FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Jezioro
Autor Wiadomość
Szabla Kniei
Starszy Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 122
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 2032
Wysłany: 2019-11-03, 14:30   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściarz, Poszukiwacz, Opiekun, Nieulękły


 Kiedy matka dotknęła jej pyska, Szabla rozkleiła się na dobre. Łzy popłynęły obficie po wyblakłych łuskach, ale teraz smoczyca uśmiechała się pewniej. Nie wątpiła już w powrót matki. I cieszyła się tak bardzo, tak mocno, jakby znowu była dzieckiem.
 – Ze skarbca Aterala? Zaciekawiłaś mnie. Czy to jakieś ładne kości? – zaśmiała się przez łzy. – Spróbuję odpowiedzieć na twoją zagadkę, ale... to ty jesteś najlepszym podarunkiem, jaki mogłabym sobie wyobrazić. – Trąciła mamę czubkiem pyska. – Powiedz mi, czy Nocny cię odwiedza? A Dzika? – zaczęła wypytywać o swoich najbliższych. Gdyby po drugiej stronie wszyscy dalej mogli się ze sobą widywać, być może umieranie nie byłoby aż takie złe?... Może. Haha... Nawet widząc na własne oczy dowód życia po śmierci, dalej trzymał jej się strach.
 – Och, mamo. Zostało mi już tak mało czasu. – Jej wyraz pyska posmutniał. – Tak ciężko mi się rozstać z moją Ziemią – powiedziała ciszej.
_________________
chcesz mi wysłać PW? ślij do Rezolutniej Łuski

II: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ]
III: Poszukiwacz [ raz na tydzień +1 sukces do Percepcji ]
IV: Opiekun [ -2 ST do wszystkich akcji kompanów ]
IV: Nieulękły [ pierwszy ruch w walce należy do Szabli ]
+ [ w pierwszej turze +1 ST do akcji przeciwnika ]

 
 
Zmierzch Gwiazd 
Prorok
Umarłam...



Stado: Prorocy
Rasa: Północny
Księżyce: 115
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 17
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 3118
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2019-11-03, 15:08   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,M: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Tak bardzo chciała otrzeć jej łzy, jednak jej nie dość materialna powłoka nie pozwalała jej na to. Mimo wszystko, była tylko duchem... Chociaż chciałaby tak bardzo wrócić między swoich, nie była w stanie. Straciła fizyczną powłokę, nieodwracalnie i już na zawsze.
Uśmiechnęła się delikatnie na słowa swojej córki. Swojej malutkiej córeczki, która zawsze pozostanie dla niej. Gwiazda była z niej dumna, tak jak z reszty jej rodzeństwa... Oraz z wnucząt, których nigdy nie miała okazji zobaczyć.
- To, że mogłam zobaczyć cię raz jeszcze to najlepsze, o czym mogłam marzyć tam, po drugiej stronie...
Na jej pysku ciągle był ten sam, delikatny uśmiech. Wyrażał on więcej niż wszystko.
- Zadam co teraz zagadkę, więc słuchaj uważnie...
Bez głosu, a śpiewa.
Bez nóg, a hula.
Bez zębów, a kąsa.
Jak myślisz, co to jest?

Zapytała. Nie mogła jej powiedzieć, co zawiera podarunek, dlatego też nie odpowiedziała na jej pytanie odnośnie jego zawartości. Spojrzała się na Szablę z smutkiem, ale jednocześnie z wyrozumiałością. To normalne, że obawiała się tego, co spotka po drugiej stronie.
- Widuję wiele dusz za Wrotami Aterala, jednak przez pewien czas izolowałam się od nich. Ta blizna, na gardle... - niematerialną łapą dotknęła się w to miejsce- ...przypominała mi o tym, jak zginęłam... Obwiniałam was za to, że nie zdołaliście mnie uratować, aż w końcu zrozumiałam, że to nie ma znaczenia. To był po prostu mój koniec. Przeżyłam wiele, a Ateral upomniał się o moją duszę. Nie żywię do nikogo urazy za to, co było.
W jej oczach było szczęście, co tylko potwierdzało, że nie ma co rozpamiętywać przeszłości. Trzeba się z nią pogodzić.
- Tak długo jak trwała Ziemia, tak dalej będzie trwać. Jednak to nie znaczy, że po śmierci przestaniesz być jej częścią... Będziesz mogła patrzeć na nią z góry, obserwować kolejne pokolenia smoków. Tak długo jak będziesz o niej pamiętać, tak długo będziesz jej częścią. Nie musisz się z nią rozstawać.
Jej słowa płynęły prosto z serca.
_________________
Zwinna
Jednorazowo +1 do Zręczności


Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
Skr: 1| A,O: 2

KK

#CC1653 (MG)
Ostatnio zmieniony przez Zmierzch Gwiazd 2019-11-03, 15:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Szabla Kniei
Starszy Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 122
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 2032
Wysłany: 2019-11-03, 16:05   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściarz, Poszukiwacz, Opiekun, Nieulękły


 Łowczyni poświęciła chwilę na myślenie. Krótką, bo nie chciała ryzykować, że w czasie jej zadumy matka rozpłynie się w powietrzu.
 – Czy to wiatr? – Przechyliła głowę. Miała rację, czy była już za stara na takie zabawy?
 Szabla poczuła ukłucie bólu. Pamiętała, jak w chwilach największej słabości powtarzała sobie "Nie możesz się zadręczać, matka na pewno by cię za to nie obwiniała", ale wygląda na to, że nie znała jej wystarczająco dobrze. No cóż.
 Powinna skupić się na tym, że przynajmniej teraz duch Opoki był już bliski zaznania spokoju.
 – Aura bardzo ciężko zniosła twoją śmierć, wiesz? – szepnęła, lekko marszcząc pysk. Szabla sporo się nacierpiała, ale Aura? Aura widziała moment jej zabójstwa. Okrutny ciężar na barkach siostry.
 – Mam nadzieję, że po drugiej stronie udało jej się tym pogodzić. – Przymknęła na moment ślepia. – Właściwie, to jak udało ci się tutaj dostać? Czy wszystkie dusze mogą odwiedzać swoich bliskich? – Nie, to na pewno nie to. Inaczej Nocny albo Wędrówka już dawno zobaczyliby się z Szablą.
"Nie przestaniesz być jej częścią"
 – Dziękuję ci za te słowa. Zapamiętam je. – Po chwili myślenia uśmiechnęła się chytrze. – Umówmy się kiedyś na wspólne podglądanie żywych, co? Chętnie podyskutuję z tobą o bieżących wydarzeniach, przegryzając jakiś... wyimaginowany dziczy udziec.
_________________
chcesz mi wysłać PW? ślij do Rezolutniej Łuski

II: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ]
III: Poszukiwacz [ raz na tydzień +1 sukces do Percepcji ]
IV: Opiekun [ -2 ST do wszystkich akcji kompanów ]
IV: Nieulękły [ pierwszy ruch w walce należy do Szabli ]
+ [ w pierwszej turze +1 ST do akcji przeciwnika ]

 
 
Zmierzch Gwiazd 
Prorok
Umarłam...



Stado: Prorocy
Rasa: Północny
Księżyce: 115
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 17
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 3118
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2019-11-03, 16:34   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,M: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Na odpowiedź Szabli, łowczyni jedynie uśmiechnęła się delikatnie. Znikąd wyciągnęła małą paczuszkę, jakby z plecionych traw. Wydawała się szczelnie zamknięta, ciekawe co też mogło w niej się znajdować? Była niematerialna i półprzeźroczysta, ale kiedy podała ją Szabli, nabrała jakby ostrości oraz konturów. Lądując w chwycie żywej dochodził przyjemny ciężar i była już całkiem rzeczywista. Cóż to były za czary? Nikt tego nie wiedział.
- Dobra odpowiedź...
Posmutniała jednak, nieco, gdy usłyszała o Aurze. Jej córka... Bogowie, co też musiała przeżyć, gdy widziała jej okrutny koniec. Zjawa westchnęła ciężko, z bólem.
- Wiem... Przykro mi, że przeze mnie musiałyście zaznać takiego bólu... Nikomu nie życzyłbym tego, co czułyście. Przepraszam was za to...
Ukłuły ją wyrzuty sumienia. Może gdyby bardziej uważała na siebie, gdy przebywała w swojej kwaterze, może, gdyby bardziej zajadle walczyła po drodze, z jej oprawcami, sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej. Przez to wszystko, jej dzieci tylko się wycierpiały. Przez nią. Przez jej śmierć.
- Nie spotkałam jeszcze Aury w zaświatach. Mam nadzieję, że wkrótce ją znajdę i będę mogła jej powiedzieć, że nie ma się o co obwiniać... Tam, po drugiej stronie nie ma już bólu ani urazy. Chciałabym ją zobaczyć i powiedzieć jej, że wszystko jest dobrze. - wyznała - Niestety, dusze nie mogą opuszczać swojego miejsca wśród gwiazd, ale część z nas skorzystała z okazji, że Ateral nie zamknął swoich wrót i wyrwała się do waszego świata. To tylko kwestia czasu, zanim Bóg Śmierci zorientuje się, że nas brakuje i upomni się o nasze dusze.
Nie chciała niszczyć jej nadziei. Może pewnego dnia Bóg Śmierci ponownie zapomni zatrzasnąć wrota i będą mogli ponownie wyrwać się na zewnątrz? Zmierzch bardzo na to liczyła.
Zaśmiała się cicho, słysząc kolejne słowa swojej córki. Doprawdy, tego właśnie jej brakowało, szczęśliwych chwil wspólnie z rodziną...
- Z chęcią, jednak niech ci się nawet nie spieszy do mnie dołączać! Ciesz się chwilami na tym świecie, trzymaj się życia. Ja poczekam. Twoje rodzeństwo i dziadkowie również, nawet twój ojciec. Będziemy cię obserwować, a kiedy nadejdzie twój czas, będziemy oczekiwać, aż zajmiesz miejsce wśród nas... Przyrządzimy powitalnego dzika specjalnie dla ciebie.
Uśmiechała się ciągle delikatnie.
_________________
Zwinna
Jednorazowo +1 do Zręczności


Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
Skr: 1| A,O: 2

KK

#CC1653 (MG)
 
 
 
Szabla Kniei
Starszy Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 122
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 2032
Wysłany: 2019-11-03, 20:15   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściarz, Poszukiwacz, Opiekun, Nieulękły


 Szabla przyglądała się zainteresowaniem, jak półprzezroczysty obiekt zamienia się w coś namacalnego.
 – Pewnie nie mogłybyśmy tego zrobić na odwrót, co? Podarowałabym ci moją figurkę kozicy. Nie wiem, jak często śledziłaś moje poczynania, ale stałam się szalenie dobra w pracy z drewnem.
 Hmmm. Jak to rozpakować, żeby nie zniszczyć otoczki?... Może jeśli Szabla pociągnie tu i tu, a potem tam... Ach, otwieranie prezentu było dla niej jeszcze większą łamigłówką niż zagadka Opoki.
 – Jeśli nie uda wam się odnaleźć do mojego przybycia, pomogę wam w odświeżeniu relacji. – Uśmiechnęła się lekko do mamy. – Mam w planach porządny zjazd rodzinny.
"Niech ci się nawet nie spieszy do mnie dołączać!", mówiła Opoka. A Szabla wiedziała bardzo dobrze, że nie zostały jej księżyce, a już co najwyżej dni. Była już taka słaba i zmęczona. Jeśli się położy, to pewnie już nie wstanie.
 – No proszę, nawet bogowie czasami o czymś zapominają. – Zaśmiała się cicho. – Ale może nasze starania pomogą mu na pamięć? Ja, Dar, Śliski i jego córka jesteśmy na dobrym tropie boskiej iskry. Kto wie, czy to nie akurat cząstka mocy Aterala?
_________________
chcesz mi wysłać PW? ślij do Rezolutniej Łuski

II: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ]
III: Poszukiwacz [ raz na tydzień +1 sukces do Percepcji ]
IV: Opiekun [ -2 ST do wszystkich akcji kompanów ]
IV: Nieulękły [ pierwszy ruch w walce należy do Szabli ]
+ [ w pierwszej turze +1 ST do akcji przeciwnika ]

 
 
Zmierzch Gwiazd 
Prorok
Umarłam...



Stado: Prorocy
Rasa: Północny
Księżyce: 115
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 17
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 3118
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2019-11-03, 21:39   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,M: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Uśmiechnęła się lekko, słysząc kolejne słowa Szabli. Widziała to. Widziała jej nowe hobby, uwielbiała przyglądać jej się pracy tam, z góry i podziwiała ją za to, co robiła.
- Nie wiem tego, ale mam nadzieję, że gdy do nas dołączysz, nauczysz mnie jak tworzyć takie figurki. Widziałam twoją pracę i jestem ciekawa, jak to dokładnie robisz...
Patrzyła się, jak Szabla próbuje otworzyć prezent z zaświatów. Dla niej samej była to niewiadoma. Opoka nie miała pomysłu, jak można otworzyć ten podarek, ale wierzyła, że Nektarynka znajdzie jakiś sposób na to.
- Dziękuję...
Powiedziała, na kolejne słowa. Bardzo doceniała to, że córka chciała im pomóc. To wiele dla niej znaczyło...
Natomiast na ostatnie słowa starszej uśmiechnęła się rozbawiona. Słyszała, że smoki poszukują teraz iskier boskiej mocy. Była to sprawa tak głośna, że nawet duchy wiedziały już o tym. Trzymała szpony za powodzenia ich misji.
- Oj, jeżeli razem z iskrą Ateral stracił pamięć, to pewnie byłoby tu więcej dusz, niż garstka - zaśmiała się- Będę was obserwować i trzymać za was kciuki w waszej misji. Napewno wam się uda, wierzę w to... Ale teraz, mój czas już nadszedł, kochanie. Jestem duchem, nie należę już do tego świata, moje miejsce jest gdzieś indziej.
Stanęła obok Szabli, dotykając ją bokiem i wskazała szponem w niebo, na którym już pojawiały się pierwsze gwiazdy. Wskazała dokładnie w jedno miejsce, w którym było pusto, ciemno, bez żadnych światełek.
- Gdy będziesz następnym razem patrzeć w niebo, w tamtym miejscu będzie świeciła gwiazda... To właśnie moja dusza.
Uśmiechnęła się delikatnie, okrywając skrzydłem córkę. Po chwili jednak zjawa Zmierzchu rozwiała się, a uczucie jej obecności również zniknęło. Rozległy się jednak jej ostatnie słowa:
- Zawsze z tobą będę, córko, aż do momentu twojego kresu. Gdy on nadejdzie, zjawię się przy Wrotach, aby móc cię przez nie przeprowadzić. Nie będziesz sama w swojej ostatniej wędrówce...
_________________
Zwinna
Jednorazowo +1 do Zręczności


Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 11 maja.

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 19 maja.

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
Skr: 1| A,O: 2

KK

#CC1653 (MG)
 
 
 
Szabla Kniei
Starszy Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 122
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 2032
Wysłany: 2019-11-05, 23:12   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściarz, Poszukiwacz, Opiekun, Nieulękły


 – Nauczę – obiecała jej. Dojście do poziomu Szabli mogłoby zająć Opoce ze sto księżyców, ale skoro duchy miały w zanadrzu nieograniczoną ilość czasu... To dlaczego nie?
 – Doceniam twoje wsparcie. – Świadomość, że matka będzie obserwować ich dalsze poczynania w Nawiedzonej Puszczy dodawała jej otuchy – iskra driad była wybitnie trudna do odzyskania. Chociaż kto wie, może pozostałe były jeszcze gorsze? Szabla zaczęła się zastanawiać nad tym, jakie tropy dostały od Nauczyciela inne stada.
"Mój czas już nadszedł, kochanie." Szabla mrugnęła ślepiami. Poczuła ucisk w gardle.
 – Jeszcze tylko moment – wyszeptała błagalnie, niemal rzucając się matce w objęcia. Nawet jeśli jej dotyk był tylko muśnięciem zimna, pragnęła zatrzymać go tak długo, jak tylko mogła. – Dziękuję ci, mamo. – Zacisnęła powieki i zatrzęsła się na całym ciele. – Dziękuję...
 Kiedy otworzyła oczy, znowu została sama, choć czy aby na pewno? Z wpółotwartego pakunku wysunął się kamień szlachetny i niemal bezgłośnie upadł na ziemię. Szabla wzdrygnęła się. Pochyliła się, by go podnieść, otarła go z piachu i przytuliła do siebie. Jej ślepia powędrowały w górę, sprawdzając miejsce, które wcześniej pokazywała jej matka. Ten skrawek nieba zdążyła jednak zasłonić ciemna chmura.
Nieważne. Niedługo i tak zobaczymy się naprawdę – pomyślała, siląc się na uśmiech.

// zt
_________________
chcesz mi wysłać PW? ślij do Rezolutniej Łuski

II: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ]
III: Poszukiwacz [ raz na tydzień +1 sukces do Percepcji ]
IV: Opiekun [ -2 ST do wszystkich akcji kompanów ]
IV: Nieulękły [ pierwszy ruch w walce należy do Szabli ]
+ [ w pierwszej turze +1 ST do akcji przeciwnika ]

 
 
Fantom Zamętu 
Czarodziej Ziemi
Introwertyczna Buła



Stado: Ziemi
Rasa: Wężowy
Księżyce: 26
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary
Mistrz: Insygnium Żywiołów
Dołączyła: 27 Cze 2019
Posty: 144
Wysłany: 2019-11-19, 22:39   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: W,B,Pł,M,L,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1 | MA,MO: 2
   Atuty: Mocarny, Niestabilny


Niewidzialny od zawsze lubił mgłę. Był wśród niej... no można powiedzieć "niewidzialny". Nie musiał się martwić niechcianymi spojrzeniami których zawsze unikał, czuł się bezpiecznie i komfortowo.
Aż dziwnie w porównaniu do stanu w jakim ostatnio się znajdował.
Z każdym dniem coraz mniej odczuwał skutki długiego, niespodziewanego snu z którym się zetknął - zaczął chodzić o własnych siłach tak więc i pokusił się na wyjście z groty. Jak zwykle wziął ze sobą torbę, z nadzieją, że być może uda mu się znaleźć coś interesującego, lecz najwyraźniej warunki pogodowe zdecydowały się pokrzyżować jego plany.
Może to i dobrze? W końcu i tak znajdujesz same bezużyteczne śmieci.
Westchnął cicho i zatrzymał się w połowie kroku, a spojrzenie złotych ślepi powoli przesunęło się po otoczeniu. Mleczna biel okrążała go z każdej strony, gęstniała z każdą chwilą ukrywając go przed resztą świata. Odcinała od spojrzeń, od niekomfortowych myśli, zmartwień, problemów z którymi musiał się mierzyć, a z każdą chwilą przybywało ich coraz więcej.
Lecz była to jedynie chwilowa ulga, gdyż wspomnienia ostatnich dni ciągle wracały do jego myśli i ściskały jego serce, nie pozwalały mu zapomnieć o sytuacji jaka miała miejsce w jego rodzinie, a on nie był w stanie na to zaradzić.
Chciałeś jedynie pomóc, a skończyłeś jako ten najgorszy i najbardziej bezużyteczny. Może trzeba było dać sobie spokój już na samym początku? Zaoszczędziłbyś wszystkim problemów.
Ze zmęczonego gardła wydobył się głośny warkot kojarzący się z dźwiękiem wydawanym przez głośnego drapieżnika, a podłużny, łuskowaty ogon uderzył z impetem o ziemię, rozchlapując wokół wodę z szarej, błotnistej kałuży. Był zły. Wściekły. Na ojca, na swoją matkę, na siebie samego... Godny był jedynym, który nigdy go nie zawiódł, nawet podczas tak beznadziejnej sytuacji. Zaopiekował się starszym Adeptem gdy ten zapadł w sen, próbował naprawić relacje z ojcem...
I dlaczego to Hojny musiał najbardziej cierpieć przez to wszystko? Nie był niczemu winny, przecież to Niewidzialny był tym gorszym, to ON powinien spotkać się z całym gniewem i nienawiścią, przyjąć konsekwencje.
Nawet nie zauważył jak po jego policzkach zaczęły spływać pojedyncze łzy na które nie miał żadnego wpływu. Odruchowo podniósł łapę aby je zetrzeć, ale nagle cofnął ją i z powrotem położył na mokrej ziemi.
W końcu nikt tego nie zobaczy, prawda? Mgła wciąż go chroniła.
_________________
A T U T Y

~ Niestabilny ~
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.


Arneth | Demon
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | M: 3 | P: 2 | A: 1
B: 1 | MA: 1 | MO: 1 | Skr: 1


~ Głos~ Wygląd ~
#a9c3d6
 
 
Eskalacja Konfliktu 
Wojownik Plagi
Eurith Zawzięta



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Infamia Nieumarłych
Dołączyła: 03 Lip 2019
Posty: 621

Wysłany: 2019-11-19, 23:08   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: M,Skr,Śl,L,B,Pł,W,MA,MO,MP: 1| A,O,Kż: 2
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Czempion;


A ją ta mgła doprowadzała do równinnej pasji. W myślach przeklinała ją co kilka kroków. Nie widziała gdzie fruwa jej kompan, przecież powinien trzymać się blisko. Tylko jeszcze się bał, także jej samej. Powinni niby spędzać dużo czasu, i to robili, ale spędzali go w zupełnej ciszy i dystansie. Raczej nie tak to miało wyglądać.
Oczy mogły być oszukiwane o tej porze roku, ale nie węch. Eurith gwałtownie się zatrzymała kiedy do jej nozdrzy dotarł znajomy zapach. Rozejrzała się w lewo, w prawo. Ale widziała tylko to mleczne powietrze, nic więcej. Próbowała je nawet rozproszyć skrzydłami, kroić szponami - na nic się to jednak nie zdało. Na pewno się nie pomyliła, na pew-.. oh! Warknięcie? I potem chlupnięcie. Teraz była przekonana, że zmysły nie płatały jej figla. Tylko jak miała znaleźć, o ironio, Niewidzialnego adepta?
Krążyła na oślep, próbowała wyłapać dodatkową pomoc, ale jak na złość witała ją tylko błoga cisza. Akurat teraz musiał przestać hałasować? Samica błądziła we mgle, niczym pisklę. Tak też wyglądała - desperacja wkradła się na jej pysk, tak bardzo chciała znaleźć kolegę z dzieciństwa. Nie mogła teraz też liczyć na pomoc Lalathina, zresztą pewnie by zaatakował ze strachu Kirvoitha, a tego by nie chciała.
W pewnym momencie po prostu wpadła na coś. No, kogoś, bo na wężowego smoka. Uderzyła w jego lewy bok piersią, potykajac się przy tym. Przewiesiła szyję przez jego grzbiet, a prawą łapę oparła o jego lewe biodro, by się nie wywrócili całkowicie. Na moment straciła dech. Naprawdę mocno w niego przyrżnęła. Dobrze, że nie był drzewem.
- Mam... cię... - wysapała, jakby goniła za nim od wielu, wielu dni. A wcale nie było w tym tak niewiele prawdy. Odchrząknęła kilka razy, aby uspokoić szalejącą gardziel. - Kirvotih! - Zawołała głośniej i weselej, szczerząc się jak głupia.
_________________


Weak or strong, carry on. Show no mercy to them all.
Let our hunger never end. Let my savage brethren r i s e again.
.
➷ chytry przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
➷ czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

xxx
wygląd głos rodzina

Vhesira || Karta Kompana
S:1|W:2|Z:1|M:3|P:1|A:1
B,Skr:1 | MA,MO:2



#d5a048
 
 
Fantom Zamętu 
Czarodziej Ziemi
Introwertyczna Buła



Stado: Ziemi
Rasa: Wężowy
Księżyce: 26
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary
Mistrz: Insygnium Żywiołów
Dołączyła: 27 Cze 2019
Posty: 144
Wysłany: 2019-11-30, 17:46   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 2
   U: W,B,Pł,M,L,A,O,MP,Kż,Skr,Śl: 1 | MA,MO: 2
   Atuty: Mocarny, Niestabilny


Prawie stracił równowagę gdy coś, albo jak się okazało - ktoś, trącił jego bok z dość dużą siłą. Skupiony na własnych przemyśleniach nie zwrócił wcześniej uwagi na wyraźny zapach Plagi, który dotarł do jego nozdrzy, świadczący o obecności smoka z innego stada. Ale jak się okazało, wcale nie był to nieznajomy.
Eurith?
Drgnął lekko, próbując utrzymać równowagę, gdy samica przybrała dość... specyficzną pozę opierając się o niego. Kirvoith nie należał do najwyższych smoków, więc w oczach świadków zaistniała sytuacja musiałaby wyglądać dosyć zabawnie. Ale żadnych świadków nie było, a nawet gdyby - mleczna mgła skutecznie ograniczyłaby ich pole widzenia.
Tak samo jak i ukryła łeb Niewidzialnego, nie ukazując czerwonołuskiej jego aktualnego stanu. Odruchowo chciał unieść łapę i przetrzeć łzawiące oczy, lecz najpewniej poskutkowałoby to szybkim upadkiem ze względu na opartą o niego smoczycę. Po maddarę także nie mógł sięgnąć - w końcu Eurith wyczułaby, że coś dzieje się w jej pobliżu, skoro miała już okazję walczyć z istotami używającymi magii. Dlatego liczył, że mgła będzie w stanie go ochronić.
- ...Eurith? - wyrzucił w siebie na jednym wydechu, nie ukrywając zaskoczenia.
Naprawdę nie spodziewał się, że wpadnie na kogokolwiek w taką pogodę. Nawet łowcy zostawali w jaskiniach rezygnując z polowania, a wojownicy i czarodzieje robili sobie wolne od walk, gdyż warunki sprzyjały chyba tylko siedzeniu w grocie. A jednak, mimo wszystko na kogoś wpadł.
I to w dodatku na osobę na którą najbardziej chciał jak i nie chciał trafić kiedy znajdował się w takim stanie.
Obrócił lekko łeb, obserwując delikatny zarys czerwonołuskiej sylwetki przyozdobionej znaczną ilością kolców. Nie widział zbyt wiele, dlatego też nie był w stanie określić jak bardzo zmieniła się jego znajoma - domyślał się jedynie, ze zapewne została już wojowniczką, biorąc pod uwagę jakie doświadczenie w walce już miała gdy widzieli się ostatnio.
Ciekawe czy udało jej się wybrać odpowiednie imię?
- Co tutaj robisz? - kolejne, nieco zachrypnięte słowa wypłynęły z dawno nieużywanego gardła.
Myśli, które nawiedzały go do tej pory na chwilę opłynęły gdzieś w kąt, a sam Adept skupił się rozpoczęciu rozmowy. Bo... Eurith jeszcze tu zostanie, porozmawia z nim, prawda? Bo choć tak bardzo nie chciał wpaść na kogokolwiek, dopiero teraz odczuł jak bardzo brakowało mu przyjacielskiej rozmowy z kimś bliskim.
_________________
A T U T Y

~ Niestabilny ~
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.


Arneth | Demon
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | M: 3 | P: 2 | A: 1
B: 1 | MA: 1 | MO: 1 | Skr: 1


~ Głos~ Wygląd ~
#a9c3d6
 
 
Despotyczny Ferwor 
Łowca Wody
Vive la Révolution



Stado: Wody
Rasa: Bagienny
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Opiekun: Axarus... A przynajmniej próbował,
Mistrz: Wszyscy, tylko nikt ze stada wody xd
Partner: Echo Istnienia
Wiek: 18
Dołączył: 24 Sie 2019
Posty: 680
Wysłany: 2019-12-18, 18:53   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 2
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,A,O,MP,Kż,Śl: 1
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przyjaciel natury;


Plamisty siedział nad brzegiem zamarzniętego jeziora, wpatrując się na spowity w lodzie akwen. Ostatnio dużo się wydarzyło w jego życiu. Śmierć Tejfe, mocno nim wstrząsneła... Przez to jego psychika jeszcze bardziej się pogorszyła... Znowu... Chciał uciec od tego wszystkiego. Od tych negatywnych myśli i wspomnień, dlatego wywiało go w to miejsce. Chciał pogapić się w... Lód? Powietrzeee... Albo kij wie co... Mułek tępo wpatrywał się w przestrzeń, myśląc co ze sobą zrobić. Może... Po prostu spróbuje się przespać. Albo chociaż spróbuję.
Mułek zaczął układać węgiel z patykami w mały stosik. Po czym przy pomocy manddary go rozpalił. Przyjemne ciepło ogniska powinno w tym mu pomóc. Chociaż znając jego problemy ze snem, to z tym może wyjść różnie. Gdy już rozpalił ogień, glebnął się zaraz koło niego. Przez chwilę śnieg powodował, mały dyskomfort, ale to szczegóły... Kto by się tym przejmował, dlatego zwinął się w kólkę, podsuwając pod pysk, swój ogon. Był odwrócony w stronę ogniska, wpatrując się w płomienie.
_________________
Największe rewolucje w dziejach wybuchały dzięki ludziom, którzy potrafili odrzucić to, czego uczono ich całe życie.
Atuty:

Grupa I. Ostry Wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
Grupa II. Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
Grupa III. przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
Bonus z loteri:
-1 ST we Wtorki!
 
 
Ciemna Łuska
Adept Ognia
Try me



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samica
Opiekun: Puryfikacja Piromancji
Mistrz: Bendzie
Partner: Samotność
Dołączył: 24 Lip 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-12-28, 16:20   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 3
   U: W,B,Pł.L,A,O,Kż,Skr,M,MP: 1
   Atuty: Kruszyna


Niby zimne, a jednak nie. No, przynajmniej nie było tutaj chłodnie dla córki ognia. Nawet jeśli nie miała w swoim pysku ognia, to miała kwas, a jeśli dobrze by to rozegrała, to mógłby być z tego najprawdziwszy ogień płonący! Na taki zwykły przykład, mogła komuś kwasem napluć na ciała, a jego mięso zaczęło by się powolutku spalać... Może nie ogniem, ale jakby podłożyła pod to jakieś suche gałęzie i liście, to by najpewniej zapłonęły! No ale jednak wracając do tego, co robiła czerwonka, leciała spokojnie, wdychając zimne powietrze. Niby zimne, a takie cieplutkie jak się wdycha je nosem. Nosem który ona ma, a kto wie? Ciekawie jakby wyglądał taki smok bez nosa... Kurcze, no rzesz może się spyta jakiegoś wojownika? Na pewno widzieli niezłe rozlewy krwi, a może ona sama powinna odrąbać i poćwiartować zwierzynę? Ciekawa koncepcja, ciekawa! Ciekawe czy rodzinka chciałaby to zobaczyć.
Leciała spokojnym tempem, co jakaś chwila biorąc pod siebie powietrze by trochę się unieść. Jej bursztynowe ślepia osiadły jednak na ciekawym widoku.
Lód! A pod nim woda. Ciekawie by było coś tu zrobić... Może ponoszą ją uczucia, lecz co by miała zrobić? Strach strachowi nie równy!
Gruba klucha wylądowała na pobliskich drzewie przy brzegu, naginając lekko drewienko pod swoim ciężarem. Jej płyty zaklekotały, a samica wpatrywała się w tafle.
_________________
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości
 
 
Despotyczny Ferwor 
Łowca Wody
Vive la Révolution



Stado: Wody
Rasa: Bagienny
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Opiekun: Axarus... A przynajmniej próbował,
Mistrz: Wszyscy, tylko nikt ze stada wody xd
Partner: Echo Istnienia
Wiek: 18
Dołączył: 24 Sie 2019
Posty: 680
Wysłany: 2019-12-31, 21:38   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 2
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,A,O,MP,Kż,Śl: 1
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przyjaciel natury;


Mułek w dalszym ciągu wpatrywał się w ognisko... Miał iść spać, ale nie mógł. To było niezwykle wkurzające. Dlaczego jego ciało musiało sprawiać tak wiele problemów. Jak nie napady płaczu, to bezsenność... I tak sobie leży przy tym ognisku, zastanawiając się, dokąd zmierza jego życie. Głęboko wzdychając, ociężale wstał i zaczął iść w głąb jeziora, bo... Tak. Nie miał w tym większego celu. Po prostu chciał się przejść i choć na chwilę zapomnięć o jego problemach.
Każdy krok stawiany na lodowym podłożu, powodował ciche trzaski. Lód musiał nie znacznie pękać. Oczywiście, Mułek jak zwykle miał na to wywalone, dlatego dalej kroczył po zamarziętym jeziorze... Do chwili, kiedy nagle lód się pod nim załamał. Plamisty z wielkim hukiem, wpadł do lodowatej wody. Spanikowany, zacząl pośpiesznie wychodzić z wody, ale lód pękał za każdym razem, kiedy próbował to robić. Woda była naprawdę zimna, lecz mimo to plamisty po wcześniejszym szoku jakoś się opanował. Nabrał powietrza w swoje pojemne płuca i zanurkował. Całe szczęście był smokiem bagiennym, więc mógł na bardzo długi czas wstrzymać oddech... Gorzej z hipotermią... Mułek podpłynął bliżej brzegu, gdzie lód był grubszy i zaczął uderzać lód od spodu, próbując zrobić w nim dziurę, lecz zamarznięta woda, stawiała zaciekły opór. Przechodzący obok smok, mógł zauważyć, jak coś uderza lód od spodu.
_________________
Największe rewolucje w dziejach wybuchały dzięki ludziom, którzy potrafili odrzucić to, czego uczono ich całe życie.
Atuty:

Grupa I. Ostry Wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
Grupa II. Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
Grupa III. przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
Bonus z loteri:
-1 ST we Wtorki!
 
 
Sztorm Stulecia 
Wojownik Ognia
Paladyn Pospólstwa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samica
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: Nierozważny Duch
Wiek: 99
Dołączyła: 14 Lut 2019
Posty: 994
Wysłany: 2020-01-07, 12:56   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| M: 2| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,W,M,Skr,Kż,MP,MA,MO: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Wytrwały, Adrenalina, Twardy jak diament, Furia niebios,


// tydzień się tu nic nie rusza, przejęcie tematu! Możecie oczywiście pisać sobie dalej, Jezioro jest duże, mogą się dziać na nim 2 wątki

Sztorm rzadko latała. Obóz Ognia jednak był tak daleko w głębi terenów Stada, że nie widziała pieszej wycieczki - szczególnie, gdy po drodze było Pustkowie, jej personalne piekło, pełne piasku i gorąca. Nie, nie, nie.
Zakołowała nad Zimnym Jeziorem, ciesząc się z chłodnych objęć zimy. Latem w kółko się przegrzewała, a teraz? Gęsta grzywa, nietypowa dla jej rasy, doskonale chroniła przed mrozem. Nie chłonęła też wody, co sprawiało, że nie przemakała na śniegu. A skoro o wodzie mowa...
Z łobuzerskim uśmiechem Sztorm zanurkowała jak jastrząb, przyciskając skrzydła do boków i wystawiając w dół kark. Nie była szczególnie wysoko, grzmotnięcie o ziemię nie uszkodziło by jej w najmniejszym stopniu. Nie o ziemię jednak planowała się rozbić. W ostatnim momencie obróciła się, by rozbić lód szerokim barkiem.
Błękitna kometa z hukiem łupnęła o powierzchnię Zimnego Jeziora. Cienka pokrywa lodu, która zdążyła pokryć jego wody rozprysła się, siejąc odłamkami na boki, a potężna smoczyca zanurkowała głęboko, prawie do dna zbiornika.
Ahh...
Stulecie przymknęła powieki i cieszyła się cudownie rześkim chłodem opływającym jej łuski. Woda była zimniejsza, niż kiedykolwiek i pewnie nawet taki smoczy mors jak ona nie wytrzyma w niej długo. Na razie jednak dawała radę, otwierając ślepia i śledząc pęknięcia na lodzie. Głupio byłoby nie móc znaleźć wyjścia, lepiej więc mieć na nie oko.
_________________

Droga występku, choć wygodna i szeroka, kończy się śmiercią. Zaś
ścieżka cnoty,
wąska i uciążliwa, kończy się życiem - i to
nie
życiem, co przemija, ale takim, które nie będzie miało końca.


Atut II Adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji maksymalna rana wynikająca z sumy kostek na akcję.

Atut III Twardy jak diament - modyfikator -1 ST do testów na Wytrzymałość.



Awantura, klacz Kelpie - 12 ks młodsza od Sztormu
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,Pł,Śl,Skr,MP: 1| MA,MO: 2


Kalectwo wrodzone: czupryna jasnych włosów na łbie, przechodząca w grzywę na karku i barkach. Efekt wpływu trzeciej rasy, smoków wężowych. Związane z tym dodatkowe ryzyko przegrzewania się i zwiększone ryzyko bólów głowy z tytułu udarów słonecznych.


Full size Artwork : Inurta | Burzowa | Awantura | Sztorm | rekonstrukcja zdarzeń oraz motyw przewodni zmartwychwstania Sztorm
 
 
Czarnoskrzydły
Wojownik Plagi
Ilun Cichy



Stado: Plagi
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Uśmiech Szydercy
Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 709
Wysłany: 2020-01-07, 20:36   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
   U: M,Skr,L,B,Pł,W,Kż,Śl,MA,MO,MP: 1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik;


Ilun wylegiwał się przy Jeziorze. Zimno mu nie przeszkadzało. Jakoś dawał radę dzięki swojemu ogromnemu cielsku. Jak było mu źle mógłby zawsze ogrzać się swoimi błękitnymi płomieniami. Mimo chłodnego koloru grzały równie dobrze, co te pomarańczowe innych smoków. I tak wylegiwał się i wylegiwał, pogrążony we własnych rozmyślaniach, gdy nagle wielki huk wyrwał go z tych myśli. Poderwał się na równe łapy i zobaczył dziurę w lodzie. A przez mgnienie oka przecież widział spadającą smoczycę, czy tam smoka. Cholera wie. Co to za zabawy? Hm? Olbrzym stał nad taflą wody, czekając aż ów osobnik wypłynie i wytłumaczy się ze swojego hałaśliwego zachowania. Jednak nic takiego się nie wydarzyło. Cholera.
Ilun w pierwszej chwili pomyślał, że o jednego smoka w tę czy w tamtą nie zrobi nikomu różnicy. Ale jeśli to ktoś z Plagi? Chrzanić.
Czarny wzbił się w powietrze, machając ociężale swoimi wielkimi skrzydłami i zbliżył się do dziury w lodzie. No cóż, dla niego była zbyt mała, ale do najsłabszych smoków nie należał, więc z odpowiednią siłą uderzył w taflę lodu, by zanurzyć się w wodzie. Brrr...jak on nie lubił takiego zimna.
Zaraz potem jednak przypomniał sobie po co tutaj wlazł i rozejrzał się za smoczym cielskiem. Widział je gdzieś przy dnie. Dlatego bez wahania rozłożył skrzydła pod wodą i energicznymi ruchami zbliżył się w ekspresowym tempie do ciała. Chciał je pochwycić i wyciągnąć na powierzchnię. Z bliska zobaczył, że to samica o lodowych łuskach. No cóż zmarźlaku, czas na raturnek.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,75 sekundy. Zapytań do SQL: 12