FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Ustronie
Autor Wiadomość
Nieśmiertelna Dusza 
Duch
Capo di tutti capi



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Zemsta Potępionych
Partner: Strapiony Winowajca
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 517
Skąd: Brighton
Wysłany: 2019-11-03, 23:56   
   A: S: 2| W: 3| Z: 2| I: 4| P: 1| A: 1
   U: L,S,O,A,Kż: 2| B,MP,Skr,Śl: 3| MO: 4| MA: 6
   Atuty: Wytrwały; Chytry Przeciwnik; Nieugięty; Furia Niebios


// piszę, bo czas na tym padole nam się kończy, a Zew nie odpisał :D a to może być moja ostatnia okazja

Nieśmiertelna skrzywiła wargi w uśmieszku półgębkiem i lekko poruszyła samą końcówką niezmiernie długiego ogona.
- Czas pokaże? Więcej wiary w duchy, kochana. No, ale cóż, kiedy spotkamy się po drugiej stronie, wtedy mi opowiesz. - chude barki znów poruszyły się lekko, w dystyngowanym śmiechu bez dźwięku. Obrzuciła przelotnym i zaciekawionym spojrzeniem samca. Milczał, może bał się upiorów przeszłości? Samica przed nią jednak wydawała się dosyć interesująca i pytała o rzecz dla Nieśmiertelnej najcenniejszą.
O jej Ogień.
- Potężny. - odpowiedziała praktycznie od razu, bez zająknięcia i mrużąc lekko ślepia, jak w rozkoszy - Tworzyły go smoki, które szanowały nad sobą tylko prawo silniejszego. Zostałam jego Przywódcą będąc podlotkiem, wybrana do tej roli przez starszych, silniejszych i gotowych bez krzty wahania zmiażdżyć mój kark w swoich szczękach, jeśli zawiodłabym Stado. Nie wybrały mnie, bo mogłam pokonać każdego z nich na Arenie. Ha! W tamtym czasie pewnie pokonałby mnie każdy łowca i co lepiej wyszkolony adept. - prychnęła pogardliwie i kontynuowała - Wybrały mnie, bo miałam w sobie iskrę tego wiecznego, Nieśmiertelnego Ognia. I wiedziałam, co znaczy być Ognistym. - przekrzywiła łeb na bok, z cynicznym uśmieszkiem - Woda zniknęła ze Stad przynajmniej raz. Ziemia była kiedyś Życiem, a jeszcze wcześniej Lasem. Wiatr wchłonęliśmy my i słuch po nich zaginął. Ale Ogień? Ogień zawsze był Ogniem. Nigdy nie przygasł, nigdy nie zniknął, nigdy nie zmienił swojego jestestwa... Od zarania dziejów był, jest i będzie, dokładnie tym. Ogniem.
Odetchnęła głęboko, a mgła z jej pyska jak para pojawiła się przed nią. Niematerialne skrzydła zaszeleściły, układając się na grzbiecie. Szyja dalej tkwiła pionowo wyprostowana, a samica emanowała wprost dumą.
- Był zabójczo honorowy, w tym też tkwiła jego siła. Kiedy dołączyła do nas łowczyni Ziemi, zapłaciłam za nią kamieniami drogą cenę, choć nie musiałam. Byliśmy silniejsi, ale ja dałam Ziemi swoje słowo. Kiedy nasza była Przywódczyni zbiegła do Wody, wypowiedzieliśmy im wojnę. Przedtem jednak zażądaliśmy jej zwrotu, dając Stadu ultimatum. A kiedy Przywódczyni Ziemi przekroczyła granicę, moja matka rozerwała ją na strzępy. - kącik pyska uniósł się w delikatnym uśmieszku - Na co smoki Ziemi skinęły tylko łbem. Bo wiedziały, że Ogień miał honor. Bo szanowaliśmy sojusze. Pamiętaj, drogi Diable, że każdy z nas jest wart tyle, ile warte jest jego słowo. Smok łamiący dane słowo jest nikim. Przywódca łamiący dane słowo ciągnie przez łajno całe swoje Stado.
Rzuciła zaciekawione spojrzenie na samca. Zastanawiała się, w jakim on był Stadzie. Czy był z Ziemi lub Wody? Mógł unosić się na jej słowa, ale mało ją to obchodziło. Ta Kuszenie, interesująca samica, zadała jej pytanie. A czym innym duchy mogą się dzielić, jak nie opowieściami?
- W tamtych czasach jedynym sojusznikiem naszym był Cień. Narodził się u moich stóp, kiedy pomogłam mu wywalczyć jedne z pierwszych terenów. Ciemność nie mogła istnieć bez światła i my byliśmy Ogniem, który rzucił ten Cień na Wolne Stada. Byłam przy tym, jak Zaklinacz stracił wzrok... - zamilkła na chwilę wzdychając głęboko. Wydawało się, że ze smutkiem, ale na jej pysku malowała się niechęć i gniew - Głupia strata.
Pamiętała, jak stała na polu bitwy nietknięta. Nawet pojedyncza plamka krwi nie spadła na jej łuski, Nieokiełznany nie żył, a Życiodajna opatrywała Strapionego. Czuła, jakby to było wczoraj...
_________________
"Spójrz na nie z ogniem w oczach i rykiem w plucach oznajmij, ze oto zyjesz, calemu swiatu na zlosc.
Przylacz sie do nas. Bo umarli nigdy nie maja racji."

Atuty:
    Chytry przeciwnik
    ~ w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok moze utrudnic akcje swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

    # Nieugiety
    ~ Pod koniec walki, jesli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, moze zadac swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemozliwa. Dodatkowo raz na miesiac podczas modlitwy w swiatyni otrzymuje dar od swojego patrona, Aterala.

    Furia Niebios
    ~ Przeciwnik smoka zostaje zraniony rana lekka przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Mozna uzyc raz na walke/bitwe/polowanie.

Wcielenia Grzechu:
W pelnej krasie: wersja I, wersja II, za pisklaka, od Splowka, prawdziwy Grzech Smiertelny, wariacja na temat Envy by Nocna czarno-biala i kolorowa oraz Zdobyczne Serduszko Niewypowiedzianego Zaklecia
 
 
 
Zew Płomieni 
Przywódca Ognia
Knife to meet you



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 39
Płeć: Samiec
Opiekun: Wziął i umarł
Mistrz: Sosnowe Zacisze
Partner: Legal now
Wiek: 19
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 1340
Skąd: Leśna
Wysłany: 2019-11-04, 00:52   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Pł,B,L,M,Skr,Kż,Śl,A,O:1|MP,MO:2|MA:3
   Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz, Twardy jak diament


Czy Zew bał się zjaw? Raczej nie. W końcu podobno sam nosił w sobie czyjąś duszę jakkolwiek absurdalne by to nie było. Choć nie ma już chyba dla smoków rzeczy niezwykłych gdy spojrzy się na ich istnienie z perspektywy czasu. Cisza jaką obdarzył samicę nie była więc efektem strachu, a zaciekawienia samca. Dopiero po chwili złapał się na tym jak intensywnie wpatrywał się w półprzeźroczyste ciało byłej Ognistej. Gdy już to zrobił dotarły do niego jej słowa.
~ Wybacz, ale nie codziennie spotyka się kogoś tak... przejrzystego. Zwą mnie Zew Płomieni... Przywódcą Ognia.~ Kula zadrżała gdy wydobył się z niej głos. Sam samiec jednak stał w bezruchu w tej sztuce goniąc już niejeden posąg. Jednak póki oddychał pozostawał daleko w tyle. Teraz poza oddychaniem słuchał. Słuchał o Ogniu z pamięci tej zjawy. Słuchał o stadzie tak innym od tego, na którym stanął czele jako ledwie dwudziestoksiężycowy chłystek. Teraz jego spojrzenie nabrało innego wyrazu. Poza ciekawością widać w nim było coś w rodzaju podziwu. Podziwu dla wartości jakich jego stado nie kultywowało od wielu pokoleń. Czyżby to był Ogień, o którym mówiła Rakta? W takim razie Zew nie dziwił się jej. Nie było go już.
~ Ogień bardzo się zmienił od twoich czasów. Sojusze jakie zawiera, wrogowie jakich posiada i zasady jakich przestrzega również.~ Czy była to zmiana na lepsze? Z pewnością była to zmiana na przyjaźniejsze. Fern czasem myślał od kogo to wszystko się zaczęło. Czy stało się tak za sprawą jego matki? A może winną była Rek lub jej poprzednicy?
_________________
    Here we are
    Where Mirages are all man made
    Where Dreams can kill
    Love is always too late
    Atuty:
    ~ Boski ulubieniec ~ Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego". Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. Zużyty
    ~ Szczęściarz ~ W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
    ~ Twardy jak diament ~ -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość
    ~ brak~ ...
    ~ brak ~ ...


Alok KK
||S:1|Z:1|M:1|W:1|P:1|A:1| ||A,O,Kż,L: 1||


Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 0/4 | 0/4
~ Kamienie: 3x szmaragd
~ Inne: runa ataku pazura// --
Dialogi: #e32626 Motyw muzyczny
 
 
Nieśmiertelna Dusza 
Duch
Capo di tutti capi



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Zemsta Potępionych
Partner: Strapiony Winowajca
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 517
Skąd: Brighton
Wysłany: 2019-11-04, 01:23   
   A: S: 2| W: 3| Z: 2| I: 4| P: 1| A: 1
   U: L,S,O,A,Kż: 2| B,MP,Skr,Śl: 3| MO: 4| MA: 6
   Atuty: Wytrwały; Chytry Przeciwnik; Nieugięty; Furia Niebios


Kiedy dotarło do niej jego imię, obrociła łeb i wbiła w niego spojrzenie, które za jej życia wypalało dziury w skałach. Blade i świdrujące, ciężkie do wytrzymania... Zaskoczone.
- Zew? Zew Płomieni... - na jej pysku pojawił się lekki uśmiech, cieplejszy i delikatny - Więc to prawda, Ogień dalej czci stare tradycje imion. Pięknie. Godnie. - na komentarz o różnicach, skrzywiła się lekko i westchnęła niechętnie - Dlatego upadła moja poprzedniczka. Chciała udomowić Ogień. A te smoki to żywioł, nie można go zdusić, bo wybuchnie lub zgaśnie.. - Nieśmiertelna pokręciła łbem i ponownie wbiła zacięte spojrzenie w Zew - W sercu Obozu, w miescu spotkań stoi skała. Własnym płomieniem czyściłam ją z mchu. Przeczytaj ją raz jeszcze, bo w niej zawiera się cały duch tego Stada i słowa ostatniej z założycielek. - kąciki lekko uniosły się w czułym uśmiechu, gdy dodała - Do tych, których serca płoną krwią, Zewie Płomieni. Siła i honor. Wrogowie i sojusznicy zmieniają się z czasem. Ale te dwie wartości nie mogą się zmienić. Nie pozwól zgasnąć mojemu Ogniowi. - ostatnie słowa były nieco zapalczywe, ale prawie natychmiast zjawa opamiętała się i dodała, mrużąc groźnie powieki - Bo będę tam na Ciebie czekać. A jestem po tamtej stronie ponad dwieście księżyców, Zewie Płomieni. Więc uważaj...
Powtarzała jego imię w tej krótkiej wypowiedzi jak mantrę. Uśmiechnęła się drapieżnie, ale nie tracąc dobrego humoru. Czy żartowała, mówiła poważnie? Cóż, lepiej chyba nie sprawdzać. Nawet jako duch, samica była drobna, mała i chuda. Roztaczała jednak pewną aurę autorytetu, której nie szło ignorować.
_________________
"Spójrz na nie z ogniem w oczach i rykiem w plucach oznajmij, ze oto zyjesz, calemu swiatu na zlosc.
Przylacz sie do nas. Bo umarli nigdy nie maja racji."

Atuty:
    Chytry przeciwnik
    ~ w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok moze utrudnic akcje swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

    # Nieugiety
    ~ Pod koniec walki, jesli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, moze zadac swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemozliwa. Dodatkowo raz na miesiac podczas modlitwy w swiatyni otrzymuje dar od swojego patrona, Aterala.

    Furia Niebios
    ~ Przeciwnik smoka zostaje zraniony rana lekka przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Mozna uzyc raz na walke/bitwe/polowanie.

Wcielenia Grzechu:
W pelnej krasie: wersja I, wersja II, za pisklaka, od Splowka, prawdziwy Grzech Smiertelny, wariacja na temat Envy by Nocna czarno-biala i kolorowa oraz Zdobyczne Serduszko Niewypowiedzianego Zaklecia
 
 
 
Zew Płomieni 
Przywódca Ognia
Knife to meet you



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 39
Płeć: Samiec
Opiekun: Wziął i umarł
Mistrz: Sosnowe Zacisze
Partner: Legal now
Wiek: 19
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 1340
Skąd: Leśna
Wysłany: 2019-11-04, 09:29   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Pł,B,L,M,Skr,Kż,Śl,A,O:1|MP,MO:2|MA:3
   Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz, Twardy jak diament


Znosił jej wzrok przy okazji obdarzając ją własnym spojrzeniem. Spokojnym, chłodnym lecz kryjącym w sobie pewną siłę. Charakter prawdziwego Ferna. Czyżby i to było błędem? Czy zimna kopuła jaką się okrywa sprawiała, że jego ogień przygasał? Może... Słysząc coś co uznał za pochwałę skłonił delikatnie łeb.
~ Dziękuję.~ Kula ponownie zadrżała, a Zew wciąż wpatrywał się w samicę. Nie bał się kontaktu wzrokowego choć jej spojrzenie mogło śnić się po nocach. Jego kolce swoim spokojnym tempem uniosły się.
~ Niestety gdy znalazło się kilka pokoleń takich przywódców udomowienie stało się łatwiejsze.~ Co było słychać w głosie samca? Wydawać się mogło, że swego rodzaju zawód. Ogień w niczym nie przypominał tego czym był przedtem. Smoki stały się miękkie, przyjazne, nie czcące siły, a moc rozumu. Na wzmiankę o skale skinął łbem. Dokładnie wiedział, o który głaz chodziło lecz do tej pory traktował go jako pamiątkę zamierzchłych czasów. Niestety nikt nie odwiedza go tak często jak kiedyś.
~ Nie pozwolę.~ Tym razem słowa wypowiadane były stanowczym tonem. Tonem który został zburzony przez jej następne słowa. Maska na jego pysku uniosła się delikatnie co mogło oznaczać tylko jedno. Samiec uśmiechnął się.
~ Nie gotuj się na moje prędkie przybycie. Gotuj się na tych, których sam tam wyśle.~ Ogon samca drgał. Może to aura samicy sprawiła, że zachowywał się... tak inaczej?
_________________
    Here we are
    Where Mirages are all man made
    Where Dreams can kill
    Love is always too late
    Atuty:
    ~ Boski ulubieniec ~ Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego". Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. Zużyty
    ~ Szczęściarz ~ W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
    ~ Twardy jak diament ~ -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość
    ~ brak~ ...
    ~ brak ~ ...


Alok KK
||S:1|Z:1|M:1|W:1|P:1|A:1| ||A,O,Kż,L: 1||


Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 0/4 | 0/4
~ Kamienie: 3x szmaragd
~ Inne: runa ataku pazura// --
Dialogi: #e32626 Motyw muzyczny
 
 
Kuszenie Diabła
Czarodziej Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 38
Płeć: Samica
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 685
Wysłany: 2019-11-04, 13:42   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 1
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty;


Kąciki jej ust znów się podniosły. Smoczyca miło łechtała jej ego, jednak Diablica nigdy nie cierpiała z powodu braku poczucia własnej wartości. Wierzyła w swoje umiejętności, miała wielkie ambicje, ale była ostrożna, nawet w słowach.
Ogień o którym mówiła przypominał bardziej Plagę, ponad wszystko ceniącą sobie siłę ducha i charakter. Wydarzenia ostatnich księżycy wypleniły z niego marazm i słabość, jednak należało pilnować, ani nie znalazł sobie na powrót wejścia między ich szeregi. Ważne były pisklęta, ważne było jak je wychowają. Robił do jednak Burdig. Czy był do tego dobrą osobą? Powinna spotkać się z nim niedługo.
- Dzisiaj przygasł, bo dawno nie słyszałam, aby ktoś opowiadał o nim w ten sposób. - Zerknęła na Zew, zastanawiając się czy zareaguje na pstryk. Nie była złośliwa, wolała myśleć, że mówi prawdę, którą sam Zew przyznawał. - Nie jest też honorowy, bo z tego co pamiętam uczestniczył w rozbiorach, ograbił nas z terenów jako jeden z sępów, bez wahania przyjął do siebie zdrajców i to wszystko nie pisnąwszy nawet słowa o uczciwej walce. Jak zamierza teraz ustosunkować się do tej sytuacji? - Zmrużyła ślepia, wbijając chłodny wzrok w maskę, zasłaniającą pysk Zewu. Pomimo słów wydawała się zupełnie spokojna, ale waga następnych słów ognistego mogła okazać się wiążąca.
Słowa Nieśmiertelnej brzmiały pięknie, zawsze jednak istniały dwie strony tej samej historii i była ciekawa, co by na jej miejscu opowiedział Nieokiełznany, gdyby mógł być tu z nimi. Pochwaliłby się brakiem honoru, czy oskarżył Ogień o jego brak? Chciałaby wiedzieć więcej o historii wolnych Stad, zdaje się jednak, że tutejsze smoki nie przywiązywały do tego większej wagi.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.
    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.

    Kompan: Ur - bies
    S:2 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]
Ostatnio zmieniony przez Kuszenie Diabła 2019-11-04, 13:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Zew Płomieni 
Przywódca Ognia
Knife to meet you



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 39
Płeć: Samiec
Opiekun: Wziął i umarł
Mistrz: Sosnowe Zacisze
Partner: Legal now
Wiek: 19
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 1340
Skąd: Leśna
Wysłany: 2019-11-07, 19:34   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Pł,B,L,M,Skr,Kż,Śl,A,O:1|MP,MO:2|MA:3
   Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz, Twardy jak diament


Słowa ducha wciąż grały mu we łbie, lecz Nieśmiertelnej już tu z nimi nie było. Zostali we dwójkę... Potencjalni wrogowie, przedstawiciele dwóch stad, których historia przeplatała się zarówno w pięknych jak i w krwawych momentach. Ze spuścizną jednego z tych krwawych wydarzenie musiała mierzyć się kaleka wyverna... Spuścizną jego matki i brata, których już z nimi nie było.
Rzeczywiście niewiele z jej słów ukazywało Ogień, którego przywódcą był teraz. Zew czuł, że jego stado zaczyna wyglądać blado przy innych. Wojna z Ziemią ukazała mu to w najbardziej dobitny sposób. Tylko pojedynek jego i gryfa Poszeptu zakończył się honorowym zwycięstwem. Czy kolejne wymiany pokoleń coś zmienią? Raczej nie...
~ Przygasł, zmienił się... Jak każde stado zresztą. W końcu pod wodzą mojej matki Cień był inny niż Plaga prawda?~ Zapytał przyglądając się białej samicy. Może nie zmienił się wcale? Choć po tym jak zachowuje się Tejfe mógł wnioskować, że jego biologiczna matka była podobna do Rek. A jeśli prawdziwy Cień składał się ze smoków choć w połowie podobnych do Rakty to taki przywódca nie pourzęduje długo. I tak właśnie się stało.
Jej słowa sprawiły, że umysłem wrócił do wydarzeń z urwiska. Nie należały one do przyjemnych. Co się wtedy działo? Polityka, bezcelowe rozmowy, a w końcu dzielenie padliny. Serce w tym uczestniczyła. Fern jednak pamiętał, że robiła to bardziej z musu niż chęci zysku. Przynajmniej na taką wyglądała. A czego wtedy świeżo mianowany zastępca chciał najbardziej? Krwi swojego przodka, który w uczciwym pojedynku zabił jego brata. Brata, który teraz uciekł nawet z Ognia. Zew westchnął płytko. Plaga nigdy nie zapomina prawda?
~ Mógłbym powiedzieć, że było to świadome działanie ówczesnego przywódcy, lecz jest to nijakie wyjaśnienie. Mógłbym też powiedzieć, że to nie Ogień wyszedł z propozycją podziału terenów Cienia, a jedynie na nią przystał. Nie zmienia to jednak tego co się stało i tego, że nie licząc martwych trójka smoków opuściła Cień na rzecz Ognia pokładając wiarę w przywódce, który nie był wart tego tytułu. ~ Jak mógł mówić tak o własnym bracie? Minęło kilka oddechów nim kulka ponownie drgnęła.
~ Mogę dać ci walkę dziś. Tu i teraz lecz wątpię by poza satysfakcją wniosła coś nowego do tej sprawy. Mogę cię też zwyczajnie zapytać. Czego pragnie Plaga i jak Ogień według ciebie może odkupić błędy Serca Płomieni?~ Skrzydła samca zafalowały targane chłodnym powietrzem. Dwubarwne ślepia spoczęły na samicy. Czy jest coś poza krwią Tejfe czego Plaga chce od Ognia?
_________________
    Here we are
    Where Mirages are all man made
    Where Dreams can kill
    Love is always too late
    Atuty:
    ~ Boski ulubieniec ~ Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego". Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. Zużyty
    ~ Szczęściarz ~ W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
    ~ Twardy jak diament ~ -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość
    ~ brak~ ...
    ~ brak ~ ...


Alok KK
||S:1|Z:1|M:1|W:1|P:1|A:1| ||A,O,Kż,L: 1||


Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 0/4 | 0/4
~ Kamienie: 3x szmaragd
~ Inne: runa ataku pazura// --
Dialogi: #e32626 Motyw muzyczny
 
 
Kuszenie Diabła
Czarodziej Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 38
Płeć: Samica
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 685
Wysłany: 2019-11-09, 01:09   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 2| A: 1
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty;


Diablica nie czuła żadnych negatywnych emocji względem Zewu. Nigdy nie widziała wrogów w smokach, które oficjalnie się nimi nie zadeklarowały.
Na jego pysku mogła wyczytać wiele, wciąż jednak nie była w stanie zajrzeć do jego głowy. Nie potrafiła wyobrazić sobie jakim uczuciem musiało być wysłuchanie czym kiedyś było jego stado i zreflektowanie się jak wygląda teraz.
Ledwie zauważyła zniknięcie zjawy, zdążając dostrzec jedynie jej znikającą poświatę. Wychodząc dziś z jaskini, nie spodziewała się, jaki dzień będzie ją czekał. Do zobaczenia, Nieśmiertelny Ogniu. Jarzące się, białe ślepia odnalazły dwubarwny wzrok samca. Wyciosany jak w kamieniu pysk wyglądał niemal łagodnie. A może to tylko Srebrna Twarz płatała im figle, tańcząc na opalizujących łuskach Frar?
- Jesteś teraz jego przywódcą i pod twoją opieką może się on zmienić. Powstać z popiołów, niczym feniks. Niczym Plaga. - Uśmiechnęła się blado, porównując ich do własnego stada. Po słowach, które wysłuchała od Nieśmiertelnej, uważała, że Ogień miał potencjał, większy niż którekolwiek z pozostałych stad. Szkopuł tkwił chyba w tym, że nie każdy potrafił rozniecić płomień. - Nieśmiertelna powiedziała ci już wszystko. Nie powiesz mi chyba, że stoisz na czele tylko z przypadku? - Kąciki jej ust powędrowały do góry, zupełnie jakby poczuła nić sympatii do smoka, z którym spotkała się pierwszy raz wiele księżyców temu, a którego teraz chciała wybudzić z letargu. Niecodzienna była to rozmowa, prowadzona w samym środku niczego, w szczerą noc, najpierw w trójkę, teraz już o jedną mniej.
Nie wiedziała jaki był Cień pod rządami matki Ferna, jednak po zabójstwie Aenkryntith historia jej stada stawała się tylko bardziej burzliwa, aż w końcu doszło do rozpadu, z którego konsekwencjami musiały radzić sobie dzieci i następcy sprawców. Mogła tylko zgadywać, że był prowadzony źle, inaczej nigdy nie doszłoby do takiej sytuacji.
Jej spojrzenie nieco stężało, gdy spróbował wytłumaczyć czyny jego poprzedniczki.
- Masz rację, jest nijakie. Przystanie na podział to bardzo wygodne wytłumaczenie, nie sądzisz? Nie zmienia jednak faktów. Ziemia zwróciła nam tereny. - Pokręciła głową, mrużąc bialutkie jak śnieg ślepia. Wyglądała prawie na smutną, chociaż po chwili, gdy podniosła wzrok, nie utracił on ani kropli z poprzedniej twardości. - Chcemy sprawiedliwości. Terenów, które nam bezzasadnie odebrano. Wtedy długi zostaną wyrównane, a my będziemy mogli wreszcie zapomnieć o wydarzeniach z Urwiska. - Jej głos był dźwięczny, lekki, pomimo powagi słów, które płynęły z jej ust.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.
    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.

    Kompan: Ur - bies
    S:2 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11