juchy. W efekcie powinna być w stanie odbić bądź ześlizgnąć po sobie wszelkiej maści pociski, ciecze powinny spływać po niej niegroźnie w dół "naturalnymi" żlebami zastygłej tryskawki, zaś wsparcie o ziemię zapewnić ochronę przed zgnieceniem. Na dodatek pancerz będzie przyklejony do uzdrowiciela usztywniając go; będzie wypełniał również całą przestrzeń między i pod łuską, co stanowiło pewną szczególną cechę.
  Lód przesłał na całą powierzchnię swego grzbietu sieć impulsów magicznych, by stworzyć i utrzymać nierealny krwotok. Zaintrygowany wynikiem tego starcia oczekiwał rozstrzygnięcia- i niech poleje się krew!
_________________
Ostry Węch Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/1 etapie leczenia
Skupiony -1 ST do pierwszego etapu leczenia, jeśli smok leczy z maksymalną liczbą rodzajów ziół
Wybraniec bogów +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji

══════════ Muzyka ══════════
Co jest na powierzchni
Co tkwi pod spodem

════════ Teczka Postaci ════════
Ostatnio zmieniony przez Remedium Lodu 2019-05-23, 18:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szabla Kniei
Starszy Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 122
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 2034
Wysłany: 2019-05-23, 22:14   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściarz, Poszukiwacz, Opiekun, Nieulękły


    Przygotowane przez Dziką Gwiazdę -

Igiełki wyczarowane przez Sosnowe Zacisze pojawiły się nad grzbietem Remedium Lodu ze złowieszczym, szklanym brzdękiem. Były one jednak znacznie krótsze niż założył sobie czarodziej, a także znacznie mniej doskonałe - niektóre wyglądały wręcz jak drzazgi, które mogły połamać się zaledwie od chuchnięcia. Niemniej jednak, chociaż zaklęcie nie wyszło do końca tak jak powinno, ich chmara wciąż stanowiła poważne zagrożenie. Uzdrowiciel Wody jednak zareagował tak jakby na co dzień nie zajmował się leczeniem ran, ale walką z pomocą maddary. Jej niewidoczne dla oka nici spłynęły po jego łuskach tworząc makabryczny pancerz. Błękitnołuski przed uderzenie serca wyglądał jakby eksplodował od środka, ale zaraz potem juchopodobna ciecz stężała tworząc twardą zbroję i skutecznie krępując samcowi dalsze ruchy, zamieniając go w paskudną statuę. Lodowe odłamki biły w stwardniałą breję niczym deszcz i z równie podobnym skutkiem - rozpryskiwały się o nią w drobny mak i znikały zanim ich resztki zdążyły dotknąć ziemi. Kanonada w końcu ustała, a uzdrowiciel mógł skruszyć swoją obronę i przejść do ataku.

Tuż obok zaś do walki włączyła się młodziutka oposiata samiczka z godnym podziwu zaangażowaniem szarżując na wodnego adepta. Niestety zapał nie dorównywał jej umiejętnościom, bowiem nie zauważyła małej wyrwy w terenie. Ta chwila nieuwagi wystarczyła by potknęła się i przeleciała z impetem tuż obok karminowego ogona, którego obrona nie była już potrzebna. Zatrzymała się kawałek dalej, cała obsypana ziemią i drobnymi kamyczkami. Karminowy Kolec miał ogromne szczęście, że atakowała go niedoświadczona adeptka, ponieważ musiał stanąć do walki ze swoim ciałem, a ono nie chciało już go słuchać. Zaszumiało mu w głowie, przed oczami przeleciało stado mroczków, ale jakimś cudem zdołał utrzymać się na łapach. Pytanie jak długo jeszcze wytrzyma?




Sosnowe Zacisze: rana lekka [kilka długości szpona ponad nadgarstkiem prawej przedniej łapy trzy płytkie nakłucia o niewielkich średnicach, od smoczych kłów, które nierówno wbiły się w skórę, uszkadzając ją, powodując dziwne pieczenie, uczucie gorąca w obszarze rany (zakażenie!), delikatne krwawienie] - chytry przeciwnik, mistyk

Karminowy Kolec: 2x ciężka (rana magiczna: poważne odmrożenie skóry dookoła prawej przedniej łapy, kolce przebiły w wielu miejscach skórę i mięśnie, docierając aż do kości, na której powstało kilka pęknięć / krew gromadzi się głównie wewnątrz rany, smok ma osłabione czucie od nadgarstka aż do łokcia, ale podczas stawania na łapie dokucza mu ból złamanej kości), [tylna lewa łydka przebita kolcem na wylot, od tyłu do przodu, oparzenia w obrębie rany, brak krwawienia z uwagi na oparzenia, ale skóra zwęglona, pojawiły się bąble, kości łydki pęknięte, uszkodzone i osłabione przez kolec, mięśnie i ścięgna niefunkcjonalne, te w okolicy stawu kolanowego nawet zerwane, dotkliwy ból, groźba złamania kości przy próbach oparcia ciężaru na uszkodzonej łapie] - szczęściarz

Bojaźliwa Łuska: rana lekka [płytkie, krótkie szramy, krwawienie, dziury w skórze, pieczenie, na fałdzie skóry na karku, wynikające z wbicia weń własnych rogów Aank] - eliksir

Remedium Lodu: nic

_____________

Sosnowe Zacisze
Atrybuty: W: 2| M: 4
Umiejętności: MA,MO:2
Atuty: Mocarny, Chytry przeciwnik (zużyte), Mistyk (zużyte)

Karminowy Kolec
Atrybuty: S: 5| W: 2| Z: 2
Umiejętności: O: 1| A: 2
Atuty: Szczęściarz (zużyte)

Bojaźliwa Łuska
Atrybuty: S: 2| W: 2| Z: 2
Umiejętności: A,O:1
Atuty: -
Inne: Eliksich Ochrony przed Obrażeniami Fizycznymi (zużyte)

Remedium Lodu
Atrybuty: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 5|
Umiejętności: ,MO,M,A,O: 1| MA,MP: 2
Atuty: Szczęściarz
_________________
Chcesz mi wysłać PW? Ślij do Lekkości Wiatru.

II: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ]
III: Poszukiwacz [ raz na tydzień +1 sukces do Percepcji ]
IV: Opiekun [ -2 ST do wszystkich akcji kompanów ]
IV: Nieulękły [ pierwszy ruch w walce należy do Szabli ]
+ [ w pierwszej turze +1 ST do akcji przeciwnika ]
 
 
Dymiące Zgliszcza 
Wojownik Wody
daddiest of issues



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 58
Płeć: Samiec
Opiekun: Iluzja Piękna
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: Kfiatek
Wiek: 22
Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 1408
Wysłany: 2019-05-24, 12:27   
   A: S: 5| W: 3| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,W,M,MP,MO,MA,Skr,Śl,Kż: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Wytrwały, Szczęściarz, Twardy jak diament; Pojemne Płuca;


    Zamrugał i sapnął, gdy zrobiło mu się ciemno przed oczami. Nie miał wiele czasu, zaraz pewnie straci przytomność. Miał przed sobą kilka decyzji.
    Pierwsza: zaatakować Sosnowego, czy szczura, który wywalił się obok jego ogona. To z czarodziejem walczył od początku, to Czarodziej go poranił. Dobrze by było chociaż spróbować odpłacić się pięknym za nadobne. Aank chyba nie była aż tak groźna. Poza tym, jest jeszcze Remedium. Karminowy nie znał Uzdrowiciela dobrze, ale wiedział, że jest inteligentną bestią. Weźmie na siebie Adeptkę, gdy zobaczy, że Karmin atakuje Zacisze. Decyzja pierwsza podjęta, rubinowołuski skupił wściekły, zbolały wzrok na ciele czarodzieja.
    Druga: jak atakować? I tak musiał wkładać dużo wysiłku w utrzymanie się na nogach, a to bez drapania czy gryzienia. Nie chciał ziać znowu, wydało mu się, że ogień jest łatwy do zablokowania maddarą. To fizyczny atak dosięgnął Zacisze.
    Zmarszczył czoło i oparł się na prawej przedniej łapie, tej odmrożonej. Wydał z siebie zbolały jęk, ale ból nie był aż tak wielki, większość rany była znieczulona. Korzystając z tego, że wciąż był blisko Zacisza, na tyle blisko, by nie musieć podchodzić, odwrócił lewą łapę pazurami do góry i rozcapierzył czarne szpony. Wkładając całą siłę, jaką wciąż miał, wyprowadził gwałtowny cios pionowo do góry, czubkami pazurów celując pod pysk Ognika, w szczękę, z lewej strony Karmina. Plan był taki: siła uderzenia sprawi, że pazury przebiją łuski pod szczęką, dostając się do paszczy niebieskiego smoka od dołu, pod językiem, a tam zahaczą za jego zgryz. Wtedy Karmin równie gwałtownie szarpnie w dół, ciągnąc za sobą dolną część paszczy przeciwnika i wyłamując mu szczękę. Nie wiedział, czy ma wystarczająco siły, by faktycznie połamać kość, ale liczył chociaż na przebicie. W czasie wykonywania ataku, rubinowołuski wydawał z siebie dziki, zbolały warkot i kwik, brzmiąc bardziej jak ranny dzik, niż smok.
_________________
A T U T Y
I. Wytrwały
II. Szczęściarz
[odwrócenie porażki akcji na jeden sukces raz na dwa tygodnie (21.04/05.05))]
III. Twardy jak diament
[-1 ST do testów na wytrzymałość]
IV. Pojemne płuca
[raz na walkę -2 ST do ataku opartego na smoczym oddechu; -1 ST do obron przed smoczym oddechem]

__________________

#bd2121 | #7d5c5c

art by tohrovin
Ostatnio zmieniony przez Dymiące Zgliszcza 2019-05-24, 16:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Remedium Lodu 
Czarodziej Wody
Szalony Geniusz



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 50
Płeć: Samiec
Opiekun: Wędrówka Słońca*
Mistrz: Dar Tdary
Partner: Serce Płomieni
Dołączył: 27 Lip 2018
Posty: 905
Wysłany: 2019-05-24, 17:51   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| M: 5| P: 2| A: 1
   U: Pł,W,B,L,Śl,Skr,Kż,MO,M,A,O: 1| MA,MP: 2| Lcz: 3
   Atuty: Ostry Węch, Szczęściarz, Skupiony, Wybraniec Bogów


  Ostatnia igła rozbiła się dźwięcznie o pancerz ogłaszając chwilę śmierci obu zaklęć. Gigantyczny skrzep rozpadł się na suchy, rdzawy pył i ustąpił należnego miejsca granatowi łusek. Okolony nocną barwą i potarganą jasną grzywką wyłonił się skupiony, chłodny wzrok uzdrowiciela- w głębi tego stoicyzmu tańczyła zaś iskierka chorobliwie pisklęcej radości.
  Po łapie Karmina igrały już pierwsze oznaki spinanych mięśni. Wojownik chciał rewanżu na swym pierwotnym oponencie, co w normalnych warunkach Lód by akceptował lecz teraz, napędzany czarką zaprawionej herbaty, wręcz rozumiał. Jemu więc pozostał…a… wzrok mu lekko zmiękł na widok rozpłaszczonej na ziemi Aank, sprawiając że przeformułował natychmiast kiełkujące we łbie zaklęcie. Kombinacja jej wieku i położenia sprawiła, że nie chciał wykorzystywać w pełni jej obecnej sytuacji.
  Wyobraził sobie, jak z ziemi tuż za adeptką wyrasta nadnaturalnie mocna, giętka łodyga zwieńczona kłębowiskiem liści. Liści, które były zdolne do nagłego i silnego zamykania się parami, a ich brzegi wieńczyły koronki całkiem pokaźnych, ostrych zębów o twardości zdrewniałych cierni. Roślinna rzeźba przypominała kształtem naturalnych rozmiarów łeb mantykory Valisski- kompanki Wędrówki Słońca, specjalistki do spraw atakowania młodych- a dwa najokazalsze liście tworzyły pokaźną zębatą pułapkę kociej paszczy. Na razie otwarta smokołówka miała wystrzelić wprost w zadek młodej smoczycy i, nęcona przez przypominający smakowitą dżdżownicę ogonek ofiary, zacisnąć zębiska na zadzie, zadając dotkliwe rany (również dumie smoczycy) i „pożerając” przy tym ogon, którego powierzchnia powinna być pokiereszowana na całej długości po spotkaniu z zębami mniejszych liści. Jako dodatek na sam koniec, po posmakowaniu ciepłego szkarłatu, rozwinąć się miały dwa okazałe, różowe kwiaty osadzone w „oczodołach” mantykorzej rzeźby, po czym roślina uschnie i rozpadnie się.
  Silnym impulsem i stałą strugą maddary uzdrowiciel tchnął do istnienia nowy okaz agresywnej flory.
_________________
Ostry Węch Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/1 etapie leczenia
Skupiony -1 ST do pierwszego etapu leczenia, jeśli smok leczy z maksymalną liczbą rodzajów ziół
Wybraniec bogów +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji

══════════ Muzyka ══════════
Co jest na powierzchni
Co tkwi pod spodem

════════ Teczka Postaci ════════
Ostatnio zmieniony przez Remedium Lodu 2019-05-24, 17:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2132
Wysłany: 2019-05-24, 22:38   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Karminowy był już osłabiony, ale mimo to nie poddawał się, a w dodatku atakował łeb Sosnowego, więc ten wyobraził sobie, że tuż pod jego łbem pojawia się połowa bańki, która miała osłaniać cały spód szczęki i fragment łba powyżej. Bańka miała być jakby przyczepiona do łba atakowanego smoka, miała być dość cienka i przejrzysta, lekko niebieska, wykonana w całości z diamentu, bardzo twardego i odpornego na rozbicie diamentu. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, bańka (albo raczej jej dolna połowa) powinna zostać na miejscu niemaruszona i ochronić jego pysk przed pokiereszowaniem. Na koniec smok przelał odpowiednią ilość maddary w swój twór i starał się nie stracić skupienia.
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, eliksir leczący ranę ciężką, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia
Koniara xDDD



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 62
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1951
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-05-25, 02:21   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów


Uhhh, co za wstyd.
Małej nic się nie stało, ale duma całkiem nieźle ucierpiała.
Nie miała jednak czasu zastanawiać się - walka trwała dalej, dynamiczna i zmienna. Przed chwilą chciała udziabać czerwonego mięśniatego kolegę, teraz podnosiła się z gleby, nie tracąc czasu na otrzepanie futra z farfocli - a tu już dawny nauczyciel leciał jej na spotkacie, z pomocą... Krwiożerczego krzaczka?
Aank tylko przez moment, po odwróceniu łba, patrzyła się na dziwny twór, nie chcąc nawet wiedzieć z którego piekła to diabelstwo wylazło. Zamiast czekać i patrzeć jak istota w pełni się ukształtuje, zamierzała odskoczyć w przód, wykorzystując napięte łapy podczas wstawania. Chciała długim sprawnym susem znaleźć się po za zasięgiem koszmaru Remedium. Widząc jak to coś drapieżnie patrzy się na jej ogon, zwierzątkowata Adeptka zwinęła go w trąbkę, nie zamierzając pozwolić by jej mały skarb został dosięgnięty przez roślinną paszczękę.
Po wszystkim odwróciłaby się i fuknęła na Uzdrowiciela i jego brzydkiego przyjaciela.
_________________

KK Kelpie
Opal
S:1| W:1| Z:1| M:2| P:2| A:1
Pł,B,MA,MO,Skr: 1


KK Jednorożca
Amalthea
S:1| W:2| Z:1| M:2| P:1| A:1
B,MA,MO,Skr: 1

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana
Fabularne: Strzała z żółtą lotką, pióro Światłości Erycala, niebieskie płonące pióro feniksa, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
 
 
Dzika Gwiazda 
Prorok
Wieczna celebrytka



Stado: Prorocy
Rasa: Górski
Księżyce: 109
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Partner: Khagar
Wiek: 27
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 2387
Wysłany: 2019-05-25, 22:59   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Poszukiwacz, Wybraniec Bogów, Nieulękły


Karminowy Kolec mimo młodego wieku okazywał wytrzymałość na ból wyższą niż wiele starszych od niego smoków. Opanował chwilę słabości, w mgnieniu oka przeanalizował sytuację i przystąpił do działania. Jego plan okazał się bezbłędny: bliskość pomiędzy nim i czarodziejem nie dała przeciwnikowi nawet chwili na przelanie maddary w czar. Bariera którą umyślił sobie Sosnowy z pewnością powstrzymałaby atak, ale niebieskołuski po prostu nie zdążył sięgnąć do źródła. Szpony Karminowego zagłębiły się w jego szczęce, wchodząc głęboko i bezlitośnie przebijając wszystkie miękkie tkanki. Ból był wręcz porażający, a to nie był jeszcze koniec - mocarne szarpnięcie sprawiło że dolna żuchwa z głośnym trzaskiem odłączyła się od szczęki, trzymając się teraz jedynie na mięśniach i skórze. Czarodzieja sparaliżowała fala cierpienia jaka promieniowała z jego szczęk. Mimo to wciąż stał twardo na łapach, tak samo jak jego przeciwnik. Chociaż obaj koszmarnie poranieni nie dawali za wygraną.

Na miejscu gdzie stał Remedium pojawiła się na chwilę chmura brunatnego pyłu z której w pierwszej kolejności wyłoniła się jego jasna grzywa. Uzdrowiciel wyglądał nie jak ten, którego zręczne łapy przynoszą ulgę w cierpieniu, lecz jak wcielenie samej nocy. Chłodne i bezlitośnie nieustępliwe, które właśnie skupiło swoją uwagę na biednej, młodziutkiej Presji. Twór Remedium pojawił się tak jak sobie to wyobrażał, roślina o paskudnym obliczu, która rosnąc prędko zdawała się niemal pędzić w kierunku ognistej adeptki. Smokołapek rozdziawił paszczę, igłokły zastukały o siebie głucho, kiedy pochłaniały ogonek samiczki. Na szczęście Aank wykazała się zdrowym instynktem samozachowawczym i natychmiast odskoczyła od smokożernego kwiatuszka. Jej ogon wyprysnął spomiędzy kolców zwijając się dosłownie w ostatniej chwili, bo tuż zanim z głośnym kłapnięciem zatrzasnęły się szczęki smokołapki. O ile zadek i godność samiczki pozostały nienaruszone, o tyle ogonek miał na sobie kilka płytkich zadrapań.


__________________________________________________

Sosnowe Zacisze: rana lekka [kilka długości szpona ponad nadgarstkiem prawej przedniej łapy trzy płytkie nakłucia o niewielkich średnicach, od smoczych kłów, które nierówno wbiły się w skórę, uszkadzając ją, powodując dziwne pieczenie, uczucie gorąca w obszarze rany (zakażenie!), delikatne krwawienie] rana ciężka [przebity spód szczęki, głębokie rany kłute skóry i mięśni żuchwy, przebity język, zarysowane podniebienie, złamane spojenia żuchwy z obu stron, dolna szczęka zwisa bezwładnie, obfite krwawienie, porażający ból, drobinki ziemi w ranach - ryzyko zakażenia] - chytry przeciwnik, mistyk

Karminowy Kolec: 2x ciężka (rana magiczna: poważne odmrożenie skóry dookoła prawej przedniej łapy, kolce przebiły w wielu miejscach skórę i mięśnie, docierając aż do kości, na której powstało kilka pęknięć / krew gromadzi się głównie wewnątrz rany, smok ma osłabione czucie od nadgarstka aż do łokcia, ale podczas stawania na łapie dokucza mu ból złamanej kości), [tylna lewa łydka przebita kolcem na wylot, od tyłu do przodu, oparzenia w obrębie rany, brak krwawienia z uwagi na oparzenia, ale skóra zwęglona, pojawiły się bąble, kości łydki pęknięte, uszkodzone i osłabione przez kolec, mięśnie i ścięgna niefunkcjonalne, te w okolicy stawu kolanowego nawet zerwane, dotkliwy ból, groźba złamania kości przy próbach oparcia ciężaru na uszkodzonej łapie] - szczęściarz

Bojaźliwa Łuska: 2xrana lekka [płytkie, krótkie szramy, krwawienie, dziury w skórze, pieczenie, na fałdzie skóry na karku, wynikające z wbicia weń własnych rogów Aank; długie krwawiące zadrapania na całej długości ogona, przecięta skóra, niewielkie krwawienie, otarcia, możliwość zakażenia, ból przy poruszania ogonem] - eliksir

Remedium Lodu: nic

_____________

Sosnowe Zacisze
Atrybuty: W: 2| M: 4
Umiejętności: MA,MO:2
Atuty: Mocarny, Chytry przeciwnik (zużyte), Mistyk (zużyte)

Karminowy Kolec
Atrybuty: S: 5| W: 2| Z: 2
Umiejętności: O: 1| A: 2
Atuty: Szczęściarz (zużyte)

Bojaźliwa Łuska
Atrybuty: S: 2| W: 2| Z: 2
Umiejętności: A,O:1
Atuty: -
Inne: Eliksich Ochrony przed Obrażeniami Fizycznymi (zużyte)

Remedium Lodu
Atrybuty: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 5|
Umiejętności: ,MO,M,A,O: 1| MA,MP: 2
Atuty: Szczęściarz
_________________
Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
Szczęściarz
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji lub raz na pojedynek. Następne użycie (polowanie): 03.07
Poszukiwacz
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do testów na Percepcję (niepołączonych z żadną umiejętnością). Następne użycie (polowanie): 28.06
Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie). Następne użycie (polowanie): 16.06
Nieulękły
Do smoka należy pierwszy ruch w walce, a przeciwnik ma +1 ST w pierwszej turze.
Ostatnio zmieniony przez Dzika Gwiazda 2019-05-25, 23:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2132
Wysłany: 2019-05-27, 00:06   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Ból był okropny, niemal nie do zniesienia i Sosnowy musiał działać zanim straci przytomność przez ten okrutny ból. Wybrał sobie za cel Remedium Lodu. Wyobraził sobie jak przy jego prawym boku na wysokości żeber pojawia się długi, ale dość cienki kolec szerokości dwóch szponów, ale za to długości dziesięciu szponów. Kolec miał być w całości wykonany z silnie żrącego kwasu, podobnego do tego, którym mógł pluć sam Sosnowy gdyby był wojownikiem. Kwas miał być uwięziony wewnątrz kolca, którego końcówka miała za zadanie po wbiciu się w ciało smoka, uwolnić żrącą substancję we wnętrzu jego ciała, uszkadzając tkanki. Ale po kolei. Kolec miał pojawić się na wysokości żeber, między kościami, następnie miał bardzo szybko wbić się głęboko w ciało Uzdrowiciela Wody po czym zadziałać jak kły jadowe węży i uwolnić silnie zrącą substancję wypalając wszystko wokół. Kolec miał pęknąć dopiero w ciele smoka, nie przy zderzeniu, a kwas miał być odporny na rozcieńczenie i neutralizacje. Na koniec czarodziej tchnął maddarę w twór usiłując nie utracić skupienia.
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, eliksir leczący ranę ciężką, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia
Koniara xDDD



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 62
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1951
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2019-05-27, 22:21   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów


Młodziutka, biedna Presja miała cholerne szczęście i zamierzała się go trzymać jak rzep ogona północnego smoka. Nic więcej jej nie pozostawało.
Skrzywiła pysk, gdy podczas skoku smokołapka zdołała poharatać jej śliczny szczurzy ogonek. Ból był jednak niewielki. Młoda wyszczerzyła się paskudnie. To była jej szansa.
A dokładnie - jej największą szansą było to, że nikt nie widział w niej realnego zagrożenia.
Sosnowy zaatakował już Remedium, słusznie celując swoją większą potęgą w tego, który pozostał nienaruszony. Bojaźliwa miała więc za zadanie wymęczyć do końca mięśniatego koleżkę, który nie wiadomo jakim cudem jeszcze w ogóle trzymał się na nogach.
Starała się nie widzieć tego, co zrobił ze szczęką Czarodzieja Ognia. Nie myśleć o tym, co zrobi z nią.
Miało być łagodnie, mówili. Nikt nie będzie umierał, mówili.
W tle usłyszała tryumfalny ryk zwrócony w ich stronę.

Bez żalu rzuciła się jednak na pocharatanego Wojownika.
To był akt sympatii. Jak w końcu zemdleje, to go uleczą!
Podbiegła w jego stronę w pełnym pędzie, chcąc nim wzmocnić szybkość swojego ataku. Bowiem zamierzała ciąć.
Chciała uszkodzić lewą przednią łapę Adepta, atakując od boku, tak, by nie mógł jej wygiąć odpowiednio do obrony.
Rozcapierzona palczasta łapka miała rozjorać swoimi czteroma dłuższymi haczykowatymi pazurami jego bark i łapę wzdłuż, tak daleko jak się da, do momentu, w którym będzie musiała ją postawić. Czyli minimum do łokcia, może niżej. Chciała wywołać kolejny upływ krwi, niegroźny dla życia - groźny dla jego wytrzymałości. Rany bardziej z tych rozległych, piekących i być może zakażonych, nie koniecznie zaś rozrywających mięśnie i gniotących kości.
Biały pysk zmarszczył się w paskudnym grymasie, a zwierzątko warknęło dziko w stronę ucha Karminowego. Przywitanie? Groźba? Ciężko orzec, gdy szpony są przeciw szponom, zębiska przeciw zębiszczom.
_________________

KK Kelpie
Opal
S:1| W:1| Z:1| M:2| P:2| A:1
Pł,B,MA,MO,Skr: 1


KK Jednorożca
Amalthea
S:1| W:2| Z:1| M:2| P:1| A:1
B,MA,MO,Skr: 1

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana
Fabularne: Strzała z żółtą lotką, pióro Światłości Erycala, niebieskie płonące pióro feniksa, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
 
 
Dymiące Zgliszcza 
Wojownik Wody
daddiest of issues



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 58
Płeć: Samiec
Opiekun: Iluzja Piękna
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: Kfiatek
Wiek: 22
Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 1408
Wysłany: 2019-05-27, 23:14   
   A: S: 5| W: 3| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,W,M,MP,MO,MA,Skr,Śl,Kż: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Wytrwały, Szczęściarz, Twardy jak diament; Pojemne Płuca;


    Karmin nie miał w sobie nic z prawdziwej bestii, ale satysfakcja, jaką odczuł, gdy usłyszał trzask łamanej szczęki była iście zwierzęca.
    Gdy usłyszał ryk przyjaciółki, po jego ciele przeszedł dreszcz. A może spazm, wynikający z ran? Nie wiadomo. Bardzo chciał odpowiedzieć równie dumnym i triumfalnym zewem, jednak to, co wydobyło się z jego gardła przypominało raczej bolesne zawodzenie, chrapliwe, ale pełne ślepej już determinacji. Ból go zupełnie ogłupił, przed oczami tańczyły kolory, mrugał więc szaleńczo.
    Gdyby miał czas i siłę, parsknąłby z pogardą na fakt, że Zacisze obrał sobie za cel Remedium, a nie jego. Nie po to trzymał się wciąż w pionie, tak poraniony, by jego przeciwnik sobie go odpuścił. Ale cóż, niech tak będzie. Rubinowołuski zdąży go jeszcze poharatać.
    Szybko zbliżający się tupot łapek przyciągnął jego uwagę i odwrócił gwałtownie głowę w swoją lewą stronę i do tyłu, by zobaczyć zwierzątko, Aank, pędzącą, by zapewne pozbawić go oparcia na jednej z dwóch pozostałych mu zdrowych łap. Otworzył paszczę, prezentując garnitur przerażających kłów, lecz nie zamierzał gryźć samiczki. Wygiąwszy szyję, wycelował, starając się trafić w odpowiedni moment, kiedy przeciwniczka będzie nie za blisko, nie za daleko. Zamierzał bowiem zionąć strumieniem ognia, szerokim, ale krótkim, prosto w ziemię. W takim oddaleniu od swojego własnego ciała, by się nie skrzywdzić, ale tak blisko, by ogień zagrodził Aank dojście do jego łapy, gdzie domyślił się, że celowała. Nagły rozbłysk pożogi miał sprawić, że samiczka zatrzyma się gwałtownie, lub będzie musiała zmienić kurs i, w efekcie, nie powiedzie się jej atak. Nie miał czasu teraz o tym myśleć, ale podświadomie starał się dać samiczce czas, by zdążyła faktycznie zatrzymać się albo skręcić, by nie wpadła w ogień. Blizny po poparzeniach to coś, czego nie życzyłby nikomu, zwłaszcza sympatycznej Adeptce Ognia.
_________________
A T U T Y
I. Wytrwały
II. Szczęściarz
[odwrócenie porażki akcji na jeden sukces raz na dwa tygodnie (21.04/05.05))]
III. Twardy jak diament
[-1 ST do testów na wytrzymałość]
IV. Pojemne płuca
[raz na walkę -2 ST do ataku opartego na smoczym oddechu; -1 ST do obron przed smoczym oddechem]

__________________

#bd2121 | #7d5c5c

art by tohrovin
 
 
 
Remedium Lodu 
Czarodziej Wody
Szalony Geniusz



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 50
Płeć: Samiec
Opiekun: Wędrówka Słońca*
Mistrz: Dar Tdary
Partner: Serce Płomieni
Dołączył: 27 Lip 2018
Posty: 905
Wysłany: 2019-05-28, 12:32   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| M: 5| P: 2| A: 1
   U: Pł,W,B,L,Śl,Skr,Kż,MO,M,A,O: 1| MA,MP: 2| Lcz: 3
   Atuty: Ostry Węch, Szczęściarz, Skupiony, Wybraniec Bogów


//tak na wszelki wypadek przypominam, że zaklepuję Szczęściarza na wytrzymałość w razie porażki w rzucie nań

Węże, gdy atakują, wyciągają swe ciało w przód z niezwykłą prędkością. Dostatecznie dużą, by ich ruch wykorzystać do obrony.
  Chrzęst szczęki Czarodzieja.
  Ryk Burzy.
  Wycie Karmina.
  Wrzenie maddary.
  Och, tak – syk Uzdrowiciela.
Gigantyczna kobra, o grubości ciała przekraczającej nawet grubość smoczego kłębu, miała wyprysnąć wzdłuż Remedium począwszy od jego prawej tylnej łapy, skończywszy z potężnym łbem tuż przy łbie Uzdrowiciela. Ciemno hebanowe skórzaste cielsko misternie rzeźbiły naturalne nierówności czarnego dębu- skamieniałe, twarde drewno, które spędziło niezliczone eony świata zatopione w głębokich, mineralnych torfowiskach- aż prawa natury przeistoczyły je w najdziwniejszy kamień. Twarde, lecz nieznacznie sprężyste; lekko chłonne acz niepalne, obiecujące ochronę przed niemalże wszystkim i zapewniające przyjemne oparcie dla boku Nocnego Uzdrowiciela, gdyby temu zamarzyło się wesprzeć o własny twór. Tak trwając, na razie ze schowanym kołnierzem, kobra zasłoniłaby przed atakiem całą sylwetkę Remedium od jego prawej strony. Wreszcie zasyczy, ogłaszając pierwszy sukces bądź pierwszą porażkę swego istnienia i spojrzy na Ognistych dwójką słońc: wiernych kopii kobaltowych ślepi.
  Lód tak skupiony na cechach swego tworu, że na jego pysku gościł doskonały brak wyrazu, wyplótł najszybciej jak tylko potrafił poruszyć źródłem energetyczne prawo do trwania dla swej obrony. Dla swego tymczasowego gadziego kompana którego- co ważne- nie miał zamiaru na razie odwoływać. Jeśli tylko obrona się dokona, kobra miała pozostać w materialnym świecie: spięta do ataku, gdy przyjdzie na to właściwy moment.
_________________
Ostry Węch Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/1 etapie leczenia
Skupiony -1 ST do pierwszego etapu leczenia, jeśli smok leczy z maksymalną liczbą rodzajów ziół
Wybraniec bogów +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji

══════════ Muzyka ══════════
Co jest na powierzchni
Co tkwi pod spodem

════════ Teczka Postaci ════════
Ostatnio zmieniony przez Remedium Lodu 2019-05-29, 00:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~ Administrator 
Smoków Wolnych Stad



Dołączyła: 07 Sty 2014
Posty: 14122
Wysłany: 2019-05-29, 14:03   

Wszystkim powiodło się wszystko, co zamierzali zrobić. Na nieszczęście dla atakujących. Bo pomimo tego, że Sosnowy wyczarował śmiertelnie groźny kolec, to nie mógł nic nim zrobić, bo kobra Remedium Lodu zasłoniła go skuteczniej niż dowolna staroświecka tarcza. Z kolei Bojaźliwa z determinacją godną najgroźniejszych wojowników pobiegła na ledwo stojącego na łapach Karminowego, ale musiała szybko i rozpaczliwie zmieniać kierunek, kiedy spostrzegła, że jej przeciwnik zionął na ziemię, gdzie w następnym kroku miała postawić łapy. W wyborze oparzenia własne a przeprowadzenie ataku, instynkty brały górę i zarządziły gwałtowny odwrót w bok.



__________________________________________________

Sosnowe Zacisze: rana lekka [kilka długości szpona ponad nadgarstkiem prawej przedniej łapy trzy płytkie nakłucia o niewielkich średnicach, od smoczych kłów, które nierówno wbiły się w skórę, uszkadzając ją, powodując dziwne pieczenie, uczucie gorąca w obszarze rany (zakażenie!), delikatne krwawienie] rana ciężka [przebity spód szczęki, głębokie rany kłute skóry i mięśni żuchwy, przebity język, zarysowane podniebienie, złamane spojenia żuchwy z obu stron, dolna szczęka zwisa bezwładnie, obfite krwawienie, porażający ból, drobinki ziemi w ranach - ryzyko zakażenia] - chytry przeciwnik, mistyk

Karminowy Kolec: 2x ciężka (rana magiczna: poważne odmrożenie skóry dookoła prawej przedniej łapy, kolce przebiły w wielu miejscach skórę i mięśnie, docierając aż do kości, na której powstało kilka pęknięć / krew gromadzi się głównie wewnątrz rany, smok ma osłabione czucie od nadgarstka aż do łokcia, ale podczas stawania na łapie dokucza mu ból złamanej kości), [tylna lewa łydka przebita kolcem na wylot, od tyłu do przodu, oparzenia w obrębie rany, brak krwawienia z uwagi na oparzenia, ale skóra zwęglona, pojawiły się bąble, kości łydki pęknięte, uszkodzone i osłabione przez kolec, mięśnie i ścięgna niefunkcjonalne, te w okolicy stawu kolanowego nawet zerwane, dotkliwy ból, groźba złamania kości przy próbach oparcia ciężaru na uszkodzonej łapie] - szczęściarz

Bojaźliwa Łuska: 2xrana lekka [płytkie, krótkie szramy, krwawienie, dziury w skórze, pieczenie, na fałdzie skóry na karku, wynikające z wbicia weń własnych rogów Aank; długie krwawiące zadrapania na całej długości ogona, przecięta skóra, niewielkie krwawienie, otarcia, możliwość zakażenia, ból przy poruszania ogonem] - eliksir

Remedium Lodu: nic

_____________

Sosnowe Zacisze
Atrybuty: W: 2| M: 4
Umiejętności: MA,MO:2
Atuty: Mocarny, Chytry przeciwnik (zużyte), Mistyk (zużyte)

Karminowy Kolec
Atrybuty: S: 5| W: 2| Z: 2
Umiejętności: O: 1| A: 2
Atuty: Szczęściarz (zużyte)

Bojaźliwa Łuska
Atrybuty: S: 2| W: 2| Z: 2
Umiejętności: A,O:1
Atuty: -
Inne: Eliksir Ochrony przed Obrażeniami Fizycznymi (zużyte)

Remedium Lodu
Atrybuty: S: 1| W: 1| Z: 4| M: 5|
Umiejętności: ,MO,M,A,O: 1| MA,MP: 2
Atuty: Szczęściarz
_________________
[ HIENA | RIT | FAO ]

Jeżeli potrzebujesz pomocy, rady, zauważyłeś jakieś nieprawidłowości - sprawdź do kogo najlepiej się zwrócić!

Czasami lawina uzależniona jest od pojedynczego płatka śniegu. Czasami kamyk zyskuje szansę odkrycia, co mogłoby się stać, gdyby tylko odbił się w innym kierunku.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 18