FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Ustronie
Autor Wiadomość
Poszept Nocy
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 80
Płeć: Samiec
Partner: Spuścizna Krwi
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 704
Wysłany: 2020-05-09, 09:02   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 5| A: 4
   U: B,Pł,Skr,A,O,MA,MO,MP,Śl,Kż:1|L,M:2|W:3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Altruista, Magiczny śpiew, Opiekun


    Pokaz umiejętności? Oho! Obgryziony Kolec niewątpliwie był zdolnym Wojownikiem szkolonym przez Championa Viliara. Był o wiele śmielszy od Aqena, który specyficznie postrzegał świat. Ale i on do wszystkiego dojdzie swoim tempem.
    - Mm, brak specjalnych życzeń, chyba że masz na coś ochotę. Obawiam się że częściej walczę słowem niż szponami. Ale jeśli obiecasz że spróbujesz jej nie zabić to możesz zaczepić moją gryficę - Brzask walczyła na wojnie z Ziemią i wygrała ze swoim smoczym przeciwnikiem. - Mrugnął pogodnie do syna. Piastun oczywiście potrafił walczyć, ale nie była to jego najlepsza strona. Potrzebował dobrego bodźca do walki na serio, a raczej nikt nie zamierzał tu krzywdzić piskląt.
    Założył naszyjnik na szyję Rakty, czule muskając przy tym jej szyję miękkimi palcami.
    - Prawie. Pamiętasz bransoletę którą nosiłem na rogu? - Uśmiechnął się lekko. Półksiężyc na szyi Wojowniczki zachował z niej jedynie kamień szlachetny i srebrny metal, całkowicie ukształtowany magią Piastuna.
    Brzask nie robiła sobie zupełnie nic z niezadowolonego pisklęcia. Większa od większości smoków bestia wydawała się być perfidnie zadowolona, praktycznie nie czując dziecięcych ataków na swoim grzbiecie przez gęste futro i pióra. Gdy doniosła małą jaszczurkę do rodziny położyła się wygodnie, obserwując Vulkina w opiekuńczy sposób.
    - Wyspany? - Akaer zagaił pogodnie do pisklęcia wgryzającego się ochoczo w jego kostkę. Futro chroniło go w większości przed ostrymi ząbkami, a to co czuł to ignorował. Valanyan nie szczędził mu cierpliwości. - Vulkinie, poznaj swoją rodzinę. Ta piękna Wojowniczka to Twoja mama, Rakta. A to Twój brat, Griiraseoth.
_________________
He who's looking forward and behind.

→ boski ulubieniec - spotkanie duszka raz na polowanie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
→ szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na jeden sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
→ altruista - -2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
→ magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika:- 2 sukcesy
→ opiekun - -2 ST dla kompana.

W posiadaniu: na szyi ma medalion słońca z grawerem "Własność Rakty. Nie dotykać, grozi śmiercią"; naszyjnik z cytrynu w kształcie księżyca oprawiony w srebrny metal; Sztuczka


BRZASK
S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
U: B,L,Skr,Śl: 1| A,O: 2

KK

JUTRZENKA
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
B,L,Skr,MA,MO: 1

KK

Art by HarrietMilaus
 
 
Wściekły Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samiec
Opiekun: Poszept Nocy
Mistrz: Wpier.. Sztorm Stulecia
Dołączył: 27 Kwi 2020
Posty: 39
Wysłany: 2020-05-22, 01:06   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 2
   U: B,Pł,W: 1
   Atuty: Ostry Wzrok


Gryzienie najwidoczniej nie działało, bo kostki taty nie udało mu się przegryźć chociażby do krwi! Nie widząc żadnych efektów Vulkin popuścił zacisk, głośno sapnął i usiadł na zadku, skupiając uwagę na pozostałej obecnej tu dwójce.
Po co ten mniejszy wystawiał palec? Może chciał go stracić? Nie wiedział, ale.. nie zamierzał go gryźć. Gryzieni przez niego mogli być tylko tata i Brzask, więc zamiast tego trącił go nosem, a potem liznął delikatnie szorstkim jęzorem, bo z tego co zrozumiał byli rodziną, i to bliską. Następnie wstał i obwąchał bezpardonowo brata, wyczuwając same zapachy charakterystyczne dla stada Plagi, niezbyt przyjemne dla nosa, ale cóż, to jego sprawa jak pachnie. Od smoczycy obok natomiast czuł praktycznie to samo, ale również coś metalicznego i kuszącego, coś czego wilczurek nigdy wcześniej nie czuł. Bez wahania podreptał do niej, czując jak wcześniej wspomniana woń stopniowo wbija mu do nozdrzy. Coś głęboko w środku kazało mu rozewrzeć piekielnie szeroko paszczę i ugryźć mamę, tak samo jak gryzł tatę, i choć tego nie chciał, to tak zrobił. Wbił kiełki w jej łapę, machając ogonem i warcząc głośno, co w wykonaniu pisklaka wyglądało i brzmiało conajmniej komicznie. Taki już miał sposób na okazywanie czułości.
_________________
~Atut I: Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3250
Wysłany: 2020-06-02, 17:26   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Prychnęła, słysząc odpowiedź najstarszego z ich synów. Pokręciła głową, cmokając z udawanym niezadowoleniem. Rzuciła nawet oskarżycielskie spojrzenie Akaerowi, ale w złotych ślepiach majaczyły rozbawione błyski.
- Widzisz? Wkładasz w wychowanie piskląt cały swój czas i serce, a wystarczy jedno spotkanie z ojcem, a ostaje pazurem prosto w serce - powiedziała, łapiąc się w melodramatycznym geście za serce. Tak, Grii potrafił być niezwykle wyszczekany. Po kim on to ma? No dobrze, przyznajmy się od razu, to wina Akaera! Słysząc pytanie Griiraseotha wskazała na grube futro Piastuna Ognia.
- Gdzieś tam twój tata ukrywa prezent ode mnie. Chociaż powinien nosić go na wierzchu, żeby wszyscy widzieli... Możesz spróbować go wymacać - zaproponowała mściwie. jak się tak tuli, to niech pogmera i poszuka medalika w kształcie słońca, z pięknym i niezwykle sugestywnym napisem "Własność Rakty. Nie dotykać, grozi śmiercią." Prezent dla partnera, a jednocześnie ostrzeżenie dla każdego, kto zechciałby położyć łapy na jej własno... ukochanym.
Spojrzała z uznaniem na Akaera i polizała go po policzku w geście podziękowania.
- Cóż za poświecenie - wymruczała z zadowoleniem do ucha partnera. W końcu dał jej coś swojego. Coś, co należało wcześniej do niego a co specjalnie dla niej przerobił. Kto by nie chciał takiego prezentu? Na dodatek tak ładnego?
Potem skupiła uwagę na najmłodszym z piskląt. Vulkin... Podobało jej się. Podobnie jak zachowanie syna. Aqen był młodości równie obiecujący, a wyrósł z niego... No, Aqen. Poruszyła lekko palcem, w który wgryzł się malec. Jego kiełki nie przebiły twardych łusek, ale z pewnością były bardzo ostre, a w przyszłości zrobi z nich właściwy użytek.
- Dobrze. Wrrr na wrogów. I celuj tam, gdzie zaboli najbardziej. Na przykład tutaj - powiedziała do malca, "łaskocząc" go pazurem po podgardlu. Ostra końcówka szpona przejechała po skrytej pod futerkiem skórze, łaskocząc, ale nie robiąc mu żadnej krzywdy.
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Obnażony Kieł 
Wojownik Plagi
Griiraseoth Zaradny


Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Spuścizna Krwi*, Poszept Nocy
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 1225
Wysłany: 2020-06-09, 23:26   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,W,L,Pł,M,A,O,Śl,Skr,MP,MA,MO,Kż: 1
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik;


Tak, matka potrafiła bardzo dobrze odgrywać emocje. Jeden gest czy jedno słowo i od razu każdy wiedział co miała na myśli. W odpowiedzi zachichotałem krótko, tym razem powstrzymując się przed złośliwą odpowiedzią. Cóż, trzeba było dozować dawki...
Natomiast wzmianka o prezencie całkiem mnie zainteresowała. Ojciec miał tak grube futro, że przy pierwszej próbie tulenia nawet nie poczułem, że coś w nim ukrywa! A co to takiego mogło być? Naprawdę nie miałem pojęcia, dlatego przekrzywiłem tylko łebek, obdarzając tatę zaciekawionym spojrzeniem.
- Oooch... Jakie skarby skrywasz, tato? - wymruczałem, powolutku sięgając łapą do jego piersi. Naprawdę zamierzałem poszukać tego tajemniczego przedmiotu, szperając między kosmykami futra. No chyba że samiec postanowi mnie powstrzymać. Wtedy obszedłbym się smakiem... ewentualnie poszukałbym innego sposobu. No dobra, ta druga opcja faktycznie była bardziej prawdopodobna!
A potem obróciłem łeb w kierunku gryficy, która najwyraźniej została nazwana Brzaskiem. Duża. I puszysta oczywiście! A do tego wyglądała na zdecydowanie milszą niż stojący nieopodal bazyliszek. Jednak tym co najbardziej przykuło moją uwagę była wzmianka o wojnie i wygranej przez kompana bitwie.
- Była wojna? I ty też brałeś w niej udział? - zadałem pytanie, z wyraźnie roziskrzonymi oczami. No tak, rozlew krwi i urywanie łbów - idealny temat na pierwszą rozmowę z ojcem... Jednak skoro walczył słowem, jak to sam ujął, to powinien całkiem chętnie mi o tym opowiedzieć. Prawda?
Nim zdążyłem zdecydować co zrobić w sprawie gryficy i cichaczem rzuconego mi wyzwania poczułem, że mój palec pokrywa się czymś lepkim i mokrym. Rozwarłem szeroko ślepia, obserwując zachowanie brata. Nie bardzo wiedziałem co o tym sądzić. Wszystkich gryzł i szarpał, a mnie postanowił potraktować inaczej? Powinienem poczuć się z tego powodu nieakceptowany czy wyjątkowy? Cóż, chyba nie było sensu zbyt długo się nad tym zastanawiać, bo Vulkin i tak był zbyt mały, żeby potwierdzić lub zaprzeczyć moim podejrzeniom. Tak więc uśmiechnąłem się tylko i pozwoliłem mu mnie obwąchać. Jednak już w tym czasie rozmyślałem jak by mu tu grzecznie dokuczyć. W końcu nawet jego nie mogło ominąć przekomarzanie pomiędzy rodzeństwem, prawda? Ostatecznie pochyliłem delikatnie łeb, żeby zrównać się z nim wysokościom i nim zdążył odejść dmuchnąłem mu delikatnie do ucha. Ot, malutki psikus!
Już chwilę później, po roześmianej ucieczce od brata, znajdowałem się przed gryficą, rozmyślając nad tym co powinienem w tej kwestii zrobić. Cóż, jedyne czego mi zabroniono to jej uszkadzania, a przecież to i tak nie było moim zamiarem. Zamiast tego stanąłem na tylnych łapach i starałem się dostać do jej dzioba, tak jakbym chciał ją objąć przednimi kończynami.
- Ale ona duża! I do tego wydaje się milsza niż bazyliszki razem wzięte- powiedziałem, obdarzając wszystkich zebranych uradowanym uśmiechem - Może mógłbym się pohuśtać? - wymruczałem pytanie, zwracając się zarówno do ojca jak i jego kompanki. Jednocześnie wcale nie tłumaczyłem co mi chodzi po łbie, ale pewne było jedno - jeśli się zgodzą, to będę mógł pokazać jak silne mam mięśnie. Albo tylko się wygłupię. W każdym razie zawsze warto spróbować!
_________________
Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.


Klucha
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr: 1
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1390
Wysłany: 2020-07-16, 20:29   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


W okolicy zimnego jeziora zjawiła się samotnie wędrująca lewiatanka. Dlaczego tu była? Ha'ara umówiła ją z pewnym smokiem Ognia. Samicą precyzując. Lewiatanka wiedziała, że jej wybawienie miało błękitne futro i było zdecydowanie mniejsze (choć dla Havrun każda skrzydlata jaszczurka była malutka) niż ona. Samica usiadła na swoim ogonie wypatrując łowczyni.
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
 
 
Błękit Nieba
Łowca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Opiekun: Słodycz Życia
Partner: Płomień Wiary
Wiek: 25
Dołączył: 02 Wrz 2018
Posty: 3107
Wysłany: 2020-07-17, 12:24   
   A: S: 3| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,MO,MA,MP,M:1 | Kż,Śl:2 | Skr:3
   Atuty: Ostry Węch, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury


Błękit już zmierzała. Wylądowała przy lewiatance nieco niepewnie patrząc na stworzenie.
Wyciągnęła jednak z torby pół porcji mięsa z kóz[2/4 miesa] i podsunęła je Hav. Sama odsunęła się pozwalając lewiatance na skonsumowanie swojego posiłku. Obserwowała ją dokładnie. Jakie to dziwaczne stworzenie!
_________________


Atuty:
- Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła].
- Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
- Przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
~

Wdrapała się na: Przebłysk Wspomnień, Zew Płomieni, Poszept Nocy, Olchowy Kolec, Ignifir(jeleń), Słodycz Życia, Pancerny Kolec, Grabieżca Fal. Łaknienie Pożogi, Noir, Sztorm Stulecia
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1390
Wysłany: 2020-07-17, 19:11   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


Havrun obserwowała puchatą smoczycę. Wyglądała trochę jak Ha'ara tylko była bardziej niebieska. Może powinna je ze sobą poznać? Myślała sobie tak do czasu, aż nie zauważyła mięsa. Wyszczerzyła kły w uśmiechu, który zajął niemal cały jej wężowy pysk. Wyglądało to jakby Havrun miała już rzucić się na Nubes, lecz w mgnieniu oka ciężkie ciało oceanicznego stwora wręcz runęło na kozie mięso. Silne ramiona rozerwały ciało na kilka kawałków [2/4], które kompanaka drobnej uzdrowicielki połykała w całości. Po skończonym posiłku Havrun lubieżnie oblizała wargi i... poklepała łowczynię po główce. A to takie dobroduszne i słodziutkie. Teraz tylko wrócić do domu... Po kąpieli. W każdym razie lewiatanka zniknęła zaraz łowczyni z oczu.

//zt
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10