FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Sitowie
Autor Wiadomość
Despotyczny Ferwor 
Łowca Wody
Ruhm der Revolution!



Stado: Wody
Rasa: Bagienny
Księżyce: 61
Płeć: Samiec
Opiekun: Axarus... A przynajmniej próbował,
Mistrz: Wszyscy, tylko nikt ze stada wody xd
Partner: Wola Przeznaczenia owo
Wiek: 18
Dołączył: 24 Sie 2019
Posty: 2047
Wysłany: 2020-03-16, 23:15   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 3
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,Śl: 1| Kż: 2| Skr,A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przyjaciel natury; Znawca terenów; Utalentowany;


I tym ktosiem okazał się nie kto inny, jak... Mułek. Mimo przerażających wydarzeń i żałoby, to wciąż musiał wykonywać swoją pracę, która choć na moment odrywała go od jego wspomnień. Gdy bagienny zjawił się na miejscu, od razu podszedł dość blisko samicy nosząc ze sobą dość duży, piękny kosz. Z którego wyjął upieczone i dobrze doprawione mięso[3/4], które podał następnie Słodyczy.
- Proszę. - Rzekł lekko przybity, po czym doszedł kawałek, aby ta mogła w spokoju zjeść.
_________________
♣ Grupa I. Ostry Wzrok ♣
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
♣ Grupa II. Empatia ♣
Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
♣ Grupa III. przyjaciel natury ♣
drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
♣ grupa IV. znawca terenów ♣
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie. (21.09) następne użycie.
♥ Bonus z loterii: ♥
-1 ST we Wtorki!

Despotyczna miłość łaknie aprobaty nawet od świata, który skazuje na zagładę.

♥ Nivis ♥
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
U: B, MA, MO, Skr: 1
KK

♣ Vacija ♣
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: B, Pł, A, O, Skr: 1
KK
Ostatnio zmieniony przez Despotyczny Ferwor 2020-03-23, 15:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Słodycz Życia 
Wojownik Ognia
Kieszonkowy Ognik



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 48
Płeć: Samica
Opiekun: Serce Płomieni
Mistrz: Brak
Partner: Światłość Erycala
Wiek: 18
Dołączyła: 14 Mar 2019
Posty: 365
Wysłany: 2020-03-16, 23:42   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,L,M,W,Skr,Śl,Kż,MP,MA,MO:1|A,O:2
   Atuty: Kruszyna, Chytry przeciwnik, Tancerz,


Kiwnęła łowcy na przywitanie łbem, ciekawsko obwąchując mięso które jej przyniósł. Dlaczego tak dziwnie pachniało? Kiedy wzięła gryza odkryła że jest też odrobinę twardsze. Ale nie mogła zaprzeczyć iż było smaczne. Zjadła więc porcję [3/4] która wystarczała jej by napełnić żołądek do syta. Ten przed chwilą kurczący się boleśnie organ, kiedy tylko pochłonęła posiłek, uspokoił się pozwalając smoczycy na chwilę odpoczynku. Sen w który zapadła raczej mało miał do tego który zażywa się żeby naprawdę odpocząć. Po krótkim odpoczynku podziękowała cicho łowcy i odleciała. Czas zobaczyć co działo się podczas jej snu.

///ZT
_________________
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości.
PRZEZ TEN ATUT MOJA POSTAĆ MIERZY 125 CM


→ chytry przeciwnik- +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz -
+1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.
 
 
Korona Ziemi 
Przywódca Ziemi
Zielono mi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 66
Płeć: Samiec
Opiekun: Strażnik Gwiazd
Partner: Lisia Mistyfikacja
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 1426
Wysłany: 2020-03-29, 12:26   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,W,Pł,M,A,O,Kż,MP,MA,MO: 1 | Śl,Skr: 2
   Atuty: Zwinny, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Wybraniec bogów


Łowca przechadzał się akurat po okolicy, kiedy złapał go ogromny głód. Nie zwlekając wyciągnął z torby [4/4] mięsa i zadowolony zaczął go jeść. Było to mięso królika, które kiedyś ususzył. Smakowało zimowym powietrzem i pachniało śniegiem, tak to jest jak się suszy jedzenie w zimie. Plus jest taki, że żadne robaki się do niego nie dostaną, bo takowe nie funkcjonują w zimie. Zefir dojadł resztę posiłku i oblizał pysk, od razu lepiej. Ruszył potem dalej, nie zatrzymując się w tym miejscu na długo, woda go stresowała.

//tylko karmienie
_________________
    "Sometimes it's best to stop and appreciate the little things."~James "Smoke" Porter
»Chytry Przeciwnik W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji
smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST Następne użycie (20.05)
»Poszukiwacz Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do testów na Percepcję (niepołączonych z żadną umiejętnością). Następne użycie (24.08)
Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
»Wybraniec bogów Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania/misji/bitwy/dla uzdrowicieli raz na tydzień w dowolnie wybranym miejscu. Następne użycie (19.05)

Narracja #7a4c25Dialogi #609170Mentalna #ab2c44
Terraria
(Żywiołak Ziemi)
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
U: MO,Skr: 1 MA: 2

kp
Ostatnio zmieniony przez Korona Ziemi 2020-03-29, 12:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2020-04-01, 11:27   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Jej nierozsądne pomysły musiały się w końcu skończyć nieszczęśliwym wypadkiem. Pech chciał, że był to wypadek, którego obawiała się zdecydowanie najbardziej. Nienawidziła wody i piekielnie się jej bała. Sama kąpiel w płytkiej wodzie była nieco przerażająca, a co dopiero wizja głębokiego jeziora. Chciała się zmierzyć z własnym lękiem i pokazać wodzie kto jest górą? Oczywiście, że chciała. Nawet ona była górą, niestety, dopóki do niej nie wpadła, ale zacznijmy od początku.
Wiosna nadchodziła nieśmiałymi krokami, więc spacer był niezwykle przyjemny przy tak dogodnej pogodzie. Słońce świeciło, częstując wszystkich swoim uprzejmym ciepłem, które idealnie współgrało z orzeźwiającym wiatrem. Przymknęła zadowolona ślepia, rozkoszując się niewinnym spacerem. Odgłosy natury również były kojące, choć śpiew ptaków, był raczej śpiewem godowym, a przyjemny zapach rozkwitających powoli kwiatów, był… również nieprzeznaczony dla niej, ale jednak czerpała z tego przyjemność. Wiosna to zdecydowanie czas miłości, aż było przyjemnie samej Filigranowej, mimo że nie był to jej czas. Nie potrafiła się nie cieszyć z tak przyjemnego czasu miłości i radości. Kto by pomyślał, że w tak przyjemny dzień będzie bliska śmierci?
Dotarła do brzegu jeziora. Spojrzała na wodę w zamyśleniu. Czy to pora roku sprawiła u niej to poczucie, że wszystko jest możliwe? Że poradzi sobie nawet z odwiecznym wrogiem? Podeszła niepewnie do jeziora przedzierając się przez trzciny, aby zmierzyć się z wodą twarzą w twarz. Powiedzieć jej co o niej myśli!
Nie przygotowała się jednak na to, że grunt pod łapami nagle jej zniknie, że straci oparcie. Była zupełnie bezradna w walce z naturą. Próbowała się ratować, ale jej chaotyczne machanie łapami sprawiło, że zamiast podpłynąć do brzegu, oddalała się od niego. Była w takim szoku, że nawet z pomocy roślinności nie umiała skorzystać, ani z własnej maddary. Nie umiała nikogo poinformować. Czy był w ogóle sens kogokolwiek wzywać? Nikt nawet nie zdążyłby przybiec, ale samiczka nie zrobiła nic, bo zwyczajnie myślała tylko o tym, aby wypłynąć na brzeg. Woda ją złapała, obejmowała swoimi mokrymi mackami, nie pozwalając uciec. Zachłysnęła się wodą, próbując złapać, choć odrobinę powietrza. Poruszała wszystkimi łapami, starając się wydostać z pułapki, w jaką padła. Zamieniło się to w walkę o powietrze. Opadała na dno, jakby woda w ogóle nie reagowała na, to co robi Nivis. To bardzo ją irytowało, jak i to, że zaraz zginie i nawet nie pożegna się z bliskimi.
_________________


«Kruszyna»
Już od małego byłeś drobnej budowy, ale dopiero gdy wyrosłeś widać efekty. Okazuje się, że Twój organizm potrzebuje mniej jedzenia niż przeciętny smok.
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

«Szczęściarz»
Fortuna jest Ci wyjątkowo przychylna. Jeśli w walce, polowaniu lub na misji nie powiedzie Ci się, możesz oszukać przeznaczenie i zmylić los. Sukces w poczynaniach jest wtedy marginalny, może jednak odwrócić Twoje szanse.
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Ostatnie użycie: 21.04.2020
 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 951
Wysłany: 2020-04-01, 11:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


Po ceremonii Iphi udał się na spacer. Cercella jak zwykle siedziała na jego grzbiecie, drzemiąc w ciszy. Samiec nie był w najlepszym nastroju, zwłaszcza jak usłyszał postanowienia Lepkiej na ceremonii. Zamiast ukarać Oko, nagrodziła go uczniem. Dała komuś tak nieodpowiedzialnemu jak on opiekę nad młodszym smokiem. Miał ochotę pluć i kląć pod nosem. Twardo stąpał po ziemi, idąc wzdłuż jednego z brzegów Zimnego Jeziora.
W pewnym momencie coś zaalarmowało Cercellę, która była bardziej spostrzegawcza niż on sam. Fretka ocknęła się i wdrapała na łeb uzdrowiciela, robiąc z niego wieżę obserwacyjną. Wspięła się na tylne łapy, rozglądała. Znalazła. Choć nie musiała go nawet informować, pluski towarzyszące topieniu się smoka usłyszałby nawet głuchy. Iphi przystanął na moment. Ktoś się topił, to na pewno. Nie jego sprawa, nie? Jak ktoś był na tyle głupi by się wpakować do wody nie potrafiąc się w niej poruszać to prze-... zaraz, on zna to rude futro. Wytężył wzrok, a potem nastąpiła prędka, zimna kalkulacja.
- Tsk - mruknął pod nosem.
Kompanka zeskoczyła z jego pleców. Potrafiła pływać, ale swoimi rozmiarami tylko by mu przeszkadzała. Samiec wziął rozbieg i wskoczył do wody susem na miarę pumy, nadrabiając tym samym odległość od brzegu. Podpłynął bliżej topiącej się Wodnej (ironia...) i zanurkował widząc, jak ta się miota w szoku. Zbliżył się do dna i odbił od niego łapami, aby wpaść plecami na brzuch adeptki. Wziął ją w ten sposób na plecy. Chwycił jedną z przednich łap do pyska, w miarę delikatnie i bez pozostawiania na niej śladów ugryzień, aby przytrzymać samicę. Wynurzył się, żeby oboje mogli zaczerpnąć oddechu. W miarę szybko zabrał ją na płyciznę. Nie miał w ogóle krzepy, ale na szczęście wypór wody mu pomagał z jej ciężarem. Na płyciźnie znalazł oparcie w łapach i udało mu się wykrzesać odrobinę siły by zabrać ją na brzeg. Położył się i wysunął spod ciała Lisicy.
- Czyś ty upadła na gło- - znowu urwał, gdy zobaczył w jakim była stanie. Nie gadała, przestała w pewnym momencie się nawet ruszać. - Szlag - warknął pod nosem.
Pochylił się nad nią i nasłuchiwał oddechu. Był, ale jakby go nie było. Prawdopodobnie nałykała się za dużo wody. Samiec oparł łapę o jej pierś, bez naciskania na nią. Wpuścił maddarę do jej organizmu bez pozwolenia, nieprzytomna mu go i tak nie da. Zaczął szukać w płucach nadmiaru wody, którego się prędko pozbył. Jeśli to nie wystarczyło, zrobił to co musiał - pocałował ją. Tak jakby. Złączył ich wargi i rozszerzył jej własne swoimi, by wpuścić do środka odrobinę tlenu. Wdychał go w jej pysk, do momentu gdy ta się ocknęła. No już, wstawaj, głupi lisie.
Cercella podeszła odrobinę bliżej, zaciekawiona.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2020-04-01, 13:21   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Była już naprawdę wykończona tą walką. Czuła, że zbliża się ku własnemu końcowi. Jednak wcale nie górowała nad wodą. Nie była gotowa na śmierć, a jednak w obecnej chwili wydawała się niezwykle kojąca, niczym odpoczynek. Nic dziwnego, w końcu woda jest niezwykle zdradzieckim żywiołem! A Filigranowa nałykała się jej na tyle, że na pewno była pod jej wpływem. Woda wmawiała jej dziwne, rzeczy. Pewnie nawet zmęczenie było jedynie iluzją należącą do gry tej zabójczej cieczy. Jednak jej mięśnie już pulsowały z wysiłku, a serce ciągle mocno biło przez napływ adrenaliny. Czuła je tak wyraźnie, aż bolało. W końcu dostrzegła dziwne kolorowe plamki. Jakby znajome. Może to znowu woda tworzyła kolejne iluzje? Mieniła jej w oczach zwariowanymi kolorami. Zastanawiała się, skąd je kojarzy, to było ostatnie, co udało jej się zapamiętać. Odpłynęła, woda wykończyła jej organizm, na tyle, że zemdlała. Ledwo oddychała, przez płyn, który wypełniał jej płuca. Zapewne, gdyby umarła, byłaby to bezbolesna śmierć, prawie jak w śnie, ale jednak jaka żałosna. Ktoś jednak nie dał jej tak łatwo odejść i uparcie walczył, aby wróciła do świata żywych, choć nawet dobrze nie zdążyła odejść.
Nagły skurcz zmusił ją, do wykrztuszenia z siebie resztki wody na ziemię poprzez kaszel. Odzyskała świadomość z dziwnym uczuciem, że jeszcze chwilę temu ktoś majstrował przy jej pysku, jednak to zignorowała. Otworzyła ślepia, patrząc na Iphiego, który stał pod słońce, przez to zupełnie go nie rozpoznała w pierwszej chwili. Zmrużyła oczy, wpatrując się w niego. A może już umarła? Kim był ten anioł, który przywitał ją w nowym życiu? Do uszu w końcu dotarł do niej śpiew ptaków i szum liści na wietrze. Rozejrzała się po okolicy. Zdecydowanie było to to samo miejsce. Żyła. Jak dobrze było żyć. Usiadła powoli cała przemoczona, przez co nie wyglądała najkorzystniej, ale nie było to dla niej w ogóle ważne. Otrzepała się z nadmiaru wody, aby po chwili znowu przyjrzeć się smokowi, który... uratował jej życie. Jak na ironie losu był to ten sam pisklak, z którym ostatnio się sprzeczała. Jak bardzo błahe były rzeczy, o które się kłócili w obecnej chwili. Teraz to widziała. Jednak zdecydowanie wydoroślał. Nawet udało mu się nieco podrosnąć, dzięki czemu był w bardziej przybliżonym do niej wzroście, co zapewne dużym pocieszeniem nie było, gdyż też należała to tych mniejszych smoków.
Wpatrywała się na niego. Powinna podziękować, a jednak nie potrafiła znaleźć odpowiednich słów. Wszystkie wydawały się tak bardzo niewystarczająco. Nie byli też w na tyle dobrych relacjach, aby go wytuliła z wdzięczności i zaczęła paplać, jak się cieszy, że tu jest, że ją uratował. Wtedy by było prościej. Tylko co zrobić, kiedy życie uratuje ci ktoś nieznajomy albo jeszcze gorzej, ktoś, kogo uważasz za rywala?
- Ja... nawet nie wiem jak ci dziękować... - Przyznała niezwykle szczerze jak na rozmowę z nim. Jej serce na nowo zaczęło łomotać w klatce piersiowej, tym razem przez zmieszanie i nerwy, jakie jej towarzyszyły. Nie miała nawet żadnego upominku, aby mu podarować w ramach wdzięczności, ona nawet nie wiedziała, jak się nazywał. Z drugiej strony był uzdrowiciele. Każdego nieszczęśnika by uratował. Pech chciał, że trafiła się właśnie ona.
- Ale przyznaję, że jesteś nawet odważny jak na pisklaka. - Rzuciła z niepewnym uśmiechem. Oczywiście chciała delikatnie się z nim podroczyć, przypominając mu o ich ostatnim spotkaniu. Nie miała pewności, jak to odbierze, ani czy czasem nie próbował o tym zapomnieć, więc było to stąpanie po cienkim lodzie, a jednak najpierw mówiła, a później myślała. Ugryzła się w język, zanim powiedziała jakąś kolejną głupią rzecz.
_________________


«Kruszyna»
Już od małego byłeś drobnej budowy, ale dopiero gdy wyrosłeś widać efekty. Okazuje się, że Twój organizm potrzebuje mniej jedzenia niż przeciętny smok.
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

«Szczęściarz»
Fortuna jest Ci wyjątkowo przychylna. Jeśli w walce, polowaniu lub na misji nie powiedzie Ci się, możesz oszukać przeznaczenie i zmylić los. Sukces w poczynaniach jest wtedy marginalny, może jednak odwrócić Twoje szanse.
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Ostatnie użycie: 21.04.2020
 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 951
Wysłany: 2020-04-01, 13:29   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


Odsunął się o kilka kroków kiedy smoczyca zaczynała kaszleć. Czyli oddychała, kamień z serca. Jeszcze by miał denatkę na głowie, a Lepka na pewno by mu przypisała to jako kolejną zbrodnię której nawet nie popełnił. Zauważył jak mokre futro jej ciążyło, a pewnie nie izolowało ciepła tak dobrze jak łuski. Podniósł łapę i wysuszył ją dzięki maddarze. Nivis ogarnęło chwilowe uczucie gorąca. Po chwili była już wysuszona, jakby wcale nie topiła się minuty temu. Samiec zwęził nozdrza w przecinki.
- Ciesz się, że rude futro widać pod wodą. Inaczej bym się nie zatrzymał - odparł ponuro, trudno było też stwierdzić czy to jakiś rodzaj niemiłego żartu.
Nie uratowałby każdego, skądże znowu. Nie była Ziemistą, a tylko ich odrapane pyski miał w obowiązku ratować. Nie przysięgał przed Erycalem czy kimś takim istotnym, sam władał swoim sumieniem. Przekrzywił pysk na jej słowa. Przywdział kwaśny uśmieszek. Pisklaka, mhm?
- Gra Pozorów. - Powiedział, szybko wyjaśniając o co chodzi bo jeszcze by to wzięła jako nawiązanie do sytuacji. Chociaż, może w pewnym sensie tak było? - To moje imię.
Sama znała raczej tutejsze tradycje, więc wiedziała, że żadnym pisklakiem nie był. Zerknął na Cercellę, która podeszła bliżej dużego futerkowca jakim była Nivis. Nie widziała takiego smoka. To duży gronostaj, tak? Z rogami? Próbowała powęszyć ostrożnie przy jej łapie.
Uzdrowiciel usiadł. Sam siebie nie ogrzewał ani nie wysuszał, nie czuł potrzeby. Był bardziej morskim smokiem, tylko przez krew ojca poskąpiono mu skrzeli. Woda ściekała po jego pysku, barkach i błonach, niejako lśnił w promieniach porannego słońca.
- Więc co sprawiło, że chciałaś się utopić? - zapytał bez cienia złośliwości. Z góry uznał, że nagle zmieniła zdanie przy próbie samobójczej.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2020-04-01, 15:51   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Przyjemne ciepło po chwili ogarnęło ciałko samicy. Była to zasługa Iphiego, bo sama nie zdążyła wykonać tego zabiegu, zresztą możliwe, że była na to zbyt wykończona. Kolejny powód, aby podziękować, wręcz zaczęła być podejrzliwa względem jego nadopiekuńczości. A może to na początku źle go oceniła? Może wcale nie był taki zły? Zwyczajnie zaczęli znajomość w nieodpowiedni sposób. To na pewno.
Na jego słowa uśmiechnęła się delikatnie, co mogła powiedzieć? Miał trochę racji w kwestii koloru. Jeśli chodziło o kamuflaż, zapewne jej futro nie było najlepszym rozwiązanie, ale kiedy się topi, to jest większa szansa, że zostanie zauważona. Zapewne też nie każdy by zauważył albo nie każdy zechciałby pomóc, a jednak uważała, że była to jakaś dobra strona jej kolorystyki. Nie pomyślałaby w ten sposób, gdyby nie ta sytuacja. A jednak nawet z najgorszych sytuacji można wyciągnąć coś pozytywnego, a jej wystarczyła tylko ta drobna rzecz. Jego ton był niezbyt przyjazny. Nie tylko jego wygląd się zmienił. Może w jego życiu także przydarzyło się coś przykrego? Była zbyt wścibska, aby nie zapytać, ale jeszcze nie teraz, nie kiedy odzyskuje siły. Może to drażliwy temat i pomimo wcześniejszego ratunku postanowi ją utopić? A może jego ton to kwestia ich nieprzyjaznych relacji? Nie zamierzała tego zmieniać na siłę, ale na pewno była gotowa nawet dać mu drugą szansę, dlatego to od niego zależało czy chce z niej skorzystać. Mógł nie chcieć. Zauważyła, że różnie smoki cenią sobie znajomość. Dla niektórych przyjaźń była bezwartościowa, a dla niektórych, w tym dla niej, była czymś bardzo ważnym.
Jej oszalałe serce poczuło nieprzyjemne ukłucie, wywołujące ucisk w krtani. Nawet on zdążył zostać pełnoprawnym uzdrowicielem. Czy tylko ona stała w miejscu? Spojrzała gdzieś w bok, starając się nie patrzyć na samca. Czyżby wygrał całą wojnę? Jeśli jeszcze mu zależało, to zapewne można było mu przyznać zwycięstwo.
- Rozumiem, w takim razie gratuluje osiągnięcia dorosłej rangi. Nie wiem, czy pamiętasz, jak się przedstawiałam, ale za dużo się nie zmieniło. Nadal jestem Filigranową Łuską. - Normalnego smoka by zapewne to nie zabolało, a może jednak? Nią kierowało ciągle dziecinne droczenie się i niezdrowa chęć bycia lepszą od innych. Szczerze myślała, że jej to już przeszło, że jest jej dobrze w obecnym stanie, ale nie dążyła za gryzieniem języka.
- Nie chciałam się utopić... tylko kamień mi wpadł do wody i próbowałam go wyjąć... Potem coś złapało mnie za łapę i próbowało wciągnąć na dno! - Rzuciła, na nowo wpatrując się w ciągle mokrego samca. Może teraz ona powinna go wysuszyć? Może tak robią smoki w Ziemi? W każdym razie jego mina nie wskazywała na to, aby uwierzył w potwora w jeziorze. A może tylko jej się wydawało? Westchnęła cicho z miną skruszonego, nieco naburmuszonego pisklaka.
- Dobra, nie umiem pływać. Przyznaje się... pewnie dlatego nie dostałam dorosłej rangi... i nie tylko! Długo mnie nie było swoją drogą, bo zostałam porwana... Porwana przez okropne maszkary! Gdybyś je widział, to byś się przestraszył. Dopiero wracam do stada, bo mi samej udało się uratować, bez niczyjej pomocy. - Może to przekona Iphiego? Nie potrafiła dopuścić do siebie wiadomości, że przegrała. Jej niezdrowa wizja tego, że nie wszystko stracone, nie pozwalała jej się poddać i przyznać mu, że jest lepszy. A on dobrze wiedział, że jest.
- Wysuszyć cie? - Dodała szybko zmieniając temat. W końcu nikt nie zauważy kłamstwa jeśli będzie się mu kazało myśleć o czymś innym!
_________________


«Kruszyna»
Już od małego byłeś drobnej budowy, ale dopiero gdy wyrosłeś widać efekty. Okazuje się, że Twój organizm potrzebuje mniej jedzenia niż przeciętny smok.
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

«Szczęściarz»
Fortuna jest Ci wyjątkowo przychylna. Jeśli w walce, polowaniu lub na misji nie powiedzie Ci się, możesz oszukać przeznaczenie i zmylić los. Sukces w poczynaniach jest wtedy marginalny, może jednak odwrócić Twoje szanse.
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Ostatnie użycie: 21.04.2020
Ostatnio zmieniony przez Lisia Mistyfikacja 2020-04-01, 15:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 951
Wysłany: 2020-04-01, 16:40   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


Na pewno dziecięce czasy miał daleko za sobą, nawet do nich nie wracał myślami. Życie go zmusiło do spoważnienia, ale nie narzekał. Wręcz wolał siebie takim, niż jakim był wcześniej. Nie był już tak podatny na zranienia. W końcu... nikt go nie skrzywdzi dopóki sam na to nie pozwoli. Słowa mają taką wartość jaką im sam nadasz i na ile im pozwolisz. Tego nauczyła go Atina przed śmiercią. Zamierzał to zapamiętać.
Nie musiał czytać w jej myślach by wiedzieć o czym teraz rozważa. Za bardzo się odsłoniła przed nim te kilka księżyców temu. I choć nie był najlepszy w pocieszaniu, podniósł łapę i potrząsnął nią by woda ściekła na pyszczek zbyt ciekawskiej kompanki. Od razu zwiała za uzdrowiciela, w ciszy.
- Nie przejmuj się, ostatecznie niewiele to znaczy w oczach smoków. Adept, kleryk, uzdrowiciel, czarodziej... nie zmienia się to jak cię postrzegają - zapewnił. - Czegoś ci konkretnego brakuje do udowodnienia przywódcy swojej... khm, swojego doświadczenia? - zapytał, bo nie chciał używać słowo "wartość". Nie tak ją widział.
Obejrzał się z lekkim niesmakiem na wodę. Kamień. Jej. Wpadł. Mhm. Wiedział o co chodzi. Po prostu nie chciała mu mówić prawdy, a on nie zamierzał naciskać. To w końcu jej sprawy, mu nic do tego. Kiwnął głową, choć w ani słowo nie uwierzył.
- Jak chcesz sprzedać stadu tę bajkę, wymyśl coś wiarygodniejszego. - Rzucił niedbale, nie ciągnąc ją jednak za język.
Podniósł się z ziemi i pokręcił pyskiem na jej propozycję. Po cóż miałaby go teraz suszyć? Pomijając fakt, że sam mógłby to zrobić.
- Nie ma potrzeby, i tak zaraz znowu zmokniemy - uśmiechnął się półgębkiem i wskazał jezioro. - Właź. Tylko do kostek, a nie po brzuch, bo drugi raz cię dźwigać nie będę. - Mruknął, choć raczej nie mówił na poważnie. Nie stałby jak brzoza obserwując jej śmierć.
Sam wszedł do wody po kostki, nie głębiej. Na razie nie widział powodu. I chciał też sprawdzić, na ile smoczyca się boi pływania, a na ile to kwestia braku zdolności. Jakoś wątpił by nikt nie chciał w stadzie jej tego nauczyć, przecież pisklaki się tego uczą. Chodziło o coś innego.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2020-04-01, 18:28   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Wpatrywała się w niego szczerze zaskoczona słowami samca. To było zupełnie sprzne z tym co mówił ostatnim razem, kiedy go spotkała. A może tylko ona to tak odebrała? Zdecydownie miał racje, a przynajmniej Filigranowa się z nim zgadzała. Zmienił się, na lepsze, bo wydawał się jakiś taki milszy. Choć nadal mógłby być bardziej radosny. Cóż nikt nie jest idealny, podobno.
- Jak się domyślasz, brakuje mi umiejętności pływania... zresztą kamuflażu też, moje dwie ogromne słabości... - Przyznała. Zresztą młodszy smok zbyt łatwo ją przejrzał. Była aż tak przewidywalna? To na pewno fatalna wiadomość dla niej, bo miała szczerą i ogromną nadzieje, że chociaż tworzenie tego typu bajek jej wychodzi, że może chociaż wmówić innym, że jest bardziej zdolna. Jednak nawet w kłamaniu kulała. Coś w środeczku kazało jednak się nie smucić i ciągle myśleć pozytywnie. To coraz bardziej przypominało robienie dobrej miny do złej gry.
Wiadomość, a raczej rozkaz wejścia do wody nie wywołał u samicy entuzjazmu. Ani trochę. Nawet chciała powstrzymać samego Iphiego przed wejściem do jeziora, ale się zatrzymała. Spojrzała z przerażeniem na wodę. To jezioro chwilę temu próbowało ją zabić. Zdradziecki żywioł, nie potrafiła widzieć tego inaczej. Ona początkowo nawet nie chciała wejść do wody, a grunt nagle zniknął jej spod łap. Jakim cudem teraz miało być bezpiecznie? Przełknęła ślinę. Filuterny nie zniknął pod wodą. Może jednak w tamtym miejscy było bezpiecznie? Jej strach jednak paraliżował ciało na tyle, że nie potrafiła wejść nawet do tej płytkiej wody. Mimo, że chciała spróbować to nie potrafiła się przemóc. Spojrzała na samca z błaganiem o litość, ale w końcu westchnęła cicho i podeszła nieco bliżej. Pacnęła niepewnie wodą, zaraz klepiąc mocno dno, aby się upewnić, że jest twarde i bezpieczne. Robiła tak na każdym kroku, z każdą łapą rozpraszając muł na dnie, ale w końcu wszystkie jej łapy były zanurzone i choć nie tonęła to trzęsła się ze strachu z przerażeniem patrząc na wodę jak na najbardziej przerażającą istotę. Zamknęła więc oczy i odetchnęła starając się uspokoić.
- Myślisz że mogę już wyjść? -
_________________


«Kruszyna»
Już od małego byłeś drobnej budowy, ale dopiero gdy wyrosłeś widać efekty. Okazuje się, że Twój organizm potrzebuje mniej jedzenia niż przeciętny smok.
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

«Szczęściarz»
Fortuna jest Ci wyjątkowo przychylna. Jeśli w walce, polowaniu lub na misji nie powiedzie Ci się, możesz oszukać przeznaczenie i zmylić los. Sukces w poczynaniach jest wtedy marginalny, może jednak odwrócić Twoje szanse.
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Ostatnie użycie: 21.04.2020
 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 951
Wysłany: 2020-04-01, 19:48   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


- A co pływanie ma do czarowania? - zapytał w eter, cicho prychając. Doprawdy, bzdurne mieli wymogi. Wszystkich po kolei chyba tutaj pogrzało, a nie mieli nawet świeżej wiosny. Zauważył jednak jej nastrój. Nie to żeby się mu udzielał, bo martwy dla wszystkich i samego siebie był od jakiegoś czasu, jednak nie życzył nikomu by tak skończył. Przeklął w myślach sam na siebie nim coś dodał. - Grunt, byś ty w sobie widziała wartościową jednostkę. Smoki nie będą szanowały kogoś, kto nie szanuje samego siebie. Więc zamiast zabiegać o rangę która jest bezwartościowa, skup się na sobie. To nie pozycja w stadzie cię definiuje.
Obserwował z uwagą jej reakcje na wodę. Ciekawe. Wszystko się wyjaśniło. Ona się tej wody zwyczajnie bała! Wydawało mu się to absurdalne, ale wyśmiewanie jej nie było w jego interesie. Już nie. Zmrużył ślepia i podszedł bliżej samicy. Stanął prostopadle do niej, naprzeciwko jej lewego barku.
- Czego się obawiasz w wodzie? - zapytał wprost. - Tylko żywioł. A strach to tylko głupia emocja. Ma taką siłę, na jaką sama mu pozwolisz. Wszystko dzieje się tylko w twojej głowie. Spójrz...
Po tym słowie podciął jej przednią lewą łapę, aby częściowo się wywróciła. Nawet nie zanurzyłaby całej nasady szyi w wodzie, gdy lądowała w bezbolesny sposób na dnie, przodami ciała. Tylne zapewne się utrzymały. Uzdrowiciel skorzystał z okazji i przełożył łapy nad jej grzbietem, stając nad nią. Blokował ją brzuchem, by nie mogła wstać. Jeżeli było trzeba, przywiązałby ją. Nie wierzył w lekkie podejście do takich spraw. Uważał, że strach się powinno łapać za rogi i z nim zmierzać jak na drapieżnika przystało.
- Nie toniesz. Nic ci nie jest. Widzisz? To tylko woda - mówił, pozwalając jej by się położyła na dnie, z wystającym znad tafli wody rudym grzbietem oraz szyją. - Przede wszystkim musisz się przyzwyczaić najpierw do wody. Jej temperatury, inaczej wycieńczysz organizm zanim zaczniesz pływać na poważnie, bo wyczerpiesz energię którą masz na dany moment. - Tłumaczył. - Wsłuchaj się w szum wody. W śpiew ptaków. Uspokój oddech, zwalcz strach.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2020-04-01, 20:44   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


- Chyba chodzi o to, aby być przygotowanym na wszystko... tak mi się wydaje, ale nie wiem dokładnie... - Przyznała nieco ściszonym głosem. To zapewne i tak niczego nie wnosiło. Nie była w końcu pewna swoich słów. Może powód był zupełnie inny, a ona popełniła błąd, nie pytając o to. Mimo to się wypowiedziała, nie gryząc się w język. W przeciwieństwie do samca, który mówił z pełną pewnością. Wpatrywała się w niego z ciepłym, ale delikatnym uśmiechem, zanim jeszcze weszła do wody. Odebrała to, jak słowa wsparcia, które naprawdę bardzo poprawiły jej humor. Poczuła się ogromnie pewna siebie i swoich zdolności. Była w końcu niczego sobie smokiem. Na pewno znalazłaby wiele własnych zalet, gdyby tylko chciała.
Niesamowita rzecz się stała, kiedy weszła do wody, bo cała jej pewność siebie zniknęła, ustępując miejsca strachu.
- Dopiero co prawie zginęłam w wodzie, to chyba dobry przykład tego, jak zabójcza potrafi być? - Zerknęła na niego kątem oka. Strach był ostrzeżeniem przed zagrożeniem czyż nie? Nie powinien być niczym złym. Po chwili jej łapa została podcięta. Poślizgnęła się na włoskim dnie przez panikę, jaka ją dopadła. Woda była płytka i nic się nie działo, ale woda była coraz bliżej jej pyska. Znacznie bliżej niż chwilę temu. Dlatego chciała się podnieść. Filuterny jej to jednak uniemożliwił.
- Zabawna historia, ale nie mogę się przez ciebie podnieść... - Powiedziała ze spokojem, który w ogóle nie towarzyszył jej sercu. Za blisko wody. Za blisko. Nic jej się nie działo, to była prawda, ale ciągle czuła niekontrolowany niepokój. Przez długi czas nie chciała się położyć całym ciałem. W końcu to jednak zrobiła, kładąc się w wodzie. Ciągle mogła oddychać. Wszystko było w porządku, a mimo to czuła chłód wody, który obejmował część jej ciała. Postanowiła się też go posłuchać i uspokoić siebie, aby pokonać strach. Przymknęła oczy i odetchnęła, starając się zachować całkowity spokój. Iphi musiał się naprawdę uzbroić w cierpliwość.
Spojrzała na niego, dopiero kiedy poczuła, że nawet jej serce się uspokoiło.
- Robi się zimno, może przełożymy to na... Nie! Zrobimy to właśnie teraz! Musimy to zrobić! Czuje, że jestem gotowa! - Już dobrze wiedziała, że odciąganie tego było najgorszą opcją, a teraz czuła, że jest w końcu na to gotowa. Na pewno bardziej nigdy nie była. Zresztą był obok Iphi, na pewno nic złego się nie stanie.
_________________


«Kruszyna»
Już od małego byłeś drobnej budowy, ale dopiero gdy wyrosłeś widać efekty. Okazuje się, że Twój organizm potrzebuje mniej jedzenia niż przeciętny smok.
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

«Szczęściarz»
Fortuna jest Ci wyjątkowo przychylna. Jeśli w walce, polowaniu lub na misji nie powiedzie Ci się, możesz oszukać przeznaczenie i zmylić los. Sukces w poczynaniach jest wtedy marginalny, może jednak odwrócić Twoje szanse.
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Ostatnie użycie: 21.04.2020
 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 951
Wysłany: 2020-04-02, 12:33   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


- To nie woda cię prawie zabiła, tylko własna głupota - powiedział dosadnie. - Nie obwiniaj przyrody za twoje błędy. Jeżeli się potkniesz ścigając krowę, i złamiesz przy tym łapę, czyja to wina? Krowy, bo uciekała, czy twoja, bo się zagapiłaś? - podsunął jej taką myśl.
Czekał cierpliwie, aż się uspokoiła. Mogło to trwać chwilę, mogło trwać pół dnia. Jemu się zasadniczo nigdzie nie spieszyło. Dopiero gdy miał pewność co do jej decyzji, i tego, że mu nie zwieje, przeszedł nad nią, stając obok samicy. Równolegle do niej.
- Jest kilka technik pływania, ja wolę tę konkretną, więc jej cię nauczę. Najwyżej sama zmienisz swój styl jak się do tego przyzwyczaisz - odparł.
Obejrzał się na Cercellę. Kompanka kicała po brzegu i za czymś goniła, doskonale wiedziała czego mu trzeba. Wolał dostać prawdziwe żyjątko, niż polegać na maddarze. Chciał pokazać samicy o co chodzi, na innym stworzeniu, zamiast na sobie lub jej samej. Uważał to za bardziej kształcące. Podszedł do brzegu i przejął to, co wiło się w pyszczku gronostaja. Była to mała traszka. Uzdrowiciel chwycił ją za ogon, a potem wrócił do Nivis. Pokazał jej na dłoni co tam przyniósł.
- Widzisz? To traszka. Taki wybitnie mały smok - powiedział, choć nie była to do końca prawda. - Spójrz jak pływa.
Po tych słowach opuścił łapę, aż dłoń zanurzyła się w wodzie. Płaz od razu zaczął płynąć, kołysząc ciałkiem na boki, łapami tylko odrobinę wypychając wodę na boki lub zagarniając ją pod siebie. Manewrował ogonem, ale w gruncie rzeczy to tułów pracował najmocniej. Wrócił uwagą do smoczycy.
- Co zaobserwowałaś? W jaki sposób się poruszała? - zapytał, sprawdzając jej skupienie.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2020-04-02, 14:58   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


- Naturalnie będzie to wina rzeczy, o którą się potknęłam. - Odparła, ale dobrze wiedziała, że trzeba być uważnym i że nie jest to wina natury. Chciała raczej pożartować i może nieco rozluźnić atmosferę, ale nie była w tym najlepsza. Trudno jednak było myśleć o wodzie jako o czymś nie zabójczym jak o czymś w zupełności bezpiecznym. Pewnie, gdyby nie upartość Iphiego nie przekonałaby się do niej i nie dałaby jej szansy. Wszystko podążało jednak ku temu, że samica spróbuje dzisiaj popłynąć. Ten sam rudy tchórz, który wcześniej topił się w wodzie.
W końcu została uwolniona, jednak nie podniosła się z powrotem. Była zbyt duża szansa na to, że kiedy wstanie, to się rozmyśli i postanowi jednak sobie odpuścić. Nie chciała już uciekać, ale dobrze siebie znała i swój stosunek do wody. Kto wie, czy zdobyłaby się znowu tak swobodnie położyć w płytkiej wodzie. Spojrzała na płaza, który znajdował się w łapie samca. Spojrzała zaraz na jego pysk, dziwnie poważnie jak na nią. Naprawdę myślał, że uzna traszkę za smoka? Nic jednak nie powiedziała, odpowiadając cichym westchnieniem. Skupiła się na sposobie pływania tego malucha, któremu szło to niezwykle zwinnie i zgrabnie, a przede wszystkim wychodziło mu to w ogóle. Czujnie postawiła uszy w ogromnym zaskoczeniu i zainteresowaniu. Ona też tak będzie pływać? Nawet delikatnie się podniosła, aby poobserwować go dłużej. To skupienie przerwał jej głos Gry Pozorów. Przyjrzała mu się i zastanowiła nad zadanym pytaniem.
- Na pewno pływała inaczej niż ja - Uśmiechnęła się delikatnie i zaraz na nowo usiadła.
- Używa zdecydowanie mniej łap, niż myślałam, że się używa podczas pływania. Jego ruch jest skupiony głównie na tułowiu. Łapy i ogon są zupełnie mniej zaangażowane, ale również z nich korzystał. o tak… Przysiadła na zadzie, aby przednimi łapami zademonstrować ruch, który wykonywał płaz podczas pływania. Zaśmiała się sama z siebie.
- Pływasz właśnie jak traszka? - Nie wiedziała, mógł w końcu pokazać ten styl pływania jako tą inną opcję, którą on nie pływa. W razie jakby chciała spróbować inaczej, a mógł właśnie zademonstrować swój sposób na jakimś innym stworzeniu.
_________________


«Kruszyna»
Już od małego byłeś drobnej budowy, ale dopiero gdy wyrosłeś widać efekty. Okazuje się, że Twój organizm potrzebuje mniej jedzenia niż przeciętny smok.
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

«Szczęściarz»
Fortuna jest Ci wyjątkowo przychylna. Jeśli w walce, polowaniu lub na misji nie powiedzie Ci się, możesz oszukać przeznaczenie i zmylić los. Sukces w poczynaniach jest wtedy marginalny, może jednak odwrócić Twoje szanse.
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Ostatnie użycie: 21.04.2020
Ostatnio zmieniony przez Lisia Mistyfikacja 2020-04-02, 15:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 951
Wysłany: 2020-04-03, 09:22   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


Nie narzucał jej z góry niczego, ale nie zamierzał biegać po lesie i łapać różnych zwierząt by pokazywać ich techniki. Ostatecznie instynkt weźmie górę i to on zdecyduje w jaki sposób smoczyca zacznie pływać, gdy przejdą do praktyki. A to miało nastąpić lada chwila.
- Aha - zgodził się. - Z drugiej strony, wiele smoków pływa jak na przykład wilki. Pracują głównie przednimi łapami, zbierając wodę przed siebie pod brzuch, podobnie robiąc tylnymi. Jak dla mnie to zbyt wiele zmarnowanej energii, daleko tak się nie dopłynie ale... co kto woli. - Wzruszył barkami.
Jej pytanie zignorował, mogła sama się domyślić. Właściwie to pływał po prostu jak krokodyl, ale nie był tego świadom. Żadnego nie widział. Uzdrowiciel stanął równolegle do samicy, a potem odbił się rozbiegiem od dna, do przodu. W końcu stracił grunt pod łapami. Znad tafli wody wystawały częściowo jego plecy z rozłożystymi błonami oraz łeb na poziomie policzków. Wił się niczym wąż, tułowiem balansując to w lewo, to w prawo, łapy mu służyły tylko za pęd lub ostry skręt. Ogon czasem go odciążał w ruchach boków.
- Tak naprawdę do pływania wiele nie trzeba. Woda sama ci w tym pomaga. Spróbuj, ale powoli. Jak będziesz mieć problemy, podejdziemy do tego nieco inaczej. - Polecił, obserwując ją uważnie gdy tak dryfował na tafli wody niczym kłoda.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13