FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Polana
Autor Wiadomość
Sosnowy Pocisk 
Czarodziej Wody
Szyszka



Stado: Wody
Rasa: Północny
Księżyce: 36
Płeć: Samica
Mistrz: Lekkość Wiatru
Partner: Przesilenie Północne
Wiek: 24
Dołączyła: 08 Wrz 2019
Posty: 1512
Wysłany: 2020-02-07, 22:59   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,A,O,Kż,Śl: 1| MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Mocarny; Niezdarny wojownik; Twardy jak diament;


Brązowa drgnęła, słysząc reakcję Szu. Zamknęła na chwilę oczy i głęboko nabrała powietrza, próbując odrzucić od siebie natarczywie powracające emocje z tamtego dnia.

Zabarwiony na czerwono śnieg, kamień, którym zastąpiła brakujący... Nie!

Otworzyła oczy.

Szu już nie było obok niej, wybuchnęła płaczem, skulona na śniegu. Szyszka przypomniała sobie, że całkiem niedawno sama leżała wtulona w Lekkość w bardzo podobnej pozycji. Powoli podeszła do siostry i położyła się obok niej, przykrywając delikatnie skrzydłem trzęsące się, zabłocone ciałko. Jej rozpacz była zaraźliwa i, chociaż smoczyca bardzo starała się być dzielną starszą siostrą, z jej oczu również popłynęły łzy.
_________________


Atuty:
Mocarny - jednorazowo +1 do Mocy
Niezdarny wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Twardy jak diament - smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Bonusy:
- Słodki Cukiereczek (Jednorazowe; zjedzony przed walką, w dowolnym momencie pozwala omamić przeciwnika, przez co traci on swój ruch!)
- Psikus Sennah (w walce z 2+ drapieżnikami 1 z nich staje po stronie smoka aż do pokonania wszystkich przeciwników - potem ucieka)

Przedmioty fabularne:
kolczyk pewnej wojowniczki :*
 
 
Wierch Skazanych 
Wojownik Ziemi
Przeklęta



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 56
Płeć: Samica
Opiekun: Oni
Dołączyła: 03 Lut 2015
Posty: 588
Wysłany: 2020-02-12, 19:03   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1 | O: 2 | A: 3
   Atuty: Silna, Adrenalina, Czempion, Pojemne Płuca


Mgliście zdawałam sobie sprawę z istnienia jakiejś "sieci". Nie korzystałam jednak sama z tego konkretnego połączenia, gdyż przemożenie się, aby użyć mocy, kosztowałoby mnie za wiele.
Musiałam więc polegać na Małym Jeleniu, ufając jej osądowi.
Z tym jednak nie miałam większych problemów, gdyż była mi przyjaciółką.
Siedziałam więc w milczeniu u jej boku, lustrując polanę spojrzeniem. Sama polana, jak to polana, wolna przestrzeń, sporo śniegu. Wokół drzewa tworzące, mniej więcej, krąg.
Najpierw pojawiła się jakaś pstrokata młódka Nie znałam jej. Nie mogłam znać, musiała się wykluć dużo, dużo po tym, jak rozdzieliłam się z Falami po tym, jak pozwoliły mi dojść do siebie.
Kolejna smoczyca zaś majaczyła w mojej pamięci, ale mgliście. Nie ma co się oszukiwać, przez czas pobytu z Falami, to z Belenus miałam najlepszy kontakt.
Nie wiele rozumiałam z ich dziwnej mowy. Z konsternacją przyjęłam widmo ogłoszeń: umarła.
Zmarszczyłam nos, była to jedyna reakcja na te wiadomości.
Śmierć. W walce. Dobra śmierć. Tak, jak chciała. Mimo to, odczułam pustkę straty. Liczyłam ujrzeć to czarne cielsko raz jeszcze.
Kiedy Szuwarek odbiegła, płacząc, skupiłam się na lądującej brązowofutrej. Tutaj ekspresja mojego pyska okazała się znacznie żywsza. Przymrużenie ślepi, ruch łbem na bok.
- A ty to Fala... Wybacz siostrze tamtą walkę - mruknęłam, nie spuszczając oczu z młódki.
Niedobrze, wcale, ale to wcale nie spodobała mi się myśl, że okaleczyłam jedną z Fal. Nieumyślnie, ale jednak.
Kiedy Brązowa ruszyła do Szuwarku, zarzuciłam pomysł pocieszania. Młode lepiej pocieszy młode.
_________________
Oh, jak bardzo pragnęłam się uwolnić.
Obudzić. W końcu przetrzeć oczy. Wokół mnie świat płynął, jakby nigdy nie istniał.
Szara zasłona mgły - niewyraźne kontury.
Oh, jak bardzo pragnęłam się obudzić.
Dzień za dniem egzystowałam. Nie czułam nic, prócz cierpienia.
Wściekłości.
Pożerającej mnie skutecznie, po trochu.
Traciłam duszę.
Oh, jak bardzo pragnęłam się uwolnić. Obudzić.
W końcu przetrzeć oczy.
Czasami pośród nocy widziałam światło.
Gwiazdy.
Marzyłam wtedy, że jestem czymś więcej, niż cieniem.
Rozpostrzec skrzydła i wzlecieć.
Zawsze jednak spadałam.
Na dno.


Atuty:
*Adrenalina* Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na akcje fizyczne (bieg, obrona, atak)
*Czempion* Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego
*Pojemne Płuca* Raz na walkę smok ma -2 ST do ataku opartego na smoczym oddechu. Dodatkowo efekt pasywny: -1 ST do obrony przed smoczym oddechem



Ziemia - Żywiołak
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 1
B, Skr, Ma, MO: 1
 
 
Mały Jeleń 
Piastun Ziemi
a może psycholog?



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samica
Opiekun: Villyemo, Fenlie
Wiek: 26
Dołączyła: 15 Lis 2019
Posty: 187
Wysłany: 2020-02-20, 19:17   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 5
   U: B,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,ŚL:1 M: 3
   Atuty: Spostrzegawcza; Empatia; Altruistka; Znawca terenów


    Umarła.
    Wiadomość ta wstrząsnęła samicą. Wpatrywała się w młodą niewidzącym wzrokiem, podczas gdy myśli z trudem trawiły nowy fakt. Belenus nie żyje... Nie zdążyła spotkać jej ponownie.
    I choć nie była z nią tak blisko, jak pozostałe Fale... Gorycz ścisnęła ją za gardło. Cierpienie widoczne na twarzach przyjaciółki i jej podopiecznych również nie pomagało. Cierpiała podwójnie, przez ból własny i ich!
    - ...Rozumiem. - Szepnęła, odprowadzając szeroko otwartymi oczami Szuwarek. Czuła się, jakby jej ciało zamieniło się w kamień, nie zdolne do najmniejszego ruchu... Poza łbem, gdy wzrok sunął po najbliższej okolicy, nie mogąc na niczym znaleźć zaczepienia...
    - Ona... nie cierpiała długo, prawda? Kochała walki, nawet za tak wysoką cenę... - Wydusiła z siebie, czując, jak wilgotnieją jej oczy. Belenus... Utracili cenną cząstkę Wędrujących Fal!
_________________

I Spostrzegawczy
II Empatia:

-2 ST do mediacji, -2 ST do nakładania więzi.
III Altruista:
-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
IV Znawca terenów:
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.

Drzewo genealogiczne
Wygląd
 
 
Bagienna Gawęda 
Piastun Wody
Uczona Czapla



Stado: Wody
Rasa: Bagienny
Księżyce: 54
Płeć: Samica
Dołączyła: 02 Lis 2019
Posty: 206
Wysłany: 2020-03-02, 18:18   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 4
   U: W,B,L,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1| Pł: 2
   Atuty: Wierny druh; Empatia; Altruista; Magiczny Śpiew;


W przeciwieństwie do Rucze, Szyszka wiedziała jak się zachować. Czapla z pewnym wzruszeniem patrzyła, jak brązowa idzie pocieszyć Szuwarek. Tak, ona pewnie to zrobi najlepiej, a tymczasem...
Bagienna nie wiedziała, co kryło się za słowami Atiny. Sama Atina nie wyglądała na wzruszoną, za to Mżawka... To chyba nie dziwne, że Piastunce szybko uleciało z głowy tajemnicze zdanie Wojowniczki.
Może to widok poczynań Szyszki, a może po prostu potrzebowała chwili czasu... Tak, czy siak, w końcu zdołała się ruszyć. W kilku krokach podeszła do Mżawki i zamknęła ją w delikatnym uścisku. Prawe skrzydło na grzbiecie drugiej Fali, łeb lekko owinięty wokół szyi. Ale niezbyt mocno, gdyby jednak uznała, że nie chce mieć z nimi doczynienia...
- Wybaczoj nama. Powinnaś inaczyj się o tym dowiedzieć... Powinnyśmu tobu o tym powidzieć - zaczęła cicho. Tak, aby tylko Mżawka i stojąca obok Atina ją usłyszały. Nie chciała przydawać młodym więcej zmartwień. Po chwili znów kontynuowała, tym razem tak, że każda Fala na Polanie mogła ją usłyszeć. - Nawyt jiszlo, to umarła szczęśliwa. Odyszła tak, any chciała odyjść... Sama wiesz, jaka była - zakończyła spokojnie, próbując się uśmiechnąć, choć w tej pozycji żadna ze smoczyc mogła tego uśmiechu nie zobaczyć... Może to i dobrze, bo wyszedł dość nieporadnie.
Tymczasem zapomniany przez wszystkich Kokatrys nie wiedział co ze sobą zrobić. Biec za młodą Wojowniczką? Pójść za Rucze? A może... No, nie wyglądała, jakby miała depresję, ale jej też na pewno było smutno!
Darmozjadowi najwyraźniej spodobała się ta “zabawa” w pocieszanie i podszedł o krok bliżej Atiny. Zaćwierkał coś pogodnie, wyraźnie kierując to ćwierkanie do Wojowniczki. Przecież nie będzie stał obojętnie obok! To, że niczego po sobie nie pokazała, nie znaczy, że nie chce się wyżalić, czy coś... Zwłaszcza, że dopiero co za coś przepraszała. Coś na pewno leży jej na sercu, a to znaczy, że potrzebuje wsparcia pewnego przyjacielskiego Kurczaka!
_________________
 
 
Pogodna Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Drzewny
Księżyce: 14
Płeć: Samica
Opiekun: Wysłanniczka Nieba
Mistrz: Wysłanniczka Nieba
Wiek: 22
Dołączyła: 04 Lut 2020
Posty: 132
Wysłany: 2020-04-02, 00:39   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 2| P: 2| A: 2
   U: W,B,L,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Ostry słuch; Szczęściarz;


//Inny czas
Jak to młode smoki w jej wieku, Paqui uwielbiała się bawić się z innymi. Kompani, czy smoki, nie miało to większego znaczenia. Tego dnia, przechadzając się po grocie, zauważyła niespokojnie dreptającą na zewnątrz, białą sowę. Młoda adeptka zdążyła już wcześniej polubić się z nią, w końcu przez to, że należała do jej siostry, często się widywały. Smoczyca biegiem ruszyła w stronę Hedwigi, bo tak właśnie miała na imię ta sowa, pragnąc zachęcić ją do wspólnej zabawy. Ta jednak wzbiła się w powietrze, gdy tylko zobaczyła biegnącą ku niej Pogodną. I ruszyła przed siebie, jakby w całkiem losowy kierunku. Paqui, nie mając jeszcze do końca wyćwiczonych skrzydełek, biegła po ziemi, podążając za uciekającą sylwetką.
Dla smoczycy było to dość dziwne zachowanie. Szyszki nie było, więc czemu była tutaj Hedwiga? I czemu tak bardzo od niej uciekała? Paqui nie znała na to odpowiedzi. Postanowiła sprawdzić, dokąd zmierza sowa, znikając tym samym z czujnych oczu członków stada.
Biegła. Biegła bardzo długo, podążając za niewyraźnym kształtem, raz po raz znikającym między drzewami. Aż w pewnej chwili... Zniknął na dobre.
Paqui, przestraszona, rozejrzała się dookoła. Nie znała tego miejsca. Nie miała pojęcia, gdzie się znalazła. Nie czuła Hedwigi, nie czuła nikogo z Wodnego stada. Ani nawet Falki. Była sama... Dla lepszego rozeznania wyszła z lasu na sporą polanę. Wszystko wyglądało dla niej nieznajomo. Spogląda w różne strony świata nawet nie była do końca pewna, z której strony przyszła. Ze strachu skuliła się w trawie. Liczyła, że Hedwiga zaraz wróci.
Nie spodziewała się, że niedługo kogoś spotka. I nie będzie to sowa siostrzyczki.
 
 
Krągła Łuska 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Wiek: 27
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 194
Wysłany: 2020-04-04, 15:20   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,Kż,Skr,Śl:1 A,O:2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


I na polane zawitała jeszcze jedna samiczka. Dość duża samiczka. Bowiem Noir zaszczyciła tą okolice swoją obecnością. Wesoło wkroczyła na polane, podskakując leciutko na swoich dużych łapach. Aż... dostrzegła, że coś leży w trawie. To coś było małe. I ciężko było jej rozpoznać co to było. Przysiadła więc na swym zadzie wpatrując się w owe coś, aż nagle przemówiła, kładąc się na swoim brzuchu.
- Hej, ho! Czy ktoś tu jest? - Krzyknęła wesoło, wyczekując odpowiedzi.
_________________


Atuty:
I silny -
II szczęciarz - W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie. [Następne życie (15.05)]
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1241
Wysłany: 2020-04-04, 22:30   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun;


Oh spotkanie!
Generalnie pewnie wszyscy czytający spodziewają się narracji w której do dwóch samiczek - Jednej większej, drugiej przy niej drobniutkiej (szczególnie jeżeli przyjrzymy się temu, jak rozkładają się rasy i ich rozmiary) dołączy wesoły, rudy Piastun Plagi i wszyscy będą się świetnie bawić! Otóż nie tym razem..
Noir i Paqui miały chwilę spokoju w której mogły się zapoznać, chociaż Wodna wydawała się trochę zestresowana straceniem z oczu kompana swojej starszej siostry. Fakt - Sama na terenach na których idzie spotkać każdego z obcych stad.. Chociaż Ognista nie wydawała się wcale smokiem, który mógłby zrobić jej krzywdę..
W pewnym momencie rozległ się głośny ryk, gdzieś w zalesionej części Polany. Smoczyce ledwo przekręciły tam swoje główki, mogły dojrzeć wielkie, włochate bydle z długimi rogami które miało poharataną klatkę piersiową a spod włosia wychodziły ostre kły. Warczało, bez ostrzeżenia mknąc w stronę.. Okej, mknąć to za dużo powiedziane. Szło bowiem topornym krokiem i mogło się wydawać że idzie na nich, jednak Noir mogła spostrzec że owe bydle spoglądało gdzieś w bok - Jakby szukało schronienia przed czymś? Chociaż było zauważalnie rozdrażnione..
- MORTADELAA!! - rozległ się krzyk na który włochaty grubas odwrócił się a potem.. Czym prędzej pobiegł w krzaki, próbując się schować.
- Wychodź moja słodka! WIEM CO ZROBIŁAŚ I CHOWANIE SIĘ NA WSPÓLNYCH NI--Oh. - Tam skąd przybył bies, wyłonił się smok. Niezbyt masywny, cały futrzasty posiadający burzę rudych loków i odznaczający się złoty kolczyk w nosie. Zapach niósł dziwny. Niby to Plagi, jednak wyczuwalna była tutaj znacząca nuta goździków i.. Chyba jakiegoś innego smoka. Północny uśmiechnął się szeroko, poruszając długaśnymi uszami a kolczyki odegrały swą pieśń.
- Wybaczcie że wam przeszkadzam! Burdig, Chochlik Miłości, jestem Piastunem Plagi i.. Szukam mojego kompana, który się przede mną ukrywa perfidnie. Nie przebiegał tędy jakiś tłusty bies?
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
 
 
Pogodna Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Drzewny
Księżyce: 14
Płeć: Samica
Opiekun: Wysłanniczka Nieba
Mistrz: Wysłanniczka Nieba
Wiek: 22
Dołączyła: 04 Lut 2020
Posty: 132
Wysłany: 2020-04-06, 21:32   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 2| P: 2| A: 2
   U: W,B,L,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Ostry słuch; Szczęściarz;


Wystawiła delikatnie łepek z traw, gdy poczuła obcy zapach. Widziała zbliżającego się, dużego, głównie brązowego smoka. Pachniał... Inaczej, niż dotychczas spotkane gady. Jakby bardziej ostro, dymnie. Zapewne pochodzi z innego stada. Takiego, którego Paqui nie mogła jeszcze poznać. Może z Ognia? Zapach mocno to sugerował.
Skuliła po sobie uszka, gdy usłyszała głos przybysza. Był głośny, bardzo głośny. Choć Pogodna była przyzwyczajona do częstych hałasów we Wspólnej Grocie, tak przerywający ciszę krzyk zawsze wydawał się bardziej donośny, niż był w rzeczywistości.
Przybyła gadzina położyła się w trawie. Wyglądało na to, że obecnie nie jest zbyt groźna. Paqu mogła ostrożnie się przywitać. Wstała powoli, wyłaniając się z wysokiej kępy.
- Paqui tu jest. Paqu się zgubiła. -mówiła cicho, ze strachem w swoim piskliwyn głosie. Zrobiła dwa krótkie, ostrożne kroki w stronę smoka.
Paqu psybiegła tu za Hedwigą. To sowa siostsycki. Ale zgubiła się w lesie... Kim jesteś? Widziałaś białą sówkę? - dodała już nieco spokojniej. Miły pyszczek przybysza raczej nie sprawiał wrażenia chęci morderstwa na młodej adeptce.
Potem uszka Pogodnej na nowo położyły się wzdłuż jej główki. Zareagowały tak na donośny ryk, który rozległ się od strony lasu. Jakaś paskudna maszkara wyczłapała stamtąd jakby szukając schronienia. Paqui opuściła niżej łepek. Czy to jedno z dzikich stworzeń, które żyło w tych gęstwinach? Jeśli by tak było, mogło stanowić niezłe zagrożenie. Na szczęście - Paqu nie musiała obawiać się go zbyt długo. Wyglądało na to, że jakiś smok go szukał.
Smok... Pogodna była pewna, że już kiedyś rzucił się jej w oczy. Te łuski, te rude loki... Te motyle skrzydełka. Tak, to ten smok jeszcze nie tak dawno temu śpiewał i grał w Świątyni. Ten potwór był jego kompanem? Zupełnie mu nie pasował. Paqu mogła by mu znaleźć lepszego kompana. Takiego, który pasowałby do jego aparycji. Może tą wiewiórkę, która biegła ostatnio po drzewie? Była tak ruda, jak jego loki.
Pogodna Łuska, Paqui...Adeptka Wody. -przedstawiła się na podobnej zasadzie, co piaatun... Właśnie, piastun? Jak Chmurka? Czyli pewnie też zajmuje się nauką pisklaków, jak ciocia! Pewnie też musi być bardzo miły!
Podniosła powoli łapkę i szponem wskazała w stronę zarośli, w które uciekł stwór, zwany przez rudego biesem.
 
 
Krągła Łuska 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Wiek: 27
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 194
Wysłany: 2020-04-07, 23:34   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,Kż,Skr,Śl:1 A,O:2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


Tym małym, łuskowatym cosiem okazał się - ku zaskoczeniu samej Noir - Pisklak. W dodatku bardzo uroczy pisklak! Chociaż z tego co mówiła, to zgubiła się... Jak to możliwe! Co za nieodpowiedzialni rodzice ją wychowywali!
- Ja jestem Noir! - Obwieściła radośnie, podchodząc nieco bliżej samiczki. - I niestety nie widziałam białej sówki, ale nie musisz się o nic martwić, ponieważ pomogę ci wrócić do domu! - Rzekła, jednak zaraz potem zobaczyła uciekającego biesa. Natychmiast stanęła w pozycji obronnej, żeby wstawić czoła temu co ma nadejść, jednak ku jej rozczarowaniu... Tą bestią okazał się piastun plagi, z czerwoną grzywą. Jedyne co można u niego porównać do bestii, to dość spory zad... biedaczek... pewnie tak samo wcinał jak ona, ale jemu akurat poszło wszytko w zad.
- Noir, przyszła wojowniczka i odkrywczyni ognia! - Rzekła dumnie wypinając swoją pierś. - A bies... Pobiegł gdzieś tam. - Rzekła pokazując pazurem zupełnie inne miejsce, niż te w którym ukrył się bies. Cóż... mimo wszystko bardziej zaufała biesowi. W końcu ten Chochlik mógł być w owczej skórze...
_________________


Atuty:
I silny -
II szczęciarz - W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie. [Następne życie (15.05)]
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1241
Wysłany: 2020-04-08, 00:20   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun;


Kiwnął łbem, słuchając samiczek. No, samiczek ponieważ Chochlik sam uważał się już za dosyć starego.. Chociaż jakby się tak na niego spojrzało to wyglądał na maksymalnie trzydzieści księżyców - Aparycja Piastuna zatrzymała go ostro w czasie, więc pewnie nawet umierając ze starości (Daj Ci losie) będzie wyglądał na młodzika. I tak - Wiewiórka świetnie by mu pasowała, chociaż właśnie groźny bies, który służył jako ochroniarz czynił z tego absurdalny obraz. Szkoda że nie mógł wziąć ze sobą Berlinki - Ta ucieszyłaby się z towarzystwa Młodej Wodnej. Poruszał krągłym zadem, rozprostowując zadnie łąpy.
- A więc miło mi was poznać! Noir, sąsiadko z Ognia i Paqui, dziecię Wody. Chociaż hmm nie wyglądasz na Pogodną teraz.. Coś się stało? - przechylił łeb, uśmiechając się czule a jego pytanie w istocie było przepełnione troską. Pokazała w miejsce zarośli, lecz sprzecznie z tym miejsce, które wskazała smoczyca. Zamruczał z zastanowieniem, nie biorąc pod uwagę tego iż Ognista bardziej chroniła tu zad Mortadeli.
Piastun pomyślał chwilę i już miał odstawić teatrzyk w postaci "Widzę Mahvran, patrz Mortadelko!" korzystając z tego że jego kompanka Czarodziejkę Plagi uwielbiała.. Jednak przez więź poczuł co się święci.
- Ahhh, już wiem gdzie jest! I chyba znalazła coś interesującego! - Plagijczyk machnął ogonem, mijając samice i samemu poszedł w te "dobre" krzaki. Odgarnął łapą liście by z rozbawieniem obserwować swoją towarzyszkę. Biesicia siedziała przy ziemi, majtając ogonem na prawo i lewo. Odbijał się on jak bicz a łeb tłusta miała zadarty do góry... Gdzie na gałęzi siedziała sobie śnieżnobiała sówka!
- Chyba chętnie by sobie przekąsiła tego ptaszka.. Czy to kompan którejś z was? Sowy zazwyczaj latają po nocy.. - mrugnął najpierw bardziej do Noir bo Paqui wydawała się zbyt mała by posiadać kompana. Ale może to czyiś kompan, który jej pilnuje.
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
 
 
Pogodna Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Drzewny
Księżyce: 14
Płeć: Samica
Opiekun: Wysłanniczka Nieba
Mistrz: Wysłanniczka Nieba
Wiek: 22
Dołączyła: 04 Lut 2020
Posty: 132
Wysłany: 2020-04-09, 01:31   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 2| P: 2| A: 2
   U: W,B,L,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Ostry słuch; Szczęściarz;


- Noil. - próbowała powtórzyć jej imię. Krótkie, niby bardzo proste, ale zawierało "ulubiony" dźwięk. Choć sama Paqui, nigdy nie poprawiana przez nikogo, nawet nie widziała w tym większego problemu.
Martwiła się o Hedwigę. W końcu Pogodna sama goniła ją aż tutaj. Może gdyby przestała od razu, to szybko sama by wróciła? Jedno było pewne, Paqui nie zamierzała wracać bez kompana siostry.
Trochę zdziwiło Pogodną, że Ognista wskazała inny kierunek, niż ten właściwy, w którym pobiegł bies. Przecież też to widziała, nie mogła się pomylić. Czyżby zrobiła to specjalnie?
- Paqu zgubiła się. I zgubiła Hedwigę. - westchnęła smutno, odpowiadając na pytanie piastuna. Gdy w jakiś sposób wyczuł, gdzie powinienem szukać swojego kompana, samiczka odprowadziła go wzrokiem, gdy minął je, udając się w odpowiednim kierunku.
Wtedy Burdig odezwał się znowu. Sowa?! To musiała być Hedwiga! Paqui momentalnie zerwała się z miejsca. Niemal pośliznęła się na resztkach śniegu, próbując przybiec jak najszybciej w okolice piastuna.
Stanęła niedaleko niego, wyciągając szyjkę ku górze. Wzrokiem przeglądała wszystkie gałęzie, aż w końcu biała sylwetka wpadła jej w ślepia. Tak! Znalazła się!
- Tak! To sowa Sysuni! Sysuś posła na misję. Hedwiga została w Glocie... I Paqu chciała się pobawić. Hedwiga zacęła uciekać, odlatywać. O Paqu biegła za nią. I jest tutaj. - wyjaśniła z grubsza historię tego, jak się tu dostała. Ucieszyła się z odnalezienia sowy... Tylko jak sprawić, by znowu nie zaczęła uciekać.
Ostatnio zmieniony przez Pogodna Łuska 2020-04-09, 07:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krągła Łuska 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Wiek: 27
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 194
Wysłany: 2020-04-10, 15:20   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,Kż,Skr,Śl:1 A,O:2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


Noir bardzo się nie podobało, gdy wspomniał o zjedzeniu sowy. Według niej powinien w tej kwestii pilnować swojego kompana zwłaszcza, że plaga do najbiedniejszych nie należała jeżeli chodzi o mięso... Zabijanie w tym przypadku było zwyczajnie okrutne...
- Chcieć sobie może dużo rzeczy... - Rzekła, nie ukrywając swojej irytacji. - Ale chyba sam masz na tyle rozwiniętą moralność, że nie pozwolisz jej na to? Coś mi podpowiada, że u siebie macie wystarczająco dużo mięsa, aby można było to załatwić bez zabijania... kogokolwiek.... - Ostatnie słowa były kluczami, bowiem nie pozwoli, aby sowie się coś stało. Jeżeli nie atakuję, to nie widzi powodu, z atakowania jej.
Gdy usłyszała od Paqui, że jest to kompan jej przyjaciółki, ewentualnie kogoś z rodziny, bo trudno było jej to stwierdzić. Jednak to jasno nakreślało sytuacje, dla nich wszystkich. Dlatego się nieco rozluźniła.
- Nie musisz się o nic bać Paqui. Znam parę smoków z twojego stada. Jak chcesz to mogę odprowadzić cię na granicę, a z stamtąd ktoś ciebie odbierze. - Po czym przeniosła swój wzrok na piastuna. - Tak właściwie to co tutaj robisz?
_________________


Atuty:
I silny -
II szczęciarz - W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie. [Następne życie (15.05)]
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1241
Wysłany: 2020-04-12, 21:48   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun;


Mortadela oblizała lubieżnie pysk by zaraz mruknąć z niezadowoleniem. Popatrzyła w stronę Piastuna który póki co słuchał Pogodnej z uśmiechem na mordzie. A więc to kompan jej siostrzyczki! Sysynia.. Nie znał takiego smoka, czy to jakaś rodzina Fena? Albo Fala, której jeszcze nie poznał?
- Oh rozumiem! Znam obie wasze Piastunki Paqui, powiadomię jednak Rucze o tym że tutaj jesteś.. Chociaż mając kompana chyba mają na Ciebie dobre oko - mrugnął porozumiewawczo, wysyłając Gawędzie krótką wiadomość mentalna by poinformowała ona rodziców małego ozeska a potem pogłaskał Pogodną po łebku.
Wrócił wzrokiem na Noir a w jego ślepiach rozbawienie się nie kryło.
- Oczywiście że panuje! Powiedziałem jedynie to, co czuje moja kompanka! Ja sam nie pochwalam zżerania kompanów innym. A co tu robię.. - popatrzył wymownie na biesice, która znalazła się już przy nich i niczym ochroniarz Piastuna siadła tuż za nim, trochę.. Skruszona.
- Mam jeszcze drugiego kompana, hipogryfa jednak on zajmuje się pilnowaniem najmłodszych piskląt Plagi. Nie tylko moich ale również tych, które należą do innych smoków. Jest zwinna, wszędzie się wciśnie i potrafi w razie czego szybko zabrać pisklę od niebezpieczeństwa. Odłożyłem jej porcję jedzenia by sobie zjadła jak wróci a ta oto tu Pannica, zwana Mortadelką zeżarła swoje, jej i jeszcze dobierała się do zapasów mojego partnera - na wyjaśnienia Chochlika, biesica znów prychnęła. On zaś zaśmiał się i lekko pogłaskał jej masywny łeb.
- Ale obiecała teraz być grzeczna. Co słychać w Ogniu, tak poza tym? Nie widziałem Poszeptu dobre trzydzieści księżyców! W sumie Rucze też dawno nie widziałem.. - jakoś tak przyszło mu na myśl, skoro mowa o innych piastunach..
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
 
 
Pogodna Łuska 
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Drzewny
Księżyce: 14
Płeć: Samica
Opiekun: Wysłanniczka Nieba
Mistrz: Wysłanniczka Nieba
Wiek: 22
Dołączyła: 04 Lut 2020
Posty: 132
Wysłany: 2020-04-13, 23:11   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 2| P: 2| A: 2
   U: W,B,L,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Ostry słuch; Szczęściarz;


- Ale Paqu jest juz duza! Paqu jest adeptką i skoli się na łowcę. Jak mamusia! Paqu znajdzie stado... Tylko powiedzie, w któlą stlonę. - odpowiedziała na słowa dużej smoczycy. Skoro już sama tu przybiegła, to powinna sama wrócić. Jedynie potrzebowała drobnych wskazówek... A przynajmniej tak myślała.
- Ale Budyńku, plosę nie wołać Luce. Ani Chmulki, ani zadnej z mamusi. Paqu sobie poladzi! Hedwiga na pewno wie, jak iść. Tylko... Paqu nie wie, cemu uciekała. - mówiła do piastuna, po drodze myląc jego imię. Do tej pory była takim grzecznym dzieciakiem. Na prawdę nie chciała sprawiać problemów. Położyła uszka po sobie, gdy smok ją pogłaskał. Potem dłuższą chwilę tak już zostały. Nie wiedząc, że sygnał już został wysłany, patrzyła na niego błagalnym spojrzeniem. Błyszczące ślepka,, łepek uniesiony i lekko przechylony w lewo, wargi lekko drżące, ułożone w smutną podkówkę.
- Co to hipoglyf? - spytała, nie znając do tej pory nazwy tego stworzenia. W sumie też nadal nie wiedziała, co piastun tutaj robi.
 
 
Krągła Łuska 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Wiek: 27
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 194
Wysłany: 2020-04-19, 14:16   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,Kż,Skr,Śl:1 A,O:2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


Zapytana o swoje stado, przysiadła zastanawiając się nad tym. Bo... ostatnio była tak bardzo podekscytowana otaczającym ją światem, że za bardzo się nad tym nie zastanawiała. Piastun wspomniał też coś, o Poszepcie, ale go głównie widywała na ceremoniach, na których też nie podjęła z nim nawet jednej rozmowy. Coś na zasadzie, że był. Ona też była, ale nic poza tym.
- A tam nic specjalnego. Lorek co jakiś czas odprawia ceremonie. - Po czym cicho szepnęła do niego, żeby Paqui nie usłyszała, nie właściwych rzeczy. - I chyba kręci coś ze swoją zastępczynią. - Dalej wróciła już do normalnego tonu. - Ale tak ogólnie, to jest raczej spokojnie. Chociaż jakoś się w to nie zagłębiałam. -
Następnie przeniosła wzrok na Paqui. - Z pewnością jesteś już duża! Tylko mi samej trudno jest wskazać, gdzie znajduję się granica wody. W ogniu byłoby mi dużo łatwiej. Ale możemy razem odszukać drogę do twojego domku! -
_________________


Atuty:
I silny -
II szczęciarz - W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie. [Następne życie (15.05)]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 10