FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Ukryty zagajnik
Autor Wiadomość
Teneris 
Gracz
Jakiś obcy


Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Dołączył: 17 Lis 2019
Posty: 51
Wysłany: 2020-01-03, 00:47   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,A,O,MP,Kż,W,MA,MO: 1|Śl: 2|Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Empatia,


Słuchał bardzo uważnie tego, co odpowiadał mu
Cały ten czas, jaki spędził już na wolnych stadach, bez przerwy zastanawiał się nad jednym. Czy prawie całe życie spędzone niemalże samotnie, jakoś nie odbije się na spotkaniach z innymi smokami. Teneris nie lubił porażek i wpadek, która właśnie nastąpiła, kiedy Kres powiedział mu, że liczył na jakąś opowieść od niego na temat magii. Długie, ruchliwe, czarne łuski na ciele samca opadły nagle z niepokojem
- Wybacz. Zrozumiałem, że chcesz abym Ci powiedział ogólnie co wiem o magii a nie opowieść o tym skąd ją znam i tak dalej. No cóż, tam skąd pochodzę nikt nie znał magii. Sam byłem wyrzutkiem i dopiero mój opiekun mi o niej powiedział i nauczył podstaw. To nie tak, że brzydzę się magią czy nie chcę mieć z nią nic do czynienia. Wręcz przeciwnie, używam jej niemal codziennie chociażby dlatego, że mam tylko trzy palce w przednich łapach i na dodatek nie mam kciuka - w tym miejscu uniósł swoją lewą łapę i poruszył trzema palcami - Ciężko czasem coś złapać a nie mówiąc już o pisaniu czy rysowaniu map. Byłem jedynie zaskoczony, że smoki z tej krainy używają tej mistycznej energii do obrony siebie albo atakowania wrogów... Albo zabijania zwierzyny. Ale to nie było zaskoczenie negatywne ale też nie pozytywne, jest to gdzieś pomiędzy. Chcę się tego nauczyć w praktyce z czystej ciekawości
Chwilę milczał ale.. Potem się zaśmiał. Krótko ale był po prostu rozbawiony
- Ah no widzisz, żyłem bardzo dużo bez towarzystwa innych smoków a te co znałem to chciały mnie zabić. No, poza dwoma wyjątkami
Potem już zamilkł i tylko kiwnął łbem, kiedy Kres poprosił aby nie celowali w siebie. Też rozsądniej, właściwie mógł się zapytać najpierw czy w niego celować... Coś za dużo błędów robił ostatnio i się trochę denerwował. Obserwował twór samca, był bardzo ładny i przypominał bałwanki jakie w zimę robiły pisklęta od ludzi. Miał to bronić? A więc teraz magia obrony...

Teneris uważnie obserwował co robi Kres, kiedy pojawiła się dziwna chmura, pierwsze co przyszło mu do głowy to... Garnek. Może. Albo nie? Ogólnie miała to być kopuła co pojawiła się nad bałwankiem, otaczają go bezpiecznie. Kopuła była czarna ale przepuszczała powietrze. Twarda zaś była jak skała, niezniszczalna i bezpieczna. No i była też matowa o gładkiej, równej powierzchni. Pobudził swoje źródło, uderzył prawą łapą w ziemię, aktywując swoją magię aby ta cokolwiek zdziałała.
Druga rzecz jaką stworzył Kres była... Dziwna. Teneris przyglądał się uważnie tej człowiekowatej postaci, zupełnie nie wiedząc z początku co powinien zrobić. Jak obronić smoka, przed czymś co macha łapskami i nie wiadomo co chce robić? Em... A może by tak ją unieruchomić? Teneris wyobraził sobie znowu pnącza tyle że było ich aż pięć. Były dwa razy dłuższe niż ciało "człowieka", matowe, szaro-zielone ale bez kolców, dość niezwykle bo miały być odporne na ogień i lód. Miały wystrzelić z ziemi tuż obok dwunoga i niczym dzikie węże, błyskawicznie obwiązać jego ciało, unieruchamiając ręce i nogi aby nie mogła nimi ruszać. Znowu wykonał swój gest i obserwował czy jego twór się uda.
_________________
A.:Atuty:...
AI Ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
AII - empatia -> -2 ST do mediacji, -2 ST do nakładania więzi
AIII ----
AIV ----
A{Historia Tenerisa}
 
 
Płomień Wiary 
Przywódca Ognia
Kłapouszek



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 43
Płeć: Samiec
Opiekun: Milknący Szept* Światłość Erycala*
Mistrz: Nierozważny Duch
Wiek: 26
Dołączył: 30 Lip 2019
Posty: 1225
Wysłany: 2020-01-04, 19:24   
   A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 4
   U: W,B,M,Pł,L,Skr,A,O,Kż,Śl,MP: 1|MA,MO: 2
   Atuty: Atrakcyjny, Szczęściarz, Twardy jak diament


Czarodziej skinął łbem słysząc jak Teneris nawiązuje do wcześniejszego tematu i dokładniej wyjaśnia swoje dotychczasowe obcowanie z magią. Było jak najbardziej racjonalne, Kres również nie posiadał kciuków i doskonale rozumiał ten problem, aczkolwiek zapewne w przeciwieństwie do Tenerisa miał znacznie mniej z tym problemów. Póki co nie rozumiał dokładniej czym są mapy, ale kreślenie wzorów przy pomocy łap z pewnością byłoby niesamowicie trudne i zwyczajnie niewygodne.
I też nie mówił nic dalej pomimo zainteresowania tym o czym opowiadał Teneris. Na razie postanowił skupić się na pierwszym zadaniu i zobaczyć jak poradzi sobie z nim Teneris.
Na początku ten stworzył kopułę. Z przyjemnością zobaczyłby jak wygląda taki garnek, ale zamiast tego ujrzeć mu dane było czarną pokrywę wyglądającą na niesamowicie wytrzymała. Ta spisała się w swoim zadaniu, chociaż jeszcze brakowało kilku elementów by czar był perfekcyjny. Powietrze jednak przepuszczała, więc czar można było zaliczyć do udanych i solidnych.
- Spróbuj postawić siebie w sytuacji tej śnieżnej rzeźby. Twoja obrona sprawdziła się doskonale, ale zupełnie oślepiłaby takiego smoka. To wciąż nie najgorsze rozwiązanie do obrony kogoś, ale jeżeli twój przeciwnik chociażby stworzy atak wychodzący spod ziemi to ty będziesz mógł zlokalizować go tylko po samych drganiach maddary, zaś w przypadku obrony czyjegoś życia nawet nie byłbyś świadom takiego ataku. Pamiętaj o tym i nie ograniczaj własnego pola widzenia. - Wyjaśnił mu, po czym spokojnie obserwował jak Teneris wziął się za atakowanie turkusowej istoty. Pnącza pojawiły się, ale tylko cztery sztuki. Mimo to oplątały istotę skutecznie, tylko co dalej?
- Gdy tworzysz ataki, staraj skupić się na niewielu tworach. Pnącza wymagają skupienia i dobrego prowadzenia. Muszą trafić i owinąć się wokół docelowej kończyny. Każdy pojedynczy twór musi mieć określony swój cel i być poprowadzony bardzo dokładnie. To sprawia że im więcej tworów tworzysz, tym większą uwagę musisz im przypisać. Musisz odnaleźć w sobie granicę, odpowiedzieć sobie na pytanie jak wiele tworów będziesz mógł kontrolować na raz i jak dokładne one będą. Poza tym.. Przyjmij że ta istota chce zrobić krzywdę temu śnieżynkowi i każdego przeciwnika który się pojawi musisz spacyfikować. Pnącza pozbawione cierni nie są skuteczną metodą ataku. - Wytłumaczył, mając świadomość gdzieś z tyłu głowy że Teneris chciał tą istotą tylko unieszkodliwić, a nie od razu ranić.. Może.
- To teraz kolejna lekcja! - Zapowiedział. Turkusowa istota rozpadła się i znikła, jak również i jej chmura.
Teraz dookoła śnieżnej rzeźby pojawiła się wrząca lawa. Niesamowicie gorąca i destrukcyjna. jej pojawienie zwiastował głośny syk stopionego dookoła śniegu, zamieniając ją w parę i unosząc w górę. Sama zaś lawa była nawet nieprzyjemna do patrzenia przez dłuższy czas. Jej żar raził wręcz oczy i z łatwością roztopi śnieżynka. Stopniowo więc zaczęła się zbliżać, przesuwać w stronę rzeźby by pokryć zupełnie powierzchnie na której stała.
Zaś "odpowiedzialny" za ten czar był równie ognisty kształt, tym razem przypominając dwunogą jaszczurkę. Ta tańczyła rozbawiona, raz po raz unosząc z zachwytu łapki i uwalniając mnóstwo małych iskierek.
- Najpierw obrona, a potem przejdź do ataku na wrogiego czarodzieja. - Polecił, będąc ciekaw rezultatów.
_________________


Atuty:
Atrakcyjny
Jednorazowo + 1 do Aparycji
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie
Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.

CD Szczęściarz: 21.04.2020

Chytrusek - Lis
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,A,O,Skr: 1


Liquire - Żywiołak Wody
S:1| W:1| Z:1| M:3| P:2| A:1
B,Pł,MA,MO,Skr: 1

 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 50
Płeć: Samica
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2078
Wysłany: 2020-02-07, 22:35   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Gałęzie drzew zaczęły strzelać przy spotkaniu ze skrzydłami smoczycy. Wyciągnięte prosto w białe niebo jak czarne palce upiornych rąk. Opadła na puch z miłym dla ucha chrzęstem i cichym sapnięciem, a wokół zatańczyły drobinki śniegu, które wpadły tutaj wraz z nią przez korony łysych drzew. W powietrzu czuła siarkę, a może tylko tak jej się zdawało, bo wiedziała gdzie jest.
Musiała poświęcić chwilę, aby odszukać umysł smoka, który był jej poniekąd obcy. Owszem, stworzyła Aslaug we własnym ciele, dawała ciepło jeszcze gdy była ledwie jajkiem, ale nigdy nawet nie widziała jej pyska. Było to dziwne uczucie, ale przed wątpliwościami powstrzymywał ją tylko zdrowy rozsądek, fakt, że wszystko się już dokonało i tej decyzji nie odwróci.
Przysiadła obok jednego z czarnych, mokrych od śniegu drzew i przymknęła ślepia, ciesząc się spokojem.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Brakująca Łuska
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Samodzielna lekcja survivalu.
Wiek: 18
Dołączył: 11 Sty 2020
Posty: 57
Wysłany: 2020-02-08, 19:48   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| M: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1
   Atuty: Ostry Wzrok, Parzystołuska


    Początkowo zdawać by się mogło, że mentalne wezwanie nie dotarło do odbiorcy, bowiem Kuszeniu odpowiadała tylko cisza. Nie pojawiła się żadna odpowiedź, nic, co by mogło sugerować, że wiadomość została przekazana, a młoda Ognista leci na spotkanie.
    Zjawiła się jednak, chociaż zajęło jej to potwornie dużo czasu. Jakby nie miała czasu, ochoty lub jednego i drugiego, aby spotykać się z kimkolwiek. Wylądowała jednak przed Kuszeniem, podchodząc nieco bliżej, ale utrzymując dystans połowy ogona, wbijając w nią pozbawione uczuć spojrzenie liliowych oczu. I nic więcej. Po prostu patrzyła, zapamiętując zapach Plagijki, zapisując go w pamięci, ale nie odzywając się ani słowem. Cel wezwania i smok, na którego właśnie patrzyła pozostawał zagadką, a i sama inicjatywa nie pochodziła od niej, dlatego też w jej mniemaniu to do czarodziejki należało przerwanie ciszy i wyjawienie swych zamiarów. W przeciwnym razie Ognista po prostu straci zainteresowanie i odejdzie.
_________________
Motyw muzyczny.

I ~ Ostry Wzrok ~ I
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.


 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 50
Płeć: Samica
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2078
Wysłany: 2020-02-11, 16:43   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


A ona czekała, obserwując przeskakujące z gałęzi na gałąź ptaki, patrząc jak Złota Twarz chowa się za chmurami, a potem ponownie z nich wychodzi. Wędrowała po białym niebie, nieśpiesznie, liżąc coraz to inne drzewa, ogrzewając inne partie jej ciała swoim słabym światłem. Nie było jej zimno, śnieg wokół sprawiał wrażenie kożucha, a drzewa wokół broniły przed wiatrem.
I w pewnym momencie któryś promień słońca przecięła sylwetka tej, którą wzywała. Wylądowała, zbyt duża jak na swój wiek i wbiła w nią spojrzenie liliowych ślepi, które wyszarpnęło ją na moment z rzeczywistości z powrotem w Szczyty. Miała oczy jej ojca, jaka szkoda. Kącik ust zadrżał lekko, ale nie zaburzył spokojnej nieruchomości pyska, stanowiącego niemal lustrzane odbicie córki.
Milczała przez chwilę, przesuwając spojrzeniem po jej smukłej sylwetce, wywernowym ciele, czarno-białym, z przebłyskami brązów i fioletów. Po beznamiętnym pysku i nieruchomych oczach. Czy to ona? Czy nie powinna być jeszcze smoczątkiem? Wyprostowała się nieco, a wokół niej zaskrzypiał śnieg i zmarznięte, pokryte szronem łuski. Biały ogon wynurzył się spod śniegu, ledwie widoczny i owinął wokół łap.
- Witaj, Aslaug. - Odezwała się głosem nieco zachrypniętym, niskim, niosącym ze sobą chłód dzisiejszego dnia. Blade ślepia odcinały się na tle fioletowawej, podkrążającej je skóry. Przyglądała się uważnie, badając reakcję na imię. - Jestem Frar. Mam nadzieję, że Światło powiadomił cię, że jestem twoją matką. Jak to się stało, że jesteś tak... dorosła? - Czy czas płynął w Ogniu inaczej? Gdyby umiała wykrzesać z siebie trochę więcej samokrytyki, zapewne zastanawiałaby się czy nie umknęło jej kilka księżyców albo, że przeceniła swoje umiejętności oceniania wieku smoków. Nie myślała jednak o niczym takim, zamiast tego obserwując Ognistą bezźrenicowym, pustym spojrzeniem, nie próbując się doń zbliżać.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Brakująca Łuska
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Samodzielna lekcja survivalu.
Wiek: 18
Dołączył: 11 Sty 2020
Posty: 57
Wysłany: 2020-02-15, 17:08   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| M: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1
   Atuty: Ostry Wzrok, Parzystołuska


    [Dziękuję za uświadomienie mi, że Zew miał liliowe oczy - nie miałam zielonego pojęcia. x"D Aż się poczułam głupio.]

    Patrzyła na samicę Plagi z paskudną wręcz beznamiętnością. Liliowe oczy wpatrywały się w nią i... Właściwie na tym można by było zakończyć opis, bowiem nic a nic nie dało się z nich wyczytać. Po prostu były, niczym dwa kamienie szlachetne zatopione w bieli łba, nie niosące jednak ze sobą żadnego przekazu, żadnych wskazówek, niczego co mogłoby sugerować obecny stan emocjonalny Ognistej. Słysząc swoje imię z ust dorosłej czarodziejki jedynie powoli zamrugała - ciężko stwierdzić, czy potwierdzając, że tak, to właśnie ona, czy może był to zwyczajny, fizyczny odruch, niezbędny do nawilżenia wysychających powoli oczu.
    - Niektórzy dojrzewają szybciej od innych. - Odpowiedziała neutralnie, przejeżdżając czarnym językiem po wargach. I tyle. Nie skomentowała nic więcej, nie zadała pytania, nie odbiła piłeczki w żaden sposób. Nie popchnęła rozmowy dalej - zamiast tego dalej twardo stała w miejscu, obserwując rozmówczynię, w całości przekazując jej pałeczkę. Oj, ciężki orzech do zgryzienia, już widać było, że kontakty z innymi i prowadzenie konwersacji absolutnie nie były mocną stroną Kuszeniowej latorośli.
_________________
Motyw muzyczny.

I ~ Ostry Wzrok ~ I
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.


 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 50
Płeć: Samica
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2078
Wysłany: 2020-02-17, 10:54   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


[Ojciec Frar miał liliowe oczy, dlatego to było dla niej niemiłe wspomnienie. :D ]

Nie dostała potwierdzenia, że rozmawia właśnie ze swoją córką, ale nie potrzebowała go. Młoda przypominała jej ją samą za młodu, kiedy dopiero uczyła się, jak odzwierciedlać zachowania innych. Powoli uczyła się jak być smokiem, jak układać pysk, gdy się śmiała, jak reagować na smutne słowa, jak udawać zaskoczenie, aby nie odstawać od reszty. Ale przede wszystkim po to, aby osiągnąć korzyści. Nikt nie zaufałby dziwadłu, a ona byłaby wyganiana z każdej społeczności w której przyszłoby jej żyć. Czy Aslaug się uczy? Widziała w niej apatię i beznamiętność, ale może w Ogniu smoki nie zauważały siebie nawzajem? W Pladze nie dało się pozostać anonimowym.
Mlasnęła otwierając pysk, rozświetlony wewnątrz jadowitym połączeniem fioletu i niebieskiego.
- Dobrze traktują cię w Ogniu? Znasz tam kogoś? - Była ciekawa, czy Światło dotrzymał złożonej jej obietnicy. Jajo musiało być przez kogoś ogrzewane, a potem ktoś musiał zainteresować się tym, gdzie podziała się jego zawartość.
Sytuacja posiadania pisklęcia w innym stadzie była jej obca. Nie mogła kierować jej wychowaniem i pilnować, że będzie dokładnie taka, jaka powinna być. Nie miała nad nią kontroli i to było dziwne uczucie, drażniące, jakby ktoś piórkiem połaskotał jej jęzor, a on ciągle dawał o sobie znać. Swojego rodzaju eksperyment stanowił też zagadkę, dostarczając jej wrażeń, których zaczynało jej brakować na swojej ciepłej posadce w stadzie.
Nigdy podczas swoich działań ku zaspokajaniu żądz bodźców nie traciła dobrowolnie kontroli nad sytuacją, ale teraz coraz częściej chciała. Kontrola przygniatała, nudziła, była przewidywalna.
Fioletowe powieki powoli przykryły jarzące się białe ślepia, zaraz odkrywając je, ciągle wpatrzone w córkę. Nie wyglądała na zmieszaną jej brakiem odpowiedzi, Bogowie mogliby przysiąc, że nigdy nie widzieli Frar zmieszanej lub zagubionej.
Pozwalała płatkom śniegu osiadać na jej łuskach. Nie topiły się, zamiast tego zbierały w coraz większych grupach na ostrych krawędziach, znacząc upływ czasu.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 63
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 792
Wysłany: 2020-03-12, 21:13   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


// Iny czas I guess

Krwawy przybył do zagajnika by pomyśleć w spokoju. Ostatnim razem prawie głód zrobił mu krzywdę. Powiedzmy szczerze nie był on Łowcą, to arena była jego domem. W lasach kompletnie nie umiał niczego znaleźć a jak w końcu znajdował jakąś zwierzynę ta mu umykała. Gdyby tylko umiał wyśledzić uciekiniera może miał by lepszą szans na zaspokojenie swojego głodu. Musiał jednak wymyślić jak stać się lepszym w śledzeniu. Gdy tak myślał zaczął mimowolnie badać ślady innych smoków pozostawione na ziemi. Zawsze był to jakiś początek. Jednak nadal potrzebował nauczyciela który pokaże mu co i jak. Niestety wszystkich których znał nie umieli tak dobrze śledzić zwierzyny albo byli na tym samym poziomie co wojownik. No i była jeszcze Chroma ale nadal miał na umyśle te trudne chwile które przeżył i to jak to się na niej odbiło więc wolał na razi jej nie prosić o przysługi. Teraz to on powinien jej usługiwać. No ale nie teraz o tym. teraz liczy się co innego a mianowicie samo nauka bo tylko to mu pozostawało.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:5 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:2
 
 
Czarnoskrzydły
Wojownik Plagi
Ilun Cichy



Stado: Plagi
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Uśmiech Szydercy
Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 1024
Wysłany: 2020-03-12, 23:19   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 3
   U: M,Skr,L,B,Pł,W,Kż,MA,MO,MP: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Magiczny Śpiew;


Ilun ostatnio coraz częściej wybywał z terenów Plagi na tereny Wspólne. Był ciekaw innych smoków, innych stad. Wszak chował się wśród Cieni, a potem Ziemi, a potem Plagi i w niej osiadł. Chociaż w duchu zawsze nazywał siebie Cienistym.
Wolne stada natomiast były...takie same, różniły się tylko nazwą i za każdym razem, gdy spotykał różne smoki, z różnych stad, jego przekonanie się potwierdzało i umacniało.
Tym razem olbrzym wyruszył do Dzikiej Puszczy, szukał jakiegoś dogodnego miejsca do kontemplacji. Spokojnego, najlepiej z odrobiną słońca.
I w końcu znalazł jakiś zagajnik. Hmm...niestety nie był tu sam. Spostrzegł pomarańczowołuskiego smoka. Wciągnął szybko powietrze.
Ziemia.
Chwilę go obserwował, wyglądał na skupionego i chcącego coś...wyśledzić. Ale szło mu to jak po gruzie. Było to widać na pierwszy rzut oka.
Czarnołuski więc wyszedł zza gęstwiny i podszedł bliżej ku nieznajomemu.
- Zgubiłeś coś? - zapytał. Głos Iluna był spokojny, niski, miły do słuchania.
Błękitne ślepia czarnego olbrzyma przyglądały się bez wyraźnej emocji Ziemnemu.
_________________




KK Banyu (żywiołak wody - płaszczka)
S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 1
U: Pł,MA,MO,Skr: 1
 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 63
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 792
Wysłany: 2020-03-13, 16:15   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


Krwawy zaskoczył się obecnością Plagijczyka nie wiedział że go ktoś obserwuje. Miał nadzieje że nie wyszedł na tak dziwnego jak myślał. Wyprostował się i spojrzał na przybysza z tak samo neutralnym wyrazem twarzy jak on.
Wiem jak to wygląda ale pierwszy raz muszę się czegoś nauczyć samemu. niestety nie wiem od czego zacząć. Wygląda na to że śledzenie jest trudniejszą sztuką niż myślałem.
Przyznał szczerze wojownik. Patrząc na swojego rozmówce zastanawiał się czy ta rozmowa skończy się jak każda inna rozmowa z plagą czyli kłótnią i obrzydzeniem czy może tym razem będzie mu dane nie jako zaznajomić się z przedstawicielem tego stada. Kto wiem może i nawet zostaną dobrymi znajomymi?
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:5 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:2
 
 
Czarnoskrzydły
Wojownik Plagi
Ilun Cichy



Stado: Plagi
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Uśmiech Szydercy
Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 1024
Wysłany: 2020-03-16, 18:27   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 3
   U: M,Skr,L,B,Pł,W,Kż,MA,MO,MP: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Magiczny Śpiew;


Ilun pokiwał łbem ze zrozumieniem.
- Hmm... - mruknął tylko, jakby się nad czymś zastanawiał.
Olbrzym przymknął ślepia i jego gadzie wargi delikatnie wygięły się w uśmiechu.
- Najpierw nie rób rzeczy tak chaotycznie. Skup się na swoich zmysłach. Poszukaj bodźców, które będą dla ciebie kuszące, ignorując te, które nie niosą ze sobą przydatnych dla ciebie informacji. Czy smakowałeś kiedyś powietrze? Wiesz, jak wykorzystać słuch, by znaleźć to, czego szukasz? A dotyk? Wiesz jak wykorzystać swoje łapy, by wiedzieć w którą stronę iść? - zapytał, jednocześnie otwierając ślepia i przyglądając się teraz obcemu.
- Jestem wojownikiem Plagi, Czarnoskrzydły, jeśli odpowiedz mi prawidłowo na jedno pytanie, nauczę cię, jak być skutecznym łowcą...A pytanie brzmi: który ze zmysłów jest najważniejszy? - zapytał, z błyskiem w ślepiach.
Ciekaw był, czy mniejszy samiec wie, co i jak. Czy w ogóle umie ruszyć głową. Nie lubił uczyć smoków, które nie myślały.
_________________




KK Banyu (żywiołak wody - płaszczka)
S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 1
U: Pł,MA,MO,Skr: 1
 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 63
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 792
Wysłany: 2020-03-18, 15:49   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


Krwawe oko. Jestem wojownikiem Ziemi.
Krwawy odpowiedział spokojnie i stanowczo. Następnie zaczął się zastanawiać nad tym jak odpowiedzieć. Jednak nie mógł się pozbyć wrażenia że ten wojownik był inny niż reszta plagi. Był przede wszystkim spokojny, chętny do pomocy. I co najważniejsze nie wywyższał się nad przedstawicieli innych stad. Taką postawą na prawdę pokazał się od dobrej strony i Krwawy to cenił.
Cóż nie jestem pewien czy moje rozumowanie jest dobre. Nie jestem łowcą więc nigdy nie zwracałem uwagi na takie rzeczy ale tak na rozum to powiedział bym że Węch. Zapach pozwala wytropić nawet zwierzynę która nie pozostawiła po sobie żadnych fizycznych śladów które można zobaczyć ani nie wydaje żadnych dźwięków które można usłyszeć. Na przykład przelatujący ptak. Często są one ciche i nie zostawiają po sobie śladów fizycznych ale zapachu się nie oszuka.
Powiedział bez zająknięcia wojownik. Miał nadzieję że właśnie patrzył na swojego nauczyciela a nie na kolejnego smoka Plagi który odwróci się do niego tyłem i odejdzie bez słowa. A nawet jak spróbuje to tym razem tak łatwo nie odejdzie. Krwawy był gotowy walczyć o wiedzę w tym momencie więc odejście niczego nie da.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:5 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:2
 
 
Czarnoskrzydły
Wojownik Plagi
Ilun Cichy



Stado: Plagi
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Uśmiech Szydercy
Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 1024
Wysłany: 2020-03-18, 16:23   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 3
   U: M,Skr,L,B,Pł,W,Kż,MA,MO,MP: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Magiczny Śpiew;


Zapamiętał miano wojownika ze stada, w którym wykluła się jego matka. Wojownik, cóż, na pewno nie siłowy, nie był tak masywny, jak olbrzym, był smukły, niczym jego siostra, więc zapewne był to wojownik bazujący na swej szybkości.
- Nie musisz być łowcą, by wiedzieć niektóre rzeczy, tak samo jak nie trzeba być uzdrowicielem, by wiedzieć, że walka niesie ze sobą rany i potrzeba potem nieco odpoczynku i dobrych ziół w połączeniu z magią, by się wylizać - odparł z lekkim uśmiechem, wcześniej wysłuchując odpowiedzi Ziemnego.
Pokiwał łbem.
- Masz rację i jej nie masz - odparł w końcu po chwili ciszy. - To było podchwytliwe pytanie. Nie ma czegoś takiego jak najważniejszy zmysł. Każdy jest równorzędny, do momentu. Przekonasz się na własnym...nosie. Szukaj! - polecił, nieco unosząc głos w końcowym poleceniu.
Nauka była najlepsza przez praktykę, a olbrzym wiedział już, co tutaj mógł znaleźć Krwawy. Teraz do jego ucznia należało, by znaleźć to, co już wyszukał Ilun.
_________________




KK Banyu (żywiołak wody - płaszczka)
S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 1
U: Pł,MA,MO,Skr: 1
 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 63
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 792
Wysłany: 2020-03-19, 00:01   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


Cóż wojownik miał racje odnoście tej całej sytuacji gdzie nie musi się parać pewną profesją by korzystać z umiejętności przypisanych jej. Słysząc odpowiedź Czarnoskrzydłego pokiwał głową na znak zrozumienia. Cóż pierwszą myślą oczywiście były wszystkie zmysły ale wolał wybrać bezpieczną opcję. Nie pomogło mu to jednak w tym co stało się potem. Jego nauczyciel zadał mu zadanie i po prostu odleciał. Krwawy nie kwestionował jego zadania ale przydały by mu się jakieś konkrety. Czego miał szukać? Zwierzyny, rośliny, śladów? A może swojego nauczyciela? Cóż skoro nie miał nic konkretnego znaleźć to pierwsze co rozejrzał się w około. Szukał każdego śladu na ziemi, każdej urwane kory czy gąszczu połamanych gałęzi. Cały czas też nasłuchiwał czy coś nie rusza się w krzakach. Nie zapomniał też o swojej odpowiedzi. Wciągnął powietrze nosem i próbował odróżnić te pochodzące od smoków od tych które pochodzą z natury. Na jego szczęście dobrze znał zapachy wszystkich czterech stad więc obecność zapachów Wody, Plagi, Ognia czy nawet Ziemi nie rozpraszały go już tak bardzo. To było dobrym początkiem by znaleźć sobie jakiś cel coś co da mu konkretną drogę działania.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:5 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:2
 
 
Czarnoskrzydły
Wojownik Plagi
Ilun Cichy



Stado: Plagi
Rasa: Olbrzymi
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Uśmiech Szydercy
Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 1024
Wysłany: 2020-03-19, 16:37   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 3
   U: M,Skr,L,B,Pł,W,Kż,MA,MO,MP: 1| O,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Magiczny Śpiew;


//ale Ilun nigdzie nie poszedł xD

Ilun przyglądał się działaniom, nieco chaotycznym, Krwawego. Jednak wojownik poradził sobie nie najgorzej. W pewnym momencie do jego nozdrzy dotarł przyjemny zapach, zapach krwi. Zapach, który zdecydowanie poruszał każdego drapieżnika. Prócz woni krwi wyczuł także charakterystyczną woń sarny. Zapach ten dochodził z jego lewej strony. Jednak prócz zapachu, wojownikowi także rzuciły się w oczy ślady tej krwi. Kilka plamek czerwieni znajdowało się dokładnie po jego prawej stronie.
- Zastanów się dobrze, który ślad wybierzesz i rusz za nim - polecił Ilun, póki co nie podpowiadając uczniowi, co powinien zrobi.
Czas pokaże, czy Oko ma oko do śledzenia.
_________________




KK Banyu (żywiołak wody - płaszczka)
S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 1
U: Pł,MA,MO,Skr: 1
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 10