FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wieczna Perła
Autor Wiadomość
Wieczna Perła 
Starszy Ognia
Feniks do kwadratu



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 77
Płeć: Samica
Opiekun: Cioteczna Kołysanka
Mistrz: Żar Zmierzchu [*]
Wiek: 19
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 963
Wysłany: 2019-10-22, 00:48   Wieczna Perła
   A: S: 2| W: 1| Z: 5| M: 4| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,L,M,MA,MO,A,O,Skr,Śl:1 | MP,W:2 | Lcz:3
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Konsyliarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


Edytnę po fabule ze Strażnikiem. Ciekawi mnie jak mocno się to wtedy zmieni. No, nie licząc tego z rodziną, bo top póki co jedyny pewnik z tamtej fabu.

Koncept i co wyszło


Kocept
Tu sprawa ma się zabawnie, bowiem nie wiedziałem, że w ogóle nią dotrwam do tego wieku. Zrobiłem ją ot, pewnie szybko umrze, a ja tu długo nie pogram. Wyszło na to, że przetrwałem jako jedyny z trzech osób, które chciały zagrać ze mną. Chyba zawsze będzie mnie bawić to, jak to wygląda obecnie... Nie planowałem też jej rozwoju, dlatego była taka tchórzliwa.

Co jest obecnie?
Obecnie Perła się... bardzo zmieniła. Jest dojrzałą, zdecydowanie bardziej otwartą osobą. Wie, jak to jest być tym innym, który ma swoje problemy, więc stara się takim osobom pomagać (obecnie Aank i Strażnik). Obecnie miast uciekać, chce dawać przykład innym, akceptować odmienność lub w inny sposób wspierać. Jednak dalej w grupach się nie odzywa, mimo że nie leczy wątpi w swoje umiejętności. Sporą część czasu spędza w grocie lub w Valkhi, gdzie notuje zmieniającą się naturę (pomysł Adiry). Kiedy już ktoś ją zrani, to popłacze, popłacze i w miarę szybko jej samej przejdzie, ale uraz pozostanie. Często jednak musi korzystać z pomocy innych, a już na pewno podczas jednej sprawy.

Imiona i wyjaśnienie

Lily -> Cicha Łuska -> Biel Feniksa -> Wieczna Perła

Lily - Wyjaśnienia fabularnego to nie ma, ot nadane i tyle. Wybrałem kurat takie, bo bardzo je lubię, moje ulubione imię żeńskie. Dopiero po czasie zdałem sobie sprawę, jak bardzo nie pasuje do klimatu i chciałem o nim zapomnieć. Niedawno doszedłem jednak do wniosku, że właściwie zna je tylko Rek, więc będzie je podawać wyjątkowym osobom, jako taki znak, że bardzo im ufa i ogólnie zależy jej na takich smokach.

Cicha Łuska - Mimo że banalne, nie wyobrażam sobie lepszego dla niej imienia w tamtej części życia. Była wtedy niezwykle cicha, małomówna, wycofana. Stroniła i oszczędzała słowa, jakby był to drogocenny zasób na wyczerpaniu. Nie szło z tym nic więcej. Nigdy każde jej słowo nie było nagle przebłyskiem geniuszu, jakąś ciętą ripostą ani czymś innym. Ot, zwykła, oszczędnie wypowiedziana kwestia. Bała się wtedy dotyku, większości reakcji i smoków. Była więc... no, cicha. Również pod względem fabularnym, bo zacząłem je nią niezwykle późno, chyba nawet przed dorosłą.

Biel Feniksa - Póki co moje ulubione imię. Nie wymyśliłem go sam, Rek mi je zaproponowała na pw. Wyjaśnienie jest dość... dziwne. W sensie, bardzo mocno opiera się na znaczeniu tych dwóch słów i ich symbolice. Feniks jest symbolem zmian. Tak samo ona się wtedy zmieniała, przeżywała różne rzeczy. Biel, bo mimo tych zmian, dalej miała pewne swoje cechy, tu kojarzone z tym kolorem - niewinność, cnotę, dobroć, oszczędność. Te zmiany właściwie jakieś wielkie nie były, ale dalej uważam, że do niej pasowało.

Wieczna Perła - Imię motzno pod emocje, posiadające dwa znaczenia. Jedno pierwotnie, drugie przyszło z czasem, zastępując pierwsze. Wpierw chodziło o perłę podarowaną jej przez Rek podczas cerki na dorosłą. Perła skojarzyła jej się własnie z Rek, więc widziała ją jako jej fragment. Samo imię znaczyło tyle, że Rek zawsze będzie przy niej właśnie w postaci tego kamienia, który nosiła na szyi. Wszędzie będzie mieć ją ze sobą, wszędzie i zawsze doda jej otuchy.
Drugie pojawiło się podczas ostatniego przebudzenia Rek. Obiecała jej, że nigdy nie porzuci złotołuskiej, więc się z nią pożegnała i zakopała nad Czarnym stawem. Teraz ona była Perłą dla Rek, na wieczność.


Bliskie osoby


Rek
Rek jest szczególna dla Perły. I to bardzo. Nie dość, że obecnie jako jedyna zna jej pisklęce imię, est tak samo stara jak ona, to jeszcze jest pierwszą osobą, która jej towarzyszyła od początków życia. No, nie dosłownie pierwszą, jedną z nich, lecz i tak najważniejszą. Za młodu tylko ona, jej ciepło i zapach potrafiły uspokoić Perłę. Nawet przy niej powiedziała swoje pierwsze słowo (w wieku bodaj ośmiu księżyców, tak wspomnę). Potem, kiedy jej biologiczna matka została wygnana, to była w sumie jedyną bliską jej osobą. Już wtedy myślała, czy nie nazywać by jej matką. Potem właściwie nie spotykały się zbyt często, ale i tak była jej bliska.
Podczas jej pierwszego przebudzenia, za czasów Juglana, nie zrobiła nic, aby się przywitać. Nie podbiegła, nie kiwnęła chyba głową, nic. Tylko stała. Gdzieś w tym samym okresie, chyba przed Juglanem jeszcze, cerkę poprowadziła jej właśnie Rek.
Potem znów bodaj była cisza, aż do drugiego przebudzenia. Weszła do jej groty i... się zadziało. Perła pierwszy raz okazała jakieś uczucie (gestem, co jest ważne bo przed tym od nich stroniła) oraz pierwszy raz nazwała ją matką. Wtedy też zyskała przyszywaną rodzinę w postaci Aank i reszty jej rodzeństwa. Przez Strażnika zaczęła ją również tak naprawdę naprawdę postrzegać jako matkę, wyrzucając z głowy poprzednią rodzinkę. Do tego w pełni akceptuje to, jaka jest. Tylko raz zaproponowała alternatywę widząc, że milczy. Dalej sprawy nie poruszała, nie naciskała, ani nic.

Aank
Jej siostra i właściwie druga po Rek ważna osobistość. Widzi w niej trochę swoje podobieństwo, głównie pod względem problemów społecznych. Próbuje jej pomóc znów w nie wejść, przebrnąć przez trudny okres. Pokazała, że interakcja z innymi nie jest trudna i stara się ją traktować zwyczajnie, zagadać kiedy się spotkają i nie odsuwać się, kiedy chociażby się ocierają. Jest też póki co taką pierwszą siostrą, którą próbuje traktować jak rodzina. Podaje ją jako przykład kogoś, komu pomaga i na kim to działa. Cieszy się też niezmiernie, że Aank jest z nią szczera i mimo wstydu i licznych barier, stara się przy niej przełamać. Właściwie na chwilę obecną tyle, być może po fabułach pojawi się więcej.

Problemy i ich rozwój


Rodzina
Perła nie miała z nią za ciekawie. Nie dość, że ich niemal nie znała, to jeszcze matka okazała się zdrajczynią, ojciec po jednym spotkaniu się nie odzywał, to jeszcze bez słowa odchodzili za barierę, nie pozostawiając żadnej wiadomości lub śladu. Czuła do nich jakąś więź, przywiązanie, było jej głupio że o niej zapominają. Sądziła również, że uciekają w jakieś lepsze miejsce i jej nawet nie chcą. Ciążyło to na niej od dłuższego czasu. Regularnie szła nad Czarny Staw, z nadzieją że spotka tam ojca. Głównie przez to nie mogła jakoś przyswoić Rek jako matki.
Z nadzieją przyszedł Strażnik. Chciała się go początkowo zapytać o ojca, ale ostatecznie uświadomił jej, że skoro się o nią nie starają i o niej zapomnieli, to na nią nie zasługują. Jej ojciec w Ziemi opiekował się pisklętami, a jej po pierwszym odtrąceniu już nie raczył spotkać ponownie. Wyrzuciła więc ich niemal z głowy, w pełni akceptując Rek i jej dzieci jako swoją rodzinę. Nie chce też popełnić tego samego błędu, więc tu już będzie próbowała dbać o relacje. Przynajmniej z Aank.

Pisklęta i partner
Perła, mimo swego wieku, jest dziewicą. Nigdy nikogo nie miała, a co za tym idzie z pisklętami było podobnie. Ma w ich sprawie dylemat. Boi się, że będzie złą matką i skończy się tak jak z nią - prędzej uznają piastuna niż ją za matkę. Jasne, z nią tak było, ale nie chciałaby być na miejscu takiej matki. Niby można z kimś zrobić i spróbować wychować, ale z drugiej strony to żywe istoty, a ona sama bądź co bądź jest strasznie nieśmiała i wolałaby nie ryzykować, z obawami że się jej nie uda. To oznaczałoby zniszczenie komuś życia i relacji.
Zaś co do partnera, to jeszcze nikogo takiego nie znalazła, a jedyną osobą, która się póki co nią interesowała, był Uglen którego zraziła na współę z Fio. Co prawda mocno się go bała, głównie przez jego śmiałość, ale koniec końców jako jedyny się nią interesował. Obecnie chciałaby kogoś mieć, choicażby na starość, niekoniecznie na zasadzie ogólnej miłości. Liczy też, że pomoże jej w paru sprawach.

Nieśmiałość i umiejętności
Tak naprawdę to bardziej to drugie, ale oba się w pewnym sensie pokrywają. Podczas ceremonii na Adepta nie wiedziała kogo wybrać. Nie umiała wtedy magii, bała się iść na woja, a Łowcę postrzegała jako bardzo odpowiedzialny zawód. Piastuna nawet nie rozważała. Wybrała Uzdro, bo... tak jakoś, Impuls. Sprawdzała się w tym w miarę dobrze, ale do dziś nie jest pewna swych umiejętności. Od początku niezbyt w siebie wierzyła, nie widziała siebie w tej branży. Mimo to brnęła w to dalej, bo w końcu ma to robić. Leczyła i leczyła, z różnymi skutkami. Właściwie obecnie dalej tkwi w tym dołku przez to spotkanie Uzdro. Inni byli tam mądrzejsi od niej, w ogóle się odzywali, wiedzieli o czym mówią i byli zgodni. Ta nie dość, że miała inne zdanie, to nie posiadała ich wiedzy. Utwierdziła się w tym również przy Aank, której nie wiedziała dokładnie co dolega, albo jak w tym pomóc. Przez to nawet samo danie kwarcu niezbyt pomaga. Nawet gadka Rek, że jest w tym dobra. Chyba zostanie tak na zawsze.
Nieśmiałość była stopniowo przełamywana. Otwierała się coraz bardziej, aż obecnie jest w stanie trzaskać monologi. Inaczej ma się sprawa w grupie. Przy wielu smokach naraz dalej milczy i się nie odzywa. Wszystko zostawia dla siebie.

Trauma przed obcymi
To w zasadzie epizod, który kiedyś był dla niej niezwykle istotny. Po napadzie na Wodę strasznie się obawiała, że ich również to czeka. Często wtedy robiła patrole na granicy ze światem, mimo bariery. Nawet strasznie mocno bała się jakiegoś smoka z lasu (niespodziewajka z Szablą). Pomogli kompani, a konkretniej Fio. Był strasznie porywczy i z nim czuła się pewniejsza. Obecnie jest bardziej śmiała, jedynie obawia się smoków spoza bariery i robi często patrole.


Kompani


Fio
Ptak, którego wzięła, aby był jej ochroną na wyprawach. Z początku był strasznie porywczy i agresywny wobec każdego obcego. Często dziabał i okazywał jakąkolwiek agresję. Spłoszył Uglena. Z czasem zaś się uspokoił i zaczął kojarzyć jakie smoki dopuszczać, jakie nie, gdzie i kiedy. Sprawdził się odciągając Mahvran kiedy spała. Na chwilę obecą jest dość spokojny, tylko łypie pogardliwym spojrzeniem. Często narzeka na działania swej Aurum, dość dobrze dostrzega wszelkie ruchy smoka, kiedy szykuje się do boju. Oddałby życie za Perłę. Nie oddala się od niej, kiedy nie jest to konieczne. Często ją ostrzega i informuje przed obcymi, którzy do niej wchodzą. Nienawidzi korzeni, ma słabość do owoców. Nie lubi Adiry, jest zazdrosny, że Aurum w ogóle ma drugiego kompana. Używam nim łaciny i uważam, że idealnie pasuje.

Adira
Sokolica ptrzebna głównie na wyprawy. Z początku nie pisałem nią zbyt wiele, ale od jakiegoś czasu wiem jaka ma być. Opanowana, ptasia psycholog, drobiazgowo oceniająca smoka na podstawie mowy werbalnej i niewerbalnej. Niektóre spostrzeżenia przesyła swej Pani, inne zachowuje dla siebie. Niezwykle błyskotliwa, może służyć za zwiad. Uważa Fio za wielkie dziecko i nie traktuje go poważnie.

Ciekawostki i reszta


Głos
Tu krótko - Perła jak mówi, to niemal zawsze cicho. Ton się podnosił z wiekiem i obecnie mówi głośniej niż kiedyś, ale dalej ciszej od typowego smoka. Często o tym zapominam, przez co sądzę że nie jest to brane pod uwagę...

Ciepło
Perła uwielbia ciepło, wręcz je kocha. Im cieplej, tym lepiej. Jej grota to duszący piekarnik, ale jej to nie wadzi. Nie lubi zimna, nawet niewielkiego, zazwyczaj wtedy okrywa się ocieplaną powłoką. Moknięcie również niezbyt jej pasuje, więc podczas deszczu również tworzy powłokę.

Kolor
Właściwie jest złota, bo lubię ten kolor. Jednak potem się okazało, że jest to poprawne, bowiem jej babcią jest Morowa Zaraza, która była właśnie takiego koloru.

Oczy
Początkowo miały być takie jak u Echo, albo przynajmniej zbliżone. Potem jednak uznałem to za dziwne i niech już będą te złote...

Wygląd
Pisałem go bardzo na pałę, więc ten w opisie nijak się ma do awka. Znalazła go Teza, za co dziękuję. Nie zamawiam artów Perły, bo no... jest tak naprawdę tym, co jest na awku gdzieś z neta.
_________________
Zawsze bierz pod uwagę fakt, że możesz się mylić.~ Terry Pratchett, Seria Świat Dysku – "Bogowie, honor, Ankh-Morpork"

Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/pierwszym etapie leczenia.

Następne użycie: Gotowy

Konsyliarz
Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.

Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Następne użycie: Gotowy

Opiekun
-2 ST dla kompana.


Ilość PL: 2

Karta Kompana - Feniks Fio

A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
U: A:1| O:1| MA:1| MP:1| MO:1


Karta Kompana - Sokolica Adira

A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 0| P: 3| A: 1
U: A:1| O:1|


-Mowa|~Mentalne|Fio(+BBCode List)|Zioła|Adira(+BBCode List)|Rany(Jak jest więcej niż jedna)

Przeróbka wyglądów Bieli i Fio by Piorun


Perła wszędzie idzie ze swoimi kompanami.
Ostatnio zmieniony przez Wieczna Perła 2019-10-22, 02:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12