FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyzwanie
Autor Wiadomość
Serce Płomieni
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 50
Płeć: Samica
Partner: Remedium Lodu
Wiek: 29
Dołączył: 15 Gru 2018
Posty: 744
Wysłany: 2019-06-10, 15:29   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl:1 | A,O:2
   Atuty: Wrodzony talent, Chytry przeciwnik, Tancerz, Nieulękły


Poszept padł przegrywając swoją walkę. Jako ostatnia zdolna do walki, została Serce, ale... nie zamierzała walczyć do upadłego. To był koniec tej potyczki i tak samo Ogień jak i Woda wiedzieli kto wygrał.
- Już wystarczy! - krzyknęła do Kaskady, uprzedzając jej atak, a gdy tamta zwróciła na nią uwagę, północna machnęła głową w kierunku zebranych smoków. - To była dobra walka i wygraliście ją. Dalsze przelewanie mojej krwi niczego tu nie zmieni - usmiechnęła się kwaśno. Dalej podkurczała złamaną łapę, a krew z ran lepiła futro czerwienią. - Kamienie są wasze, zgodnie z ustalonymi zasadami - dodała po chwili. Nie wyglądała na przejętą porażką. Ta walka nie miała na celu udowadniania czegokolwiek, była wszak przyjacielskim sparingiem, a widząc w jaki sposób Ogniści traktują Wodnych, Serce uznała, że razem z Kaskadą uzyskały odpowiedni efekt. Wszystko poszło zgodnie z planem.
Przywódczyni Ognia zwróciła się do swojego stada, darując zmęczonym smokom jeden ze swoich dumnych, pokrzepiających uśmiechów.
- Ogniści, to była piękna bitwa. Jestem z was dumna. Walczyliście dzielnie, a pomimo naszej porażki, ta potyczka jest wstępem do czegoś ważniejszego i trwalszego. Mam nadzieję, że dzięki temu stado Wody i stado Ognia, będzie dalej trwało w stabilnym sojuszu. - Po tych słowach przeniosła spojrzenie na Kaskadę i uśmiechnęła się do niej uprzejmie. Potem odwróciła głowę w kierunku leżących na uboczu siedmiu kamyków, dwóch granatów, cytrynu, diamentu, szafiru, nefrytu i szmaragdu, które mieniły się w promieniach słońca. To była mała cena za sojusz zbudowany na trwałych fundamentach.
Wzbudziła swoją maddarę, by przysunąć kamienie przed przywódczynię Wody.
- Oto uczciwa wygrana - obwieściła, płytko kiwnąwszy głową w geście szacunku.
_________________
    I. Wrodzony talent (walka fizyczna)
    Smok może uczyć się samodzielnie dowolnie wybranych przez siebie umiejętności (maksymalnie dwóch) do 2 poziomu.

    II. Chytry przeciwnik
    W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.

    III. Tancerz
    Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

    IV. Nieulękły
    Bez znaczenia czy smok wyzwał na pojedynek czy został zaskoczony przez drapieżnika na polowaniu, to do niego należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.


#cc9933
 
 
Dymiące Zgliszcza 
Wojownik Wody
daddiest of issues



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samiec
Opiekun: Iluzja Piękna
Mistrz: Iluzja Piękna
Wiek: 21
Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 1317
Wysłany: 2019-06-10, 16:34   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,W,M,MP,MO,MA,Skr,Śl,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Wytrwały, Szczęściarz, Twardy jak diament;


    Oddychał chrapliwie i miał zamknięte oczy, więc nie widział łez wojowniczki i ledwo słyszał jej słowa. Serce waliło mu jak szalone, dudniąc w uszach, przytłaczały go też dźwięki pozostałych walk, dochodzące ze stron, których nie umiał dookreślić. Zarzęził w odpowiedzi, czując dotyk pyska przyjaciółki na rozpalonym gorączką nosie. Poruszył szyją, by odwzajemnić gest.
    Potem już poddał się zabiegom Ponuraka, posłusznie wykonując polecenia i starając się nie jęczeć za bardzo. Proces leczenia ran nie był przyjemny, czy ziołowymi maziami i naparami czy potem maddarą. Znosił to jednak i był wdzięczny. Spoglądał na Szarpiącego spod wpółprzymkniętych powiek, czekając jednak do końca z podziękowaniami. Gardłowym warknięciem potwierdził słowa Burzy o bliznach. Chciał mieć pamiątkę. Blizny nie szpecą, blizny przypominają, pokazują, co dany smok przeżył, ostrzegają. Poza tym, są estetyczne, dla samic i na samicach.
    Podniósł się ciężko i zachwiał, a potem położył z powrotem, jednak tym razem w pozie bardziej godnej, w pozie sfinksa. Obrócił łeb na długiej szyi, by obejrzeć tylną łapę, a potem podniósł przednią i obrócił, oglądając ślady. Uśmiechnął się, nieco słabo, ale drapieżnie.
    - Dzięki, Ponuraku - warknął, następnie przeniósł wzrok na Burzową, a jego ślepia pojaśniały. Odchrząknął, wypuszczając czarny dym z pyska, co spowodowało, że rozkaszlał się na chwilę, łzawiąc.
    Zanim zdążył coś powiedzieć, Poszept padł i Serce przerwała swoją walkę z Kaskadą. Wygrali! Najchętniej wstałby i przyjął pozycję zwycięscy, z głową w górze i wypiętą piersią, ale... wolał tego nie robić. Zamiast tego, uniósł łeb i zawył dziko, triumfalnie, wiedząc, że Burza też to zrobi. Odwrócił wzrok od Przywódczyni Ognia, kiedy tamta wykładała nagrodę przed Kaskadą i odnalazł złotymi ślepiami oczy Burzy.
    - Nie wzięliśmy pod uwagę tego, że nikt jej nie powali. Więc zakład nierozwiązany - skomentował wesołym tonem, wskazując ruchem łba na futrzastą wojowniczkę.
_________________

#bd2121 | #445a80
W posiadaniu: żeton srebrny x3, żeton brązowy x2, pojedyncza szara łuska (fab.)
Art by Szkarłatna: [1] [2]
 
 
 
Gorycz Losu 
Czarodziej Wody
Niemiła Flądra



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 66
Płeć: Samica
Partner: Dar Tdary
Wiek: 117
Dołączyła: 02 Sie 2016
Posty: 1968
Wysłany: 2019-06-10, 17:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,M,Skr,Śl,Kż,MP: 1| MO: 2| MA: 3
   Atuty: Inteligentny, Chytry Przeciwnik, Nieugięty, Wybraniec Bogów, Furia Niebios


    Krzyk Serca Płomieni zmusił ją do przerwania ataku w ostatniej chwili. Błyskawicznie urwała tworzenie swego dzieła, wciąż chłodno skupiona. Kącik jej pyska zawędrował ku górze w złośliwym uśmieszku. Stado Wody wygrało, a ona sama pozostała bez rany - znakomicie. Choć trzeba było przyznać Tchnieniu Zimy, że trzymała się znakomicie pomimo obrażeń. Nikt nie przebił jednak kolekcji ran Dymiącego Zgliszcza.
    - Gratuluję.
    Z nieukrywanym, nieco zgorzkniałym zadowoleniem skinęła krótko swoim smokom, jak zwykle niesamowicie wylewna w przyjaznych uczuciach, i spojrzała na kamienie przygotowywane przez Przywódczynię Ognia.
    - Dobrze walczyliście. - Skwitowała krótko w stronę przeciwników. - Polecamy się na przyszłość.
    Do zbierania kamieni szlachetnych i walk oczywiście. Obdarzyła i Serce Płomieni krótkim skinieniem łba. Maddarą uniosła wygrane kamienie tak, na cieniutkiej błonce podążały za nią. Najwygodniejsza opcja, aż do dotarcia do Obozu w sam raz. Czas na powrót do domu, lizanie nowych blizn i szykowanie się do przyszłych walk.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Gorycz Losu 2019-06-10, 17:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sztorm Stulecia 
Wojownik Ognia
Paladyn Pospólstwa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: I need a hero
Wiek: 99
Dołączyła: 14 Lut 2019
Posty: 864
Wysłany: 2019-06-11, 08:34   
   A: S: 2| W: 4| Z: 4| M: 2| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,W,M,Skr,Kż,MP,MA,MO: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Wytrwały, Adrenalina, Twardy jak diament


Parsknęła głośnym śmiechem, dudniącym jak grom i niosącym się po pobojowisku. Wyrwał się z niej w najczystszej formie, kiedy Karmin zakrztusił się własnym dymem - całe napięcie z jego walki i ulga, że jest w stanie jeszcze kopcić, radośnie dały upust. Z trudem opanowała się w czas, gdy Serce zaczęła ogłaszać ich wygraną - ciągle trzęsła się od tłumionej wesołości.
Po czym jej przyjaciel uniósł łeb i zaryczał. Miał rację, nie czekał dłużej jak uderzenie serce, zanim Burza stała obok niego, unosząc potężne cielsko na tylne łapy i lekko rozprostowując skrzydła, dla utrzymania równowagi. Ryczała zew zwycięstwa, krzyczała słowa dumy, wyła w triumfie w najbardziej pierwotnym ze smoczych odruchów. Kiedy padła z powrotem na cztery łapy i rubinowołuski rzucił cięty komentarz, poczuła gulę w gardle. Przez chwilę, gdy do nich kulał bała się, że już nie będzie jej dane usłyszeć jego sarkastycznych docinek. Przyciągnęła go gwałtownie łapą do torsu i klepnęła parę razy z rozmachu po grzbiecie, może nieco zbyt jowialnie, ale z pewną dziecięcą prostą, cechującą ich oboje. Nie skomentowała tego w żaden inny sposób, tylko trwała tak dłuższą chwilę, zanim nie odsunęła go i uśmiechnęła się do przyjaciela z tym charakterystycznym już półgębkiem.
Następnie podniosła się na cztery łapy i wzrokiem odszukała Wronki. Kaskada jak zwykle skąpiła im w gratulacjach, adeptka przewróciła ślepiami i nie skomentowała, lawirując między smokami i wzrokiem szukając pasiastej.
Znalazła ją nieopodal, dopingowała wszak tej samej walce co Burza, tylko po przeciwnej stronie barykady. Wyszczerzyła się na widok samicy zawadiacko i wyciągnęła łapę, by klepnąć ją przyjaźnie po barku. Zaraz po tym zacisnęła niegroźnie szpony, lekko potrząsając jej ramieniem, radośnie i z sympatią.
- Nieźle! Jeśli chcesz się kiedyś zmierzyć na ubitej ziemi, powiedz słowo. Może wtedy odtańczymy pełen utwór.
Mrugnęła do niej łobuzersko i zachichotała.
_________________

Droga występku, choć wygodna i szeroka, kończy się śmiercią. Zaś
ścieżka cnoty,
wąska i uciążliwa, kończy się życiem - i to
nie
życiem, co przemija, ale takim, które nie będzie miało końca.


Atut II Adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji maksymalna rana wynikająca z sumy kostek na akcję.

Atut III Twardy jak diament - modyfikator -1 ST do testów na Wytrzymałość.



Awantura, klacz Kelpie - 12 ks młodsza od Sztormu
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,Pł,Śl,Skr,MP: 1| MA,MO: 2


Kalectwo wrodzone: czupryna jasnych włosów na łbie, przechodząca w grzywę na karku i barkach. Efekt wpływu trzeciej rasy, smoków wężowych. Związane z tym dodatkowe ryzyko przegrzewania się i zwiększone ryzyko bólów głowy z tytułu udarów słonecznych.


Full size Artwork : Inurta | Burzowa | Awantura | Sztorm | rekonstrukcja zdarzeń oraz motyw przewodni zmartwychwstania Sztorm
 
 
Wieczna Perła 
Starszy Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 77
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Wiek: 19
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 963
Wysłany: 2019-06-13, 18:02   
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


  Wychodzi na to, że Ogień przegrał. Nie ubodło jej to jakoś bardzo. Fakt, jej Stado nie odniosło sukcesu, ale sama zwyciężyła. Nie pomyliła żadnego zioła, niczego nie zawaliła - same sukcesy. To był powód do dumy, który dość dobrze osładzał inną porażkę. W jednym jej mistrz się nie mylił: z wiekiem przychodzi doświadczenie. Co prawda do wyleczenia została jeszcze przywódczyni, ale nie martwiła się tym aż tak. Nawet jak teraz jej się nie uda, to obecnie nie będzie się tym przejmować.
  Podeszła do rannej smoczycy już po oddaniu kamieni. Przyjrzała się ranom i zdecydowała, że wpierw zajmie się magiczną raną ogona. Wyjęła parę liści ślazu, które utarła na maź. Pokryła nią dokładnie cały ogon, a już szczególnie miejsca, z których wyczuwała silne pokłady maddary Wodnistej. Zaraz potem sięgnęła po swoją kochaną jemiołę. Wraz z wrzuceniem do wody liści, Fio zaczął gotować całość. Kiedy wszystko było gotowe, rozbiła napój na cztery osobne ćwiartki, trzy podała do wypicia, instruując o tym, a ostatnią polewała delikatnie ogon, aby nie zmyć nałożonej mazi. Kiedy wszystko zostało wypite i zaaplikowane, sięgnęła po nasiona lulka czarnego. Sproszkowała je i wrzuciła do wody. Potem jeszcze na wszelki wymieszała całość i podała do wypicia. Na sam koniec chwyciła skorupki po orzechu. Sproszkowała je i nałożyła na ranę, nie pomijając żadnego miejsca. Tu już skończyła, teraz czas na ranę kłutą w okolicy uda. Tu znów wzięła liście ślazu. Sproszkowała je w łapie i nałożyła na miejsce, gdzie wyczuwała obcą maddarę. Potem drugi raz zaczęła proszkować nasiona lulka. Wrzuciła do wody, zamieszała i drugi raz podała do wypicia. Na koniec rzuci jeszcze okiem na złamanie lewej łapy. Zaczęła od dziurawca. Wrzuciła kwiaty do wody, a Fio zaczął gotować. Tak przygotowany napar podała Sercu.
   – Pij ostrożnie, w małych dawkach – powiedziała, wracając chwilę potem do leczenia.
  Na sam koniec tego etapu, po raz trzeci sproszkowała nasiona lulka. Po raz trzeci wrzuciła je do wody i podała do wypicia, zaraz po wywarze z dziurawca.
  Tu już ma wszystko skończone, teraz pora na drugi etap. Przyłożyła łapy do boku samicy, łamiąc barierę maddary i wchodząc magią do jej wnętrza. Wpierw ogólnie wypłukała z rany obcą maddarę, która była aż w dwóch miejscach. Kiedy tylko już przestała ją wyczuwać, przeszła do ogona. Tam wpierw zniszczyła wszelkie drobnoustroje mogące zaszkodzić organizmowi. Potem zamknęła wszelkie uszkodzone tam naczynia krwionośne, połączyła nerwy i nakazała ciału dodać nowe, aby wszystko znów stało się jednym systemem. Podobnie zrobiła z mięśniami: organizm miał odtworzyć wszelkie uszkodzenia, aby nie zostały żadne ślady uszkodzeń. Potem przeszła do drugiego magicznego zranienia. Zamknęła niewielką ilość uszkodzonych naczyń i naprawiła uszkodzone tkanki i mięśnie, aby całość znów mogła dobrze działać i funkcjonować. Zostało tylko złamanie. Wypełniła ubytki w kościach odłamkami, które też odpowiednio ułożyła na miejsca i dodała jeszcze odpowiednie tkanki, oczywiście wraz z organizmem. Tak samo zaczęła proces regeneracji mięśni i nerwów, które po raz wtóry włączyła w sieć układu nerwowego. Zdjęła też opuchliznę, rozprowadzając równomiernie tamtejsze płyny, lub je niszcząc, jeżeli okazały się szkodliwe dla organizmu.
_________________
Zawsze bierz pod uwagę fakt, że możesz się mylić.~ Terry Pratchett, Seria Świat Dysku – "Bogowie, honor, Ankh-Morpork"

Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy

Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.

Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy

Opiekun
-2 ST dla kompana.


Ilość PL: 2

Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|


-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Zioła|Adira(+BBCode List)|Rany(Jak jest więcej niż jedna)

Przeróbka wyglądów Bieli i Fio by Piorun


Perła wszędzie idzie ze swoimi kompanami.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11