FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Księżycowa łąka
Autor Wiadomość
Lawina Obłoków 
Piastun Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Opiekun: Echo Istnienia na zawsze w serduszku
Partner: Szukam kawalera
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 206
Wysłany: 2019-11-22, 21:28   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 4| A: 2
   U: W,B,Pł,M,L,Skr,A,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przybrany rodzic;


Chwilę patrzyła jak Nivis podejmuje trop. Tylko czemu szła nie tam gdzie ona? Może coś przeoczyła i to ruda znajdzie zające? Co, jeśli zobaczyła coś więcej? Ona sama nawet nie widziała, że rywalizują. Dla niej to była jedynie zabawa. I dobrze się bawiła, wykonując zadania razem z kudłatą. Dostrzegła, jak Przesilenie kiwa głową. Więc dobrze jej szło. Szybko wróciła do tropienia, z tym że… ślad zniknął. Urwał się. Zupełnie jakby wyparował i nigdy go tutaj nie było. Zmarszczyła brwi i zaczęła węszyć. Jeśli wzrok zawodzi, powinna skupić się na węchu. Zwierzyna nie mogła ot, tak rozpłynąć się w powietrzu. Wdychała powietrze to pyskiem, to nozdrzami, szukając najlepszego sposobu złapania woni. Obracała pysk w różnych kierunkach, nie zamierzając się poddać. Zwietrzyła go. Zapach był na tyle mocny, że była pewna, iż ofiara skierowała się na zachód. Trop był świeży. Oblizała pysk ze smakiem, zaraz kierując się w stronę zapachu. Ponownie szła z nosem przy ziemi, co jakiś czas unosząc głowę. Zatrzymywała się przy tym, nie chcąc spłoszyć szaraka ewentualnym krokiem, kiedy miałaby okazję dostrzec go ślepiami. W końcu ślad wrócił. Widocznie w tym miejscu gleba była nieco bardziej wilgotna, przez co ślady odciskały się łatwiej. Uniosła łapę, sprawdzając swoją teorię. Tak. Jej ślad również został. Z każdą chwilą intensywność zapachu rosła i rosła. Była coraz bliżej. Serce biło jej szybciej na myśl, że będzie mogła zatopić zęby w ciepłym ciele. Między źdźbłami trawy dostrzegła strzępkę króliczego futra. Przytknęła do niego nos, z zapałem wdychając bukiet zapachowy. Na pewno tutaj był. Powoli, szła dalej. Bez pośpiechu, nie chcąc nic przeoczyć. Kolejne znalezisko na szlaku, kompletnie ją zdziwiło. Małe, okrągłe, ciemne… co to miało być? Obwąchała znalezisko, przyglądając się dokładniej. Czy to... bobki?
_________________


I. Ostry Wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
II. Empatia - -2 ST do mediacji, -2 ST do nakładania więzi.

Inne:

»Czapeczka firmy "Chochlik Miłości" (Jednorazowo; Chroni łeb przed smoczym oddechem)
»
Skarpetki na wszystkie cztery łapy firmy Chochlik Miłości (Jednorazowo chronią kończyne przed lodowym oddechem)

KK: Dzióbek
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | M: 1 | P: 2 | A: 1
L, A, O, Skr: 1
 
 
Przesilenie Północne
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 50
Płeć: Samiec
Opiekun: Sztorm Stulecia
Mistrz: Sztorm Stulecia
Partner: Sosnowy Pocisk
Wiek: 20
Dołączył: 04 Sie 2019
Posty: 2603
Wysłany: 2019-11-25, 21:45   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 3| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,Kż,MP,MA,MO: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Twardy jak diament; Magiczny Śpiew;


    Nivis, chociaż nastawionej negatywnie, szło dobrze – podążyła sprawnie za tropem, trzymając się równo chwiejnej ścieżki zająca, która, jak Chmurka zauważyła, szedł w zupełnie inną stronę niż ten, którego ona sama wybrała.
    Nivis zaś natykała się na różne pozostałości po zającu. Tutaj wypatrzyła odrobinę sierści, splątane kilka kosmyków zaplątanych w źdźbła pożółkłej trawy, tu białawy kłębek futra jakby z króliczego ogona – tam ślady łap, maleńkich i równych, w charakterystycznych odstępach kierujących się na południe.
    A wtem… Ach, co za pobojowisko! Nivis natknęła się na mnóstwo króliczych łap i śladów. Tropy przebiegały przez siebie i zlewały się ze sobą, a odgadnięcie, który należał do którego zwierzęcia, wydawało się niemożliwe. Czekała ją więc zagadka i próba – czym powinna się pokierować?
    Tymczasem Chmurka, przejęta i skupiona, ruszyła za zapachem. Nie dość, że nie zeszła z szlaku, to jeszcze upewniła się o obecności zająca! I nagle, po jej prawej, z pobliskich krzaków dobiegł szum. Zajęcze uszy wysunęły się z liści, a zaraz śmignęły w dal, gdy zając uciekał tak, jakby się co najmniej paliło. Nie byliby w stanie go dogonić.
    Fen zaśmiał się, obserwując tę scenę z boku, a gdy Chmurka podeszła do niego z powrotem, uśmiechnął się do niej.
    I tak się zdarza – stwierdził wesoło. – To czujne skurczybyki, słyszą wszystko! Należałoby się skarać do nich bardzo ostrożnie. Chodź, popatrzymy, jak idzie Nivis.

    // Chmurka - Śledzenie I. //
_________________



[KK] B Ó J K A - chmurnik
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | M: 1 | P: 3 | A: 1
L, Skr, MP, Śl: 1| MO, MA: 2
    I. SILNY
    II. ADRENALINA
      dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji maksymalna rana wynikająca z sumy kostek na akcję
    III. TWARDY JAK DIAMENT
      -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość, raz na miesiąc podczas modlitwy otrzymuje dar od swojego patrona
    IV. MAGICZNY ŚPIEW
      raz na walkę/polowanie, obniżenie o 2 liczby sukcesów przeciwnika

    BŁYSK PRZYSZŁOŚCI
      Ostatnie użycie: 10 / 06

    kryształ szczodrobliwego -- / --
    kryształ ideału -- / --
    kryształ kolekcjonera -- / --


    kamienie szlachetne: 14
    2x agat, ametyst, bursztyn, 2x cytryn, 2x diament, 2x koral, 2x onyks, 2x szmaragd

    pożywienie: 0/4 mięsa | 7/4 owoców
    - | 2/4 truskawek, 2/4 orzechów laskowych, 2/4 gruszek, 3/4 jabłek

    fabularnie: pergamin z piktogramami; naszyjnik ze szmaragdem i srebrną zawieszką; futro kotołaka, żbika, wilka
    mechanicznie: szalik [chroni przed zimnem rasy nieodporne na chłód]; czapeczka [jednorazowo chroni łeb przed smoczym oddechem]; rzeźba szczęki Zewu Płomieni [jednorazowo - +3 sukcesy do ataku w pysk]
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-25, 23:58   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Szła uważnie za tropem nie chcąc niczego przeoczyć. Starała się wyłapać jak najwięcej bodźców zewnętrznych. Każdy szelest, każdą zmianę woni czy też każdą drobnostkę znajdująca się w scenerii w jakiej się znajdowali. Nie chciała niczego przeoczyć. Zaciągała mocno zapachy szybko przypisując je ich właścicielom. Szła na południe za tropem, który jak na złość doprowadził ją do miejsca, w którym wydarzył się totalny chaos. Natłok odcisków łap. Zupełnie nie mogła rozpoznać, które należą do zająca, a które do innego zwierzęcia. Nakładały się na siebie. Zastanawiała się co właściwie mogło się tutaj wydarzyć. Czyżby ktoś zdążył dorwać jej zająca? Już chciała przejść do węszenia. Charakterystyczna woń zająca powinna ją ostatecznie doprowadzić do zwierzyny. Stawiała niemalże bezszelestnie łapki. Zatrzymała się nagle w bezruchu, podnosząc pyszczek z postawionymi uszami, które nasłuchiwały szelest w krzakach. Szybko tam pobiegła, jednak zastała tam jedynie złamaną gałązkę, którą zaraz obwąchała. Wyraźnie było czuć, że to zając na nią stanął. A więc była na dobrym tropie! Wsadziła nos w trawę i kiedy odnalazła dalszy trop ruszyła za nim. Musi go chociaż zobaczyć! No i może trochę pogonić. Jednak nie poddawała się. Kierunek tropu nieco odbił się na zachód, więc uparcie szła z nosem w ziemi i uszami postawionymi na baczność, niczym sprawne antenki. Spojrzała na krzak, na którym zając znowu zostawił nieco swojego futerka. Może on też zmieniał sierść na zimową? To go niestety zdradzało i Nivis dreptała mu po piętach.
 
 
Lawina Obłoków 
Piastun Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Opiekun: Echo Istnienia na zawsze w serduszku
Partner: Szukam kawalera
Wiek: 23
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 206
Wysłany: 2019-11-26, 10:58   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 4| A: 2
   U: W,B,Pł,M,L,Skr,A,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przybrany rodzic;


Uciekł jej! Co za rozczarowanie! Ale nie zamierzała się poddać. Jeśli nie udało się tym razem, to następnym na pewno złapie dwa zające. Bo porażki szykują nas na dużą dawkę pozytywności. Tak przynajmniej myślała. Chociaż, żeby takiego szaraka dogonić, chyba będzie musiała poćwiczyć nad prędkością.
-Był szybki jak wiatr, ale następnym razem mi się uda
Powiedziała, podchodząc do Przesilenia. Usiadła wygodnie obok niego i obserwowała jak radzi sobie Nivis. Może chociaż jej się uda.
_________________


I. Ostry Wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
II. Empatia - -2 ST do mediacji, -2 ST do nakładania więzi.

Inne:

»Czapeczka firmy "Chochlik Miłości" (Jednorazowo; Chroni łeb przed smoczym oddechem)
»
Skarpetki na wszystkie cztery łapy firmy Chochlik Miłości (Jednorazowo chronią kończyne przed lodowym oddechem)

KK: Dzióbek
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | M: 1 | P: 2 | A: 1
L, A, O, Skr: 1
 
 
Przesilenie Północne
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 50
Płeć: Samiec
Opiekun: Sztorm Stulecia
Mistrz: Sztorm Stulecia
Partner: Sosnowy Pocisk
Wiek: 20
Dołączył: 04 Sie 2019
Posty: 2603
Wysłany: 2019-11-26, 21:03   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 3| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,Kż,MP,MA,MO: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Twardy jak diament; Magiczny Śpiew;


    Nivis, zmotywowana pomimo widocznego chaosu, zanurzyła się w trawie i ruszyła za tropem, sprawnie podążając za króliczym zapachem. W końcu ten był jednak odrobinę świeższy, niż większość tropów; wiatr potrafił prędko go zniszczyć, rzadko zostawiając na długo wyraźnym.
    Tak jak i Chmurka chwilę wcześniej, i Nivis dostrzegła poszukiwane przez siebie zwierzę – i tym razem nie same wystające z liści uszy, a całą postać zająca. Biały jak mleko, z beżowymi plamkami na grzbiecie, zatrzymał się, zestresowany, wpatrzony tępo w bok, w stronę, z której dobiegł go smoczy szmer. Różowawy nosek poruszał się niespokojnie, aż w końcu, gdy tylko młódka postawiła kolejny krok – czmychnął zaraz, wpadając w kępkę traw.
    Było blisko! – roześmiał się. – Jestem pod wrażeniem, mi niespecjalnie dobrze wychodzi podążanie za śladami, gdy jest mi to potrzebne – Uśmiechnął się. –[color=#5b5b5bae] Na polowaniach zawsze okazują się zbyt stare lub skomplikowane.[/color]
    Odetchnął głęboko, nabierając powietrza, zerkając na Złotą Twarz powoli skłaniającą się ku kresu horyzontu.
    Chyba wystarczy nauk na dziś. Wracamy? – zapytał, chociaż szykował się już do wrócenia z młodymi z powrotem na tereny obozu, powoli kierując się w stronę, z której przyszli. – Chmurko, wróć z nami do groty, myślę, że Echo nie będzie miała nic przeciwko. Wrócimy późno, przenocujesz w Przystani – zaproponował. Wyglądało na to, że się przyjaźniły; niech pobawią się odrobinę!
    Jeżeli zaś pisklęta nie wyraziły sprzeciwu, ruszył za nimi, puszczając je przodem, wracając na tereny Wody.

    // Nivis - Śledzenie I. //
_________________



[KK] B Ó J K A - chmurnik
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | M: 1 | P: 3 | A: 1
L, Skr, MP, Śl: 1| MO, MA: 2
    I. SILNY
    II. ADRENALINA
      dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji maksymalna rana wynikająca z sumy kostek na akcję
    III. TWARDY JAK DIAMENT
      -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość, raz na miesiąc podczas modlitwy otrzymuje dar od swojego patrona
    IV. MAGICZNY ŚPIEW
      raz na walkę/polowanie, obniżenie o 2 liczby sukcesów przeciwnika

    BŁYSK PRZYSZŁOŚCI
      Ostatnie użycie: 10 / 06

    kryształ szczodrobliwego -- / --
    kryształ ideału -- / --
    kryształ kolekcjonera -- / --


    kamienie szlachetne: 14
    2x agat, ametyst, bursztyn, 2x cytryn, 2x diament, 2x koral, 2x onyks, 2x szmaragd

    pożywienie: 0/4 mięsa | 7/4 owoców
    - | 2/4 truskawek, 2/4 orzechów laskowych, 2/4 gruszek, 3/4 jabłek

    fabularnie: pergamin z piktogramami; naszyjnik ze szmaragdem i srebrną zawieszką; futro kotołaka, żbika, wilka
    mechanicznie: szalik [chroni przed zimnem rasy nieodporne na chłód]; czapeczka [jednorazowo chroni łeb przed smoczym oddechem]; rzeźba szczęki Zewu Płomieni [jednorazowo - +3 sukcesy do ataku w pysk]
Ostatnio zmieniony przez Przesilenie Północne 2019-11-26, 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nyja 
Gracz
Góra



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 16
Płeć: Samica
Opiekun: Chochlik Miłość
Partner: Nie, bo po co?
Wiek: 14
Dołączyła: 02 Cze 2019
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-26, 14:39   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 2| A: 3
   U: W,B,L: 1
   Atuty: Mocarny


Podekscytowanie.
To czuła właśnie samiczka, podekscytowanie które napędzało ją do działania, wiedziała że wszystko będzie ją boleć...ale! SIĘ CZEGOŚ NAUCZY! Co chwile może nie zwracała uwagi na otoczenie i co chwilę wpadała na coś ale trudno! Kiedy doszła co dopiero spróbowała się uspokoić więc siadła i poczekała aż zacznie. Wtedy ogarnęło ją uczycie strachu...bo jak zrobi z siebie pacana? Ciapę? Jej ogon drgał ze stresu...ale teraz już nie ucieknie. Trzeba Czekać.
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1303
Wysłany: 2019-12-27, 18:36   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 1
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Khardah rzadko bywał na terenach wspólnych. Jak zresztą spora część jego rodzinki. Nie lubił opuszczać terytorium Plagi i robił to właściwie tylko, gdy miał wystarczająco istotny powód. Albo ktoś go nieoczekiwanie wezwał, powiedzmy, na pomoc.
W tym przypadku jednak coś innego nakazywało mu ruszyć leniwy zad. Obowiązek i chęć wzmacniania własnego stada. Wylądował głośno, podburzając śnieżny puch pokrywający Księżycową Łąkę.
Czekała na niego samiczka, która do tej pory mignęła mu w Pladze raz, może dwa. Nie taka znowuż młoda. Na oko kilkanaście księżyców pozwoliłoby jej zostać już adeptką. Przeszkodą były zapewne konieczne do odbycia nauki. A może i niechęć do rozpoczęcia w pełni samodzielnego życia? Cóż, Khardah nie zwykł w to wnikać.
Młoda z całą pewnością pachniała ich Piastunem, choć nie była do niego podobna, co zresztą nie dziwiło. Wiadomym było, że Burek lubił przygarniać pisklęta. Jak jej było...? Ach, Nyja.
Zmrużył ślepia, kiedy stanął przed nią, taksując ją przeciągłym, oceniającym spojrzeniem, wręcz krytycznym. Wydał z siebie pomruk zastanowienia, pochylając nieznacznie ku niej łeb.
- Nyja. Wygląda na to, że jesteś już gotowa, by dowiedzieć się, jak używać swojego ciała, by odbierać życia... i chronić własne - zaczął, nie spuszczając z niej przenikliwego wzroku. - Niedługo zaczniesz sama polować, może i walczyć z innymi smokami, jeśli tak zadecydujesz. Nauczę cię tego, co niezbędne, ale musisz słuchać mnie i respektować moje polecenia. Czy to jasne?
Nie miał ani siły, ani chęci na użeranie się ze szczeniakami, które same nie wiedziały, czego chcą i nie szanowały poświęcanego im czasu i dzielenia się z nimi wiedzą. To, czego wymagał, to zaangażowanie. I własne chęci. Nikogo nie nauczy walczyć, jeśli jego uczeń nie będzie miał w sobie potrzeby, by te nowe umiejętności przyswoić. Wypuścił przez nozdrza strzępy dymu.
- Na początek... powiedz mi, co wiesz do tej pory. Po co smoki walczą?
_________________


 
 
Nyja 
Gracz
Góra



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 16
Płeć: Samica
Opiekun: Chochlik Miłość
Partner: Nie, bo po co?
Wiek: 14
Dołączyła: 02 Cze 2019
Posty: 160
Wysłany: 2019-12-27, 22:52   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 2| A: 3
   U: W,B,L: 1
   Atuty: Mocarny


Spojrzała zmrużonymi oczami na smoka, była chętna ale strasznie się denerwowała jednak starała się uspokoić. Wstała i dalej z zmrużonymi oczami przytaknęła głową na słowa wojownika Plagi. - Jasne - Mruknęła i otwarła szerzej oczy, czyli....musi się skupić! Wysłuchała pierwszego jak na razie polecenia i otworzyła pysk. - Smoki walczą po to by się bronić jeśli ktoś ich zaatakuje - powiedziała z błyskiem w oczach - Smoki z innych stad lub z tych samych mogą się tez wyzywać do walki żeby doskonalić techniki... - mruknęła i przez chwilę zastanowiła się czy na pewno mówi dobrze, jeśli powie źle...trudno najwyżej zrobi z siebie błazna. Spojrzała pytająco, chciała usłyszeć czy dobrze odpowiedziała!
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1303
Wysłany: 2019-12-28, 20:08   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 1
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Zauważalne nawet na pierwszy rzut oka emocje samiczki nieco go przytłaczały, ale cóż... entuzjazm był raczej cenionym elementem. Podobnie jak chęć do nauki.
Emocje, nawet silne, nie były szkodliwe. Przynajmniej póki nie dostawało się przez nie w pysk.
Odpowiedź Nyji była... poprawna. Pogrom mruknął z zadowoleniem, że nie palnęła jakiegoś "dla zabawy" albo klasycznego "nie wiem". Zaraz potem jednak uniósł łuk brwiowy wyczekująco.
- I...? - ponaglił, sugerując, że jest coś jeszcze.
Pokręcił łbem po chwili oczekiwania, postanawiając rozbudować, by Nyja miała jak najszerszą wizję.
- Tak, smoki uczą się walki, żeby móc się obronić. Ale też żeby bronić to, co dla nich drogie... Stado, rodzinę, bogactwo. Każdy ma inną motywację - zaczął cierpliwie i ze spokojem. - Uczą się też walczyć po to, żeby w razie konieczności potrafić zabijać. Nie tylko inne smoki. Te umiejętności są też niezbędne do polowania na zwierzynę albo walki z drapieżnikami. Jesz mięso, Nyja? - dopytał swobodnie, choć w duchu skrzywił się lekko. Nie miał pojęcia, co odwalało smokom - drapieżnikom - że masowo zaczynały ostatnio żreć zielsko i korzonki zamiast mięcha, ale nie zwykł wnikać.
_________________


 
 
Perspektywa Wieczności 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 71
Płeć: Samica
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1957
Skąd: Kalisz-Chorzów-Cieszyn
Wysłany: 2020-01-10, 20:56   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 2
   U: L,Pł,A,W,MA,MP,Kż,Skr,M: 1| B,Śl: 2| O:3
   Atuty: Wrodzony talent, Empatia, Nieugięty, Znawca terenów, Wybraniec Bogów


// To będzie uber dziwne... Pisanie swoimi dwoma postaciami, mmm, chyba jestem samotna xD

Smoczyca przybyła tu nocą, słysząc wyjątkowo dziwną prośbę, na dodatek mentalnie splątaną w dziwym narzeczu. Znała już ten głos - karmiła skunksa od tego dziwnego jegomościa, a teraz przybył czas na jego właściciela. Tym jednak co najbardziej zaskoczyło Aank, była dziwna ilość mięsa. Czyżby gad miał drugiego kompana? Miała co do tego znaczne wątpliwości, ale nie było innej opcji, niż to sprawdzić.
Poprosiła oboje swoich nośnych kompanów o pomoc, spoglądając z wyraźną wdzięcznością na Amalteę, od której oboje z Opalem nie wymagali tak fizycznej pracy. Ta jednak sama wydała się dziwnie poruszona głosem, jaki przemówił w ciszy umysłu smoczycy, jakby poznając go.
Podzielili się więc mięsem, każde z nich niosło pół porcji w jukach, biegnąc łeb w łeb, powiewając grzywami i majestatycznie mieniąc się w świetle księżyca. Byli jak zabójczy tabun, przed którym tratowania obawiać mógł się nie jeden smok.
Po za, najwyraźniej, tym jednym olbrzymem.
Pierwsza zaryła o ziemię Aank, wpatrując się w poczwarę rozszerzonymi źrenicami.
Kelpie także wydawał się przerażony. Zaczął się cofać, unosząc szyję i rżąc nerwowo.
Amalthea zatrzymała się spokojnie, wyraźnie dla nich. Spoglądając na Absolema pokłoniła jedynie szyję - ten zaś to odwzajemnił.
Perspektywa Wieczności chwilę zastanowiła się jak dobrać słowa, by nie obrazić wyjątkowo spasłego wężowego, znacznie swoja masą przerastającego Dar Tdary, choć mogła się jedynie spodziewać, że są podobnej rasy... Walczyła ze sobą, by nie patrzeć na podwojoną parę łap.
Rozumiała już, dlaczego gad ten potrzebuje tak wiele mięsa.
Pokłoniła przed nim nerwowo łeb, sztywnym ptasim ruchem, niezdolna wysłowić się i postanawiając skupić na swojej pracy. Podeszła najpierw do Opala, by zanucić do niego uspokajająco i paszczą zdjąć jego torbę na ziemi. Następnie zdjęła ciężar z boków jednorogini, ułożyła jeden wór obok drugiego i samemu rozplątała własne juki.
Wyjęła zawartość i ułożyła potężny stos wciąż świeżego mięsiwa [6/4] na dwóch skórach. Łapy drżały jej, gdy cofała się o parę więcej kroków, niż zwyczajowo czyniła to podczas karmienia. Starała się wytrzymać spojrzenie przerażająco okrągłych, czerwonych ślepi.
- P-proszę, to dla Ciebie. Mam nadzieję, że wystarczy. - Powiedziała, po czym ugryzła się w ozor. Chyba nie zabrzmiało najmilej? Spłoniła się i obróciła łeb ku swoim kompanom. - Nooo, smacznego! Późno już, musimy się zbierać, dobrego dnia, znaczy się nocy, znaczy... PA! - Wydukała, po czym zaczęła biec truchtem, nie oglądając się na kompanów.

Jednorogini nie pobiegła jednak za wybraną przez siebie smoczą towarzyszką, układając się za to niedaleko smoczego ogona i wysyłając mu napiętą myśl, która mówiła w dużym skrócie:
*Wieki Cię nie było*
_________________

Opal oraz Amalthea zostali wypuszczeni.

Pisklę, Adept
Młoda by Szkarłat
ATUTY:
I: Wrodzony talent
II: Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
III: Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
IV: Znawca terenów - Ran na dwa tygodnie dodatkowa sztuka poszukiwanego kamienia/ 4/4 pożywienia
V: Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu.

Mechaniczne: Kryształ Pojętnego (w formie naszyjnika z dziczycz kłów), Kryształ Szamana, Kryształ Kolekcjonera
Fabularne, zwykle noszone na sobie: pióro Światłości Erycala, bransoletka z muszelek od Echa Istnienia, różowy opal na rzemyku


Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne
Ostatnio zmieniony przez Perspektywa Wieczności 2020-01-10, 20:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wijąca Łuska 
Adept Wody
Gargantuiczna 8rnica



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 65
Płeć: Samica
Partner: Żaberzwłok
Wiek: 22
Dołączyła: 04 Gru 2019
Posty: 67
Wysłany: 2020-01-10, 21:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 1| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1
   Atuty: Wierny druh; Chytry Przeciwnik;


"Grozeszły się po mrokolicy
Smokropne strasznowiny:
Dziwolęk znowu smokolicy
Ponurzył się w grzęstwiny."

    Wija czekała już, ciesząc się miejscosferą i chyląc w zwałach swojego cielska maleńskiego, lulającego skunksika, który czerpał ciepłotuchę z jej bliskości.
    Leżała więc myśląc jak fascynował ją tutejszy system klasowy, motywujący niektóre jednostki do altruistycznego oddawania jadła, a nawet przyciągał, by samemu dotrzeć i wyłożyć je przed zainteresowanym. Nie mogło narzekać - jej własne polowanie było porażką, może nie w gwoli bogactwa przeżyć, zdecydowanie atoli jeśli myślało się o zdobyczach materialnych. Nawet ony tenże przeciwnik, którego agresje ucichała - pozbawiony był jakiejkolwiek jadalnej części. Zyskała więc poznanie driady i fascynujący szkieletor do powieszenia w grzybopieczarze.
    A także głód. Przerażający głód.
    Wiła wiła się w cichej agonii. Jej organy skwierczały, piszczały, grzęszniały i wiercząc świrypły.
    Miękkoblask bagiennej żółci sączącej się z jej zdobionych półkolistymi błonami boków wojował z otaczającym mrokiem, kreśląc jej poplątaną, monstrualną sylwetkę na tle ośnieżonej łąki.
    Aż przybyła ona.
    Wybawczyni.
    Absolem nie obraził się na niestosowną reakcję, jak prawdziwy stwór z mroków rzucając się łukowatym susem na kopiec mięsiwa [6/4] zdolny nakramić jego zmutowane - wedle tutejszych schematów - olbrzymie cielsko. Długie, cieniutke zębiszcza stworzone zdawały się dla makabrycznego widowiska pożerania, wchłaniania i znikania żarła. Skunks nawet nie poruszył się, gdy ciało jego opiekunki pulsowało od samozadowolenia. Wreszcie była syta.
    Wypuściła potężny kłąb smogu, teraz dopiero zauważając zniknięcie Łowczyni i białą drobną bestię, która dotułała się do jej boku. Ułożyła się wygodniej, bardziej myśląc już o Żaberzwłoku, a i ogonem okrywając jednoroginię.
    - Także cieszy mnie Twój oddech, Lady Amaltheo. Nie spodziewałam się ujrzeć jeszcze Twoje blade lico i to pod starą dawną postacią. Dobrze widzieć stare oczy. Opowiedz mi co jeszcze Cię spotkało, w końcu... - I tak mówiła jej, a jej monolog ciągnął się w ciemność, nie znając słownej odpowiedzi. Wkrótce zapadła w przerywany sen, zatopiony przez morze, którego bałwany stanowiły spienione karki jednorożców, walczące zaciekle z płonąca sylwetką czerwonego byka.
    Kiedy obudziła się, drżąc niespokojnie, Amalthei już nie było.

    // wierszyk: Dziwolęki - Antoni Marianowicz/ Hanna Baltyn. Historie Amalthei jak zawsze Peter S. Beagle <3
_________________


Kalectwa:
- Absolem posiada 4 pary łap! W związku z tym potrzebuje 6/4 mięsa, żeby zaspokoić swój głód.
- Hemafodyta


Atuty:
Chytry przeciwnik
- "Czyżbyś nie był pewien tego, co widzisz, przyjacielu?"
W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.

Motywy muzyczne:1, 2, 3


KK - skunks Żaberzwłok
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
Pł, B, A, O, Kż :1
Ostatnio zmieniony przez Wijąca Łuska 2020-01-10, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Genai 
Gracz
Scaleni w myśli



Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samiec
Wiek: 22
Dołączyła: 10 Sie 2019
Posty: 47
Wysłany: 2020-02-02, 14:42   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| MA: 2
   Atuty: Wierny druh, Pamięć Przodka


Przytłoczony smoczym towarzystwem Muji nalega na zmianę otoczenia, toteż Scaleni znikają z zajętej ziemi, kontynuując pełne niebezpieczeństw, samotne życie. Nie jest to nowe doświadczenie, lecz różowa cząstka związanej w całość duszy, nie zdolna jest bytowania w rzeczonych warunkach i prosi o ofiarowanie poprzedniemu odkryciu kolejnej szansy. Następuje powrót.
Głód wykręca trzewia obu ciał, ale żadne nie formułuje winy przeciwko drugiemu, pozwalając sobie w ciszy na poszukiwanie
Jesteś mięsożercą, w ramach głodu mógłbyś zrobić wyjątek. Albo chociaż zrobić go dla mnie

Płetwa Muijego znów dawała się we znaki, a że samo przypomnienie jego dawnej sprawności nie było zdolne przyćmić ryb na tyle, aby mógł je złapać, musiał przetrawić dokładnie ten sam los, co jego druga połowa. Los nie był niestety zbyt pożywny. Kory drzew, ani kości pozostawione po posiłkach innych stworzeń zresztą również.
Nie chcę tak umierać
Koncept śmierci jest fascynujący Muji, nie dyskryminuj go wyłącznie dlatego, że wcześniej nie po drodze było ci go zgłębić. Należy dostrzec jak wiele nowych ścieżek otwiera nam ta nowa perspektywa, czym jest ból którego nie sposób się pozbyć, czy nie jedynym wysłuchanym błaganiem naszych ciał, abyśmy scalili się z przestrzenią, której odmawialiśmy jedności przez tak wiele cyklów? Oh tak - mówi wyciągając się na chłodnej trawie. Czuje jak wilgoć próbuje wniknąć pomiędzy łuski, ale powstrzymuje je wyłącznie cienka bariera żywotności
Nic z tego nie rozumiem, ale jeśli właśnie planujesz umrzeć to...! Przestań
Śmierci nie ma Muji. Ale jeśli jesteś zainteresowany co czyni drugie ciało; wyleguje się właśnie na grzbiecie z rozpostartymi skrzydłami i chłonie otaczającą je energię. Czy wyobrażasz sobie jak cudownie byłoby żywić wyłącznie energię słoneczną?
Nie...
Niech nie będzie taki zamknięty. Co jeśli głód uzależnia nas od cielesności, a bólem szantażuje abyśmy w niej zostali?
_________________

~
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: Pł,A,O,Skr I
[color=#994dcf] × [color=#8b2780] × [color=#f2acef]

× Atuty ×
.
pamięć przodka > -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie
 
 
 
Wyzwolony Rozrabiaka 
Zastępca Ziemi
Zielono mi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Opiekun: Strażnik Gwiazd
Partner: Lisia Mistyfikacja
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 930
Wysłany: 2020-02-02, 15:16   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,W,Pł,M,A,O,Kż,MP,MA,MO: 1 | Śl,Skr: 2
   Atuty: Zwinny, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Wybraniec bogów


Rozrabiaka czasem przechadzał się po terenach wolnych, był to to dobry sposób, by wpaść na kogoś nowego i wymienić kilka zdań. To też widok brązowego samca leżącego na polanie go nie zdziwił. Jednak było coś niepokojącego w minie nieznajomego, coś co sprawiło, że Wyzwolony podszedł bliżej. Z doświadczenia wiedział, że na terenach wspólnych trzeba się spodziewać wizyty innego smoka w każdej chwili, to też bezceremonialnie powiedział.
- Hej. Co w górze?- Zachichotał podchodząc jeden skok do samca. Wyglądał marne, jakby nie jadł od paru księżyców. Na szczęście, łowca nosi ze sobą część swojego suszonego mięsa, w razie gdyby potrzebował kogoś nakarmić poza jadłodajnią.
-Coś słabo wyglądasz, jesteś głodny? Masz…- Sięgnął łapą do torby i wyciągnął z niej 4/4 mięsa, które podał nieznajomemu.
-Jestem Wyzwolony Rozrabiaka, łowca ziemi. Nie słyszałem nigdy o tobie, jesteś z Ognia?
_________________

    "Sometimes it's best to stop and appreciate the little things."~James "Smoke" Porter
Atuty♣

»Chytry Przeciwnik W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji
smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST Następne użycie (20.05)

»Poszukiwacz Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do testów na Percepcję (niepołączonych z żadną umiejętnością). Następne użycie (01.05)
Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

»Wybraniec bogów Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy/dla uzdrowicieli raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu. Następne użycie (19.05)

Narracja #7a4c25Dialogi #609170Mentalna #ab2c44

Terraria
(Żywiołak Ziemi)
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
U: MA,MO,Skr: 1

kp
 
 
Genai 
Gracz
Scaleni w myśli



Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samiec
Wiek: 22
Dołączyła: 10 Sie 2019
Posty: 47
Wysłany: 2020-02-02, 21:09   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| MA: 2
   Atuty: Wierny druh, Pamięć Przodka


Uprzejmość niektórych nie zna granic! Nie muszą nawet znać drugiego ciała, żeby połączyć się z nim empatyczną nicią, a potem zbadawszy jego stan, zareagować na jego korzyść! Rzecz jasna nie każdy tryskał niepohamowaną wolą dobroci, więc nigdy nie przestawała istnieć szansa iż mięso napełniono śmiercionośną trucizną, choć również takie ryzyko czyniło przedśmierć bardzo ekscytującą!
Raczej nie chciałby otruć smoka z Ognia
Czy jest z Ognia? Dopiero na to pytanie podrywa się i spogląda w ślicznie wyrzeźbione niebieskie kryształki, swojego drzewnego dobroczyńcy. Różowe ślepia analizują je przez moment, w szczerej fascynacji, a następnie kontynuują eksplorację, czujnie badając jego szczupłą sylwetkę, jakby zanotowany kształt miał na stałe, w pełnym detalu odbić się w kolekcjonującej obrazy pamięci
-
Ahhha. Hacumm Wyzwolony Rozrabiako - wypowiada szablastozębny, uśmiechnięty pysk. Spersonalizowane różnoraką częstotliwością dźwięki są przyjazne, a kolorowa cielesna powierzchnia obudowująca niewielką tworzącą tę magię krtań zdaje się wyrażać podobnie dodatni nastrój, jakby cała forma była wyłącznie zlepioną w całość materializacją cząsteczek ciepła i uprzejmości
Jeśli to jest poezja, którą próbowałeś mi wyjaśnić...
Shush! Obudowana kolorowym pancerzem forma podnosi się i siada przed brązowym samcem. Dobry pan dostrzega, że nieznajome ciało jest większe od jego własnego, ale znając tutejszą różnorodność kultury, a także jego otwarte powitanie, najpewniej nie uzna tego za przytłaczające
-
W górze dostrzegliśmy brzemię wody wędrującej w przestrzeni, z dala od cząsteczek składających się na jej bliskich, a to przypomniało nam o wartości własnego życia, które właśnie, najdroższy zdołałeś uratować! O ile możemy mówić do ciebie najdroższy, bo kulturowo może to być nieodpowiednie - chichocze podchodząc nieco bliżej, żeby sięgnąć po darowane mięso. Nie ociąga się nawet z wypchaniem nim swoich spragnionych trzewi, choć nie pochyla się nad mięsnym surowcem, a z precyzją ludzkiego kucharza odcina kawałek po kawałku, przy pomocy swych zakrzywionych szponów. Zachowuje bojową czujność, a jednocześnie otwartość
A co ze mną? - pyta delfin, czując jak spełnienie złączonego z nim ciała pobudza jego własny system trawienny. Czyżby Muji sądził, że nikt o niego nie zadba?
-
Czy z Ognia hmm? - zatacza koło do pytania, którego istnienie niechcący gdzieś się zapodziało. Hmmm... Ciało było rzeczywiście niczym wykute w płomieniu brutalności życiowych doświadczeń, lecz... - Pytał o stado. Stado. Ogień - Nie byłoby to kłamstwo, jeśli obrać wariant, w którym każde dramatyczne doświadczenie przetrwane w przeszłości definiuje się jako "pochodzenie z Ognia", lecz istotnie, wtedy wszyscy musieliby do niego należeć, a tedy pytanie o to byłoby bezpodstawne
No cokolwiek
-Czy byłbyś łaskaw odstąpić nam jeszcze kawałka swojej zdobyczy? Mamy jeszcze wodnego towarzysza, który tam niedaleko, kona z głodu - pada pytanie, a następnie trójpalczasta łapa unosi się w powietrze, a następnie wskazuje w stronę oddalonego od konwersujących ciał jeziora. Nic tam oczywiście nie widać, bo Muji jest nieśmiały.
_________________

~
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: Pł,A,O,Skr I
[color=#994dcf] × [color=#8b2780] × [color=#f2acef]

× Atuty ×
.
pamięć przodka > -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie
Ostatnio zmieniony przez Genai 2020-02-02, 21:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wyzwolony Rozrabiaka 
Zastępca Ziemi
Zielono mi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Opiekun: Strażnik Gwiazd
Partner: Lisia Mistyfikacja
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 930
Wysłany: 2020-02-02, 22:32   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,W,Pł,M,A,O,Kż,MP,MA,MO: 1 | Śl,Skr: 2
   Atuty: Zwinny, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Wybraniec bogów


Wyzwolony uśmiechnął się miło, gdy dowiedział się, że znalazł się w dobrym miejscu o dobrej porze.
-Możesz mnie nazywać Żwawy, jakoś się do tego przyzwyczaiłem.- Powiedział przyjaźnie, czekając cierpliwie, aż samiec zje. Nieznajomy jakoś dziwnie się za to zabrał, ale widocznie tak lubił, więc Rozrabiaka nie oceniał. Głodny smok zawodowo wyminął pytanie o swoje stado, ale to nie mało znaczenia w tej chwili.
-Mam tylko mięso, ale może się skusi jeżeli jest bardzo głodny.- Wyciągnął kolejne [2/4] mięsa i podał je smokowi.
_________________

    "Sometimes it's best to stop and appreciate the little things."~James "Smoke" Porter
Atuty♣

»Chytry Przeciwnik W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji
smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST Następne użycie (20.05)

»Poszukiwacz Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do testów na Percepcję (niepołączonych z żadną umiejętnością). Następne użycie (01.05)
Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

»Wybraniec bogów Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy/dla uzdrowicieli raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu. Następne użycie (19.05)

Narracja #7a4c25Dialogi #609170Mentalna #ab2c44

Terraria
(Żywiołak Ziemi)
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
U: MA,MO,Skr: 1

kp
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 14